Gość: fanta9 IP: 213.146.40.* 07.07.03, 12:22 Dla mnie to taki Szaniawski polskiego s-f. niby naiwne, czasami przesłodzone opowiastki, ale czyms potrafia urzec. To naprawdę oldschoolowa literatura. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Andre Re: Chruszczewski...kto go pamięta? IP: *.wsp.czest.pl 08.07.03, 13:08 Najlepsze były :Fenomen Kosmosu i Gdy niebo spadło na Ziemię. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fanta9 Re: Chruszczewski...kto go pamięta? IP: 213.146.40.* 09.07.03, 12:47 Miło, że ktoś go jeszcze zna. "Niebo" rzeczywiście dobre, "Fenomen" ciut gorzej. pzdr!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dilvish Re: Chruszczewski...kto go pamięta? IP: 217.153.33.* 09.07.03, 14:05 To zabawne, ale przez lata uważałem „Fenomen Kosmosu” za najgorszą książkę SF jaką w życiu czytałem. I szczerze mówiąc cały czas tak uważam, bo jak dotychczas nie zetknąłem się z czymś równie infantylnym i naiwnym. Kiedyś Ziemkiewicz fajnie podsumował treść książek Chruszczowskiego i Fijałkowskiego: „Srut, Drut i Pierdut lecą w kosmos i to koniec fabuły”. Panowie ci publikowali w stutysięcznych nakładach masę swoich wypocin dzięki układzikom panującym w PRL-u, o takiej literaturze lepiej jednaj jak najszybciej zapomnieć. No, chyba że komuś to się podoba, proszę bardzo, miłej lektury, ja jestem na NIE. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monika_kot Re: Chruszczewski...kto go pamięta? IP: 195.216.116.* 17.07.03, 09:01 Ja doskonale pamietam Chruszczewskiego. Powieści jakoś nie trafiłam ale zbiory opowiadań były niczego sobie. Poniewaz czytałam to wszystko dawno temu (jeszcze w szkole podstawowej) i w zasadzie potem nie wracałam mam do nich sentyment. Było w nich kilka fajnych pomysłów i motywów których jakos nie mogę zapomnieć. nadal mam te zbiory opowiadań w swojej domowej bibliotevzce i nie zgadzam sie że należy o nim zapomnieć. Układy układami, PRLPRL-em ale miłe wspomnienia z fantastycznej lektury pozostają. W "Fenomenie..." mam nawet podpis Chruszczewskiego. Pozdrawiam!!! Odpowiedz Link Zgłoś