Dodaj do ulubionych

Inteligentne Sciencefiction

IP: mieszko.pl.u* 23.08.02, 13:43
Wpadla mi w rece gazeta wyborcza (specjalnie z malej) z dodatkiem gazeta
telewizyjna (z jeszcze mniejszej ale sie nie da). Nijaki Bartosz Węglarczyk
splodzil cos takiego (skroty moje ;) :
"Strgate SG-1", czyli "Gwiezdne Wrota", straciły jedną z gwiazd - Micheal
Shanksa. Mimo to ten serial INTELIGENCJĄ i BŁYSKOTLIWOŚCIĄ ("wytłuszczenia
moje - Pri) nadal wykracza poza ramy zwyklej science fiction.(...)Czy wogóle
istniej coś takiego jak inteligentne science fiction? No może poza Stevenem
Spielbergiem i Georg'em Lucasem (sic - pri) (...)"

Zastanawiam się czy ten gościu jest kompletnym idiotą czy tylko mnie sie tak
wydaje??? Fakt jest zdjecie przy artykuliku (paszkwilu?) - nawet wygląda na
inteligentnego (zlosliwy moglby powiedziec ze ma tepy wyraz twarzy...).
Co wy na to? Milosnicy .... sami wiecie czego

moj mail:
privateer@megapolis.pl
Obserwuj wątek
    • ignatz Re: Inteligentne Sciencefiction 23.08.02, 14:29
      To stały kłopot GW - recenzenci to banda ignorantów nie znająca się kompletnie na kinie SF. Może na innych się znają, ale akurat na tym, na czym nam zależy to nie. W dodatku chyba cierpią na zbiorową SFobię - ciekawy przypadek, godny doktoratu. Ale cóż, nic na to nie poradzimy... no chyba że się zatrudnimy w GW jako recenzenci tylko filmów SF.
      • Gość: Pri Re: Inteligentne Sciencefiction IP: mieszko.pl.u* 23.08.02, 14:48
        Moze to i racja ze powinni zatrudnic kogos w miare obytego...

        W sumie nigdy nie patrzylem na to w ten sposob, ale teraz po tym co
        powiedziales cholera masz racje. Recenzenci GW cierpia na jakis kompleks w
        stosunku do fantastyki (trudne dziecinstwo ???)...rzeczywiscie ciekawa
        sprawa...

        • okazja Re: Inteligentne Sciencefiction 23.08.02, 15:45
          a pozwole sie w wami nie zgodzic......

          niestety podzial na inteligentna oraz durna sf jest faktem...... kazdy z nas
          czytajac/ogladajac jest w stanie zakwalifikowac dane dzielo do jednej z tych
          dwoch kategorii..... ponadto stosunek procentowy durnej i niedurnej sf wypada
          znacznie na niekorzysc tej ostatniej.....

          naplyw chlamu oraz tandety jest naszym udzialem od momentu zliberalizowania
          rynku wydawniczego...... onegdaj ...... za czasow czerwonych khmerow wydawano
          po kilka/kilkanascie tytulow ..... z uwagi na rozne uwarukniwania prezentowano
          fantastyke wyzszego lotu..... podobnie bylo z zakupem filmow..... obecnie nie
          ma zadnych ..... procz finansowych.... a i to nie zawsze.... organiczen...... i
          dlatego wiekszosc dostepnych tytulow nie osiaga nawet poziomu sredniego.....

          jaki mozgby byc sposob przyprowadzania podzialu...... na pozycje ktore nie
          obrazaja logiki czytelnika...... to moglbo by byc minimum..... a dopiero potem
          walory litarackie czy inne.....

          dlatego wielu z recenzentow nie ma ani czasu ani sily odsiewac ziarna od
          plew..... i za odnosniki sluza im stera dobre i sprawdzone tytuly.....

          mamy wiec do czynienia nie tylko z ignorancja ..... rozumiana jako btak
          wiedzy..... ale tez z brakiem checi wiedzy swojej poglebienia..... zreszta sf
          to literatura popularna .... taka jak kryminaly chocby..... a i tu nowsze
          pozycje odnosi sie do starszych ...... np a.christi czy joe alexa

          wracam do lektury solaris..... po raz kolejny....... i i nnym polecam...... to
          jest przyklad niezwykle inteligentnej bo podszytej moralitetem sf......

          • Gość: Pri Re: Inteligentne Sciencefiction IP: *.myslowice.artcom.pl 23.08.02, 17:36
            Kochana Okazjo...

            To ze istnieje durne sf i inteligentne jest tak oczywiste jak to ze
            istnieje dzien i noc. Jakbys przeczytala dokladnie cytacik z pana
            (jakmutam)...To zauwazylabys ze chodzilo mi glownie o stweirdzenie ze : .(...)
            Czy wogóle istniej coś takiego jak inteligentne science fiction? No może poza
            Stevenem Spielbergiem i Georg'em Lucasem (sic - pri) (...)" Raczej trudno
            Stare Warsy nazwac inteligentnym SF. - bo pytaniem czy istnieje wogole
            inteligentne SF (poza GL i SS) neguje rowniez inteligentnosc Twojego Solaris
            czy Mojego Heinleina czy Czyjegos Dicka.
            Jesli nie ma czasu czy ochoty sie przez to przegryzac - ok - tylko po co,
            sie za to brac? Ja np. nie mam czasu ani ochoty przegryzac sie przez kolejne
            zwaly Gretkowskiej czy innej main streamowej LITERATURY (przez wielkie G .. o
            przepraszam przez duze L) - ale nie biore sie tez o pisanie na jej temat...

            I o to mi chodzi. Jesli o czyms piszesz - Badz w tym dobry - jesli niemasz
            czasu/ochoty/mozliwosci sie w to wgryzac nie pisz i tyle...

            • azubin Re: Inteligentne Sciencefiction 24.08.02, 13:06
              To fakt... O SW można sporo powiedzieć, ale na pewno nie to, że jest to
              najbardziej "intelektualna" z pozycji SF... Szczerze mówiąc ten artykuł (a
              właściwie może raczej notka) wywołał u mnie podobne odczucia, ale w sumie...
              biorąc pod uwagę co o SF sądzi większość "przeciętnych ludzi" nie ma się w
              zasadzie czym przejmować.
              • Gość: Pri Re: Inteligentne Sciencefiction IP: *.myslowice.artcom.pl 24.08.02, 17:24
                Tez prawda. Ale ciezko o recenzencje z gw powiedziec zwylki ludzie?
                Niewiele brakuje do tego aby SF doczekalo sie takiej opini jaka maja komiksy.
                Duzo to trzeba zeby po takiej notce, jakas HEROICZNA matka polka zaczela
                przeczesywac pokoj swojego syna w poszukiwaniu "oglupiajacych" ksiazek SF.
                Mnie osobiscie zabolala glupota i ignorancja tego goscia. No i to, ze za takie
                brednie ktos mu zaplacil....

                • ignatz Re: Inteligentne Sciencefiction 25.08.02, 00:04
                  Kłopot tylko w tym, że panowie recenzenci oglądali zapewne takie filmy:
                  "Dzień, w którym stanęła Ziemia",
                  "Zakazana planeta" (czyli "Potwór z planety Id"),
                  "451 Fahrenheita",
                  "Mój własny wróg"
                  "Mechaniczna pomarańcza"
                  "Łowca androidów"
                  "Obcy = ósmy pasażer Nostromo"
                  "Ghost in the shell"
                  Gdyż były pokazywane przez telewizję publiczną nie raz i nie dwa. I nazwskia Kubrick czy Scott cos im mówią.
                  Na litość boską, nawet Terminator 1 nie jest wcale bezmyślną łupanką!
                  Nie wiem, może to jakas zbiorowa trauma z dzieciństwa jest przyczyną redaktorskiej niechęci?
                  • Gość: Pri Re: Inteligentne Sciencefiction IP: *.myslowice.artcom.pl 25.08.02, 11:20
                    Dokladnie tak...Wlasnie to mialem na mysli. A zapewne, jesliby poszukac co
                    jeszcze z DOBREGO SF "lecialo" w TVP znalazlo by sie tego wiecej (zdaje sie ze
                    kiedys pokazywali Stalkera...).
                    Proponuje male glosowanie.
                    Ja stawiam na Glupote, ignorancje i ciezkie dziecinstwo ...
                    A wy?
                    • vanin Re: Inteligentne Sciencefiction 25.08.02, 12:09
                      Hmmm a czy wy potrafilibyście odróżnić żyto od pszenicy?
                      Prawdopodobnie nie. Nie każdy musi się znać na wszystkim.

                      (Aha, mnie też nie podobała się recenzja, ale ie
                      rozpoczam z tego powodu)
                      • Gość: Pri Re: Inteligentne Sciencefiction IP: *.myslowice.artcom.pl 25.08.02, 12:25
                        vanin napisał:

                        > Hmmm a czy wy potrafilibyście odróżnić żyto od pszenicy?
                        > Prawdopodobnie nie. Nie każdy musi się znać na wszystkim.
                        Swietnie. Ale ja nie pracuje w ELEWATORZE i nie zajmuje sie skupem
                        zboża i nikt mi za to nie placi. Jesli o czyms sie pisze to warto sie
                        na tym chociaz troszeczke znac....Albo chociaz zasiegna czyjejs opini,
                        to takie trudne?

                        > (Aha, mnie też nie podobała się recenzja, ale ie
                        > rozpoczam z tego powodu)

                        A ja rozpaczam - Glupota wrogiem narodu.
                        • vanin Re: Inteligentne Sciencefiction 25.08.02, 13:10
                          Gość portalu: Pri napisał(a):

                          > Swietnie. Ale ja nie pracuje w ELEWATORZE i nie zajmuje
                          sie skupem
                          > zboża i nikt mi za to nie placi. Jesli o czyms sie
                          pisze to warto sie
                          > na tym chociaz troszeczke znac....Albo chociaz zasiegna
                          czyjejs opini,
                          > to takie trudne?
                          >

                          Na tym, o czym on pisze bez watpienia sie zna. Natomiast
                          nie każdy musi się znać na science-fiction, a juz z
                          pewnoscia nie kazdy musi science-fiction lubic. I trzeba
                          to uszanowac. To takie trudne?

                          >
                          > A ja rozpaczam - Glupota wrogiem narodu.

                          Zapominasz, ze nad gustami sie nie dyskutuje, a tutaj nie
                          chodzi o nic innego. Autor recenzji najwyrazniej nie zna
                          i nie lubi science-fiction.
                          • Gość: Pri Re: Inteligentne Sciencefiction IP: *.myslowice.artcom.pl 25.08.02, 15:02
                            > Na tym, o czym on pisze bez watpienia sie zna.
                            CZy aby napewno?
                            Czy krytyk piszacy nt. SF/Komedi/czy tworczosci Polanskiego nie majacy pojecia
                            o temacie aby napewno zna sie na tym? W tym momencie pisal o SF - nie majac
                            pojecia zielonego o tym.


                            > Natomiast nie każdy musi się znać na science-fiction,
                            Oczywiscie ze nie.
                            > a juz z pewnoscia nie kazdy musi science-fiction lubic. I trzeba
                            > to uszanowac. To takie trudne?
                            Oczywiscie ze nie musi lubic. I uszanowanie tego faktu nie jest trudne.
                            Ja nie znam sie i nie lubie baletu - ale nie pisze ze cos jest lepsze a cos
                            gorsze - BO NIE ZNAM. I nigdy do glowy by mi nie przyslo zeby napisac ze
                            najlepszym tancerzem w historii jest Jan Kowalski ze wsi Rupcza oraz udawac ze
                            nigdy nie slyszalem o np. Barysznikowie.... Proste prawda?
                            Nie nie trudno uszanowac ze ktos nie lubi SF - i dobrze jak by wszsycy lubili
                            to samo - swiat bylby nudny. Ale co innego "nie lubiec", nieznajac sie (jak ja
                            baletu) i nie wypowiadac sie niz nielubie, nieznac i udwac - krytyka
                            baletowego (jest cos takiego?)
                            Czy to takie trudne pomyslec troche? Zastanowic sie? Przypomniec sobie ze
                            Cholera ten slawny rezyser Kubrick - to tez SF, ze Ridley Scott tyż? Ze Taki
                            znany pisarz Stanislaw Lem - zajmuje sie SF??? Trudno?

                            > Zapominasz, ze nad gustami sie nie dyskutuje, a tutaj nie
                            > chodzi o nic innego. Autor recenzji najwyrazniej nie zna
                            > i nie lubi science-fiction.
                            I to fakt - nad gustami sie nie dyskutuje.
                            Tyle ze tu chodzi o cos innego. O elementarne wrecz podstawy pracy
                            ktytyka - jesli uwaza serial SG1 za wyjatkowo intelligentny (do spolki z
                            Gwiezdnymi Wojnami) to nazwisko np. Kubrica wydaje sie mu obce - Kubric to nie
                            tylko rezyser SF - czy taki kryrtyk jest fachowy? Czy taki krytyk wie co
                            pisze?
                            > a teraz kochane dzieci, pocałujcie misia w ....
                      • ignatz Re: Inteligentne Sciencefiction 25.08.02, 14:00
                        Po pierwsze - odrózniłbym, oojetne czy na polu, czy po młócce, a jakbyś dał mi trochę czasu to pewnie i mąkę pszenną od zytniej bym odróżnił. A wcale nie jestem rolnikiem.
                        Po drugie - Dobry krytyk, a takich przecie GW u siebie chce gościć, powinien umieć odróżnić ziarno od plew czyli własne widzimisię od pewnych powszechnie zauważalnych walorów filmu. Nie mówię o totalnym stawaniu nad podziałami i superobiektywiźmie, bo to bujda, ale na Boga, przeciez nawet najbardziej zagorzały wróg SFiF potrafi wskazać, dlaczego "Spawn" gorszy jest od "Mechanicznej pomarańczy"!
                        To, czego brak zarzucam krytykom GW to nie miłość to fantastyki, bo to nie jest wymagane - niech sobie lubia co chcą. To co im zarzucam, to brak fachowości.
            • okazja Re: Inteligentne Sciencefiction 25.08.02, 22:45
              problem moim zdaniem zasadza sie na ignorowaniu sf&f przez ..... tzw. oficjalne
              czynniki..... czyli srodku musowego nakazu...... czy pisma dla waskonosych
              intelektualistow....... owa koteria zauwaza jedynie cos co sami nazywaja.....
              literatura pogranicza...... czyli te pozycje ...... bedace juz niemal kanonem
              sf&f ..... ktore dzieki ambicji czy talentowi autorow mozna przesunac w inne
              obszary...... nikt nie powie ze kutt vonneguth jest pisarzem sf...... a
              wystarczy zaglebic sie w ...... syreny z tytana..... czy rzeznie numer piec....
              dla krytyka sf w tych powiesciach jest tylko wybiegiem a glowna wartstwa sf juz
              nie jest...... gorzej z lemem ...... ale tez mozna na sile powyciagac watki nie
              fantastyczne z wielu jego powiesci..... tylko po co....

              ano po to.... by sie nie przyznac ze czytuje sie sf..... pod poduszka..... i z
              latarka..... jako odskocznie dla belkotu ..... chocby polskiej literatury
              wspolczesnej.... czy kolejnego gniota whartona czy inszego irvinga

              a krytycy mnie koncertowo...... ...... to wolny kraj i moga zarabiac kase
              robiac z siebie durni..... ich sprawa..... ja swoje zdanie mam.....

              co do kanonu sf&f proponuje czytelnikowska serie z kosmonautom ad long..... bo
              tam i zajdel .... cylinder van troffa ... wyjscie z cienia ..... i dick ze
              sloneczna loteria i czlowiekiem z wysokiego zamku..... a wedrowca pamietacie?

              pozdr
              /okazja/
              • ignatz Re: Inteligentne Sciencefiction 25.08.02, 23:00
                Hej, Okazjo, nie obraź się, ale chyba...jesteś...strasznie...senna.
    • Gość: Bartek Weglarczyk Re: Inteligentne Sciencefiction IP: *.stacje.agora.pl 29.08.02, 12:17
      Kochani fani SCIFI,
      tak sobie mysle, ze wasze - sluszne poniekad - oburzenie wywolane lekcewazeniem
      SCIFI przez media w Polsce zaslania wam skutecznie pole widzenia. W GW ukazuje
      sie oto bowiem artykul chwalajacy serial SciFi i naklaniajacy do jego
      ogladania, a wy piszecie, ze to kolejny dowod na to, iz ta wlasnie gazeta
      lekcewazy SciFi. Gdzie tu sens?

      Docinkow osobistych nie bede komentowal, bowiem jak zawsze wyglaszaja je ludzie
      chowajacy sie za anonimowym internetem, co swiadczy jedynie o ich slabutkiej
      pewnosci siebie. Ale chce sie odniesc do jednej rzeczy
      • okazja Re: Inteligentne Sciencefiction 29.08.02, 12:41
        kochany bartku ......

        pozwolisz ze jako osoba calkowicie anonimowa i chowajaca sie za anonimowym
        nikiem pozwole sobie na krotka odpowiedz na twoja ..... czesciowo niezrozumiala
        dla mnie wypowiedz......

        ja wiem i ty na pewno wiesz..... ze dziennikarz zawsze ma racje ..... i dlatego
        wyraze swoja wdziecznosc .... tu i teraz ....... za wyjasnienie jakie znajduje
        sie w twoim postscriptum......

        niby maly szczegol..... ale wlasnie...... postrzegasz..... nie wiem czy
        zasadnie...... osoby piszace na tym forum jako niedoinformowane ktorym rabek
        swojej wiedzy chcialbys uchylic......

        w takim razie proponuje wieksza doze delikatnosci w ferowaniu swoich wyrokow i
        ich pozniejszej werbalizacji ..... jesli czesc z czytajacych twa recenzje nie
        bylo w stanie wykryc ironii i przekasu jakim ja nasyciles...... to IMHO
        napisalas owe zlote zgloski nieco niewyraznie...... do ironii potrzeba ostrego
        piora...... ale to tak na marginesie

        a tak na prawde nie wiem po co w ogole zareagowales na nasza slodka
        pisanine..... choc jestesmy... co powtarzam tobie niezmiernie wdzieczni......
        moze ...... tak po cichu podpowiadam...... lepiej by bylo bys po prostu wlaczyl
        sie w nasze dyskusje ad rem a nie ad personam...... bo nieopatrzenie znizasz
        sie do naszego..... nie.... napisze o sobie...... do mojego dennego
        poziomu......

        prawde rzeklszy niec nie mam do pracy krytyka literackiego.... procz drobnych i
        blahych zastrzezen jakie zostaly przeze mnie zawarte w poscie widocznym nieco
        wyzej od niniejszego........

        radosc mniemam bys sprawil formumowiczom ..... miast nas wychowywac i oswiecac
        ex catedra zstepujac z niebios i konskruktywnie wlaczajac sie do dyskusji......
        ot chociazby o kolorze mieczy swietlnych..... czy tez postaral sie ocenic.....
        jako nasz starszy i madrzejszy brat kilka skromnych miniaturek...... co
        ostatnio sie tak ladnie rozmnozyly......

        ps..... a jakze......
        wystawiajac sie nad strzal .... a taki zawsze moze nastapic...... bo choc de
        gustibus..... to nie zawsze o tym pamietamy..... nie obrazaj sie ani nie bierz
        do siebie tej przygasci docinkow i uszczypliwosci...... szkoda narwow

        pozdrawiam serdecznie..... choc nadal anonimowo

        /-/ okazja
        • Gość: Bartek Weglarczyk Re: Inteligentne Sciencefiction IP: *.stacje.agora.pl 29.08.02, 16:02
          Kochani,
          alez ja sie nigdy nie obrazam, ze ktos zle pisze o moich tekstach, nikomu nie
          odbieram tez prawa do krytykowania mojej osoby. Oczywiscie, ze zgadzam sie, ze
          dziennikarz (kazdy) jest osoba publiczna i w zwiazku z tym pozbawia sie prawa
          do prywatnosci.
          Nigdy nie biore krytyki personalnie, zwlaszcza, jesli krytyka pochodzi od
          anonimowej osoby. Tak samo jak przychodzace do redakcji GW anonimy zawsze
          trafiaja do kosza, tak samo nie przejmuje sie anonimami w internecie, zwlaszcza
          nieprzyjemnymi.
          Postanowilem odpisac, bo moj znajomy - wielki fan Stargate - powiedzial mi, ze
          moj kawalek malutki wywolal takie komentarze. Nie chcialem mu wierzyc, wiec
          sprawdzilem i sie zdumialem.

          Bartek
          • okazja Re: Inteligentne Sciencefiction 30.08.02, 09:38
            czas jest wiec i miejsce..... by slowa swoje wyprostowac...... i wywalic kawa w
            lawe czy sie podoba czy tez nie.....

            takie postepowanie moznaby nazwac sensownym...... inne zas ...... wiadomo

            ponadto warto ewentualnie do bledu sie przyznac ..... przeciez niedostatki
            warsztatowe gnebia kazdego..... nie kazdy melchiorem urodzon..... a nie bawic
            sie w pileczki odbijanie ..... ponadto jakbys nie wiedzial ze w internecie w
            wiekszosci nie ma anonimow .... bo za kazdym nikiem kryje sie osoba z krwi i
            kosci .... latwa zarowno do namierzenia.... vide przypadek internetowego
            terrorysty .... czy skontaktowania.....

      • mikolaj7 Re: Inteligentne Sciencefiction 29.08.02, 12:50

        >
        > Docinkow osobistych nie bede komentowal, bowiem jak zawsze wyglaszaja je ludzie
        >
        > chowajacy sie za anonimowym internetem, co swiadczy jedynie o ich slabutkiej
        > pewnosci siebie.

        trudno sie nie zgodzic...

        choc nawiasem mowiac tu i tak byly lekkie, ludzie maja
        wieksze mozliwosci (nie mowie o tutejszych
        forumowiczach...)
      • ignatz Re: Inteligentne Sciencefiction 29.08.02, 13:43
        Prezentując swoje teksty publicznie stajesz sie siłą rzeczy w pewnym stopniu osobą publiczną i nie możesz się schować za anonimowościa internetu, jego najwieksza zaletą. Chcesz nam odebrać coś, czego sam nie masz?
        Jeśli chcesz, podam CI moje pełne dane osobowe, żebym nie był dla Ciebie anonimowym.
        • mikolaj7 Re: Inteligentne Sciencefiction 29.08.02, 18:39
          ignatz napisał:

          > Prezentując swoje teksty publicznie stajesz sie siłą rzeczy w pewnym stopniu os
          > obą publiczną i nie możesz się schować za anonimowościa internetu, jego najwiek
          > sza zaletą. Chcesz nam odebrać coś, czego sam nie masz?
          > Jeśli chcesz, podam CI moje pełne dane osobowe, żebym nie był dla Ciebie anonim
          > owym.

          nie zrobilbys tego :-))

          moje pelne dane osobowe zna na forum moze z 5 osob i nie
          chcialbym, zeby bylo ich wiecej (poza tymi, co ksiazki ode
          mnie chca :-))
          • ignatz Re: Inteligentne Sciencefiction 30.08.02, 11:23
            Nie no, bez przesady, nie zrobiłbym tego publicznie :-)
            • mikolaj7 Re: Inteligentne Sciencefiction 31.08.02, 21:18
              ignatz napisał:

              > Nie no, bez przesady, nie zrobiłbym tego publicznie :-)

              bedziemy sie wzajemnie szantazowac ;-))
            • mikolaj7 Re: Inteligentne Sciencefiction /Ignatz 01.09.02, 00:06
              ignatz napisał:

              > Nie no, bez przesady, nie zrobiłbym tego publicznie :-)
              >
              • ignatz Re: Inteligentne Sciencefiction /Ignatz 01.09.02, 01:49
                Niestety, jeśli chodzi o zamiłowanie do fantastyki, to jestem "Obcym w obcym kraju" :-(
              • vanin Re: Inteligentne Sciencefiction /Ignatz 01.09.02, 01:55
                mikolaj7 napisał:

                >
                > nie znasz kogos zainteresowanego kupnem ksiazek
                > Pierumowa (pierwszy i drug tom, drugi troche zabrudzony na
                > brzegach), ceny oczywiscie do negocjacji... zastanawiam
                sie
                > wlasnie, czy przeczytac do konca, czy pozbyc sie tego
                > dziadostwa jak najpredzej...

                sprzedaj na allegro. widzialem tam juz rozne dziadostwa,
                ktore ludzie kupowali. przy odpowiedniej cenie powinno pojsc.

                pzdr
                • Gość: mikolaj7 Re: Inteligentne Sciencefiction /Ignatz IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 01.09.02, 10:41
                  vanin napisał:

                  > mikolaj7 napisał:
                  >
                  > >
                  > > nie znasz kogos zainteresowanego kupnem ksiazek
                  > > Pierumowa (pierwszy i drug tom, drugi troche zabrudzony na
                  > > brzegach), ceny oczywiscie do negocjacji... zastanawiam
                  > sie
                  > > wlasnie, czy przeczytac do konca, czy pozbyc sie tego
                  > > dziadostwa jak najpredzej...
                  >
                  > sprzedaj na allegro. widzialem tam juz rozne dziadostwa,
                  > ktore ludzie kupowali. przy odpowiedniej cenie powinno pojsc.

                  nie sprzedaje na allegro, wole znalezc kogos samemu
      • Gość: Pri Re: Inteligentne Sciencefiction IP: mieszko.pl.u* 30.08.02, 09:57
        Gość portalu: Bartek Weglarczyk napisał(a):

        <ciach> </ciach> Gdzie tu sens?
        Myślę, że powinniśmy sobie co nieco wyjaśnić. Po pierwsze serial ten być może i
        jest wychwalany jednocześnie "gnoi" Pan całą resztę SF cyt.:
        "(...)Mimo to ten serial INTELIGENCJĄ i BŁYSKOTLIWOŚCIĄ nadal wykracza poza
        ramy zwyklej science fiction(...)" - Wykracza poza ramy zwykłej SF. Pytanie
        moje jest takie:
        Czy SG1 (w skrócie) jest inteligentniejszy niż Odyseja 2001, Blade Runner lub
        Mechaniczne Pomarańcza? - bowiem te filmy są ZWYKŁYM Science-Fiction
        Czy SG1 jest bardziej błyskotliwy i inteligentny niż pisarstwo Lema, Zajdla,
        Dicka czy Heinleina? - bowiem to jest zwykłe/typowe SF.

        > Docinkow osobistych nie bede komentowal, bowiem jak zawsze wyglaszaja je
        >ludziechowajacy sie za anonimowym internetem, co swiadczy jedynie o ich
        >slabutkiej pewnosci siebie.
        W rzeczy samej. Nie powinienem nikogo nazywać tak jak nazwałem. Mea Culpa
        ...Posypałem głowę popiołem, ubrałem włosienice. Idę do Kanossy....Co mi tam...

        > Ale chce sie odniesc do jednej rzeczy
        • Gość: Bartek Weglarczyk Re: Inteligentne Sciencefiction IP: *.stacje.agora.pl 30.08.02, 15:39
          Ocena, co jest zwyklym, a co niezwyklym SciFi, jest scisle osobiste. Podobnie
          jak z ocena, co jest, a co nie jest klasyka. Dla jednych ”Solaris” Tarkowskiego
          to klasyka, dla innych gniot. Dle mnie Star Wars to SciFi, dla innych nie
          (blagam, nie rozpoczynajmy teraz nowego watku w tej sprawie). Dle mnie Stargate
          SG-1 wykracza ”poza ramy normalnej SciFi”, bowiem wiekszosc telewizyjnych i
          kinowych produktow SciFi to rzadkie gnioty. Pytanie o ksiazki i tworczosc Lema,
          Dicka czy innych to pytanie o literature, a nie o artykul w Gazecie
          Telewizyjnej o serialu tv. Oczywiscie, ze jest mnostwo doskonalej literatury
          SciFi, ale to temat na zupelnie inna okazje.
          Wyjasniam wiec wszem i wobec - Stargate SG-1 to doskonaly serial, wsrod seriali
          tv SciFi moim zdaniem najlepszy. Znam inne filmy SciFi i oczywiscie wiele z
          nich zaliczam do klasyki, innych nie (uwielbiam np. i Blade Runner i Alien, nie
          znosze Odysei 2001). To tylko i wylacznie kwestia gustu. Wydaje mi sie, ze fani
          SciFi w Polsce powinni sie cieszyc, ze w najwiekszej gazecie w kraju ukazuje
          sie niewielki, ale jednak artykul o serialu SciFi. Tylko tyle.
          Bartek Weglarczyk

          (moj email
          • ignatz Re: Inteligentne Sciencefiction 30.08.02, 15:56
            Ma Pan rację, cieszymy się. I w jeszcze jednym, niestety, też ma Pan rację - w stwierdzeniu o poziomie wiekszości seriali SF (kto je w ogóle tak zaklasyfikował!).
          • Gość: Pri Re: Inteligentne Sciencefiction IP: *.myslowice.artcom.pl 30.08.02, 16:07
            > Dle mnie Star Wars to SciFi.
            Ok. Co nie zmienia faktu ze Star Wars to Space Opera....

            > Dle mnie Stargate SG-1 wykracza ”poza ramy normalnej SciFi”, bowiem
            > wiekszosc telewizyjnych i kinowych produktow SciFi to rzadkie gnioty.
            Jesli tak pojmowanego to sie zgodze

            > Dicka czy innych to pytanie o literature, a nie o artykul w Gazecie
            > Telewizyjnej o serialu tv. Oczywiscie, ze jest mnostwo doskonalej literatury
            > SciFi, ale to temat na zupelnie inna okazje.
            Fakt

            > Wyjasniam wiec wszem i wobec - Stargate SG-1 to doskonaly serial, wsrod
            > seriali tv SciFi moim zdaniem najlepszy. Znam inne filmy SciFi i oczywiscie
            > wiele z nich zaliczam do klasyki, innych nie (uwielbiam np. i Blade Runner
            > i Alien, nie znosze Odysei 2001). To tylko i wylacznie kwestia gustu.
            Fakt Kwestia gustu. Z drugiej strony troszkę bardziej SciFi jest Babylon V czy
            Farscape no i są jeszcze Star Treki

            > SciFi w Polsce powinni sie cieszyc, ze w najwiekszej gazecie w kraju ukazuje
            > sie niewielki, ale jednak artykul o serialu SciFi. Tylko tyle.
            hmm to się cieszymy. Dzień radosci. Naprawdę się cieszę. Choć trochę mi
            smutno, że ta największa gazeta w kraju nie zauważyła Babylon V, The Brimstone
            (Potępieniec) nadawanego na TVN czy The Kindred (Więzy Krwi kiedyś na
            Polsacie), czy Star Treków (tu i ówdzie) - ale być może jest zaduża żeby to
            zobaczyć....

            • Gość: Bartek Weglarczyk Re: Inteligentne Sciencefiction IP: *.stacje.agora.pl 30.08.02, 16:15
              Fakt - GW pisze o SciFi za malo. Fakt - Babylon V jest OK, podobnie jak
              Farscape, choc ani jeden, ani drugi nie wciagnal mnie tak bardzo, jak wlasnie
              SG-1. I dlatego wlasnie o tym napisalem. W amerykanskiej telewizji pokazal sie
              ostatnio nowy serial pod nazwa Odyssey 5 o grupie astronautow, ktorzy cofaja
              sie w czasie tuz po tym, jak Ziemia na ich oczach eksploduje. Maja piec lat, by
              odkryc, dlaczego tak sie stalo. Calkiem niezle - najwyrazniej odpowiadaja mi
              SciFi, ktore dzieja sie tu i dzis. Ale to takze kwestia gustu.

              Bartek Weglarczyk
              • Gość: Pri Re: Inteligentne Sciencefiction IP: *.myslowice.artcom.pl 30.08.02, 16:58
                Fakt :D (to chyba modne slowko sie zrobilo). No i jeszcze jest Star Trek:
                Enterprise. Tez niezly - pokazuje co dzialo sie w okresie gdy federacja
                dopiero powstawala - nawet bym powiedzial ze swietny (a fanem star treka nie
                jestem). Swoja droga ciekawe czy Solarisa amerykance nie spsują :D

                Pozdrawiam
                • darthazubin Re: Inteligentne Sciencefiction 31.08.02, 14:04
                  Gość portalu: Pri napisał(a):

                  > Fakt :D (to chyba modne slowko sie zrobilo). No i jeszcze jest Star Trek:
                  > Enterprise. Tez niezly - pokazuje co dzialo sie w okresie gdy federacja
                  > dopiero powstawala - nawet bym powiedzial ze swietny (a fanem star treka nie
                  > jestem). Swoja droga ciekawe czy Solarisa amerykance nie spsują :D
                  >
                  > Pozdrawiam

                  Nie trzeba byc od razu tak zlej mysli.. w koncu SF bez nich byloby jednak
                  troche ubozsze ;) Moze by nieco zyskalo, ale tez sporo by stracilo, pare
                  lepszych pozycji tez mieli ;)) wiec moze jednak cos z tego wyjdzie. pozdrawiam
    • valkrissa Tenże to? 29.08.02, 12:43
      Gość portalu: Pri napisał(a):
      [ciach]
      > Fakt jest zdjecie przy artykuliku (paszkwilu?) - nawet wygląda na inteligentnego
      [ciach]

      To ten: www.najmici.org/galeria/b_weglarczyk.htm ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka