Dodaj do ulubionych

PO OPERACJI ROZSCZEPU PODŚLUZÓWKOWEGO

29.12.09, 14:19
Jesteśmy po operacji rozszczepu podśluzówkowego ( podniebienie
miękkie). Operacje przprowadził Dr Z. Surowiec ze swoją drużyną w
klinice Medycy Urody Urszula Brumer. Jestem bardzo mile zaskoczona i
zadowolona przebiegiem operacji jak i opieką nad moim dzieckiem.
Koszt tej operacji był zdecydowanie mniejszy niż na Koziej, warunki
też lepsze, sami wybraliśmy termin operacji( nie trzeba długo
czekać). Jak dla mnie same plusy. Pan dr to wspaniały człowiek,
dawno nie rozmawiałam z tak kompetentną osobą. Dziecko miało super
opiekę - zajmowała się nim całą noc pani pielęgniarka z rewelacyjnym
przygotowaniem.POLECAM wszystkim tą klinikę i tą załogę.
PS. W związku z tym, iż udało nam się w szybkim czasie wykonać tą
operacje mam zarezerwowane dwa terminy jeden w lutym na Koziej,
drugi w Instytucie pod koniec stycznia.
Obserwuj wątek
    • felka75 Re: PO OPERACJI ROZSCZEPU PODŚLUZÓWKOWEGO 29.12.09, 19:56
      Witaj! proszę o dokładny adres i telefon tej siedziby. W przyszłości
      chcielibyśmy wykonać dermobrazję blizny, a z kozią niestety mam tylko niemiłe
      doświadczenia...z góry dziękuję.Alicja.
      • emilia132 Re: PO OPERACJI ROZSCZEPU PODŚLUZÓWKOWEGO 29.12.09, 20:48
        Ja też bym prosiła o namiary na tą klinikę.Dziekuje
    • 12lmala Re: PO OPERACJI ROZSCZEPU PODŚLUZÓWKOWEGO 30.12.09, 10:05
      Witam.Bardzo proszę o namiary na klinikę.GG715347
      • mamamilana Re: PO OPERACJI ROZSCZEPU PODŚLUZÓWKOWEGO 30.12.09, 10:12
        Medycyna Urody Urszula Brumer ul. Oświatowa 14, 01-366 Warszawa
        tel.: 0-22 353 84 98, 0-22 394 65 94 e-mail: medycyna.urody@onet.eu
        Mają też stronę internetową, ale jest w trakcie prac
        konserwatorskich.
    • marzena123marzena Re: PO OPERACJI ROZSCZEPU PODŚLUZÓWKOWEGO 04.01.10, 11:19
      Witaj Mamomilana.Możesz napisać coś więcej. Jak to wygląda? Rozumiem,że operuje
      dr Surowiec osobiście? Jakie są warunki, ile osób w pokoju,czy jest łazienka? I
      w końcu ile płaciłaś za operację.Z dzieckiem można być cały czas? Czy po zabiegu
      też się zostaje 1 dzień jak na Koziej czy dłużej?Proszę napisz więcej bo
      niestety w IMiDz to nigdy nie wiadomo czy nie spadnie się z terminu.Cieszę
      się,że już jesteście po operacji i jesteście zadowoleni.Życzę szybkiego powrotu
      do zdrowia i pomyślności w Nowym Roku.
      • mamamilana Re: PO OPERACJI ROZSCZEPU PODŚLUZÓWKOWEGO 04.01.10, 23:11
        Z mojej strony wygląda to tak:
        O 15.00 mieliśmy wyznaczoną operacje - 6 godzin przed dziecko nic
        nie jadło. Piętnaście min. przed 15.00 byliśmy na miejscu. Dziecko
        dostało jakiś płyn do buzi (to chyba ten "głupi Jasio"), Pani
        anastezjolog posmarowała mu kremem znieczulającym miejscowo rączkę i
        nóżkę - by później założyć tam wenflon. Następnie przyjechał dr
        Surowiec i można było przystąpić do operacji. Weszłam z dzieckiem na
        salę operacyjną i byłam przy usypianiu maluszka. Moje dziecko było
        nadzwyczaj spokojne. Operacja trwałaby godzinkę, ale nieco się
        przdłużyła bo Pan dr zobaczył, że dziecko ma jeszcze wędzidełko
        górnej wargi do podcięcia i też to wykonał(podobno to typowe przy
        takich rozszczepach). W trakcie trwania operacji wyszliśmy na
        spacer, gdy przyszliśmy to po 10 min usłyszałam płacz mojego dziecka
        na sali operacyjnej. Ucieszyłam się, że wszzystko jest wporządku. Po
        chwili dr wyniósł na ręcach mojego synka do jego pokoju. Dziecko
        miało włożoną sondę do karnienia, jego głos był zmieniony (obolała i
        napuchnięta krtań), z noska trochę wychodziła krew. Kilka minut po
        operacji dziecko tak załośnie płacze, ale po chwili podano mu leki
        przeciwbólowe i uspokajające i poszedł spać. Całą noc z dzieckiem
        była pielęgniarka ( Z IMID i też z Koziej z tego co się orientuje),
        jak już wspomniałam wcześniej bardzo kompetentna, znająca się na
        rzeczy osoba. Ja sama niewyobrażałam sobie zostawic dziecko z obcą
        osobą, ale teraz to popieram. Po operacji nic dziecku nie pomożesz,
        ono dostaje leki przeciwbólowe i śpi. Ja dzwoniłam kilka razy
        wieczorem do pielęgniarki i ona mi mówiła co się dzieje z dzieckiem.
