Dodaj do ulubionych

Operacja w Zielonej Górze

21.10.09, 16:10
Czy ktoś operował dziecko z rozszczepem wargi i podniebienia w
Zielonej Górze u doktora Nowaka ?
Polecano mi bardzo tego chirurga w szpitalu w którym urodziłam
córeczkę z rozszczepem .Pani neonatolog namawiała nas na Zieloną
Górę ,twierdząc że nie trzeba jeżdzic i szukać po Warszawie bo
doktor Nowak jest najlepszym specjalistą.Z tego co wyszukałam w
internecie wynika że pan doktor jest specjalistą chirurgii i
urologii dziecięcej i głownie zajmuje się leczeniem stulejek u
chłopców.Nie zdecydowałam się na leczenie u Niego.Może jest ktoś kto
operował rozszczep u doktora Nowaka?
Obserwuj wątek
    • ella.78 Re: Operacja w Zielonej Górze 24.10.09, 21:53
      w zielonej gorze operuja jak dziecko skonczy 1,5 roku i prawdopodobnie na
      miesiąc dziecko ma zagipsowane 2 rączki aby nie rozdrapywało szwów. jestem z
      okolic zielonej gory i bylam na wizycie u tego doktora - nigdy bym nikomu go nie
      polecila. byl niemily, wizyta trwala ok 3 minuty - zobaczyl malego w pzrelocie
      nawet nie zdażylismy mu czapeczki ściągnąc . skasował 100 i we wrzesniu mielismy
      miec tzw wizytę kontrolna a w W-wie 17.09 mielismy juz operację. choć jechalismy
      ponad 500 km dwa razy (pierwsza wizyta i operacja) i choc troche te wyjazdy
      kosztowały, ale zapożyczylabym się i pojechała nawet 1000 km, aby synek jak
      najprędzej mógł funkcjonować normalnie. dla dziecka ( jak i dla rodzicow)
      operacja w wieku 6 m-cy a 1,5 roku to kolosalne róznica. Terminy w IMiD są
      długie, więc radzę się śpieszyć.
      • viastrada300 Re: Operacja w Zielonej Górze 25.10.09, 11:22
        Mogę tylko podpisać się pod tym co napisała ella.78, ja z córką
        byłam już przyjęta na oddział chirurgiczny w Zielonej Górze do
        planowanej operacji i gdzieś w podświadomości czułam, że to nie jest
        to czego potrzebuje moje dziecko. Mała też chyba to czuła, bo nad
        ranem zaczęła gorączkować. Lekarz stwierdził na wizycie, że
        powinniśmy wracać do domu i pojawić się kiedy wszystko będzie ok.
        Może głupio to zabrzmi, ale w duszy cieszyłam się, że wracamy do
        domu. Wsiadałam do samochodu i poczułam niewyobrażalną ulgę, że
        jesteśmy już za drzwiami oddziału. Po powrocie do domu znalazłam to
        forum, gdzie jeszcze swojego czasu działał czat z udziałem rodziców
        dzieci z rozszczepem. Nie będę opisywać całej sytuacji, ale mogę Ci
        napisać tylko tyle, że po tym co dowiedziałam się od rodziców
        szczęka mi opadła i w jednej chwili obwiniałam siebie za to, że tak
        długo pozwoliłam sobie zwlekać z operacją córki z drugiej strony
        miałam żal do dok. Nowaka, że pozwolił nam tak długo czekać.
        Specjalista jego klasy powinien wiedzieć lepiej odemnie, że są już
        nowe metody leczenia rozszczepu i że nie ma potrzeby czekać tak
        długo jak my czekaliśmy. Dziecko miało wtedy skończone dwa lata. Jak
        na rozszczep to bardzo dużo. Nie wiedziałam zupełnie co w takiej
        sytuacji robić? Rodzice na czacie pisali, że kolejki są
        niewyobrażalnie długie i że powinnam natychmiast dzwonić i umawiać
        się na wizytę. Dostałam prywatny numer do dok. Surowca z IMiD i
        pamiętam jak dziś, że kiedy dzwoniłam to prowadził samochód, jak
        usłyszał, że dziecko ma niezoperowany rozszczep w tym wieku to
        zatrzymał samochód i zaczął mnie wypytywać o szczegóły. Następnego
        dnia zadzwoniłam ponownie w celu potwierdzenia terminu w którym moje
        dziecko mogłoby być operowane. Po niecałych trzech tygodniach było
        już po wszystkim. Jak będziesz potrzebowała jakiejkolwiek pomocy, to
        chętnie pomogę. Zoperowanie rozszczepu to dopiero początek długiej
        drogi jaką będziesz musiała przejść razem ze swoim dzieckiem,
        dlatego żeby było Wam łatwiej ją przejść to trzymaj się z daleka od
        dok. Nowaka, jedz do Warszawy, to będzie dla Twojego dziecka strzał
        w przysłowiową dziesiątkę. Możesz mi też wierzyć, że nikt nie
        potraktuje Ciebie tam tak jak potrafi zrobić to dok. Nowak.
        Podejrzewam, że na prywatnej wizycie ella.78 doświadczyła tylko
        namiastki tego do czego jest zdolny dok. Nowak. Z perspektywy czasu
        mogę śmiało powiedzieć, że ja dokonałam trafnego wyboru jadąc do
        IMiD i gdybym miała od początku zaczynać tą drogę to choćby nawet na
        pieszo, ale nie zawahałabym się nawet przez moment i poszłabym. Mam
        nadzieję, że udało mi się rozwiać Twoje wątpliwości co do trafnego
        wyboru jaki stoi przed Tobą, jeśli tak, to tryskam szczęściem, bo
        wiem przez co muszą przejść nasze dzieci i gdzieś w podświadomości
        czuje, że każde dziecko z rozszczepem jest mi bliskie, bo to
        wyjątkowe dzieci w nie wyjątkowej sytuacji.

    • marzena123marzena Re: Operacja w Zielonej Górze 25.10.09, 11:40
      Urszulko.Nie znam dr Nowaka.Wybierając lekarza musisz wiedzieć czy ma
      doświadczenie w takich operacjach. Stulejka to b. prosty zabieg i nie sprawi
      trudności chyba żadnemu chirurgowi.Jeśli się zajmuje tylko plastyką/chirurgią
      urologiczną to bym bardzo się zastanowiła, buzia to zupełnie coś innego.Jak nie
      chcesz do Warszawy to dużo bliżej masz Polanicę, tam od wielu lat też robią
      rozszczepy.Nie oddawaj dziecka w przypadkowe ręce!Podpisuję się pod informacjami
      powyżej IMiDZ ma duże doświadczenie w leczeniu rozszczepów.Powodzenia
      • ursz.ulka Re: Operacja w Zielonej Górze 25.10.09, 20:50
        Dziękuję wszystkim za wyczerpujące wypowiedzi,które potwierdziły
        moje przypuszczenia i obawy, aby nie powierzać jemu twarzyczki mojej
        córci .Dziękuję Bogu ,że trafiłam na to forum.
        Mamy termin operacji 29 12 09 oczywiście w Warszawie, właśnie
        jesteśmy po konsultacji.
        Ciekawi mnie tylko dlaczego tak nas namawiano na tego doktora?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka