Dodaj do ulubionych

Ojej, co tu wybrać 2020 - 8 (vol. 118)

    • grek.grek 23:40 TVN "Wada ukryta" [2014] 24.08.20, 11:20
      Nie premiera, był już w ramówce ten film, ale może dziś będzie dobra okazja, by obejrzeć ? :]

      Z opisu wynika, iż mamy do czynienia z kryminałem o chandlerowskiej stylistyce : rzecz się dzieje w Los Angeles lat 60-tych, a treść dotyczy śledztwa jakie prywatny detektyw, jegomośc sfatygowany i po uszy w nałogach, podejmuje w sprawie zagadkowego zaginięcia kochanka swojej byłej dziewczyny. Eksplorując raczej mało wykwitne zaułki miasta, racza w środowiskowe układy między ludźmi niekoniecznie godnymi zaufania, zgoła niebezpiecznymi.

      W głównej roli Joaquin Phoenix, obok niego : Katherine Waterstone, Josh Brolin, Owen Wilson.

      Scenariusz nominowany do Oscara, na podstawie powieści Thomasa Pynchona.
      Reżyseria : Paul Thomas Anderson.

      Solidna drużyna, zatem : seans wart uwagi :]

      na RT :
      74 % z 247 recenzji krytycznych, ale już tylko 52 % z 32 tys. opinii widzów. Kryminały, thrillery, sensacje wyżej /wysoko oceniane przez krytykę, a nisko/niżej przez widownię, zawsze zapowiadają się intrygująco ;]
      • grek.grek Re: 23:40 TVN "Wada ukryta" [2014] 26.08.20, 10:56
        Film obejrzany, recenzjo-opis [recenzjopis ;)] w przygotowaniu.

        Stay tuned, Czcigodni ! :]
      • grek.grek "Wada ukryta" [2014] o filmie po filmie 1/2 27.08.20, 16:39
        Zatem :]
        Oscarowy scenariusz p. reżysera Andersona, o dziwo, wygląda jak pastiszowo-surrealistyczny przyczynek do skoku w lata 60-te, celem przywołania ich ducha, stylu [od fryzur przed stroje po samochody] ,postaci, mentalności, folkloru i egzotyki, zręcznie podlewając tę roślinę wodą wybornego soundtracku [zwłaszcza w kilku lirycznych momentach]. I ta cała galeria dziwacznych i groteskowych sytuacji splata się w całkiem logiczną całość. Noir upiększone w nieokreślonej barwy cętki, tak bym podsumował wrażenia a'propos gatunkowego zaszeregowania filmu :]

        Z obowiązkową podwójną narracją, z offu bowiem komentuje wydarzenia kobiecy głos, należący do byłej dziewczyny głównego bohatera, jednej z bohaterek filmu zresztą.

        Spróbujmy szerzej zapoznać się z fabułą, wbrew niektórych opiniom, jakie zdążyłem wyczytać, da się go ją uporządkować i posegregować ;]

        Ach, przy okazji : film nie wszedł do kinowej dystrybucji, czyżby istniały obawy co do reakcji widowni... albo recenzji krytyków, w wielu wypadkach decydujących o wyborach kinowych widzów ?

        Tak więc : oto mamy Larry'ego "Doca' Sportello, prywatnego detektywa prosto z powieści Chandlera, bardzo podobnego do Marlowe'a, lecz jednocześnie absolutnie osobnego, po uszy zanurzonego w swoich czasach, czyli kalifornijskich latach 60-tych. Bokobrody, plereza, liczne i wciąz trwające doświadczenia z używkami, prawdziwy bohater swoich czasów. Taki facet, co to zawsze prędzej sam oberwie, niż zdąży zadać cios, ale wiedziony ciekawością nieposkromioną swoje śledztwo kontynuuje, chętnie ocierając się o granicę życia i śmierci. Bardzo dobry aktorski wyczyn, który już kolejny !, Joaquina Phoenixa.

        Któregoś dnia do Larry'ego odzywa się jego była dziewczyna - Shasta [urodziwa i zgrabna Katerine Waterston], z którą wciąż wiele go łączy, nieusuwalny całkiem sentyment, sugerujący uczucie na miarę ilości zdrowotnych ziółe wspólnie wypalonych.
        Shasta prosi Doca o zajęcie się sprawą zagadkowego zniknięcia jej ostatniego kochanka, bogatego magnata od nieruchomości - Wolfmanna.

        Następnego dnia zjawia czarnoskóry mężczyzna i zleca Docowi znalezienie swojego kolegi z więzienia, niejakiego Charlocka, jak się zaraz okazuje : jednego z przybocznych kolegów Wolfmanna, zajmującego się budową nowego osiedla mieszkaniowego pod nazwą Channel View.

        Na terenie osiedla Doc znajduje tylko agencję towarzyską, pardon - salon masażu, prowadzony przez niejaką Jade. Kręcąc się po lokalu, Doc otrzymuje mocny i celny cios w potylicę od nieznanego napastnika i budzi się na dziedzińcu przed salonem, tuż obok trupa poszukiwanego Charlocka... oraz na celowniku policji, dowodzonej przez niejakiego "Bigfoota" [Josh Brolin], ostrzyżonego po wojskowemu i z taką też postawą gliniarza o reputacji brutalnego.

        Interweeniuje w sprawie Doca jego adwokat Sauncho [Benicio Del Toro] i wyciąga go na wolność, Bigfoot nie bardzo chyba wierzy w winę Larry'ego, ale czuje, że coś się dzieje wokół zniknięcia Wolfmanna.
        Od adwokata, i kumpla zarazem, Doc dowiaduje się o zniknięciu Shasty.

        Następnie kontaktuje się z nim niejaka Hope, wdowa po zmarłym saksofoniście jazzowym Coy'u, opowiada mu o ich mocno zacementowanym w heroinistycznej wspólnocie nałogowej związku, choć dzisiaj są już czyści oboje,a Hope wychowuje samotnie ich córkę.
        Jejmość nie bardzo wierzy w śmierć swojego męża, nie dane jej było zidentyfikować zwłok, a jednocześnie kilka dni temu, z niewiadomego źródła, wpłynęła na jej konto bankowe duża kwota pieniędzy - więc prosi Doca, by zbadał tę sprawę.

        Aby wybadać otoczenie Wolfmanna, Doc - udajac jakiegoś wspólnika tegoż - udaje się do jego domu, czy raczej : posiadłości. Rządzi tam teraz frywolna żona - Sloane, nie skrywając swojego kochanka, co może sugerować, iż ona ma coś wspólnego z nagłym zaginięciem męża.
        Doc wymyka się w przestrzeń willi i, z pomocą Luz, meksykańskiej kochanki Wolfmanna [informacje zdobyte wcześniej], odkrywa wielgachną szafę, wypełnioną, uwaga ! : krawatami z wizerunkami kochanek biznesmena. Tego w kinie chyba jeszcze nie grali ;]

        Żeby było zabawniej, Doc zauważa bawiących się na basenie policjantów, a zaraz po wyjściu z posiadłości, wpada w łapy Bigfoota i dostaje w ucho [scena w sumie wygląda komicznie, zwłaszcza w późniejszym dopowiedzeniu, drugim akcie niejako, a rzut ciałem na maske auta jaki wykonuje Doc pachnie hipisowskimi demonstracjami pacyfistycznymi].

        Szukając wsparcia Doc odwiedza byłą dziewczynę, wciąz przyjaciółkę, aktualnie panią prokurator Penny KImball [Reese Witherspoone]. Jednocześnie odkrywa, iż chodzi za nim dwóch smutnych panów z FBI, powód : czarnoskóry zleceniodawca poszukiwań Charlocka był/jest uczestnikiem ruchu Czarnych Panter.

        Przyjaciółka prokuratorka raczej nie pomoże mu w odczepieniu tego ogona, wieć musi radzić sobie sam. Pojawia się u niego Jade, Azjatka prowdząca salon masażu w Channel View. W największym sekrecie prowadzi Doca na nabrzeże, gdzie w zamglonym zaułku pojawia się Coy [Owen Wilson], uznany za zmarłego saksofonista po detoksie ;] Nietrudno wyczuć, iż sie ukrywa, pytanie : przed kim ?
        Póki co, prosi Doca by zasięgnął języka nt. jego żony i córki, a Doc przebiegle nie informuje go o tym, co już wie.

        Od Jade Doc dowiaduje się o istnieniu Złotego Kła, szkunera pływającego po oceanie i regularnie zawijającego do Los Angeles : co wozi ? Do kogo należy ? Wiadomo tylko, iż zarejestrowany został na Bahamach, a należeć ma do jakiegoś konsorcjum, choć z daleka pachnie to szmuglem narkotyków.

        Podczas śniadania w tawernie adwokat informuje Doca o historii Złotego Kła : kiedyś jego właścicielem był aktor hollywoodzki Burke Stoger, wkrótce uznany za komunistę i zmuszony do ucieczki z Ameryki. Znikł w rejonie Trójkąta Bermudzkiego, ale potem odnalazł sie i wrócił do Stanów oraz profesji, czyżby jako agent ?

        Ponoć Wolfmann żeglował Złotym Kłem przez 3 miesiące, zanim znikł na dobre. Razem z Shastą. I chodzą słuchy o współpracy agenturalnej Wolfmana z FBI.
        Niebawem Doc odbiera telefon od Shasty, znajdującej się, wedle jej relacji, na pokładzie ruszającego w kolejny rejs Złotego Kła.

        Podczas randki łózkowej z Penny, czy raczej - po łózkowym wygibasie, nie w trakcie ! ;) - Doc zauważa w telewizji... Coya, zakłócającego aktywnie spotkanie prezydenta Nixona ze studentami jednej z uczelni kalifornijskich.
        Czyżby Coy pracował pod przykrywką jako agent jakiejś organizacji społecznej albo politycznej ? Penny poznaje go, sugeruje iż pod róznymi nazwiskami i przebraniami Coy spełnia rolę informatora policyjnego, oraz prowokatora - jak widać na załączonym obrazku.

        Doc ze współpracownikiem Denisem, idąc za wskazówkami [niech mnie kule biją, jeśli zanotowałem od kogo ;)], trafia do czegoś w rodzaju dworku zamienionego na hipisowską komunę, pełno tutaj dymu, niekoniecznie z kadzidła, sympatycznych ludzi, muzykantów, strojnych w modę a'la flower power.
        Znajduje bez trudu Coya, w zamian za informację o jego rodzinie, dowiaduje się od jegomościa, że ma powiązania z organizacją Czujna Kalifornia, przedstawiajacą się jako patriotyczna, czyli opozycyjna wobec władzy ;]

        Podczas kolejnego spotkania, Jade przedstawia Złoty Kieł jako nazwe nie tylko statku, ale indochińskiego kartelu zajmującego sie praniem brudnych pieniędzy. Głowa boli od tego mętliku ;]

        Skołowany Doc idzie z tym całym materiałem do Bigfoota, przy okazji potrącony na doprowadzającej do gmachu [yes !] policji drodze, co wygląda zabawnie i w niejakim wyolbrzymieniu, całkiem kpiarskim, podkreslającym ówczesną, i jakże nagle współczesną, opinię [eks] hipisów o gliniarzach jako państwie w państwie posługującym się terrorem i nieuzasadnioną brutalnością.
        Bigfoot z miejsca pomóc mu nie może, choć przyjmuje do wiadomości wszelkie odkrycia Doca.

        Za moment Doc poznaje siostrę Charlocka, o jakże na czasie liberalnym i eksperymentalnym podejściu o seksu ;], bardzo zaciekawioną kto też zabił jej brata. Od niej Doc zdobywa informację, plotkę ?, jakoby Wolfmann chciał rozdać cały swój majątek - nie w
        • grek.grek "Wada ukryta" [2014] o filmie po filmie 2/3 27.08.20, 17:29
          Nie wiadomo co mu strzeliło do głowy, a jesli znajduje się w tym choć ziarno prawdy, czyż podejrzenie o udział w jego zniknięciu nie spada na jego żonę, gotową na wszystko, by powstrzymać męża przed wyrzuceniem w błoto trak dla niej ważnego majątku ?

          Pojawia się informacja o niejakim Pucku, faszyście należacym do motocyklistów z Hell's Angels, ochroniarzu Wolfmana, ponoć obecnym w salonie masażu w momencie, gdy Doc oberwał tam w głowę, a Charlocka zamordowano.

          Doc odbiera pocztówkę od Shasty, wspomina w niej o pewnym pieknym, deszczowym dniu sprzed lat, gdy użyli tablicy do gry w Ouija, by zdając się na przypadek vel białą magię ;] wytypować numer telefonu do dilera narkotykowego i mimo że nie trafili, choć początkowo tak im się zdawało, pod uzyskanym adresem znaleźli pusty plac otoczony siatką, przeżyli wspaniałe momenty biegania po deszczu [wraz z nostalgiczną muzyką tworzą one jedną z najbardziej ujmujących scen w filmie] i zakochali się w sobie.

          Wszelako, nie są to wyłącznie wizje pochodzącego z sentymentalnego porywu dziewczyny pływającej statkiem po oceanie. To wskazówka ! Doc podąża za nią, i w miejscu gdzie kiedyś znaleźli puste pole - widzi fantazyjny wieżowiec należący do korporacji... Złoty Kieł.
          Podając się za kuriera wkracza tam zamaszystym gestem i wskutek zręcznych zabiegów zostaje skierowany do jednego z menadżerów - Blatnoyda [Marin Short]. Od niego dowiaduje się o pełnej nazwie instytucji, w jakiej podwojach się znalazł : "syndykat dentystów założony w celach podatkowych" ;] Coraz komiczniej się robi.

          Istotnie, obok znajduje się sala, gdzie kilkunastu stomatologów obsługuje pacjentów.

          Blatnoyd częstuje Doca kokainą, a ten przypomina sobie opowieści żony Coya - Hope, na temat wychodzenia z nałogu heroinowego, wspominała o zrujnowanym uzębieniu, o dziwo - aktualnie odzyskanym !

          Na scenę wchodzi kolejna wazna postać - Japonica, dziewczyna z bogatej rodziny adwokackiej, której kiedyś Doc szukał na zlecenie jej ojca, zaniepokojonego ucieczką córki z domu [znów motyw hipisowski, uciekła żeby szaleć ;)]. Japonica aktualnie ma romans z Blatnoydem.
          Kiedy współpracownik Doca, Denis, powiadamia go o kradzieży ich auta, Blaynoyd i Japonica oferują podwózkę. Zatrzymuje ich na trasie gliniarz, uzasadniając swoją nieufność faktem, iż spełniają oni trzy warunki wystarczające by uznać ich za uczestników sekty ;] : "więcej niż troje pasażerów w aucie, męzczyźni z długimi włosami, stwarzanie zagrożenia podczas jazdy". Ostatecznie wypuszcza ich, stwierdzając jakąś okoliczność łagodzącą, ale i tak rzecz prezentuje się calkiem kuriozalnie.

          Następnego dnia Bigfoot informuje Doca, że znaleziono martwego Blatnoyda - został... zagryziony ! przez zwierzę najpewniej. Podczas rozmowy w chińskiej restauracji, gdzie Bigfoot, operując chińszczyzną bezbłędnie, czuje się jak u siebie - Doc dowiaduje się również o rzekomym przedawkowaniu narkotyków przez Coya. Ponoć nie żyje, aczkolwiek... który już raz ? ;']
          Trzecia informacja : były ochroniarz Wolfmana - Puck kiedyś pracował dla gangstera Praccio. Doc miał z nim do czynienia, dostał kijem ';]

          Składając klocki w całość,. Doc udaje się do ośrodka terepeutycznego, gdzie kiedyś leczona była Japonica. Udaje wazniaka zainteresowanego inwestycjami. Witają go tam wylewnie i zacierając ręce na widok potencjalnego klienta ;]
          Ośrodek bowiem należy do imperium Złotego Kła, a biznes tej organizazcji polega na uzależnianiu od narkotyków ludzi, im bogatszych - tym lepiej, a następnie wyduszaniu z nich kroci za doprowadzenie z powrotem do formy za pomocą detoksu, psychoterapii, jak również wstawianiu nowego garnituru zębów, przy heroinie wypadających jeden za drugim.

          Tutaj Doc znajduje wielu istotnych zawodników tej rozgrywki ;] : najpierw Pucka - faszystę ze swastyką wytatuowaną na twarzy, potem Coya - robi tutaj robotę jako agent czy został zdekonspirowany i więżą go ?, a wreszcie - samego Wolfmana [Eric Roberts], ewidentnie naszprycowanego "głupim jasiem" i powtarzającego ; "wybudzają mnie tutaj z hipisowskiego koszmaru" i "Przywieźli mnie przyjaciele" oraz "ktoś mnie omamił myśleniem, iż domy powinny być za darmo" ;]
          Są również agenci FBI - pilnują Wolfmana na polecenie tych, co go tu zamknęli ?

          A w sali kinowej wyświetlają filmy z... Burke'em Stogerem ;] I jak to wszystko połączyć ? ;]

          Po powrocie do domu Doc znajduje Shastę. Wspomnienia ich romantycznej relacji, z wykorzystaniem momentów nad plażowych, cieszą oko, a relacja aktualna dowodzi niesłabnącego uczucia z obu stron, choć Shasta w samych superlatywach opowiada o Wolfmanie, swoim niedawnym kochanku, podziwia go za maczyzm, czyli coś z czym Doc nie ma absolutnie nic wspólnego.

          Dzwoni Bigofoot z informacją o decyzji policyjnego centrum, by nie badać dokładnie ugryzień od których rzekomo zginął Blatnoyd, a o co wnosił Doc. Policaj przerywa rozmowę, gdy wkracza z pretensjami żona - ona rządzi u nich w domu, zresztą Doc też dostaje od niej ochrzan za zły wpływ jaki wywiera na jej męza ;] Nie widać jej twarzy, tylko kuchenny fartuch na sukience domowej gospodyni, więc kiedy ruga swojego męza, na codzień brutala, a jednocześnie zaskakującego melancholika [stracił partnera w akcji, a sposób w jaki konsumuje lody na patyku, czemu z niesmakiem asystuje Doc, sugeruje, iż panowie mogli być w bardzo zażyłej relacji], wygląda to znów groteskowo :]

          O rejsie Złotym Kłem, Shasta wspomina w swoim osobistym kontekście : uznano ją za "ciemny ładunek z wadą ukrytą", czyli, w języku branży przemytniczej: "czymś nieuniknionym, jak np. topnienie czekolady", a zatem ? Jka słowo daję, oglądając czułem głęboki sens i harmonię poszczególnych elementów tej fabularnej układanki, pisząc : zaczynam się gubić ;]

          Doc telefonuje do koleżanki Penny, prosi ją o akta gangstera Praccio. Dowiaduje się z nich o najpewniej agenturalnym charakterze pracy tego jegomościa oraz o tym, że najpewniej on zabił partnera Bigfoota.

          Aby wybadać sprawy, odwiedza go w jego "biurze", gdzie trafia również na Pucka. Dwóch zlych gości terroryzuje go, faszeruje narkotykami i przypina kajdankami do rury pod sufitem. Zanim prochy zaczną działać, Doc uwalnia się i, cóż ;], wyrwaną klapą sedesową nokautuje Pucka, a następnie pozyskanym pistoletem ostrzeliwuje Praccia. Kładzie go trupem, ewentualnie z pomocą Bigfoota, gdyż kiedy gangster wytacza sie i pada przez drzwi, wyjście prowadzi na parking, a tam stoi policjant i pakuje do bagażnika paczki z narkotykami.
          Zdumiony Doc rzuca : "Kradniesz towar należący do Złotego Kła, to niebezpieczne" , co sugeruje iż Praccia pracował dla tej organizacji, a Bigfoot zabił go w zemście za swojego partnera, wykorzystując efekty śledztwa Doca ?

          Bigfoot jest nawet tak miły, by zostawić Docowi cały skradziony towar ;] Dlatego, bo dla niego liczyła się tylko zemsta czy dlatego, by Doca obciażyć, a może tylko po to, by tego towaru pozbyć się w jakikolwiek sposób ?

          Kto stoi za tym całym galimatiasem, kto kręci tym biznesmen ? Okazuje się - ojciec panny Japoniki, renomowany adwokat. On właśnie telefonuje z propozycją spotkania.
          Doc odwiedza go w dżentelmeńskim klubie , gdzie umawiają deal : w zamian Doc chce... uwolnienia Coya z tego makabrycznego luksusowego ośrodka detoksykacyjno-psychiatrycznego.

          Na jakimś placu dochodzi do wymiany : co zabawne, ze strony Złotego Kła przybywają dwie kobiety, wyglądające jak matka i córka z typowej rodziny mieszkającej w domku na przedmieściach, oraz... ojciec i syn z takiego samego domu, czyli przedstawiciele drobnomieszczaństwa, ewentualnie upozowani figuranci ;] I żegnają się z detektywem prezentując środkowe palce ;]

          Doc odwozi odzyskanego Coya do rodziny, czekajac w aucie przed ich domem, by zobaczyć przez okno radość. Scena z zupełnie innego porządku gatunkowego.

          Bigfoot wkracza do mieszkania Doca z futryną, ale w sumie nie wiadomo po co, widać wkurzenie, ale zaraz ulega ono nawrotowi jakiejś apatii. Policaj pożera [yes !] zioła jakie Doc przygotował sobie na tacce do spalenia, a potem w
          • grek.grek "Wada ukryta" [2014] o filmie po filmie 3/3 27.08.20, 17:39
            ...a potem bez słowa wychodzi. Pewnie coś miało to wspólnego z tymi narkotykami przehandlowanymi ze Złotym Kłem przez Doca ? ;]

            W ostatniej scenie Doc i Shasta , chyba lekko wzmocnieni ziółkami, jadą autem, ale jako pasażerowie. Dokąd ? Zapewne równie mało istotne, jak prawdopodobieństwo wydarzeń opisanych w całym filmie :] Większe znaczenie, wg mnie, należałoby przypisać detalom, składającym się na dyskretnie odlotowy portret pewnego pokolenia, czasów, ludzi, społeczności, a nawet popkultury. Wtedy śmiało można zarzucić głowienie się nad zazębieniami pomiędzy poszczególnymi elementami fabuły i po prostu dobrze bawić się obserwując jak żongluje nimi pan reżyser Paul Thomas Anderson. Chodzą słuchy, jakoby dobrze było przed seansem zażyć coś wzmacniającego percepcję, ale chciałbym pochwalić się, iż bez takowego dopingu również odczułem istotną satysfakcję z seansu ;]

            www.youtube.com/watch?v=wZfs22E7JmI
    • grek.grek 1:25/jutro 20:00 Polsat "Marsjanin" [2015] 24.08.20, 11:40
      Przewrotny tytuł :"] Marsjaninem zostaje bowiem nie kosmita, lecz człowiek, pechowo pozostawiony na planecie uczestnik ekspedycji naukowej, od teraz zmuszony radzić sobie samodzielnie, by przetrwać do momentu przybycia misji ratunkowej, czyli, ho ho, nawet przez rok albo dwa.
      I te usiłowania marsjańskiego Robinsona, z wykorzystaniem całej posiadanej wiedzy inżynieryjno-biologicznej, stają sie głównym elementem filmu, przy czym Siostra słusznie zauważyła, że nie wykorzystano w pełni wątku dramatu jednostki w obliczu planetarnej samotności, skutkiem czego "Marsjanin" cierpi na niedostatek emocji, zuchowatość bohatera bywa podkreślana wprawdzie świetną muzyką i trafionym dowcipem, ale jakby zbyt wiele przejawia dobrego humoru wobec ledwie tylko zaakcentowanych chwil zwątpienia, dodając, że "zabrakło również tego metafizycznego poczucia wielkości kosmosu, jaki mają najlepsze filmy science-fiction", a Mars wygląda zbyt stereotypowo.
      Na plus : aktorski drugi plan [np. Benedict Wong.

      Według Never : dobry początek, im dalej w las - tym więcej, niestety, propagandy jedynej słusznej potęgi.

      Dodać warto link jakim Never nad obdarowała na okoliczność tele-premiery :

      naukatolubie.pl/marsjanin-okiem-naukowca/

      Pepsic napisała : "Jak nie przepadam za Mattem Damonem, tu akurat mnie uwiódł, jak i cały film zresztą, właśnie tym lajtowym potraktowaniem tematu z przymrużeniem oka".

      Reżyseria : Ridley Scott, zdjęcia : Dariusz Wolski, scenariusz na podstawie powieści Andy'ego Weira.
      • grek.grek 20:00 Polsat "Marsjanin" [2015] 25.08.20, 09:46
        Zatem : voila :]

        Po zapowiadanej nocnej rozbiegówce, seans właściwy ! :]
    • grek.grek 23:40 ATM Rozrywka "Nastolatki" [2015] 24.08.20, 11:53
      Ciekawe kino szwedzkie, zajmujące się tożsamością seksualną i płciową nastolatków, u nas rzecz niemal niestniejąca.

      Trzy przyjaciółki z liceum odkrywają w szklarni przy domu jednej z nich niezwykłe właściwości tajemniczej rośliny : dzięki wchłonięciu jej kwiatów na kilkanaście godzin przybierać mogą postać chłopięcą.
      Jako takie poznają od środka środowisko kolegów, wieczory spędzają na podmiejskich deptakach w towarzystwie prawdziwych chłopaków, a nawet bywają na imprezach. Dzięki tej metamorfozie nabierają pewności siebie, zwłaszcza jedna z nich, co służy im jako dziewczynom w rywalizacji ze szkolnymi łobuzami, którzy je prześladują.

      O ile dwie z dziewczyn traktują te męskie przemiany jako przygodę i zabawę, chwilowe oderwanie od dziewczęcej codziennosci, o tyle dla tej trzeciej znaczą one o wiele więcej : jako chłopak może zbliżyć się do platonicznie kochanego kolegi, zostać jego przyjacielem, a nawet towarzyszem złodziejskich eskapad. Kolega ów pozuje ma macho, romansuje z dziewczynami, w istocie jednak ukrywa w ten sposób swój homoseksualizm, albo biseksualizm, jedno i drugie całkiem nie do przyjęcia w jego rówieśniczym środowisku.
      Kiedy przemieniona dziewczyna w postaci chłopaka uwodzi go i demaskuje, naraża się na jego gniew, a nawet agresję i groźby, co też jej/jemu zrobi w razie ujawnienia wstydliwych faktów otoczeniu. Równolegle zakochana dziewczyna popada w konflikt z koleżankami, ze smutkiem zauważającymi, iż już nie są trzema żeńskimi muszkieterami, ale nie dostrzegającymi doniosłego odkrycia własnej tożsamości, identyfikacji płciowej, jakiego dokonuje przyjaciółka.

      Bardzo interesujący film na tematy delikatne, podane z wyczuciem i stosownym akcentem położonym na charakter towarzyszących takim poszukiwaniom i doznaniom niepokojom.

      Reżyseria : Alexandra-Therese Keining.
      • grek.grek 23:00 ATM Rozrywka "Nastolatki" [2015] 29.08.20, 11:00
        > Ciekawe kino szwedzkie, w nieoczywistej stylistyce, na granicy baśni i z użyciem elementów realizmu magicznego, zajmujące się tożsamością seksualną i płciową nastolatków, u nas rzecz niemal niestniejąca.

        Trzy przyjaciółki z liceum odkrywają w szklarni przy domu jednej z nich niezwykłe właściwości tajemniczej rośliny : dzięki wchłonięciu jej kwiatów na kilkanaście godzin przybierać mogą postać chłopięcą.
        Jako takie poznają od środka środowisko kolegów, wieczory spędzają na podmiejskich deptakach w towarzystwie prawdziwych chłopaków, a nawet bywają na imprezach . Dzięki tej metamorfozie nabierają pewności siebie, zwłaszcza jedna z nich, co służy im jako dziewczynom w rywalizacji ze szkolnymi łobuzami, którzy je prześladują.

        O ile dwie z dziewczyn traktują te męskie przemiany jako przygodę i zabawę, chwilowe oderwanie od dziewczęcej codziennosci, o tyle dla tej trzeciej znaczą one o wiele więcej : jako chłopak może zbliżyć się do platonicznie kochanego kolegi, zostać jego przyjacielem, a nawet towarzyszem złodziejskich eskapad. Kolega ów pozuje ma macho, romansuje z dziewczynami, w istocie jednak ukrywa w ten sposób swój homoseksualizm, albo biseksualizm, jedno i drugie całkiem nie do przyjęcia w jego rówieśniczym środowisku.

        Kiedy przemieniona dziewczyna w postaci chłopaka uwodzi go i demaskuje, naraża się na jego gniew, a nawet agresję i groźby, co też jej/jemu zrobi w razie ujawnienia wstydliwych faktów otoczeniu. Równolegle zakochana dziewczyna popada w konflikt z koleżankami, ze smutkiem zauważającymi, iż już nie są trzema żeńskimi muszkieterami, ale nie dostrzegającymi doniosłego odkrycia własnej tożsamości, identyfikacji płciowej, jakiego dokonuje przyjaciółka.

        Bardzo interesujący film na tematy delikatne, podane z wyczuciem i stosownym akcentem położonym na charakter towarzyszących takim poszukiwaniom i doznaniom niepokojom.

        > Reżyseria : Alexandra-Therese Keining.


        Raz jeszcze :]
        Znów polecam Waszej uwadze ten film, Czcigodni :]
    • grek.grek 14:55 Kultura "Kto zabił ?" [1947] 25.08.20, 09:35
      Pierwszorzędny thriller Henri-Georgesa Clouzota.

      Oto pani szansonistka, w ramach starań o posadę w prestiżowym klubie, umawia się na spotkanie z impresario, posiadajacym reputację kobieciarza. Pani stara się utrzymać całą rzecz w tajemnicy przed swoim mężem, ten bowiem ma opinię raptusa i mistrza świata w zazdrości o swoją dziewczynę.
      Feralnego wieczoru nakładają się na siebie zaskakujące wydarzenia : pan mąż, śledząc swoją ukochaną wpada na ślad jej spotkania z menadżerem : w przebiegły sposób zapewniając sobie alibi, udaje się na miejsce zdarzenia, z mocnym postanowienie przyłapania in flagranti niewiernej żony, by położyć trupem, albo i co jeszcze gorszego, zarówno ją, jak i lubieżnego menadżera.
      Jakież więc musi być jego zdumienie, gdy w domu znajduje już gotowego nieboszczyka ! Zwłoki należą do impresaria ! Mąz podejrzewa więc, w logiczny sposób, iż zabójczynią musi być jego osobista żona. Wymyka się niepostrzeżenie z willi, a gdy stwierdza, że ktoś ukradł mu zaparkowany nieopodal samochód, biegiem puszcza się byle dalej od miejsca zbrodni.

      Śledztwo w sprawie morderstwa menadżera obejmuje inspektor Antoine, stary wyga, dobry psycholog, inteligentny specjalista od łączenia detalicznych informacji. Dość prędko jego uwaga skupia się na fatalnym małzeństwie.
      A małżeństwo, w panice i poczuciu doniosłości wypadków, na wyścigi próbuje sobie nawzajem pomóc, mąż - pewien, iż żona zabiła impresaria - usiłuje odciągnąć od niej jakiejkolwiek podejrzenia, żona zaś, wobec wyświetlonych wkrótce faktów, okazuje się być całkiem niewinna, sądzi więc że zabójstwo popełnił jej zazdrosny jak sam diabeł mąż, więc próbuje go osłaniać.
      Wygląda cała okoliczność na zadziwiającą grę zakochanych w sobie ludzi, inspektor Antoine staje więc wobec zagwozdki poskładania elementów tej kuriozalnej układanki.

      A puenta, odpowiedź na kluczowe pytanie postawione w tytule filmu - cóż, okazuje się być wręcz trywialna !, w istocie bowiem film dotyczy psychologii bohaterów potwierdzających swoje uczucia wobec siebie za pomocą gotowości wzięcia odpowiedzialności za winy niepopełnione, by drugiego ratować. Bardzo interesujący fabularny koncept, zwłaszcza w kinie kryminalnym.

      Nie ma w "Kto zabił ?" zmysłowej,,mrocznej energii "Widma", egzystencjalnej grozy "Ceny strachu", ale zdecydowanie warto ten fjlm obejrzeć ! :]
    • grek.grek 21:00 Kultura "Na moich oczach" [2001] 25.08.20, 10:13
      Przewrotny dramat kryminalno-obyczajowy Jacquesa Audiarda, jeden z pierwszych jego filmów, przed "Prorokiem" czy "Imigrantami", które przyniosły mu dwie Złote Palmy w Cannes.

      Główna bohaterka - Carla, pracuje jako sekretarka w biurze, ukrywając zręcznie swój deficyt kondycyjny, czyli fakt, iż jest niesłysząca. Handicap ten nie tyle przeszkadza jej w wypełnianiu swoich obowiązków, doskonale bowiem czyta z ust i używa skrzętnie chowanych pod fryzurą implantów, ale izoluje ją w kontakcie z innymi ludźmi, powoduje wyobcowanie, a także zwiększa nieśmiałość, naczelną przeszkodę w staraniach o zawodowy awans, a nawet o poważne traktowanie przed współpracowników.
      Któregoś dnia, z racji dyrektyw odgórnych, jejmość zatrudnia asystenta do zajmowania się drobnymi sprawunkami. Jej wybór pada na Paula, chłopaka polecanego przez koleżankę. Pan również ma sekret : niedawno wyszedł z więzienia, gdzie odsiadywał niewielki wyrok za kradzież. Wszelako, wydaje się miły, rzeczowy i bystry, dzięki czemu Carla przygląda mu się z rosnącym zaciekawieniem i bez przeszkód nawiązuje relację, idącą nawet w stronę zainteresowania erotycznego.

      Paul nie siedział w więzieniu przypadkiem, był i nadal jest związany z półświatkiem. Ma dług do spłacenia u mafiosa.
      Kiedy z przyczyn obiektywnych, musi odejść z firmy, nie zrywa kontaktu ze znajomą sekretarką, a wprost przeciwnie : prosi ją o pomoc w niebezpiecznej akcji, celem której będzie kradzież pieniędzy gangstera. Paul pracuje w jego klubie jako barman, spłaca w ten sposób swoje należności, gangster zajmuje apartament na górnym piętrze budynku : Paul sądzi, iż forsa znajduje się w tym właśnie mieszkaniu. Aby się do niego dostać, potrzebuje dwóch rzeczy : klucza oraz pewnej informacji o ruchach gangstera i jego otoczenia, tak aby wejść do lokalu niepostrzeżenie pod ich nieobecność. Klucz zdobędzie sam, natomiast do śledzenia mafiosa niezbędna będzie pomoc Carli, a ściślej : jej umiejętność czytania z ust. Instaluje więc dziewczynę na dachu przeciwległego budynku, tak by przez oświetlone okno i z pomocą lornetki mogła przypatrywać się mafiosom, wyławiając choć fragmenty ich rozmów.

      Niezły początek, a i w fazie rozwoju i rozkwitu fabuła nie zawodzi oczekiwań ! - stąd zapewne Cezar za scenariusz ;] - zasługą oczywiście nienagannego prowadzenia przez reżysera, a także duetu Emmanuelle Devos [nagrodzona Cezarem] & Vincent Cassel w głównych rolach, ona ma wdzięk damy rezolutnej, niby podejrzliwej, ale idącej za przygodą w ciemno, on balansuje między chytrym cwaniakiem, zdeklasowanym lub nieprawdziwym macho, bardzo ten układ przypomina relację damsko-męską z późniejszego filmu Audiarda "Z krwi i kości", podobnie długo trwa w nim droga obojga bohaterów od odnalezienia więzi łączącej ich na nieco bardziej zaawansowanej płaszczyźnie niż koleżeństwo i/albo wspólne sprawy do załatwienia lub świadczone sobie wzajemnie przysługi.

      Klasa !
    • grek.grek 23:10 Polsat "Kolekcjoner kości" [1999] 25.08.20, 10:33
      Dobry dreszczowiec z doborowym duetem pp. Jolie & Washington w głównych rolach.

      W niezawodnym Nowym Jorku grasuje seryjny zabójca, posługującymi się makabrycznymi metodami działania - wycina swoim ofiarom fragmenty kości, niestety - za życia.
      Policja dwoi się i troi, a kiedy jej wysiłki spełzają na niczym, zwraca się o pomoc do wybitnej renomy kryminologa, autora wielu podręczników i mentora.
      W samą porę : pan kryminolog w wyniku wypadku został sparaliżowany i przykuty do łóżka - mimo otoczenia luksusową technologią umożliwiającą czytanie, grę w szachy z komputerem i inne rozrywki uprzyjemniające czas, z oczywistych powodów popadł w depresję, ukradkiem myśli nawet o samobójstwie.
      Kiedy policja zaczyna do niego schodzić najpierw z pojedynczymi pytaniami, potem z aktami sprawy, a następnie z całym oprzyrządowaniem i z jego mieszkania robi centrum dowodzenia akcją ścigania zabójcy, pan kryminolog odżywa, rzuca się w wir działania, konsultacji, czytania znaków oraz informacji pozostawianych przez kilera. Zapomina o śmierci własnej, starając się ratować potencjalne ofiary swojego przeciwnika.

      Wśród gliniarzy znajduje się pani policjantka o niewątpliwej urodzie, a także profesjonalnym talencie. Kryminolog zwraca na nią uwagę, sądzi nawet iż mogłaby się przenieść z roboty w terenie do sekcji zajmującej się zbieraniem oraz interpretacją śladów. Faworyzuje ją, prowadzi, stawia wobec kolejnych wyzwań, czasami ponad jej siły, w ten sposób powstaje między nimi porozumienie, nie tylko zawodowe czy międzyludzkie, ale również damsko-męskie. Trudno sądzić inaczej : to właśnie ten duet musi złapać mordercę.

      Wolty i puenty filmu są raczej przewidywalne, jak w solidnym kinie konfekcji, ale czy nie za to również da się je lubić ? Zwłaszcza, gdy tożsamość mordercy do samego końca pozostaje tajemnicą, a wiadomo iż najpewniej jest nim któryś z bohaterów pojawiających się na ekranie, zwykle w dalekim tle, na trzecim planie ;]

      Reżyseria : Philip Noyce.
      • seidici Re: 23:10 Polsat "Kolekcjoner kości" [1999] 29.08.20, 22:14
        Jedyne, cio pamiętam to fenomenalny duet muzyczny Petera Gabriela i Kate Bush wieszczący finał. Denzela Washingtona również kojarzę, zwłaszcza to, ze pomimo przypadłości chorobowych całkiem nieźle się prezentuje 🙂
        • grek.grek Re: 23:10 Polsat "Kolekcjoner kości" [199 30.08.20, 09:13
          seidici napisała:

          > Jedyne, cio pamiętam to fenomenalny duet muzyczny Petera Gabriela i Kate Bush wieszczący finał. Denzela Washingtona również kojarzę, zwłaszcza to, ze pomimo przypadłości chorobowych całkiem nieźle się prezentuje 🙂


          ;]

    • grek.grek 0:10 TVN "Niesamowity jeździec" [1985] 25.08.20, 10:51
      Western z podtekstem ewangelicznym, jak przypowieść społeczno-egzystencjalna :]

      Prości poszukiwacze złota na dalekim Zachodzie stają wobec konfliktu z zamożnym i bezwzględnym obszarnikiem, dążącym do zabrania im działek oraz wyrzucenia precz. Podczas gdy ona ma forsę, wpływy i wynajętych bandytów na swoich usługach, oni nie mają żadnej zdolności defensywnej, więc ich los wygląda na przesądzony.

      Wtedy w okolicy pojawia się jeździec znikąd, podający się wprawdzie za pastora i noszący do kolacji koloratkę, lecz zbyt biegły w posługiwaniu się bronią, by uchodzić wyłącznie za duchownego.
      Staje po stronie uciskanych rodzin, przywraca im nadzieję, fascynuje zarówno córkę, jak i żonę gospodarza, który przyjmuje go pod swój dach, a bogacza prowokuje najpierw do złożenia propozycji korupcyjnej, a gdy ją odrzuca - zakontraktowania bandy zimnych jak głaz najemników do zabicia pastora - a raczej : anioła stróża ? wytwór percepcji zbiorowej ? ducha wiecznej boskiej sprawiedliwości ? - i ostatecznego położenia kresu całej awanturze.

      Poniekąd klasyka ;]

      reżyseria i główna rola : Clint Eastwood.


    • grek.grek 0:20 TVP1 "Fighter" [2010] 25.08.20, 11:08
      Film o tym, jak dobrze wychodzi się z rodziną na zdjęciu :]
      Mamy oto obiecującego boksera, oddanego swojej profesji, niegłupiego, ale od lat stojącego ze swoim spotowym wyczynem w miejscu. Powód ? Nieograniczona kontrola jaką nad jego poczynaniami sprawuje familija : matka - nieudolna menadżerka, kontraktująca zbędne, szkodliwe walki, zrażająca do siebie promotorów i organizatorów pięściarskich gal, zmieniająca dobrych trenerów na gorszych, usuwająca z pola widzenia każdego, kto ma inne zdanie niż ona, brat - były bokserski talent, dzisiaj przypominający upiora heroinista, do upadłego przeżywający jedyny jasny moment w swojej zaprzepaszczonej karierze, kiedy to udało mu się w przegranej walce posłać na deski samego Raya Sugara Leonarda, choć wprawdzie większość obserwatorów uważa, iż wielki mistrz przewrócił się z powodu poślizgu na mokrej macie ringu, a nie z racji ciosu rywala; pan heroinista notorycznie spóźnia się, zawala terminy i choć wiedzy tematycznej mu nie brakuje, przejawia koszmarne deficyty w technice przekazywania jej bratu.

      Do tego dochodzi cała ferajna rozwrzeszczanych i agresywnych sióstr, gotowych z pazurami atakować wskazanych przeciwników ;]
      Najchętniej przyjaciółkę pana boksera, rozsądną kelnerką, którą poznaje w barze, gdyż to ona otwiera mu oczy : nie będziesz nigdy mistrzem, ba - nigdy nie doczekasz się szansy walki o tytuł, jeśli nie odsuniesz na bok swoich krewniaków, oni cię stopują i odbierają energię, psują relacje z otoczeniem, więc : wybór należy do ciebie. Trudna decyzja, niby pan bokser zna prawdę i wie, co powinien zrobić, ale ot tak, pozbyć się, toksycznie miejscami, ale przecież szczerze, kochających go ludzi, by na ich miejsce wstawić neutralnych emocjonalnie zawodowców ?

      Ciekawe i oparte na faktach, z dobrymi sekwencjami ringowych pojedynków oraz całkiem wnikliwą analizą mechanizmów stosunków rodzinnych, opartych na niekwestionowanej miłości, im większej, tym bardziej opresyjnej i niekiedy wymagającej od jednostki lojalności aż do granicy patologicznego samozaprzeczenia.

      Oscary dla Christiana Bale'a i Melissy Leo za role drugoplanowe.
      Nominajce w kat. film roku, scenariusz oryginalny, dla reżysera Davida O'Rusella, i Amy Adams za rolę drugoplanową oraz montaż dla Pameli Martin.
    • grek.grek 1:50 Polsat "W chmurach" [2009] 25.08.20, 11:16
      Późną nocą :]

      George Clooney jako dżentelmen zatrudniony w firmie na stanowisku specjalisty od wręczania zwolnień wyrzuconym pracownikom. Robi to face to face, więc aby pozostać dyspozycyjnym, przez cały rok lata samolotami z miasta do miasta, nie ma życia prywatnego, a nawet domu na stałe, pomieszkuje w hotelach, zaś jedynym osobistym marzeniem, które pielęgnuje pozostaje nadzieja na "wylatanie" w ciągu roku rekordowej liczby kilometrów, za to jakaś nagroda chyba przysługuje.

      A równolegle zbliżają się nieubłagane udogodnienia technologiczne, firma zamierza wdrożyć system zdalnego powiadamiania zwolnionych pracowników o decyzji kierownictwa. Pan od wręczania wypowiedzeń stanie się więc bezużyteczny i w końcu sam padnie ofiarą redukcji.
      Pytanie brzmi : do czego wróci ? Jaki los na niego czeka, gdy jedyna znana mu rzeczywistość ulegnie dekonstrukcji ?

      Na podstawie powieści Waltera Kima.
      Reżyseria : Ivan Reitman.

      Sześć nominacji do Oscarów w roku pańskim : obok samego filmu i reżysera oraz scenariusza [rezyser oraz Sheldon Turner, nagrodzeni Globem i Baftą], troje aktorów - pp. Clooney, Anna Kendrick, Vera Farmiga.

      Wydaje mi się, iż jest to jeden z filmów do przypomnienia/lepszego poznania.

      [? :)]
      • seidici Re: 1:50 Polsat "W chmurach" [2009] 29.08.20, 22:17
        I taka drobnostka. To jeden z nielicznych filmów, w których zaskakująco okazuje się, że to pani jest zamężna, a nie pan 🙃🙃
        • grek.grek Re: 1:50 Polsat "W chmurach" [2009] 30.08.20, 09:14
          seidici napisała:

          > I taka drobnostka. To jeden z nielicznych filmów, w których zaskakująco okazuje
          > się, że to pani jest zamężna, a nie pan 🙃🙃


          Celna uwaga :]

          Wszelako, te oscarowe nominacje i nagrody, głównie chyba za obraz Ameryki w obliczu kryzysu [tutaj : opisanego za pomocą sekwencji/scen zwalniania ludzi z pracy, akcentujących zwłaszcza ich nietrudne do przewidzenia reakcje] ?
    • grek.grek 12:10 Kultura "Zaklęty dwór" [1976] 26.08.20, 09:21
      Serial zupełnie nowy, oparty na powieści Walerego Łozińskiego.
      Rzecz się dzieje na prowincji, w niejakim Żwirowie, gdzie stoi staroświecki dworek należący do rodziny Żwirskich. Spadkobiercą zamku i całych włości jest lub zaraz będzie : Juliusz, a póki co, w odwiedziny przyjeżdza jego przyjaciel - Damazy.

      W pierwszym odcinku - "Cień starościca" - Damazy właśnie świadkuje opowieści o historii dworu, jaką wygłasza miejscowy sędzia Gągolewski.

      Zdaje się, iż serial polega na przeplataniu losów współczesnych i minionych bohaterów związanych z dworem, z czego wynikać będą powiązania, zależności oraz nieuchronne analogie ? :]

      Grają : Cezary Łukaszewicz, Krzysztof Jasiński, Gustaw Lutkiewicz, Roman Wilhelmi, Jerzy Bińczycki.
      Reżyseria : Antoni Krauze.
      • grek.grek 11:00 Kultura "Zaklęty dwór" [1976] 2,3/7 27.08.20, 09:19
        Kolejne dwa odcinki : "Awanturnik" oraz "W siedzibie upiora" ! ;]
        • grek.grek 11:00 Kultura "Zaklęty dwór" [1976] 4,5 /7 28.08.20, 09:13
          "Nowy trop" oraz "Zagrożenie", czyli serialu polskiego z okresu złotego wspomnień czar ;]
          • grek.grek 11:00 Kultura "Zaklęty dwór" [1976] 6,7 /7 31.08.20, 09:11
            Dwa ostatnie odcinki dziś : "Va banque" oraz "Bracia".

            Zatem, od początku września, nowy serial w południe :]
    • grek.grek 16:35 Kultura "Chce się żyć" [2013] 26.08.20, 09:37
      "Przygotujcie chusteczki", napisała Barbasia, i faktycznie warto mieć je pod ręką.
      Zresztą, występuje w tym filmie szeroka gama impulsów : obok wzruszeń niewątpliwych, również sporo okazji do uśmiechu, chwile łapiące za serce idą pod rękę z chętnie eksponowanym poczuciem humoru, ratującym bohatera od rozpaczy, o jaką nietrudno w jego położeniu, gdy nie może wprost poinformować świata o posiadaniu pełni władz umysłowych, umożliwiających kontakt intelektualny. Otoczenie,, wierząc w inny wariant czy tylko dopuszczając go na zasadzie podtrzymywanego złudzenia, uważa go za upośledzonego, swój wniosek wywodząc z widocznych efektów jakie na jego ciele wycisnęło porażenie mózgowe, z którym się urodził.
      A on się rozwija, tam w środku tętni pełnia życia, dowcipny komentarz na temat otaczającej go rzeczywistości i pragnienie nawiązania rozmowy z ludźmi, tak bardzo o niego zatroskanymi, dającymi mu tyle ciepła. Jeśli jednak nie udało się znaleźć kanału komunikacji przez tak wiele lat, znaczy : potrzebny będzie ktoś z zewnątrz, aby rzucić na sprawę świeże spojrzenie, dostrzec znaki, przeprowadzić odpowiednią procedurę.

      Inspirujące :]

      Klasowa rola wcieleniowa Dawida Ogrodnika [oraz Kamila Tkacza], nie tak całkiem daleko od wybitnych kreacji Daniela Day-Lewisa w "Mojej lewej stopie" czy Matthieu Amalrica w "Motylu i skafandrze".
      Obok : Arkadiusz Jakubik, Dorota Kolak, Anna Nehrebecka, zawsze na wysokim poziomie.

      Scenariusz i reżyseria : Maciej Pieprzyca.
      • seidici Re: 16:35 Kultura "Chce się żyć" [2013] 29.08.20, 22:18
        Jak dla mnie chusteczki niepotrzebne są, bo film na swój sposób jest przewrotnie budujacy.
        • grek.grek Re: 16:35 Kultura "Chce się żyć" [2013] 30.08.20, 09:16
          seidici napisała:

          > Jak dla mnie chusteczki niepotrzebne są, bo film na swój sposób jest przewrotni
          > e budujacy.


          Zdecydowanie :]

          Chustki zatem, na okoliczność pozytywnych wzruszeń ? :]
    • grek.grek 20:00 TVN7 "Niezłomny" [2014] 26.08.20, 09:55
      Film wedle scenariusz braci Coenów, na podstawie powieści Laury Hillenbrand, z muzyką Alexandre'a Desplata, zdjęciami Rogera Deakinsa oraz w reżysereii Angeliny Jolie. Całkiem solidna drużyna utytułowanych zawodników w hollywoodzkiej lidze :]

      Opisywany bohater nazywa się Louis Zamperini - był mistrzem olimpijskim w biegach długodystansowych na Igrzyskach w 1936 roku [Berlin].
      W czasie II wojny światowej zasiadał za sterami bojowego samolotu, walczył w bitwach, został zestrzelony nad Pacyfikiem, dryfował w łodzi przez 47 dni, a następnie trafił do obozu jenieckiego, gdzie japoński komendant upatrzył go sobie jako obiekt specjalnych szykan i opresji. Przeżył, jak można sądzić, przede wszystkim dzięki hartowi ducha i sile woli.

      Grają : Jack O'Connelly, Garrett Hedlund, Domhnall Glesson oraz Miyavi, grająca androginicznego z wyglądu, a okrutnego i bezwzględnego komendanta japońskiego.

      Na RT :
      51 % z recenzji krytycznych, z uwagą, iż nadmiar patosu nie służy filmowi, oraz 70 % od widowni, z sugestią wprost przeciwnie skierowaną ;]


    • grek.grek 20:00 Kultura "Rower z Pekinu" [2001] 26.08.20, 10:09
      Premiera ? :]
      Niewiele ich w sierpniowym miesiącu wakacyjnym, ale ramówka i playlista jesienna już niebawem, może tam znajdą się jakieś wybitne tytuły.

      Tutaj mamy kino chińskie, jak sam tytuł zwiastuje.
      BOhater przyjeżdza z wioski do stolicy, aby znaleźć lepsze życie. Zatrudnia się jako kurier rowerowy, przy czym na swój profesjonalny pojazd musi zapracować odtrącając z pensji raty dla pracodawcy.
      I kiedy już nieźle mu idzie, wdraża się w swój zawód, poznaje miasto, przyszłość swą widzi świetlaną - jakiś ancymon kradnie mu cenne dwa kółka !
      Zdesperowany młodzian rusza na poszukiwanie roweru, od którego zależy jego przyszłość.

      Skojarzenie ze "Złodziejami rowerów" De Sicy wydaje się być oczywiste, z tą niewielką różnicą, że tam intryga filmowa służyła jako pretekst do odmalowania realiów powojennych Włoch, tonących w ekonomicznym kryzysie i borykających się kacem moralnym , tutaj wokół skradzionego roweru reżyser, zapewne ?, zechce namalować portret współczesnych Chin, gospodarczego tygrysa, aspirującego do roli mocarstwa, kraju rządzonego przez partię komunistyczną, lecz w sferze ekonomicznej wykazującego wszelkie wady, czy może - naturalne niedoskonałości, jak kto woli - systemu kapitalistycznego, na czele z karczemnym wyzyskiem pracujących mas oraz rażącymi nierównościami społecznymi.

      Srebrny Niedźwiedź w Berlinie.

      Reżyseria : Xiaoshuai Wang.

      na RT :
      62 % z 60 recenzji krytycznych i 74 % z 4,8 tys. opinii widzów.
      • grek.grek 1:45 Kultura "Rower z Pekinu" [2001] 27.08.20, 10:45
        Bardzo nocny replay ;]
        Może mi się uda obejrzeć, wczoraj nie zdążyłem.

        A jak u Was, Czcigodni ? Czy oglądaliście wczoraj ?
      • grek.grek "Rower z Pekinu" [2001] 29.08.20, 11:39
        Czy udało się Wam złowić, Czcigodni ? :]

        U mnie sukces, recenzjopis w drodze :] Może jeszcze w sierpniu, ewentualnie zaraz na początku września.
        Stay tuned ! :]
        • grek.grek "Rower z Pekinu" [2001] o filmie po filmie 1/2 30.08.20, 16:43
          Zatem, może kilka słów w tzw. a'proposie :]

          Jak juz tytuł sam głosi, akcja dzieje się w Pekinie, przedstawionym jako kilkunastomilionowy "mrówkowiec", miasto "dziewięciu milionów rowerów", wreszcie metropolia, gdzie apartamenty sąsiadują z odrapanymi zaułkami wokół zgrzebnych czynszówek.

          Rower ma zaś postać nie tylko symbolu prestiżu i statusu społecznego, ale również przedmiotu marzeń oraz zupełnie koniecznego praktycznego narzędzia pracy, słowem : kto ma rower, ten ma przyszłośc, jak w "Złodziejach rowerów", z którymi ten film otwarcie koresponduje, a nawet czerpie daleko idące inspiracje.

          Wreszcie mamy Chiny jako kraj wprawdzie rządzony przez komunistyczną partię, lecz w sensie gospodarczym państwo organizowane przez turbokapitalizm, pożerający już nastolatków, wytwarzający kult rzeczy, pchający tym samym młodzież do zachowań desperackich, aby utrzymać się w głównym nurcie, zawodowym albo towarzyskim. Walka o rower, jaką toczą bohaterowie, staje się więc walką o przyszłość według praw dżungli, brutalną i pozbawioną skurpułów.

          Jak chodzi o fabułę - wygląda to następująco :

          Główny bohater przyjechał do Chin na dniach, z prowincjonalnej wioski. Zatrudnia sie jako rowerowy kurier w renomowanej firmie. Razem z innymi debiutantami zostaje odziany w odpowiedni stró i pouczony, aby zachowywać się należycie oraz prezentować bez zarzutu, gdyż od tej pory staje się firmy tej wizytówką. Ach, no i ma być "wydajny", wydajnośc przede wszystkim ! I konkurencja, konkurencja razem w wydajnością !

          Dla młodziaka nie mają te kapitalistyczne zaklęcia większej rangi, gdyż on i tak przejawia entuzjazm niemal wzruszający. Nie przyjechał tutaj kombinować, ale uczciwie i na miarę swoich sił pracować.

          Pewnym zaskoczeniem może być fakt, iż swoje narzędzie pracy, górski rower, każdy z pracowników musi wykupić z własnej pensji, zatem : pierwsze tygodnie pracy temu właśnie będą służyc.

          Młodzian pędzi po ulicach miasta wnikliwie studiując jego mapę i coraz lepiej poznając. Czasami aby doręczyć przesyłkę musi wejść do umieszczonego w luksusowym hotelu centrum odnowy biologicznej, przejśc calą procedurę przygotowania do jakichś fachowych zabiegów, a na końcu dowiaduje się, iż obsługa instytucji pomyliła nazwiska i "jego" klient znajduje się w zupełnie innym pionie administracji hotelu ;] Co gorsza pani na recepcji domaga się od chłopaka, aby zapłacił za ich usługi, z czego zwalnia go dopiero ten właściwy zleceniodawca, pojawiający się w samą porę ;]

          Tak więc praca kuriera kosztuje trochę zdrowia, prowadzi nieraz w gęste maliny, ale w sumie dzielny chłopak radzi sobie coraz lepiej.
          W wolnych zaś chwilach przesiaduje u nieco starszego znajomego, prowadzącego sklepik. Z patio, przez dziurę w murze, podpatruję mieszkającą na górnym piętrze oszklonego wieżowca urodziwą dziewczynę. Czasami bywa w sklepie po jakieś drobiazgi, zmienia ciągle sukienki, zadaje szyku markowym obuwiem damskim - chłopak wpatruje się w nią jak w obrazek.

          Kiedy naszemu obiecującemu Kurierowi zostaje ostatnie parę jenów, by spłacić rower - mamy tragedię : bezcenny ów pojazd zostaje skradziony.
          Chłopak wpada w studzienną rozpacz, zwłaszcza że pracodawca nie chce dać mu drugiej szansy i drugiego rowera. Zwalnia go z etatu. Na jego miejscu wielu innych się znajdzie.

          Kurier wyprasza u niego ewentualne rozważenie ponownego zatrudnienia, o ile znajdzie swój skradziony rower. Menadżer i tak nie wierzy w powodzenie chłopaka : po Pekinie jeździ kilkanaście milionów rowerów, operacja poszukiwania tego jednego, jedynego, przypominać musi szukanie igly w stogu siana.
          Wprawdzie chłopak gdzieś tam, jakimś zadrapaniem, "oznaczył" swoje właścicielstwo urządzenia, ale szanse na sukces i tak ma skandalicznie minimalne.

          Spędza więc dzielny chłopak całe dni wędrując po mieście i oczopląsu doznając na widok oceanów rowerowego instrumentarium.

          Załamany rozważa kradzież, takiego samego jak utracony, jednośladu, a nawet podejmuje próbę takowej, lecz zostaje nakryty i potraktowany policją. Z komisariatu wyciąga go menadżer i już definitywnie wyrzuca z pracy, co za wstyd !

          Tutaj poznajemy aktualnego właściciela skradzionego roweru - jest nim Student z biednej rodziny, gnieżdzącej się w bardzo skromnym mieszkanku czynszowym. Mimo obietnic, wskutek braku pieniędzy na takie wydatki, ojciec do tej pory nie spełnił marzenia syna o własnym rowerze.

          Zatem, czy syn spełnił ja za pomocą kradzieży ? Niekoniecznie, wyprzedzając delikatnie tempo wyjaśnień pojawiających się w filmie : Student kupił kradziony rower na targu, za pieniądze ukradzione ojcu. Zatem, bynajmniej nie mamy do czynienia ze złodziejem roweru.

          Student potrzebuje roweru, aby móc z godnością towarzyszyć swojej atrakcyjnej sąsiadce w drodze do szkoły i z powrotem. Kocha się w niej, a że ona ma rower, to i on musi go mieć.
          Rowery mają także koledzy, codziennie szalejący na nich w parku, kręcący figury, stający dęba na kołach, słowem : sportsmeni rowerowi ;]

          Aby nie zdradzić się z posiadaniem roweru przed ojcem, Student chowa go pilnie w starej komórce, mieszczącej się niedaleko ich mieszkania.

          Postradany rower Kuriera zauważa jego kolega sklepikarz, kiedy Student z dziewczyną na chwilę zatrzymują się przy jego sklepie. Szybko zawiadamia głównego zainteresowanego, a Kurier zaczyna sledzić Studenta. Wreszcie wykorzystuje okazję, gdy jegomość romantycznie spędza czas z koleżanką nad stawem, porywa pojazd i ucieka. Student ściga go biegiem, a rozpędzony Kurier ma kraksę z małą ciężarówką wioząca mąkę.
          Nic mu nie jest, umazał się tylko cały na biało. Rower w jednym kawałku.
          Dopada go Student, a z nim zaalarmowani koledzy. Mimo jego tłumaczeń , na które Student odpowiada, iż roweru nie ukradł, lecz kupił - uznają chłopaka za złodzieja, odbierają mu rower, cudem nie spuszczają manta i każą trzymać się z daleka od tej dzielnicy.

          Kurier nie rezygnuje, śledzi Studenta i z ukrycia widzi, gdzie ten chowa rower. Drugą osobą zorientowaną w temacie okazuje się być młodsza siostra Studenta.

          A tymczasem, Kurier czeka do zmroku i z komórki wyciąga rower, by ponownie zgłosić się do pracy. Menadżer zdumiony jego sukcesem przyjmuje chłopaka z powrotem. Kurier wraca na trasę, z tym samym zaangazowaniem, a nawet większym, w końcu przez moment był już na wylocie !
          Tak zaciekle kręci, aż nawet zdarza mu się potrącić mityczną piękność z wieżowca. Dziewczyna traci przytomność, Kurier z kolegą sklepikarzem cucą ją, aż wreszcie jejmośc odzyskuje świadomość i chwiejnym krokiem wraca do domu.
          Niebawem wraca pędem i przetrząsa samopas szuflady, graty i inne zakamarki sklepu, najwyraźniej czegoś poszukując. Czego ? Wkrótce się okaże.

          Równolegle Student popada w depresję. Już nie może jeździć co rano z piękną koleżanką, a gdy ona próbuje go pocieszyć - odrzuca ją zirytowany, tak bardzo wstydzi się swojej upokarzającej sytuacji. Tylko on nie ma roweru, podczas gdy wszyscy znajomi mają. Nieposiadanie roweru oznacza pariasa, kogoś gorszego, jakże bowiem znaleźc się w towarzystwie, spędzającym czas na rowerach ? Biegać przy nich, czy jak ?

          Co gorsza dziewczynie zaczyna asystować, bo ma rower, jeden z kolegów Studenta, mistrz techniki skakania na jednym kole ;] Student patrzy na nich zaciskając usta.

          W domu ojciec zauważa zaginięcie pewnej kwoty pieniędzy. Ostrożnie pyta syna, czy ich nie widział, ale Student nabiera wody w usta.

          Wreszcie koledzy Studenta biorą go na stronę i tłumaczą : jeśli nie ukradłeś tego roweru, należy do ciebie, powinieneś go odebrać !
          I tak też się dzieje, spieszony Student, z pięcioma kolegami na rowerach, patroluje okolicę i namierza Kuriera. Po krótkim pościgu dopadają go, biją bez litości i zabierają jednoślad.

          Student na odzyskanym rowerze chciałby znów jeździć z koleżanką, lecz ona go ignoruje, obraziła się za poprzednie zachowanie chłopaka czy może uważa go za złodzieja jednak ? Woli mistrza skakania na jednym rowerowym kole.

          Nie mając już innego wyjścia, Kurier skarży się u ojca Studenta, a
          • grek.grek "Rower z Pekinu" [2001] o filmie po filmie 2/3 30.08.20, 17:09
            Młodsza siostra dodaje, że widziała rower u brata. Sprawa oczywistą by się wydaje : Student ukradł pieniądze ojca, aby kupić kradziony rower na targu.
            Ojciec Studenta robi mu potworną awanturę przy kolegach. Student z rozpaczą broni się : obiecałeś mi rower wiele lat temu, spełniłem wszystkie twoje żądania, miałem najlepsze oceny w szkole, zdałem egzaminy, a ty nie dotrzymałeś słowa ! Sam więc to zrobiłem, bo zasłużyłem ! Argumentacja miejscami przekonująca.

            Ojciec policzkuje go jednak, obwinia za błędy syna samego siebie i honorowo zwraca rower Kurierowi. Nawet koledzy Studenta nie zatrzymują chłopaka, gdy odchodzi ze swoimi dwoma kółkami.

            Student wpada w drugą falę załamania, nie przyjmuje nawet przeprosin siostry. A koledzy nachodzą go znowu i namawiają : weź ten rower, należy do ciebie, zabierz go, powiedz słowo i pomożemy ci. Kuszą jak małe biesy, a upokorzony Student w końcu zgadza się na ich plan.

            Znów więc dopadają Kuriera i chcą mu rower zabrać. Dochodzi do sceny uderzającej : chłopak rozpaczliwie trzyma rower obydwiema rękoma, a oni ciągną go za nogi, aż zaczyna krzyczeć wniebogłosy, więc w końcu zdetonowani puszczają go.
            Przychodzi zmierzch, a sytuacja pozostaje status quo : gdzieś na opuszczonym parkingu Kurier siedzi kurczowo trzymając rower, a oni dookoła niego.
            W końcu któryś wpada na koncept : zatrzymaj rower [nie zwracają uwagi na jego argument o "oznaczeniu", w końcu : każdy głupi może ukraść rower, zrobić zadrapania na ramie i twierdzić o własności], ale oddaj Studentowi pieniądze. Kurier nie ma jednak takiej kasy.

            POjawia się więc druga idea : wymieniajcie sie rowerem, co drugi dzień. I na tym staje.

            Co drugi dzień kurier pracuje za pomocą biegania, zamiast jeżdzenia. Kolega sklepikarz oferuje mu pojazd zastępczy, potworny gruchot z odpadającym siodełkiem i spadającym notorycznie łańcuchem. Kurier w końcu porzuca go na moście, zamiast pracować musiałby bez przerwy zajmować się jego remontowaniem.

            Tak więc, w umówionym miejscu Student i Kurier wymieniają się rowerem, co zostaje przedstawione w odpowiednio sugestywnej sekwencji samych momentów, gdy jeden przywozi rower, drugi nim odjeżdza, a ten pierwszy długo za nim patrzy z tęsknotą i zazdrością.
            Przy okazji poznają się, Student pierwszy wyciąga rękę do swojego rywala.

            Tymczasem kolega sklepikarz opowiada Kurierowi o dziewczynie z wieżowca : wcale nie była zamożną panienką, przeciwnie : pracowała tam jako pomoc domowa, a przy okazji bez pozwolenia wdziewała sukienki pani domu, nawet sprzedawała je pokątnie. Nie była więc księżniczką, za jaką ją mieli, lecz jedną z nich.

            Student ma już rower, co drugi dzień, ale dziewczyna nadal nie chce z nim jeździć. Już tylko z mistrzem skakania na jednym kole się umawia. A ten mistrz patrzy z góry na Studenta, protekcjonalnie chwali jego pojazd, częstuje papierosem.

            W ogóle, gest zapalania papierosa ma tutaj rytualny charakter : jakby oznaczał utratę niewinności przez bohaterów, chrzest bojowy w akcie zderzenia z nieznaną dotąd brutalnością świata : banda rowerzystów częstuje pobitego Kuriera, mistrz skakania na jednym kole podaje upokorzonemu utratą dziewczyny Studentowi, a w finałowej sekwencji papierosa zapali młody uczestnik rowerowej bandy. Za każdym razem reżyser z pietyzmem odnotowuje ten gest.

            Któregoś dnia Student spóźnia się na miejsce przekazania roweru. Kurier długo czeka.

            Zatrzymuje Studenta powzięty zamiar śledzenia dziewczyny i jej amanta. Jeździ za nimi zajadle, przy okazji poznajemy topografię dzielnicy starego budownictwa Pekinu, gdzie ludzie mieszkają bardziej po wiejsku niż miejsku.
            Student jeździ za nimi paranoicznie, aż wreszcie nie wytrzymuje : sięga po leżącą cegłę.
            cdn

            • grek.grek "Rower z Pekinu" [2001] o filmie po filmie 3/3 30.08.20, 17:27
              Wykorzystuje moment, podjeżdza od tyłu i z całej siły wali amanta dziewczyny w głowę. Chłopak zalewa sie krwią, spada z rowera. Przy czym : nie widzimy momentu ataku, kamera zatrzymuje się , gdy Student wpada w uliczkę za śledzonymi, słychać tylko okrzyk, ruch zaalarmowanych ludzi, dopiero po chwili pojawia się krajobraz klęski.

              Student spokojnie wraca, by przekazać rower Kurierowi. Dodaje : weź go na stałe, mnie on nie jest już potrzebny.

              Po chwili zdziwiony jego zachowaniem Kurier widzi jak za sprintującym Studentem pruje na rowerach banda jego niedawnych kumpli. Na ich czele zaś, dyszący żądzą zemsty, potraktowany cegłą mistrz rowerowych akrobacji.

              Kurier instynktownie dołącza do Studenta i pomaga mu uciec, choć ostatecznie obaj zostają zapędzeni w zaułek i naprawdę ciężko pobici. Jest to scena bardzo dotkliwa.

              Student traci przytomność, banda odchodzi, Kurier zaś z rozpaczą przygląda się jak pozostały na miejscu ostatni z bandziorów [ten który zapalił papierosa gestem znaczącym] skacze z wściekłością po jego odzyskanym przed chwilą rowerze demolując go i wyginając bezlitośnie.

              I wtedy Kurier nie wytrzymuje : aby powstrzymać skoczka, chwyta za kamień i uderza go w potylicę powalając na ziemię, a może nawet zabijając.

              Student zbiera się z ziemi, widzi co się stało, a zupełnie załamany i już zobojętniały na wszystko Kurier podnosi zniszczony rower, zakłada na ramię i idzie w siną dal, widać jak powoli ginie w ulicznym tłumie.
              Tak tez film się kończy.

              Wyborny film.
              Z wielością znaczeń, mam nadzieję iż z grubsza zaakcentowanych podczas streszczenia :] Klasowo wyreżyserowany przez Xiaoshuai Wanga, z ciekawym tłem muzycznym [sceny kurierskich jazd po mieście, sekwencje z przemocą oraz sceny z suspensem mają własne, osobne motywy, mieszczące się w orientalnej stylistyce i brzmieniu] oraz aktorskimi występami w głównych rolach : Cui Lin i Bin Li, wówczas amatorzy, zostali docienieni na Berlinale i otrzymali zasłużone nagrody dla najbardziej obiecujących młodych aktorów.

              Bardzo cenna premiera :

              www.youtube.com/watch?v=wpHgZgFBfJ0
    • grek.grek 20:00 Puls "Igrzyska Śmierci.Kosogłos,cz.2" [2015] 26.08.20, 10:25
      Interesujące zakończenie trylogii, oferujące już niekoniecznie "młodzieżowe", a całkiem 'dorosłe" refleksje na temat natury rewolucji, jak wiadomo : rutynowo pożerającej swoje dzieci, oraz mechanizmów sprawowania władzy, szczególnie w momencie tak newralgicznym, jak strącenie z tronu satrapy, co stanowi przyczynek do knowań i przepychanek w obozie zwycięskich buntowników, dotąd zjednoczonych, lojalnych wobec siebie, a teraz, w akcie sycenia tłuszczy igrzyskami zamiast chleba, nie tylko powielających najgorsze, patologiczne zachowania obalonej dyktatury, ale również chciwie wpatrzonych w puste miejsce na szczycie hierarchii władzy, gotowych wdrapać się tam za pomocą metod niekoniecznie uczciwych, aby zaprowadzić swój rząd dusz i własne porządki. Tak jakby wodzowie rewolucji nienawidząc tyranów przesiąkali jednocześnie ich wpływem, jakby system terroru stawał się automatycznie przejmowaną atrakcją dla każdego, kto doświadczył go na własnej skórze. A może tak działa bakcyl samej w sobie władzy, demoralizującej nawet najlepsze charaktery, zwłaszcza przychodzące z bagażem latami pielęgnowanego gniewu ?

      Bardzo gorzkie, a zarazem bardzo dojrzałe w sensie intelektualnego przekazu zakończenie.

      Reżyseria : Francis Lawrence.
    • grek.grek 22:55 TVN7 "Trzydziestu trzech" [2015] 26.08.20, 10:37
      Oparty na faktach, które śledziło z zapartym tchem wielu widzów dzienników telewizyjnych nie tylko w Chile.
      W 2010 roku kopalnię miedzi nawiedził zawał, w wyniku którego 33 górników zostało odciętych od świata, na głębokości pół kilometra pod ziemią, w niesłychanej ciasnocie i ścisku.

      Natychmiast rozpoczęto akcję ratunkową, uratowano wszystkich, wzbudzając podziw i entuzjazm :]

      Kilka słów więcej o samym zdarzeniu :

      pl.wikipedia.org/wiki/Katastrofa_górnicza_w_Copiapó

      Reżyseria : Patrizia Riggen.

      na RT :
      48 % zer 154 recenzji krytycznych oraz 59 % z 11 tys. opinii widzów.

    • grek.grek 16:35 Kultura "Ciocia Danielle" [1990] 27.08.20, 09:30
      Francuskie kino, z główną rolą kobiecą na miarę Cezara.
      Oto rodzina wyjeżdza na wakacje i pozostawia swoją seniorkę, panią Danielle, w domu pod kuratelą zatrudnionej specjalnie w tym celu młodej opiekunki. Pani ciocia ma charakterek i bywa nieprzyjemna, daje się więc swojej anielicy stróżowej we znaki, lecz z czasem, zapewne dzięki właściwej anielicom cierpliwości ? ;], powoli obie panie do gustu sobie przypadają, co wszelako wiedzie do kolejnych komplikacji, gdyż świeżo zadzierzgnięta przyjaźń wrażliwym organizmem bywa : wystarczy... osobnik płci przeciwnej, aby jedna ze stron poczuła się zdradzona i być może zaczęła planować zemstę albo próbę zepsucia relacji zdrajcy/zdrajczyni z kochankiem ?

      Grają : Tsilla Chelton, Catherine Jacob, Isabelle Nanty.
      rezyseria : Etienne Chatiliez.
    • grek.grek 18:45 Historia "Gdańsk' 39" [1989] 3/4 27.08.20, 09:36
      Odcinek trzeci serialu, jutrzejszy czwarty będzie ostatnim, ale może warto zobaczyć choć w kawałku, by nabrać chęci na obejrzenie całości , gdy już się zjawi powtórkowo, a jak wiadomo seriale krążą w mniej lub bardziej zorganizowanym obiegu i wracają niczym niezapłacony weksel, czyli : nieuchronnie ;]

      Akcja ma miejsce, jak nazwa wyjaśnia, w Gdańsku tuż przed rozpoczęciem II wojny światowej : na tło wydarzeń historycznych, niemiecko-polskich niepokojów spolecznych, rzucone są osobiste losy fikcyjnych bohaterów, rodziny Paterków oraz kręgu ich znajomych.

      Reżyseria : Zbigniew Kuźmiński.

      Ciekawe, czy zdjęcia kręcono istotnie w Gdańsk, choć chyba trudno wyobrazić sobie inny wariant, biorąc pod uwagę dbałość autorów serialu o wiarygodność :]
      • grek.grek 18:40 Historia "Gdańsk' 39" [1989] 4/4 28.08.20, 09:43
        "Godzina ypsylon".
        Miniserialu odcinek ostatni, fabuła pewnie trochę uciekła, choć na pewno warto rzucić okiem na fason i styl, przygotowując grunt pod ewentualne obejrzenie całościowej powtórki :]
    • grek.grek 20:00 Stopklatka "Inkarnacja" [2010] 27.08.20, 09:52
      Dobry początek : oto ceniona pani psychiatra podejmuje się leczenia pacjenta przejawiającego cechy schizofrenika cierpiącego na osobowość mnogą, co zadziwiające : w ramach swojej dolegliwości posiadający zaskakująco dokładnie informacje na temat niewyjaśnionych zabójstw, ponieważ wciela się w postać zamordowanego chłopca, a nawet doskwierają mu choroby, na jakie pierwowzór cierpiał. Skąd taka transmisja informacji i fizycznych podobieństw ? Wygląda i brzmi wręcz szokująco, ale pani doktor wierzy w medycynę, naukę wyjaśniającą nawet rzeczy, o których fizjonomom się śniło.

      A potem, jak można wywnioskować z tytułu filmu, choć przecież sama w sobie inkarnacja nie musiałaby rujnować fabuły ;] : coraz bardziej skonfundowana bohaterka odkrywa, iż za wyczynami pacjentami ukrywa się starożytny szaman, niczym w powieści Grahama Mastertona, usiłujący wrócić w poczet żywych, by siać zamęt i ferment, albo nawet jedno i drugie.

      Pani szuka pomocy u specjalistów od czarnej magii, chiromantów i innych tego typu specjalistów, a film powoli, acz konsekwentnie osuwa się w rejony okultystycznej opowiastki z wątkiem personalnym, gdyż pani doktor zmuszona będzie do walki z szamanem, a stawką będzie życie jej córki.

      Julianne Moore i Jonathan Rhys-Meyers obiecująco radzą sobie w pojedynczo i w duecie, póki jeszcze mają coś do zagrania ;], niestety z czasem materiału dającego im okazję wykazania się kunsztem pozostaje coraz mniej, więc choćby i szukać tutaj analogii, alegorii i metafizyki, koniec końców mam wrażenie, iż jednak całość spłaszcza się niemiłosiernie i spłyca zastraszająco, zapewne z winy złośliwego szamana ;]

      Rezyseria : panowie Marlind & Stein.
      • grek.grek 22:20 Stopklatka "Inkarnacja" [2010] 30.08.20, 10:17
        Powtórka seansu sprzed 72 godzin :]

        MOżna zaryzykować ;]
    • grek.grek 20:00 Puls "Moje skarby" [2017] 27.08.20, 10:02
      Film francuski, wobec poważnej flauty w ramówce - chyba wart ogłoszenia parafialnego , jakkolwiek prawie każde kino francuskie zawsze warte zapowiedzi jest, choćby i podczas ramówkowych sztormów ;]

      Oto dwie siostry : introwertyczna specjalistka od komputerów oraz śmiała i ryzykancka włamywaczka żyją nie mając pojęcia o swoim wzajemnym istnieniu, aż do chwili, gdy zjawia się prawnik z wiadomością, iż po śmierci ojca na spółkę odziedziczyły po nim willę w górach.
      Kiedy spotykają się, by dziedzictwo swoje obejrzeć, wychodzi szydło w worka : ojciec wcale nie umarł, zaaranżował własną śmierć, aby ukryć się przed policją, gdyż jako renomowany złodziej znajduje się na celowniku służb specjalnych ;]
      Oczywiście, wiadomo w czym rzecz : rozkoszny pan tata chce z pomocą córek dokonać ostatniego, mistrzowskiego, ustawiającego - jego oraz obie panny - na resztę życia skoku. Celem ma być niebagatelnie drogi, 15 mln euro, egzemplarz stradivariusa.

      Grają : Reem Kherici, Camille Chamoux oraz nie kto inny, a Jean Reno, od jakiegoś czasu przyjmujący role coraz lżejsze [i dobrze płatne, zapewne], wykorzystując swój status w środowisku oraz fakt, iż wybitne kreacje już wykonał ;]

      Reżyseria : Pascal Bourdiaux.
    • grek.grek 20:45 TVP2 "Diana" [2013] 27.08.20, 10:10
      Rzecz jasna : biografia księżnej Diany Spencer, skupiona - jak można dostrzec w opisie wstępnym - na losach jej nieszczęsliwego romansu pozamałżeńskiego, akcentująca również burzliwe relacje jejmości z mężem i całą królewską familią, zapewne również nie zostanie pominięty wątek rodzicielski.
      A więc, ryzykowna wyprawa filmowa, gdyż opisująca wydarzenia, i relacje, czyli z uznaniem ich częściowo plotkarskiego i subiektywnego charakteru, wiele razy już przedstawiane w takiej, czy innej formie.

      na RT :
      8 % [ ! ] z 106 recenzji krytycznych oraz 25 % z 9 tys. opinii widzów.

      Reżyseruje Olivier Hirschbiegel, autor udanego "Eksperymentu" czy wybitnego "Upadku", jak widać z ocen i notowań [przy czym : własna ocena może sobie z nich zupełnie nic nie robić :)], tym razem nawet jemu, nawet z pomocą grającej główną rolę Naomi Watts, nie udało się zapobiec kraksie ?




      • seidici Re: 20:45 TVP2 "Diana" [2013] 29.08.20, 21:59
        .
      • seidici Re: 20:45 TVP2 "Diana" [2013] 29.08.20, 22:04
        Cześć, akurat Naomi Watts, skądinąd całkiem przyjemna aktorka jest największym nieporozumieniem w filmie ze szkodą dla wizerunku śp. Diany. Aż tak infantylna i głupiutka to chyba nie była. Niemniej jakoś się to ogląda.
        • grek.grek Re: 20:45 TVP2 "Diana" [2013] 30.08.20, 09:10
          seidici napisała:

          > Cześć, akurat Naomi Watts, skądinąd całkiem przyjemna aktorka jest największym nieporozumieniem w filmie ze szkodą dla wizerunku śp. Diany. Aż tak infantylna i głupiutka to chyba nie była. Niemniej jakoś się to ogląda.


          Cześć, Pepsic ! :]

          Nie oglądałem, ale w pełni zgadzam się z sugestią, że aktorka, bądź co bądź oscarowa, powinna zmienić menadżera ;]
    • grek.grek 21:35 Kultura "Wielkie oczy" [2014] 27.08.20, 10:37
      Również kino biograficzne, tym razem chodzi o wybitną malarkę Margaret Keane i jej wyboistą drogę do sukcesu artystycznego i - przede wszystkim - osobistego.

      Pani Margaret ma dość cywilnej odwagi, by porzucić swój amerykański sen na przedmieściach, co w latach 50-tych miało postać niemal aktu wywrotowego, wymierzonego w coś, co określano mianem ideału dla całego świata. Zabiera córkę, zostawia męża, wyjeżdza do San Francisco, gdzie próbuje zarabiać jako portrecistka na deptakach miejskich.
      Podczas codziennej sesji poznaje pana Waltera Keane'a, pełnego wdzięku mistrza pędzla, opowiadającego o swoich wojażach po Paryżu, gdzie malował, prowadził egzystencję cyganeryjną, mieszkał na Montmartre.
      Państwo przypadają sobie do serca i wkrótce Margaret wprowadza się z córką do Waltera. Niebawem biorą ślub.

      Cierpią niestety na brak artystycznego powodzenia, Walter nie może sprzedać swoich, oprawionych w ramki, miejskich pejzaży paryskich, które przywiózł jeszcze z Europy, a Margaret o dziwo skupia się na malowaniu osobliwych obrazów z dziećmi o wielkich jak talerze oczach.

      Pomaga im przypadek : zdesperowany Walter zabiera jej obrazy i wyprasza kiepskie, ale zawsze, miejsce do ich prezentacji w chętnie odwiedzanej knajpie. Dzieci z wielkimi oczami stają się obiektem zainteresowania widowni, gdy dochodzi w barze do karczemnej awantury z udziałem Waltera i jakiegoś krytyka malarstwa - informuje o tym gazeta w kolumnie towarzyskiej, a obrazy Margaret znajdują się w tle fotografii ilustrującej zdarzenie.

      Nagle cała ciżba ludzkości koniecznie chce kupować obrazy z dziećmi o wielkich oczach. Walter już zdązył powiedzieć, iż on je namalował, więc teraz wmawia żonie : najlepiej będzie, dla celów biznesowych, jeśli tak zostanie, ty maluj obrazy, ja będe je sprzedawał, zarobimy majątek.
      Margaret daje mu się przekonać, ale przeżywa coraz trudniejsze momenty : jej sztuka staje się popularna, mąż udaje autora i zbiera poklask, ona zaś zamknięta na strychu dostarcza kolejne egzemplarze na sprzedaż, bo czuje odpowiedzialność za rodzinny budżet. A pan Walter wmawia jej : kobieta-malarz ? kto w to uwierzy ?, poza tym : jeśli powiemy prawdę, nikt nie kupi tych obrazów.
      A ona mu wierzy, choć z coraz cięższym sercem.

      Pan Walter wreszcie ma sukces, o jakim marzył, wreszcie spływa na niego deszcz pochwał, wywiady i wyrazy uznania, więc z czysto personalnych, ambicjonerskich powodów, zależy mu na utrzymaniu fikcji, przy czym oddać mu też należy biegłość i spryt menadżerski : sprzedaje te obrazy na pniu, w formacie dotąd niespotykanym [nadruki, taśmowo wykonywane reprodukcje etc], wykorzystuje koniunkturę, wprowadza logo "dzieci z wielkimi oczami" do reklamy.
      Gdyby nie jego kompleksy i pretensje do artystycznej chwały, wraz z żoną tworzyliby wyborny duet !

      A tak, w pewnym momencie Margaret mówi : dość !, a Walter, w obliczu końca "imperium", jakie stworzył, przemocą i groźbą próbuje zmusić ją do niemal niewolniczej pracy twórczej.
      Małżeństwo musi się rozlecieć.

      Już jako wolna kobieta, Margaret podejmuje próbę udowodnienia swojego autorstwa kultowych obrazów. Po swojej stronie ma tylko jeden, ale żelazny argument i sprzymierzeńca : sztukę :]

      Bardzo dobry film, świetny duet Amy Adams & Christoph Waltz, reżyseruje - nie nadużywajac swojej wyobraźni i skłonności do surrealno-gotyckich przedstawień : Tim Burton.

      Prawdziwa pani Keane pojawia się na ekranie, w scenie gdy Margaret i Walter malują w plenerze - siedzi na ławce za nimi :]

      Warto obejrzeć ! :]
      • grek.grek 0:35 Kultura "Wielkie oczy" [2014] 28.08.20, 10:45
        Nocna powtórka wczorajszego seansu :]
    • grek.grek 22:55 TV6 "Na linii" [2015] 27.08.20, 10:41
      Trochę z powodu flauty ;] ale kto wie, może to być niezłe kino akcji.

      Bohaterka główna, dyspozytorka centrum alarmowego w dużym mieście, staje w obliczu szantażu : porywacz ma jej córkę i grożąc jej zabójstwem zmusza panią do, de facto, ułatwienia mu wykonania zamachu terrorystycznego.
      Oczywiście, pani musi pomóc sobie i córce, a jednocześnie storpedować jego plany. Ciężka sprawa.

      Reżyseria : Amariah & Obon Olson.


    • grek.grek 16:55 Kultura "Fusi" [2015] 28.08.20, 09:38
      Bardzo dobre kino z Islandii, na swój sposób przewrotne, a zarazem inteligentne, gdyż bohater przegrywając bitwę, zwycięża w wojnie :]

      Tytułowy Fusi przekroczył 40-tkę, ma posturę niedźwiedzia, ale charakter łagodny, a nawet lekko dziecinny. Pielęgnuje swój osobisty rytm codziennych, i świątęcznych, czynności, a po wytężonym dniu pracy na lotnisku, najchętniej spędza czas wykonując makiety przedstawiające bitwy sprzed lat. Nikomu nie odmawia pomocy, przez co czasami ściąga na siebie kłopoty, jak wtedy gdy opiekuje się zaniedbywaną małoletnią córką sąsiadów. Koledzy bywają dla niego wyjątkowo nieprzyjemni, czepiając się drwiąco jego rzekomego braku doświadczeń seksualnych.

      Matka i jej partner martwią się o niego, więc aby pchnąć go w stronę tzw. świata, wykupują karnet na lekcje tańca. OBdarowany nie potrafi odmówić, ale długo waha się zanim na salę wejdzie. Po wyjściu zauważa przed chwilą widzianą na zajęciach koleżankę i podwozi ją do domu.
      Tak zaczyna się ich znajomośc, z czasem przeradzająca się w coś na kształt romansu, a nawet więcej : Fusi pomaga swojej sympatii w trudnych życiowych okolicznościach, a wreszcie powstaje pomysł wspólnego zamieszkania u niej.
      Tak więc, dla bohatera romans ów stanowi coś w rodzaju przyspieszonego kursu dorosłości, wedle jej społecznych kanonów definicji : pierwszy seks, poczucie odpowiedzialności za drugą osobę, wreszcie wyprowadzka z domu.

      Wszelako finałowy akt całej historii przynosi pewne rozczarowanie dla zaangażowanego sercem i duszą dżentelmena, lecz w końcowym rozrachunku uzyskane doświadczenia i przełamania własnych słabości okazuja się być zdobyczą dalece cenniejszą, wstępem do odważnego spełniania prawdziwych marzeń.

      Kameralny, skromny, trochę w czeskim stylu, świetny film Dagura Kariego.

      Zdecydowanie warto obejrzeć :]
      • seidici Re: 16:55 Kultura "Fusi" [2015] 29.08.20, 22:06
        Zgadzam się, ogląda się dobrze i na przekór budująco.
        • grek.grek Re: 16:55 Kultura "Fusi" [2015] 30.08.20, 09:10
          seidici napisała:

          > Zgadzam się, ogląda się dobrze i na przekór budująco.


          :]

          O yes ! Bardzo pozytywne przesłanie ! :]
    • grek.grek 20:00 Kultura "W obliczu śmierci" [1987] 28.08.20, 09:57
      Bond, James Bond ! powraca :]
      Tym razem w postaci Timothy'ego Daltona i, jak zauważyła Siostra, w nieco bardziej konwencjonalnej, poważniejszej formule.

      Nie brakuje różnorodnych lokacji : od praskich uliczek, przez górskie kryjówki mudżahedinów po Operę Wiedeńską. Wrogami 007 są radzieccy agenci, handlarze bronią, a nawet czeska milicja ;] Znów chodzi o ratowanie świata, choć tym razem w nieco mniejszej niż planetarna skali, czyli kładąc kres przemytowi narkotyków, broni i diamentów. Widowiskowe sceny samochodowych pościgów, ucieczki po dachach Tangeru, zjazdu na sankach w Alpach oraz wyścig z czasem na pokładzie samolotu wojskowego, zanim wybuchnie bomba.

      Dobra rozrywka gwarantowana :]

      Reżyseruje John Glen.

      Piosenkę śpiewa zespół A-Ha, w roli dziewczyny Bonda : Olivia D'Abo, witamy również nową Moneypenny :]
    • grek.grek 20:05 TVN "Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć 28.08.20, 10:03
      Rok 1926 - młody naukowiec i mag w drodze do rodzinnej Anglii wizytuje Nowy Jork. W torbie trzyma znalezione podczas ekspedycji dalekich krainach okazy zwierząt fantastycznych.
      I co one robią, te zwierzęta ? Rzecz prosta, tylko czekają na okazję do ucieczki, by zaprowadzić w mieście wesoły chaos i rwestes :]
      Mag z niewielką pomocą przyjaciół musi je wszystkie wyłapać, zanim ludzkość do reszt zbaranieje na widok wyczynianych przez nie psot i figli :]

      Grają : Eddie Redmayne, Katherine Waterston, Don Fogler, Colin Farrell.
      Reżyseria : David Yates.

      Scenariusz stanowi ekranizację powieści J.K Rowling, zapewne związaną w jakiś sposób z rzeczywistością opisaną w książkach o Harrym Potterze ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka