Dodaj do ulubionych

To Górum jest martwe!

20.04.05, 11:07
mam wrażenie, ze forumowe góry nam się coraz bardziej spłaszczają...
Obserwuj wątek
        • detroit To jeden z objawów: Re:Re:Re:Re: 29.04.05, 12:52
          Święta racja, denerwuje mnie jak o coś zapytam na forum to 90 % odpowiedzi to
          linki. A link to wiadomo kto jest właścicielem strony ten sie tam chwali a
          przecież chodzi o obiektywne oceny i własne wrażenia.
        • aard Kto to są "wy"? 16.05.05, 20:30
          Zresztą mało istotne, kto. Biorę to do siebie, a to dlatego, że ja też często
          wstawiam linki. czemu? Bo link zawiera dużo więcej informacji niż ja
          kiedykolwiek mógłbym napisać z pamięci. Ktoś o coś pyta - jeśli znajduje w
          linku kompleksową i najpełniejszą odpowiedź - to czemu mu tego linka bronić?
          A przcież, jesli chce się podyskutować, zawsze można przywołać fragment
          tekstu "spod linka" i stwierdzić, że przywołujący "przecież chyba się z tym nie
          zgodzi!" ;)
    • weekenda Re: To Górum jest martwe! 06.05.05, 16:11
      Każdy ma jakiś powód, dla którego nie odzywa się na tym forum; ja znam moje
      powody - każdego po troszeczkę, nie żebym się tłumaczyła ale tak, skoro kiedyś
      często zabierałam tu "głos" a teraz milczę więc (kolejność nie ma żadnego
      znaczenia):

      - tematy są czasami mniej mnie interesujące
      - brak czasu, sił i ochoty
      - niezbyt miłe wypowiedzi niektórych odwiedzających to forum i to nie tylko w
      stosunku do mnie.

      Uczestniczę w innych forach o różnych tematykach, górskich ofkors też i raczej
      nie spotykam się z niemiłymi czy obraźliwymi wypowiedziami. A jeśli - nie muszę
      tego "słuchać". Każdy ma prawo do własnego zdania ale ja mam dosyć chamstwa,
      wulgaryzmów i nietolerancji tak w ogóle.

      Więc "wchodzę" na te fora, gdzie mi miło i przyjemnie. Gdzie ludzie np.
      licytują się, który raz weszli tu czy tam i nikt nie pisze, że są mniej czy
      bardziej beeeee. Gdzie potrafią po raz "pięćset pięćdziesiąty szósty"
      dyskutować o zaletach takiego czy innego plecaka i nie wklejają linków sprzed
      jakiegoś tam czasu....

      Przymusu nie ma - mnie się przestało tu podobać - "poszłam" gdzie indziej.

      Ale wchodzę tu, od czasu do czasu, z sentymentu. To tyle, tak od siebie.

      Pozdrawiam nieustannie wszystkich Górołazów, Górolubów i Góromaniaków i też się
      pochwalę, że za "momencik" jadę tam gdzie jest mi najlepiej na świecie!!!
      zgadnijcie gdzie? ;-)))
      • alexandra74 Re: To Górum jest martwe! 06.05.05, 16:22
        No własnie dzisiaj przekonałam sie po raz pierwszy, że ludzie na tym forum
        dzielą sie na takich, którzy wszystko wiedza najlepiej i na takich, którzy nic
        nie wiedzą, np. po jakich górach należy chodzić. Niezbyt to miłe ale cóż -
        przymusu czytania i pisania na tym forum nie ma.
        • josip_broz_tito Re: To Górum jest martwe! 06.05.05, 21:00
          sami nic nie piszecie a na mnie najezdzacie, ze to niby przeze mnie. Ze co, ze
          nie lubie tloku w Tatrach i szkoda mi tych gor, bo wszyscy tam jezdza? Bo nie
          uznaje zmuszania mnie w gorach do czegokolwiek i dlatego nie lubie SKPB? No
          chyba moge. I forum jest od tego zeby dyskutowac. Udowodnijcie, ze w Tatrach w
          lipcu jest zajebiscie jak 10 osob wisi na jednym lancuchu, albo ze zmuszanie do
          zjedzenia podzielonej na 21 czesci czekolady lub pojscia obejrzec cerkiew po 35
          GOTach (przyklady z 30.04, z Chyrowej) jest OK, to przyznam Wam racje.

          I odczepcie sie, bo aard zalozyl ten watek, kiedy ja tez nic na nim nie pisalem.

          A moze jestr martwe, bo gdy sie nie dyskutuje o wyzszosci Blyszcza nad Wolowcem
          to nie ma kto gadac o czym innym?
          • weekenda Re: To Górum jest martwe! 06.05.05, 21:36
            Cześć Wodzu :-)

            uderz w stół a nożyce się odezwą... ale nie o Tobie myślałam pisząc kilka słów
            wyżej. Rozumiem Twój punkt widzenia, w życiu nie pojadę w Tatry w
            lipcu/sierpniu albo w jakiś długi łikend. Szkoda czasu, zdrowia, widoków itd
            itp.

            Nie wiem ile GOTów śmotów czy czego tam jeszcze mam czy przeszłam. Nigdy w to
            się nie bawiłam. Nie mam tez bladego pojęcia ile km przeszłam w górach -
            tysiące??? setki tysięcy??? tysiące tysięcy??? po górach chodzę od 5 klasy
            podstawówki czyli już jakiś czas :-) potrafię wiele; góry nie mają dla mnie
            żadnych tajemnic... ale wciąż widzę je jakbym je widziała pierwszy raz, wciąż
            mnie fascynuja i zachwycają jak za pierwszym razem... idę po raz któryś tam tym
            samym szlakiem, ścieżką, rozpoznaję wciąż te kamienie, krzaczki i ciągle się
            tym wszystkim zachwycam - CHWILO TRWAJ !!! i dla mnie TO ma sens.

            Uwielbiam rozmawiać z Ludźmi Gór: mimo, że Ci prawdziwi, niewiele mówią... a
            tyle można się od nich nauczyć... od Ludzi Gór nigdy nie usłyszałam żadnego
            przykrego słowa, mimo, że zdarzały mi się głupie błędy, które mogły mnie
            kosztować wiele... pomogli i złego/przykrego słowa nie powiedzieli, nie
            ubliżyli, nie wyśmiali, nie zlekceważyli - nigdy. Zawsze i od każdego z Nich
            dostałam bezgraniczną dawkę tolerancji, zrozumienia i akceptacji dla tego co
            robię, zrobiłam czy zrobię - czy tego, że po prostu JESTEM.

            I tego oczekuję od forum poświęconego górom... a jak tego nie ma - szukam
            dalej...

            czasami "tłum" też ma swój urok - trzeba tylko popatrzeć na to troszkę inaczej -
            jest nas Ludzi bardzo dużo i będzie coraz więcej - wystarczy jak będziemy dla
            siebie po prostu grzeczni i już zrobi się mnóstwo miejsca! Każde Góry są dla
            wszystkich!

            Życzę Wszystkim pięknych widoków, powietrza i tolerancji! pozdrawiam serdecznie
            i do zobaczenia na szlaku!

            --
            W górach jest wszystko to co kocham !!!
        • taka_sobie1 Re: To Górum jest martwe! 24.03.06, 22:35
          Nie jest martwe zimą,tylko niektórzy mają kontuzje...ale nasz jeden robi iezły
          start !!korona 8tys.!to jestcoś,obserwuję to z ogromnym podziwem i sama sobie
          cichutko marzę,mała wspinaczka,jakś skitur,tatry słowackie(lodowa przełęcz)a
          dziś tak na chwilkę może do dol.5-ciupzdr dla wszstkich
          • am777 jeśli chodzi o zimowe kontuzje 07.04.06, 09:24
            to w tym roku niestety przekonałam się, jakie mogą być upierdliwe. Góry - moja
            pierwsza miłość - mnie zdradziły... Już 2 miesiące leczę skręcone kolano i
            ciągle jeszcze mam pod górkę (zawsze to jakaś namistka...) A za oknem tak
            przyjemnie i człowiek chciałby się gdzieś wyrwać!!! Ale nic to, mam nadzieję, że
            w maju (a może w czerwcu...) będę już śmigać. Póki co opracowuję kolejne
            wyjazdy teoretycznie...
            • taka_sobie1 Re: jeśli chodzi o zimowe kontuzje 10.04.06, 17:47
              ja leczę już 3 mc swoją kontuzję,ale też liczę na czerwiec cichutko,w maju to
              dopiero bede mogła rehabilitować sie pełną parą,martwie sie bo znowu sypnęło i
              ponoć wszystko to co wysokie w polsce znowu biale,ale nie trace nadziei i ducha
              wcale.Gdzie planujesz wypad majowy czy czerwcowy?pzdr
              • am777 najbliższe plany 12.04.06, 19:53
                To czeskie Jeseniky - chcę tam wrócić po kilku latach niebytności. To plany na
                wypad kilkudniowy. A na 1-dniowe wypady to na pewno Rudawy Janowickie i
                Karkonosze, bo mam stosunkowo blisko. Pytanie tylko - kiedy? Dziś bowiem
                dowiedziałam się, że sprawa kolana się komplikuje i lekarz wręczył mi
                skierowanie do szpitala. A niech to szlag. A jeśli chodzi o rehabilitację, to
                byłam już 26 razy (fizykoterapia+ćwiczenia z terapeutą):) Nie liczę nawet ile
                zabiegów przede mną...
                • taka_sobie1 Re: najbliższe plany 12.04.06, 21:27
                  ale super w związku z górami,ja nie znam tej części,bo mam trochę dalej,kiedyś
                  byłam tylko w górach stołowych w tamtej strony..nie super co do nogi,niestety
                  czasami zdarza się ze trzeba operować koniecznie prędzej czy później np więzadło
                  krzyżowe w kolanie..od ostatnich 3 mcy mam bardzo bliskie spotkania z twardymi
                  chirurgami i jedna moja mała rada,warto niezależnie skonsultować swoją chorobę z
                  kimś jeszcze,mimo że lubię moich tak naprawdę..pozdr i życzę świątecznie zdrowia
                  i może do zobaczenia na szlaku..?
        • de_treville Re: To Górum jest martwe! 25.03.06, 10:28
          Zalezy, co rozumiesz przez gory ;) Jezeli zaczynaja sie od 5 tys, to
          faktycznie, zima malo kto jezdzi. Ale np. nasze polskie pagorki zima sa
          debesciarskie, pod wieloma wzgledami fajniejsze niz w innych porach roku. Moze
          ktos byl w jakims fajnym miejscu i opowie, rozruszamy to forum :)
          M.
          • taka_sobie1 Re: To Górum jest martwe! 25.03.06, 12:32
            czesc!góry to są góry i już!mam na myśli wszystkie,moja starsza koleżanka marzy
            wo czerwcu o g.stołowych,bo niestety ja po awarii kostnej nie dam rady
            nigdzie(zwykle jeździliśmy w tatry tuż przed wakacjami,mało ludzi,długi dzień
            itd)ale kto wie nogi mam zdrowe i taka chęć!!!ludzie piszcie o górach,zróbcie
            innym kochającym góry przyjemnosc.pzdr
        • weekenda Re: To Górum jest martwe! 27.03.06, 13:08
          nie gadaj... :) właśnie wróciłam z Kamieni. Mnie tam zawsze się chce jechać w
          Góry i jak tylko widze jakąś maleńką szansę to robię wszystko aby pojechać.

          było pięęęęęknie.........

          Już kombinuję następny termin!
          • josip_broz_tito Re: To Górum jest martwe! 28.03.06, 10:30
            Spoko, mnie zima w górach bawi, ale tak do stycznia.
            Potem to ja chcę zieloną trawkę, na której mogę się uwalić z piwskiem w łapie.
            Oczywiście po uprzednim przejściu odpowiedniej liczby wzniesień :) Albo w
            trakcie. Potem puszeczka do plecaka i dalej w drogę.

            Zaraz będzie że niebezpieczeństwo stwarzam czy coś. Nie bójcie się kulturę
            chodzenia mam większą niż niejeden tatrzanski dresiarz czy SKPBol, rozsądek się
            mnie również ima. W Tatry nie jeżdżę, wszędzie indziej mogę sobie na jedno piwo
            na szlaku pozwolić ;)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka