Dodaj do ulubionych

Kto miał komplikacje na Koziej???

29.01.10, 14:15
Witam serdecznie, jestem przed odwiecznym dylematem tego forum. Kozia czy
Imid? Błagam piszcie co was spotkało na Koziej tzn. czy były komplikacje?
jakie? czy odpowiednio zareagowano?? Proszę jeszcze raz piszcie, tu chodzi o
zdrowie naszych dzieci. Bardzo bym chciała, żeby operowała moje dzieciątko
pani Profesor.
Obserwuj wątek
    • 1981cicha Re: Kto miał komplikacje na Koziej??? 29.01.10, 15:46
      powiem krótko operawaliśmy na koziej ale co do drugej operacji mam
      wątpliwośći ...... operacja ok po też... teraz jednak zostaliśmy
      sami z problemem!(No przepraszam logopeda stara sie nam pomóc choć
      to nie jego działka) nie chce się rozpisywać gdyż to forum
      odwiedzają różni...tak wiec samam ma watpliwośći...
    • awsr Re: Kto miał komplikacje na Koziej??? 29.01.10, 17:23
      operowalismy na Koziej. Mala nie chciala jesc wiec spanikowani dzownilismy do
      kliniki po dwa razy dziennie, Pania Profesor tez zaatakowalismy telefonem. nikt
      nas nie zbyl ani nie ofuknal. wrecz przeciwnie.
      z tego co wiem kazda dodatkowa doba na Koziewj to 400 zlotych ( 100 dyzur
      pielgniarski dzienny, 300 nocny).

      i sprawdzilo sie to co powiedziano nam na Koziej, ze niektorym dzieciom sonda
      przeszkadza i dlatego jedza mniej chetnie. Gajka 3 dnia sama wyciagnela sobie
      sonde i zaczela jesc.
    • felka75 Re: Kto miał komplikacje na Koziej??? 29.01.10, 19:59
      Mam podobne zdanie jak poprzedniczka. Nie będę się powtarzała -przejdz do
      historii.Zab na koziej, a 2 niezależnych logopedów nie wiedzac gdzie odbył się
      zab mówi że żle był przeprowadzony, w tym mgr Radkowska...nikomu nie
      polecam...trafnego wyboru zyczę!
      • ulunia_dominiczek Re: Kto miał komplikacje na Koziej??? 30.01.10, 14:26
        A może napiszecie o waszych komplikacjach,co się dzieje?11 marca moje dziecko ma
        zabieg na Koziej,drugi i powoli zaczynam się bac...
      • macca4 Jak juz piszecie, że było coś nie tak 30.01.10, 17:59
        to napiszcie konkretnie co ...
        Po pierwsze pomoże to innym rodzicom w podjęciu decyzji a po drugie takie niedomówienia brzmią niezbyt dobrze :(
        Żeby nie było - ja operowałam dziecko w IMIDz ale na Koziej też parę razy byłam :)

        Jeśli chodzi o komplikacje to ja wiem o dwóch przypadkach - w jednym dziecko miało problemy z oddychaniem po zabiegu i błyskawicznie trafiło do szpitala a w drugim było prawdopodobnie uczulone i w ostatniej chwili zrezygnowano z operacji. Oba przypadki skończyły się dobrze :)

        A jeśli chodzi o komplikacje typu nieprzyjęty przeszczep, przetoka czy brzydka blizna - to niestety może się zdarzyć wszędzie i każdemu i dużo zależy także od organizmu dziecka.
        • nataliaa0101 odpowiedź 30.01.10, 21:51
          Zgadzam się z macca4. Osobiście byłam operowana na Koziej i jestem zadowolona.
          Pani Profesor oraz inni pracownicy są mili i pomocni. Mój zabieg odbył się bez
          komplikacji. Lekarze i pielęgniarki są świetnie wyszkoleni, a każde dziecko
          indywidualnie przechodzi operacje i różnego rodzaju zabiegi.
          Ryzyko komplikacji jest wszędzie.
          Życzę wszystkiego dobrego!
        • abcde-25 Re: popieram Cię macca4 31.01.10, 13:49
          Znów zaczyna się wątek oczerniający Kozią - coś było nie tak, ale
          co? Jak macie odwagę, to piszcie, bo już był jeden z dominującą
          felką75 i ucichło. Nie lubię takich akcji, tylko konkrety mnie
          interseują. To takie biadolenie - może dziś popada deszcz, ale nie
          wiem do końca. Czarno na białym się pisze albo się nie robi zamętu,
          bo forum czytają też mamy, które dopiero urodziły i mają dylemat
          gdzie się udać.

          Dodam - operowałam córkę na Koziej i jestem bardzo zadowlona z
          efektu, opieki, całokształtu.

          WAŻNE: Na Koziej nie było jeszcze przypadku, aby przeszczep kości
          nie przyjął się u maluszka - brawa dla Pani profesor i dr Surowca!!!

          Pozdrawiam wszystkie mamy!
          • kizia_a_b nie chodzi o oczernianie ale o prawdę!!!!!!!!!!!! 31.01.10, 14:19
            stworzyłam ten wątek, aby usłyszeć prawdę, forum ogólnie wypowiada się bardzo
            dobrze o koziej i chciałabym dokonać dobrego wyboru. nie chodzi o bezpodstawne
            oczernianie, tylko o prawdę, chciałabym wiedzieć co czeka moje dziecko i co może
            się stać, z doświadczenia innych.
            • abcde-25 Re: OK! 31.01.10, 14:25
              Czekamy zatem na szczere (!) wpisy...
    • mama_kubka kizia_a_b :) 31.01.10, 18:25
      komplikacje mogą zdarzyć się wszędzie, przy każdym zabiegu. Jakiego
      rodzaju komplikacje masz na myśli ? Jaki masz dylemat ? Czy chodzi o
      to żeby w operacji koniecznie uczestniczyła Pani profesor ? No to
      taką pewność daje Kozia. Musisz zastanowić się czy jesteś
      psychicznie przygotowana do tego, aby następnego dnia jechać do domu
      i tyle. Mój syn był operowany w obu miejscach, był to nasz
      przemyślany wybór. Każde miejsce ma swoje plusy i minusy. Przyznaję
      że IMiD tych minusów (głównie dla rodzica) ma więcej.
      Zauważ, że bez względu na to gdzie odbyły się operacje, to po nich
      rodzice już rzadko, albo wcale nie zaglądają na forum, ja błąkam tu
      się tylko dlatego, że ortodonty mi trzeba fajnego :):):).
      Weź sobie kartkę, napisz za/przeciw i samo wyjdzie.

      Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie - K.
      • macca4 mamo_kubka :) 31.01.10, 21:06
        Czy to znaczy że przeszczep robiliście na Koziej??
        Mu mamy planowaną operację na końcówkę marca ale we wtorek będę miała decyzję
        ortodontów. Wcześniej się zgadzali ale teraz dr Piwowarowi coś się nie podobało
        i musimy sprawdzić.
        • mama_kubka Re: mamo_kubka :) 31.01.10, 23:10
          Cześć Kochana, tak dzisiaj rok mija właśnie. Mówię Ci ten przeszczep
          to pestka. Pewnie się trochę stresujecie, bo taka niepewność to
          chyba najgorsza. Daj znać co i jak, a na razie uściski :)
    • czesia74 Re: Kto miał komplikacje na Koziej??? 01.02.10, 08:13
      Ja jestem jak naabardziej za Kozia. Moj synek juz zakończył leczenie
      chirurgiczne z powodzeniem a nie ma jeszcze 2,5 latek. Oba zabiegi
      robiliśmy na Koziej.
      Nie rozmumiem za bardzo obaw Kizi_a_b. Przecież na Koziej nad naszym
      dzieckiem pracują te same ręce co w Instytucie. I zawsze jest Pani
      Profesor. Przecież czytając forum zauważyłas z pewnością ze
      przewijają się tylko 3 nazwiska chirurgów, pani profesor, dr
      Surowiec i dr Piwowar. I operując na Koziej masz 100 % gwarację ze
      bedą w zespole.
      Komplikacje mogą pojawić się wszedzie. Czy wystąpi przetoka czesto
      wcale nie zależy od umiejętności chirurga, blizna - to także często
      indywidualne własciwosci skóry.
      Jezeli masz takie możliwości wybierz Kozia.
    • annya11 Re: Kto miał komplikacje na Koziej??? 01.02.10, 22:29
      Córeczka była operowana na Koziej. Troszkę przerażająca była dla
      mnie wizja powrotu, ale mała zniosła podróż rewelacyjnie (działały
      podane środki przeciwbólowe). Obsługa pielęgniarska na najwyższym
      poziomie.
      Gdy jesteśmy z wizytą lekarską w naszym mieście, zwoływane jest
      dosłownie konsylium i podziwiają efekty pracy Pani Profesor.
      Obecnie córka jest pod opieką lekarzy w IMiD.
      • edytamm Re: Kto miał komplikacje na Koziej??? 13.02.10, 18:13
        Witam. Mój synek 28 stycznia 2010 miał przeszczep kości do wyrostka na Koziej.
        Wszystko odbyło się szybko bo nie mieliśmy operacji w planach ale konieczny
        okazał się drenaż i gdy zadzwoniłam 26 stycznia żeby znaleźć jakiś termin to
        dowiedziałam się że zachorowało dziecko i wolny jest 28. 27 szybka konsultacja u
        Pani profesor i 28 operacja. Mój synek miał wielki rozszczep a mimo to jak na
        razie nie ma komplikacji. Pomimo ingerencji w buzi, uszach i na nóżce jest
        spokojny, wesoły. Po 2 dniach odstawiliśmy leki przeciwgorączkowe bo gorączki
        wcale nie było. Po 3 dniach zeszła opuchlizna. Od początku chętnie je i pije
        choć tego najbardziej się obawiałam. Chodzić zaczął na drugi dzień. Na początku
        było ciężko ale już tydzień po biegał. Mam więc nadzieję ze przeszczep się
        przyjmie. Pierwszą operację też miał na Koziej w wieku 4 miesięcy. Było troszkę
        gorzej bo przez 2 tygodnie nie chciał jeść. Sondę wyciągnął sobie po 2 dniach i
        na siłę był karmiony czym się dało. Później zaczął ciągnąć smoczek bez żadnych
        problemów. Zrobiła się dziurka wielkości łebka zapałki ale lapisowanie pomogło.
        Blizny właściwie mu nie widać więc teraz nawet nie miał ruszanej. Opieka po
        operacji super. Pielęgniarki bardzo miłe i doświadczone. Pani profesor jest do
        dyspozycji właściwie zawsze. Podsumowując to poza problemem z jedzeniem po
        pierwszej operacji żadnych komplikacji nie było. Polecam więc Kozią i Panią
        profesor wszystkim którzy mają możliwości by leczyć dziecko prywatnie. Pozdrawiam
        • agniery2 Re: Kto miał komplikacje na Koziej??? 23.02.10, 12:17
          ja też tak uważa jak Pani edytamm. też zabieg był przeprowadzony bez
          żadnych komplikacji fachowość Pani prof i pielęgniarek była bardzo
          duża, nie miałam żadnych wątpliwości ani zastrzeżeń!Druga napewno
          bedzie na KOZIEJ! ale tak jak powiedziała abcde-25 że niektórzy tak
          jak felka75 coś chce a nie wie czego tak naprawdę chce!ma oczerniać
          czy nie?bo nigdy konkretów nie napisała tylko się mota... Jak
          napisałam na jednym z postów że zrobiła się rynienka na wardze to od
          razu napisała że"wkońcu się przekonałaś do koziej że nie jest tak
          dobrze" tylko że teraz 5mies po tej rynienki prawie wogóle nie widać
          wszystko zależy od ćwiczeń masaży po operacji i dajmy temu CZAS-z
          biegiem czasu wszystko najdzie na swoje nic odrazu sama się
          przekonałam!Hirurdzy mają TAM naprawdę fach w ręku!.Pozdrawiam
          trzymam w kciuki!
          • mama-wiktorii Re: Kto miał komplikacje na Koziej??? 31.05.10, 09:28
            Podpisuję się pod Waszymi opiniami. Też jestem bardzoa zadowolona z
            Koziej. Moja córeczka miała tam dwie operacje. Teraz jesteśmy 5
            tygodni po przeszczepie kości do wyrostka.
            Polecam wszystkim Panią Profesor , dr Surowca. Ja nie żałuję.
            Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka