Dodaj do ulubionych

Ojej, co tu wybrać 2021 - 3 (vol. 125)

    • grek.grek 20:15 Kultura "Złota dama" [2015] 14.03.21, 09:23
      W barwach i stylistyce pastelowa, elegancka, formalnie bezpieczna, a fabularnie jakże wciągająca historia procesu, jaki spadkobierczyni kolekcji sztuki zabranej rodzinie Żydów z Wiednia przez nazistów, wytacza Austrii, by odzyskać zawieszony w wiedeńskiej galerii drogocenny obraz Gustava Klimta przedstawiający jej własną ciotkę.

      Pani Maria aktualnie mieszka w Ameryce, więc do poprowadzenia sprawy wynajmuje adwokata z tego właśnie kraju. Jest nim młody mecenas, który początkowo dośc sceptycznie odnosi się do tego pomysłu, zwłaszcza że procedura wiedzie przez gęste maliny kruczków prawnych, drobiazgowych ustaleń, wymaga wyjazdu za ocean, zatem musi zawiesić swoją aktywność w renomowanej kancelarii, która go na codzień zatrudnia, poza tym żona jakoś krytycznie patrzy na te jego uwikłania, lecz poznając tragiczne losy rodziny pani Marii, ją samą oraz dowiedziawszy się, że sam obraz wart może być jakieś 100 milionów dolarów, a więc sprawa będzie miała duży zasięg i prestiż, decyduje się poświęcić w całości temu dochodzeniu, przy czym warto nadmienić, że koniec końców decyduje przede wszystkim poczucie obowiązku i sympatia dla rezolutnej klientki :]

      Czołowe role : Helen Mirren, Ryan Reynolds, Tatiana Maslany, Daniel Bruhl, Katie Holmes.

      Scenariusz oparty na faktach, z pietyzmem odtworzone realia lat 30-tych w retrospekcjach, urodą zawracający w głowie Wiedeń !, zapadający w ucho muzyczny lejtmotiw Hansa Zimmera :]
    • grek.grek 22:35 Puls "Hotel Artemis" [2018] 14.03.21, 09:26
      Prapremiera, film ciągle oczekujący na złowienie :]

      Kino sci-fi : tytułowy szpital stanowi przykrywkę dla ukrywania poszukiwanych przestępców; jeden z nich, jak zwykle w podobnych sytuacjach, stanowi na tyle niezręczną klientelę, by z jego powodu doszło do awantury i rozpadu prawidłowo dotąd funkcjonującego układu : nie tylko z racji tropiących go innych przestępców, ale zapewne również konfliktu interesów między już ustalonymi bywalcami ?

      W obsadzie : Jodie Foster, Sterling K.Brown, Jeff Goldblum.
      Rezyseria : Drew Pearce.

      Replay : wtorek, 23:55.

      Na RT :
      58 % z 176 recenzji krytycznych oraz 35 % z 2 tys. opinii widzów.

      Brzmi enigmatycznie, a więc interesująco ;]
      • grek.grek 23:55 Puls "Hotel Artemis" [2018] 16.03.21, 09:38
        Powtórka seansu sprzed dwóch dni.

        > Kino sci-fi : tytułowy szpital stanowi przykrywkę dla ukrywania poszukiwanych przestępców; jeden z nich, jak zwykle w podobnych sytuacjach, stanowi na tyle niezręczną klientelę, by z jego powodu doszło do awantury i rozpadu prawidłowo dotąd funkcjonującego układu : nie tylko z racji tropiących go innych przestępców, ale zapewne również konfliktu interesów między już ustalonymi bywalcami ?

        W obsadzie : Jodie Foster, Sterling K.Brown, Jeff Goldblum.
        Rezyseria : Drew Pearce.

        Replay : wtorek, 23:55.

        > Na RT :
        58 % z 176 recenzji krytycznych oraz 35 % z 2 tys. opinii widzów.


        Go fishing ? ;]
    • grek.grek 22:40 TVN7 "Ścigany" [1993] 14.03.21, 09:29
      Ponownie w ramówce, czyli jakoś tak od ćwierć wieku ;'] Przynajmniej !, hehe.

      Oto jakże ceniony doktor chirurgii musi uciekać przed zakrojonym na szeroką skalę pościgiem policji, gdyż oskarżony jest o coś czego nie zrobił, czyli nikczemne zabójstwo własnej żony.

      Pan doktor nie może dać się złapać, rzecz oczywista, ale w ramach dowiedzenia własnej niewinności musi jeszcze zdemaskować winowajcę oraz dowieść, iż w całą sprawę zamieszane jest szefostwo firmy farmaceutycznej, ukrywające przed klientami rakotwórcze właściwości nowego, cudownego lekarstwa wprowadzanego właśnie z pompą na rynek medykamentów.

      Świetny thriller, wzorcowe rzemiosło : od pierwszego gwizdka do finałowej syreny, Oscarowy Tommy Lee Jones w roli policjanta dowodzącego, wiarygodnie zdeterminowany Harrison Ford grający doktora, nominowane do Oscara zdjęcia znakomitego MIchaela Chapmana.

      Voila :]
    • grek.grek 22:50 TVP2 "Nasz najlepszy rok" [2017] 14.03.21, 09:41
      Premiera.

      Kino francuskie.

      Rzecz się dzieje na prowincji, gdzie celem spotkania rodzinnego zjawia się pan, na codzień urzędujący w, bagatela, dalekiej Australii.

      Powodem wizyty są oczywiście palące problemy do rozwiązania. Pani matka zmarła, pan ojciec zaraz pójdzie w jej ślady, więc pozostali na tym łez padole potomkowie obojga muszą zdecydować, jak dalej rozporządzić majątkiem po rodzicach, czyli domem i winnicą oraz jak poradzić sobie ze spłatą odziedziczonej wraz z nimi hipoteki.

      Powrót po latach, sielska natura, uwodzicielska moc zielonych winnic, niby tematy ostatnio solidnie podejmowane w kinie francuskim, przynajmniej tym pokazywanym u nas, ale któż odmówi im powabu, nawet jeśli trudno spodziewać się jakichś oryginalnych przemyśleń i puent :]

      Reżyseruje : Cedric Klapisch.

      Na RT :
      73 % z 45 recenzji krytycznych oraz 63 % z ponad 100 opinii widzów.

      Na Filmweb :
      pan recenzent przyznał 5/10, doceniając subtelną psychologię rodzinnych relacji, szczyptę humoru, ale odejmując za sentymentalizm nieprzystojny ;]

      Publicznośc w liczbie 3,5 tys. oceniła wyżej ; 6,5/10.

      Voila :]

      A na dniach wręczono Cezary, miejmy nadzieję na obejrzenie kiedyś wszystkich ważnych filmów z tej edycji :]

      kultura.gazeta.pl/kultura/7,114438,26877410,cezary-2021-naga-aktorka-na-scenie.html
      • grek.grek TVP2 "Nasz najlepszy rok" [2017] 15.03.21, 09:54
        Czy mieliście okazję obejrzeć, Czcigodni ? :]

        U mnie pojawił się sukces, więc spróbuję niebawem parę słów o filmie napisać :]

        Same pozytywne wrażenia :]
        • grek.grek "Nasz najlepszy rok" [2017] po filmie o filmie 1/2 15.03.21, 16:04
          Tak więc, spróbuję parę zdań na temat filmu złożyć :]

          Rzekłbym : kino łagodnie i zgrabnie łączące wątki niekoniecznie wyjątkowo oryginalne, ale za to przyjemnie znajome skądinąd, obyczajowo-dramatyczne z prezentacją urodziwych zakątków Burgundii, niewątpliwie zachęcających do turystycznych eskapad, koniecznie w okresie winobrania ! :]

          Jean [Pio Marmai] wraca do swojej rodzinnej miejscowości w Burgundii po dziesięcioletniej nieobecności. Wyjechał jako nastolatek, po kłótni z ojcem, pragnącym aby pozostał w domu, zajął się rodzinną winnicą i służył oparciem swojemu młodszemu rodzeństwu, co stało w sprzeczności z marzeniami Jeana o podróżowaniu po świecie.

          Wyjechawszy Jean zjeździł liczne kraje, aż w Brazylii poznał niejaką Alicję, wspólnie z nią doczekał się syna i w Australii założył własny biznes. Nie zgadniecie jaki :]

          A jednak Wam się udało ! ;] Tak, chodzi o winnicę i wino na sprzedaż ;]

          Aktualnie państwo pozostają w zawieszeniu, nie są pewni czy wciąż się kochają, ale z pewnością oboje łączy miłość do dziecka.

          Przyczynkiem do powrotu Jeana na łono macierzy nie jest jednak kryzys w związku, ale cięzka choroba ojca. Lekarze spodziewają się najgorszego, więc nieuchronnie pojawi się kwestia podziału majątku, zarządzania spadkiem.

