marcintatazuzy
28.06.08, 08:13
Witam
Dotychczas tu nie pisałem, ale dużo czytałem ;-)
Moja Zuzia miała rozszczep podniebienia miękkiego.
Zdecydowaliśmy sie z żoną na Poznań, ponieważ będąc na pierwszej
wizycie w Poradni na Krysiewicza w Poznaniu (rok temu) usłyszeliśmy
od innych rodziców, wiele dobrego o dr Stępniewskim. Na tamtej
wizycie dr wyjaśnił nam, że on nie poleca robić tej operacji
wcześniej niż jak dziecko będzie miało 1,5 roku - niechętnie ale
zgodziliśmy sie na to, choć nie ukrywam ze kusił nas też IMID, dodam
też że na tej wizycie pytałem sie dr czy może u niego w klinice
(Kobylnica chyba) nie bedzie szybciej. Odpowiedział ze tu nie o to
chodzi (kasa) i on uważa, że nie ma sensu i zrobimy tę operacje w
szpitalu. Minął rok nasza pogodna Zuzia zaczęła chodzić i broić ;-)
zaraz po roczku (luty 2008) i nadszedł termin operacji - 23 czerwca.
Do Szpitala byliśmy zapisani na 22 czerwca - tak przyjechaliśmy.
Jako ze zapisaliśmy sie na pokój dziecka z matką (łóżko dla mamy
płatne) to trafiliśmy na wyremontowaną część oddziału chirurgii.
23 czerwca - operacja około ~12. Zaraz po 12 przyszedł do nas dr
Stępniewski obejrzał Zuzie i zapowiedział ze zaraz przyjdą po nią
piguły i wezmą na operacje. OCzywiście stres mieliśmy z żoną
straszny. Troszke wcześniej Zuzia dostała do wypicia "głupiego
Jasia" i była przezabawna co pozwalało nam sie troche rozbawić.
Przywieżli ją po operacji zaraz po 14. Zaraz po niej przyszedłdo nas
znowu dr Stępniewski i wyjaśnił, że wszystko przebiegło bez
komplikacji. Zuzia spała i sie przbudzała, troche popiskiwała i
pluła krwią której nałykała
sie podczas operacji, ale głównie spała. Z dnia na dzien było coraz
lepiej, na drugi dzien po opercji zaczeła pic, potem tez zaczeła
jesc swoja ulubioną kaszke humany i zaczeła sie usmiechać. Nasza
córcia jest ogólnie bardzo dzielna bo wcześniej jak np. biegła i sie
przewróciła to sie podnosiła bez płaczu. Ni miała sondy w nosku,
tylko kroplówki strasznie ją wkurzały. Wczoraj tj. w piątek
wyszliśmy do domu. Co do dr Stępniewskiego - to naprawde super
człowiek, choc na pierwszej wizycie wydawał sie może troche chłodny
to w szpitalu juz był naprawde super. Pokój w szpitalu był dla 2
dzieci z mamami,ładny i naprawde było bardzo czysto.
Jedno co było fatalne to opieka pielęgniarska. Przez te 5 dni co
byliśmy to może 2 pielegniarki był takie "z powołania" i miłe a
reszta to masakra.
Także dla wszystkich, którzy tak jak ja sie zastanawiają czy wybrać
IMID czy Poznań bo mają bliżej jak ja, spokojnie moge polecić dr
Stępniewskiego.
Pozdro
Marcin