Dodaj do ulubionych

cwiczenia pionizacji języka

18.10.10, 19:34
Witam.
Dwa miesiące temu synek skończył 3 latka,jakiś czas temu pisałam o pionizacji języka,że w ogóle go nie unosi,nie wymawia t,d,l.
Problem jest nadal,jedyny sukces to wywołanie h-cho nadal omija w słowach i na końcu z H zrobi f.
Drugi sukces to to,że uniesie język,nie jest to pełna pionizacja ale podnosi go tak,że dotknie językiem za ząbki.Natomiast na zewnątrz buzi już nie.
Powiedzcie mi co teraz robić?Jak zacząć łączyć T w sylaby?i czy ćwiczyć odrazu L oraz D których też nie wymawia?L izolacji jest,w słowach wychodzi J.
Nie ma natomiast wcale D,jest G.Jakie ćwiczenia na naukę D????
Obserwuj wątek
    • jowitka345 Re: cwiczenia pionizacji języka 18.10.10, 19:54
      Przepraszam ale czy nie powinnas zadac tego pytania logopedzie? Nie zrozum mnie źle ale myslę, ze na tym forum nie uzyskasz odpowiedzi ze względu na to, ze tutaj każda matka zajmuje sie swoim dzieckiem i jest okreslona co do ćwiczen konkretnie na swoim dziecku. Ja sama mimo, ze ćwiczę z małą nie pokusiłabym sie o rady dla Ciebie, zeby po prostu nie zaszkodzić.
    • adarn Re: cwiczenia pionizacji języka 18.10.10, 20:39
      Hej Ula,
      My mamy już pewne sukcesy. L jest wymawiane w każdej pozycji. Nie mieszałabym dziecku z gloskami i zaczełabym od "l", potem "t". Zacznijcie od ćwiczeń oddechowych dzieci to lubią i ćwiczenia będą mu sie kojarzyć z zabawą. I od takich ćwiczeń powinno się zacząć
      1.Dmuchajcie na piłkę ze styropianu kto dalej
      2. Zrób dziurkaczem kropeczki z kartki lub kup konfetti i dmuchajcie kto zrobi większy bałagan.
      3. Zabawa z piórkiem. 2 książki. Piórko na książce i należy zdmuchnąć. Druga osoba ma złapać na książkę.

      Lizanie z tego co pamietam znacie. Róbcie miny do lustra. Kto dotknie nosa jak najdalej, kto kącika ust. Posmaujcie sobie usta miodem i oblizywać. Choć to znacie pewnie też.

      Ja uznaje, że najlepsze są w pracy z dzieckiem szpatułki. Huśtaj mu język, podnoś góra dół. Potem podność za zęby na podniebienie twarde. Jak już język będzie na swoim miejscu za pomocą szpatułki niech mówi "la". JAk to opanuje to próbować bez szpatułki. Dopiero potem w wyrazach. Wtedy szukajcie wyrazów na "L", wycinajcie razem i przyklejajcie do specjalnego zeszytu. Potem Ty mówisz wyraz dziecko powtarza. Moja często potem sama się tak bawi:)

      Kup stoper. Ustał z nim, że zabawa trwa tylko 15 minut i jak zadzwoni to już koniec. Wymyśł nagrody. Ja mam córkę. Więc my mamy koraliki. Za każdy wyraz, zadanie dostaje jedno. Po 15 minutach z uzbieranych koralików wybiera sobie jeden i ma kolejny koralik to naszyjnika.

      Jak już opanujecie "l" i uznasz, że moje rady były przydatne to można zacząć od "t". Choć ta cięższa mi się wydaje. A jaką głoską DOminik zastepuje "t"? Macie dobrze opanowane "f" i "w"? A jak wygląda u Was sprawa wędzidełka? Mieliście je w końcu podcinane?

      Życzę swietnej zabawy i efektów.
      Marta
      • ulunia_dominiczek Re: cwiczenia pionizacji języka 18.10.10, 22:23
        Hej!
        Dziękuje Ci za odpowiedz.Zacznę od wędzidełka,zostało podcięte podczas przeszczepu w marcu.Ćwiczenia na dmuchanie itp.znamy.Huśtam mu ten język dzień w dzień i podnosi go,nie jest to pełna pionizacja ale do ząbków dotknie przy lekko otwartej buzi,natomiast na zewnątrz nadal nie udźwignie jęzora:)Potrafi włożyć język za ząbki i powiedzieć T ale Ta wychodzi Ka,bo nie potrafi sam tego wykonać.Tak samo jest z L,jak poproszę włoży język za ząbki powie LLLLL al w użyciu jest JJAAA.Literkę D zastępuje G,NAWET Z PODNIESIONYM JĘZYKIEM JEST G.f I w są u nas ok,gorzej z S u nas to C np. słońce,to COŃCE. Już zaczynam się tym martwic naprawdę,czas leci a efekty są ciężkie,A ile twoja córcia ma?I jak u was z T?A CO DO DRUGIEJ WYPOWIEDZI,DROGA MAMO SA NA FORUM MAMY KTÓRE PRZECHODZIŁY WSZYSTKIE TE ĆWICZENIA,TAK SAMO I ICH RADY SA CENNE I POMAGAJĄ.A DO LOGOPEDY CHODZIMY.
        • mama_kubka Ulunia :) 19.10.10, 09:51
          Mój Kuba ma teraz 4,2 lata. Zaczął podnosić język dopiero po ćwiczeniach w przedszkolu, myślę, że miał wtedy 3,5 roku. Chodzi stale do 2 różnych logopedów, ale "L", miał wywoływane dopiero na 4 urodziny.
          Zobaczę co mam w naszych materiałach, ale chyba dziś nie dam rady, więc odezwę się jutro.
          Pozdrawiam - K.
          • ulunia_dominiczek Re: Ulunia :) 19.10.10, 10:21
            Dziękuje i czekam:)
            • mama_kubka Re: Ulunia :) 21.10.10, 09:46
              Przepraszam, wczoraj nie dałam rady.

              Otóż tak, u nas sprawdza się metoda krócej, a częściej, na mieście Kuba chętnie ćwiczy 45 min, w domu 5-10.

              - język na huśtawce (od jednego kącika warg do drugiego)
              - przy otwartej buzi liczymy czubkiem języka dolne i górne zęby
              - szeroko otwarta buzia - czubkiem języka dotykamy czerwieni warg górnej i dolnej, przytrzymujemy kilka sekund
              - wysuwanie jęzeka daleko na brodę
              - przy szeroko otwartek buzi wolne oblizywanie warg czubkiem języka
              - malowanie podniebienia językiem jak pędzelkiem
              - podrzucamy do góry piłkę, w czasie gdy leci do góry czubek języka dotyka podniebienia za zębami
              - podniebienie do zjeżdżalnia: czubek języka zjężdża od zębów w głąb buzi
              - rysowanie czubkiem języka kropek na podniebieniu
              - przy lekko otwartej buzi trzeba podskoczyć, każdy podskok to język do góry
              - kląskanie jak konik
              - z języka robimy dywanik (rozkładamy język płasko na podniebieniu i trzymamy ile się da)
              - dotknij czubkiem języka krawęzi dolnych zębów, górnych, potem podniebienia za zębami
              - zawiązać duży supeł na nitce, założyć ją za 4 górne ząbki tak by supełek był między jedynkami, dotykać językiem supełka
              - narysować językiem mocną kropkę na podniebieniu tuż za zębami
              - końcem języka liczymy powoli każdy ząbek
              - glonojad: przysysamy języka na podniebieniu tuż za zębami i opuszczamy
              - stukamy czybkiem języka o podniebienie jak młotkiem
              - oblizujemy wargi w prawo, w lewo, dotykamy czubkiem do górnej, dolnej wargi i kącików ust
              - stoimy, lekko otwarte usta, unosimy język i podnosimy ręce do góry
              - pchełka: skaczemy czubkiem języka z jednego zęba do drugiego, na górze potem na dole
              - język wspina się po drabinie: dotyka krawędzi dolnych zębów, dolnej wargi, potem krawędzi górnych zębów, na końcu chowa się za górne zęby
              - siłownia: dziecko siedzi, wyciąga obie ręce do góry, rodzic lekko naciska swoimi dłońmi na dłonie dziecka: dziecko pcha jednocześnie w górę ręce i język
              - stukamy końcem języka w podniebienie tuż za zębami jak dzięcioł
              - myjemy językiem okna-zęby, od zewnątrz góra dół, potem wewnątrz

              W tym stylu właśnie sobie różne rzeczy robimy. Na początku Kuba podtrzymywał sobie język palcami, dwoma, jednym i była to generalnie masakra, ale z czasem było coraz lepiej.

              Jeżeli chodzi o "L" to powtarzał w takich "ciągach":

              LA (le, lo, al, la, ly, ol, la, ly, ol, la, lo, ul, lu, la, le, yl, ly, la, lo)
              LE (le, lo, el, le, ly, ol, lo, le, lo, le, lo, ul, lu, le, le, yl, ly, le, lo)
              LO (le, lo, ol, lo, ly, ol, lo, le, ul, lu, lo, le, yl, ly, le, yl, ly, lo, la)
              LU (le, lo, ul, lu, ly, ol, lu, lo, ul, lu, lu, lu, le, yl, ly, lu, lo)
              LY (le, lo, yl, ly, la, ol, ly, lo, ul, lu, ly, le, yl, ly, la, lo)

              Muszę teraz kończyć, ale będę zaglądać :).
        • adarn Re: cwiczenia pionizacji języka 19.10.10, 12:50
          Patrycja w listopadzie będzie mieć 4 lata.
          Wydaje mi się, że powinniście sie najpierw skoncetrować na "l". Od pionizacji języka zależy potem wymowa innych głosek. A udaje Ci się podnieść język szpatułką do poniebienia kawałeczek za zębami? Takie ma być ułożenie języka. Ustaw mu język szpatułką i ma powiedzieć "la". Jak opanuje "la" to "le, ly, lo' w zależności z jaką głoską wychodzi mu najlepiej. Potem dopiero łączyć w wyrazy. Nazywajcie zabawki wymyślonymi i niestniejącymi imionami np "Lele", "lolo". Dzieciom łatwiej wymówić nowe dla nich słowa niż te już źle utwalone.
          • ulunia_dominiczek Re: do adrn 19.10.10, 17:42
            A jak u was z T i D.Też macie z tym problem???
            • adarn Re: do adrn 19.10.10, 19:59
              Tak. Jesteśmy na etapie "t". Udaje się ją już wywołać na poczatku z samogłoską. Ale trudniej jest niż z "l". Większość dzieci rozszczepowych ma problem z "t". O ile dobrze pamiętam to są skutki uboczne uzywania medeli gdzie nie pracuje wtedy przednia część języka.
              • ulunia_dominiczek Re: do adrn 24.10.10, 11:47
                A jakie cwiczenia na rozruszanie przedniej części języka?My znamy tylko plucie tzn.kładę mu na język np.kulkę papieru i wypluwa,parskanie z wystawionym językiem.P.s.MŁODY ZAŁAPAŁ L ALE W IZOLACJI,JEDYNE Z CZYM POWIĄŻE TO LI NP.LIZAK,LIPA:)LALA TO JAJA ITD.
                • adarn Re: do adrn 27.10.10, 14:00
                  To gratuluje. To już super początek. Jak już macie w izolacji to starajcie się w jednej sylabie. A lala to trudne bo już bardzo utwalona jest zła wymowa. Pewnie LELE pójdzie mu lepiej:)
                  Co do T. Tnę karteczki na małe paski. Wystawia języka tak troche przy zamnkniętych ustach i ma powiedzieć "pa"ale tak żeby paseczek spadł. Jak już to opanuje to robi się tak samo z magicznym papierkiem. Że się kładzie na język niewidoczny papierek i dziecko tak robi. Potem są ćwiczenia z patyczkiem. Napiszę poźniej bo dziś mnie czas goni i mamy problemy zdrowotne i wpadłam do domu tylko po ubrania. Dajcie znać jak wam idą postępy z L. Mam nadzieję, że pomogłam.
                  Marta
                  • ulunia_dominiczek Re: do adrn 27.10.10, 18:56
                    Dziękuje Ci za pomoc i będę czekała na dalsze instrukcje.Skupiłam się na razie na L, i tak jak piszesz,udaje nam się LE,choć nie zawsze a La wychodzi JA, więc skupiam się na LE.Życzę zdrówka:)
                  • ulunia_dominiczek Re: do adrn 31.10.10, 14:21
                    Hej.Co u was?Czekam na instrukcje które miałas dopisać.Pozdrawiam.
                    • adarn Re: do adrn 02.11.10, 21:50
                      Oj my dopiero dzisiaj wróciłyśmy ze szpitala. Dłuuuugie 10 dni. Nie wiem jak rodzice dają rade w IMD 7 dni. Jestem godna podziwu dla nich.
                      Wracając do "t"
                      Na przód języka dobre oczywiście są również lody lub lizaki ale muszą być duże i okrągłe takie jak kiedyś sprzedawali. Wciąż można je kupić ale nie wszędzie. Zamiast lodów można używać danonki zamarznięte. Można też bawić się w niewidzialne lody. Lizać same szpatułki. O dziwo dzieciom to się podoba. Hmm ja mam malinowego a ty?:)
                      Jak już się dużo naplujecie papierków i magicznych papierków. To wtedy wystawia język jak do "pa" tylko troszke na wargi i szpatułką lekko popychamy język. Ma to symulować zęby. Po jakimś czasie prosimy, żęby dał język za zęby i powidział "ta".
                      Jesli w ostatnim ćwiczeniu znowu jest "ka" zaczynamy od początku : plucie, magczny papierek i za zębami.
                      Jak już uzyskamy "ta", ćwiczymy "te" i "ty". Bądź ćwiczymy tą sylabę gdzie najlepiej wychodzi. "A" chyba wymaga najmniej wysiłku. Można dać dziecku rączkę, żeby poczuło uderzenie powietrza od "ta".
                      Można wiąść obrazki lub puzle i powiedzieć "samochód mówi ta, rower mówi te" i dziecko wyciąga puzzle. Potem dziecko samo uklada puzzle.
                      Następnie wymysłamy wyrazy. My nazywamy zabawki Tania, Tabo, Talo i Tano.
                      I tu już sobie ładnie radzimy choć "tu" w mowie jest "ku". Wydaje mi się, że "t" jest trudniejsze, trudniej mi zobaczyć pozycje języka bo buzia jest przymknięta.
                      Ważne jest konczyć ćwiczenia czymś co dziecko naprawde lubi i nagrodą. Budzik też wydaje mi sie ważny. Niech mysli "co już koniec? ja chce jeszcze."
                      Powodzenia:)
                      • ulunia_dominiczek Re: do adrn 02.11.10, 22:39
                        Dziękuje Ci bardzo.
                        Proszę Cię jeszcze o wiadomość czy długo zajeło wam wywołanie L?tAK JAK PISAŁAM Dominik wypowiada L w izolacji, także Li,czasem uda się Le ale przeważnie jest Je.Czy skopić się na samym Le?i jak to załapie dopiero zaczynać La itd?Bo jak na razie to próbuje le,el,la itd?
                        • adarn Re: do adrn 03.11.10, 16:19
                          Samo wywołanie L dość szybko, chyba z 2 tygodnie.Użycie w mowie chyba około pół roku. I teraz mamy LOWEL, tam gdzie R to L:) i L nie jest już zastępowane J. Jak lepiej wam wymawiać LI to ćwiczcie LI. a potem poszukaj wyrazy w slowniku, które zaczynają się na LI i znajdź obrazki, które te wyrazy reprezentują. Trudniej jest powiedzieć EL. Prze LI czy LE łatwiej kontrolować ułożenie języka. Szpatułką usytuuj język na podndiebieniu tuż za zębami i mówisz wyraźnie sylabę. Sama się zdziwisz, że nagle wszystko ładnie wychodzi:) Ja dla rozrywki na koniec ćwiczeń smarowałam podniebienie miodem, można nutellą i Pati miała go zlizać językiem. Można też opłatek tam przykleić ale u nas to się nie sprawdziło.
                          Niestety mało jest dobrych logopedów, wiekszość zapełnia czas ćwiczeniami ogólnorozwojowymi. Są one jak najbardziej potrzebne ale jak dla mnie powinny być stosowane jako przerwa-przerywnik, gdy dziecko jest już troche znudzone. A macie już aparat ortodontyczny? Pamietam, że miałaś mieć brany odcisk. Zły zgryz również wpływa na niepoprawną wymowę.
                          • ulunia_dominiczek Re: do adrn 03.11.10, 20:11
                            NO niestety nie mamy,mały nie dał się dotknąć.Nie wiem,po prostu zapamiętał Panią z pierwszej wizyty,która podeszła do niego i bez słowa zaglądała do buziaka i był okropny płacz na jej widok.Według mnie nie ma ona podejścia do dzieci,chociaż jest bdb specjalistką.Mamy czekać do wiosny.Kończe bo mały woła.Będę zaglądać,dziękuje i pozdrawiam:)
                            • gosiam25 Re: do adrn 03.11.10, 21:38
                              witam. my jesteśmy 3 miesiące po operacji i jak to wszystko czytam, jak trzeba ćwiczyć z naszymi dziećmi to mnie to wszystko przeraża.
                              • agneesi Re: do adrn 03.11.10, 21:50
                                Mnie też to przeraża, wychodze do pracy po 8 wracam po 17, nie wiem kiedy tu ćwiczyc z dzieckiem. Wiki ma prawie 17 m-cy, w pon jedziemy znowu do dr Radkowskiej, mam nadzieje, że nas pokieruje z ćwiczeniami.
                                Pozdrawiam
                                • gosiam25 Re: do adrn 03.11.10, 22:37
                                  my to jeszcze nie byliśmy u logopedy dopiero na 29 mamy wizytę bo mój mały ciągle choruje i już odwoływałam wizytę. Najgorzej jest masować podniebienie bo mały tak zaciska usta , a ja nie chcę nic na siłę a jak już dotrę do buzi to mnie tak gryzie że sama się poddaje i już mam wyrzuty sumienia że nic z nim nie robię.
                              • adarn Re: do adrn 04.11.10, 20:49
                                Nie byłabym taką pesymistką:) Ćwiczenia to zabawa. To czas spędzony z naszym dzieckiem co zwieksza więź dziecka z rodzicem. W dzisiejszych czasach bardzo wiele dzieci i niestety coraz więcej ma wadę wymowy.
    • ulunia_dominiczek Re: cwiczenia pionizacji języka 19.11.10, 17:52
      Muszę się trochę pochwalić:)Domini załapał T oraz L,W MOWIE JEST JESZCZE CIĘŻKO,ALE TO JUŻ ITAK WIELKI SUKCES PONIEWAŻ NASZ JĘZOREK BYŁ CAŁKOWICIE NIERUCHOMY.najgorzej WYCHODZI NAM "LA"ALE WIERZĘ,ŻE SIĘ UDA.JESZCZE DUŻO PRZED NAMI BO BRAK U NAS D,S,Ś,NO ALE CIESZĘ SIĘ BARDZO,CHOĆ CZASAMI BYŁAM ZAŁAMANA.
      • adarn Re: cwiczenia pionizacji języka 19.11.10, 18:21
        Cieszę się, że jest coraz lepiej a będzie jeszcze lepiej:) Jak nie ma T to i zawsze nie ma D. Nam tylko te 2 zostały i mamy odpoczynek bo reszta jest w normie rozwojowej. A jaką głoską zastępuje Doninik S?
        Można też zacząć jak już wynawia T ćwiczenia słuchu fonematycznego. Bo jak na razie to T i K to brzmi dla niego tak samo i musi je rozrózniać.
        • ulunia_dominiczek Re: cwiczenia pionizacji języka 19.11.10, 22:25
          Zamiast S jest C,a zamiast Ś jest Ć.Wydaje mi się,że przyczyna tkwi w ułożeniu języka,wpycha go między zęby i brak chyba ciśnienia odpowiedniego,bo Domini nie mógł nawet parskać z językiem na wierzchu,więc na początku zatykałam mu nosek.Na razie jest chory i trochę odpoczywa od cwiczen ale po chorobie wracamy.
          Powisz mi jeszcze jak u was długo trwało wprowadzenie L w słowa?Tzn.kiedy zaczęła mała mówić np.balon zamiast bajon?My ćwiczymy np.ba-lon i wychodzi ładnie,a jak mały mówi jest bajon.Największa trudnosc to LALA wychdzi LAJA i TATA też jakieś śmieszne:)TA-TA ok,TATA-TACIE:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka