avanthi
20.03.07, 13:38
No, końcu przyszła nasza kolej. Jedziemy do Warszawy na zabieg, mamy 22 -
go o 16 na Koziej, ale jedziemy juz dziś bo podróz daleka i trzeba troszkę
odsapnać. Patryczek jest bardzo dzielny, zwłaszcza że od 2 tygodni nie dajemy
mu smoczka uspokajacza. Jesteśmy z mężem dobrej myśli, bardzo chcemy żeby
było już po wszystkim. Jednocześnie chcemy podziękować serdecznie wszystkim
forumowiczom za rady i wsparcie , za to że jakoś pomogliscie nam to wszystko
przetrwać. Ściskamy mocno wszystkich dzielnych rodziców i ich skarby . Jak
wrócimy do domku to sie odezwiemy. Trzymajcie kciuki!!!!
rodzice Patryczka - Gosia i Konrad.
P.S. A czy może jakies dzieciątko też ma zabieg w tym dniu co my?