        Rano o 7.20 przyjechaliśmy z mężem po dziecko, a ok. 9 wyszliśmy z
        nim szczęśliwi, że jedziemy do domu. ( jak dziecko zaczyna
        przyjmować pokarm to naprawdę ta kolejna doba nie jest potrzebna, a
        w domu dziecko inaczej się czuje niż poza nim)
        Jak weszłam pierwszy raz do tej kliniki to wydawała mi się taka
        mała, pomyślałam gdzie oni tu operują dzieci... Ale okazało się,że
        to wszystko wystarczy. Jest tam więcej miejsca niż na KOziej.
        Dziecko jest samo w pokoju z pielęgniarką. Jednego dnia operowane
        jest jedno dziecko. Nie ma tam tłoku i dużo ludzi. Oczywiście jest
        wc, jest miejsce do sporządzenia jedzenia.
        Operacja podniebienia kosztuje 3500zł + 400zł pielęgniarka - jest to
        zdecydowanie mniejszy koszt niż na Koziej. My dopłacaliśmy jeszcze
        300zł za to przecięcie wędzidełka górnej wargi.
        Po operacji możesz być z dzieckiem, a na noc to faktycznie lepiej
        iśc się "przespać", jeśli w ogóle tej nocy ktoś może spać.
        Teraz jesteśmy już tydzień po operacji i powoli o niej zapominamy:)
        Jesteśmy na dobrej drodze:)
        Pozdrawiam.
        • anihira Re: PO OPERACJI ROZSCZEPU PODŚLUZÓWKOWEGO 10.01.10, 21:31
          No nie wiem czy ten koszt w całości to tak dużo mniej wychodzi My jesteśmy po operacji na Koziej Kuba ma rozszczep podśluzówkowy podniebienia miękkiegi i prawostronny rozszczep wargi. Za operację zapłaciłam 6tyś i też mieliśmy podcięcie wędzidełka (gratis:)) za opiekę pielegniarki nie dopłacałam
          • mamamilana Re: PO OPERACJI ROZSCZEPU PODŚLUZÓWKOWEGO 11.01.10, 08:24
            anihira napisała:

            > No nie wiem czy ten koszt w całości to tak dużo mniej wychodzi My
            jesteśmy po o
            > peracji na Koziej Kuba ma rozszczep podśluzówkowy podniebienia
            miękkiegi i praw
            > ostronny rozszczep wargi. Za operację zapłaciłam 6tyś i też
            mieliśmy podcięcie
            > wędzidełka (gratis:)) za opiekę pielegniarki nie dopłacałam

            Ja za operacje na Koziej zapłacić miałam 6 tysięcy, a tu zapłaciłam
            4 200 zł - więc dla mnie mieć to 1 800 a nie mieć to jest różnica.
            Wspomne, że na Koziej operacje też miał przeprowadzać ten sam
            lekarz.
            • kasiulkawpk Dr.Urszula Brumer i jej klinika??? 03.12.10, 13:13
              Czy ktoś jeszcze miał z nimi doczynienia?
              może być priv na gazetowy mail:)
              -----------------
              • soldier-girl Re: Dr.Urszula Brumer i jej klinika??? 11.12.13, 18:52
                Ja mam dobre doświadczenie z tą kliniką. Co prawda od strony medycyny estetycznej dla kobiet, ale słyszałam wiele dobrego też o chirurgii dziecięcej, można też powoli poczytać coś ta ten temat na blogu dr Brumer (właścicielki kliniki) urszulabrumer.pl/category/chirurgia-dziecieca/
                Jeśli chodzi o opiekę i specjalistów to rzeczywiście to tam jest w 100 proc. zapewione
              • 6dinka Re: Dr.Urszula Brumer i jej klinika??? 19.02.15, 23:51
                Moja koleżanka była u dr Brumer na niciach liftingujących. Ogólnie szła tam z pozytywnym nastawieniem, bo już od dawna chciała sobie podciągnąć opadające policzki, ale efekty były lepsze niż myślała. Opowiadała potem o miłym podejściu doktor do niej, o tym że pokazywała jej na bieżąco efekty w lusterku, by mogła sobie porównać policzek przed i po. Sam zabieg też z tego co mówiła nie był drogi, a miała aplikowanych po kilkanaście nici na jeden policzek. Także wypowiadała się w samych superlatywach o tej lekarce
    • gosiaw7 Re: PO OPERACJI ROZSCZEPU PODŚLUZÓWKOWEGO 18.03.17, 06:33
      Znam gabinet doktor Brumer, sama co pewien czas jestem klientką. Ale żeby przeprowadzać tutaj operacje chirurgiczne. Przecież jest to zwykły gabinet zabiegowy, bardzo dobry do zabiegów medycyny estetycznej a nie do operacji dzieci. Czy ktoś zapytał o bezpieczeństwo, o np. stanowisko intensywnej terapii - w trakcie zabiegu wszystko się może zdarzyć. Gdzie sala wybudzeń. Jak czytam, że mama weszła z dzieckiem na salę operacyjną do czasu uśpienia to się pytam, (czy to prawda????) czy nikt nie zdaje sobie sprawy że wniosła zarazki. Bo nie ma tam miejsca by wcześniej rozpocząć znieczulanie. Naprawdę warto zapłacic te parę złotych więcej i odbyć operację w profesjonalnym szpitalu, których jest kilka w Warszawie. Przeciez to wasze dzieci. Wiem co piszę bo jestem związana z branża medyczną.
    • martyn_a1 Re: PO OPERACJI ROZSCZEPU PODŚLUZÓWKOWEGO 04.07.17, 12:29
      Koziej już chyba nie ma, teraz dr Surowiec operuje w Formmed w Babicach, nawet jeżeli trochę drożej to my wybraliśmy to miejsce właśnie ze wzgledu na profesjonalne warunki szpitalne, nie jest to żaden gabinet zabiegowy a prawdziwy szpital - miejsce oraz lekarze budza zaufanie, a to było dla nas najważniejsze
      • rudnikowa83 Re: PO OPERACJI ROZSCZEPU PODŚLUZÓWKOWEGO 10.07.17, 12:21
        Witam! u syna w wieku 16 miesięcy dopiero teraz zdiagnozowano podśluzuwkowy rozszczep podniebienia. Poradzicie jak sie za to zabrać na NFZ ? dopiero co robiliśmy dreny prywatnie i najzwyczajniej brak kasy
        • penelopa40 Re: PO OPERACJI ROZSCZEPU PODŚLUZÓWKOWEGO 12.09.17, 12:28
          na NFZ to IMID na Kasprzaka.... czyli z mojego doświadczenia horror...
          pytanie: czy ten rozszczep koniecznie trzeba operować? piszesz "dopiero teraz" w wieku 16 miesięcy... mojej córce zdiagnozowano rozszczep właściwe w wieku ... 10 lat, jest pod stałą opieką Medincusa, Kajetan/ IFIPS na Mochnackiego (miała 1 x nacięcie i 3 drenaże ucha do tej pory), obecnie ma prawie 18 lat i na szczęście rozszczepu operować nie musieliśmy... polecam konsultację u dr Agaty Szkiełkowskiej w Kajetanach.
          • basiamamamtymka Re: PO OPERACJI ROZSCZEPU PODŚLUZÓWKOWEGO 28.10.17, 22:13
            A jak z mową, wszystko bylo dobrze? Ja mam synka 2,5 roczku. Logopeda wskazala na roszczep podsluzowkowy i po fiberoskopi okazalo sie ze ma. W szpitalu na otolaryngologii powiedzieli ze nie powinnam operowac, prof. Dudtkiwicz z formmedu tez ze nie trzeba a w instytucie matki i dziecka w wawie, ze koniecznie i umowili mas na operację na luty.. co ja mam zrobic... ? Czy corka miala problemy z mowieniem albo polykaniem? Jak jest teraz?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka