Dodaj do ulubionych

Quiz fotograficzny

16.11.06, 01:10
Gdzie to jest:
ct.pbase.com/o5/47/641147/1/70022810.ajke9lbq.gorecko2.jpg

Kiedyś widziałem jak jakiś spec w telewizji rozpoznał kościół w Warszawie po
kawałku gzymsu. Tutaj jest więcej wskazówek, więc nie powinno być problemu.
Obserwuj wątek
        • czuk1 Re: Jeszcze jedno 17.11.06, 17:02
          Na prawo jest gospodarstwo agroturystyczne , na lewo też ale podjazd jest do
          gospodarstwa które kiedyś specjalizowało sie w hodowli owiec.

          Ale ryzykuję tak twierdząc.
          Trudno może mnie ktoś wyśmiać.
        • swiatlo Re: Jeszcze jedno 17.11.06, 18:19
          czuk1 napisał:

          > To może być O b r o c z.

          Jezus Maryja, niesamowity jesteś! To znaczy ja już nawet zapomniałem nazwy tej
          wsi, tylko zdjęcie pozostało, ale jest to wieś jak się jedzie ze stacji Józefów
          Roztoczański (dawniej chyba Zwierzyniec Tartak) na Guciów. Jak się spojrzę na
          mapę, to rzeczywiście Obrocz! Skąd Ty to wszystko wiesz?

          Cudowna jest ta stacyjka Józefów Roztoczański. Taka zapomniana i zarośnięta.
          Mój ojciec opowiadał że to tam partyzanci w czasie wojny napadli na pociąg
          hitlerowski, ograbili go z cukru i rozdali ten cukier mieszkańcom. Ojciec do
          dziś pamięta jak jako 13-stoletni chłopak dźwigał do Józefowa cały worek...
          • swiatlo Re: Jeszcze jedno 17.11.06, 18:28
            Zaraz zaraz, czy jednak na pewno Obrocz? Bo ja pamiętam że jak się jedzie
            samochodem przez puszczę ze stacyjki Józefów Roztoczański na Guciów to się
            przejeżdża przez tą wieś na zdjęciu. Ale ja już nie pamiętam jak my dokładnie
            jechaliśmy.
            Bo jak się spojrzę na mapę, to prosta droga ze stacji na Guciów idzie przez
            wieś Lasowce, ale z tego co pamiętam to jak chcieliśmy tamtędy jechać, to zdaje
            się przekonaliśmy się że tamta droga na Lasowce to była zwykła leśna
            piaszczysta droga, więc musieliśmy jechać dalej w kierunku Zwierzyńca, a wtedy
            byłoby rzeczywiście przez Obrok. Tak więc chyba masz rację.
            Czy rzeczywiście jest jak mówię? Czy ta droga przez Lasowce to faktycznie
            piaszczysta droga?
            • niklosss Re: Jeszcze jedno 17.11.06, 19:49
              swiatlo napisał:

              > Czy ta droga przez Lasowce to faktycznie
              > piaszczysta droga?

              Tak, dokładnie, asfaltu tam nie uświadczysz. Z józefowskiej stacji do Guciowa
              można dojechać albo przez Zwierzyniec albo przez Bondyrz.

              pozdrawiam
              • czuk1 Re: Jeszcze jedno 17.11.06, 22:19
                Nazwa Józefów Roztoczański jest od niedawna. Jeszcze 10-15 lat temu była to
                Stacja Krasnobród .Nazwę zmieniono gdyż były ( z niej) duze nieporozumienia i
                problemy. Jedzie matka z dzieckiem do sanatorium w Krasnobrodzie, oczywiscie
                koleja. Kupuje więc bilet do stacji Krasnobród. Przyjeżdzaja w nocy , wysiadaja
                na Stacji Krasnobród, okazuje sie oddalonej od Krasnobrodu ok. 15 km.
                Miejscowość ta była ( i jest) w gminie Józefów Biłgorajski. Wladze tej gminy
                spowodowały smianę nazwy na Józefów Roztoczański.
                --------------------------
                Wracając do zdjęcia. Na zdjeciu może być Obrocz ale nie koniecznie.
                Twoja "relacja - wspomnienie" trochę utrudnia odpowiedź, gdyż do Guciowa z
                Józefowa Roztoczańskiego należało by jechać przez Maleszczyznę, Hutki,Kaczórki
                i Bondyrz (a nie Obrocz - bo to dalej i gorsza droga).
                Z Guciowa natomiast w drodze do Zamościa, Zwierzyńca czy Bilgoraja to już
                powinieneś jechac przez Obrocz. I zdjecie to może przedstawiać fragment wsi
                Obrocz ale fotografowanej (patrząc) w kierunku Zwierzyńca. Miejsce to łatwo
                sprawdzić robiąc ponowne zdjęcie w tym samym miejscu, dla potwierdzenia. Przy
                czym ja tam nie wybieram sie w br. Może ktoś inny to zrobi.
                Zdjęcie należało by robić idąc prawa strona drogi , a zdjęcie wykonać
                stojąc obok gospodarstwa adroturystycznego (po prawej stronie, blisko sklepu i
                przystanku autobusowego).
                Zdjęcie może też być wykonane w Kosobudach.
                pozdrawiam mariusz.
                • czuk1 Re: Jeszcze jedno 17.11.06, 22:23
                  Lasowce to nie to. Jest to wieś na skraju duzych kompleksów leśnych za Huciskiem.
                  Tu cytuję:



                  Blog > Komentarze do wpisu
                  Kto zna te miejsce?

                  Deszczowy wieczór - droga do Huciska


                  A to już same Hucisko - mieszka tam miłośnik Roztocza, Leszek, który załozyl
                  strone Hucisko.pl
                  -------------------------------

                  To tyle.
                  Acha w konczacym się roku byłem jedyny raz na grzybobraniu .... właśnie w
                  Lasowcach.
                • swiatlo Re: Jeszcze jedno 17.11.06, 22:38
                  czuk1 napisał:

                  > Wracając do zdjęcia. Na zdjeciu może być Obrocz ale nie koniecznie.

                  Może Ciebie to naprowadzi że w tej wsi, co zresztą widać na obrazku, prawie na
                  co drugim słupie są ogromne bocianie gniazda. Dlatego właśnie zatrzymaliśmy się
                  aby zrobić to zdjęcie.
                  • czuk1 Re: Jeszcze jedno 18.11.06, 01:26
                    Gniazda tam są bo wieś leży nad Wieprzem i ma kompleks łąk.
                    Gniazda bocianie tam faktycznie są.
                    Pozdrawiam Cię serdecznie.

                    Myślę, że zdjęcie przez forumowiczów zostanie zlokalizowane.
                    • leszeks Re: Jeszcze jedno 18.11.06, 14:00
                      Mariusz, myślę że bardzo dobrze zidetyfikowłeś miejsce. To jest Obrocz tuż za
                      skrzyżowaniem dróg na Kosobudy, Guciów i Zwierzyniec, w kierunku na Zwierzyniec.
                      Przez Lasowce można zaryzykować drogę, ale raczej rower i to też bedzie ciężko
                      bo to jeden z najwyższych garbów w tej okolicy. Ale za to piękne widoki.
                      Swiatlo, interesujące jest wspomnienie twojego taty. Zdarzenie to było chyba
                      wczesną wiosną 1944 roku. To był bardzo aktywny dzień dla partyzantów. Chyba ze
                      dwa pociągi poza stacją Kransobród i na samej stacji też conajmniej jeden. Sama
                      stacja Krasnobród wielokrotnie od jesieni 1942 do późnej wiosny 1944, paliła
                      się, wybuchała i była ciagle atakowana przez partyzantów. A to wszystko ze
                      względu na transporty na front wschodni, które tędy przejeżdżały. Napisz coś
                      więcej jeśli tato pamięta.
                      Również Lasowce to miejsce bitwy. 4 lutego Niemcy zaatakowali oddział AK obwodu
                      zamojskiego, który przebywał tu na szkoleniu. Niestety oddział poszedł w
                      rozsypkę. Były to wciąż początki walki partyzanckiej i oddział był niezbyt
                      dobrze zabezpieczony. A był to okres dużej ofensywy przeciw partyzanckiej, na
                      którą Niemcy zdecydowali sie po bitwach pod Wojdą, Zaborecznem i Różą słusznie
                      obawiając się 'Powstania Zamojskiego'. Tego samego dnia była również bitwa pod
                      Długim Kątem. Wciąż na tych samych torach trasy kolejowej Lublin-Lwów.

                      Pozdrawiam, Leszek.
                        • leszeks Re: Jeszcze jedno 26.12.06, 22:46
                          Przepraszam, dopiero teraz zauważyłem, że zalegam z odpowiedzią.
                          To co pisałem powyżej robiłem z pamięci. Nie własnych przeżyć, ale tego co
                          przeczytałem wcześniej w różnych źródłach. I mogę śmiało powiedzieć, że wbrew
                          pozorom jest tych źródeł bardzo wiele. Tak właśnie przeliczyłem swój
                          księgozbiór i doliczyłem się 50 książek (!!!) na temat wojny i okupacji na
                          Zamojszczyźnie. A wiem że nie posiadam jeszcze wielu. Duży zbiór z tych co mam
                          zawdzięczam Mariuszowi. Dzieki Mariusz po raz kolejny! smile
                          Skoro zostałem wywołany sięgnąłem do źródeł:
                          Zdarzenie z pociągiem towarowym miało miejsce 9 maja 1944 roku. Udział w nim
                          brały pododdziały OP 9 (kryptonim od: Oddziały Partyzanckie 9 Pułku Piechoty
                          Legionów, taka nazwę nosiły oddziały partyzanckie obwodu Zamość, jako
                          kontynuację przedwojennych tradycji). Były to połączone plutony szturmowe z
                          oddziałów "Norberta", "Podkowy", i "Wara", czyli w sumie kompania. Na podstawie
                          informacji otrzymanej z wywiadu AK spodziewano się przejazdu pociągu z amunicją
                          od strony Rawy Ruskiej. Na miejsce akcji wyznaczono odcinek pomiędzy stacją
                          Krasnobród i Zwierzyńcem. Wymienione plutony rozpoczęły akcje ok. 7 rano.
                          Podłożono pod tory ładunki wybuchowe odpalane z odległości. Prawie przez cały
                          dzień oczekiwano na właściwy pociąg przepuszczając liczne inne. Właściwy
                          pojawił się ok. godz. 17. Wysadzono tor i pociąg zatrzymano. Za cud można uznać
                          fakt, że polskim kolejarzom, którzy prowadzili ten pociąg, nic nie stało się.
                          Zdobyto wiele amunicji, praktycznie tyle ile oddziały mogły zabrać ze sobą. To
                          co pozostało podpalono. Efekt było słychać w odległych rejonach Zamojszczyzny,
                          co zaciekawiło Polaków a niesłychanie przestraszyło Niemców.
                          Tuż zaraz po tej akcji inny pluton z oddziału "Wara" pojawił się na stacji
                          kolejowej Krasnobród. Najpierw wysłano w stronę Zwierzyńca, czyli na płonący
                          tam już pociąg z amunicją, stojący na tej stacji pociąg towarowy. Szybko
                          zorganizowano odbiór cukru z drugiego pociągu, który tam stał. W pociągu było
                          ok. 22 tony cukru, z czego rozdano ok. 15 ton, prawie połowę tego przejęły
                          oddziały partyznckie a resztę rozdano okolicznej ludności. Następnie pociąg
                          podpalono i skierowano na dwa poprzednie płonące pociągi.
                          W sumie w tym dniu zniszczono trzy pociągi oraz tor kolejowy. Trasa była
                          nieprzejezdna przez 4 dni, co istotnie wpływało na dostawy dla frontu
                          wschodniego. Zdobyto wiele amunicji oraz równie dużo cukru, z czego skorzystała
                          okoliczna ludność.
                          Do tego opisu wykorzystałem materiały:
                          - 'Partyzancki Kraj' - Jerzego Markiewicza
                          - 'Armia Krajowa na Zamojszczyźnie' - Jerzego Jóźwiakowskiego

                          Pozdrawiam, Leszek.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka