Dodaj do ulubionych

Ojej, co tu wybrać 2021 - 2 (vol. 124)

    • grek.grek 23:50 Historia "Maria Antonina" [2006] 06.02.21, 09:44
      "Wymęczył mnie ten film. Dotrwałam do połowy, potem dałam sobie spokój :)

      Przede wszystkim nie wiedziałam o czym jest i po co go zrobiono. Owszem, piękne kostiumy i sam Wersal. Ale sama fabuła jakoś się rozłazi :) Film mnie kompletnie nie wciągnął. A wykorzystania współczesnej muzyki to fajny pomysł, ale nie wystarczył, żeby ten film uratować"

      Tak recenzowała Siostra :]

      I właściwie wymieniła najważniejsze walory filmu [wg mnie] : połączenie XVIII-wiecznej estetyki, wnętrz i ogrodów Wersalu oraz współczesnej muzyki oraz wytworne, z pietyzmem odtworzone kostiumy, peruki, charakteryzacja aktorów.

      Co do samego sensu filmu, tutaj wydaje mi się, iż dotyczy on przede wszystkim osobowości młodej królowej, procesu jej adaptacji do nowego życia, środowiska, specyficznej kultury środowiskowej.

      Trafia do Wersalu mając 14 lat, jako żona delfina francuskiego z rodu Burbonów, co wygląda na małżeństwo polityczne, aczkolwiek tutaj wchodzą w grę kwestie historyczne, pani reżyserki Sofii Coppoli nie interesujące zbytnio.

      Skupia się bowiem na codzienności bardzo młodej dziewczyny wrzuconej na niezwykle głęboką wodę społecznych relacji i obowiązków : wszystko co robi - od kąpieli, przez jedzenie po ubieranie się i rozbieranie - odbywa się w asyście dworzan, wokoło kotłuje się wir plotek oraz intryg, istne kłębowisko żmij, powstaje presja oczekiwania na szybkie urodzenie dziecka, co niespecjalnie ma szansę się zrealizować z racji mężowskiej niemocy, której ciężar spada na barki posądzanej o oziębłość żony.

      Młoda królowa zachowuje przy tym całym terrorze okoliczności równowagę psychiczną oraz pogodę ducha, uprzyjemnia sobie czas zbytkowaniem, spacerami po ogrodach, przyjęciami, ale również romansem i radosnym łamaniem konwenansów dworskich.

      Grająca główną rolę, pełna wdzięku i bezpretensjonalnego uroku młodości Kirsten Dunst stanowi jeden z najważniejszych atutów filmu.

      Przy czym, nie raz i nie dwa, mamy obrazki pokazujące Marię samą w wielkich pustych przestrzeniach, na schodach, w korytarzu, w jednym z licznych okien pałacu, podkreślające jej wyobcowanie w tym dziwnym świecie.

      A gdy lud zrewoltowany zajmuje Wersal, a królowa musi go opuścić, wcześniej uciszając jego krzyki pięknym ukłonem z wysokości balkonu, jej tęskne spojrzenia fruną ku zaprojektowanym przez siebie terenom zielonym, rabatom kwiatowym i alejom wersalskim.

      Tak więc : wydaje mi się, iż , pomimo pewnych wątpliwości zasadnych, film warto obejrzeć :]
      • grek.grek 22:40 Historia "Maria Antonina" [2006] 09.02.21, 09:39
        Replay seansu sprzed 3 dni :]


        > "Wymęczył mnie ten film. Dotrwałam do połowy, potem dałam sobie spokój :)

        Przede wszystkim nie wiedziałam o czym jest i po co go zrobiono. Owszem, piękne kostiumy i sam Wersal. Ale sama fabuła jakoś się rozłazi :) Film mnie kompletnie nie wciągnął. A wykorzystania współczesnej muzyki to fajny pomysł, ale nie wystarczył, żeby ten film uratować"

        Tak recenzowała Siostra :]

        I właściwie wymieniła najważniejsze walory filmu [wg mnie] : połączenie XVIII-wiecznej estetyki, wnętrz i ogrodów Wersalu oraz współczesnej muzyki oraz wytworne, z pietyzmem odtworzone kostiumy, peruki, charakteryzacja aktorów.

        Co do samego sensu filmu, tutaj wydaje mi się, iż dotyczy on przede wszystkim osobowości młodej królowej, procesu jej adaptacji do nowego życia, środowiska, specyficznej kultury środowiskowej.

        Trafia do Wersalu mając 14 lat, jako żona delfina francuskiego z rodu Burbonów, co wygląda na małżeństwo polityczne, aczkolwiek tutaj wchodzą w grę kwestie historyczne, pani reżyserki Sofii Coppoli nie interesujące zbytnio.

        Skupia się bowiem na codzienności bardzo młodej dziewczyny wrzuconej na niezwykle głęboką wodę społecznych relacji i obowiązków : wszystko co robi - od kąpieli, przez jedzenie po ubieranie się i rozbieranie - odbywa się w asyście dworzan, wokoło kotłuje się wir plotek oraz intryg, istne kłębowisko żmij, powstaje presja oczekiwania na szybkie urodzenie dziecka, co niespecjalnie ma szansę się zrealizować z racji mężowskiej niemocy, której ciężar spada na barki posądzanej o oziębłość żony.

        Młoda królowa zachowuje przy tym całym terrorze okoliczności równowagę psychiczną oraz pogodę ducha, uprzyjemnia sobie czas zbytkowaniem, spacerami po ogrodach, przyjęciami, ale również romansem i radosnym łamaniem konwenansów dworskich.

        Grająca główną rolę, pełna wdzięku i bezpretensjonalnego uroku młodości Kirsten Dunst stanowi jeden z najważniejszych atutów filmu.

        Przy czym, nie raz i nie dwa, mamy obrazki pokazujące Marię samą w wielkich pustych przestrzeniach, na schodach, w korytarzu, w jednym z licznych okien pałacu, podkreślające jej wyobcowanie w tym dziwnym świecie.

        > A gdy lud zrewoltowany zajmuje Wersal, a królowa musi go opuścić, wcześniej uciszając jego krzyki pięknym ukłonem z wysokości balkonu, jej tęskne spojrzenia fruną ku zaprojektowanym przez siebie terenom zielonym, rabatom kwiatowym i alejom wersalskim.

        Tak więc : wydaje mi się, iż , pomimo pewnych wątpliwości zasadnych, film warto obejrzeć :]
    • grek.grek 1:35 Stopklatka "Układ zamknięty" [2013] 06.02.21, 09:45
      "Trafny, acz zerojedynkowy stan III RP, gdzie rządzą układy, umoczeni politycy, "niezależne" prokuratury i "bezstronne" media.

      Film zrealizowany na faktach, za prywatne pieniądze, w rezyserii R. Bugajskiego.

      Po drugim razie stwierdzam, że to majstersztyk. Smutne, że taki film nie otrzymał żadnej nagrody ze strony środowiska"

      Tak recenzowała Pepsic.

      A tak Barbasia :

      "Temat układów na szczytach władz, nadużycia władzy i niszczenia przedsiębiorców, nieuczciwego przywłaszczenia pieniędzy jest bardzo interesujący i stale aktualny, jak pokazują rózne programy interwencyjne, niestety w tym filmie przeszkadzała mi toporna, uproszczona wizja świata i nachalne lansowanie tezy, że ludzie dawnego systemu (w dodatku , antypatyczni myśliwi i ateiści) są winni wszelkiego zła i to oni usiłują zniszczyć prawych, uczciwych, wierzących (sic !) polskich przedsiębiorców.

      Film byłby, imo, lepszy, gdyby powstała bardziej uniwersalna opowieść, demaskująca mechanizmy układów i sposoby ich działania"


      Pełne spektrum opinii !
      • grek.grek 0:05 Stopklatka "Układ zamknięty" [2013] 09.02.21, 09:53
        Jeszcze raz bisujemy :]


        > "Trafny, acz zerojedynkowy stan III RP, gdzie rządzą układy, umoczeni politycy, "niezależne" prokuratury i "bezstronne" media.

        Film zrealizowany na faktach, za prywatne pieniądze, w rezyserii R. Bugajskiego.

        Po drugim razie stwierdzam, że to majstersztyk. Smutne, że taki film nie otrzymał żadnej nagrody ze strony środowiska"

        Tak recenzowała Pepsic.

        A tak Barbasia :

        "Temat układów na szczytach władz, nadużycia władzy i niszczenia przedsiębiorców, nieuczciwego przywłaszczenia pieniędzy jest bardzo interesujący i stale aktualny, jak pokazują rózne programy interwencyjne, niestety w tym filmie przeszkadzała mi toporna, uproszczona wizja świata i nachalne lansowanie tezy, że ludzie dawnego systemu (w dodatku , antypatyczni myśliwi i ateiści) są winni wszelkiego zła i to oni usiłują zniszczyć prawych, uczciwych, wierzących (sic !) polskich przedsiębiorców.

        > Film byłby, imo, lepszy, gdyby powstała bardziej uniwersalna opowieść, demaskująca mechanizmy układów i sposoby ich działania"


        Pełne spektrum opinii !
    • grek.grek 10:20 Kultura "Arsene Lupin" [1971] odc. 6 07.02.21, 09:08
      A proszę, a jednak pisaliśmy wcześniej o tym serialu ; dokładnie - Siostra :]

      "Może starszaki z forum pamiętają francuski serial o Arsene Lupinie, z lat 70-tych??

      W roli głównej Georges Descrieres, świetna czołówka i urocza piosenka tytułowa śpiewana przez Jacquesa Dutronca. To się oglądało! "

      Voila ! :]

      I właśnie mamy ów serial na podorędziu, odcinek szósty dzisiaj.

      Reżyseruje Marcello Baldi.

      Pan Lupin ma już swoje lata, pierwszy raz został zaprezentowany w 1905 roku, przez Maurice'a Leblanca. Trzyma się znakomicie ;]
      • grek.grek 11:25 Kultura "Arsene Lupin" [1971] odc. 7 14.02.21, 09:03
        Włamywacz-dżentelmen niezmiennie aktywny na polu zawodowym ;]

        Dziś odcinek siódmy. Chyba może się spodziewać wyświetlenia wszystkich 24 ?
      • grek.grek 10:45 Kultura "Arsene Lupin" [1971] odc.8 21.02.21, 09:13
        Włamywacz-dżentelmen ponownie w akcji ! :]
      • grek.grek 10:35 Kultura "Arsene Lupin" [1971] odc.9 28.02.21, 09:05
        Dżentelmen włamywacz napada po raz dziewiąty :]

        Ciekawe czy obrabowani za każdym razem czują się jakoś lepiej dzięki jego reputacji ? ;']
    • grek.grek 14:05 Kultura "Kochankowie z Księżyca" [2012] 07.02.21, 09:10
      Pyszne danie filmowe, nie tylko dla młodzieży ! :]

      Przerysowani bohaterowie, miejscami komiksem szyte dekoracje, scenografia i pastelowa kolorystyka jak z żurnali i cukierkowych seriali lat 60-tych, ale w tę umowną formę, wzmocnionej niekonwencjonalnymi stylizacjami i fabularnymi pomysłami ze starego kina przypowiastki dla młodziezy, wpisane są istotne problemy, z jakimi zmagają się dzieciaki pod każdą szerokością geograficzną : wyobcowanie, poszukiwanie bratniej duszy, eksplorowanie wyobraźni, radzenie sobie w sytuacji bycia "innym", reakcje na kryzysy domowe, jak również dorośli : życie w rozpadającym się związku, próba uzyskania autorytetu wśród wychowanków, układanie własnego świata po wstrząsie sejsmicznym, spotkanie dorosłego po przejściach z dzieciakiem na zakręcie etc.
      Właściwie jest to konwencja realizmu bajkowego albo bajki realistycznej, dzieciaki zachowują się jak dorośli, dorośli jak dzieci, w zasadzie nie ma między nimi różnicy na poziomie przeżywania świata i zdarzeń, stanowi je dopiero cezura kulturowa, ustalona hierarchia społeczna, ale i one są do zniesienia albo wyrównania za pomocą przyjętych nowych zasad wzajemnego postrzegania, uznania i delikatności dla dziecięcej wrażliwości, ale i pozwolenia dorosłym na słabość, w której drzemie ukryta siła.

      Kwiat Hollywoodu w zupełnie nieoczywistych przebraniach i świetny duet młodziaków : Jared Gilman & Kara Hayward w głównych rolach.

      Reżyseruje Wes Anderson.
      • grek.grek 23:20 TVP2 "Kochankowie z Księżyca" [2012] 28.02.21, 09:42
        Pyszne danie filmowe, nie tylko dla młodzieży ! :]

        Drugi raz w lutym :]


        > Przerysowani bohaterowie, miejscami komiksem szyte dekoracje, scenografia i pastelowa kolorystyka jak z żurnali i cukierkowych seriali lat 60-tych, ale w tę umowną formę, wzmocnionej niekonwencjonalnymi stylizacjami i fabularnymi pomysłami ze starego kina przypowiastki dla młodziezy, wpisane są istotne problemy, z jakimi zmagają się dzieciaki pod każdą szerokością geograficzną : wyobcowanie, poszukiwanie bratniej duszy, eksplorowanie wyobraźni, radzenie sobie w sytuacji bycia "innym", reakcje na kryzysy domowe, jak również dorośli : życie w rozpadającym się związku, próba uzyskania autorytetu wśród wychowanków, układanie własnego świata po wstrząsie sejsmicznym, spotkanie dorosłego po przejściach z dzieciakiem na zakręcie etc.
        Właściwie jest to konwencja realizmu bajkowego albo bajki realistycznej, dzieciaki zachowują się jak dorośli, dorośli jak dzieci, w zasadzie nie ma między nimi różnicy na poziomie przeżywania świata i zdarzeń, stanowi je dopiero cezura kulturowa, ustalona hierarchia społeczna, ale i one są do zniesienia albo wyrównania za pomocą przyjętych nowych zasad wzajemnego postrzegania, uznania i delikatności dla dziecięcej wrażliwości, ale i pozwolenia dorosłym na słabość, w której drzemie ukryta siła.

        > Kwiat Hollywoodu w zupełnie nieoczywistych przebraniach i świetny duet młodziaków : Jared Gilman & Kara Hayward w głównych rolach.

        Reżyseruje Wes Anderson.
    • grek.grek 14:40 SuperPolsat "Najdłuższa podróż" [2015] 07.02.21, 09:11
      Uwięziony w samochodzie, którym właśnie wypadł z szosy, czekający na ratunek starszy pan wspomina swoje 90 lat żywota, zwłaszcza miłość jaka połączyła go z nieżyjącą już żoną.

      Równolegle niejako odtwarza ich losy para młodych ludzi, studentka i kowboj z rodeo. Oni właśnie przyjdą z pomocą zatrzaśniętemu w aucie dżentelmenowi.

      Liryka, romantyka, tkliwa dynamika, czy może z elementami poważnego dramatu ? :]

      Alan Alda, Britt Robertson, Oona Chaplin i Scott Eastwood [czyżby pana Clinta potomek ?] w głównych rolach.
      Reżyseria : Nicholas Sparks.

      Na RT :
      31 % z 124 recenzji krytycznych - "przesłodzone, przekombinowane" - oraz 71 % z 30 tys. opinii widzów.

    • grek.grek 18:15 Stopklatka "Poirot. Przyjdź i zgiń" 07.02.21, 09:14
      Ulubieniec Agathy Christie znów w wirze zdarzeń kryminalnych ! :]

      Pan Poirot tym razem zajmuje się sprawą pani, która odkryła zwloki, ale przy okazji została oskarżona o zabójstwo, a nawet w to zabójstwo niejako wmanerwowana.

      W roli głównej David Suchet.

      Reżyseruje : Charles Palmer.
    • grek.grek 20:00 Nowa TV "Klient" [1994] 07.02.21, 09:17
      Dawniej : spora atrakcja sensacyjna :]

      Jeszcze jedna adaptacja sensacyjnych usiłowań Johna Grishama [ scenariusz autorstwa Akivy Goldshmana].

      Tym razem w centrum akcji mamy świadka samobójczej śmierci ważnego mafiosa. Jakoś tak się złożyło, iż nieletni chłopiec został depozytariuszem cennej tajemnicy posiadanej przez zmarłego, mianowicie : miejsca ukrycia zwłok zamordowanego senatora.

      Rzecz prosta : mafia wychodzi ze skóry, by odnaleźć młodziaka i zamknąć mu raz na zawsze usta, agentura FBI pragnie mu je otworzyć i uzyskać kluczowe w swoim śledztwie zeznanie, na szczęście czuwa nad nim ofiarna pani adwokat, a także prokurator prowadzący dochodzenie niezależnie od tajnych służb.

      Kiedyś spory przebój, ciekawe jak wypada dzisiaj ? MOże nawet zacnie i godnie, w zalewie przeciętnych produkcji "made inj USA", kupowanych w cenie paczki dropsów przez wszystkie telewizje, od prawa do lewa ;]

      Słowem : dobre kino w stylu 90's - może i przewidywalne, konwencjonalne, ale klarowne, dobrze poprowadzone, wykonane z profesjonalnym zacięciem.

      Grają : Susan Sarandon, Tommy Lee Jones, Mary-Louise Parker, Brad Renfro.
      Reżyseria : Joel Schumacher.

      • grek.grek 21:55 Nowa TV "Klient" [1994] 12.02.21, 09:26
        Również powtórka.


        >Dawniej : spora atrakcja sensacyjna :]

        Jeszcze jedna adaptacja sensacyjnych usiłowań Johna Grishama [ scenariusz autorstwa Akivy Goldshmana].

        Tym razem w centrum akcji mamy świadka samobójczej śmierci ważnego mafiosa. Jakoś tak się złożyło, iż nieletni chłopiec został depozytariuszem cennej tajemnicy posiadanej przez zmarłego, mianowicie : miejsca ukrycia zwłok zamordowanego senatora.

        Rzecz prosta : mafia wychodzi ze skóry, by odnaleźć młodziaka i zamknąć mu raz na zawsze usta, agentura FBI pragnie mu je otworzyć i uzyskać kluczowe w swoim śledztwie zeznanie, na szczęście czuwa nad nim ofiarna pani adwokat, a także prokurator prowadzący dochodzenie niezależnie od tajnych służb.

        Kiedyś spory przebój, ciekawe jak wypada dzisiaj ? MOże nawet zacnie i godnie, w zalewie przeciętnych produkcji "made inj USA", kupowanych w cenie paczki dropsów przez wszystkie telewizje, od prawa do lewa ;]

        Słowem : dobre kino w stylu 90's - może i przewidywalne, konwencjonalne, ale klarowne, dobrze poprowadzone, wykonane z profesjonalnym zacięciem.

        > Grają : Susan Sarandon, Tommy Lee Jones, Mary-Louise Parker, Brad Renfro.
        Reżyseria : Joel Schumacher.
    • grek.grek 20:00 Puls "Przełęcz ocalonych" [2016] 07.02.21, 09:19
      Dramat wojenny.

      Pan bohater filmu poszedł na wojnę, owszem, ale odmówił noszenia broni, strzelania i zabijania, za co spotkała go krytyka i prześladowanie ze strony kolegów, lecz pozostał na pierwszej linii, by nieść pomoc rannym, dzięki czemu ocalił 75 ludzi, i za to przyznano mu rangę bohatera wojennego. Paradoksalnie, bo przecież pan Doss dokonał rzeczy niezgodnych z linią ideologiczną wojny, która polega na odbieraniu życia, co podnosi jeszcze wyżej znaczenie jego poświęcenia.

      Mel Gibson reżyseruje, więc naturalizm wojennej rzeczywistości, raczej mamy zapewniony.
      grają : Andrew Garfield, Sam Worthtington, Luke Bracey

      Pan recenzent Filmwebu ocenił 8/10, doceniając potęgę sekwencji bitewnej w ostatniej tercji filmu oraz rys postaci w poprzednich dwóch.

      Na RT : mocne 85 % z recenzji krytycznych i 91 % od widowni : za surowy realizm wojny oraz hołd oddany wartościom etycznym.

      Oscary za dźwięk i montaż.

      Replay : wtorek, 22:55.
      • grek.grek 22:55 Puls "Przełęcz ocalonych" [2016] 09.02.21, 09:40
        Replay z weekendu.


        > Dramat wojenny.

        Pan bohater filmu poszedł na wojnę, owszem, ale odmówił noszenia broni, strzelania i zabijania, za co spotkała go krytyka i prześladowanie ze strony kolegów, lecz pozostał na pierwszej linii, by nieść pomoc rannym, dzięki czemu ocalił 75 ludzi, i za to przyznano mu rangę bohatera wojennego. Paradoksalnie, bo przecież pan Doss dokonał rzeczy niezgodnych z linią ideologiczną wojny, która polega na odbieraniu życia, co podnosi jeszcze wyżej znaczenie jego poświęcenia.

        Mel Gibson reżyseruje, więc naturalizm wojennej rzeczywistości, raczej mamy zapewniony.
        grają : Andrew Garfield, Sam Worthtington, Luke Bracey

        Pan recenzent Filmwebu ocenił 8/10, doceniając potęgę sekwencji bitewnej w ostatniej tercji filmu oraz rys postaci w poprzednich dwóch.

        > Na RT : mocne 85 % z recenzji krytycznych i 91 % od widowni : za surowy realizm wojny oraz hołd oddany wartościom etycznym.

        Oscary za dźwięk i montaż
    • grek.grek 20:00 Kultura "Cztery wesela i pogrzeb" [1994] 07.02.21, 09:20
      Kultowa komedia brytyjska :]

      Film pokazujący singli, którzy spotykają się ze sobą głównie na weselach, własnych albo przyjaciół, oraz jednym pogrzebie, co dowodzić może niebezpiecznej teorii, jakoby ludzki los składał się głównie z poszukiwania partnerów oraz żegnania się z nimi ;]

      Cała paczka znajomych znajduje się w stanie permanentnego poszukiwania pary dla siebie, zwykle na tych weselach zresztą. Tak właśnie dzieje się z głównym bohaterem, wkrótce jedynym z całego towarzystwa bez narzeczonej, więc z rezygnacją podejmującego decyzję, by poślubić jedną panią, kochając beznadziejnie inną.

      Tak więc, "żaden człowiek nie jest samotną wyspą", jak głosi hasło reklamowe filmu "Był sobie chłopiec" można i tutaj przylepić. Singlowanie nie ma wprawdzie takiej... gęby ;] jak w kulturze amerykańskiej, ale i jak widać Brytyjczycy robią co mogą, by przedstawiać w swoim kinie obyczajowym bohaterów zaprzątniętych wyłącznie znalezieniem sobie tzw. drugiej połowy. Pozostawanie bez pary okazuje się być nie wyborem, naturalną skłonnością, lecz powodowaną niemożnością znalezienia sobie właściwej osoby przykrą koniecznością, gdyż budowa mózgu ludzkiego zmusza człowieka do szukania towarzysza/towarzyszki drogi :]

      I takie teorie głoszone są w początkach ery singlowania, gdzie pojęcia, wraz z całym oprzyrządowaniem poznawczym, takie jak 'stary kawaler" czy 'stara panna" stają się ramotami zalatującymi naftaliną ;]

      Tym, co czyni "Cztery wesela" kinem zawsze przyjemnym dla ducha, jest więc brytyjski dystans, niezobowiązujący typ humoru, akuratność formy, przewrotność - już w tytule zawarta, bo czyż najbardziej wyczerpującym wykładem na temat zalet miłości nie staje się uroczystość pogrzebowa partnera jednego z bohaterów, wygłaszającego na jego cześć chwytającą za serce laudację ? A czy największym paradoksem nie należy okrzyknąć sytuacji, w której singielka kocha bez wzajemności przyjaciela singla i dlatego jej poszukiwania dobiegły kresu, ale oczekiwanego rodzaju szczęścia z tego powodu nijak uzyskać nie może ?

      Hugh Grant, Andie McDowell, Kristin Scott Thomas w głównych rolach.
      Reżyseria : Mike Newell.
      Scenariusz : Richard Curtis.
      • grek.grek 1:30 Kultura "Cztery wesela i pogrzeb" [199 08.02.21, 10:00
        Nocy replay wczorajszego seansu ! :]
    • grek.grek 22:00 TV4 "Iluzjonista" [2006] 07.02.21, 09:26
      Miłość od serca, która potrafi przetrwać trudne chwile i rozłąkę, a celem wspomożenia usiłowań kochanków, by zerwać toksyczne zależności i znów się połączyć - seanse scenicznej białej magii, wybornie zainscenizowane, choć miejscami chyba jednak zupełnie nieprawdopodobne, choć bronią się oczywiście swoim metaforycznym charakterem i na poziomie wykonania, czasami zyskujące stanowczo zbyt ciemny odcień., aczkolwiek : kino wszystko potrafi wybaczyć i usankcjonować :]

      Bardzo efektowna stylizacja na przełom XIX i XX wieku !

      Czołowe role : Edward Norton, Jessica Biel, Paul Giamatti, Rufus Sewell

      rReżyseria : Neil Burger.
      • grek.grek 16:45 TV4 "Iluzjonista" [2006] 14.02.21, 09:13
        Drugi seans w lutym ;]

        Miłość od serca, która potrafi przetrwać trudne chwile i rozłąkę, a celem wspomożenia usiłowań kochanków, by zerwać toksyczne zależności i znów się połączyć - seanse scenicznej białej magii, wybornie zainscenizowane, choć miejscami chyba jednak zupełnie nieprawdopodobne, choć bronią się oczywiście swoim metaforycznym charakterem i na poziomie wykonania, czasami zyskujące stanowczo zbyt ciemny odcień., aczkolwiek : kino wszystko potrafi wybaczyć i usankcjonować :]

        Bardzo efektowna stylizacja na przełom XIX i XX wieku !

        Czołowe role : Edward Norton, Jessica Biel, Paul Giamatti, Rufus Sewell

        Reżyseria : Neil Burger.
    • grek.grek 22:15 TVP2 "Wilczy totem" [2015] 07.02.21, 09:28
      "Piękny, fascynujący film! Bardzo polecam" - napisała Mania :]

      Voila !

      Kino Jeana Jacquesa Annauda, czyli z pewnością oryginalne, egzotyczne i urodziwe.

      wedle opisu, rzecz się dzieje podczas chińskiej rewolucji kulturalnej : dwóch [reedukowanych ?] studentów wysłanych zostaje w głąb mongolskich stepów, żeby tam badać obyczaje plemion koczowniczych.

      zaprzyjaźniają się z młodym... wilkiem, którego pragną oswoić, żeby nie napadał na zwierzęta hodowlane pomagające w codziennym życiu pasterzom.

      kiedy koledzy pana wilka nie dają spokoju gospodarstwom, lokalne władze zarządzają polowanie i odstrzał, a zatem studenci stają przed koniecznością ocalenia swojego ulubieńca.

      na podstawie powieści chińskiego dysydenta Jiana Ronga.
      I zapewne z drugim dnem oraz symboliką, wilk to nie tylko wilk, studenci to nie tylko studenci, a polowanie na wilki, to z pewnością symbol terroru państwa przeciw wolnemu duchowi nauki i postępu ?
      • grek.grek 2:10 TVP2 "Wilczy totem" [2015] 08.02.21, 10:01
        Podobnie : nocna bardzo powtórka, może uda się obejrzeć ? :]

        Z rekomendacją Manii, więc na pewno warto !
    • grek.grek 22:15 Polsat "Hancock" [2008] 07.02.21, 09:29
      Komiksowy superbohater , który zagląda do kieliszka i nikt go nie lubi. Na szczęście pojawia się ktoś, kto jeszcze w niego wierzy, i przypadkiem jest to spec od marketingu i public relations ;] No i ma interesującą żonę.

      Chyba blockbuster, bo za 150 mln kameralnego kina raczej się nie kręci ;]
      Will Smith w roli tytułowej, Charlize Theron i Jason Bateman w czołowych.

      Reżyseria : Peter Berg.

      na RT :
      41 % z 227 recenzji krytycznych oraz 59 % z 557 tys. opinii ludzkości :]

      Sequela na razie nie ma w planach ;]
    • grek.grek 22:35 Kultura "Sprawa Moranta" [1980] 07.02.21, 09:31
      Temat : australijscy żołnierze przed brytyjskim sądem, w pokazowym procesie o zabójstwo i sprzeczne z konwencjami zachowania wobec jeńców wziętych do niewoli podczas wojny burskiej.

      Pamiętam, że udało mi się obejrzeć częściowo, z tego co zarejestrowałem, istotnie jest to dramat sądowy, ubrany w kostium epoki [XIX wiek], a więc daleki od amerykańskich wzorców, skupiony zdecydowanie na faktach dotyczących samej sprawy, poczynaniach adwokatów i oskarżycieli oraz ekspresji oskarżonych, którzy w istocie są chyba niewinni, ale mają być złożeni jako ofiary na ołtarzu wizerunku angielskiej praworządności.

      Scenariusz powstał na podstawie sztuki teatralnej Kennetha Rossa, co da się zauwazyć [z tego co widziałem], ale koniecznie doborowy zespół aktorów zapewnia chyba ostateczny sukces całemu przedsięwzięciu : Bryan Brown, Jack Thompson, Edward Woodward, same asy :]

      Reżyseria : Bruce Beresford
    • grek.grek 22:45 Puls "Operacja Anthropoid" [2017] 07.02.21, 09:34
      Powtórkowo.

      Rzecz o planowanym, przeprowadzonym skutecznie i mającym swoje poważne reperkusje zamachu na Reinharda Heydricha, niemieckiego protektora Czech i Moraw, jaki w 1941 roku przeprowadziła czeska komórka ruchu oporu.

      Drugi w ostatnim czasie : kiedyś omawialiśmy "Kryptonim HHhH", opisujący te same wydarzenia, choć, oczywiście, zapewne w zupełnie autorski sposób.


      Temat jest w końcu nader zajmujący :

      pl.wikipedia.org/wiki/Zamach_na_Reinharda_Heydricha

      Film powstał w koprodukcji amerykańsko-brytyjsko-czesko-francuskiej.
      Zdjęcia nakręcono w Pradze.

      Znakomita, międzynarodowa obsada : Jamie Dornan, Cillian Murphy, Charlotte LeBon, Toby Jones, Jan Budar, Anna Geislerova oraz Marcin Dorociński from Poland :], jak również Detlef Bothe w roli obergruppenfuhrera Heydricha.

      Reżyseria [scenariusz oraz zdjęcia] : Sean Ellis, nominowany do Oscara za krótki metraż "Cashback", w Sundance nagrodzony za "Metro Manila".

      "Operacja" doczekała się czterech nominacji do Czeskich Lwów, w komplecie za segmenty autorstwa p. Ellisa, jak również w w kategorii "film roku" [nagrodę dostał "Masaryk"].

      Na RT : 66 % ze 104 recenzji krytycznych oraz 70 % z 6,5 tys. opinii widzów.


      [Jakoś po b.dobrym "Kryptonim HHhH' nie mogę się zmotywować do obejrzenia drugiego filmu poruszającego te same wątki, nawet jeśli szalenie zajmujące i ważne]

      A jak u Was, Czcigodni, planujecie seans ? :]


    • grek.grek 22:30 Stopklatka "Dzień świra" [2002] 07.02.21, 09:38
      Kwadrans wcześniej :]

      Kanon współczesnego kina polskiego !

      W prestiżowej ankiecie "12 filmów na 120 lat kina" wybrany jednym z 12 najwybitniejszych polskich filmów w historii.

      culture.pl/pl/artykul/12-filmow-na-120-lat-kina
      Dla bardzo młodych : zestaw kapitalnych monologów, odzywek i scen rodzajowych, z bohaterem pomstującym na cały świat, rzucającym mięsem, a vista komentującym i ripostującym bezbłędnie otaczającą go rzeczywistość.

      Dla nieco starszych : coraz bardziej dotkliwy portret człowieka, uważającego siebie samego za przegranego, oskarżającego siebie i świat za swój rzekomo zmarnowany los, wyliczającego porażki na polu zawodowym, towarzyskim, rodzinnym, nadwrażliwego, opętanego nerwicą natręctw, mimo ledwie 50-tki na karku gotowego do złożenia broni, pełnego słomianego zapału, czego symbolem jest pisany od lat wiersz, w którym utknął na pierwszym wersie, zamiast tego ciągle wdający się w wojny z mniej lub bardziej zasługującym na takie potraktowanie otoczeniem, jak membrana reagujący na najdelikatniejsze drgnienie, hałas, nieścisłość, dokuczliwość najdrobniejszą, poturbowany i wyczerpany dniem bez zdarzeń oraz detalicznych choćby postępów w jakiekolwiek materii - do niemożliwości, ukojenie znajdujący dopiero w wieczornym papierosie i skakaniu pilotem po kanałach telewizji.

      Fraza Koterskiego, mistrzowska ekspresja rewelacyjnego Marka Kondrata, film wyglądający na improwizację, w istocie niezwykle precyzyjnie zaplanowany i z pietyzmem przeprowadzony, ponoć pan reżyser nie pozwala zmieniać nawet jednej głoski w napisanych tekstach, a biorąc pod uwagę ile tam przeskoków i drobiazgów, aktorzy stoją zawsze przed niebagatelnym wyzwaniem :]
      • grek.grek 20:00 Stopklatka "Dzień świra" [2002] 12.02.21, 09:17
        Dziś w prime time :]


        > Kanon współczesnego kina polskiego !

        W prestiżowej ankiecie "12 filmów na 120 lat kina" wybrany jednym z 12 najwybitniejszych polskich filmów w historii.

        culture.pl/pl/artykul/12-filmow-na-120-lat-kina
        Dla bardzo młodych : zestaw kapitalnych monologów, odzywek i scen rodzajowych, z bohaterem pomstującym na cały świat, rzucającym mięsem, a vista komentującym i ripostującym bezbłędnie otaczającą go rzeczywistość.

        Dla nieco starszych : coraz bardziej dotkliwy portret człowieka, uważającego siebie samego za przegranego, oskarżającego siebie i świat za swój rzekomo zmarnowany los, wyliczającego porażki na polu zawodowym, towarzyskim, rodzinnym, nadwrażliwego, opętanego nerwicą natręctw, mimo ledwie 50-tki na karku gotowego do złożenia broni, pełnego słomianego zapału, czego symbolem jest pisany od lat wiersz, w którym utknął na pierwszym wersie, zamiast tego ciągle wdający się w wojny z mniej lub bardziej zasługującym na takie potraktowanie otoczeniem, jak membrana reagujący na najdelikatniejsze drgnienie, hałas, nieścisłość, dokuczliwość najdrobniejszą, poturbowany i wyczerpany dniem bez zdarzeń oraz detalicznych choćby postępów w jakiekolwiek materii - do niemożliwości, ukojenie znajdujący dopiero w wieczornym papierosie i skakaniu pilotem po kanałach telewizji.

        > Finezyjna fraza Koterskiego, mistrzowska ekspresja rewelacyjnego Marka Kondrata, film wyglądający na improwizację, w istocie niezwykle precyzyjnie zaplanowany i z pietyzmem przeprowadzony, ponoć pan reżyser nie pozwala zmieniać nawet jednej głoski w napisanych tekstach, a biorąc pod uwagę ile tam przeskoków i drobiazgów, aktorzy stoją zawsze przed niebagatelnym wyzwaniem :]
    • grek.grek 22:45 TVN7 "Ludzkie dzieci" [2006] 07.02.21, 09:39
      Wracając na szlak :]

      Ekranizacja powieści Phyllids Dorothy James.

      Rezyseruje Alfonso Cuaron. Zdjęcia Emmanuela Lubezkiego.

      Wysokie notowania !
      Na RT : 92 % z 250 recenzji krytycznych.

      Rzecz się dzieje w świecie przyszłości, dla nas już dość nieodległej - w roku 2027. Ludzkość przestała się rozmnażać, stan populacji topnieje w oczach. Przyczyna ? Zanieczyszczenie środowiska naturalnego ? Zatrucie wody toksynami ? Zmiany w kodzie genetycznym ?
      Tak czy owak, w opisywanej sytuacji rosną nastroje wojownicze i dekadenckie, zalew anarchii czai się tuż za rogiem, szczytują religianckie fiksacje i rewolucjonistyczne fanaberie.

      W takim momencie główny bohater, aktywista społeczny, otrzymuje zadanie od przyjaciółki, zaangażowanej w polityczny underground : ma eskortować kobietę, która jest w ciąży. MOżliwe,że od niej zależą losy całej ludzkości, więc trzeba ją bezpiecznie, nie rzucając się nadmiernie w oczy, przewieźć do laboratorium, gdzie czekają zaufani naukowcy. Oczywiście, droga będzie wyboista, bo źli ludzie mają wszędzie swoich szpiegów i pewnie dowiedzą się o tak cennej postaci, skutkiem czego podejmą próbę odbicia jej i wykorzystania dla własnych celów. Toż to władza i pieniądze w zasięgu ręku !

      Grają : Clive Owen, Julianne Moore, Michael Caine, Claire Hope-Ashitey.
      • grek.grek "Ludzkie dzieci" [2006] po filmie o filmie 1/2 08.02.21, 16:18
        Może więc kilka słów w a'proposie :]

        Intreresujące kino nie tylko dotyczące niepokojącej coraz bardziej przyszłości, ale generalnie ludzkiej kondycji, z dobrze poprowadzoną linią dramaturgiczną, a także wybornie przygotowanymi dekoracjami.

        Oto znajdujemy się Londynie roku 2027. Ludzkość znalazła się na krawędzi : od 17 lat nie rodzą się dzieci, żadne, jakiekolwiek, całkowita bezpłodnośc zapanowała. Nikt nie wie dlaczego : wirus ? promieniowanie ? eksperymenty genetyczne ? Naukowcy nie mają pojęcia.
        Symbolicznym gestem właśnie media ogłaszają śmierć najmłodszego człowieka świata, nastoletniego chłopca.

        Na Wyspach trwa chaos polityczny, władza terrorem rozprawia się z uciekającymi ze swoich krajów nielegalnymi imigrantami, rząd rozdaje "zestawy samobójcze" dla uchodźców, a pełne wojska miasto tonie w apokaliptycznie jesiennej scenografii, choć zdaje się trwa lato, na niebie ciemne chmury, w zaułkach śmietniska, a tłumy ludzi przemykają chyłkiem ulicami.
        Wieczorami i nocami płoną koksowniki, zwłoki, zdezelowane samochody i autobusy, żebracy, cwaniacy, złodzieje i mordercy plączą się po brudnych zakamarkach, wśród szerokiej rozmaitości wszelakich gratów. Portret miasta może być obrazem całego świata w niedalekiej przyszłości.

        Terroryści zmagający się z rządem, detonują bombę na ulicy. Ginie wielu ludzi. Świadkuje temu zdarzeniu Theo Faron [b. dobra rola Clive'a Owena], szary pracownik ministerstwa zasobów energii. Zwalnia się do domu, ale resztę dnia spędza w malowniczym domu pośród leśnej głuszy, u swojego starego kumpla - Jaspera [świetny Michael Caine], przeżywającego nieustanną młodość długowłosego hipisa w wieku mocno średnim, kultywującego ideały oraz muzykę lat 60-tych, a utrzymującego się z handlu renomowaną marihuaną :]

        W drodze powrotnej Theo zostaje uprowadzony z ulicy przez nieznanych sprawców. W bezpiecznym miejscu zdejmują mu worek z głowy i ujawniają swoją tożsamość : na ich czele stoi Julian [Julianne Moore], liderka terrorystycznej grupy Fishes, była żona Theo. Kochali się bardzo kiedyś, demonstrowali w obronie praw obywatelskim, ale kiedy w czasie epidemii grypy zmarł ich syn, Dylan, rozeszli się w dwie przeciwne strony życiowej aktywności. Ona została bojowniczką, on popadł w dyskretne popijanie i nieciekawa, monotonną codzienność. Pewnie w obu przypadkach, dla przegnania traumy związanej ze śmiercią dziecka.

        Julian proponuje Theo pomoc w wywiezieniu z Londynu na prowincję młodej kobiety imieniem Kee [Claire-Hope Ashitey]. Stara miłośc nie rdzewieje, więc pomimo wstępnych wątpliwości, Theo zgadza się pojechać z obiema kobietami oraz Miriam [Pam Ferris] i Luke'em [Chiwetel Ejiofor]. Chodzi również o wiarygodne papiery Theo, cała reszta od dawna ukrywa się w podziemiu, a Kee jest imigrantką.

        Cała drużyna oczywiście wpada w turbulencje problemów : najpierw zatrzymuje ich policja, a Luke zabija obu gliniarzy na miejscu, potem z lasu wypada na nich cała gwardia partyzantów, w ich ostrzale ginie Julian.

        Luke wywozi pozostałych do kryjówki Fishes, czyli na niepozorną farmę za miastem. Tutaj Theo dowiaduje się o celu podróży Kee, ma nim być siedziba organizacji naukowców HUman Project, pracującej niezależnie od rządu nad rozwiązaniem kryzysu demograficznego. Theo nie wierzy w ich istnienie, ewentualnie w ich moce sprawcze, ale wkrótce uwierzyć będzie musiał.

        Oto bowiem poznaje sekret ciemnoskórej Kee - dziewczyna znajduje się w ciąży ! Sensacja ! Początek zmiany na świecie ?

        Kee prosi go o pomoc, zgodnie z radą Julian ["Mówiła, abym ufała tylko tobie"]. Chce wyjechać z farmy, uciec Fishes.

        Krańcowo zaskoczony Julian początkowo znów waha się, ale za moment zgadza się, a po chwili wręcz przyspiesza termin wyjazdu. Słyszy bowiem rozmowę Luke'a z mężczyznami, którzy zastrzelili Julian na drodze pod lasem. Należa również do organizacji, a zamach wymyślił Luke, aby przejąć kontrolę nad grupą i, zwłaszcza, dzieckiem Kee, aby wykorzystać je dla celów politycznych. Theo zamierzają się zwyczajnie pozbyć, czyli zabić. Kropka.

        ORganizują więc ucieczkę na poczekaniu : umykając strażom i posiadając przewagę, gdyż oni nie mogą strzelać, aby nie zranić Kee - Theo udaje się poprowadzić szarżę i autem "na popych" jakimś cudem wyrwać się na wolność. Towarzyszy im Miriam, była pielęgniarka.

        Akcja oczywiście obfituje w emocje, bo tutaj samochód uciekinierom nie chce odpalić, a ścigający depczą im po piętach, ale rzecz jasna - musi się udać, aby film można było kontynuować ;]

        Theo zawozi obie kobiety w jedyne wypróbowane miejsce, czyli do leśniczówki Jaspera.Tutaj zdobywa wreszcie obuwie, w postaci gustownych japonek, będzie w nich paradował do samego końca.

        Jasper, człek towarzyski oraz nader pogodny, prowadzi rozmowy z Kee, opowiada jej o Theo i Julian, o ich przeszłości, a poznawszy prawdę o jej błogosławionym stanie, gotów wesprzeć ich całym sobą. Tutaj Theo rodzi się chyba myśl odkupieńcza, jeśli uda się mu się ocalić Kee, przetransportować ją na statek Human Project, będzie to miało wymiar rehabilitacji za niemożność uratowania od śmierci swojego syna.

        Nad ranem system alarmowy Jaspera zrywa z nóg całe towarzystwo, w okolicy kręcą się pościgowcy z Fishes. Wyposażeni w nowe auto Theo, Kee i Miriam wyjeżdzają bezpieczną drogą, a już z ukrycia Theo widzi jak terroryści zabijają Jaspera, zapewne również jego żoną, panią pozostającą w jakimś katatoniczym stuporze, nie wiadomo [może nie dosłyszałem] z jakiej przyczyny.

        Tak czy owak : następnym punktem kontaktowym dla ucieknierów staje się niejaki Syd, a hasłem "faszystowska świnia" ;]

        Syda [Peter Mullan] polecił Jasper, jako swojego stałego klienta od zakupu ziółek. Czekający w jakimś kompleksie opuszczonych sal i magazynów, gdzie błąka się rogacizna, widzą nadjeżdzającego transporterem opancerzonym wojskowego. Gość wydaje się nie reagować na hasło, dopiero po chwili wybucha śmiechem i drużyna może jechać dalej. Syd tytułuje sam siebie w trzeciej osobie liczby pojedynczej, sprawia wrażenie dziwnego, ale ostatecznie wypełnia swoje zadanie : instaluje ich w autobusie jadącym do Londynu. Wskazuje również niejaką Marikę, jako ich następnego przewodnika. Już w mieście.

        Dzięki jeździe autobusem wypuszczanym z wojskowej stacji, Theo, Miriam i Kee mogą ominąć zasieki złożone z mundurowych, wszelako nie do końca : tuż u celu podróży, patrol wpada do środka i robi kipisz, własnie w momencie gdy Kee odchodzą wody płodowe. Z narażeniem zdrowia Miriam odciąga uwagę sierżanta i zostaje wywleczona z pojazdu, możliwe im z przeznaczeniem do rozstrzelania.

        Theo i Kee docierają do ostatniego przystanku, gdzie gubią się w nocnym tłumie przy dworcu. Odnajdują się na szczęście, a za moment, pod wskazanym adresem, Theo idenfyfikuje Marikę [Oana Pellea], niepozorną romską kobietę z nieodłącznym psem.

        Marika prowadzi ich do zgrzebnego, ale sprawdzonego, mieszkania w jakiejś zdruzgotanej kamienicy. Tutaj - przy świetle lampy naftowej - Kee rodzi córkę. Poród odbiera Theo. Oboje są wzruszeni,a nawet roześmiani [On : "Nie było tak cięzko", ona : "Chyba tobie" ;)].

        Rankiem do lokalu wkracza Syd, już bez munduru i zauważywszy dziecko, najpierw wpada w szok, a potem terroryzuje lokatorów. Przyszedł tutaj, bo się dowiedział o nagrodzie wyznaczonej za Theo, zamieszanego w zabójstwo dwóch gliniarzy na szosie, a widząc taki skarb jak niemowlę, postanawia zarobić jeszzcze lepiej.

        Theo i Kee pomaga Marika, waląc czymś ciężkim w głowę Syda. Kiedy jegomość zbiera się z podłogi cała trójka nawiewa, przeciskając się przez skandalicznie zbyt wąskie drzwi wyjściowe z budynku. Theo biegnie w swoich kuriozalnych japonkach, przy prochowcu wyglądającym jeszcze bardziej ekstrawagancko.

        Wpadają prosto w wir zamieszek ulicznych, przy czym Londyn prezentuje się jak za czasów II wojny światowej : gruzy, zdemolowane pojazdy, graty, ludzie kryjący się przez ostrzałem, szał ciał.

        Wybuchło powstanie przeciwko rządowi, ławą idą muzułmanie z karabinami, trwają walki i strzelanina.cdn

        • grek.grek "Ludzkie dzieci" [2006] po filmie o filmie 2/2 08.02.21, 16:38
          Tak oto dzielni bohaterowie wpadają w łapska Fishes. Terroryści gotowi są zabić Theo i oczywiście zabrać Kee wraz z dzieckiem. Udaje się im ten drugi segment planu strategicznego.

          Działania bojowe i chaos nimi spowodowany, dają Theo okazją do uniknięcia złego losu. Rzecz jasna, nie zamierza jednak wydostać się z miasta, ale chce odnaleźć Kee, by jej i dziecku pomóc dostać się na ratunkowy statek [nazwa "Jutro", wymowna bardzo].

          Fishes strzelają się z rządowym wojskiem z górnego piętra jakiejś kamienicy. Theo dociera tam, przemykając pod ścianami, depcząc po trupach, wpadając w wykroty i dziury. Luke wpadł już w jakis zupełny obłęd, inni padają jak muchy. Theo wyciąga z tego kotła Kee wraz z córką.

          I wtedy pojawia się scena najwybitniejsza w filmie : gdy ludzie słyszą płacz niemowlęcia, nagle zamierają, cywile wychodzą ze swoich kryjówek i nor, wojskowi każą zaprzestać ostrzału, zapada absolutna cisza, wszyscy jak urzeczeni patrzą na drepczącą matkę z dzieckiem, modlą się, płaczą ze szczęścia, jednoczą się nagle w pełnym niedowierzania radosnym zdumieniu - celem lepszej ilustracji rangi sytuacji, wchodzi śpiew chóru i muzyka pasyjna. Takim sposobem Kee z Theo i dzieckiem wolnym krokiem wychodzą z budynku, ale zaledwie oddalają się na kilka kroków : jak w grze komputerowej, zwolniony zostaje klawisz "stop", ktoś strzela i walka, rejwach, czołgi walą z grubej rury, a z kamienicy rozlega się terkot karabinów.

          Z pomocą przychodzi sprytna Marika i dzięki jej zapobiegliwości, zdobyczną łódką Theo kanałami wywozi Kee z dzieckiem na Tamizę.

          Mglisto tutaj, z oddali widać ciemny dym nad miastem, ale na słupie wystającym z wody siedzi... pan bocian :] Ciekawe są te detale wpasowane przez reżysera i scenarzystę Alfonso Cuarona, aczkolwiek kto wie czy japonki albo/i bocian nie wzięły się prosto z kart oryginału - powieści autorstwa Phyllis Dorothy James.

          Wypływają we wskazane miejsce. Jest orientacyjna boja, świecąca na czerwono, ale statku nie widać. Czyżby się spóźnili ?

          I dopiero teraz, w takim momencie, następuje odkrycie : Theo wykrwawia się, został ranny. W ostatnim momencie, Kee podejmuje decyzję, by córce nadać imię Dylan, na cześć jego syna, wszak imię takie nosić mogą dzieci oboja płci. Szczęśliwy, słabnący gwałtownie Theo, z uśmiechem błąkającym się na twarzy oddaje ducha.

          Kee siedzi w łódce sama, ale tylko po to, by za moment z mgły wyłonił się oczekiwany statek o nazwie "Jutro". Uratowana , uratowani ! :]

          Tak więc : ciekawej i konsekwentnej akcji nie brakuje, ale również oglądamy bohatera dojrzewającego do poświęcenia życia dla rzeczy uznanych przez siebie za ważniejsze, młodą matkę, z "gorszego sortu" stającą się być może darem opatrznościowym dla świata, wątki ewangeliczne dają się zauważyć w przebiegu zdarzeń, a nad wszystkim czuwa niezawodny pan Cuaron, pod ręką z autorem zdjęć, Emanuelem Lubezkim, znów operującym kamerą z mistrzowską techniką.

          Docenić chciałbym również pracę zespołu scenografów, dzięki którym apokaliptyczny Londyn sprawia autentycznie ponure i w tonacji jakże ciężkie, nieprzyjemne wrażenia.

          Słowem : dobry seans !

          www.youtube.com/watch?v=2VT2apoX90o
    • grek.grek 22:55 TVN "Frantic" [1988] 07.02.21, 09:46
      W znakomitej reżyserii Romana Polańskiego, z niezawodną ścieżką dźwiękową autorstwa Ennio Morricone, nastrojową Grace Jones i bezbłędnie poprowadzoną na polu dramaturgii akcją sensacyjną w charakterystycznym dla Polańskiego wątku samotnego bohatera zmagającego się z zagadką, za którą ukrywają się nieznane, a podstępne siły zła, oraz wykorzystującego w nowej odsłonie stary jak świat wariant wizyty Amerykanina w Paryżu, trzeba dodać : dzięki Witoldowi Sobocińskiemu - zimnym, nieprzyjaznym, dalekim od pocztówkowych landaszftów, pokazywanym głównie od tzw. zaplecza, czyli spelunek, gdzie trwa obrót nielegalnymi substancjami, mało wykwitnych czynszowych mieszkań na poddaszu, bocznych uliczek, podziemnych parkingów i zdradzieckich dachów, próżno szukać słońca, wakacyjnych wabików na turystów i reprezentacyjnych fasad, tudzież budowli czyniących miasto obiektem westchnień marzycieli.

      Nawet finałowa scena umiejscowiona na bulwarze nad Sekwaną nie zmienia ogólnego nastroju odpowiadającego poetyce kina noir.

      Ileż tutaj świetnych inscenizacyjnych pomysłów oraz niebanalnego poczucia humoru : scena, w której boy hotelowy przychodzi po walizkę do odbioru, a doktor - który wcześniej musiał ją siła otworzyć, by przekonać się czy nie ma tam tropów do odnalezienia porwanej żony - w popłochu stara się ją spakować i zamknąć, ostatecznie nie wychodzi mu i próbując zachować pokerową twarz oddaje ją w stanie kompletnego rozgogolenia ;] Albo kiedy próbuje wybawić z kłopotów Michelle i udaje jej kochanka - jest goły i strategiczne miejsca zakrywa pluszowym miśkiem :]] Dostaje zresztą w nos i pada jak długi, ale miśka rozpaczliwie trzyma w stosownym położeniu. Swoją drogą, ile to ma wspólnego z realiami, ech... ;] Albo spotkanie na dworcu kolejowym, gdzie doktor widzi swoich znajomych, jest z nim Michelle w stroju odważnym, na co jego znajomi są przekonani, że ich kolega "wyrwał" sobie dziewczynę, a żona poszła w odstawkę.

      Albo moment, kiedy są w barze, a tam nagle Michelle - w czerwonej sukience długości odpowiednio nieznacznej - zaprasza go do tańca. Tutaj żona zaginiona, jacyś terroryści, jakiś tajemniczny zapalnik, moze do bomby chemicznej ?, zagrożenie życie, a oni zaczynają nagle pląsać do piosenki Grace JOnes.

      Zresztą, ta scena kiedy leci "Libertango", a Michelle i doktor jadą świtem w stronę centrum Paryża, co kamera pokazuje zza przedniej szyby - moment kultowy :] I ona mówi, że ten kawałek to staroć, na co doktor nieśmiało : jest sprzed 4 lat... a ona : no właśnie.

      Debiut Emmanuelle Seigner, to jest wg mnie większe wydarzenie niż sama intryga kryminalna w tym filmie. jak ktoś chce w filmie zobaczyć "dziewczynę uosabiającą Paryż", właśnie ona taka jest. Podobnie jak w początkowych scenach obecności w "Gorzkich godach".

      Jak również sam Paryż, po którym Polański chętnie oprowadza. W finale mamy rajd samochodem po mieście, do muzyki i z z uruchomioną zakochaną kamerą. A wcześniej : zaułki, uliczki, kawiarnie, ale i nocne kluby, podejrzane spelunki, tanie czynszówki, dachy z urywającymi się antenami telewizyjnymi ;], a wreszcie w finale bulwar o świcie.

      Takie właśnie smaczki czynią , wg mnie, świetne kino, do którego chce się wracać, nawet znając je na wylot. Bo takie sceny i momenty brzmią i wyglądają zawsze znakomicie i robią wrażenie, nie da się ich odtworzyć tak samo dobrze w pamięci. I chce się je znów zobaczyć :]

      Harrison Ford w głównej roli, urzekająca Emmanuelle Seigner w swoim debiucie (?) oraz ów Paris, Paris, inny niż zwykle :]

      Dwa kolejne seanse awansem zapowiadane są w Metro TV : przyszła sobota/20:00 oraz piątek za 2 tygodnie/22:10.
      • grek.grek Re: 22:55 TVN "Frantic" [1988] 07.02.21, 09:47
        * urzekająca Emmanuelle Seigner w swoim debiucie (?)

        O tym było już wcześniej, więc bez znaków zapytania ;]
      • grek.grek 20:00 Metro TV "Frantic" [1988] 13.02.21, 09:31
        Drugi seans w lutym, no i dziś w prime time ! :]

        > W znakomitej reżyserii Romana Polańskiego, z niezawodną ścieżką dźwiękową autorstwa Ennio Morricone, nastrojową Grace Jones i bezbłędnie poprowadzoną na polu dramaturgii akcją sensacyjną w charakterystycznym dla Polańskiego wątku samotnego bohatera zmagającego się z zagadką, za którą ukrywają się nieznane, a podstępne siły zła, oraz wykorzystującego w nowej odsłonie stary jak świat wariant wizyty Amerykanina w Paryżu, trzeba dodać : dzięki Witoldowi Sobocińskiemu - zimnym, nieprzyjaznym, dalekim od pocztówkowych landaszftów, pokazywanym głównie od tzw. zaplecza, czyli spelunek, gdzie trwa obrót nielegalnymi substancjami, mało wykwitnych czynszowych mieszkań na poddaszu, bocznych uliczek, podziemnych parkingów i zdradzieckich dachów, próżno szukać słońca, wakacyjnych wabików na turystów i reprezentacyjnych fasad, tudzież budowli czyniących miasto obiektem westchnień marzycieli.

        Nawet finałowa scena umiejscowiona na bulwarze nad Sekwaną nie zmienia ogólnego nastroju odpowiadającego poetyce kina noir.

        Ileż tutaj świetnych inscenizacyjnych pomysłów oraz niebanalnego poczucia humoru : scena, w której boy hotelowy przychodzi po walizkę do odbioru, a doktor - który wcześniej musiał ją siła otworzyć, by przekonać się czy nie ma tam tropów do odnalezienia porwanej żony - w popłochu stara się ją spakować i zamknąć, ostatecznie nie wychodzi mu i próbując zachować pokerową twarz oddaje ją w stanie kompletnego rozgogolenia ;] Albo kiedy próbuje wybawić z kłopotów Michelle i udaje jej kochanka - jest goły i strategiczne miejsca zakrywa pluszowym miśkiem :]] Dostaje zresztą w nos i pada jak długi, ale miśka rozpaczliwie trzyma w stosownym położeniu. Swoją drogą, ile to ma wspólnego z realiami, ech... ;] Albo spotkanie na dworcu kolejowym, gdzie doktor widzi swoich znajomych, jest z nim Michelle w stroju odważnym, na co jego znajomi są przekonani, że ich kolega "wyrwał" sobie dziewczynę, a żona poszła w odstawkę.

        Albo moment, kiedy są w barze, a tam nagle Michelle - w czerwonej sukience długości odpowiednio nieznacznej - zaprasza go do tańca. Tutaj żona zaginiona, jacyś terroryści, jakiś tajemniczny zapalnik, moze do bomby chemicznej ?, zagrożenie życie, a oni zaczynają nagle pląsać do piosenki Grace JOnes.

        Zresztą, ta scena kiedy leci "Libertango", a Michelle i doktor jadą świtem w stronę centrum Paryża, co kamera pokazuje zza przedniej szyby - moment kultowy :] I ona mówi, że ten kawałek to staroć, na co doktor nieśmiało : jest sprzed 4 lat... a ona : no właśnie.

        Debiut Emmanuelle Seigner, to jest wg mnie większe wydarzenie niż sama intryga kryminalna w tym filmie. jak ktoś chce w filmie zobaczyć "dziewczynę uosabiającą Paryż", właśnie ona taka jest. Podobnie jak w początkowych scenach obecności w "Gorzkich godach".

        Jak również sam Paryż, po którym Polański chętnie oprowadza. W finale mamy rajd samochodem po mieście, do muzyki i z z uruchomioną zakochaną kamerą. A wcześniej : zaułki, uliczki, kawiarnie, ale i nocne kluby, podejrzane spelunki, tanie czynszówki, dachy z urywającymi się antenami telewizyjnymi ;], a wreszcie w finale bulwar o świcie.

        > Takie właśnie smaczki czynią , wg mnie, świetne kino, do którego chce się wracać, nawet znając je na wylot. Bo takie sceny i momenty brzmią i wyglądają zawsze znakomicie i robią wrażenie, nie da się ich odtworzyć tak samo dobrze w pamięci. I chce się je znów zobaczyć :]

        Harrison Ford w głównej roli, urzekająca Emmanuelle Seigner oraz ów Paris, Paris, inny niż zwykle, co nie znaczy iż mniej pociągający :]
      • grek.grek 22:10 Metro TV "Frantic" [1988] 19.02.21, 09:38
        Trzeci raz w lutym :]

        >W znakomitej reżyserii Romana Polańskiego, z niezawodną ścieżką dźwiękową autorstwa Ennio Morricone, nastrojową Grace Jones i bezbłędnie poprowadzoną na polu dramaturgii akcją sensacyjną w charakterystycznym dla Polańskiego wątku samotnego bohatera zmagającego się z zagadką, za którą ukrywają się nieznane, a podstępne siły zła, oraz wykorzystującego w nowej odsłonie stary jak świat wariant wizyty Amerykanina w Paryżu, trzeba dodać : dzięki Witoldowi Sobocińskiemu - zimnym, nieprzyjaznym, dalekim od pocztówkowych landaszftów, pokazywanym głównie od tzw. zaplecza, czyli spelunek, gdzie trwa obrót nielegalnymi substancjami, mało wykwitnych czynszowych mieszkań na poddaszu, bocznych uliczek, podziemnych parkingów i zdradzieckich dachów, próżno szukać słońca, wakacyjnych wabików na turystów i reprezentacyjnych fasad, tudzież budowli czyniących miasto obiektem westchnień marzycieli.

        Nawet finałowa scena umiejscowiona na bulwarze nad Sekwaną nie zmienia ogólnego nastroju odpowiadającego poetyce kina noir.

        Ileż tutaj świetnych inscenizacyjnych pomysłów oraz niebanalnego poczucia humoru : scena, w której boy hotelowy przychodzi po walizkę do odbioru, a doktor - który wcześniej musiał ją siła otworzyć, by przekonać się czy nie ma tam tropów do odnalezienia porwanej żony - w popłochu stara się ją spakować i zamknąć, ostatecznie nie wychodzi mu i próbując zachować pokerową twarz oddaje ją w stanie kompletnego rozgogolenia ;] Albo kiedy próbuje wybawić z kłopotów Michelle i udaje jej kochanka - jest goły i strategiczne miejsca zakrywa pluszowym miśkiem :]] Dostaje zresztą w nos i pada jak długi, ale miśka rozpaczliwie trzyma w stosownym położeniu. Swoją drogą, ile to ma wspólnego z realiami, ech... ;] Albo spotkanie na dworcu kolejowym, gdzie doktor widzi swoich znajomych, jest z nim Michelle w stroju odważnym, na co jego znajomi są przekonani, że ich kolega "wyrwał" sobie dziewczynę, a żona poszła w odstawkę.

        Albo moment, kiedy są w barze, a tam nagle Michelle - w czerwonej sukience długości odpowiednio nieznacznej - zaprasza go do tańca. Tutaj żona zaginiona, jacyś terroryści, jakiś tajemniczny zapalnik, moze do bomby chemicznej ?, zagrożenie życie, a oni zaczynają nagle pląsać do piosenki Grace JOnes.

        Zresztą, ta scena kiedy leci "Libertango", a Michelle i doktor jadą świtem w stronę centrum Paryża, co kamera pokazuje zza przedniej szyby - moment kultowy :] I ona mówi, że ten kawałek to staroć, na co doktor nieśmiało : jest sprzed 4 lat... a ona : no właśnie.

        Debiut Emmanuelle Seigner, to jest wg mnie większe wydarzenie niż sama intryga kryminalna w tym filmie. jak ktoś chce w filmie zobaczyć "dziewczynę uosabiającą Paryż", właśnie ona taka jest. Podobnie jak w początkowych scenach obecności w "Gorzkich godach".

        Jak również sam Paryż, po którym Polański chętnie oprowadza. W finale mamy rajd samochodem po mieście, do muzyki i z z uruchomioną zakochaną kamerą. A wcześniej : zaułki, uliczki, kawiarnie, ale i nocne kluby, podejrzane spelunki, tanie czynszówki, dachy z urywającymi się antenami telewizyjnymi ;], a wreszcie w finale bulwar o świcie.

        Takie właśnie smaczki czynią , wg mnie, świetne kino, do którego chce się wracać, nawet znając je na wylot. Bo takie sceny i momenty brzmią i wyglądają zawsze znakomicie i robią wrażenie, nie da się ich odtworzyć tak samo dobrze w pamięci. I chce się je znów zobaczyć :]

        > Harrison Ford w głównej roli, urzekająca Emmanuelle Seigner w swoim debiucie (?) oraz ów Paris, Paris, inny niż zwykle :]
    • grek.grek 23:10 ATM "Przewodnik po przyjaźni Berta i Arniego 07.02.21, 09:48
      Tytułowa przyjaźń zawiązuje się w okolicznościach całkiem nietypowych : jeden pan romansuje z żoną drugiego pana, on poznaje prawdę, lecz zamiast zastrzelić oboje, jak by postąpił skandalicznie przeciętny rogacz - ewoluuje od niemiłego zaskoczenia do sympatii dla swojego rywala, a koniec końców, kto wie : być może męska przyjaźń okaże się silniejsza od przelotnego związku o podłożu czysto erotycznym ? ;]

      Reżyseruje Jeff Kaplan.

      Na RT :
      33 % z 6 recenzji krytycznych oraz 72 % z 90 opinii widzów.

      Kino tajemnicze, w sam raz do odkrycia w... u mnie - niebawem zapewne ;]

      A jak u Was, Czcigodni ? :]
    • grek.grek 0:20 TVP2 "Różyczka" [2010] 07.02.21, 09:51
      Trójkąt uczuciowy w oparach diabolicznego peerleowskiej inwigilacji i opresji.

      Pracownik bezpieki dostaje polecenie wejścia z butami w życie profesora podejrzewanego o działalność opozycyjną. Nie mając odpowiednich narzędzi, używa w tym celu własnej narzeczonej.Dziewczyna kocha swojego chłopaka, więc dla dobra jego kariery oraz ich związku, jako studentka, przedstawia się profesorowi, zaczyna go swoją atrakcyjnością uwodzić, a na zapleczu pisze sążniste raporty ze swoich obserwacji.

      Komplikacje zjawiają się samorzutnie : dziewczyna uwodząc profesora sama popada w sidła miłości, dostrzega w starszym mężczyźnie pociągającą klasę, elegancję, wyrafinowanie, o jakich jej prosto ciosany bezpieczniak może jedynie śnić, zaprzyjaźnia się z nieletnią córką jegomościa, uruchamiając w sobie instynkty macierzyńskie, a także odkrywa zamiłowanie do literatury i nawet pisząc swoje donosy ćwiczy się w sztuce kunsztownego składania zdań.

      Kolega z bezpieki, pod presją swoich przełożonych pozostając, nie ma oporów nawet przed namawianiem swojej narzeczonej do zostania kochanką profesora, jeśli w ten sposób mogłaby zyskać jego zaufanie i dowiedzieć się czegoś interesującego. Z czasem jednak, odkrywając kierunek w jakim sytuacja sie rozwinęła, coraz bardziej doskwiera mu myśl, iż na ołtarzu jakiejś prowokacji położył cnotę własnej kobiety i swoje osobiste szczęście. Kto wie, czy właśnie w tym momencie scenariusz nie uzyskuje najwyższych lotów na jakie go stać, gdyż wtedy właśnie cała trójka ląduje w jednej łódce, jako ofiary mechaniki bezdusznej maszynerii n iszczącej jednostki w imię trwania układu politycznej władzy i złudy kontroli nad społeczeństwem.

      Sprawy idą dalej, kolejne zwroty są tym bardziej dokuczliwe dla bohaterów, dramat się pogłębia, w finale zaś uderza powyższa refleksja : ludzie tworzą konstrukcje, które wymykają się im z rak, zaczynają żyć własnym życiem i przejmują nad ich losem władanie, taka kolej rzeczy w każdej rzeczywistości, gdzie polityką zajmują się troglodyci, cynicy albo naiwniacy.

      Dobry tercet : Magdalena Boczarska, Andrzej Seweryn, Robert Więckiewicz.
      Reżyseria : Jan Kidawa-Błoński.
      • grek.grek Re: 0:20 TVP2 "Różyczka" [2010] 07.02.21, 09:52
        grek.grek napisał:

        > Trójkąt uczuciowy w oparach diabolicznego peerleowskiej inwigilacji i opresji.

        * systemu :]

        Trójkąt uczuciowy w oparach diabolicznego systemu peerelowskiej inwigilacji i opresji.
    • grek.grek Pozdrowienia dla Wszystkich Wielkich ! :] 07.02.21, 15:56
      Drodzy, Czcigodni - Wielcy Nieobecni, Wielcy Obecni Czasami, Wielcy Obecni Niezmiennie : trzymajcie się w obliczu mrozu i zadymek śnieżnych, ale śnieg sam w sobie wykorzystujcie do jazdy sankami, lepienia bałwanów i innych wspaniałych zabaw ! :]

      Bądźcie zdrowi, niech Was nie odstępuje ani na krok duch powodzenia i optymizmu, wraz z inwencją powrotów na forum licznych, regularnych i brawurowych ! :]

      Barbasiu, Siostro, Pepsic, Ewo, Never, Angazetko, Mozambique, Zoey, Qohen Leth, Bene Gesserit, Er.pa, Bakali, Wszyscy !
      Mała Ciekawostko, Maniu - urodziwej, wspaniałej niedzieli ! :]

      Specjalnie dla Was :

      www.youtube.com/watch?v=v9Ss_9Kpesg
      • grek.grek Pozdrowienia dla Wszystkich Wielkich ! :] 14.02.21, 15:36
        Czcigodni - Wielcy Nieobecni, Wielcy Obecni Czasami, Wielcy Obecni Niezmiennie Wszelako Z Nadzieją Na Powrót W Każdej Chwili :] : satysfakcjonujących niespodzianek Walentykowych, korzyści rozrywkowych ze śniegu oraz zdrowia, zdrowia i raz jeszcze zdrowia, by się rozmaitościami owymi cieszyć w pełnym zakresie ! :]

        Najwyższej formy na codzień ! :]

        Barbasiu, Siostro, Pepsic, Ewo, Never, Angazetko, Mozambique, Zoey, Bene Gesserit, Er.pa, Bakali, Wszyscy !
        Mała Ciekawostko, Maniu, Qohen Leth - świetnej niedzieli ! :]

        Specjalnie dla Was, nastrojowo i pogodnie :] :

        www.youtube.com/watch?v=XcZFqQbtVCk


        • grek.grek Re: Pozdrowienia dla Wszystkich Wielkich ! :] 14.02.21, 15:38
          grek.grek napisał:

          > Czcigodni - Wielcy Nieobecni Niezmiennie Wszelako Z Nadzieją Na Powrót W Każdej Chwili :]


          * o, tak miało być, a nie jak przedtem ;]
        • grek.grek Pozdrowienia dla Wszystkich Wielkich ! :] 21.02.21, 16:15
          Czcigodni - Wielcy Nieobecni, Wielcy Obecni Czasami, Wielcy Obecni Niezmiennie Wszelako Z Nadzieją Na Powrót W Każdej Chwili :] : udanego korzystania z wiosennych dobrodziejstw pogodowych zaskakujących :], zdrowia i optymizmu oraz dynamizmu na codzień ! :] Z niezmiennym oczekiwaniem wielkich comebacków Wielkich Nieobecnych ! :]

          Znakomitej formy na codzień ! :]

          Barbasiu, Siostro, Pepsic, Ewo, Never, Qohen Leth, Angazetko, Mozambique, Zoey, Bene Gesserit, Er.pa, Bakali, Wszyscy !
          Mała Ciekawostko, Maniu - świetnej niedzieli ! :]

          Specjalnie dla Was, stosownie do pogodowych wynurzeń ;] :

          www.youtube.com/watch?v=N5J0OkzqEmo
      • grek.grek Pozdrowienia dla Wszystkich Wielkich ! :] 28.02.21, 16:17
        Drodzy, Czcigodni - Wielcy Nieobecni, Wielcy Obecni Czasami, Wielcy Obecni Niezmiennie : pięknego słońca, zdrowia, satysfakcjonujących temperatur, zdrowia, wysokich nastrojów oraz jeszcze raz - zdrowia ! :]

        Inspiracji na codzień ! :]

        Maniu, Barbasiu, Siostro, Pepsic, Ewo, Never, Angazetko, Mozambique, Zoey, Qohen Leth, Bene Gesserit, Er.pa, Bakali - urodziwej, wspaniałej niedzieli ! :]

        Mała Ciekawostko, mam nadzieję, że trzymasz się mocno i wszystko w porządku u Ciebie ?
        Wspaniałej niedzieli ! :]

        Specjalnie dla Was :

        www.youtube.com/watch?v=m6zgWyhv6yI
    • grek.grek 9:55 Kultura "Reżyserzy. Vincente Minnelli" 08.02.21, 09:11
      Kontynuacja pouczającej oraz intrygującej serii przedstawiającej sylwetki czołowych mistrzów kina :]

      Tym razem : Vincent Minnelli, reżyser m.in "Gigi, za którą dostał Oscara w 1958 roku," czy "Amerykanina w Paryżu" oraz "Pasji życia".
    • grek.grek 15:30 Kultura "Przypadek dla początkującego kata" 08.02.21, 09:16
      Kino czechosłowackie : surrealna opowieść o podróżnym zagubionym w krainie pełnej dziwów i absurdów, Balnibarbi, podporządkowanej dalekiej i groźnej Lapucie.
      Bohater czuje się obserwowany, śledzony, skrępowany niezrozumiałymi poczynaniami władzy oderwanej od realnych spraw ludzi, specjalizującej się w galopującym utrudnianiu im życia.

      Film nakręcony został i pierwszy raz pokazany w 1970 - odnosi się metaforycznie [bohater nieprzypadkowo nosi nazwisko Guliver, a świat jaki zwiedza ma coś wspólnego z tym, co ALicja zobaczyła po drugiej stronie lustra] do zdławienia przez Układ Warszawski Praskiej Wiosny w 1968, co nie uszło uwagi wzmożonej zawodowo cenzury, która błyskawicznie odesłała go na wysoką półkę, a reżysera - Pavla Juracka - pozbawiła prawa do zajmowania się kinem i w ogóle czymkolwiek związanym z używaniem kamery filmowej.

      "Przypadek" awansował więc do miana legendy i ponoć istniał w trzecim obiegu, gdzie łapy reżimu nie sięgały. Wraz z nastaniem demokracji liberalnej, niech nam się uchowa jak najdłużej, zaczął być oficjalnie wyświetlany i nawet nagradzany. Sprawiedliwość nie rychliwa, ale... :]
      • grek.grek 9:00 Kultura "Przypadek dla początkującego kata" 09.02.21, 09:12
        Właśnie ruszyła powtórka ! :]
    • grek.grek 20:00 Historia "Historia w postaciach zapisana" 08.02.21, 09:23
      Znakomita seria dokumentów historycznych !

      Dzisiaj : król Henryk XV i Maria Leszczyńska.

      histmag.org/ludwik-xv-i-maria-leszczynska-malzenstwo-ktore-zadziwilo-wszystkich-11785/
    • grek.grek 20:00 Polsat "Świat w płomieniach" [2013] 08.02.21, 09:30
      Znów amerykańskiego prezydenta siedziba pod terrorystycznym zagrożeniem !

      Akcją dowodzą byli agenci służb specjalnych, a więc ludzie dobrze poinformowani i wyszkoleni, stawić im czoło mogą, rzecz prosta, tylko najlepsi z najlepszych.

      W obsadzie : Channing Tatum, Jamie Foxx, Maggie Gyllenhaal, Jason Clarke, James Woods.
      Reżyseria : Roland Emmerich.

      Na RT :
      51 % z 202 recenzji krytycznych - "dobra atmosfera i tempo, ale film schematyczny i nakręcony chaotyczną kamerą" - oraz 62 %z ponad 100 tys. opinii widzów.
    • grek.grek 20:00 Kultura "Pętla" [1958] 08.02.21, 09:32
      Mistrzostwo polskiego kina !

      Znakomitość !

      Jeden dzień z fatalnego życia alkoholika, walczącego z pokusą ponownego sięgnięcia po butelkę, według scenariusza opartego na opowiadaniu Marka Hłaski.

      Rewelacyjna, pełna detali symbolicznych, iście "hasowska" scenografia we wnętrzach mieszkania, baru, jak również wybranych ulic i zaułków miejskich, kapitalny monolog Władka, "kiedyś najlepszego saksofonisty w kraju", pełne dramatyzmu, ale podawanego bez cienia patosu, dialogi głównego bohatera z narzeczoną, rozertotyzowana barmanka, niczym anioł przeczuwanej śmierci, i niesamowite zakończenie, ostatnia sekwencja, gdzie najważniejszego nie widać, ale wiemy co się stało i tym większy ranga wrażenia, jakie scena wywołuje.

      Znakomite aktorstwo Gustawa Holoubka, Tadeusza Fijewskiego, Aleksandry Śląskiej, Teresy Szmigielówny.

      W tonacji nihilistycznej o najgłębszym wymiarze człowieczeństwa - rarytas !
      • mala_ciekawostka Re: 20:00 Kultura "Pętla" [1958] 08.02.21, 19:56
        O tak, bardzo przejmujący film. Smutny, zapadający w pamięć... Aktorstwo rzeczywiście znakomite. Aczkolwiek, wg mnie, G. Holoubek nie wyglądał na alkoholika, w każdym swoim filmie był zawsze "szykowny" (oczywiście w pozytywnym sensie) i w tym także;)
        • grek.grek Re: 20:00 Kultura "Pętla" [1958] 09.02.21, 09:11
          mala_ciekawostka napisał(a):

          > O tak, bardzo przejmujący film. Smutny, zapadający w pamięć... Aktorstwo rzeczywiście znakomite. Aczkolwiek, wg mnie, G. Holoubek nie wyglądał na alkoholika, w każdym swoim filmie był zawsze "szykowny" (oczywiście w pozytywnym sensie) i w tym także;)


          Świetna recenzja, Mała Ciekawostko.

          Yes, masz rację, pan aktor istotnie nie demonstrował cech charakterystycznych dla człowieka uzależnionego.

          Może reżyser zdecydował, by w ten sposób przenieść ciężar całej opowieści na poziom jego głębokiej psychologii ? W takim układzie zewnętrzna powłoka mogłaby odciągać uwagę od takiego postawienia sprawy, a samotność bohatera w walce z własną słabością nie byłaby dostatecznie sugestywna ?

          A może chciał dać do zrozumienia, iż nałóg złapać może każdego, także inteligenta ?

          Co sądzisz o takich interpretacjach ?
          • mala_ciekawostka Re: 20:00 Kultura "Pętla" [1958] 11.02.21, 09:47
            Ja bym chyba obstawiała tę pierwszą interpretację, bardziej psychologiczną.
            • grek.grek Re: 20:00 Kultura "Pętla" [1958] 11.02.21, 10:03
              mala_ciekawostka napisał(a):

              > Ja bym chyba obstawiała tę pierwszą interpretację, bardziej psychologiczną.


              Yes :]

              A jak idą Ci lektury ostatnio ? Jakim książkom poświęcasz teraz uwagę ?
              • mala_ciekawostka Re: 20:00 Kultura "Pętla" [1958] 13.02.21, 12:22
                Raz jakiś kryminał, raz książkę historyczną, a innym razem biografię - tak to mniej więcej wygląda;)
                • grek.grek Re: 20:00 Kultura "Pętla" [1958] 14.02.21, 09:01
                  mala_ciekawostka napisał(a):

                  > Raz jakiś kryminał, raz książkę historyczną, a innym razem biografię - tak to mniej więcej wygląda;)


                  Cześć :]

                  O, interesująca mozaika !

                  A jakie aktualnie tytuły przerabiasz ? Czyja biografia zajęła Cię szczególnie ?
                  • mala_ciekawostka Re: 20:00 Kultura "Pętla" [1958] 16.02.21, 18:17
                    Niedługo powinno mi się udać przeczytać biografię T. Jansson:)
                    • grek.grek Re: 20:00 Kultura "Pętla" [1958] 17.02.21, 09:07
                      mala_ciekawostka napisał(a):

                      > Niedługo powinno mi się udać przeczytać biografię T. Jansson:)


                      Trzymam kciuki ! :]

                      A jak z serialami ? Jakie tytuły masz na podorędziu, ewentualnie : w planach ? :]

                      No i : kina otwarte zostały, prawda ?
                      Tylko jak będzie z repertuarem, podobno nieszczególnie, z tego co słyszałem, właściciele przybytków potrzebują kilkunastu dni, dwóch tygodni, by sprowadzić filmy do wyświetlenia ?

                      Czy planujesz jakąś kinową wyprawę, wkrótce ? :]
                      • mala_ciekawostka Re: 20:00 Kultura "Pętla" [1958] 20.02.21, 10:45
                        Na razie nie planuję wyprawy do kina.

                        Spróbuję obejrzeć "Clarice" - zapowiada się na interesujący serial, "Ratched" jeszcze musi poczekać;)
                        • grek.grek Re: 20:00 Kultura "Pętla" [1958] 21.02.21, 09:12
                          mala_ciekawostka napisał(a):

                          > Na razie nie planuję wyprawy do kina.

                          Rozumiem.


                          > Spróbuję obejrzeć "Clarice" - zapowiada się na interesujący serial, "Ratched" jeszcze musi poczekać;)


                          "Clarice" ma coś wspólnego z "Milczeniem owiec", czy tak ?

                          Każdą Twoją decyzję serialowo-filmowo-czytelniczo-wszelaką przyjmuję z entuzjazmem , licząc na Twoje recenzje i wrażenia z oglądania i po obejrzeniu ! :]

                          U Ciebie też wiosna za oknem i w prognozach ? :]

                          I dzień coraz dluższy, nieprawdaż ? :]

                          Masz jakieś plany spacerowe na niedzielne popołudnie ? Może rower ? :]


      • grek.grek 1:50 Kultura "Pętla" [1958] 09.02.21, 09:56
        PS : tej nocy bezcenna powtórka filmu !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka