Gość: Pri
IP: mieszko.pl.u*
23.08.02, 13:43
Wpadla mi w rece gazeta wyborcza (specjalnie z malej) z dodatkiem gazeta
telewizyjna (z jeszcze mniejszej ale sie nie da). Nijaki Bartosz Węglarczyk
splodzil cos takiego (skroty moje ;) :
"Strgate SG-1", czyli "Gwiezdne Wrota", straciły jedną z gwiazd - Micheal
Shanksa. Mimo to ten serial INTELIGENCJĄ i BŁYSKOTLIWOŚCIĄ ("wytłuszczenia
moje - Pri) nadal wykracza poza ramy zwyklej science fiction.(...)Czy wogóle
istniej coś takiego jak inteligentne science fiction? No może poza Stevenem
Spielbergiem i Georg'em Lucasem (sic - pri) (...)"
Zastanawiam się czy ten gościu jest kompletnym idiotą czy tylko mnie sie tak
wydaje??? Fakt jest zdjecie przy artykuliku (paszkwilu?) - nawet wygląda na
inteligentnego (zlosliwy moglby powiedziec ze ma tepy wyraz twarzy...).
Co wy na to? Milosnicy .... sami wiecie czego
moj mail:
privateer@megapolis.pl