Gość: Gall
IP: 217.97.147.*
21.09.04, 11:44
Trudno mi pisac o tym autorze, ale prowokacyjne umieszczę go jako trzeciego w
mych prezentacjach.
Styl Pilipiuka mi nie pasuje. Przemądrzam się, a przecież przeczytałem tylko
dwie jego powieści i kilka opowiadń. Tym niemniej wydaje mi się,
że "Weźmisz ..." i "Kuzynki" to reprezentatywne jego utwory. Jesli się mylę,
to sprostujcie.
Styl Pilipiuka nie grzeszy finezją i ogranicza się do błyskawicznej wymiany
dialogów, bez otoczki. W tym zakresie, to tempo akcji mogłoby być porównane
do filmu Speed (jedynki, bo druga część to żałosne dno). Przyznać trzeba
Autorowi, że jest chodzącym bankiem pomysłów, lecz forma ich przedstawienia
jest mało atrakcyjna. Jeżeli ową płodność idei połączymy z ubogim w formie
stylem, to nie powinna nas dziwić spora ilość publikacji Pilipiuka, który
chyba jest najbardziej "wydajnym" autorem (dołączmy do tego Pana Samochodzika
i in.).
A co do treści, to nie mogę oprzeć się wrażeniu, że historie Pilipiuka to
taka pogawędka, przy której sami uczestniczymi po kilku flaszkach i możemy
dać wodze fantazji. Właśnie mi przyszło do głowy - taka biesiadna literatura
ze swoistą apoteozą trunków.
Wiem, wiem, taki styl, obraz wsi we wspólczesnym stylu, kontrolowane i
zamierzone prostactwo itd itd, mnie to jednak nie przekonuje. Czy mimo
wielkiej popularności tego autora jest nas więcej ?
Ja wiem jedno, do Pilipiuka zajrzę tylko przy okazji tzn. tylko do opowiadań.
Na książki żal mi pieniędzy.
Pozdrawiam
Gall