tigertiger
22.06.11, 09:34
Prawniczka Joanny Irmina Kotiuk: – Moja klientka obowiązkowo płaci składkę na ubezpieczenie chorobowe, ale nie może skorzystać z uprawnień, które płacącym przysługują. Nie ma racjonalnego powodu, dla którego państwo popiera opiekowanie się teściową, a nie popiera opiekowania się życiową partnerką – mówi Kotiuk. – To samo państwo w innej ustawie o systemie ubezpieczeń społecznych mówi, że wszyscy ubezpieczeni mają prawo do równego traktowania „bez względu na płeć, stan cywilny i rodzinny”. Prawo jest więc niespójne. W dodatku, gdy chodzi o zasiłki z pomocy społecznej, związek homoseksualny jest traktowany jak rodzina, bo wystarczy życie we wspólnym gospodarstwie domowym. Sumuje się więc zarobki partnerów i wylicza średnią, decydując o prawie do zasiłku – dodaje prawniczka.
Czyli: jak państwo ma coś dać – to nie uznaje związków homoseksualnych. Jak chce odebrać – uznaje.
femka.net/kiedy-panstwu-zwiazek-homoseksualny-na-reke/