mimarzena
14.09.04, 18:40
Witam. Czytając list j.pszony (w innym wątku) odniosłam wrażenie, że moja Iza
nosi inny aparat niż jej Karolinka. U nas aparat nie trzyma się na piątkach, a
właściwie wcale się go nie mocuje, tylko Iza go zagryza i specjalnie
uformowane druty wypychają do przodu ząbki cofnięte (leczenie zgryzu
krzyżowego). Efekt leczenia widoczny, chociaz Iza za aparatem nie przepada.
Proszę napiszcie jak wyglądają aparaty Waszych dzieci. W IMiDzie też cos
mówili o tych piątkach, że mają wyrosnąć porządnie aby aparat sie trzymał. Iza
jest leczona w Lublinie i tu jest chyba inna szkoła.
Czy z takim "trzymającym się" aparatem dziecko może swobodnie mówić? Czy musi
go zagryzać, czy wystarczy żeby był w buzi?
Izy aparat mimo, że skuteczny, jest dość niewygodny - nie może mówić, bo wypada.