          "Tutaj nic się nie zmienia", powiada nieco krytycznie o rodzinnych stronach Jean. A przecież jakże są przepiękne ! : zielone bezkresne pola winne, słońce, błękitne niebo, puste szosy, co najwyżej nawiedzane przez trenującym zaciekle kolarzy :]

          I gospodarstwo domowe za murami, z architekturą powabną, gdzie Jean spotyka najpierw swoje wspomnienia z dzieciństwa, a potem siostrę - Juliette [Ana Girardot], która dzisiaj przejęła rodzinną winnicę po ojcu, ma determinację by nauczyć się technicznych detali sporządzania wina i dowodzenia familijnym smallbiznesem.

          Witają się z największą życzliwości i sympatią, zwłaszcza jeśli ostatni kontakt ze sobą, na dodatek nie bezpośredni, mieli prawie pięć lat temu.

          Po południu zjawia się zawiadomiony o przyjeździe brata Jeremi [Francoise Civil]. Najmłodszy z całej trójki ma już żonę i syna.

          Juliette wolałaby pewne kwestie przemilczeń, ale Jeremi po chwili nie wytrzymuje i robi Jeanowi wymówki z powodu jego nieobecności na pogrzebie matki, zmarłej pięć lat wcześniej. Jean nie broni się, powód jego absencji wyjaśni się nieco później.

          Rodzeństwo wyrusza w teren, rozmawiają o winoroślach, winie, winnicy, winobraniu, o wszystkim, co nosi "wino" w nazwie :]

          Jean odbiera telefon, jak się później okaże - od swojej dziewczyny z Australii, co stanie się wydarzeniem powtarzalnym jak refren, przez połowę filmu.

          Wspomnienia wracają całymi garściami : cała trójka miała szczęśliwe dzieciństwo, ojciec był dobrym człowiekiem, kochał winnicę rodzinną, czasami, dla Jeana zwłaszcza, bywał zbyt wymagający, ale ostatecznie trudno mu coś zarzucić i Jean zaczyna to rozumieć lepiej niż kiedykolwiek.

          I właśnie gdy Jean w śnie wraca do przeszłości, budzi go Juliette informując o śmierci ojca.

          Na pogrzebie dopiero, Jean wyjaśnia swoją nieobecnośc na pogrzebie matki narodzinami syna. Nie mógł wtedy zostawić swojej dziewczyny samej. Wyjaśnienie zostaje w pełni zaakceptowane, w istocie cała trójka kocha się bezkrytycznie wręcz, a wątek pretensji Jeremiego do brata trochę ma ten wątek skomplikować, ale reżyser nie ma większego przekonania do całej operacji ;]

          Adwokat rodzinny informuje ich o zapisach spadkowych : mają 17 parceli z krzewami winnymi w 4 gminach oraz dom. Ojciec tak sporządził testament, by każde z nich dostało równą część tego majątku, a jednocześnie żadne nie mogło jej sprzedać bez zgody dwojga pozostałych.

          Problemem staje się podatek od tego spadku. Rentowność winnicy wynosi ledwie 1 %, do zapłacenia mają 500 tys. od 6 mln sumy ogólnej wartości, ergo : będą musieli coś sprzedać.

          Tymczasem rozpoczyna się winobranie. Do działania przystępują sezonowi pracownicy, a zespołem kieruje po raz pierwszt Juliette, z pomocą braci i starego pracownika i przyjaciela domu Marcela.

          Mijają kolejne dni, obserwujemy z dokładnością wyrazistą proces zbierania winogron, przygrywa stosownie sielska muzyka :]

          Juliette ma kłopot z zarządzaniem pracownikami, daje się wciągnąć w awanturę powstałą na gruncie wszczętej znienacka między najemnikami bitwy na winogrona. "Marnujecie !", krzyczy do nich, a prowodyr całej zadymy zaczyna ją oskarżać o "burżujskie dąsy" i wielkopańskim gestem wyraża gotowośc do zapłaty za tę parę kiści zużytych na wojenkę.

          Nie tylko brak cech liderki, o jaki Juliette siebie podejrzewa, ale również śmierć ojca, ją doświadczająca najmocniej - Jean ma swoją rodzinę w Australii, Jeremi na miejscu, ona nie ma teraz nikogo, była z ojcem bardziej zżyta - przyprawiają ją o płacz. Na szczęście Jean znajduje się w odpowiednim miejscu i czasie, by siostrę podnieść na duchu.

          Pierwsza okazja do nadrobienia strat pojawia się przy okazji konflikt z sąsiadem, notorycznie naruszającym granicę między jego parcelą, a rodziny. Kiedy gość tłumaczy się ze swoich błędów, ponoć rokrocznie z premedytacją powtarzanych, Juliette pokazuje pazury i obrzuca go winogronami, zmuszając do rejterady. I ona nie ma cech przywódczych ? ! ;]

          Marcel ciągle wtrąca uwagi nt. jakie decyzje w danej kwestii dot. wyrobu wina podjąłby ojciec Juliette, bracia również pomagają dobrymi radami, a gdy nadchodzi moment dokonywania kluczowych wyborów pozostawiają rzecz do uznania siostry. Jak ładnie ! :]

          Jean nie wie co dalej, zastanawia się : wracać do siebie czy zostać tu na stałe ? "Nie widzę siebie w tym miejscu", odpowiada niepewnie, gdy Jeremi pyta go o plany.

          Ciągle bombarduje go telefonami dziewczyna i matka jego syna, nie wiadomo o czym rozmawiają, ale nie są to tematy dla Jeana przyjemne.

          Koniec winobrania daje okazję do zabawy, śpiewów, tańców, degustacji wina, czyli przeglądu kulturowych zwyczajów panujących od dawna w Burgundii :]

          Juliette komicznie gubi spółgłoski na rauszu, a potem bracia obserwują jak całuje się, nie zgadniecie, z tym krnąbrnym chłopakiem od bitwy na kiście winogron ;] Jean i Jeremi widzą ich z daleka, chłopak o czymś mówi, gestykuluje, oni dopowiadają mu własne kwestie, pękając z rozbawienia, a na końcu... mają oczy jak jajka sadzone, bo ta rozmowa kończy się zamaszystym pocałunkiem z wzajemnością ;]

          Komizm idzie dalej : po Jeremiego przyjeżdża żona, zarzucając spóźnienie na jakiś ważny moment w jej rodzinie, a on tłumaczy się odprawianiem rodzinnej żałoby po śmierci ojca, co upada natychmiast pod ciężarem rozchichotanego i wstawionego rodzeństwa i innych biesiadników wylewających się z sali ;]

          Generalnie, Jeremi cierpi w swoim związku. Nie z powodu żony i syna, ale teściów. Pan ojciec żony ma pozycję miejscowego potentata winnego, wszelako nie dopuszcza zięcia do zajmowania się winem, ale ma dla niego posadę w jakimś ośrodku spa, jaki planuje niebawem otworzyć. A Jeremi pochodzi przecież z rodziny win em stojącej od stu lat ! I ma zostać nagle jakimś ekonomem, bo teść, arogant pokrywający swoje ciągoty do despotyzmu miłą powierzchownością, uważa go za ignoranta ?

          Na dodatek, Jeremi z żoną i dzieckiem mieszkają w przybudówce tuż obok wielkiego domu teściów, a pani teściowa codziennie przybiega do nich i zawiadamia "Dzieciaki, śniadanie !'.

          Jeremi ma tego dosyć, zresztą jego żona również. Chcą się wyemancypować, uniezależnić, wreszcie : wyprowadzić. Tylko jak powiedzieć o tak dalekosiężnych, śmiałych planach teściowi, władcy niepodzielnemu ?

          Póki co, rodzeństwo naradza się a'propos posunięć na rzecz uzyskania pieniędzy do spłaty podatku od spadku. Jean proponuje sprzedaż całego majątku, Jeremi protestuje w powodów tradycji i sentymentu, ewentualnie dopuszcza pozbycie się jakiejś części całości, Juliette zauważa : "A co ze mną, pomyśleliście o mnie ?" i stwierdza kategorycznie : nigdy ! Nie zgodzę się na sprzedaż choćby piędzi tej ziemi !

          "Jesteśmy nieprzytomnie bogaci, a żadne z nas nie ma pieniędzy", stwierdza w myślach
          • grek.grek "Nasz najlepszy rok" [2017] po filmie o filmie 2/2 15.03.21, 16:43
            Tak podsumowuje sytuację Jean.

            Tymczasem, z nadania notariusza i dla zbadania możliwości, dom nawiedzają potencjalni kupcy, co i rusz natykając się na lokatorów w sytuacjach dość krępujących ;] Celowy sabotaż ? ;]

            Rodzeństwo, jakkolwiek wygląda sprawa zatrzymania lub sprzedaży winnicy, pracują w polu, robią opryski krzewów, przycinają itd. Na sugestię mającej moment zwątpienia Juliette : "Jesli za dwa tygodnie mamy stracić nasze parcele, po co się nimi zajmujemy ?", Jean odpowiada : "Winnica nie wybiera". Tę miłość do wina, odziedziczoną po ojcu pasję do ziemi widać u nich na każdym kroku, o czym mówi z offu Jean : "Doceniasz tę ziemię, gdy zaczynasz przy niej pracować, zajmować się nią, a w końcu stajesz się jej elementem, należysz do niej". MOże tego się również trochę boi, przywiązania odbierającego mu możliwość wyjazdu, a nawet podjęcia wyboru między dwiema równorzędnymi możliwościami ?

            Kolory imponują, jak tu ślicznie ! :]

            Nieoczekiwanie chęć zakupu kilku parceli rodzinnej winnicy zgłasza teść Jeremiego. Powiększyłby swoje imperium, a im by zapłacił w sam raz na pokrycie należności podatkowej za spadek.

            W czeluściach winiarni rodzeństwo i Marcel próbują tegorocznego wina. Smakuje dobrze, a będzie jeszcze lepsze. Juliette może sobie pogratulować sukcesu w debiucie.

            Trochę pod to wino grzebią w starrych rzeczach, wspominają dzieciństwo, oglądają pamiątki. Jean psuje nieco atmosferę przypominając, jak ojciec łajał go za jakieś niedopatrzenia w opiece nad młodszym rodzeństwem. Wywierał presję. Dlatego Jean zawsze chciał uciec z domu w świat.

            Jesienna Burgundia wygląda równie powabnie jak letnia, co trzeba zaznaczyć :]
            A między rodzeństwem wywiązuje się polemika na temat ojca i związków z nim. Niespodziewanie Jeremi i Juliette pokazują Jeanowi list jaki ojciec napisał do niego przed śmiercią. Jean nigdy nie miał okazji się z nim zapoznać.

            Teraz dopiero chwyta w ręce i poznając jego treść mięknie coraz bardziej, ojciec pisze o dumie z niego, tęsknocie i miłości.

            A równolegle poznajemy fakty dotąd nieznane : zanim Jean przyjechał do brata i siostry, odwiedził ojca w szpitalu. Starszy pan już nie mógł mówić, więc Jean powiedział mu wszystko, co powiedzieć zawsze chciał, ale nigdy nie mógł się przebić przez dominującą postawę ojca. Nie słychać tego, co mówi, ale można się domyślać o co chodzi. Wreszcie widać, jak Jean podaje ojcu rękę, a on ją ściska, można przypuszczać : ostatkiem sił, na progu śmierci się znajdując.

            Znając kłopoty Jeana, Juliette odważnie dzwoni do jego dziewczyny, zapewniając o miłości brata do niej, czego efekty poznamy za chwilę.

            Idzie wiosna, przycięte krzewy rosną, krajobraz zielenieje, o rety ! :] Nowy sezon uprawiania wina.

            Dom wciąż pozostaje nie sprzedany, co z tym podatkiem ? ;]
            Teść Jeremiego wciąż ubiega się o zakup części ich rodzinnego majątku. Składa im oficjalną propozycję zakupu, poprzedzając ją pochwałą dla Juliette za wyniki ostatniego sezonu.

            Niestety dla niego : chce być właścicielem całości, w ten sposób zakupione parcele mogłyby pozostać w rodzinie, a Juliette miałaby pracować na swoim i dla niego zarazem. Warunki dla niej zupełnie nie do przyjęcia.

            Podczas wytwornej degustacji wina firmy teścia dochodzi do ostatecznego starcia. Najpierw Jean udaje pijanego i z użyciem fachowych terminów krytykuje jego wino, a gdy teść zabiera na stronę Jeremiego i pyta, o co chodzi jego bratu ?, chłopak nareszcie zdobywa się na kontrę i odmawia teściowi udziału w jego biznesie spa, zamiast tego oznajmiając o chęci pracy w winiarni swojej siostry. Na dodatek, uwagę teścia : "Podczas degustacji wino należy wypluwać, a nie pić, jak wy to robicie", odparowuje : "A my pijemy zamiast wypluwać, nasz dziadek zawsze mówił : tylko mięczaki wypluwają !".

            A oto do Jeana przyjeżdza Alice z synem. Jean nie posiada się z radości. Nocą dyskutują o swoim związku, nie bez paru łez, a rankiem widzą syna i już wiedzą, jak się kochają, czego następstwem staje się namiętność w kuchni ;]

            Jean namawia ukradkiem Alice do pozostanie w Burgundii, przeniesienia ich winiarskiego biznesu z Australii : "Tutaj robi się wino nie na rok czy dwa, ale na dekadę, wtedy dojrzewa i uzyskuje szlachetność smaku, jak miłość". Bierze ją pod włos, ewidentnie :]

            Syna Jean uczy mówić po francusku, całą trójką spacerują po urodziwej okolicy, urządzają biegi między krzakami wina, a Jean wreszcie ma odwagę przed samym sobą przyznać się do związków emocjonalnych z rodzinną miejscowością. Kiedy kładzie spać swojego syna, równolegle oczyma wyobraźni widzi ojca kładącego spać jego. Pojawiają się również dialogi z sobą samym w wieku pacholęcym.

            Kiedy zaś nakrywa sąsiada na uprawianiu chemicznego oprysku swojej parceli, nader blisko sąsiadującej z parcelą rodziny, Jean robi mu awanturę i domaga się zaprzestania tej aktywności : "My używamy wyciągu w pokrzyw, jesteśmy eko i nie życzymy sobie tych toksyn !". Gdy sąsiada się broni, Jean patrzy na jego skafander kosmiczny i powiada : "Skoro twoja chemia nie jest szkodliwa, zdejmij ten kombinezon, hę ?".

            "Sam widzisz, jak bardzo zależy ci na tej ziemi", zauważa Alice.

            Koniec końców, gdy ona wyjeżdża z synem do Australii, Jean proponuje rodzeństwu idealne rozwiązanie, wymyślone przez jego partnerkę : wydzierżawi im swoją część majątku, a oni spłacą go w ratach, natomiast podatek zapłacą z pieniędzy uzyskanych ze sprzedaży ich wina w Australii, gdzie uzyskają za nie daleko lepszą cenę niż w Europie. Ziemia zostanie w rękach rodzeństwa wraz z domem i winiarnią, alleluja ! :]

            Voila ! :]

            Minął rok. Znów nachodzi czas winobrania. I wtedy Jean wybiera się w podróż z powrotem do Australii.

            Idzie szeroką drogą wśród zieleni, z plecakiem, a w międzyczasie przesuwają się slajdy zapewniające o nadchodzącej dobrej przyszłości jego bliskich : Juliette dorasta do roli właścicielki winiarni, a ten chłopak od bitwy na kiście winogron znów zjawia się, by u niej pracować i najpewniej będzie z tego obiecująca relacja damsko-męska, zaś Jeremi z żoną wyprowadzają się z domu przy posiadłości teściów gdzieś dalej i w pełni "na swoje", najwyraźniej za zgodą pani żony rodziców :]

            I wszyscy są zadowoleni, a Burgundia zniewala swoją urodą i krajobrazem :]

            www.youtube.com/watch?v=v2hcDb7gJ4I
      • grek.grek 20:00 Kultura "Nasz najlepszy rok" [2017] 27.03.21, 09:35
        10 dni po premierze w Dwójce, gruntownie omówionej ;]

        Ale mam nadzieję, iż dzisiaj będziecie mieli okazję zobaczyć film pierwszy raz i się z nim zakolegować :]

        Kino francuskie.

        Rzecz się dzieje na prowincji, gdzie celem spotkania rodzinnego zjawia się pan, na codzień urzędujący w, bagatela, dalekiej Australii.

        Powodem wizyty są oczywiście palące problemy do rozwiązania. Pani matka zmarła, pan ojciec zaraz pójdzie w jej ślady, więc pozostali na tym łez padole potomkowie obojga muszą zdecydować, jak dalej rozporządzić majątkiem po rodzicach, czyli domem i winnicą oraz jak poradzić sobie ze spłatą odziedziczonej wraz z nimi hipoteki.

        Powrót po latach, sielska natura, uwodzicielska moc zielonych winnic, niby tematy ostatnio solidnie podejmowane w kinie francuskim, przynajmniej tym pokazywanym u nas, ale któż odmówi im powabu, nawet jeśli trudno spodziewać się jakichś oryginalnych przemyśleń i puent :]

        Reżyseruje : Cedric Klapisch.

        Na RT :
        73 % z 45 recenzji krytycznych oraz 63 % z ponad 100 opinii widzów.

        Na Filmweb :
        pan recenzent przyznał 5/10, doceniając subtelną psychologię rodzinnych relacji, szczyptę humoru, ale odejmując za sentymentalizm nieprzystojny ;]

        Publicznośc w liczbie 3,5 tys. oceniła wyżej ; 6,5/10.

        Ze swej strony, rzekłbym : kino łagodnie i zgrabnie łączące wątki niekoniecznie wyjątkowo oryginalne, ale za to przyjemnie znajome skądinąd, obyczajowo-dramatyczne z prezentacją urodziwych zakątków Burgundii, niewątpliwie zachęcających do turystycznych eskapad, koniecznie w okresie winobrania ! :]

        Jean [Pio Marmai] wraca do swojej rodzinnej miejscowości w Burgundii po dziesięcioletniej nieobecności. Wyjechał jako nastolatek, po kłótni z ojcem, pragnącym aby pozostał w domu, zajął się rodzinną winnicą i służył oparciem swojemu młodszemu rodzeństwu, co stało w sprzeczności z marzeniami Jeana o podróżowaniu po świecie.

        Wyjechawszy Jean zjeździł liczne kraje, aż w Brazylii poznał niejaką Alicję, wspólnie z nią doczekał się syna i w Australii założył własny biznes. Nie zgadniecie jaki :]

        A jednak Wam się udało ! ;] Tak, chodzi o winnicę i wino na sprzedaż ;]

        Aktualnie państwo pozostają w zawieszeniu, nie są pewni czy wciąż się kochają, ale z pewnością oboje łączy miłość do dziecka.

        Przyczynkiem do powrotu Jeana na łono macierzy nie jest jednak kryzys w związku, ale cięzka choroba ojca. Lekarze spodziewają się najgorszego, więc nieuchronnie pojawi się kwestia podziału majątku, zarządzania spadkiem.

        "Tutaj nic się nie zmienia", powiada nieco krytycznie o rodzinnych stronach Jean. A przecież jakże są przepiękne ! : zielone bezkresne pola winne, słońce, błękitne niebo, puste szosy, co najwyżej nawiedzane przez trenującym zaciekle kolarzy :]

        I gospodarstwo domowe za murami, z architekturą powabną, gdzie Jean spotyka najpierw swoje wspomnienia z dzieciństwa, a potem siostrę - Juliette [Ana Girardot], która dzisiaj przejęła rodzinną winnicę po ojcu, ma determinację by nauczyć się technicznych detali sporządzania wina i dowodzenia familijnym smallbiznesem.

        Tak się zaczyna, co dalej : warto sprawdzić ! :]

        Burgundia zniewala widokami i klimatem :]
        • grek.grek 13:40 Kultura "Nasz najlepszy rok" [2017] 28.03.21, 09:09
          Replay seansu wczorajszego i premierowego z miesiąca tego ;]

          Warto !
    • grek.grek 23:10 Polsat "Pitbull. Ostatni pies" [2018] 14.03.21, 09:57
      Też premiera.

      Made in Poland :]

      Zaczęło się od świetnego "Pitbulla" kinowego i serialowego, zwłaszcza serialowy był wydarzeniem, bo operował językiem i stylem zupełnie w telewizji dotąd niewidzianymi, a oprócz nich prezentował zestawienie aktorskie wysokich lotów, dzięki czemu opis ciężkiej codziennej roboty stołecznego gliniarza prezentował się wyjątkowo wiarygodnie, zwłaszcza na poziomie interesującego połączenia wad i patologii dręczących bohaterów z ich profesjonalizmem i uczciwością.

      Potem pan autor oryginału Vega wypuścił kinowe hity na bazie serialu, ale już wyraźnie obliczone na komercyjny sukces, niekoniecznie odniesiony wśród smakoszy dobrego kina.

      Po dwóch albo trzech takich wycieczkach, reżyser udał się na poszukiwania innych wymiarów hiperrealizmu obracającego się w kiczowaty surrealizm, a "Pitbullem" zainteresował się pan Pasikowski.

      I od razu uniosły się w górę serca sympatyków pierwowzoru, bo ujrzeli oczyma wyobraźni, jakie efekty może dać związek jego najcenniejszych walorów z wianem wniesionym przez autora "Psów" czy "Gliny' ;]

      Na planie zjawia się czołówka wykonawców z oryginału : pp. Dorociński, Mohr, Stroiński, choć bez Janusza Gajosa i Andrzeja Grabowskiego, zastąpionych m.in Adamem Woronowiczem, Jackiem Królem, Marianem Dziędzielem czy Cezarym Pazurą.

      Występująca w roli producentki pani Dorota Rabczewska również ma rolę w filmie, zdaje się jedną z głównych. Obok niej : pani Kawiorska, pani Kuna, a w małej roli także Jadwiga Jankowska-Cieślak.

      Jakiż efekt ? Przekonamy się "na osobiście", a przynajmniej dziś zaistnieje taka szansa ;]

      Pan recenzent Filmweb dał filmowi 6/10, plusując warsztat reżyserski i aktorski kunszt, minusując nadmiar wątków pobocznych oraz swoistą mizoginię pana reżysera, zauważalną od początku jego aktywności filmowej i scenopisarskiej, choć trzeba mu przyznać, iż mężczyzn również nie oszczędza, generalnie : świat widzi w barwach dośc ponurych :]

      Publiczność FWB, w liczebności 80 tys. oceniła na 6,6/10

      Zatem : propozycja na wieczór, w konkurencji do francuskiego kina obyczajowego :]
    • grek.grek 23:40 Kultura "Toni Erdmann" [2016] 14.03.21, 10:04
      Prapremiera :]

      "Toni Erdmann" wziął szereg ważnych wyróznień w swoim sezonie : uznany został za film roku na gali Europejskich Nagród Filmowych, FIPRESCI w Cannes, nominacja do Oscara [tutaj nagrodzono irańskiego "Klienta"], Bafty, Globu, Cezara, sam ciężki kaliber ;]

      Rzecz o przepracowanej pani z korporacji, spalającej się w rwestesie codziennego zamieszania na odcinku spełnienia zawodowego, do której wpada z odwiedzinami szalony ojciec i rozmaitymi sposobami, dowcipami, kawałami i prowokacjami próbuje wytrącić ją z rytmu tej gonitwy, popsuć jej szyki, aby dowieść, iż treścią życia powinny być radość i zabawa.

      Ciekawe brzmi już na poziomie opisu : oto bowiem bunt wobec norm i zasad codzienności wychodzi od pokolenia seniorów [1968 ?], młodsze zaś tkwi w nich po uszy i pędzi za rzeczami oraz karierami, starzejąc się w przyspieszonym tempie.

      Reżyseruje i scenariuszuje debiutantka Maren Ade.
      Grają : Peter Simonischek, Sandra Huller, Michael Wittenborn.

      na RT :
      93 % z 233 recenzji krytycznych oraz 73 % z 6 tys. opinii widzów.

      Europejski film roku, ale opinie widzów i części recenzentów w Polsce - umiarkowane, wg mnie : mimo wszystko, spore znaczenie ma tutaj punkt widzenia zachodniego widza, lepiej rozumiejące co się dzieje pomiędzy głównymi bohaterami.

      Zderzają się bowiem dwa pokolenia i modele życia określające kulturę społeczną Zachodu od lat 60-tych do współczesności. Może uda mi się opowiedzieć o tym w trakcie opisu fabuły.

      Pewien zawód polscy widzowie mogli odczuć także z racji zaliczenia "Erdmanna" do gatunku komedii, podczas gdy zdecydowanie należy on do kategorii inteligentnego filmu obyczajowego, a jeśli nawet akcentowane są elementy zabawowe, nie mają charakteru rozrywkowego, miejscami nawet można odnieść wrażenie celowego potęgowanie nastroju egzystencjalnego namysłu poprzez unikanie przez samych aktorów jakiejkolwiek sugestii rozbawienie w zachowaniu i reakcjach ich postaci.

      Trudno znaleźć również oczywiste odpowiedzi na pytanie stawiane w pierwszej fazie filmu i spodziewane rozstrzygnięcia dylematów wielokrotnie w kinie już rozstrzyganych w sposób stereotypowy.

      Żadnych oczywistości, żadnej "jazdy bez trzymanki" przez serie gagów i kawałów, przeciwnie wręcz, lekko zaprawione komedią, ale w istocie rasowe kino obyczajowe.

      Wybornie reżyserowane przez panią Maren Ade [jej trzeci film, co prostuję ze skruchą, gdyż zdążyłem już posądzić ją o debiut :)].

      Znakomici są również : Peter Simonischek, umiejętnie przechodzący między rejestrami dwóch róznych tożsamości, jakimi się z posługuje jego bohater, oraz odważna Sandra Huller [dziesięć minut na golasa przed kamerą, to nie hyhy, nawet dla zawodowego aktora] i zręcznie oddająca narastające wewnętrzne rozedrganie Ines, od skrywanej starannie konfuzji do odkrycia intencji i racji swojego "przeciwnika".
      Oboje zaś w duecie są bezbłędni w ramach założonej konwencji.

      Klasa :]

      Gdyby szersza relacja mogła się do czegoś przydać, służę zamaszystym gestem ! ;]

      2 od dołu :

      forum.gazeta.pl/forum/w,14,170434868,170434868,Ojej_co_tu_wybrac_2020_9_vol_119_.html?s=5#p170486298
    • grek.grek 0:55 TVP2 "Body/Ciało" [2015] 14.03.21, 10:06
      Srebrny Niedźwiedź z Berlinie, świetna reżyseria Małgorzaty Szumowskiej, jak zwykle podziwu godne zdjęcia Michała Englerta oraz znakomity tercet : Maja Ostaszewska, Janusz Gajos & Justyna Suwała w głównych rolach.

      Scenariusz wspólnie napisali pani reżyser i pan operator, jego sens zahacza o metafizykę, w ostatecznym kształcie staje się próbą wyważenia proporcji między istnieniem człowieka w swojej postaci materialnej oraz duchowej, jak również o stosunek do niego i akceptację takiego stanu rzeczy przez tych, co żyją namacalnie wobec tych, którzy pozornie odeszli, a w istocie wciąż funkcjonują gdzieś wokół.
      Celowe, z natury dane albo odsuwane od siebie, ale nie dające się odpędzić konieczności poszukiwania istoty zjawisk na pograniczu dotykalnego i odczuwalnego są tym, co przyciąga do siebie bohaterów : cierpiącą na anoreksję i przeżywającą śmierć matki dziewczynę, jej ojca, koronera sądowego z wieloletnim stażem, wypalonego cynika i racjonalistę, oraz terapeutkę, u której dziewczyna się leczy, prywatnie : medium kontaktujące żywych ze zmarłymi, którym została niedługo po śmierci syna.

      Inteligentne i podane w przystępnej, nie unikającej humoru i dyskretnego dowcipu, formule.

      Tylko dlatego, że jest na samej górze strony, zuchwale poważę się zalinkować własnej roboty streszczenie z uwagami natury ogólnej, może się przyda na coś ? ;] :

      forum.gazeta.pl/forum/w,14,165836509,165836509,Ojej_co_tu_wybrac_2018_4_vol_90_.html?s=6#p165958588
    • grek.grek 1:05 TVP1 "Młodość" [2015] 14.03.21, 10:09
      W kurorcie alpejskim z Szwajcarii bawią dwaj przyjaciele w dojrzałym wieku : wybitny kompozytor i nie mniej wybitny filmowiec. Dzielą przestrzeń z sobie podobnymi kuracjuszami, odbywają długie spacery, obserwują przyrodę i ludzi, a czasami odwiedzają ich bliscy. I na tym można zamknąć temat akcji w filmie :] Nie o nią tutaj chodzi, a o urodę miejsc, intrygujące osobowości, wystylizowane obrazy, czyli o wzruszenie, poruszenie, a koniec końców być może jakąś refleksję na temat przemijania, do czego nawiązuje tytuł : zauważana w otoczeniu młodość porusza obu starzejących się panów, być może chcieliby swoją własną poczuć na nowo, a może zastosowanie miałby tutaj aforyzm Oscara Wilde'a : "Dramatem starości nie jest to, że człowiek się starzeje, ale że pozostaje młody" ?

      "Film jest wizualnie piękny, ale powierzchowny i efekciarski. Artystyczny na siłę. Coś jakby Kieślowski w okresie francuskim :) Mamy się zachwycać, jakie to piękne i mądre, jaka to wielka sztuka !

      Jest tu kilka scen, które przekraczają wręcz granicę kiczu. Oglądałam je z zażenowaniem. Scena, kiedy Fred... dyryguje krowami na łące, albo... lewitujący buddysta. A już kulminacja jest w finale, kiedy Fred dyryguje orkiestrą, a śpiewaczka wykonuje jakąś dramatyczną pieśń.

      W ogóle za dużo tu muzyki i smętnych piosenek w pół-amatorskim wydaniu, mających na celu dodatkowo podkreślić nastrój scen, co wygląda na szantaż emocjonalny. Niepotrzebnie Sorrentino dodaje gaz do dechy w tych scenach, jakby nie był pewny, że sam obraz wystarczy.

      Na plus aktorstwo Caine'a, Keitela i Weisz. Ciekawy jest też epizod Jane Fondy jako Brendy. Niestety, aktorka wygląda tu jakby miała maskę, ale ten głos i błysk w oku pozostał. I chyba ta scena, ostrej rozmowy z Mickiem, jakby poza scenariuszem, dotknęła na chwilę dramatu starości.

      Przerost formy nad treścią, film nie wywołujący emocji czy głębszej refleksji. Duuuże rozczarowanie"

      To mocna recenzja Siostry :]

      Warto więc Jej cenne ostrzeżenie wziąć sobie do serca, jak również zawsze warto spróbować osobiście się z filmem skonfrontować :]
    • grek.grek 1:55/jutro 20:00 Polsat "John Rambo" [2008] 14.03.21, 10:12
      John Rambo powraca i to chyba nie po raz ostatni ?

      Tym razem nie nalatuje i nie podpala Wietnamu, nie wykonuje akcji na pustyni afgańskiej, w obu przypadkach dając łupnia radzieckim komandosom, lecz działa kameralnie : przeprawia ekipę misjonarzy na teren rządzonej przez reżim wojskowy Birmę [czyli, pozostaje w swej ulubionej roli pogromcy satrapii], staczając przy okazji podjazdową wojnę zarówno z patrolami regularnej armii, jak i z niebezpiecznymi piratami rzecznymi.

      W głównej roli, oczywiście, ale także jako reżyser : Sylvester Stallone.
      • grek.grek 20:00 Polsat "John Rambo" [2008] 15.03.21, 09:26
        Jako sie rzekło : nocą przedskoczek - w prime time skoczek właściwy :]

        John Rambo aktywizuje się w Birmie, gdzie zresztą aktualnie również sporo się dzieje w polityce, niekoniecznie dobrego.
    • grek.grek 9:55 Kultura "Reżyserzy. Michael Curtiz" 15.03.21, 09:07
      W cenionej brytyjskiej serii - sylwetka Michaela Curtiza, laureata Oscara za "Casablankę", jak również rezysera takich filmów jak "Aniołowie o brudnych twarzach", "Szarża lekkiej brygady" czy "Przygód Robin Hooda" z Errolem Flynnem i Olivią de Havilland :]
      • grek.grek 19:00 Kultura "Reżyserzy. Michael Curtiz" 19.03.21, 09:20
        Replay, ale również dobrze ; premierowa powtórka ;}

        > W cenionej brytyjskiej serii - sylwetka Michaela Curtiza, laureata Oscara za "Casablankę", jak również rezysera takich filmów jak "Aniołowie o brudnych twarzach", "Szarża lekkiej brygady" czy "Przygód Robin Hooda" z Errolem Flynnem i Olivią de Havilland :]
    • grek.grek 13:35 Historia "Westerplatte" [1967] 15.03.21, 09:14
      Z radością korzystam z zapowiedzi filmu autorstwa Siostry ! :]

      "Znakomity film Stanisława Różewicza z 1967 r. z wybitną rolą Zygmunta Hubnera. Odwieczny polski dylemat: umierać za przegraną sprawę czy wybrać pragmatyzm rzadko kiedy w naszym kinie brzmiał tak dramatycznie.

      "Westerplatte" jest bardzo ciekawy ze względu na ten dylemat: polski romantyzm versus pragmatyzm. Major Sucharski chciał się poddać, aby ratować pozostałych przy życiu żołnierzy. Inni oficerowie nie chcieli się zgodzić, bo Bóg, honor, ojczyzna, moralne zwycięstwo, itd. W tym filmie brzmi to naprawdę dramatycznie.

      Co do efektów, rzeczywiście nie były one najważniejsze. A jednak widać było grozę wojny. Czytałam komentarze, że przy tym filmie nowe "Westerplatte" wygląda bardzo ubogo, mimo lepszych środków technicznych (nie wspomnę oczywiście o wartości artystycznej)"

      Zatem : seans wart uwagi !

      Powtórka : środa, 22:15.




      • grek.grek 22:15 Historia "Westerplatte" [1967] 17.03.21, 09:51
        Spirala replayów ;], choć równolegle warto pamiętać, iż co w oficjalnej chronologii replayem zwane, w subiektywnym całkiem odbiorze premierą elektryzującą być może ! :]

        W dodatku, z radością korzystam/korzystamy tutaj z zapowiedzi autorstwa Siostry ! :] :

        "Znakomity film Stanisława Różewicza z 1967 r. z wybitną rolą Zygmunta Hubnera. Odwieczny polski dylemat: umierać za przegraną sprawę czy wybrać pragmatyzm rzadko kiedy w naszym kinie brzmiał tak dramatycznie.

        "Westerplatte" jest bardzo ciekawy ze względu na ten dylemat: polski romantyzm versus pragmatyzm. Major Sucharski chciał się poddać, aby ratować pozostałych przy życiu żołnierzy. Inni oficerowie nie chcieli się zgodzić, bo Bóg, honor, ojczyzna, moralne zwycięstwo, itd. W tym filmie brzmi to naprawdę dramatycznie.

        Co do efektów, rzeczywiście nie były one najważniejsze. A jednak widać było grozę wojny. Czytałam komentarze, że przy tym filmie nowe "Westerplatte" wygląda bardzo ubogo, mimo lepszych środków technicznych (nie wspomnę oczywiście o wartości artystycznej)"

        Zatem : seans wart uwagi !
    • grek.grek 14:50 Kultura/Cary Grant.Po drugiej stronie lustra 15.03.21, 09:16
      Dokument z 2018 roku.

      Rzecz o jednym z czołowych powojennych amantów Hollywoodu, co interesujące : oparta na jego autobiografii.
      Cóż takiego pan aktor mógł w niej ujawnić ? Jakieś grzeszki własne ? Ciemne kulisy szołbiznesu Fabryki Snów ? Ploteczki na temat koleżanek i kolegów oraz szarych eminencji w środowisku ?

      Reżyseria : Mark Kidel.
    • grek.grek 15:55 Kultura "Ikaria XB 1" [1963] 15.03.21, 09:18
      Czechosłowacki, używając terminu ulubionego przez Zygmunta Kałużyńskiego, sajensfikszon na podstawie opowiadania Stanisława Lema "Obłok Magellana".

      Bohaterami filmu są odkrywcy kosmosu, a rzecz dzieje się w połowie XXIII wieku. Rakieta międzygalaktyczna podróżuje po orbicie, a jej załoga zajmuje się zarówno napotykanymi po drodze obiektami, wrakami stacji kosmicznych czy statków, jak również, poniekąd, sama sobą, bo nie wszyscy równie stabilną psychikę zachowują podczas długiego rejsu, powodem zaś może być promieniowanie wywoływane przez ciemną i groźną gwiazdę p- jego nerwowe załamanie może wywołać nieobliczalne dla wszystkich skutki.

      Voila :]

      Reżyseruje JIndrich Polak.
      • grek.grek 9:20 Kultura "Ikaria XB 1" [1963] 16.03.21, 09:05
        Błyskawiczna powtórka wczorajszego seansu :]
    • grek.grek 20:00 SuperPolsat "Telemaniak" [1996] 15.03.21, 09:23
      Wyjątkowy pasjonat telewizyjnej rozrywki, monter kablówek, staje się czarnym koszmarem jednego ze swoich klientów, pana architekta, pech chce, mieszkającego indywidualnie, a więc stanowiącego tym łatwiejszy cel dla faceta, który wykorzystując podpatrzone na ekranie chwyty próbuje uczynić go współtowarzyszem swoich eskapad i podaje się za jego najwybitniejszego kumpla, co prowadzi do wydarzeń straszliwych ;]

      Giętkki w ruchach i plastyczny mimicznie Jim Carey oraz rozpaczliwie wołający o pomoc Matthew Broderick w głównych rolach.

      Reżyseria : Ben Stiller

      Co za dużo, to niezdrowo ?, chyba o tym film ma ostrzegać ? ;]
    • grek.grek 20:00 Kultura "Podziemny krąg" [1999] 15.03.21, 09:24
      Ikoniczny już film :]

      Cytaty, lejtmotiwy, odlotowi bohaterowie, a w istocie mamy tu rzecz o bolesnej frustracji współczesnego konsumenta, który ma dobrą pracę, pieniądze, może kupić wszystko, ale im bardziej i więcej posiada, im bardziej spełnienie życiowe utożsamia z komfortem materialnym, tym mocniej dotyka go frustracja i niemoc, apatia i poczucie znużenia.

      Chuck Palahniuk pisał oryginał powieściowy w 1996 roku, film powstał w 1999, ale po 20 latach diagnoza chyba wciąz jest aktualna, zwłaszcza że realizacja rzekomego zycia następuje już nie tylko za pomocą konsumpcji i gromadzenia rzeczy zapewniających prestiż, ale i na portalach społecznościowych w przestrzeni wirtualnej, co również odrywa człowieka od jego naturalnego środowiska.

      Bohaterowie [nie zdradzajmy szalonej przewrotki jaka się zdarzy] filmu buntują się przeciw temu za porzucając wygodne mieszkanie dla spartańskiej nory, walk na pięści i nieskrępowanego seksu, przy okazji uruchamiając proces generalnej destrukcji zastanego świata, którego już nie da się zatrzymać.

      Można się zastanowić, na ile realizacja tego scenariusz pomogłaby światu i społeczeństwu w odzyskaniu utraconych wartości, a na ile jest to po prostu terror, który nie likwiduje przyczyny, a jedynie skutki przemian technologicznych i kulturowych [np. czy można wyeliminować całkowicie zjawisko reklamy albo kredytów czy da się jedynie zmienić formę w jakiej występują ?] ?

      Tak czy owak, Brad Pitt i Edward Norton oraz Helena Bonham Carter - rewelacyjni !, a David Fincher poznać się dał jako wybitny spec od prowadzenia akcji celem stworzenia niepowtarzalnego nastroju !

      Interesujace : w każdej stacji, w jakiej ten film pokazywano, dialogi [i monologi, bo narrator gęsto opowiada] czytał inny lektor i za każdym razem przekład był inny, czasami dośc zachowawczy i zbyt skrótowy.

      Pamiętam niezłą wersję polsatowską, ta z Pulsu jakoś gdzieś mi uciekła, a najlepszą słyszałem, a jakże, w wydaniu video :]

      Teraz wariant TVP, zobaczymy co się stanie ;]
      • grek.grek 3:00 Kultura "Podziemny krąg" [1999] 16.03.21, 09:44
        Godzina trzecia, jeszcze noc, czy już nad/ranem ? ;]
    • grek.grek 21:00 TVP1 "Znaki" [2019] 15.03.21, 09:29
      Już całkiem nie pamiętam, kiedyż to ostatni raz teatr telewizyjny oglądałem... uff ;] Mam nadzieję, Wam idzie znakomicie lepiej, Czcigodni :]

      Oto pan pisarz dostaje informację, iż zgodnie z prawem nie wolno od tej pory używać znaków diakrytycznych, co sugeruje, że w państwie duńskim źle się dzieje.

      Cenzura zwiastuje nadejście autorytarnych rządów ? Zmiana pisowni symbolizuje ogólny przewrót w systemie norm i zasad społecznych ? Odejście od tradycyjnych, jednostkowych i specyficznych reguł na rzecz obowiązkowego przyjęcia bardziej uniwersalnych i ogólnych ?

      Sztuka Jarosława Jakubowskiego.

      grają : Przemysław Stippa, Grzegorz Małecki, Marta Ścisłowicz.
    • grek.grek 23:05 Kultura "Demon" [2015] 15.03.21, 09:37
      Według różnych zestawień fachowych periodyków i portali, jeden z najważniejszych polskich filmów w roku pańskim.

      Bohaterką jest kobieta powracająca do codziennej rzeczywistości po utracie pamięci. Nie wie nic o sobie, nie wie nic o swojej biografii, o ludziach, ewentualnej rodzinie, krewnych, a nawet nie zna podstawowych nazw rzeczy. Powoli więc odkrywa swoją przeszłość, tworzy własną tożsamość z okruchów tego, co uda się jej stwierdzić, ale może również z tego, co postanowi o sobie w aktualnym swym położeniu ? Ma obok siebie rodzinę, ale czy ludzie w zasadzie obcy, często również sami nie poznający w bohaterce tej kobiety, jaką była przedtem, mogą być odpowiednio pomocni w całym procesie ?

      W głównej roli : Gabriela Muskała [napisała również scenariusz], obok niej : Łukasz Simlat, Małgorzata Buczkowska, Piotr Skiba.
      Reżyseruje : Agnieszka Smoczyńska [autorka oryginalnych, intrygujących "Córek dansingu"]

      Pan recenzent Filmwebu przyznał 8/10, film był w "10" najlepszych polskich produkcji sezonu wg Polityki, zasłużył na prezentację w Cannes [podczas tzw. Tygodnia Krytyki].

      Pierwszorzędna realizacja, umiejętnie stworzony nastrój grozy, wybornie dobrane miejsca i scenografie, ale czy zamysł rachunku sumienia narodowego został przeprowadzony odpowiednio wyraziście i głęboko - na dwoje babka wróżyła :]

      Specjalnego rodzaju horror zupełnie nienaganny, z ambicją powiedzenia o polskiej historii tego, co "Ida" czy "Pokłosie", ale w zupełnie innej, wykorzystującej nadrealizm, poetyce. Bardzo interesujące. Sprawnie zrealizowane. Z pewną taką niesmiałością zaznaczające chęć wzięcia udziału się w aktualnej debacie na temat polskiego rachunku sumienia.

      Na pewno film wart uwagi !

      Gdyby szersza relacja mogła się do czegoś przydać, służę zajadle ! ;]

      15 z góry :

      forum.gazeta.pl/forum/w,14,169048012,169048012,Ojej_co_tu_wybrac_2019_12_vol_110_.html?s=1#p169053969
      • grek.grek raz jeszcze: Kultura 23:05 Kultura "Demon" [2015] 15.03.21, 09:41
        Nie ta zapowiedź, co trzeba ;]


        O "Demonie" :

        Ostatni film tragicznie zmarłego reżysera Marcina Wrony.

        I możliwe, że odwołujący się do wybitnego "Dybuka" Michała Waszyńskiego z 1937 roku, pierwszego polskiego filmu całkowicie zagranego w języku jidysz; aczkolwiek jako główna inspiracja wymieniana jest powieść Piotra Rowickiego "Przylgnięcie".

        na pewno zaś fabuła odwołuje się do tej samej legendy z żydowskiej mitologii [ale też jakoś bliską istotnym założeniom romantyzmu, nieprawdaż ?] : postaci dybuka, ducha wcielonego w duszę człowieka, który niesie ze sobą jakąś straszną tajemnicę. Tutaj ofiarą jest młody mężczyzna, który przyjechał z Anglii do Polski, by ożenić się szczęśliwie, a w dniu własnego wesela znajduje zakopane w ogrodzie zwłoki kobiety, traci przytomnośc podczas tej aktywności, a gdy się budzi - nie jest już sobą, co zauważają goście uroczystości.

        czołowe role : Itay Tiran, Agnieszka Żulewska, Andrzej Grabowski, Tomasz Schuchardt, Adam Woronowicz.

        pan recenzent Filmwebu przyznał 7/10, plusując za "mieszankę horroru, humoru i absurdu" i odejmując za nie do końca trafione próby wykonania małego rachunku sumienia narodowego.


        Plus link ;] :

        Gdyby szersza relacja mogła się do czegoś przydać, służę zajadle ! ;]

        15 z góry :

        forum.gazeta.pl/forum/w,14,169048012,169048012,Ojej_co_tu_wybrac_2019_12_vol_110_.html?s=1#p169053969
        • grek.grek 1:20 Kultura "Demon" [2015] 16.03.21, 09:43
          Sekwencja nocnych powtórek wczorajszych seansów.

          Śmiałym i nieskromnym ewidentnie gestem zostawię może link do opisu, na dodatek koślawego, a nuż się przyda w jakiejś nieprzewidzianej okoliczności ? :]


          15 z góry :

          forum.gazeta.pl/forum/w,14,169048012,169048012,Ojej_co_tu_wybrac_2019_12_vol_110_.html?s=1#p169053969
    • grek.grek 23:45 TVP2 "Fuga" [2018] 15.03.21, 09:45
      A to, co zakradło się znienacka do nie swojego rewiru, w szkodę weszło ;], zamieszanie sprawiło, dotyczyło "Fugi", oczywista.

      Według różnych zestawień fachowych periodyków i portali, jeden z najważniejszych polskich filmów w roku pańskim.

      Bohaterką jest kobieta powracająca do codziennej rzeczywistości po utracie pamięci. Nie wie nic o sobie, nie wie nic o swojej biografii, o ludziach, ewentualnej rodzinie, krewnych, a nawet nie zna podstawowych nazw rzeczy. Powoli więc odkrywa swoją przeszłość, tworzy własną tożsamość z okruchów tego, co uda się jej stwierdzić, ale może również z tego, co postanowi o sobie w aktualnym swym położeniu ? Ma obok siebie rodzinę, ale czy ludzie w zasadzie obcy, często również sami nie poznający w bohaterce tej kobiety, jaką była przedtem, mogą być odpowiednio pomocni w całym procesie ?

      W głównej roli : Gabriela Muskała], obok niej : Łukasz Simlat, Małgorzata Buczkowska, Piotr Skiba.
      Reżyseruje : Agnieszka Smoczyńska [autorka oryginalnych, intrygujących "Córek dansingu"]

      Pan recenzent Filmwebu przyznał 8/10, film był w "10" najlepszych polskich produkcji sezonu wg Polityki, zasłużył na prezentację w Cannes [podczas tzw. Tygodnia Krytyki].

      Scenariusz napisała Gabriela Muskała, ona również, z niewątpliwym poświęceniem, a już na pewno : z niebagatelnym kunsztem, zagrała główną rolę - bohaterki szukającej swojej tożsamości, żyjącej pomiędzy dwoma wcieleniami, powracającą do świata - dawniej swojego, znajomego, dziś całkiem obcego, pełnego ludzi kierujących wobec niej konkretne oczekiwania i wymagania, chcące by dostosowała się do określonych norm, wykonania jeszcze jednej zmiany w swoim burzliwym życiu, tym razem całkiem świadomej, więc być może niemożliwej do przeprowadzenia.

      Jednocześnie, co interesujące, dramat, wywrotka, okazują się być nie tylko czymś rujnującym dotychczasowy porządek, ale i stwarzającym nadzieję na całkiem nowy, jak coś w rodzaju resetu, cezury, grubej kreski oddzielającej od siebie dwie różne rzeczywistości.

      Powstaje też pytanie dotyczące warunków brzegowych tzw. bycia sobą, we własnym mniemaniu i w zderzeniu z innymi ludźmi.

      W dwóch recenzjach, z jakimi się zapoznałem, pojawia się również temat odważnego zakwestionowania tradycyjnego obrazu kobiety w jeszcze bardziej tradycyjnym modelu polskiej rodziny. Mnie akurat wydał się on drugorzędny, co zapewne tylko dobrze o spostrzeżeniach panów krytyków świadczy ;]

      W warstwie formalnej warto podkreślić chłodne i wyzbyte krzykliwych kolorów barwy, na których tle filmowa akcja się rozgrywa, zarówno sprzyjających koncentracji na aktorach, jak również oddających charakter zmagań, niejasności z jakimi mierzą się bohaterowie, nie tylko Alicja/Kinga, ale również jej krewni, rodzina, postawieni wobec okoliczności siejących poznawczy zamęt, zmuszających do zupełnie nowego określenia własnego stosunku do kobiety pozornie znanej sobie, a przecież obcej, jakby w futerał ciała wprowadzono całkiem inny umysł. I vice versa, gdy chodzi o perspektywę Alicji/Kingi.

      Wrażenie piorunujące.

      Film pierwsza klasa !

      I tutaj nieskromnie również dorzucę link do opisu, na wszelki wypadek, gdyby mógł się do czegoś przydać :]

      4 od dołu :

      forum.gazeta.pl/forum/w,14,170892536,170892536,Ojej_co_tu_wybrac_2020_12_vol_122_.html?s=7#p170946697
    • grek.grek 0:30 Stopklatka "Autor widmo" [2010] 15.03.21, 09:46
      Wybitny thriller !

      Europejski Nagroda Filmowa w 2010 roku.

      Rzecz bardzo w stylu pana Polańskiego, z głównym bohaterem - samotnikiem uwikłanym w śmiertelnie niebezpieczną rozgrywkę ze złem, którego pochodzenia i twarzy nie może rozpoznać, a zarazem czuje jak powoli zaciskają się wokół niego kleszcze intrygi, w jaką przypadkiem wdepnął.

      Sytuacja zagrożenia nie skłania go jednak do ucieczki, ale wręcz podnosi jego osobistą ciekawość jej źródeł i sensu, co też bohaterowie filmów Polańskiego chętnie uprawiają.

      Rewelacyjna scenografia odciętej od świata, wietrznej wyspy, złowroga muzyka A. Desplata [już w pierwszych minutach robi wrażenie, zwłaszcza w towarzystwie tego samochodu], perfekcyjnie napisany scenariusz przez Polańskiego i autora literackiego oryginału Roberta Harrisa, doskonale prowadzona kamera przez Pawła Edelmana, nieźle obsadzeni aktorzy, niektórzy całkiem nieoczekiwanie i wbrew ich ustalonemu emploi, a może stereotypom [pp. Brosnan, Cattrall].

      Ale , wg mnie, przede wszystkim jest to popisowa robota reżyserska, manipulacja widzem, rodzaj i sposób podnoszenia napięcia, mistrzowsko budowana dramaturgia, klaustrofobiczny nastrój, podstępność z jaką wpuszcza się tutaj widza w coraz gęstsze maliny, to naprawdę kawałek wybornego dreszczowca !

      A przy okazji mamy wątek polityczny, bo w końcu chodzi tutaj o związki władz brytyjskich z amerykańskim wywiadem , mowiąc oględnie i bez zdradzania kierunków rozwoju fabuły.

      Niektórzy sądzą, ze pan reżyser celowo zajął tym własnie tematem, oczywiście : political fiction, ale z pewnymi mocnymi podtekstami, żeby odegrać się za kolejne perturbacje z związku z jego procesem sprzed 45 lat.

      Sugeruje się równie, że areszt domowy w jaki popadł Polański podczas kręcenia filmu, był ściśle powiązany z poruszanymi zagadnieniami dotyczącymi polityki. Ostatecznie udało się "Autora" dokończyć za pomocą współpracy reżysera z ekipą via Skype i chyba nie można powiedzieć, że mógłby być jeszcze lepszy, gdyby jednak reżyser pracował na miejscu.

      Nagroda w Berlinie za reżyserię, a potem 6 Europejskich Nagród Filmowych : film roku, reżyser, aktorzy, muzyka, scenariusz i scenografia [absolutnie zaslużenie dla Albrechta Kondrada].

      Mistrzostwo !
    • grek.grek 12:40 Historia "Historia w postaciach zapisana" 16.03.21, 09:11
      W znakomitym cyklu historyczno-dokumentalnym : dziś nie kto inny, a sama Agatha Christie, "królowa kryminału" ! :]

      Z tego co pamiętam, autorzy filmu starają się rozgryźć zagadkę zniknięcia w pewnym momencie pani pisarki, co trwało, zdaje się, kilkanaście dni, podczas których nikt nie wiedział, gdzież ona może się znajdować, podejrzewano nawet najgorsze.

      A przy okazji zaprezentowana zostaje oczywiście jej sylwetka jako autorki :]
    • grek.grek 16:10 Kultura "Fatima" [2015] 16.03.21, 09:15
      Cezar w 2016 dla filmu roku we Francji.

      Dwie kolejne przyznano mu za scenariusz adaptowany [film powstał na podstawie wspomnień prawdziwej Fatimy Elayoubi] Philippe'a Faucona oraz dla najbardziej obiecującej aktorki - Zity Hanrot, która gra starszą córkę Fatimy [w tej roli Soria Zeroual].

      Rzecz oparta na pamiętnikach oryginalnej bohaterki, imigrantki z Maroka, przybyłej do Francji i wychowującej w pocie czoła dwie córki. Adaptacja Philipa Faucona doczekała się również Cezara, podobnie jak rola Zity Hanrot grającej starszą córkę Fatimy.

      Właśnie szczerość i wiarygodność bohaterek decyduje, wg mnie, o jakości tego filmu. Nie ma w nim bowiem niczego odkrywczego czy szokującego, widzimy samotną matkę, muzułmankę w tradycyjnym odzieniu, pracującą na trzech etatach w domach francuskich mieszczan, by zarobić na studia medyczne starszej córki i liceum młodszej, a po godzinach doglądającej jeszcze rodzinnych spraw. Z trudem, ale sukcesywnie, poprawiającej nikłą znajomość języka, aby choć móc prowadzić poszerzone rozmowy z nauczycielką córki podczas wywiadówek. A także by zasłużyć na uznanie własnej córki.

      Młodsza należy już bowiem do kultury młodzieżowej jaką oddychają jej rówieśnicy, swobodnie flirtuje, konwersuje, wrosła w ten świat, a miotana nastoletnim gniewem potrafi ciężko pracującej na jej naukę matce wykrzyczeć w twarz "ty matole !", co matka przyjmuje ze zdumieniem, ale i autokrytycyzmem zaskakującym. Koniec końców zawsze wojna kończy się we wzajemnym objęciach. Stanowi również jeden z fundamentów normalności, zwyczajności towarzyszącej każdej rodzinie.

      Starsza z córek ma inne nastawienie, uczy się bardzo pilnie, nie angażuje towarzysko, wszelką energię oddając swoim studenckim ambicjom. Docenia matkę i jej pracę, za to musi się zmagać z negatywnymi opiniami sąsiadek z bloku, muzułmanek krzywo patrzących na jej plany i podpowiadających, zwłaszcza po wypadku Fatimy i zwichnięciu obojczyka, że powinna przestać się wygłupiać i pójść do roboty, aby ulżyć wysiłkowi matki. Nikt tak skrzydeł nie podcina, jak swoi ;] Matka trzyma ją w pionie, zdecydowanym tonem oznajmiając : ty się ucz, realizuj swoje marzenia, a resztę zostaw mnie.

      Pisząc swój pamiętnik, zapis własnego losu, ale i dowód postępów w nauce języka, bohaterka dedykuje "wszystkim Fatimom" pracującym cięzko przy prowadzeniu domów i urzędów nowoczesnych francuskich kobiet, dzięki czemu mogą one spełniać się zawodowo dla wzrostu dobrobytu ich rodzin oraz całego państwa : "Proszę, zauważcie nas, doceńcie i nasz wkład w ten sukces", nie tyle się domaga, co przytomnie całą sytuację ocenia.

      Skromne, kameralne, imponujące pod względem autentyzmu kino dotyczące doświadczenia imigranckiego losu, zarówno w warstwie zmiany kulturowej, jak i w obrębie warunków społecznych, rzetelne i z zacięciem społecznym, pozostawiające optymistyczne nastroje i zachęcającą puentę :]

      Cezar zapewne najzupełniej słuszny, kino integracyjne, inspirujące dla jednych, edukacyjne, otwierające dla innych, slowem : bezcenne w dobie dzisiejszych zmian w strukturze społecznej, naturalnym funkcjonowaniu w tyglu kultur.

      Reżyseria : Philipe Faucon.
      • grek.grek 9:30 Kultura "Fatima" [2015] 17.03.21, 09:05
        Dynamiczna powtórka wczorajszego "cezarowego" seansu :]
    • grek.grek 20:00 Stopklatka "Ślady zbrodni" [2007] 16.03.21, 09:19
      Kryminał vel sensacja ?

      Pan główny bohater kiedyś był policjantem, aktualnie zajmuje się czyszczeniem domów, także tych w których popełniono zbrodnię [oczywiście, po tym jak już policja zbierze ślady i można znów w nim mieszkać, o ile ktoś ma takie życzenie].

      Właśnie jeden taki dom sprząta, ale kiedy oddaje klucze właścicielce - ona utrzymuje, że nikt go nie wzywał, co niechybnie oznacza, iż został wykorzystany do pozbycia się śladów zbrodni, najpewniej przez jej sprawców.

      Zapewne żyłka eks-policjanta weźmie górę i pan czyściciel postanowi ustalić tych, którzy tak go wmanewrowali.

      Samuel L.Jackson, Ed Harris, Eva Mendes w głównych rolach.

      Reżyseria : Renny Harlin.
    • grek.grek 20:00 Kultura "Wesele" [2018] / teatr 16.03.21, 09:22
      Nowa, najnowsza ?, teatralno-telewizyjna wersja dramatu Stanisława Wyspiańskiego.

      Reżyseria : Wawrzyniec Kostrzewski.
      Grają : Grzegorz Małecki, Dominika Kluźniak, Agnieszka Suchora, Piotr Adamczyk.

      Voila ! :]

      Rzecz zawsze, u nas :], na czasie.
    • grek.grek 21:30 TVN7 "Kod dostępu" [2001] 16.03.21, 09:24
      Renomowany haker dostaje intratną propozycję cyber-włamu i kradzieży, bagatela, 10 mld dolarów [z kasy agencji rządowej] - zleceniodawca zapiera się, ze forsy trzeba mu na cele bardzo szlachetne; haker przyjmuje zadanie, gdyż potrzeba mu pieniędzy na walkę o odzyskanie córki, a wkrótce okazuje się, że został wykiwany i stał się częścią spisku, zapewne o charakterze terrorystycznym ?

      Obsada : Hugh Jackman, John Travolta, Halle Berry, Don Cheadle
      Reżyseria : Dominic Sena

      na RT krytycy przyznali ledwie 26 %, widownia - aż 60 % ;]
      Krytycy uznali, iż " twórcy filmu scenami akcji próbują przykryć dziury logiczne w fabule" ;]
    • grek.grek 21:40 TV4 "Nożownik" [2003] 16.03.21, 09:26
      Kino najwyraźniej sensacyjne :]

      Weteran wojenny dotknięty zespołem stresu urazowego grasuje po lasach i zabija myśliwych albo turystów. Na miejsce przybywa jego były dowódca, aby nawiązać relację z wychowankiem i skłonić go do poddania się. Skądś ten schemat znamy, nieprawdaż ? :]

      W tym wariancie zostaje on wzbogacony wątkiem posiadania przez zabójczego nożownika ważnych informacji dotyczących bezpieczeństwa państwa, przez co nadzorujące operację FBI może mieć interes w tym, by jegomościa pozbyć się definitywnie, zamiast ryzykownie bawić się w łapanie, proces i uwięzienie.

      Grają : Benicio Del Toro, Tommy Lee Jones, Connie Nielsen.
      Reżyseruje solidny William Friedkin.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka