IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 14.05.02, 08:45
Wróciłam!!!
Było fajnie.
Przeczytałam (podczas drogi) fragment książki Sapkowskiego (i wywiad z nim) w
Dużym Formacie. No i Wasze wypowiedzi w wątku. No nie wiem - mnie się podoba-
może nie zwala z nóg, ale myślę, że chętnie przeczytam. T scena z "jaglątkami
czy tez kozicami" - trcohę mnie zdziwiła- tak w biały dzieńm, żeby o tym pisac
i czytać :)))))), ale zapowiada się ciekawie.Trochę za duzo w opisie gonitwy,
czy bijatyk skóków, uskoków i innych stuków końskich kopuyt- ale to zawsze mnie
nudziło - nie tylko u Sapkowskiego, wolałabym jakiś dialog dowcipny albo co.PS
Co tak cicho i mało nas???
POzdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: tiges Re: Wtorek IP: *.silvershark.com.pl 14.05.02, 08:53
      Nie ma wladczyni to wszyscy leniwi sa ;) .. pewnie zaraz sie pokaza ;)
      • Gość: Jarek Re: Wtorek IP: 80.72.33.* 14.05.02, 09:05
        Assani Nala w Beskidzie Zywieckim zwanym bawi to i nie ma komu porannym
        wolaniem nas na nogi podrywac.
        • Gość: Meve Re: Wtorek IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 14.05.02, 09:13
          Ajajajaj! Zapomniałam .
          Beskid Żywiecki - hmmm, pięknie tam. No, ale już chyba czas na nia - do powrotu
          znaczy. Ile możmna wypoczywać, jak to wygląda wobec innych pracusiów .
          Napisała ta, co wczoraj urlop miała i w ciągu dnia 2 godziny spała:))))
          • Gość: Jarek Re: Wtorek IP: 80.72.33.* 14.05.02, 09:17
            Kazdemu wedlug potrzeb!
            ;-)))
            • Gość: monia Re: Wtorek IP: 217.97.138.* 14.05.02, 10:01
              No, własnie...Bo sprawiedliwie nie oznacza równo...:-)))
              Witamy Królową....Dwie godziny snu w ciągu dnia??? To szaleństwo! Co zrobiłas z Myszą??:-)))
              • Gość: tiges Re: Wtorek IP: *.silvershark.com.pl 14.05.02, 10:17
                Kurcze .. zmniejszykbym populacje jakis szkarad z chaosu .. nie lazilo cos
                ostatnio po krolewstwie ... uuuaaaaa ...
                • Gość: Jarek Re: Wtorek IP: 80.72.33.* 14.05.02, 10:29
                  Ja tam nie ukrywam, ze w dni wolne uwielbiam usypiac swojego szkraba, bo to
                  zawsze pretekst, ze sie polozyc obok i "pilnowac", aby nie spadl z lozka.
                  przyjemne z pozytecznym - w koncu!!!
                  ;-)))
                  • Gość: Meve Re: Wtorek IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 14.05.02, 10:33
                    Mysza tez spała.
                    Luby sprzatał garaż.
                    Harmonia we wszechświecie została przywrócona:)

                    Tigesie- łażą - a konkretniej- przemykają mi po komnatach jakies dziwolągi
                    małe, a złotawe - impulsami zwane. Odpocząć nie mogę, ni na forum zajrzeć, bo
                    ciągle coś błyska i różni ludzie ze swemi sprawami do mnie schodzą.
                    Moze byś coś zaradził?
                    • Gość: tiges Re: Wtorek IP: *.silvershark.com.pl 14.05.02, 10:50
                      bo mozna kusza automatyczna przed dzwiami postawic ... cicha i skuteczna ..
                      • Gość: Jarek Re: Wtorek IP: 80.72.33.* 14.05.02, 11:13
                        Mnie tam przypomina sie taka pewna historyjka z ciaza w tle.

                        Poniewaz swego czasu moja Malzowinka miala problemy z donoszeniem ciazy prosto
                        od lekarza wyslano nas do szpitala polozniczego. Wybralismy Szpital Akademii
                        Medycznej na Karowej. W izbie przyjec tylko jedne zamkniete drzwi, wiec
                        pukam. "Zaraz!!!" slysze wrzask z drugiej strony. Po dziesieciu minutach
                        oczekiwania znowu pukam. "Przeciez mowilam - zaraz!!!" Po kolejnych dwudziestu
                        minutach znowu delikatnie pukam i slysze: "Co za niecierpliwi!!! Co?? Rodzi
                        sie?!?!" Po tym tekscie zapakowalem moja Malzowinke do autka i pojechalismi do
                        mnie renomowanego szpitala. Sami przyznacie, ze taktyka byla sluszna.
                        ;-)))
                        • Gość: Meve Re: Wtorek IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 14.05.02, 11:39
                          Do mnie niestety nie pukają, bo tych to na pewno bym wpuściła - zawsze lubię z
                          człowiekiem sobie pogadać - jeno dzwonią, dryndają, brzęczaa, tirlitutają itp.
                          Spokoju więc wołam, bom nie jest sekretarką, a takowej nie chcą mi przyznać -
                          akcja oszczędzanie.
                          Co do szptai - wypowiadać się nie mogę - bom zaraz wściekła i duszności
                          dostaję - też parę problemów było, jak Mysza była w brzuchu- i chyba książke
                          napiszę o Oddziale Patologia Ciąży. Było i się skończyło ufff pozytywnie.
                          Najważniejsza jest taktyka:)
                          • Gość: Jarek Re: Wtorek IP: 80.72.33.* 14.05.02, 12:09
                            Gość portalu: Meve napisał(a):

                            > jeno dzwonią, dryndają, brzęczaa, tirlitutają itp.
                            > Spokoju więc wołam, bom nie jest sekretarką

                            A akcja pt. "awaria centralki telefonicznej". Wiem, ze na krotka mete, ale...

                            > Najważniejsza jest taktyka:)

                            To fakt.
                            • Gość: tiges Re: Wtorek IP: *.silvershark.com.pl 14.05.02, 12:14
                              urwij jakis kabelek niepostrzezenie i powiedz ze sie zepsulo ;) .. tylko taki,
                              co beda dlugo szukac ;)

                              ja nic nie sugeruje!
                              • Gość: Meve Re: Wtorek IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 14.05.02, 13:02
                                No, to by było - Meve z urwanym kabelkiem :))) spokojnie popijąca kawkę - po
                                paru dniach byłby chyba efekt:)))
                                Moze siebie perzecenuiam:))
                                • Gość: monia Re: Wtorek IP: 217.97.138.* 14.05.02, 13:44
                                  I ty tak sobie ze smakiem popijasz tę kawę, a ten kabelek tak ci zwisa smętnie ...:-)))
                                  • Gość: Jarek Re: Wtorek IP: 80.72.33.* 14.05.02, 13:49
                                    Gość portalu: monia napisał(a):

                                    > ten kabelek tak ci zwisa smętnie...:-)))

                                    przeciez jemu tez sie chyba nalezy dzien urlopu
                                    ;-)))
                                    • Gość: monia Re: Wtorek IP: 217.97.138.* 14.05.02, 13:53
                                      gdyby to był jego urlop, to zwisałby radosnie...:-)))
                                      • Gość: Meve Re: Wtorek IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 14.05.02, 14:07
                                        A tak to ja zwisam smetnie...z krzesła:)
                                        • Gość: monia Re: Wtorek IP: 217.97.138.* 14.05.02, 14:16
                                          Och, Meve, jak ja cię rozumiem...Też zwisam, tyle, że z fotela...Wczoraj nad Warszawą przeszła sobie leniwie
                                          burza...Wyglądałam jej niecierpliwie, niby jakiegos przełomu. Lubię ciepło, wręcz upał i słońce, ale już było
                                          coskolwiek ZA sucho!!! Pogrzmiało, popadało...Wstaję rano, wyglądam przez okno, wychodzę na balkon: no,
                                          cudnie...Mgliscie, wilgotno i parę stopni chłodniej, do tego bezwietrznie...No więc kurteczka, półbuty,
                                          dżinsy....Wyszłam przed chwilą cos załatwić na miescie...No cóż, samokrytycznie stwierdzę, że wyglądałam jak
                                          głupia...:-))) Wróciłam i zwisłam z gorącym kubkiem pełnym kisielku (mój faworyt ostatnio) w dłoni....A papiery
                                          niech się bujają...O!
                                          No i nic mi się nie chce...a, nie, przepraszam...chce mi się gdzies wyjechać w celu nicnierobienia....
                                          • Gość: Meve Re: Wtorek IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 14.05.02, 14:24
                                            Wiszę tym bardziej smętnie, że plan nie został wykonany.
                                            A w domu MYsza, znowu zakatarzona.
                                            I obiadu nie mam.
                                            I kucharek też nie.
                                            :(((((
                                            • Gość: monia Re: Wtorek IP: 217.97.138.* 14.05.02, 14:29
                                              Jejku, ale ci fajnie...U mnie kucharek szesć...:-))))) przepracowany Osobisty Pan, Łaciata suka ze swą
                                              przypadłoscią, ciężko rozżalona (no bo niby czemu nie dopuszczamy do niej tego przemiłego psa sąsiadów :-(((),
                                              i do zapłacenia parę rzeczy, w tym kolejna rata za internet...A do piątku jeszcze tyle dni......
                                              • Gość: Meve Re: Wtorek IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 14.05.02, 14:33
                                                Oj, do zapłacenia..... buuuuu,
                                                zabójczy jest dla mnnie ten maj
                                                Może znowu totolotek
                                                Albo nie wiem co już
                                                Pieniądzów mało a by się chciało
                                                Chyba w ramach polepszenia sobie nastroju pójdę do sklepu po czekoladowe chrupki
                                                Meve uzależniona od endorfin:)
                                                • Gość: monia Re: Wtorek IP: 217.97.138.* 14.05.02, 14:40
                                                  Tak, tak...też mi się marzy kolejna szóstka...:-)))
                                                  Po powrocie do domu poprawię sobie humor lodami toffi z Zielonej Budki. Kupiłam w takim okrągłym
                                                  pudełu...strasznie małym, niestety....Takie małe te opakowania sprzedają...:-(((
                                                  Kiedys lubiłam takie lody " z automatu", chyba tzw. włoskie...szybko się w tym wafelku roztapiały, ale miały taką
                                                  lżejszą konsystencję (koleżanki mówiły, że to takie zmrożone, posłodzone mleko).
                                                  • Gość: Meve Re: Wtorek IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 14.05.02, 14:47
                                                    KOLEJNA????:)))))

                                                    Muszę się z Tobą zgodzić, że opakowania do lodów są bezczelnie małe.
                                                    I kto za to płaci - "pan płaci, ciii Państwo":))

                                                    W kazdym razie jeden lód obiadu nie załatwi.
                                                    I myśl kobieto, bo osobisty Bardzo Zapracowany Pan i Nieobecny Do Godziny
                                                    Conajmniej 19.00 ("jeszcze nie wiem")na odległość obiadu nie zrobi. Mysza jak
                                                    na razie z wyczynów kulinarnych to umie wtopić się zębami w żólty ser albo
                                                    szarpać kawałki bagietki.
                                                    I ile razy można jeść naleśniki?
                                                    Chińszcyzny nawet zamówić nie mogę, bo dziecka nie chcę wypryszczyć całego.
                                                    Och, dolo moja dolo....;)
                                                  • Gość: monia Re: Wtorek IP: 217.97.138.* 14.05.02, 14:56
                                                    :-)))
                                                    Tiaaa...i Pan Mąż mówiący: "Wiesz, Myszko, jakies mielone domowe....a może botwinka...." i tak sobie uprzyjemnia
                                                    te nieliczne wolne chwile wymyslaniem różnych "smaczków"...Aaaa mnieee siiiieeeee nieee chce...
                                                    Chociaż chłodniku to bym zjadła...:-))))))))))))))))))))
                                                    A co ty chcesz od Myszy, mięso ma jesć, czy co??????? Jako rasowa Mysza serek chrupie...:-)))
                                                    I pudełka z lodami małe...i te na patyku też się szybko wylizują...:-((( Ledwo takiego zacznę....a już patyczek
                                                    widać....:-(
                                                  • Gość: tiges Re: Wtorek IP: *.silvershark.com.pl 14.05.02, 15:18
                                                    no to we wrocku burza a ja mam do przejechania 10km .. oj zmokne ..
                                                  • Gość: Meve Re: Wtorek IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 14.05.02, 15:24
                                                    Tiges, Ty szybszy od wiatru jesteś przecież
                                                    Pozromawiaj z galadrielą, może wstzryma tę burzę:)
                                                  • Gość: Meve Re: Wtorek IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 14.05.02, 15:32
                                                    Właśnie zmnalazłam coś a propos wczesniejszych postów:
                                                    www.matka.bki.pl/
                                                  • Gość: tiges Re: Wtorek IP: *.silvershark.com.pl 14.05.02, 15:47
                                                    hmm.. ciekawe ;)

                                                    ps. widze ze nazwe watku zmieniaja jak wiatr zawieje (czytaj: co teraz jest
                                                    modne) :/
    • Gość: Jarek S Pa, pa, pa (no text) IP: 80.72.33.* 14.05.02, 17:27
      • jolajola1 popołudnie HOP HOP 14.05.02, 17:59
        ............. znowum nie zdążyła ........
        może i lepiej, bo wszyscy jacyś zdechli, a mnie energia cieplna pozytywnie
        roznosi.
        UPAŁEK wam przeszkadza???????? Pomyślcie, co bedzie w lecie.
        A poza tym przecież była burza, wczoraj, okropna. Byłam na rowerze i
        straszliwie zmokłam. A jak piorun walnął w linię wysokiego napięcia ( byłam
        niedaleko, jakieś 300 m) - TO JAKBY PAN BÓG KLASNĄŁ W RĘCE. Piękny huk !!!
        I dziś jakieś obrzydliwe kałuże pełne błotnistej wody, strasznie mi sie rower i
        nogi zachlapały.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka