Dodaj do ulubionych

Po zabiegu w IMiD

18.02.07, 14:57
udało się w końcu w czwartek. Jeżeli ktoś boi się odseparowania od maluszka
pierwszej nocy - to naprawdę nie jest problem, @ mogę wytłumaczyć dlaczego.
Przed zabiegiem byliśmy w Instytucie 3,5 dnia i widziałam maluszki po
operacjach takich jak nasza. Żaden, a nawet wszyscy oni razem wzięci nie
zachowywali się tak jak Kubuś. Pierwsze 20 godzin staliśmy nad nim i
patrzyliśmy czy nie włożył już stóp do ust. Wiązanie rąk i nóg wydawało nam
się niewyobrażalne - potem sami o nie poprosiliśmy, po godzinie sami
skróciliśmy do minimum bandaże, a zapewniam, że kochamy naszego synka nad
życie. Kuba nieustająco składa się w literę V, potem zarzuca rękoma i ciągnie
stopy do twarzy. Poza tym zachowuje się jak żywa przyssawka - tzn. próbuje
przyssać się ustami do wszystkiego, także do siebie samego i swoich ubrań,
oparcia leżaczka i skręca głowę pod niewiarygodnym kątem. Nie sądzę, żeby
jedna osoba mogła go "obsłużyć" :-). Kiedy śpi, a nie jest to bardzo często,
ktoś z nas stoi nad nim z rękoma przygotowanymi do tego żeby złapać jego ręce
i stopy, bo akrobacje te wyczynia też przez sen. Pierwszego dnia baliśmy się
go wziąć na ręce, teraz bierzemy pod paszki lub bokiem, inne mamy przytulały
od razu dzieci twarzą do siebie i żadne nie było takie jak Kuba. No nie wiem
po kim on to ma :-). Okazało się dodatkowo, że nie reaguje na paracetamol,
może go brać lub nie, ale efekt ten sam czyli żaden, nawet zmiany w
temperaturze nie ma.
Co przeciwbólowego podawaliście swoim dzieciom ?
Z optymistycznych rzeczy mogę napisać, że je chyba dobrze, 1 dnia 250 ml, 2 -
400, i chyba powinno być lepiej.
Do czwartku jakoś dotrwamy. Czy po zdjęciu szwów można pozwolić już na
wkładanie np. rączek do buzi, czy trzeba jeszcze czekać ? Ile ?

Mogę jeszcze dodać, że nie wyobrażam sobie żebyśmy następnego dnia po zabiegu
wyszli do domu. Z tego właśnie powodu gdybym miała wybierać raz jeszcze,
pomimo wszystko znowu wybrałabym ImiD. Kuba to chyba jednak ekstremalny
chłopiec :-)

Jeżeli szykujecie do zabiegu w IMiD i macie jakieś wątpliwości - jeżeli
będziemy w stanie odpowiemy.
Obserwuj wątek
    • skwarka23 Re: Po zabiegu w IMiD 18.02.07, 21:52
      gratulacje.My szykujemy się na zabieg we czwartek ale na koziej bo w imidzie
      musielibyśmy jeszcze dłuuuugo czekać a właściwie jakim sposobem mieliście tak
      szybko termin właśnie tam?nasz syn jest zaledwie 5 dni młodszy od waszego a my
      mamy dopiero na maj>
      Ps.nasz syn też do spokojnych raczej nie należy
      • mama_kubka Re: Po zabiegu w IMiD 19.02.07, 06:59
        my poszliśmy do IMiDu jak Kuba miał chyba 3 tygodnie i wyznaczyli nam taki
        termin. Chyba powinno być z każdym dniem lepiej, bo dziś Kuba przespał na
        leżaczku od 19 do 5.30 z dwiema przerwami na picie i spał dalej, myślę, że to
        zasługa domu i czopka Viburcol :-). Bardzo Was pozdrawiamy :-))
        • mamamatiego04 Re: Po zabiegu w IMiD 19.02.07, 13:20
          Cześć:)
          My pierwsze zabiegi mamy już dawno za sobą (we wrześniu mieliśmy już
          przeszczep), ale z tego co pamiętam Mati też nie reagował na paracetamol i
          dostawał polopiryne w czopku 1/3, ponieważ tylko to na niego działa i tak ma do
          tej pory. Jeżeli chodzi o rączki po zdjęciu szwów.... nie bardzo powinno
          dziecko je wkładać do buzi, ja proponuję zakup książeczek i klocków takich
          mięciutkicj canpola (nie materiałowych), tym dziecko nic sobie nie zrobi, nawet
          jak ma szwy w buziaku, my dawaliśmy małemu je już po operacji i nie było
          problemu, rączek prawie wcale nie wiązaliśmy, tylko pilnowaliśmy i po jakimś
          czasie przestał je pchać do buzi (chyba stwierdził że i tak nie ma szans, a
          poza tym miał swoje klocki:)
          Powodzenia
        • u.too Re: Po zabiegu w IMiD 20.02.07, 11:50
          szkoda,że jest już po sprawie, bo mogłabym Was poratować niemieckim nurofenem w
          czopkach
          z Kubusia niezły rebeliant jest, a już myślałam,że Oleńka jedyna, możliwe,że
          swędzi nie tylko gojąca się rana ale i końcówki szwów podrażniają śluzówkę
          skoro lubi wkładać łapki to plus jest następujący, my nie mamy problemów z
          myciem ząbków, czasami szoruje tak długo aż skończą się baterie w elektrycznej
          szczoteczce
          pozdrawiamy małego Zucha Kubusia. Iwona

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka