melv 24.03.06, 09:53 WITAM.OD 2 GODZIN JESTEM OJCEM PIEKNEGO DOMINIKA.MOJ SYN URODZIL SIE Z ROZSZCZEPEM WARGI I PODNIEBIENIA.PROSZE WAS,DOSWIADCZONYCH RODZICOW,JAK ZACZAC,CO DZIALAC,GDZIE SIE UDAC...PROSZE POZDRAWIAM. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
almami Re: POMOCY... 24.03.06, 10:19 Przede wszystkim sie trzeba cieszyc ! Gratulacje. Poczytaj troche tego forum i w razie watpliwosci pytaj. Najlepszym rozwiazaniem jest zachowywac sie normalnie i sprobowac sie zapisac na konsultacje do jednego z lekarzy chirurgow operujacych rozszczepy. Trzymaj sie Odpowiedz Link
asia.mama.marcelego Re: POMOCY... 24.03.06, 11:21 Serdeczne gratulacje!!!!!!!!!!!! Poczytaj posty dot karmienia, dziurek w smoczku itd. życze dużo cierpliwości i wytrwałości - bo moze byc ciężko :) (najczęściej dziecko zjada małe ilość i nalezy naciskac dodatkowo smoczek). skąd jesteście? Odpowiedz Link
melv Re: POMOCY... 24.03.06, 12:06 Dziekuje. Nasz kochany Dominik ma juz piec godzin,a ja przelecialem juz całe miasto w poszukiwaniu smoczka...i oto jest(tzn bedzie o 17-tej).sprowadzą go z łodzi. Mieszkamy w Piotrkowie Tryb. ciesze sie ze jest takie miejsce jak to forum...dziekuje i mysle ze wiele sie jeszcze dowiem pozdrawiam Jacek Odpowiedz Link
martinimartini Re: POMOCY... 24.03.06, 11:31 gratulacje najpierw musicie chyba rozwiązać problem karmienia. do tego na ogół potrzebne sa specjlne smoczki (choć nie zawsze - u nas przy rozszczepie podniebienia miękkiego wystarczył zwykły smoczek). wrzuć w wyszukiwarkę smoczek i poczytaj oraz zarzyj tu: mike.s.w.interia.pl/ do działu zakupy. napisz skąd jesteście, może ktoś na forum poradzi gdzie najbliżej Was bą do nabycia smoczki. Jak w szpitalu powiedzą, że karmienie piersią jest możliwe, a Wam sie nie uda to niech żona nie morduje dniami i nocami siebie i dziecka. Ja przez 3 pierwsze tygodnie ćwiczyłam karmienie piersią i karmiłam strzykawką co było kompletnie bez sensu. potem musicie się wybrać na konsultacje do chirurga. i tu niestety wybór masz skąpy - Warszawa IMiD albo Polanica. Oczywiście sporo innyh szpitali 'tym' się zajmuje i pewnie niektóre nawet całkiem dobrze, ale wg mnie opereracje rozszczepów to jak rzemiosło, im wiecej tego ktoś zrobi tym ma bardziej wprawną rękę. A dużo operacji robią tylko te dwa ośrodki. co do decyzji który lepszy nie bdę się wypowiadać bo to jak dyskusja o wyższości świąt bozego narodzenia na świętami wielkiej nocy. poczytaj forum to sam się zorientujesz. do chirurga zapisz się już teraz bo czeka się na wizytę. jak już trafisz do chirurga to dalej Ci wszystko powiedzą prznajmniej w IMiD, ale w Polanicy pewnie też). w tak zwanym 'międzyczasie' trzeba sprawdzić małemu słuch, bo dzeci z rozszczepem lubią mieć kłopoty ze słuchem (nie jest to regułą !!!!). najpierw badanie metodą owsiaka w szpitalu. a potem, to pilnować i sprawdzić raz na jakiś czas u dobrego audiologa. maluchy lubią zapadać na tzw wysiękowe zapalenie uszu, które często nie daje obiawów a dzieciak słyszy coraz słabiej. ale z tym medycyna tez już sobie jakoś radzi. ale mi się chaotycznie napisało - pytaj jak coś cię dręczy Odpowiedz Link
melv Re: POMOCY... 24.03.06, 12:15 dziekuje. juz zaczynam dzialac.patrzac na naszego synka czuje tak wielka energie ze chcialbym juz obdzwonic,obmajlowac i odwiedzic wszystkich,ktorzy moga nam jakos pomoc. bede tu czestym gosciem-wierze ze wasze pomocne porady sprawią,ze przejdziemy przez to w miare normalnie. pozdrawiam z PIotrkowa Tryb. Odpowiedz Link
tmq Re: POMOCY... 24.03.06, 13:50 gratulacje! dobrze trafiles, duzo czytaj ale patrz na wszystko z dystansem, wszyscy chetnie Ci pomoga i posluza rada. Odpowiedz Link
u.too Re: POMOCY... 25.03.06, 19:00 też miałam taką 'gorączkę' by działać i wszystkiego się dowiedzieć, nasza córeczka była tak malutka,że smoczek nuk nie mieścił się w buzi, na medelę musieliśmy zaczekać tydzień pielęgniarki zaczęły od sondy, ale okazało się,że Ola świetnie radzi sobie ze smoczka, które mają na oddziale dla wcześniaków, bardzo cienki i miękki (jest dołączony do szklanej butelki z przygotowanym dla maluchów mlekiem) dzięki temu, że pielęgniarka podeszła do naszej córeczki niestandardowo szybko znaleźliśmy się w domu, czego i wam życzę dostaliśmy od pielęgniarek zapas smoczków i butelek na kilka miesięcy, przydał się bardzo, bo karmienie piersią się nie udało Odpowiedz Link
micra pomoc 26.03.06, 22:56 Jestem ojcem 6,5 letniej Oli, która też urodziła się z obustronnym całkowitym rozszczepem wargi i podniebienia. Jeżeli mogę coś doradzić w kwestii smoczka - na bazie własnych doświadczeń - zastanów się, czy smoczek, taki specjalny, pozwoli na wytworzenie podciśnienia, jeżeli Twój syn będzie z niego ssał. Bo, by ssać - musi być podciśnienie. Jeżeli podniebienie i warga są rozszczepione to raczej masz na to małe szanse (pierś żony też nie będzie ssana) - choć mogę się oczywiście mylić. Jeżeli stwierdzicie, że rzeczywiście rozszczep wyklucza ssanie to dajcie sobie spokój ze smoczkami specjalnego typu. Z tego co pamiętam to używaliśmy standardowych smoczków, z trochę większymi dziurkami (rozgrzana igła). Ssania nie było, a Ola wargami i dziąsłami ściskała smoczek i mleko leciało. Przez trzy miesiące (chyba) udało się też dzięki wysiłkom żony (i także moim, choć wiadomo moja rola sprowadzała się do podgrzania mleka) karmilić Olę mlekiem żony. I spokojnie poczekajcie - teraz akurat dużo wirusów i bakterii krąży. Gdybyście decydowali się na Polanicę to wysyłacie do nich swój list, dostajecie zaproszenie na konsultację (w wieku ok. 5 miesięcy), a termin operacji wyznaczany jest na wiek 6 miesięcy. Procedury z IMiDu podały już inne osoby. Nie wiem, czy wcześniej byliście świadomi narodzin dziecka z rozszczepem - jeżeli nie to będziesz musiał chyba dodatkowo wesprzeć swoją żonę. Odpowiedz Link
agnieszka.rzeznik Re: POMOCY... 28.03.06, 11:51 Przede wszystkim bardzo GRATULUJEMY!!! Mój książę też ma rozszczep wargi i podniebienia (urodził się w listopadzie 2005). Chcę napisać, że udało mi się go karmić piersią. Trochę to wymagało ekwilibrystyki ale dałam radę. Próbowałam na wiele sposobów (tu duży ukłon należy się pielęgniarkom ze Szpitala Św. Rodziny w Poznaniu bo próbowały i podpowiadały naprawdę bardzo cierpliwie). Ostatecznie karmienie wyglądało następująco: Małego karmiłam z lewej piersi (rozszczep jest po lewej stronie pierś zasłaniała rozszczep) w pozycji spod pachy (tak jak polecają przy bliźniakach). Mały leżał na konstrukcji z poduszek tak, żebym mogła trzymać tylko jego główkę. w tym samym czasie z prawej piersi odciągałam laktatorem mleko - to miał te plusy, że 1. Patrykowi się łatwiej ssało, 2. laktatorem więcej odciągałam. Kiedy już się złościł że nie może wyciągnąc mleka, dostawał odciągnięte z butelki Medeli. Tak karmiłam go przez pierwsze dwa miesiące. Potem musiałam zrezygnować z karmienia tylko piersią i dołączyć sztuczne, bo mały bardzo się przejął zaleceniom z IMIDu że ma rosnąć i pochłania ogromne ilości mleka:) Teraz moje mleko stanowi może 1/4 tego co pije, reszta niestety sztuczne. Życzę Wam powodzenia i jakby co - pytajcie Agnieszka z Patrykiem Odpowiedz Link