martinimartini 04.11.04, 00:26 jeśli ktoś to przerabiał na sobie lub swoim dziecku bardzo proszę o kontakt. goska Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mamatomka5 Re: faryngoplastyka 04.11.04, 17:31 Mój syn miał operowany był metodą faryngoplastyki.Polega ona na przeszczepie płata z tylnej sciany gardła do podniebienia.Zabieg ten jest bardzo trudny.Musi wykonać go lekarz ,który ma duże doświadczenie.Poprawa mowy mojego syna była duża.Niestety nie zawsze faryngoplastyka się udaje.Moim zdaniem lepiej dużo ćwiczyć podniebienie i to też daje pozytywny efekt.Mój syn miał 11 lat jak był operowany.Napisz co chcesz jeszcze wiedzieć. pozdrawiam kasia Odpowiedz Link
martinimartini Re: faryngoplastyka 04.11.04, 22:02 kto operował? dlaczego akurat w wieku 11 lat? jaki foniatra to konsultował (czy włącznie z nosofiberoskopią i wideo - czymśtam)? dlaczego u waszym przypadku masowanie podniebienia nie dało wymaganego efektu? gośka Odpowiedz Link
mamatomka5 Re: faryngoplastyka 05.11.04, 20:03 Przed operacją mój syn miał wiele badań między innymi videofiberoskopię .Badania wykazały bardzo krótkie podniebienie .Operowała go dr Czternastek z Polanicy.Po operacji zauważyliśmy wielką poprawę .Syn zaczął bardzo dobrze mówić .W szkole o wiele lepiej się czuł .Przed samą operacją duzo czytałam na temat faryngoplastyki .To było wielkie ryzyko .Teraz wiem ,że warto było.Dzisiaj mój syn jest pogodnym i wesołym dzieckiem.Bardzo dobrze się uczy bierze udział w olimpiadach matematycznych. Odpowiadając na pytanie dlaczego w wieku 11lat syn był operowany.Faryngoplastykę wykonuje się w różnym wieku.My zdecydowaliśmy się ,ponieważ musieliśmy pomóc synowi.Miał kłopoty z mówieniem i nie tylko. Teraz zupełnie innym dzieckiem.Po prostu było warto.pozdrawiam kasia Odpowiedz Link
martinimartini Re: faryngoplastyka 06.11.04, 00:02 cieszę się, że się udało! czy videofiberoskopię i inne badania robiliście w Polanicy? Możesz polecić jakąś 'literaturę' nt faryngoplastyki? Na czym polega ryzyko w tej operacji? Odpowiedz Link
mamatomka5 Re: faryngoplastyka 06.11.04, 21:11 Badania robiliśmy w Bydgoszczy.Foniatra i logopeda wypowiadali się jednoznacznie trzeba było wydłużyć podniebienie.Dla mnie podjęcie decyzji było bardzo trudne.Jeżeli chodzi o lekarzy to ich zdanie było różne.Ryzyko takiej operacji polega na tym,że przeszczep po prostu może się nie przyjąć.Wtedy operuje się dziecko jeszcze raz.Po operacji dziecko przez trzy tygodnie nie może mówić,je tylko pokarmy płynne.Po trzech tygodniach jak zaczyna mówić dopiero wtedy słychać jaki ma głos i wtedy juz wiadomo czy się udała operacja.Odrzut przeszczepu może nastąpić do pół roku. O faryngoplastyce czytałam w artykułach profesor Dutkiewicz podane są na stronie Michała.Bardzo dużo o rozszczepach dowiedziałam się z książki Bardacha - "Rozszczepy wargi i podniebienia" z tej książki też dowiedziałam się o faryngoplastyce. Mogę o coś zapytać ? Dlaczego to Ciebie tak interesuje? pozdrawiam kasia Odpowiedz Link
mimarzena Re: faryngoplastyka 06.11.04, 09:39 Gosiu, czy pytasz o faryngoplastykę tak na wszelki wypadek, czy macie ją zalecona przez foniatrę w porozumieniu z chirurgiem i logopedą. Z tego, co mi wiadomo ten zabieg robią dzieciom w wieku co najmniej przedszkolnym jezeli ćwiczenia nie przynoszą rezultatu mimo, że podniebienie jest ruchome. Moze jeszcze za krótko ćwiczycie. Na pewno najpierw jest badanie sondą. Wierz mi, Iza ma naprawdę krótkie podniebienie - co stwierdza kazdy lekarz, który ją bada, a mimo to mówi dobrze. Pozdrawiam Odpowiedz Link
asia.mama.marcelego Re: faryngoplastyka 07.11.04, 13:10 Kasiu, napisz prosze, gdzie można znaleźć książkę, o której piszesz nt. rozszczepów. Odpowiedz Link
martinimartini Re: faryngoplastyka 07.11.04, 15:51 mamy termin operacji wyznaczony na kwiecień (jest to efekt zrobionej niedawno nosofiberoskopi). młody będzie miał wtedy 1,5 roku, a ja mam przed sobą pół roku, żeby się douczyć, przemyśleć i skonsultować z każdym kogo zdanie mogłoby mieć dla nas jakieś znaczenie. chciałabym trochę poczytać zanim zacznę zadawać wszystkim mądrym mniej lub bardziej trudne pytania. Kasia napisz proszę dokładniej co to za książka o której wspominasz i czy jest gdzieś do nabycia. gośka Odpowiedz Link
mamatomka5 Re: faryngoplastyka 07.11.04, 22:54 Gosiu ! Bardzo mi przykro ,że Twój synek będzie operowany.O tym zapewne zdecydowała prof.Dutkiewicz.Wiem jakie masz wątpliwości.Zapytaj się prof.Dutkiewicz jakie jest ryzyko tej operacji.Ja na Twoim miejscu po pierwsze zapytałabym się czy nie można poczekać z tą operacją.Po drugie jak będzie zachowywał się ten płat jak syn będzie rósł.Muszę Ci się przyznać ,że ja wciąż zaglądam Tomkowi do gardła i sprawdzam czy ten płat się trzyma.Wracając jeszcze do terminu operacji Twój synek jest jeszcze malutki .U nas to bardziej ja chciałam ,żeby syn był operowany ,bo widziałam jak się męczy i to nie tylko chodziło o mowę ,ale samo oddychanie i jedzenie .Operowała go dr Czternastek z Polanicy.Wybrałam panią drCzternastek bo uważam tego typu operacje może dobrze wykonać tylko chirurg plastyk.Oczywiscie przed operacją rozmawiałam z wieloma lekarzami.Wielu z nich uważało ,że oni to dobrze też zrobią,ale decyzję podjęłam sama.Nie wiem czy czytałaś te artykuły podane przez Michała .Wynika z nich jeden wniosek nie ma jednej metody leczenia rozszczepów w Polsce. Niestety do nas rodziców należy szukanie lekarzy i to dobrych ,bo uważam ,że nasze dzieci traktowane są trochę jak króliki doświadczalne. Wracając do książki Bardacha -,,Rozszczepy wargi i podniebienia" jest to stara książka ,która niestety nie jest dostępna w żadnym wydawnictwie.Ja pożyczyłam ją sobie od wkładowcy z uczelni.Gosiu ty mieszkasz w Warszawie może sprawdzisz w Bibliotece Narodowej czy jest dostępna. serdecznie pozdrawiam kasia Odpowiedz Link
edki16 Re: faryngoplastyka 08.11.04, 01:37 Gosiu !Staram sie śledzic forum w miarę systematycznie ale chyba nie pisałaś wcześniej o kolejnej operacji. Co się stało że jest taka potrzeba ? Czy coś Cię niepokoiło ? Napisz proszę Edyta Odpowiedz Link
martinimartini Re: faryngoplastyka 08.11.04, 11:31 Rozszczep rozszczepowi nie równy i nasz już po pierwszej operacji zakwalifikowany został jako ten naprawdę specjalnej troski. po moim roześmianym od ucha do ucha maluchu wogóle nie widać, że mu matka natura trochę w buzi namieszała. Po prostu trudny mu się ten rozszczep trafił, chociaż nie widać tego ani z wierzchu, ani nawet przy normalnym zaglądaniu do buzi. Sonda w nosie potwierdziła to co chirurg widział w trakcie operacji i ujawniła cały jego 'urok'. Już po pierwszej operacji lekarz uprzedził, że łatwo nie będzie i że prawdopodobnie to jeszcze nie koniec. ale jakaś szansa była, więc mieliśmy masować i mieć nadzieję, że się uda. no niestety... w ubiegłym tygodniu młody dostał sondę do nosa no i mój wniosek z tego co zobaczyłam i wyrozumiałam jest taki, że na podstawowe prawa fizyki to tylko cuda mogą pomóc. samo podniebienie miękkie jest sprawne i ruchome, ściany boczne i tylna gardła też. wszystko pracuje tak jak trzeba tylko jest fizycznie za krótkie. bardziej wyćwiczyć się już podobno nie da... gośka ps zapomniałam napisać, że młody dodatkowo w ramach podniebienia twardego ma samą śluzówkę (kość zmutowało tak, że są tylko maleńkie wałki przy dziąsłach). podobno to nie jest większy problem, bo śluzówka jest twarda i szczelna (nawet ja wyczuwam paluchem granicę między częścią twardą a miękką). przestrzeń nosowa od gardłowej od tej strony jest szczelnie oddzielona (mam w każdym razie nadzieję, że lekarze tu sie nie mylą). zresztą nie wyobrażam sobie jak mieliby mu ten rozszczep zamknąć. chyba kosztem totalnego zniekształcenia twarzy. Odpowiedz Link
martinimartini Re: faryngoplastyka 08.11.04, 12:02 dzięki za wszelkie informacje, to co piszesz jest naprawdę bardzo dla mnie ważne. na razie oswajam się ze wszystkim, o podejmowaniu jakichkolwiek decyzji w tej chwili nie ma mowy. konsultować to będę na pewno z kilkoma osobami. ale na dzisiaj każdy nerw i mięsień we mnie mówi mi, że mamy się nie ruszać z IMiD. i nie pytaj dlaczego bo nie wiem - zwalę to na intuicję. poza tym nie chcę zaczynać kolejnej dyskusji o wyższości świąt Bożego Narodzenia nad swiętami Wielkiej Nocy, bo takowe już były i nic nie wniosły. wiem, że to ja mam podjąć decyzję i to ja mam być przekonana, że wybrałam dla mojego dziecka najlepiej. zresztą z moich dotychczasowych doświadczeń, obserwacji (dość często bywaliśmy w instytucie) i chociażby lektury tego forum wnioskuję, że jak na razie w tym całym rozszczepowym niefarcie najbardziej udał nam się chirurg. bardzo chętnie skonsultowałabym to też z jakimś dodatkowym foniatrą, który dysponuje dobrym sprzętem. gdzie takowego szukać? co do wieku malucha - też myślałam, że robi się to dzieciom starszym. usłyszałam, że skoro już widać, że jest źle to na co czekać? czy i jak przeszczep będzie rósł? nie wiem, zapytam. ale u młodego już przy pierwszej operacji było krucho z podniebieniem miękkim (mało materiału do zszycia) i miał przedłużany kawałek śluzówką z nosa. jak na razie żadne komplikacje z tego powodu nie wyniknęły. podniebienie jest ruchome i sprawne tylko nietety ciągle krótkie. mały oddycha i je bez problemów (czasami uleje pokarm nosem). nietety cała mimika twarzy i wydawane dźwięki świadczą o tym, że z mową nie będzie dobrze. zresztą juz nie jest. myslałam bardzo długo, że on nie wydaje nowych dźwięków bo mu się nie chce albo jeszcze nie dorósł. teraz już rozumiem, że te grymasy twarzy, marszczenie nosa i dziwne dźwięki, które się przy tej okazji wydobywają to jego mowa. on próbuje, nawet za mną powtarza, tylko ja tego nie rozumiem. gośka Odpowiedz Link
mamanicole Re: faryngoplastyka 08.11.04, 14:33 Witaj Gosiu! Bardzo zasmuciła mnie wiadomość, że Twójego Malca czeka dodatkowa operacja! :( Twoja wypowiedź wzbudziła we mnie oprócz smutku ogromny strach. Tak jak już wcześniej pisałam u nas również jest jakiś problem z mową. Nicole skończyła już 11 miesięcy i wielkimi krokami zbliżamy się do roczku, a sylab jak nie było tak nie ma.:( Z jej ust można usłyszeć tylko samogłoski. Jest za to marszczenie czoła i nosa. Poza tym mała często używa krtani wydobywając dźwięki, a ostatnio doszło do tego ruszanie ustami jak ryba. Mam wrażenie, że próbuje powiedzieć spółgłoskę "M". Niestey nie używa przy tym głosu. Logopeda, która nas prowdzi uspakaja mnie, że mamy czas do 18 miesięca.Wiadomość ta wcale jednak nie wycisza moich negatywnych emocji. Czy mogłabyś napisać jakie dzwięki wydaje Twój Młody!? Czy można w jego mowie wyłapać jakieś spółgłoski i samogłoski?? W marcu wybieram się do IMiDz-u i na pewno skorzystam z porady foniatrycznej i logopedycznej, a póki co martwię sie na zapas! Do tej pory miałam cichą nadzieje, że rozgada się to moje Dziecię, ale po Twojej wypowiedzi czuję, że może nie być tak łatwo!:( Pozdrawiam Cię goraco! Aga Odpowiedz Link
martinimartini Re: faryngoplastyka 08.11.04, 15:41 Aga, wiem, że to trudno, ale wrzuć na luz. to, że nam się coś trafiło nie znaczy, że wszyscy mają źle. zresztą mam nadzieję, że wyrobilismy średnią statystyczną niefartów i w najbliższym czasie nikt nie pójdzie w nasze ślady. nie chciałam za bardzo rozwodzić się na forum nt naszych kłopotów, ale padły pytania i chyba trochę za dużo napisałam. a nie chciałam siać paniki. po pierwsze nam lekarz już po operacji powiedział, że odbiegamy od rozszczepowego standardu, i za każdym razem jak mijaliśmy się na korytarzu pod drzwiami do logopedy (a często się to zdarzało) to przypominał, żeby małego pilnować bo nawet jak na rozszczep to 'typowy' to on nie jest. myślę, że gdyby u Was tak było, już byś to wiedziała. po drugie spytaj logopedy czy wg niej podniebienie jest ruchome czy nie - od tego bardzo dużo zależy. logopeda powinien umiec to ocenić patrząc w buziaka. po trzecie nagrywaj córę kamerą. jak będziesz w warszawie to ona pewnie nie wyda żadnych dźwięków(i ja ją rozumiem). ale logopedce z IMiD to nagranie dużo powie. i to nawet nie chodzi o same dźwięki, ale własnie o mimikę twarzy (przy okazji napiszę, że naprawdę po świecie chodzi mało osób tak zaangażowanych i pomocnych jak ona). jeśli coś bardzo Cię niepokoi spróbuj podrzucić samą kasetę do przejrzenia. po czwarte czytaj sobie czasem posty i historie ze stron Michała o tym jak dzieciaki ładnie mówią i myśl tylko o tym, że Nicole też tak skończy ;o) tyle na razie, bo mnie z roboty wyrzucą... Odpowiedz Link
edki16 Re: faryngoplastyka 08.11.04, 23:15 Gosiu !Nie potrafię Ci pomóc ale mocno trzymam kciuki i mam nadzieję ze wszystko będzie dobrze. Edyta Odpowiedz Link
mamanicole Re: faryngoplastyka 09.11.04, 10:27 Dzieki za podpowiedź dotyczącą nagrywania Małej na kamerę. Myślę, że to bardzo dobry pomysł, chociaż sama na niego nie wpadłam!:)) Co do moich obaw to staram się nie panikować, ale o spokojnej głowie też nie ma mowy. Ze statystyką jestem na bakier już od czasów jej studiowania. Być może dlatego w życiu ciągle prześladuje mnie rachunek prawdopodobieństwa, który płata mi najróżniejsze figle! Niemożliwe staje się możliwe! No ale poczekamy, zobaczymy! Może tym razem nie załapię się do średniej ststystycznej!:)) Tymczasem trzymam za Młodego kciuki!!! Jest w rękach fachowców, więc wszystko będzie oki!!!! PA! Aga Odpowiedz Link