Dodaj do ulubionych

Ojej, co tu wybrać 2019 - 12 (vol. 110)

    • grek.grek 16:20 Kultura "W sumie rodzina" [2013] 02.12.19, 09:36
      Kino meksykańskie.

      W szpitalu spotykają się pani matka czwórki dzieci oraz pani singielka. Zaprzyjaźniają się. A po wyjściu ze szpitala kontynuują znajomość, przyszywana "ciotka" staje się coraz bliższa dzieciom, a wkrótce cała szóstka odbywa daleką podróż nad morze.

      W sugestii, pojawia sie wariant przejęcia opieki nad dziećmi przez tę panią, jako że matka ich poważnie choruje. W kinie podróże są często zapowiedzią istotnych zmian w życiu bohaterów, więc możliwe, że i tutaj rzecz się będzie miała podobnie.

      A przy okazji, morze traktowane jest jakoś tak przewrotnie, niby woda, symbol życia, a jednocześnie panuje w wielu kulturach zwyczaj chowania zmarłych w wodach morskich, więc nigdy do końca nie można wyczuć, na którą ewentualnośc należy się tym razem przygotować :]

      Reżyseria : Claudia Sainte-Luce.
    • grek.grek 18:15 TV6 "Miodowe lata" [2 odcinki] 02.12.19, 09:37
      teraz pokazywane są 2 odcinki , dłuższe :]

      wciąz oryginalna Alina [niezawodna Agnieszka Pilaszewska] bryluje w akcji :]
      • grek.grek 18:15 TV6 "Miodowe lata" [2 odcinki] 10.12.19, 09:32
        Wciąż w ramówce :]

        w roli Aliny niezawodnie wymiata Agnieszka Pilaszewska ;]
    • grek.grek 18:30 Stopklatka "Allo Allo" 02.12.19, 09:38
      Otóż i zmiana w ramówce, serial przeniesiony na godziny popołudniowe, bardziej... konkurencyjne ;]

      Dzisiaj : "Gruber trochę sieka" i "Kiełbasa w szafie" ;]
      • grek.grek 18:45 Stopklatka "Allo Allo" 03.12.19, 09:38
        grek.grek napisał:

        > Otóż i zmiana w ramówce, serial przeniesiony na godziny popołudniowe, bardziej.
        > .. konkurencyjne ;]


        otóż właśnie :]

        "Wspaniała nie-ucieczka" i "Jeńcy wojenni (Hans idzie w górę)" :]
        • grek.grek 18:50 Stopklatka "Allo Allo" 04.12.19, 09:41
          dziś : "Jeńcy wojenni (Hans idzie w górę)" oraz "Obozowy taniec".
          • grek.grek 18:50 Stopklatka "Allo Allo" 05.12.19, 09:52
            "Trudno znaleźć dobry personel" oraz "Latająca zakonnica" :]
            • grek.grek 13:15 Stopklatka "Allo Allo" 07.12.19, 09:30
              odcinek sobotni, dla podtrzymania tętna ;]

              "Obozowy taniec".
              • grek.grek 18:50 Stopklatka "Allo Allo" 09.12.19, 10:10
                "Kiełbasa w spodniach" oraz "Teściowa z napędem odtrzutowym" ;]
                • grek.grek 18:50 Stopklatka "Allo Allo" 10.12.19, 09:33
                  "Ratunek pani Kinkenrotten" i "Oczy ziemniaka" ;]
                  • grek.grek 18:50 Stopklatka "Allo Allo" 11.12.19, 09:41
                    "Kryminalny rozwój wypadków" oraz "Powrót obrazów" .
                    • grek.grek 18:50 Stopklatka "Allo Allo" 12.12.19, 09:40
                      "Wejście Denise" [zawsze mam problem z rozróżnieniem, która to Denise : pierwsza kelnerka, druga kelnerka czy ta dziewczyna w berecie i prochowcu... wchodząca ;) z tekstem "Posłuchajcie uważnie, bo nie będę powtarzać" ;] ]

                      oraz : "Ślubne plany".
                      • grek.grek 18:50 Stopklatka "Allo Allo" 16.12.19, 09:44
                        "Poślubna depresja" i "Długodystansowa kaczka" :]
                        • grek.grek 18:50 Stopklatka "Allo Allo" 17.12.19, 09:55
                          dziś : "Konferencja generałów" oraz "Sekretna miłość Michelle".
                          • grek.grek 18:50 Stopklatka "Allo Allo" 18.12.19, 09:44
                            "Brytyjska inwazja" oraz "Parada wózków dziecinnych" :], w których niewatpliwie są bomby, nadajniki radiowe albo brytyjscy lotnicy ;] , ewentualnie obraz van Klompa o niewątpliwej nazwie ;]
                            • grek.grek 18:50 Stopklatka "Allo Allo" 19.12.19, 09:47
                              "Bankowa robota" i "Komuniści w szafie" ;.]
      • grek.grek 13:30 Stopklatka "Allo Allo" 21.12.19, 09:31
        Jeden odcinek dla podtrzymania zdrowotności ;]

        "Poślubna depresja" od 13:30.
        • grek.grek 17:55 Stopklatka "Allo Allo" 23.12.19, 09:43
          Dziś przedświątecznie, czyli najpierw odcinek specjalny, a po nim... "Ciąża" ;]
      • grek.grek 13:00 Stopklatka "Allo Allo" 25.12.19, 09:48
        Odcinek dla zachowania rytmu, o świątecznym tytule : "Ciąża" :]
        • grek.grek 10:10 ! Stopklatka "Allo Allo" 25.12.19, 09:49
          grek.grek napisał:

          > Odcinek dla zachowania rytmu, o świątecznym tytule : "Ciąża" :]


          Jaka "13:00", o 10:10 już :]
          • grek.grek 10:05 Stopklatka "Allo Allo" 26.12.19, 09:41
            Już za niebawem !

            odcinek bardzo specjalny, zwany : świątecznym :]
            • grek.grek 15:00 Stopklatka "Allo Allo" 27.12.19, 10:21
              już trzeci raz w ostatnich dniach... "Ciąża" ! Co się tam dzieje, halo ! ;]]
              • grek.grek 18:55 Stopklatka "Allo Allo" 30.12.19, 09:24
                Po kilkudniowej "Ciąży" ;] : "Fałszywe franki i sprzedawcy ryb" oraz "Szpital".
                • grek.grek 18:55 Stopklatka "Allo Allo" 31.12.19, 10:16
                  "Pióra" i "Leclerc przy ścianie" :]
    • grek.grek 19:05 Historia "Quo vadis ?" [2002] 2/6 02.12.19, 09:41
      w Kulturze seans zakończył się w zeszłym tygodniu, ale w Historii równolegle się zaczął, więc mamy całe 2 tygodnie z "Quo vadis ?", w świetle czego tym gorzej prezentuje się fakt, że jak dotąd nie zobaczyłem ani jednego odcinka ;]

      A jak Wam idzie, Czcigodni ? :]


      • grek.grek 18:50 Historia "Quo vadis ?" [2002] 2/6 03.12.19, 09:39
        tak sobie myślę, że chyba jednak najpierw bym wolał zobaczyć film; skoro serial jest filmem właśnie, na odcinki podzielonym... :]

        A jak u Was, Czcigodni ?

        Coś czuję, że tradycyjnie jestem ostatnim, który nie oglądał ? :]
        • grek.grek 18:45 Historia "Quo vadis ?" [2002] 4/6 04.12.19, 09:42
          już 4 odcinek, i to w powtórkowej serii, a u mnie nadal : zero, po stronie rachunku obejrzanych odcinków :]

          A jak u Was, Czcigodni ? :]
          • grek.grek 18:55 Historia "Quo vadis ?" [2002] 5/6 05.12.19, 09:53
            A zatem, jutro odcinek finałowy, może niebawem filmowa wersja się pojawi ? :]
            • grek.grek 18:55 Historia "Quo vadis ?" [2002] 6/6 06.12.19, 09:37
              odcinek finałowy, szast prast i zleciało, nie udało mi się zobaczyć; licze na filmową wersję - jako pierwszą :]
    • grek.grek 20:00 SuperPolsat "Ja, szpieg" [2002] 02.12.19, 09:47
      Agent służb specjalnych i mistrz ringowej szermierki na pięści na tropie afery z porwaniem supernowoczesnego samolotu szpiegowskiego.

      kolejna komedia z przepastnej szafy z amerykańską konfekcją ? :] Byle dobrą !

      Owen Wilson i Eddie Murphy w głównych rolach.
      reżyseria : Betty Thomas.

      na RT : 16 % z recenzji krytycznych i 33 % od widowni, "mdły, bezbarwny, zrobiony na siłę", brzmi niezbyt zachęcające podsumowanie, lecz : subiektywna ocena jest jedynie istotna, a one chodzą własnymi drogami :>]
    • grek.grek 20:15 Polsat "Underdog" [2019] 02.12.19, 10:01
      niedawno ten film miał chyba kinową premierę ?

      bohaterem jest zawodnik sztuk walki, który po przegranej mistrzowskim pojedynku zamyka się w sobie, popada w alkoholizm, ale oczywiście niebawem odzyskuje formę, dzięki wsparciu kobiety oraz dawnego rywala, który wychodzi z propozycją rewanżu.

      coś mi to wygląda na film, który ma zdyskontować popularność sportów walki, zwłaszcza w Polsacie ;]

      zwłaszcza, że czołową rolę gra pan Chalidow, zawodowiec w tej materii; spośród aktorów udało się zaangażować : Eryka Lubosa, Aleksandrę Popławską, Janusza Chabiora.

      reżyseria : Maciej Kawulski.

      pan recenzent Filmwebu przyznał 5/10, minusując za archaiczne jego zdaniem sceny ringowych ewolucji oraz znikomy potencjał trudnych relacji między ringowymi przeciwnikami, plusując za aktorów i historie ludzi po przejściach, którymi są główni bohaterowie.

      Łaskawsza nieco widownia oceniła na 6,7/10 :]
    • grek.grek 20:30 Kultura "Noc Walpurgi" [2015] 02.12.19, 10:20
      Akcja tego filmu rozgrywa się w tytułową noc, 30 kwietnia 1969 roku, kiedy w garderobie opery szwajcarskiej spotykają się wyniosła, arogancka i dynamiczna diva oraz młody dziennikarz, który przyszedł na umówiony wywiad.

      ona go najpierw wyrzuca za drzwi, ale niebawem ponownie je otwiera , prowokuje go, obserwuje, pogrywa z nim, ale wkrótce to on przejmuje w tej relacji kontrolę i z czasem staje się słuchaczem i współuczestnikiem jej spowiedzi złożonej ze wspomnień dramatycznych zdarzeń, jakich była główną bohaterką.

      KOlejne elementy tej opowieści wymagają osobnej stylizacji, więc każdy segment opowieści prezentowany jest w inny sposób, kaŻdy monolog i dialog wymaga zmiany w wyglądzie i sposobie bycia bohaterki [a nawet obojga], ale ani na moment akcja nie wychodzi poza jej garderobę. Nie wszystko wypowiedziane zostaje wprost, ale i tak ostateczne konkluzje są wręcz zdumiewające, choć może niektóre z nich da się wyczuć zawczasu [ ?].

      nienaganne czarno-białe zdjęcia, brawurowe aktorstwo MAłgorzaty Zajączkowskiej [już na samym początku, w gumowym stroju foki, klnąca jak szewc intryguje i zapowiada intensywne przepływy prądu w dalszych częsciach filmu] i umięjętnie prowadzona towarzysząca rola p. Tłokińskiego, ktory wkrótce później nieźle zagrał w "Kurierze". Kameralne, śmiałe, mocne kino.

      Zaskakująca, w sensie pozytywnym, jest godzina emisji, jako że sporo tutaj ostrych tekstów i wyrażeń nieparlamentarnych, aczkolwiek nie są to "wulgaryzmy", ale niezbędne akcesoria służące ekspresji dramatycznej postaci [zwłaszcza Nory].

      zdarzyło mi się pisać a'propos, może coś z tego się przyda ? [8 wątek od dołu] :

      forum.gazeta.pl/forum/w,14,167882669,1676882669,Ojej_co_tu_wybrac_2019_4_vol_102_.html?s=11#p168025175

      reżyseria i scenariusz : Marcin Bortkiewicz

      Klasa !
      • grek.grek 2:20 [replay] Kultura "Noc Walpurgi" [2015] 03.12.19, 11:14
        grek.grek napisał:

        > Akcja tego filmu rozgrywa się w tytułową noc, 30 kwietnia 1969 roku, kiedy w garderobie opery szwajcarskiej spotykają się wyniosła, arogancka i dynamiczna sceniczna diva oraz młody dziennikarz, który przyszedł na umówiony wywiad.

        ona go najpierw wyrzuca za drzwi, ale niebawem ponownie je otwiera , prowokuje go, obserwuje, pogrywa z nim, ale wkrótce to on przejmuje w tej relacji kontrolę i z czasem staje się słuchaczem i współuczestnikiem jej spowiedzi złożonej ze wspomnień dramatycznych zdarzeń, jakich była główną bohaterką.

        KOlejne elementy tej opowieści wymagają osobnej stylizacji, więc każdy segment opowieści prezentowany jest w inny sposób, kaŻdy monolog i dialog wymaga zmiany w wyglądzie i sposobie bycia bohaterki [a nawet obojga], ale ani na moment akcja nie wychodzi poza jej garderobę. Nie wszystko wypowiedziane zostaje wprost, ale i tak ostateczne konkluzje są wręcz zdumiewające, choć może niektóre z nich da się wyczuć zawczasu [ ?].

        nienaganne czarno-białe zdjęcia, brawurowe aktorstwo MAłgorzaty Zajączkowskiej [już na samym początku, w gumowym stroju foki, klnąca jak szewc intryguje i zapowiada intensywne przepływy prądu w dalszych częsciach filmu] i umięjętnie prowadzona towarzysząca rola p. Tłokińskiego, ktory wkrótce później nieźle zagrał "Kurierze". Kameralne, śmiałe, mocne kino.

        Zaskakująca, w sensie pozytywnym, jest godzina emisji, jako że sporo tutaj ostrych tekstów i wyrażeń nieparlamentarnych, aczkolwiek nie są to "wulgaryzmy", ale niezbędne akcesoria służące ekspresji dramatycznej postaci [zwłaszcza Nory].

        zdarzyło mi się pisać a'propos, może coś z tego się przyda ? [8 wątek od dołu]

        forum.gazeta.pl/forum/w,14,167882669,1676882669,Ojej_co_tu_wybrac_2019_4_vol_102_.html?s=11#p168025175
        reżyseria i scenariusz : Marcin Bortkiewicz
        >
        > Klasa !

        Cenna poowtórka, do obejrzenia, ewentualnie... do nagrania i wtedy swobodnego obejrzenia [?] , mam nadzieję :]
    • grek.grek 21:00 TVP1 "Listy z Rosji" [2017] / teatr 02.12.19, 10:26
      scenariusz na podstawie reportażu "Listy z Rosji", w którym markiz de Custine przedstawił swoje wrażenia z podróży do Rosji rządzonej przez cara Mikołaja I. Było to w roku 1839 i ten dziennik podróży stał się istotnym wydarzeniem na salonach i nie tylko zachodniej Europy, którą tajemnicza Rosja zawsze interesowała i ciekawiła z powodu swojej odrębności i bogactwa kulturowego, na równi ze strachem jaki wzbudzała z racji swej pewnej dzikości. To do dzisiaj zresztą się nie zmieniło.

      reżyseruje Wawrzyniec Kostrzewski.

      grają : Piotr Adamczyk, Jerzy Schejbal, Adam Ferency, Halina Łabonarska, Andrzej Mastalerz
    • grek.grek 21:05 TVN7 "Sztos" [2007] 02.12.19, 10:45
      komedia łotrzykowska z realiach Polski Ludowej, odtworzonej tutaj z prawdziwym pietyzmem : są bary mleczne, są auta, na które dzisiaj polują muzea techniki, są odpowiednio zalatujące stylistyczną naftaliną ubrania, są kluby z dansingiem, a nawet ufryzowanie aktorów zdaje się odpowiada oryginałowi. I w żaden sposób nie czuje się, że to zaledwie sztukowane retro, choć wie się o tym bezbłędnie :]

      bohaterami są dwaj cinkciarze i cwaniacy, którzy zostają wpuszczeni w kanał hazardowy i oszukani przez jeszcze lepszego niż oni mądralę.

      Aby się zemścić potrzebują odpowiedniej gotówki, więc ruszają w Polskę, by kantować niemieckich turystów na wymianie waluty. Co i rusz muszą uciekać przed żądnymi krwi okradzionymi klientami, więc wrażeń im nie brakuje, a gra z pewnością warta jest świeczki, bo cóż przyjemniejszego niż wykonana z chirurgiczną precyzją vendetta i przeciwnik puszczony w skarpetach ?

      dobry duet : pp. Nowicki [rewelacyjny w dialogach i zgryźliwych uwagach np. na temat ofery gastronomicznej w restauracjach] i Pazura, Leon Niemczyk, oraz wielu innych aktorów regularnie zapraszanych do filmów Olafa Lubaszenki.

      Koniec końców wychodzi na jaw [a może od początku jest to wiadome ? nie pamiętam tego dokładnie :)], że cała historia ma charakter wspomnieniowy, a jej bohaterowie to dzisiaj właściciele firmy. Niezbyt to pochlebna nota wystawiona polskiemu biznesowi, z sugestią, że normą jest, by pierwszy milion uzyskać w sposób nielegalny ;]


    • grek.grek 22:20 Stopklatka "Łowcy głów" [2011] 02.12.19, 10:51
      replay z soboty :]

      ekranizacja kryminału Jo Nesbo, którego bohater, czołowy pracownik firmy head hunterskiej, a po godzinach złodziej dzieł sztuki, staje się zwierzyną ściganą przez wyspecjalizowanego myśliwego, któremu właśnie podprowadził cenny obraz Rubensa, a przy okazji podejrzewa o romans ze swoją żoną. Dla jegomościa ta żona, luksusowy dom, gadżety , to symbole prestiżu i statusu, którymi koniecznie chce leczyć swój kompleks niskiego wzrostu.

      Teraz jednak pakuje się w naprawdę poważne problemy, w trakcie których spotykają się sytuacje kuriozalne, na czele z koniecznością nurkowania w kloace czy wydostaniem się w pełnego ludzi samochodu, który został zepchnięty w przepaść.

      Koniec końców, jedyne na co może liczyć w starciu z groźnym eks-komandosem, to własna kreatywność.

      reżyseria : Morten Tyldum
    • grek.grek 22:50 TVP2 "Musimy sobie pomagać" [2000] 02.12.19, 11:13
      arcyczeska opowieśc o czasach okupacji i wojny, której bohaterowie nie dokonują pomnikowych czynów, nie wykazują sie heroizmem, ale próbują jakoś przetrwać, kombinują, a jeśli walczą z wrogiem, to za pomocą małych gestów i drobnych oszustw, dzięki czemu jest to kino absolutnie idealnie łączące bezpretensjonalność z poczciwym, małym realizmem, pokazujące ludzi w sposób życzliwy, przymykając oko na słabości, rozgrzeszając z błędów, przyjmując motywacje, ale równolegle nie przydając ich odwadze żadnego patosu.

      z tej opowieści o zwykłej, mieszczańskiej rodzinie, która decyduje się ukrywać żydowskiego chłopca, u nas można by było zrobić prawdziwą apologię naszej narodowej tradycji bohaterstwa; Czesi zupełnie inaczej sytuację odczytują : o tym, że państwo ryzykuja życiem własnym i wszystkich innych mieszkańców kamienicy, to wiadomo samo przez się, nie ma sensu podkreslać tego dodatkowo, więc należy opowiedzieć całą rzecz w sposób dowcipny, komediowy, od czasu do czasu wtykajac tu i ówdzie elementy zaznaczające rangę dramatu, który przejawia się w tym np., że pan domu, dla realizacji wyższych celów, zmuszony jest do libacji z niemieckimi oficerami, a jego salon domowy staje się miejscem częstych wizyt komendanta miejscowego garnizonu oraz oficjalnych kapusiów, co owocuje bardzo negatywnymi reakcjami sąsiadów, którzy i jego mają za kolaboranta, ale i ten wątek ubrany jest w błazeńskie szaty za pomocą komicznych wtrętów z offu i kiczowatych przebojów z niemieckich wodewili ["Mein Gorilla" ;)].

      A kiedy Niemcy odchodzą, przychodzą Rosjanie. I wcale nie robi się pogodniej i bezpieczniej, a paradoksalnie niedawna ofiarność może się okazać gwoździem do trumny całej familii.

      No i tytuł, który idealnie oddaje sposób w jaki bohaterowie filmu siebie nawzajem traktują, jakkolwiek by nie byli podzieleni w swoich jednostkowych interesach i dążeniach, strategiach przetrwania, o tyle zawsze jeden do drugiego pomocną dłoń wyciągnie, właśnie wtedy gdy jest to niezbędne i konieczne :]

      A koniec końców wspólnie świętują narodziny dziecka, znak nadziei i dobrej przyszłości :] Jak to często się dzieje w filmach czeskich.

      wspaniały film !

      reżyseruje Jen Hrebejk
      w czołowych rolach : Boleslav Polivka, Jaroslav Dusek, Anna Siskova.




    • grek.grek 23:00 SuperPolsat "Polowanie na Czerwony Październ 02.12.19, 11:21
      :Polowanie na Czerwony Październik", rocznik 1990 :]

      dobry thriller polityczny, wg powieści Toma Clancy'ego.

      tytułowy radziecki okręt podwodny z uzbrojeniem atomowym, podpływa do brzegów Ameryki i nikt nie wie, jakie zamiary ma jego kapitan.

      Rosjanie twierdzą, że to buntownik i dezerter, którego trzeba wyłapać. Amerykanie uważają, ze równie dobrze może to być zasłona dymna, a kapitan ma do wykonania akcję dywersyjną, moze więc należy statek zatopić ? Lecz co będzie, jesli sprowokują go do ataku wyprzedzającego ?

      sytuacja jest bardzo niejdnoznaczna i zajmująca, a człowiekiem, który może mieć decydujący głos jest analityk CIA - Ryan, który specjalizuje się w tematyce radzieckiej.

      grają : Sean Connery, Alec Baldwin, Sam Neill

      reżyseruje John Mc Tiernan ["Szklana pułapka" i "Predator" to są mocne punkty jego resume, sugerujące, że wie jak kreować klimatyczną akcję na ekranie].

      Oscar za efekty :]

      Voila.

      A jutro replay, 20:05 :]
      • grek.grek 20:05 SuperPolsat "Polowanie na Czerwony Paźd 03.12.19, 09:41
        grek.grek napisał:

        > :Polowanie na Czerwony Październik", rocznik 1990 :]

        dobry thriller polityczny, wg powieści Toma Clancy'ego.

        tytułowy radziecki okręt podwodny z uzbrojeniem atomowym, podpływa do brzegów Ameryki i nikt nie wie, jakie zamiary ma jego kapitan.

        Rosjanie twierdzą, że to buntownik i dezerter, którego trzeba wyłapać. Amerykanie uważają, ze równie dobrze może to być zasłona dymna, a kapitan ma do wykonania akcję dywersyjną, moze więc należy statek zatopić ? Lecz co będzie, jesli sprowokują go do ataku wyprzedzającego ?

        sytuacja jest bardzo niejdnoznaczna i zajmująca, a człowiekiem, który może mieć decydujący głos jest analityk CIA - Ryan, który specjalizuje się w tematyce radzieckiej.

        grają : Sean Connery, Alec Baldwin, Sam Neill

        reżyseruje John Mc Tiernan ["Szklana pułapka" i "Predator" to są mocne punkty jego resume, dowodzące, że wie jak kreować klimatyczną akcję na ekranie].

        > Oscar za efekty :]


        Cenny replay :]
    • grek.grek 23:50 Historia "Jurek" [2014] 02.12.19, 11:33
      wyborny dokument, nie tylko o Jerzym Kukuczce, choć jego sylwetka jest tutaj bliżej przedstawiona, ale o calej generacji wybitnych polskich alpinistów, mistrzów wspinaczki wysokogórskiej, zdobywców najwyższych szczytów Himalajów, pojawiają się więc Wanda Rutkiewicz, Krzysztof Wielicki, Wojciech Kurtyka i wielu innych.

      rzecz o ich pasji, która każe drapać się na szczyt, choć przecież nic od tego nie zależy, niczemu to nie służy, a bez większego wysiłku można życie stracić. Czym ono by jednak było bez tej namiętności ?

      Może dlatego tylu z nich zostaje w górach na zawsze ?

      Mnóstwo tu pysznych, często zabawnych anegdot, opowieści o tym jak w czasach gospodarki ściśle reglamentowanej, polscy alpiniści zdobywali pieniądze na kolejne wyprawy i potrzebny sprzęt, wiele również pięknych zdjęć i filmów z Himalajów, wywiadów telewizyjnych, momentów całkiem prywatnych, wyznań dotyczących chwil najtrudniejszych, kiedy ktoś odpada od ściany, zrywa się lina i przyjaciel , towarzysz, ginie raz na zawsze, a zostaje po nim żal, wyrzuty sumienia oraz żałoba rodziny, zwłaszcza żon, które tworzą jakby osobny klan, połączony wspólnym przeżyciem straty.

      Często pojawia się również największy "rywal" Kukuczki - Reinhold Messner, który w ich nieformalnym wyścigu o to, kto pierwszy wejdzie na wszystkie ośmiotysięczniczki wprawdzie triumfował, ale Kukuczka zrobił to w stylu znacznie wyższym jakościowo, gdyż za każdym razem używał nowej drogi, omijając szlaki znane już i przetarte. Kiedy Messner swój cel osiagnął, Kukuczka wysłał mu telegram z gratulacjami, na co Messner odpowiedział "Nie jesteś drugi. Jesteś wielki". Piękne. Tutaj nie ma rywalizacji, tutaj wszyscy są jedną rodziną, łączy ich bliskośc śmierci i siła pasji jaką mają w sobie.

      Klasa najwyższa !

      reżyseruje Paweł Wysoczański.




    • grek.grek 0:35 Stopklatka "I zapadła ciemność" [2010] 02.12.19, 11:39
      dwie turystki wędruja po argentyńskiej prowincji. Nagle jedna traci drugą z oczu, a poszukując zaginionej koleżanki wplątuje się w straceńczą batalię z groźnymi porywaczami i psychopatycznymi bandytami zarazem. Pomaga jej chłopak, którego przyjaciółka również zagineła niedawno w tych okolicach.

      brzmi schematycznie, ale kto wie, może jest to niezły dreszczowiec ? :]

      reżyseria : Marcos Efron.

      na RT : 16 % z recenzji krytycznych i 17 % od widowni, czyli... średnio ;]
    • grek.grek "Demon" [2015] - o filmie po filmie 1/2 02.12.19, 12:32
      Pierwszorzędna realizacja, umiejętnie stworzony nastrój grozy, wybornie dobrane miejsca i scenografie, ale czy zamysł rachunku sumienia narodowego został przeprowadzony odpowiednio wyraziście i głęboko - na dwoje babka wróżyła :]

      Zatem : z Londynu do małej miejscowości w Polsce przybywa Piotr [Itay Tiran], który ma wziąć ślub z Żanetą [Agnieszka Żulewska].

      Wita go przyszły teść, właściciel firmy wydobywczej [Andrzej Grabowski], jak również brat przyszłej żony [Tomasz Schuchardt], który ich ze sobą poznał, oraz ich kolega , ksywa "Ronaldo", jakiś taki obcesowy, jakby sam smalił cholewki do dziewczyny i źle mu z tym, że wybrała Anglika.

      Piotr mówi łamaną polszczyzną, co zawsze zjednuje cudzoziemcom serce Polaków, budzi zaufanie, dobrze się prezentuje.

      Wesele ma się odbyć w starym domu położonym gdzieś pod lasem, który kiedyś należal do dziadka Zanety, a który teść już zapisał młodej parze, aby uwiła tam sobie gniazdko. Trzeba go trochę wyremontować, ale portfel ma zasobny, więc skąpił na szczęście córki nie będzie.

      Jest miło, zabawnie, teść pożycza Piotrowi i chłopakom koparkę firmową, którą podjeżdzają na miejsce, pojawia się panna młoda in spe. Sytuacja absolutnej komitywy.

      Może poza niepokojącym obrazkiem zrozpaczonej kobiety, która w pobliskim jeziorze szuka czegoś w wodzie, brodząc po pas, w asyście służb. Jakby ktoś jej bliski utopił się ?

      Wieczorem Piotr doznaje najwyższego zdumienia i przerażenia, kiedy zauważa pod cienką warstwą ziemi zrytej zabawami koparką - bielejące ludzkie kości ! Nie wie, co ma z tym fantem począć, więc na wszelki wypadek woli niczego nie ruszać, aczkolwiek poruszony jest bardzo mocno.

      Noc spędza samotnie w starym domu. Pada deszcz. Słyszy jakieś dźwięki, obchodzi ostrożnie całą chałupę, woła, zagaduje - nic. Dopiero na dworze zauważa plecy kobiety w bieli. Idąc w jej kierunku Piotr zapada się w rozmiękczoną ziemię. Tutaj ujęcie zostaje urwane, z sugestią, wszelako, że wydarzyło się coś bardzo istotnego.

      Następnego dnia - ceremonia ślubna, kościół, liczni goście, wreszcie wesele w odpowiednio przygotowanej stodole, któremu towarzyszy skoczna muzyka żydowska, aczkolwiek nie złapałem, które z państwa młodych ma korzenie uzasadniające taki wybór, zwłaszcza że ślub odbywał się chyba w rytuale katolickim.

      Pod kościołem Piotr znów zauważa tę kobietę z jeziora. Jest w żałobie, wymieniają spojrzenia.

      Orkiestra tnie więc jak trzeba, okazjonalnie miejscowy Lekarz [Adam Woronowicz] podaje Chopina, sypią sie toasty, goście hulają aż się cała chata trzęsie.

      Piotr zaczyna się gorzej czuć. Podczas tańca z żoną słabnie, prawie traci przytomnośc, krew sączy się z jego nosa.

      I nieustannie opuszcza salę weselną, by wizytować miejsce w którym zobaczył kości. Kiedy zauważa, że ktoś je rozkopał wszczyna kameralną awanturę szwagrowi. Ten się broni, że niczego nie ruszał, a tak w ogóle : o co chodzi ?

      Kiedy szwagier i teść słyszą, że o jakieś kości nieboszczyka, doznają zdumienia oraz irytacji. Czy ten chłopak jest normalny ? Z jakich powodów psuje całą uroczystość swoimi idiotycznymi podejrzeniami ? Może to zwyczajnie kości psa albo innego zwierza, po co zawraca w ogóle gitarę ?

      Piotr ma wizje, widzi otoczenie na zwolnionych obrotach, muzykę zastępują szumy w uszach, coś złego się z nim dzieje.

      Kiedy mu się poprawia, bierze na stronę Lekarza i próbuje się czegoś dowiedzieć o dziadku Żanety i jej rodzinie. Lekarz, który "zerwał z alkoholem", ale ciągle na boku gdzieś tam wychyla kolejne pięćdziesiątki, opisuje jegomościa jako zacnego człowieka, ideał, ale zaraz dodaje "... inna rzecz, że nie ma ludzi bez wad".

      POdczas okolicznościowego przemówienia na scenie, Piotr zupełnie się rozstraja : najpierw swoją narzeczoną tytułuje imieniem "Hana", jakoś z tego wychodzi, ale sam nie wie, co mu dolega; w tańcu wydaje mu się, że wiruje z jakąs obcą kobietą, może tą którą widział w nocy na podwórzu, tą... która wyszła z ziemi ?

      Pyta Księdza o to, czy możliwe jest, by wszedł w człowieka duch kogoś kto od dawna nie żyje ? Ksiądz [Cezary Kosiński] jest przerażony jego pytaniami i wyglądem.

      Wreszcie Piotr dostaje potężnego ataku epilepsji. Towarzystwo rusza mu z pomocą, a teścia krew zalewa : pomstuje na syna, że naraił córce "p... niętego męża", próbuje tłumaczyć gościom, że winę za tę sytuację ponoszą stres i polska wódka, ale wewnętrznie aż się gotuje.

      Piotrowi każe przestać rozpowiadać o jakimś "trupie spod ziemi", bo robi obciach.

      Przy okazji Żaneta dowiaduje się o tych kościach z podwórka, które - "rzekomo" - znalazł Piotr. Jest zła, że nikt jej nic nie powiedział wcześniej.

      Po pierwszym napadzie epilepsji, Piotrr ma następny, tyle że w pozycji stojącej. Dostaje drgawek, wygina się nienaturalnie, wydaje przedziwne dźwięk. Dzieje się to na środku sali weselnej, wszyscy goście są zdumieni. A teść za chwilę eksploduje z wściekłości. Popędza Lekarza, by szybciej robił Piotrowi zastrzyk uspokajający, zachęca muzykantów by grali jeszcze głośniej, aby weselnicy zapomnieli o tym, czego byli świadkami.

      Piotr zostaje przeniesiony do dawnej piwnicy. Tam zaczyna mówić obcymi językami, co zebranych wprawia w szok. Miejsce ma zabawny dialog, w którym wystraszony Ksiądz wyraża nadzieję, że tę sytuację da się wyjaśnić na gruncie naukowym, a Lekarz, że nauka nie ma tutaj nic do powiedzenia, bo w grę wchodzą kwestie nadnaturalne zapewne ;] Powinno być chyba odwrotnie.

      Kamera biega między salą, podwórkiem i piwnicą : teść gęsto tłumaczy się ze sceny gościom, Ksiadz próbuje się modlić i sugeruje potrzebę egzorcyzmów, Piotr mówi mieszanką niemieckiego i jidysz, wiatr wdziera się do sali [w dawnej stodole] i razem z deszczem wygania z niej gości, którzy chronią się w domu.

      Żaneta kopie w ziemi, wzywa Profesora [Włodzimierz Press], starego Żyda, który tłumaczy to, co mówi Piotr, a właściwie Hana - żydowska dziewczyna, której duch wszedł w ciało Piotra i zawładnął jego umysłem. Jest to opowieść dziewczyny, która kochała się w miejscowym chłopaku. MOżliwe iż efektem tego nietrafionego uczucia było zabójstwo, którego ofiarą padła. A może była jedną z ofiar czystek etnicznych w czasie okupacji. Przyznam szczerze, że udźwiękowienie tego filmu, zwłaszcza w momentach krytycznych, było/jest dyskusyjne, ewentualnie w samej fabule pozostawione są taktowne niedopowiedzenia , które widz sam sobie musi dopisać. Niestety, taki czasami bywa efekt zaledwie jednorazowego seansu :]

      Tak czy owak, jest to dybuk, postać z legend żydowskich, duch zmarłego, który wraca do świata za pomocą wcielenia się w żywego człowieka, aby naprawić, załatwić sprawy za życia niedokończone.

      Duch ten pyta o swoją rodzinę, woła matkę i woła ojca, rozgląda się i mówi do rzeczy albo i od rzeczy. Świadkowie całej sceny są poruszeni do głębi, Ksiądz niezmiennie przestraszony.

      Teść uwija się na zewnątrz, ciosa kołki na głowie synowi, że poznał Żanetę z takim felernym facetem [a syn, gdy pada zwrot "twoj przyjaciel"] wymawia się : "Kto ? to tylko mój znajomy"], organizuje po cichu wywózkę Piotra w jakieś mniej sensacyjne miejsce, żeby wesele do reszty nie zostało skompromitowane.

      Na stronie podchmielony Lekarz i jakiś inny jegomość rozmawiają o dziedzictwie polskiego romantyzmu, w którym takie duchy i zjawy z zaświatów były częścią systemu wierzeń, nawiązują również do tradycji Polski tolerancyjnej i wielokulturowej. Tak jakby scenariusz zakładał rozsypywanie róznych tropów, które mają się składać na jednolitą i zwartą opowieść, horror z podtekstami.

      Profesor powtarza po Księdzu, że złego ducha wyprowadzić można tylko egzorcyzmami, co w jeszcze większa złośc wpędza teścia : "Panie, mamy XXI wiek, co pan chrzanisz ?".

      Teść dochodzi do wniosku, że skoro jest tutaj Ksiądz, to wobec zaistniałej sytuacji, należy unieważnić ślub, anulować, bo przegrają. Dopowiada jeszcze, że należy sprawdzić rodzinę Piotra, czy oni są aby normalni, czy nie było tam przypadków wariactwa. Dostaje za to w twarz od córki, ale odpowiada jej tym
      • grek.grek Re: "Demon" [2015] - o filmie po filmie 2/2 02.12.19, 13:04
        Odpowiada jej tym samym.

        Wsród gości panoszą się ponoć plotki o tym, co też dziać się może w piwnicy z panem młodym. Ale orkiestra przycina znów pod nogę , więc w pokojach domostwa trwa balet na sto dwa. Nie pije się tyle, co w "Weselu" Smarzowskiego, ale i kaliber refleksji narodowo-patriotycznej nie dorównuje "Weselu' Wajdy według Wyspiańskiego.
        Jest to za naprawdę wysokich lotów horror metafizyczny.

        Szwagier wzywa karetkę. PO cichu, prosi żeby podjechali bez wycia syreny. Ojciec wreszcie go chwali, a jemu najwyraźniej bardzo na tym zależy.

        Lekarz ma odwieźć zmaltretowanego psychicznie Księdza, ale jest wstawiony i odbywa się to z niejakimi problemami.

        Żaneta kopie w miejscu, w którym Piotr miał znaleźć kości, i upiera się, ze "Trupy należy godnie pochować, pogrzebać z szacunkiem dla obrządku", co znów wkurza teścia : "Co pochować ? gdzie ? dla kogo ? Kogo to obchodzi ? Cała polska ziemia na trupach stoi, po co wskrzeszać pamięć, po co szukać sensacji ?". Oczywiście, nietrudno w tych konfrontacjach doszukać się odgłosów współczesnej zupełnie debaty o polskiej historii, która nie była tak czysta i jasna, jak chcieliby nacjonaliści i czciciele polskiej dumy, ani chyba tak czarna i zła, jak widzą to zapamiętali rewizjoniści.

        PIotr znika z piwnicy, kiedy na moment zostawiają go samego. Ruszają poszukiwania, okolica pogrążona jest w ciemnościach. Błąkają się lekko wstawieni weselnicy po łąkach, ścieżkach i pagórkach zielonych.

        Deszcz ustaje, więc część gości znów hula z stodole przerobionej na weselną salę.

        Podjeżdza karetka, ale pacjenta nie ma, więc trzeba sanitariuszy odwołać.

        Profesor wspomina żydowską społeczność pobliskiego miasteczka, gdzie przeżył swoje dzieciństwo i młodość, pamięta również Hanę i jej trzy siostry, łza mu się kręci w oku na wspomnienie tamtych czasów, ich nastroju, kulturowej energii, przywołuje obrazy synagogi i portret rabina.

        Na weselu pijana dziewczyna, w samych podwiązkach pod marynarką, śpiewa przejmujacą pieśń o martwej żydowskiej dziewczynie.

        Zupełne wymieszanie motywów.

        Rankiem sfilcowani goście drzemią na krzesłach i przy stołach, teść ze sceny zamyka uroczystość i żegna towarzystwo wmawiając mu, że 'to wesele nie miało miejsce, panny młodej i pana młodego - nie było, was - nie było, wszystkiego tego, co tu widzieliście - nie-by-ło, to był sen, zbiorowy sen, halucynacja".

        I zaczyna udawać Kaszpirowskiego : wystawia ręce w oczywistym geście i odlicza "adin, dwa, tri, czetyrje..." - o, mamy takich strażników pseudopatriotycznej dulszczyny, nie brakuje, pewnie każdy jakiegoś zna :]

        Po okolicy błądzi wciąż nietrzeźwy Lekarz i mówi ni to do siebie, ni to do wyimagnowanego partnera, nawet nie bardzo wiadomo o czym dokładnie, bo zarówno obraz, jak i głos dobiegają z daleka.

        Goście jak zombie, cali na biało, lekko się kołysząc w stanie pewnej nieważkości, idą w stronę pobliskiego miasteczka przez trawę, niewielkie wzniesienia pagórkowate zdobywając z buta. Mijają kondukt pogrzebowy, cały na czarno, z krzyżem na przedzie, z kobietą z jeziora na czele. Wyborna, choć może aż nazbyt symboliczna scena.

        Auto Piotra wywozi "Ronaldo", który w tej całej historii odgrywa rolę niejednoznaczną. Najpierw to on zapoznaje Żanetę z sytuacją i informacją o "kościach wykopanych", potem sam kopie we wskazanym miejscu, a co jest w samochodzie, który sam wywozi na wyrobisko i zrzuca do jeziora ? Może Piotr ?

        W ostatniej scenie koparka niszczy stary dom, który miał być dla młodych, a odkryto tutaj rzeczy zupełnie szokujące. Ślady dawnych zbrodni i win trzeba zatrzeć, zbudować wszystko od nowa, grzebiąc pamięć w odmętach dziejów..

        Zarówno efektowne ujęcia wyrobiska i ta koparka dewastująca dom, to ujęcia bardzo przypominające estetyką podobne kadry w rosyjskim "Lewiatanie".

        Wsród gruzu i drewnianych szczap jakie zostają po zniszczonej chałupie, znajduje się zdjęcie, a na nim żydowska rodzina zgromadzona na weselu, w roli państwa młodych : Piotr i Hana, dziewczyna z którą w swoich wizjach tańczył Piotr, co było częścią rytuału wejścia jej dybuka w jego umysł i ciało.

        Zatem, horror zupełnie nienaganny, z ambicją powiedzenia o polskiej historii tego, co "Ida" czy "Pokłosie", ale w zupełnie innej, wykorzystującej nadrealizm, poetyce. Bardzo interesujące. Sprawnie zrealizowane. Z pewną taką niesmiałością zaznaczające chęć wzięcia udziału się w aktualnej debacie na temat polskiego rachunku sumienia.

        Na pewno film wart uwagi !

        www.youtube.com/watch?v=5xKBgBiGkog
    • grek.grek 16:20 Kultura "Ucieczka z kina "Wolność' " [1990] 03.12.19, 09:36
      W telewizji znów nie obejrzę, ale po paru utyskiwaniach z powyższego powodu z zaskoczeniem widzę, że cały film jest w YouTube ;] Ech, koziołek mądra głowa... ;]

      www.youtube.com/watch?v=KJRysGo6Zx4

      A rzecz się dzieje w kinie , gdzie nagle aktorzy vel postaci na ekranie odmawiają posłuszeństwa, wychodzą z przewidzianych dla siebie ról, zaczynają dyskutować i się buntować, wciągając widownię w ożywiony spór, a z czaseem przenosząc na nią swoje zachowania, przez co zaciera się róznica między fikcją, a realnością

      Sytuację opanować na wezwany na miejsce cenzor, człowiek za zakręcie oraz z przeszłością. Być może teraz ma ostatnią szansę, by zachować się zgodnie ze swoim sumieniem ludzkim, a nie zawodową powinnością.

      Rezyseruje Wojciech Marczewski.

      grają : JAnusz Gajos, Zbigniew Zamachowski, Teresa Marczewska, Piotr Fronczewski, Władysław Kowalski.

      No to, jest nadzieja, że w końcu zobaczę ten film, aczkolwiek może niekoniecznie via telewizor, czego bym sobie życzył, lecz cóż : to jednak nie koncert życzeń ;]
    • grek.grek 20:00 Stopklatka "Kanciarz" [2018] 03.12.19, 09:47

      nowy film, premierę miał w ubiegłym roku :]

      w dodatku, oparty na faktach, a lepszy scenarzysta od życia jeszcze sie nie urodził :]

      główny bohater ma smykałkę do biznesów i interesów, ale z domieszką kłamstwa, manipulacji oraz naciągactwa. Niby dociera na samą górę hierarchii zawodowej, zostaje szefem poważnej firmy, lecz jednocześnie ściąga na siebie najpierw uwagę, a potem śledztwo ze strony wszędobylskiego FBI.

      Reżyseruje Bruce Caulk
      grają : Justin Baldoni, Talia Shire, Ving Rhames, Mark Hamill, James Caan

      na RT żadnych recenzji, a z ocen widowni wynika 50 % :] Kino nie tyle nowe, ale zupełnie enigmatyczne.
    • grek.grek 20:05 Polsat "Wataha" [2014] 1,2 / 6 03.12.19, 09:55
      o, to zdaje się była wzięta premiera serialowa w ostatnich sezonach, głównie w telewizjach płatnych, nieprawdaż ?

      Jak głosi opis : akcja dzieje się w Bieszczadach, a bohaterami są ludzie ze służby granicznej, których zadaniem jest udaremniać działania przemytników.

      główna postać, kapitan, jako jedyny wychodzi cało z zamachu bombowego na swoich kolegów z pracy. Chce koniecznie wyjaśnić, kto zlecił i przeprowadził ten atak. MOżna sądzić, że jacyś bossowie od przemytu, może powiązani z polityką ? Prokuratura prowadzi oficjalne dochodzenie, ale kto widział w serialu czy filmie, zeby czynniki państwowe wyjaśniły jakąś trudną sprawę ? To należy do bohaterów prowadzących osobiste śledztwo.

      grają : Leszek Lichota, Bartłomiej Topa, Aleksandra Popławska i Magdalena Popławska, Andrzej Zieliński
      reżyseria : Michal Gazda

      W tym tygodniu rusza... trzeci sezon ;] Ale - lepiej zobaczyć pierwszy późno niż wcale :]

      czy mieliście okazję oglądać, Czcigodni ?

      na Filmwebie mocne 8/10.


      • grek.grek "Wataha" [2014] -pół słowa po pierwszych dwóch odc 05.12.19, 12:27
        Pierwsze 2 odcinki zapewne wprowadzające, ale skoro ma być ich tylko 6, to wydaje mi się, że przy niego bardziej zwartej fabule i surowszym montażu, z korzyścią dla całości, można by było zrobić jeden odcinek ;]

        początek niczym salwa armatnia, ale potem recepta mistrza nie znajduje zastosowania, bo zamiast rosnąć, napięcie spada : depresja jedynego ocalałego z zamachu, a wobec tego podejrzanego o sprawstwo - jest, śledztwo pani prokurator - też, nowy kierownik wydziału organizujacy nową drużynę - też jest, osobiste relacje jednej pani z ocaloną w lesie dziewczynką - są, powrót do pracy depresanta - jest, mafia przemytnicza w tle - zaakcentowana.

        tylko jeśli rozpisać tę całą akcję na papierze, to wygląda na to, iż istotne szczegóły - zabójstwo byłego przemytnika w jakimś ciemnym zaułku oraz znaleziony w górskiej chacie kolczyk należący do narzeczonej jedynego--ocalałego-podejrzanego - które jakoś rozwijają główną intrygę pojawiać się raczą, raz znienacka "pośrodku niczego", jakby bez związku z dominującymi obyczajowymi wątkami, a drugi raz : w ostatniej minucie drugiego odcinka. Trochę chyba zbyt późno ?

        Wypada oczywiście ocenić całość, po zakończeniu, ale na razie sensacyjno-kryminalna strona tego serialu prezentuje się ryzykownie rachitycznie, wg mnie. Tak jakby celowo przewlekano kolejne sekwencje, ale nie po to, by budować atmosferę , pogłębiać istotne wątki personalne, lecz dlatego, żeby wypełnić założony metraż. Pewnie jestem złośliwy i oceniam przedwcześnie, ale tak mi jakoś wychodzi z bilansu zysków i strat.

        Co pisząc, i tak zamierzam obejrzeć następne odcinki, żeby się przekonać jak rzecz cała dalej się potoczy ;]

        Natomiast bardzo urodziwe są zakątki i plenery przyrody wysokogórskiej :]

        A przerywanie dialogów za pomocą "piii !" zagłuszającego co bardziej soczyste sformułowania - dziecinne, lecz niestety żyjemy w kraju, w którym rządzą telewizją średniowieczne w swoim myśleniu organa państwowe, z jednej strony domagające się oznaczania programów nieodpowiednich dla dzieci, a z drugiej : już oznaczonym i tak nakazują "piii !", pod groźbą kary, przynajmniej do godziny 22:00 ;] Jaki to ma sens ? Żaden, wyłącznie taki by w tych organach państwowych można było na wygodnych stołkach upchnąć paru krewnych i znajomych królika z odpowiedniej partii politycznej. A to co oni tam wyczyniają, służyć ma alibi dla istnienia zupelnie zbędnej instytucji. Bo co to za instytucja, która może przyłożyć stacji komercyjnej grzywną za brzydkie słowo, a nic nie moze, kiedy w ładnych słowach uprawia się propagandę północnokoreańską za publiczne pieniądze ?

        Ponoć również swój własny produkt - film "Underdog" Polsat ocenzurował drastycznie, co spotkało się z odpowiednią reakcją widzów. Tyle że Polsat nie jest winien [nie]porządkom panującym w polskich mediach i całej RP.

        U Czechów przed takim filmem czy serialem pojawia się plansza "Ten program jest niedopowiedni dla młodzieży i dzieci". Żadnych "piii !" i żadnych wycinek. Uważają widzów za homo sapiens, którzy wiedzą o co chodzi. Czy to "piii !" spowoduje, że młodziak nie będzie wiedział jakie słowo zostało wypowiedziane ? ;]

        Inna sprawa, że jedna "c..a" i dwie "d..." jakoś przeszły bez cenzury ;] Odwaga lwem ! ;]
      • grek.grek 20:05 Polsat "Wataha" [2014] 3,4 / 6 10.12.19, 09:47
        Zatem, niezły początek, dobre rokowania, obiecująca przyszłość ;]

        co piszę nie bez ironii, zdając sobie sprawę, że pewnie już wszyscy zdązyli obejrzeć, a tylko ja wlokę się daleko za peletonem, w charakterystycznej pozie marudera ;]
      • grek.grek 20:05 Polsat "Wataha" [2014] 5,6 / 6 17.12.19, 10:14
        Czy śledzicie ten serial, Czcigodni ? :]

        wg mnie, całkiem niezły, w poprzednich dwóch odcinkach doszło do solidnego zagęszczenia i przyspieszenia akcji, więc z zainteresowaniem można chyba czekać na zamknięcie pierwszego sezonu dzisiaj.

        yes, cały czas poprawkę biorę na to, że chyba wszyscy już widzieli ;]
        • grek.grek "Wataha" [2014] - słowo po finale 1 sezonu ;] 18.12.19, 11:20
          No i serial zakończony :]

          Podsumowując w krótkiej formie, rzekłbym, że największą jego zaletą były sekwencje akcji wpisane w surową i piękną przyrodę bieszczadzką, jej lasy, zieleń, zwierzynę na czele z wilkami, oraz niezbędne w tej scenografii : te drewniane chatki pośrodku głuszy.

          Co do wątku kryminalnego : miałem podejrzenia, które zostały zweryfkowane w sposób zadowalający ;], natomiast sama dramaturgia i suspens przekonujące były głównie dzięki dobrej reżyserii, mam wrażenie, że serial jest nierówny, a wątki psychologiczne i motywacje głównych bohaterów gdzieś tam uległy spłaszczeniu, a kiedy nie wiem do końca, i nie bardzo mogę się domyślić z samej akcji, co kieruje postaciami, zauwazam problem z zaangażowaniem w ich losy :]

          Na plus również obsada aktorska, zwłaszcza drugi plan [pp. Popławskie, Lenartowicz, Saniternik] plus tzw. ilustracja muzyczna, zwłaszcza robi wrażenie sposób w jaki towarzyszy wydarzeniom w ostatnich odcinkach, kiedy tempo zbliża się do galopady, a kolejny nieboszczyk ,sensacyjne odkrycie czy pościg przez las zdarzają się co chwila.

          W sumie : chyba sukces :]
    • grek.grek 20:30 Kultura "Ketchup Schroedera" [1997] 03.12.19, 10:04
      na pewno kiedyś oglądałem, ale w pamięci zupełnie nic mi nie zostało, chyba za wcześnie to się stało ;]

      jest to historia młodziana, który chciał zostać poetą, a nawet został nim, ale zanim na dobre rozwinął się w tej szlachetnej sztuce słowa, wciągnęła go reklama i robota copywritera wymyślającego hasła i slogany do celów komercyjnych.

      Zapatrzonemu w siebie, a raczej : swoje pieniądze, koledze tłumaczy meandry reklamowej branży i źródła swoich inspiracji.

      Warto obejrzeć ofk w telewizorze, ale cały spektakl jest również w YouTube :

      www.youtube.com/watch?v=-u8tsvFdrQ5E
      autorem scenariusza jest Doman Nowakowski, który pisał również skrypty do "Miodowych lat" czy "Świętej wojny", może poniekąd zawarł tutaj jakieś autobiograficzne fragmenty ?
      Grają : Piotr Adamczyk, Olaf Lubaszenko, Piotr Fronczewski

      Reżyseria : Filip Zylber
    • grek.grek 22:30 TVN "Zawodowcy" [2008] 03.12.19, 10:13
      Robert De Niro i Al Pacino w duecie.

      Niby grali razem w "Ojcu Chrzestnym" czy w "Gorączce", ale nigdy nie występowali równocześnie na ekranie, nawet ta rozmowa w barze, w "Gorączce", była nagrywana oddzielnie :]

      Tutaj chyba po raz pierwszy spotykają się w poszczególnych scenach, ba : grają partnerów, sfatygowanych trzema dekadami służby policjantów na tropie seryjnego zabójcy, który przy ciałach ofiar zostawia narzędzie zbrodni oraz rymowanki okolicznościowe. Każdy seryjny ponoć chce zostać złapany, ale nie tak "hyc !" i już, chce wodzić za nos i sterować akcją, śledczy muszą zasłużyć i popisać się, aby go wytropić. Inna sprawa, że facet zabija samych przestępców, niczym serialowy Dexter Morgan, więc może poszukiwania należałoby zacząć w środowisku policjantów ?

      reżyseruje : Jon Avnet.

      na RT : ledwie 18 % ze 146 recenzji krytycznych oraz 37 % od widowni; ponoć nawet taki duet nie był w stanie uratować równie nietrafionego scenariusza :]

      Ale nic to, dziś pp. De Niro i Pacino [komputerowo odmłodzeni w części scen, jak zdążyłem przeczytać] brylują w "Irlandczyku" Martina Scorese, który podbija serca ekspertów i krytyków oraz zapewne znacznej części publiczności. Czy wybieracie się do kina, Czcigodni ? :]
    • grek.grek 22:05 Kultura "Kiedy Harry poznał Sally" [1989] 03.12.19, 10:20
      Prawnik i dziennikarka przez wiele lat utrzymują relacje przyjacielskie, zgodnie wychodząc z założenia, że romans mógłby tylko i wyłącznie zepsuć tak cenny związek, nieuchronnie do klęski i zerwania znajomości doprowadzić; przyjacielstwu też przesadnie nie ufają, ale kiedy dwie osoby mają jednakowe zapatrywania i niezbędną wiedzę, to jakoś łatwiej im unikać potencjalnych wpadek i z powodzeniem prowadzić ten statek po niespokojnych wodach :]

      Tyle tylko, że to nie działa wobec bohaterów tej historii, gdyż, mimo uzbrojenia w cały rozsądek świata, koniec końców stwierdzają, że są w sobie zakochani ;]

      Jedenaście lat do tego odkrycia docierali, no cóż : skoro musiało się wydarzyć, to już termin nie gra większej roli :]

      Meg Ryan i Billy Crystal w głównych rolach.
      reżyseria : Rob Reiner.

    • grek.grek 22:00 Stopklatka "Nic śmiesznego" [1995] 03.12.19, 10:30
      Adaś Miauczyński tym razem ma znękaną twarz Cezarego Pazury.

      jest reżyserem, który zawsze bierze udział w kompletnie idiotycznych produkcjach, w których albo inni nim pomiatają [w jego odczuciu] albo sam robi straszliwe gafy, nie mówiąc już o kuriozalnych okolicznościach towarzyszących przygotowywaniu kolejnych filmów.

      W życiu rodzinnym oczywiście klapa.

      Kolejne romanse, co jeden to cięższego kalibru kompromitacja, w dodatku ciągle musi rywalizować z jednym kolegą, który, traf chce, poznaje te same kobiety i najwyraźniej w relacjach z nimi odnosi same sukcesy.

      Co pozostaje dzielnemu pechowcowi, jeśli nie marzenia o lepszej przyszłości, o miłości bułhakowowskiej i wyrwaniu się z tej apatii, przy czym kiedy tylko próbuje, nie jest w stanie wykonać ani jednego kroku w dowolnym kierunku. Stąd ta mina skazańca, dla którego nie ma nadziei.

      Komiczne, miejscami pikantne, a i przykre czasami, bo nawet jeśli bohater ponosi porażki w zabawnej formule, jeśli dowcipnie komentuje z offu, to w zasadzie po jakimś czasie, z powodu ich przeładowania, włącza się jakaś refleksja dotycząca natury rzeczywistości i ludzkiej kondycji, kruchej jak szkło i narażonej wszędzie na bolesne ciosy.

      reżyseria, monologi i dialogi : Marek Koterski

      wielu widzów wybiera "Nic śmiesznego" przed "Dniem świra", ale - nie wiem, jak Wam ? - mnie się wydaje, że jednak w "Dniu" zarówno język, jak i proporcje oraz siła przenikania się komedii i tragedii osiągają u Koterskiego punkt szczytowy.

      • grek.grek 0:00 Stopklatka "Nic śmiesznego" [1995] 05.12.19, 11:17
        grek.grek napisał:

        > Adaś Miauczyński tym razem ma znękaną twarz Cezarego Pazury.

        jest reżyserem, który zawsze bierze udział w kompletnie idiotycznych produkcjach, w których albo inni nim pomiatają [w jego odczuciu] albo sam robi straszliwe gafy, nie mówiąc już o kuriozalnych okolicznościach towarzyszących przygotowywaniu kolejnych filmów.

        W życiu rodzinnym oczywiście klapa, dzieci go nie szanują, żona chce zabić... ;].

        Kolejne romanse, co jeden to cięższego kalibru kompromitacja, w dodatku ciągle musi rywalizować z jednym kolegą, który, traf chce, poznaje te same kobiety i najwyraźniej w relacjach z nimi odnosi same sukcesy.

        Co pozostaje dzielnemu pechowcowi, jeśli nie marzenia o lepszej przyszłości, o miłości bułhakowowskiej i wyrwaniu się z tej apatii, przy czym kiedy tylko próbuje, nie jest w stanie wykonać ani jednego kroku w dowolnym kierunku. Stąd ta mina skazańca, dla którego nie ma nadziei.

        Komiczne, miejscami pikantne, a i przykre czasami, bo nawet jeśli bohater ponosi porażki w zabawnej formule, jeśli dowcipnie komentuje z offu, to w zasadzie po jakimś czasie, z powodu ich przeładowania, włącza się jakaś refleksja dotycząca natury rzeczywistości i ludzkiej kondycji, kruchej jak szkło i narażonej wszędzie na bolesne ciosy.

        reżyseria, monologi i dialogi : Marek Koterski

        > wielu widzów wybiera "Nic śmiesznego" przed "Dniem świra", ale - nie wiem, jak Wam ? - mnie się wydaje, że jednak w "Dniu" zarówno język, jak i proporcje oraz siła przenikania się komedii i tragedii osiągają u Koterskiego punkt szczytowy.


        Powtórkowo :]
    • grek.grek 22:05 Polsat "Porwanie" [2011] 03.12.19, 10:38
      Jakby trochę młodzieżowa wariacja na temat "Bourne'a" ?

      chłopak wychowywany przez typową amerykańską rodzinę na typowych amerykańskich przedmieściach, uczący się w typowej amerykańskiej szkole średniej, odkrywa sensacyjnie w internecie, że jego twarz znajduje się na liście osób zaginionych i poszukiwanych.

      Równolegle jego rodzice zostają zabici przez bezwzględnych kilerów, a chłopak musi salwować się ucieczką, wraz z koleżanka. Kiedy tamci zaczynają ich ścigać, nieoczekiwanie młodzian odkrywa, że zna się na wszystkim, na czym znać się powinien nieźle wyszkolony... agent ?

      grają : Taylor Lautner, Lily Collins, Alfred Molina, Michael Nyqvist, Maria Bello
      reżyseria : John Singleton

      na RT : konsternujące lekko 5 % z [107] recenzji krtycznych, ale 42 % od widowni :]

      Trudny wybór :>]
    • grek.grek 22:55 SuperPolsat "Czego pragną kobiety" [2000] 03.12.19, 10:48
      Komedia prowadząca do wniosków oczywistych ;]

      pan doznaje porażenia prądem z suszarki, we własnej łazience, na dodatek, by po fakcie stwierdzić, iż oto zaczyna słyszeć myśli kobiet.

      tym sposobem najpierw zostaje pozbawiony złudzeń na swój temat, źle odczytywał sygnały, ewentualnie był permanentnie okłamywany - kobiety wcale nie widzą w nim "ciacha", no może niektóre, ale przed ich żarłocznością seksualną wolałby raczej zwiewać gubiąc meszty ;]

      oczywiście, tutaj otwierają się dwie drogi dalszego postępowania : uznać swoją klęskę, zaciąć się jak... no nieważne, co i czym ;], porzucić płeć piękną, albo też uznać swoją klęskę, ale nie zacinać się, lecz podążając za wskazówkami uzyskiwanymi za pomocą nowo odkrytej zdolności - zostać największym uwodzicielem w historii męskiego rodu.

      co rzecz jasna prowadzić musi do oczywistego finału, czyli znalezienia szczęścia w ramionach jednej kobiety :] Zresztą, z tego co słabo pamiętam : ten niezasłużenie otrzymany dar od losu również w którymś momencie opuszcza głównego bohatera ? ;]

      grają : Mel Gibson, Helen Hunt, Marisa Tomei, Alan ALda
      reżyseria : Nancy Meyers

      JUtro replay o 20:00 :]
      • grek.grek 20:05 SuperPolsat "Czego pragną kobiety" [2000] 04.12.19, 09:45
        grek.grek napisał:

        > Komedia prowadząca do wniosków oczywistych ;]

        pan doznaje porażenia prądem z suszarki, we własnej łazience, na dodatek, by po fakcie stwierdzić, iż oto zaczyna słyszeć myśli kobiet.

        tym sposobem najpierw zostaje pozbawiony złudzeń na swój temat, źle odczytywał sygnały, ewentualnie był permanentnie okłamywany - kobiety wcale nie widzą w nim "ciacha", no może niektóre, ale przed ich żarłocznością seksualną wolałby raczej zwiewać gubiąc meszty ;]

        oczywiście, tutaj otwierają się dwie drogi dalszego postępowania : uznać swoją klęskę, zaciąć się jak... no nieważne, co i czym ;], porzucić płeć piękną, albo też uznać swoją klęskę, ale nie zacinać się, lecz podążając za wskazówkami uzyskiwanymi za pomocą nowo odkrytej zdolności - zostać największym uwodzicielem w historii męskiego rodu.

        co rzecz jasna prowadzić musi do oczywistego finału, czyli znalezienia szczęścia w ramionach jednej kobiety :] Zresztą, z tego co słabo pamiętam : ten niezasłużenie otrzymany dar od losu również w którymś momencie opuszcza głównego bohatera ? ;]

        grają : Mel Gibson, Helen Hunt, Marisa Tomei, Alan ALda
        > reżyseria : Nancy Meyers


        Replay ! :]
      • grek.grek 21:05 TV4 "Czego pragną kobiety" [2004] 25.12.19, 11:00
        grek.grek napisał:

        > Komedia prowadząca do wniosków oczywistych ;]

        pan doznaje porażenia prądem z suszarki we własnej łazience, co najpierw wstrząsa nim dogłębnie, a niebawem owocuje zdumiewającym odkryciem, iż oto zaczął słyszeć myśli kobiet.

        tym sposobem najpierw zostaje pozbawiony złudzeń na swój temat : źle odczytywał sygnały, ewentualnie był permanentnie okłamywany - kobiety wcale nie widzą w nim "ciacha", no może niektóre, ale przed ich żarłocznością seksualną wolałby raczej zwiewać gubiąc meszty ;]

        oczywiście, tutaj otwierają się dwie drogi dalszego postępowania : uznać swoją klęskę, zaciąć się jak... no nieważne, co i czym ;], porzucić płeć piękną, albo też uznać swoją klęskę, ale nie zacinać się, lecz podążając za wskazówkami uzyskiwanymi za pomocą nowo odkrytej zdolności - zostać największym uwodzicielem w historii męskiego rodu.

        co rzecz jasna prowadzić musi do oczywistego finału, czyli znalezienia szczęścia w ramionach jednej kobiety :] Zresztą, z tego co słabo pamiętam : ten niezasłużenie otrzymany dar od losu również w którymś momencie opuszcza głównego bohatera ? ;]

        grają : Mel Gibson, Helen Hunt, Marisa Tomei, Alan ALda
        > reżyseria : Nancy Meyers

        Trzeci albo czwarty seans w tym miesiącu na antenach polsatowskich. Czy w tym maksymalizmie aby nie pobrzękuje nuta minimalizmu ? ;]
    • grek.grek 0:00 Stopklatka "Szkoła czarownic" [1996] 03.12.19, 10:58
      Powtórka z tygodnia poprzedniego ;]

      Trzy licealistki z problemami fascynują się czarną magią, ale żeby zostać zawodowymi wiedźmami, potrzebują towarzystwa prawdziwej czarownicy, którą jest - a jakże by inaczej - nowa koleżanka, autentyczny talent i medium.

      wciągają ją w swoją bandę i teraz już nic nie stoi na przeszkodzie, by wspólnie wezwać pradawną energię, która wpłynie na rozwiązanie ich osobistych kłopotów, wybawi od złego ojczyma, pozwoli zdobyć pieniądze na lepsze życie, uwolni od szpecących blizn, zemści się na wrednym chłopaku czy ukarze srodze perfidną rasistkę.

      Co jednak stanie się, gdy już będą piękne i wolne od problemów, a wciąż uzbrojone w potęzną moc ? Gdzie jest granica odwetu, korzystania ze swoich przywilejów i czy apetyt faktycznie tylko rośnie w miarę jedzenia ?

      Czyli, częściowo opowiastka o magii, częściowo o pokusach władzy, ale w zasadzie głównie o najważniejszym, wedle amerykańskich przekonań kulturowo-społecznym, okresie życia, czyli czasach dorastania, nauki w liceum, kiedy kształtuje się charakter, formują plany na przyszłość, powstają przyjaźnie na zawsze, okresla się miejsce w hierarchii wspólnoty, rozpoznaje swoje mocne i słabsze strony etc.

      reżyseria : Andrew Fleming

      grają : rewelacyjna w swej demoniczności ;] Fairuza Balk, Neve Campbell,, Robin Tunney, Rachel True, Skeet Ulrich

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka