Dodaj do ulubionych

Ghost in the shell

IP: *.chello.pl / *.chello.pl 25.04.02, 21:58
Nie będę pisał o tym, że forum schodzi na psy, że wiem więcej niż inni i ja sam
razem wzięci etc... bo to takie rozkosznie zabawne ;-)
Ja mam po prostu pytanie do An-Nah, która zobaczywszy tytuł wątku na pewno tu
zaglądnęła, dostając wcześniej orgazmu intelektualnego /niewybredny żart/ ?
CO TO JEST GHOST IN THE SHELL, odpowiedz proszę bo mnie zabiłaś ?
Obserwuj wątek
    • Gość: Pradera Re: Ghost in the shell IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 25.04.02, 22:07
      Duch żółwia.

      Lame.

      Jin-roh, to dopiero coś.
      • Gość: Grisznak Re: Ghost in the shell IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.32.* 26.04.02, 01:44
        Pradera, nie jedź po gościu tylko dlatego, że nie zna (IMHO) najlepszej mangi
        (i najlepszego anime) na świecie, przynajmniej w klimatach Cyberpunk/Dark
        future. Notabene autorstwa gościa od "Avalon", nowej produkcji filmowej
        (jakkolwiek by się nie nazywał). Wrażenie robi nie tylko na fanach japońskich
        komiksów.
    • ignatz Re: Ghost in the shell 26.04.02, 02:00
      GITS to film animowany - manga anime (dobrze mowie?) - cyberpunkowy. Mozna by
      rzec, ze podchodzi do ewolucji i powstania zycia w sposob cybernetyczny :)
      Ciezko opowiadac. Obejrzyj.
      • Gość: Grisznak Re: Ghost in the shell IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.32.* 26.04.02, 02:04
        Jak wspomniałem GITS to manga (komiks) i anime (film)
        • ignatz Re: Ghost in the shell 26.04.02, 02:07
          Ok. Nigdy nie wnikalem w te podzialy. Ale reszte dobrze powiedzialem?
          • Gość: Grisznak Re: Ghost in the shell IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.32.* 26.04.02, 02:14
            Naturalnie, choć pewnie ortodoksyjni mangofile (chyba tak ich się nazywa)
            zjebią cię jak łysą kobyłe :)))
            • ignatz Re: Ghost in the shell 26.04.02, 02:17
              Ha, trudno. Ide spac, zanim sie wypowiem o Bogu, o Miszczu i wogle o Alfie i
              Omedze LLiteratury przez 2 duze L (jedno za malo). I przyjda do mnie do domu i
              mnie zabija.
    • Gość: birtha Re: Ghost in the shell IP: *.chello.pl / *.chello.pl 26.04.02, 10:32
      Tak dla pewności dajcie sobie jescze po razie ;-)
      Na poważnie; dzięki za info. W pierwszym odruchu pomyślałem, że wyjałowiło mnie
      do reszty i zgubiłem coś co nalezy do kanonu fabularnego s-f i fantasy, okazało
      się że na szczęście nie. Nie przepadam za anime i manghą, ale interesują mnie
      wszelkie typologie, więc jeżeli ktoś z was napisze stosowną dotyczącą
      produktów "manghowych" będę wdzięczny.
      pzdr
      • greyrat Re: Ghost in the shell 26.04.02, 17:22
        Gość portalu: birtha napisał(a):

        >W pierwszym odruchu pomyślałem, że wyjałowiło mnie
        > do reszty i zgubiłem coś co nalezy do kanonu fabularnego s-f i fantasy, okazało
        > się że na szczęście nie.

        GITS należy do kanonu s-f, pogatunek cyberpunk oczywiście. i żadne sarkania ludzi
        nie lubiących japońskiej kreski i stylu fabuł tego nie zmienią.
        a co do typologii to jest taka sama jak całej fantastyki. to tylko inne medium.
    • Gość: An-Nah Re: Ghost in the shell IP: *.chello.pl / 62.179.0.* 26.04.02, 13:49
      Wiem, nikt mnie nie lubi, bo się popisuję i wywyższam
      ;) ( ;( ?).
      Gwoli uzupełnienia: "Ghost" to film, bez którego nigdy
      nie zaistniałby "Matrix". "Matrix" może być uznany za
      płytki, Nad "Ghostem" można się długo zastanawiać, a
      pewnie i tak nie dojdzie się do wszystkiego. Pewnie
      komiks jest bardziej skomplikowany niż film, nie wiem,
      jeszcze go nie czytałam.
      • greyrat Re: Ghost in the shell 26.04.02, 17:23
        Gość portalu: An-Nah napisał(a):

        > Wiem, nikt mnie nie lubi, bo się popisuję i wywyższam
        > ;) ( ;( ?).

        ja cię lubię ;)P
      • Gość: birtha Re: Ghost in the shell IP: *.chello.pl / 62.179.0.* 26.04.02, 21:54
        Gość portalu: An-Nah napisał(a):

        > Wiem, nikt mnie nie lubi, bo się popisuję i wywyższam
        > ;) ( ;( ?).
        > Gwoli uzupełnienia: "Ghost" to film, bez którego nigdy
        > nie zaistniałby "Matrix". "Matrix" może być uznany za
        > płytki, Nad "Ghostem" można się długo zastanawiać, a
        > pewnie i tak nie dojdzie się do wszystkiego. Pewnie
        > komiks jest bardziej skomplikowany niż film, nie wiem,
        > jeszcze go nie czytałam.

        An-Nah, daj spokój, nie mam powodu Cię nie lubić, wcale się nie wywyższasz, po
        prostu utkwiło mi w pamięci, że w którymś ze swoich postów napisałaś, że
        uwielbiasz "Ghost in..." i stąd taka mała prowokacja. Więcej dystansu do innych i
        do siebie
        pzdr

        greyrat napisał(a):

        > Gość portalu: birtha napisał(a):
        >
        > >W pierwszym odruchu pomyślałem, że wyjałowiło mnie
        > > do reszty i zgubiłem coś co nalezy do kanonu fabularnego s-f i fantasy, ok
        > azało
        > > się że na szczęście nie.
        >
        > GITS należy do kanonu s-f, pogatunek cyberpunk oczywiście. i żadne sarkania lud
        > zi
        > nie lubiących japońskiej kreski i stylu fabuł tego nie zmienią.
        > a co do typologii to jest taka sama jak całej fantastyki. to tylko inne medium.

        Z całym szacunkiem dla Ciebie, ale albo mnie nie zrozumiałeś, abo nie chciałeś
        zrozumieć, bo tak jesteś pewien swojej wiedzy, nie zastanawiasz się co piszesz
        albo po prostu troszeczkę mylisz pojęcia.
        Spróbuję ci to najprościej i klarownie wyłożyć. Kanon kina s-f od jego początków
        czyli Meliesa i jego "Podróży na księżyc", przez Metropolis, Golema,
        kamerszpielfilm, , adaptacje Wellsa, odyseje, Tarkowskie, solarisy, n-remaków
        Inwazji porywaczy ciał, zielone pożywki po blade runnera i całe kino nowej
        przygody określony jest przez takie teksty filmowe, które były na tyle
        charakterystyczne, że można było określić ich odrebność i posiłkując się ich
        specyficzną semiotyką określić odmiany filmu fantastycznego czyli fantastykę
        grozy, sf, baśniową, fantasy, f.społeczną, gore itd...
        Moja uwaga odebrana przez Ciebie jako sarkazm niczego tu więc nie zmienia bo tak
        po prostu jest. To po pierwsze. Po drugie. Nawet jeśli pójdzie się Twoim tropem
        myślenia to wychodzi na to, że negujesz sam siebie. Kanon s-f czy fantastyki ????
        Ale to bzdet. Po trzecie wreszcie, wiem że istnieją specyficzne określenia
        rodzajów manghi mające swoje źródłosłowy i etymologię, więc jeśli twierdzisz , że
        typologia jest taka sama jak całej fantastyki to ..., no to sorry. A potem
        jeszcze dodajesz, że to inne MEDIUM, wymiękłem [...]
        serdeczności
        • Gość: birtha Re: Ghost in the shell IP: *.chello.pl / 62.179.0.* 26.04.02, 22:02
          Jeszcze szybciutko dodam, że miałem nadzieję że po prostu jest ktoś kto potrafi
          dobrze sprzedać manghę, anime, a kwestie dotyczące terminologii /zwłaszcza/,
          zawsze mnie interesowały. Sama mangha niekoniecznie. W trakcie czytania waszych
          odpowiedzi uzmysłowiłem sobie, że o GITS faktycznie wcześniej słyszałem. Jeżeli
          znajdę czas i zdobędę kopię to obejrzę
          ;-)
        • Gość: GreyRat Re: Ghost in the shell IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 26.04.02, 23:36
          Gość portalu: birtha napisał(a):

          > Z całym szacunkiem dla Ciebie, ale albo mnie nie zrozumiałeś, abo nie chciałeś
          > zrozumieć, bo tak jesteś pewien swojej wiedzy, nie zastanawiasz się co piszesz
          > albo po prostu troszeczkę mylisz pojęcia.
          > Spróbuję ci to najprościej i klarownie wyłożyć. Kanon kina s-f od jego początkó
          > w
          > czyli Meliesa i jego "Podróży na księżyc", przez Metropolis, Golema,
          > kamerszpielfilm, , adaptacje Wellsa, odyseje, Tarkowskie, solarisy, n-remaków
          > Inwazji porywaczy ciał, zielone pożywki po blade runnera i całe kino nowej
          > przygody określony jest przez takie teksty filmowe, które były na tyle
          > charakterystyczne, że można było określić ich odrebność i posiłkując się ich
          > specyficzną semiotyką określić odmiany filmu fantastycznego czyli fantastykę
          > grozy, sf, baśniową, fantasy, f.społeczną, gore itd...

          a między tymi odmianami jest i cyberpunk. a w jego kanonie GITS, obok BR, Matrixa
          i zapewne jakichś innych filmów których aktualnie nie pamiętam. możesz mi
          wytłumaczyć dlaczego wdg Ciebie tak nie jest-skąd wiesz że GITS nie jest na tyle
          charakterystyczny skoro go nawet nie widziałeś??

          > Moja uwaga odebrana przez Ciebie jako sarkazm niczego tu więc nie zmienia bo ta
          > k
          > po prostu jest. To po pierwsze. Po drugie. Nawet jeśli pójdzie się Twoim tropem
          >
          > myślenia to wychodzi na to, że negujesz sam siebie. Kanon s-f czy fantastyki ??
          > ??

          mogłem się przejęzyczyć. przepraszam. w przypadku samego GITS chodzi mi o s-f.

          > Ale to bzdet. Po trzecie wreszcie, wiem że istnieją specyficzne określenia
          > rodzajów manghi mające swoje źródłosłowy i etymologię,

          ja tu nie mówię o całej mandze, jakichś shojo(tak się to pisze? bo znam tylko ze
          słyszenia nazwę) i innych gatunkach charakt. mówię o anime i mandze typowo
          fantastycznej, która nie stanowi odrębnego gatunku, lecz odzwierciedla
          standardowe podziały f.

          więc jeśli twierdzisz ,
          > że
          > typologia jest taka sama jak całej fantastyki to ..., no to sorry.

          powtarzam ponownie:mówię w tym przypadku TYLKO o a/m fantastycznych.

          A potem
          > jeszcze dodajesz, że to inne MEDIUM, wymiękłem [...]

          hmmm. może ja się żle wyrażam. nie wiem, nie uważam się za zbytnio wygadanego
          człowieka. chodziło mi o to, że a/m jest tylko innym sposobem (technicznie)
          przedstawienia treści wspólnych dla całej fantastyki.wydaje mi się, że popełniasz
          błąd świadomie lub nieświadomie traktując a/m jako jakiś zupełnie odrębny gatunek
          rządzący się własnymi prawami. a tak IMO nie jest.

          pozdrawiam






          > serdeczności

        • Gość: Pradera Re: Ghost in the shell IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 27.04.02, 14:42
          Gość portalu: birtha napisał(a):

          > Spróbuję ci to najprościej i klarownie wyłożyć. Kanon kina s-f od jego początkó
          > w
          > czyli Meliesa i jego "Podróży na księżyc", przez Metropolis, Golema,
          > kamerszpielfilm, , adaptacje Wellsa, odyseje, Tarkowskie, solarisy, n-remaków
          > Inwazji porywaczy ciał, zielone pożywki po blade runnera i całe kino nowej
          > przygody określony jest przez takie teksty filmowe, które były na tyle
          > charakterystyczne, że można było określić ich odrebność i posiłkując się ich
          > specyficzną semiotyką określić odmiany filmu fantastycznego czyli fantastykę
          > grozy, sf, baśniową, fantasy, f.społeczną, gore itd...
          No i? GitS doskonale się w ten kanon wpisuje. Nie było przedtem takiego filmu, a
          i potem niewiele podobnych powstało. Wymień mi jakiś film podobny do Ghosta.
          Pewnie nie możesz, bo samego Ghosta nie widziałeś. Więc skąd ten lekceważący ton?


          > Ale to bzdet. Po trzecie wreszcie, wiem że istnieją specyficzne określenia
          > rodzajów manghi mające swoje źródłosłowy i etymologię, więc jeśli twierdzisz ,
          > że
          > typologia jest taka sama jak całej fantastyki to ..., no to sorry.
          Po pierwsze, skoro interesujesz się terminologią - MANGA!!! Nie ma takiego słowa
          jak mangha, to jakiś potworek językowy rodem z XIX wieku (pseudonim Jasińskiego,
          nigdzie więcej nie występuje)
          Ależ oczywiście że terminologia jest taka sama. Jest manga i anime fantasy,
          techno fantasy, space opera, cyberpunk, horror, hard-sf... niby coś tam wiesz,
          ale tak naprawdę nie wiesz nic - a się wypowiadasz. Nieładnie.

          >A potem
          > jeszcze dodajesz, że to inne MEDIUM, wymiękłem
          Czy film animowany i film fabularny to to samo medium? Zależy chyba od
          definicji...

        • Gość: An-Nah Re: Ghost in the shell IP: *.chello.pl / *.chello.pl 29.04.02, 09:18
          Gość portalu: birtha napisał(a):



          > An-Nah, daj spokój, nie mam powodu Cię nie lubić, wcale
          się nie wywyższasz, po
          > prostu utkwiło mi w pamięci, że w którymś ze swoich
          postów napisałaś, że
          > uwielbiasz "Ghost in..." i stąd taka mała prowokacja.
          Więcej dystansu do innych
          > i
          > do siebie
          > pzdr

          Tylko że ja jestem okropnie zakompleksiona istota ;(((
      • spiralarchitect Re: Ghost in the shell 27.04.02, 20:52
        Gość portalu: An-Nah napisał(a):

        > Gwoli uzupełnienia: "Ghost" to film, bez którego nigdy
        > nie zaistniałby "Matrix". "Matrix" może być uznany za
        > płytki, Nad "Ghostem" można się długo zastanawiać, a
        > pewnie i tak nie dojdzie się do wszystkiego. Pewnie
        > komiks jest bardziej skomplikowany niż film, nie wiem,
        > jeszcze go nie czytałam.


        "Matrix" nigdyby nie powstal bez genialnego "Irrehaare" Jacka Dukaja :). To zart,
        ale "Irrehaare" jest znacznie lepsze i ciekawsze. Mi "Ghost in the shell" nie
        podoba sie wcale. Za to podoba mi sie David Lynch, gdyz wiem "o co mu chodzi"
        w "Lost Highway" i "Mulholland Drive". I wcale nie chce sie wywyzszac tym ze
        wiem :)
        • Gość: Pradera Re: Ghost in the shell IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 28.04.02, 11:26
          Hmm... "śledzie mi nie smakują, ale za to lubię truskawki" ?
    • Gość: An-Nah Mały wykład na temat mangi i anime IP: *.chello.pl / *.chello.pl 29.04.02, 10:46
      1) pisze się "manga" a nie "mangha", choć kiedyś ta
      forma była pisana
      2) manga to komkis, anime - film animowany
      3) teamtyka mang i anime jest zrożnicowana: od
      yonkaimanga (odpowiednik europejskich i amerykańskich
      "stripów" gazetowych), poprzez shojo (Manga dla młodych
      dziewcząt. Przykład - "Marmolade Boy", "Fushigi
      Yuugi"), shounen (Manga dla chłopców. Przykład -
      "Dragon Ball", "Video Girl Ai") aż po hentai (erotyka).
      4) mangi i anime fantastyczne dzielą się tak, jak
      normalna fantastyka, nawet, jeśli równocześnie należą
      do któregoś z wymienionych wcześniej gatunków (na
      przykład "Fushigi Yuugi" określane jest jako "shojo
      fantasy").5) spośród tytułów zdecydowanie zaliczających
      się do fantastyki wiele poleciłabym także tym, któży
      nie pasjonują się mangą. Przedewszystkim właśnie G^S,
      ale także "Akirę", "Battle Angel Alita" (oba to takze
      cyberpunk), czy "Record of Lodoss War" (fantasy).
      Świetne są również "Neon Genesis Evangelion" (sf, jedno
      z najlepszych wykorzystań motywu wielkich robotów),
      "Slayers" (fantasy na wesoło), "Tenchi Muyo" (sf na
      wesoło) i "Vision of Escaflowne" (fantasy + wielkie
      roboty = ciekawa mieszanka) i "Serial Experiments Lain"
      (czy ja wiem... cyberpunk + "Archiwum X"?), ale to
      tytuły raczej dla tych, którzy już się do mangi
      przekonali (to oczywiście moja opinia).

      Koniec wykładu, czekam na pytania ;)
      • greyrat Re: Mały wykład na temat mangi i anime 29.04.02, 12:52
        Gość portalu: An-Nah napisał(a):

        >"Tenchi Muyo" (sf na
        > wesoło)

        raczej science fantasy jak SW ale to szczegół.
        poza tym brawo za wykład.
        • Gość: birtha Re: Mały wykład na temat mangi i anime IP: *.chello.pl / *.chello.pl 08.05.02, 00:26
          Dzięki za wszystkie informacje, przeczytałem uwaznie Wasze posty. Za
          te "zakompleksione" też.
          pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka