Gość: Free
IP: *.waw.cdp.pl
22.04.02, 12:46
Ogladalem wczoraj BB. Wnioski nasuwaja sie same. Nie trzeba miec nawet IQ
szympansa, by stwierdzic, ze jedyna normalnie zachowujaca sie osoba w tym
domku byl Lukasz. Reszta to wiocha na maksa. Jacys prostacy za barierkami
dra wstretne mordy. W studiu Soltysik i reszta rozwrzeszczanych prostaczkow.
I trzy szantrapy rzucajace sie sobie na szyje - a jeszcze kilka dni wczesniej
malo sobie oczek nie wydrapaly jak mieszkaly razem. Zenada. A Ken - KLASA,
KULTURA, W CALYM TEGO SLOWA ZNACZENIU. Siedzial o obserwowal prostactwo. Byl
troszke za bardzo spiety, ale nie dziwie sie facetowi, bo jak by mi ktos
wmawial, ze te kwiaty dla szantrapy to ode mnie, to tez bym sie czul
poirytowany. A te prostaczke Frytke kto powital? - nawet mamusia i dumna babcia
nie przyjechaly, tylko jakas szuja "przyjaciolka" z dyskoteki. Zreszta nie o
kurwie miala byc tu mowa. Generalnie Ken zaczyna sie wreszcie zachowywac jak
przystalo na normalnego faceta. Dal dupy na poczatku, ale mysle, ze ludzie
wybacza mu "numerek" z tym kaszalotem.