19.11.12, 12:40
"czyli najnowszy produkt Andrzeja Pilipiuka. Efekt precyzyjnego połączenia 14 składników zwartych i dynamicznych oraz jednego o rozszerzonych gabarytach i wysokiej liczbie atomowej. Roztwór mocno nasycony likworem wędrowyczowskim. Dymi, syczy, parska i klnie... Wchodzi w reakcję z alkoholem, barwi papierek lakmusowy na kolor gumofilcowy. Nie posiada atestu PZH. Masowa produkcja rusza w listopadzie."
czy ktoś już zażył?
Obserwuj wątek
    • matri_caria Re: trucizna 19.11.12, 21:59
      Właściwie to oprócz Wędrowycza to resztę Pilipiuka sobie odpuściłam, chociaż nawet już i Jakubem się trochę znudziłam.

      Może brak mi zrozumienia dla poglądów pana Andrzeja wyzierających z każdego akapitu jego książek.

      Ale może sobie przyswoję "Truciznę" i nie umrę straszliwą śmiercią
    • matri_caria Re: trucizna 19.11.12, 22:05
      A tutaj jeszcze linka do tekstu o książce i do filmiku promującego, w filmiku wystąpił autor oraz Jakub Wędrowycz.
      kultura.gazeta.pl/kultura/1,114528,12788387,_Trucizna__destylowana__Wielki_powrot_Andrzeja_Pilipiuka.html
      Na marginesie dodam, że odtwórca roli Jakuba Wędrowycza oprócz różnych ciekawych przedsięwzięć organizuje również taką fajną imprezę:
      www.efha.pl/
    • alefajnie Re: trucizna 10.12.12, 15:53
      Czytam właśnie. Wieje nudą jak cholera. Trzaska na jedno kopyto jak autorki Harlequin'ów. Tak na dobrą sprawę, to chyba już sam mógłbym sobie pisać nowe tomy. Chyba mi też już się trochę przejadł.
      • matri_caria Re: trucizna 12.12.12, 08:47
        Odłóż tę truciznę, bo jeszcze się jakiejś niestrawności nabawisz i nie bedziesz mógł przełknąć barszczyku z uszkami!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka