eridianus
28.05.03, 15:11
Poniższe rozważania maja charakter czysto spekulacyjny
i ich podstawą jest pewna zwariowana hipoteza(pewnie
nie prawdziwa). Punktem wyjścia jest mowa Konstruktora
o kolejnych etapach tworzenia różnych wersji Matrixa.
Wg tych słów ok. 1% ludzi(o ile sie teraz nie myle)
odrzucała system.Dlatego też wybrano osobę(-y) o
wysokich cechach anaomalnych i pozwolono im opuścić
sztuczny świat.Dla nich przygotowano Zion jako
namiastkę normalnego świata. Hmmm,brzmi
logicznie,prawda? Ale czy maszyny,rozumujące w
kategoriach algorytmów matematycznych,a więc w zakresie
dużej przewidywalności mogłyby zdecydować się na cos
takiego ? Na dobra sprawę każde wejście "wolnych"do
systemu powoduje spore zniszczenia i zamieszania w
Matrixie. To spore ryzyko. A moze jedynie stworzyły coś
w rodzaju Megamatrixu,obejmującego zarówno Matrix i
Zion. Sztuczny świat w sztucznym świecie. Nie istnieje
Zion-to tylko jedna z wersji programu Megamatrixa.Ułuda
wolności od maszyn,niezależności umysłów.Czy wtedy
wszystkie elementy układanki,pozornie niezborne nie
zaczynają stanowić jakiejś całości ? Neo w realnym
świecie niszczy za pomoca siły woli(?) maszyny ? Jak ?
To tak,przepraszam za porównanie, zmusić traktor aby
wykonał podwójnego axla. Coś takiego jest możliwe
JEDYNIE w świecie iluji. "Snem jest życie,a nawet sen
to tylko sen"(Calderon).
W wielu wypowiedziach pada pytanie o sen dziwnego
zainteresowania Smitha Neo. A tak na dobrą sprawę obaj
stanowią jedną i ta samą osobę,połączenie części
Matrixa(Smith) i Zionu(Neo). Może ich połączenie okaże
się panaceum na zrozumienie czym jest MegaMatrix i
prawdziwe wyzwolenie.
Może...