toloth 02.09.04, 11:23 Stiah umarł. Sorry, nie jestem w stanie na razie napisać więcej i nie wiem czy w ogóle powinienem, ale myślę, że lepiej, żebyście wiedzieli. Pozdrawiam (((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((( Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
users1 Re: Smutna wieść 02.09.04, 12:42 Panie świeć nad Jego duszą!!!!! ['] (((( Drodzy Forumowicze proponuję poza tym wątkiem ciszę na forum Roztocze przez najbliższe 24 godziny, uczyjmy tą ciszą pamięć wspaniałego człowieka naszego Kolegi i Przyjaciela W.2 Odpowiedz Link
czuk1 Re: Smutna wieść 02.09.04, 13:01 users1 napisał: > Panie świeć nad Jego duszą!!!!! > ['] > (((( > Drodzy Forumowicze proponuję poza tym wątkiem ciszę na forum Roztocze przez > najbliższe 24 godziny, uczyjmy tą ciszą pamięć wspaniałego człowieka naszego > Kolegi i Przyjaciela > W.2 Uszanujmy pamieć naszego Przyjaciela ktorego nie bylo nam dane poznać osobiscie. Na Forum był Wielkim Miłośnikiem i Znawcą Roztocza, życia wogóle. Ponieśliśmy straę nie do wyrównania. Dlaczego nie mógł żyć ????!!!! A tak potężne bylo wolanie nasze o Jego pojawienie sie na forum. Nie mogło być widac usłyszane. Nie MU ziemia lekka będzie. Niebawem - chyba ja pierwszy - z nim sie spotkam. Apel Usersa - honmorujmy ))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link
blotniarka.stawowa Re: Smutna wieść 02.09.04, 13:19 Stiah wniosl tak wiele do tego forum - ja osobiscie poczulam sie z nim zaprzyjazniona po zaledwie kilku rozmowach - zdjecie kapliczki nad woda z Jego rodzinnych stron bedzie u mnie nadal na biurku. Stiahu, tesknilismy za Toba w czasie Twojej nieobecnosci i zmagan z choroba, bedziesz i teraz w naszej - trwalej - pamieci... P.S. Przylaczam sie do apelu o cisze - przykro mi, ze cos dzis napisalam, nie przeczytawszy najpierw tego watku. (( Odpowiedz Link
mamix Re: Smutna wieść 02.09.04, 13:47 Stiah tak pięknie pisał o Roztoczu, które znał i kochał. Szczególnie Roztocze Wschodnie, skąd pochodził. Pozwólcie, że zacytuję fragment Jego postu z marca: ------------------------------------------------------------------ "Jeśli dla kogoś Roztocze jest krainą dzieciństwa, młodości czy choćby zauroczenia urlopowego, to wszystko jest zrozumiałe. Każda drobna rzecz czy zdarzenie po latach urasta do mitycznych rozmiarów. Znikają wszelkie niedogodności tamtego czasu, a ostają się wspomnienia radosne - nawet komary roztoczańskie są sympatyczne. Warto więc zwiedzać Roztocze nieśpiesznie, rozmawiać, zbaczać z utartych szlaków, mieć czas dla innych. A atrakcje przyjdą same, każdy z nas ma ich bogaty zestaw tylko dla siebie, a inne można polecać wszystkim.... Nikt nie ogarnie całego piękna tej krainy, więc się nim dzielmy." ------------------------------------------------------------------- Ty, Stiahu, dziliłeś się z nami pięknem krainy dzieciństwa. Dzięki Tobie, i my mogliśmy zobaczyć te lasy, wzgórza, zarośnięte dawne wioski, a nawet stare piece, lampy naftowe i strychy. Dziękujemy. Twoje słowa i Ty sam pozostaniesz w naszej pamięci. Odpowiedz Link
arwen.a Re: Smutna wieść 02.09.04, 13:32 Kiedy ja zaczynałam wiązać się z forum ROztocze niedługo potem Staih przestał pisywać. Ale kilka pościków wystarczyło żeby zobaczyć w Nim Miłośnika Roztocza, Ziemi, Natury... Stiahu, taki żal, że już nie porozmawiam z Tobą o moich kamyczkach z roztoczańskiej ziemi... A przecież czekałam na to. Stiahu, zajrzyj czasem z tamtąd, gdzie teraz jesteś do nas, na swoją ukochaną ziemię... Odpowiedz Link
benia30 Re: Smutna wieść 02.09.04, 14:30 toloth napisał: > Sorry, nie jestem w stanie na razie napisać więcej i nie wiem > czy w ogóle powinienem, ale myślę, że lepiej, żebyście wiedzieli. Pozdrawiam > Dzięki Toloth... Dobrze, że wiemy... Stiah był częścią naszej forumowej roztoczańskiej społeczności, był jednym z nas... Będzie GO tu brakowało... Odpowiedz Link
toloth Re: Smutna wieść 02.09.04, 23:10 Będzie... Tata na pewno się cieszy mając takich przyjaciół. Pozdrawia Was pewnie teraz. Pozdrawiam wszystkich teraz serdecznie w Jego imieniu. [*] Oni są z nami, niepokonani przez czas... Spokojnie, to tylko brak wiary... Więc nie musimy się martwić tak naprawdę chociaż jest nam smutno... Tol, syn Stiaha-Mistrza 3majcie się Odpowiedz Link
blotniarka.stawowa Do Toloth i Rodziny Stiaha 03.09.04, 00:03 toloth napisał: > Będzie... Tata na pewno się cieszy mając takich przyjaciół. Pozdrawia Was > pewnie teraz. Drogi Tol, nie znalismy Cie, bylismy myslami z Rodzina Stiaha nie wiedzac nawet komu zlozyc wyrazy wspolczucia. Stiah tak pieknie pisal o Was - czulo sie wprost Jego milosc do najblizszych, gdy pisal czule o Zonie nazywajac ja "Zonka", gdy pisal o wspolnym lepieniu pierogow z dziecmi... Twoj Ojciec ma juz za soba trudna droge, swe zmagania z losem, z cierpieniem, jest teraz na pewno w LEPSZYM swiecie. My myslimy teraz o Was, o tych, co pozostali, majac pewnosc, ze zostawil w Was to, co bylo w Nim najlepsze. Nasze serdeczne mysli beda z Wami w tych dniach. Odpowiedz Link
benia30 Re: Do Toloth... 06.09.04, 22:59 Wiedziałam, czułam podświadomie Tol, że jesteś synem naszego Stiaha... Dziwne to wszystko... Nie było nam dane poznać Stiaha osobiście a jednak nić wirtualnej przyjaźni została nawiązana... Nie sądziłam, że aż tak bardzo przeżywać można śmierć człowieka, którego zna się jedynie przez internet. Może dlatego, że od razu wyczuwało się w Nim pokrewną roztoczańską duszyczkę... Tol, zaglądaj do nas częściej, proszę... Pozdrawiam Cię benia ---- Nawet jeśli niebo zmęczyło sie błękitem, nie gaś nigdy światła nadziei... Odpowiedz Link
users1 Re: Smutna wieść 03.09.04, 06:14 Tol trzymaj się wraz z całą rodziną, choć to bardzo smutne wszyscy musimy pogodzić się z przemijaniem. Tu na tym forum pamięć Twojego Taty zostanie na długo, jako dobrego i mądrego człowieka, człowieka który ukochał Roztocze, a na nim swoje rodzinne Siedliska. Zostań z nami. Pozdrawiam W.2 Odpowiedz Link
koziorozka Smutna wieść 03.09.04, 01:35 Tol, syn Stiaha-Mistrza. Twój Ojciec był wspaniałym człowiekiem. Ja też jestem z Tobą i Twoją rodziną w tym trudnym czasie. Odpowiedz Link
toloth Re: Smutna wieść 03.09.04, 09:05 (To piszę tak ogólnie do Was wszystkich, bo na razie raczej Was nie znam a także muszę się zapozanać z interfacem tego Forum): Co ja mogę powiedzieć? Tylko tyle, że Wam dziękuję - bardzo, bardzo serdecznie! Od odejścia Stiaha minęły już co prawda dwa miesiące, ale nie mogłem się wcześniej zebrać. Wiele razy pamiętam jak Tata siadał za komputerem, wytrwale broniąc się przed zmęczeniem, jakie w czasie choroby stale go nękało. Teraz widzę, że to swoiste memorandum jest świetną pamiątką poza zdjęciami czy publikacjami naukowymi. Bardzo się cieszę, mogąc Was znać i jakoś kontynuować przygodę Taty. Z pewnością nie znam się tak na Roztoczu jak on i nie sądzę, żebym kiedykolwiek mógł się tak znać, ale pamiętam sporo szczegółów ze wspólnych wycieczek i rozmów. Mam nadzieję, że będziecie pamiętać o Stiahu,bo on na pewno o Was pamięta, przyjaciele. I jeszcze jedno - ostatnio sobie tak pomyślałem: Płacząc nad grobem bliskiego, przyjaciela nie martwimy się jego losem tylko w swoim egoistycznym mniemaniu tak naprawdę umartwiamy się nad sobą - my, osoby, którym może zabraknąć wsparcia osoby, która odeszła. Teraz już kończę, mam nadzieję tutaj czasem wpadać w miarę możliwości. Jeszcze raz serdecznie Wam dziękuję w imieniu rodziny i swoim własnym! Pozdrowienia Tol Odpowiedz Link
januszx Re: Smutna wieść 03.09.04, 12:59 Przez ten krótki czas poznałem Stiacha na tyle żeby powiedzieć ,że był to wspaniały, dobry człowiek. Drogi Stiachu spoczywaj w pokoju, będzie nam Ciebie brakowało...( Janusz Odpowiedz Link
czuk1 Re: Smutna wieść 03.09.04, 16:12 toloth napisał: > (To piszę tak ogólnie do Was wszystkich, bo na razie raczej Was nie znam a > także muszę się zapozanać z interfacem tego Forum): > Co ja mogę powiedzieć? Tylko tyle, że Wam dziękuję - bardzo, bardzo serdecznie! > > Od odejścia Stiaha minęły już co prawda dwa miesiące, ale nie mogłem się > wcześniej zebrać. > Wiele razy pamiętam jak Tata siadał za komputerem, wytrwale broniąc się przed > zmęczeniem, jakie w czasie choroby stale go nękało. Teraz widzę, że to swoiste > memorandum jest świetną pamiątką poza zdjęciami czy publikacjami naukowymi. > Bardzo się cieszę, mogąc Was znać i jakoś kontynuować przygodę Taty. Z > pewnością nie znam się tak na Roztoczu jak on i nie sądzę, żebym kiedykolwiek > mógł się tak znać, ale pamiętam sporo szczegółów ze wspólnych wycieczek i > rozmów. Mam nadzieję, że będziecie pamiętać o Stiahu,bo on na pewno o Was > pamięta, przyjaciele. > > I jeszcze jedno - ostatnio sobie tak pomyślałem: > Płacząc nad grobem bliskiego, przyjaciela nie martwimy się jego losem tylko w > swoim egoistycznym mniemaniu tak naprawdę umartwiamy się nad sobą - my, osoby, > którym może zabraknąć wsparcia osoby, która odeszła. > > Teraz już kończę, mam nadzieję tutaj czasem wpadać w miarę możliwości. Jeszcze > raz serdecznie Wam dziękuję w imieniu rodziny i swoim własnym! > Pozdrowienia > Tol Lączymy się z Całą Rodziną Twojego Ojca w bólu i żałobie. Mariusz Odpowiedz Link
steven1100 Re: Smutna wieść 03.09.04, 09:36 ubott.1 napisał: > W tych smutnych chwilach jestesmy z Wami. ja również dołączam swoje wyrazy współczucia [*] R.I.P. "spieszmy sie kochac ludzi tak szybko odchodza i ci co nie odchodza nie zawsze powroca..." Odpowiedz Link
kwiat_paproci Re: Smutna wieść 03.09.04, 21:11 (*)(*)(*) więcej nie mogę napisać, bo jestem tu od niedawna, ale zdążyłam zauważyć, że był (i jest) to człowiek, który zrobił dla tego forum wiele dobrego. Mam nadzieję, że tam w górze też jest takie Roztocze jak na Ziemi i że Stiah teraz tam jest... Odpowiedz Link
users1 Pamięci Stiaha 05.09.04, 06:50 Witam Oto wiersz mojego znajomego, ktory choc tu nie pisuje, czytuje forum Roztocze, a ktory bardzo sobie cenil piekne wpisy Stiaha i przezywal z daleka Jego zmagania z choroba. Nie podaje nazwiska, bo autor zazyczyl sobie anonimowosc: Stiahowi *** ciemna czeluść kamiennej kołyski dziś Twe ciało na wieki kołysze Pan Cię wezwał byś pieśń Mu zaśpiewał o Roztoczu - krainie Twojego dzieciństwa spójrz... Horaje w mgle ukryły swą wielkość ścieżka w Monastyrz trawą porosła oczodoły bunkrów smutniejsze niż wczoraj a w Sołokiji jałowce cicho szepczą pacierze pamiętasz? tam w dole zostały wspomnienia Werchrata Prusie Siedliska w nich cerkiew majestatem swym wyniosła i Matka w kapliczce na wodzie zamknięta drzewa co wiecznymi jak Ty się stały odszedłeś szlakiem św. Alberta zaczekaj na mnie przy Wielkim Kamieniu tylko łza w kąciku oka zastygła... W.2 Odpowiedz Link
blotniarka.stawowa To piekne... 05.09.04, 12:35 users1 napisał: > i Matka w kapliczce na wodzie zamknięta > drzewa co wiecznymi jak Ty się stały "Matka w kapliczce na wodzie zamknieta" - to wlasnie przedstawia moja fotografia, przyslana mi z Roztocza. Widze tu figure Matki Boskiej Sokalskiej, przegladajacej sie w spokojnej wodzie. Obok kladka drewniana, w glebi tablica(zapewne informacyjna), a za nia krzyz z brzozowego drzewa na tle zieleni lasu. Poeto pragnacy pozostac Anonimowym, stokrotne dzieki - od wszystkich forumowiczow - a Tobie, Usersie, dziekujemy za zamieszczenie wiersza tutaj. Odpowiedz Link
czuk1 Re: To piekne... 07.09.04, 07:40 blotniarka.stawowa napisała: > users1 napisał: > > > i Matka w kapliczce na wodzie zamknięta > > drzewa co wiecznymi jak Ty się stały > > "Matka w kapliczce na wodzie zamknieta" - to wlasnie przedstawia moja > fotografia, przyslana mi z Roztocza. Widze tu figure Matki Boskiej Sokalskiej, > przegladajacej sie w spokojnej wodzie. Obok kladka drewniana, w glebi > tablica(zapewne informacyjna), a za nia krzyz z brzozowego drzewa na tle zielen > i > lasu. > > Poeto pragnacy pozostac Anonimowym, stokrotne dzieki - od wszystkich > forumowiczow - a Tobie, Usersie, dziekujemy za zamieszczenie wiersza tutaj. Jak nie być w tak człowieczym gronie? Stajemy się powoli gronem przyjaciół. Autorowi wiersza - ślę niskie ukłony i podziękowania Mariusz Odpowiedz Link
mamix Stiahowe pierogi 06.12.04, 22:11 Tak mi dzisiaj przypomniały się Stiahowe pierogi. Czy pamiętacie Jego wspaniały przepis? -------------------------------------- • Ruskie stiah 24.05.2004 20:45 + odpowiedz Przed chwilą skońcyliśmy robić i jeść pierogi ruskie. Dzieci przepadają i się strasznie domagają. Oto przepis; 1 żonka+1 Stiah Stiah obiera ziemniaczki żonka robi farsz typowy ruski, najlepiej z miętą, a potem ciasto Stiah "dorabia" ciasto, wycina kółka i lepi pierogi (dzieciaki kręcą się węsząc - mają szlaban na podjadanie, chyba że dostaną "gałkę" farzszu) Stiah lepi pierogi jak maszynka, żonka je gotuje Dzieci wpylają aż się kurzy, czasem nawet pochwalą... ------------------------------------------ Tyle, taki nostalgiczny temat w nostalgiczny wieczór grudniowy. Pozdrawiam bliskich Naszego Stiaha. Odpowiedz Link