Dodaj do ulubionych

Ojej, co tu wybrać 2022 - 5 (vol. 139)

    • grek.grek 20:00 TV Puls "Terminator" [1984] 23.05.22, 06:28
      Czyli, "Elektroniczny morderca", jak wówczas film zatytułował polski dystrybutor :]
      Dzisiaj łatwo ironizować, oczywiście, ale któż wtedy w Polsce wiedzieć raczył cokolwiek o cyborgach, przybywających z przyszłości, by unieszkodliwić matkę nienarodzonego jeszcze syna, który za 30 lat stanie na czele buntu ludzi przeciwko wszechwładnym maszynom.

      Kto wie, może faktycznie taka wojna nas czeka, coraz bardziej bowiem uzależniamy swoje istnienie od sprawności zaawansowanych systemów informatycznych, im bardziej zaś zaawansowanym , tym - paradoksalnie - groźniejszym, bo bliższym uzyskania samodzielności "intelektualnej" i zdolności do podejmowania działań na własną rękę, oczywiście w ramach samobójczo dla siebie skonstruowanych przez ludzi oprogramowaniach. Czy będą to strzelające maszynerie czy może subtelnie wykańczające byty w cyberprzestrzeni : kto wie, ale jedno jest chyba pewne : rewolucja technologiczna na taką skalę jaka istnieje już dziś i wobec możliwości jakie otwiera do działania w przyszłości, nie może się obyć bez jakiejś większej katastrofy.
      Wszelako mam nadzieję, że jestem czarnowidzem i pesymistą ;]

      Reżyseria : James Cameron.
      Grają : Linda Hamilton, Michael Biehn oraz oczywiście pan Arnie w czarnych okularach, prosto z Kalifornii :]

      Replay : sobota, 21:50.
      • grek.grek 21:50 TV Puls "Terminator" [1984] 28.05.22, 06:49
        Czyli, "Elektroniczny morderca", jak wówczas film zatytułował polski dystrybutor :]

        Dzisiaj łatwo ironizować, oczywiście, ale któż wtedy w Polsce wiedzieć raczył cokolwiek o cyborgach, przybywających z przyszłości, by unieszkodliwić matkę nienarodzonego jeszcze syna, który za 30 lat stanie na czele buntu ludzi przeciwko wszechwładnym maszynom.

        Kto wie, może faktycznie taka wojna nas czeka, coraz bardziej bowiem uzależniamy swoje istnienie od sprawności zaawansowanych systemów informatycznych, im bardziej zaś zaawansowanym , tym - paradoksalnie - groźniejszym, bo bliższym uzyskania samodzielności "intelektualnej" i zdolności do podejmowania działań na własną rękę, oczywiście w ramach samobójczo dla siebie skonstruowanych przez ludzi oprogramowaniach. Czy będą to strzelające maszynerie czy może subtelnie wykańczające byty w cyberprzestrzeni : kto wie, ale jedno jest chyba pewne : rewolucja technologiczna na taką skalę jaka istnieje już dziś i wobec możliwości jakie otwiera do działania w przyszłości, nie może się obyć bez jakiejś większej katastrofy.
        Wszelako mam nadzieję, że jestem czarnowidzem i pesymistą ;]

        Reżyseria : James Cameron.
        Grają : Linda Hamilton, Michael Biehn oraz oczywiście pan Arnie w czarnych okularach, prosto z Kalifornii :]

        Na drugą nogę w maju.
    • grek.grek 20:00 Polsat"Dzień,w którym zatrzymała się Ziemia" 23.05.22, 06:33
      Pochodzący z 2008 roku remake filmu Roberta Wise'a z 1951 roku : na Ziemi ląduje statek Obcych, jeden z nich usiłuje skontaktować się z ludzkością, ale wkrótce stery przejmują wojskowi, widzący w przybyszu zagrożenie i opresję, oraz naukowcy, żądni zbadania go w warunkach laboratoryjnych.

      A w końcu pan kosmita przyleciał celem obwieszczenia ludziom niezwykle ważnych wiadomości, ostrzec przed katastrofą nawet ! Tylko jedna przytomna pani doktor [z synem] może pomóc gościowi z innego wymiaru w ucieczce oraz realizacji założonego planu. Dla dobra ludzkości !

      Grają : Keanu Reeves, Jennifer Connelly, Kathy Bates.
      Reżyseruje : Scott Derrickson.

      Akcja i efekty zrobili ewidentnie zawodowcy, a przesłanie kosmiczne znamy od lat, dekad, nie w przedstawieniu sens, a w tym dlaczego ciągle nie potrafimy go zrozumieć.

      Na bis : z wtorku/środę, 1:00.
      • grek.grek 1:00 Polsat"Dzień,w którym zatrzymała się Ziemia" 24.05.22, 06:44
        Replay seansu wczorajszego.

        Pochodzący z 2008 roku remake filmu Roberta Wise'a z 1951 roku : na Ziemi ląduje statek Obcych, jeden z nich usiłuje skontaktować się z ludzkością, ale wkrótce stery przejmują wojskowi, widzący w przybyszu zagrożenie i opresję, oraz naukowcy, żądni zbadania go w warunkach laboratoryjnych.

        A w końcu pan kosmita przyleciał celem obwieszczenia ludziom niezwykle ważnych wiadomości, ostrzec przed katastrofą nawet ! Tylko jedna przytomna pani doktor [z synem] może pomóc gościowi z innego wymiaru w ucieczce oraz realizacji założonego planu. Dla dobra ludzkości !

        Grają : Keanu Reeves, Jennifer Connelly, Kathy Bates.
        Reżyseruje : Scott Derrickson.

        Akcja i efekty zrobili ewidentnie zawodowcy, a przesłanie kosmiczne znamy od lat, dekad, nie w przedstawieniu sens, a w tym dlaczego ciągle nie potrafimy go zrozumieć.
    • grek.grek 20:00 Kultura "Carlos" [2010] 23.05.22, 06:36
      Kino biograficzne, zajmujące się panem Carlosem, ksywa Szakal, najpierw aktywistą antyimperialnym, a potem renomowanym terrorystą i wziętym najemnym zamachowcem dla organizacji bojowych z krajów rozwijających się, w latach 70-tych najzacieklej poszukiwanym przestępcą świata i okolic.

      Na RT :
      93 % z 69 recenzji krytycznych - "zajmująca historia, egzotyczne miejscówki, brawurowe aktorstwo p. Ramireza" - oraz 85 % z ponad 5 tys. głosów ludzkości.

      Europejska Nagroda Filmowa za montaż [ duet Luc Barnier & Marion Monnier ] oraz nominacja dla reżysera Oliviera Assayasa.

      Cezar dla ww. odtwórcy głównej roli Edgara Ramireza, w kat. "Najbardziej obiecujący aktor".

      Sprawnie opowiedziana historia, liczne lokacje europejskie i bliskowschodnie, bezbłędna stylizacja na lata 70-te i spotkanie z ciekawym człowiekiem, czyli panem Sanchezem alias Carlosem, granym zręcznie przez swego rodaka z Wenezueli, Edgara Ramireza.
      Dżentelmen ów sam siebie określa jako jednostkę aktywną i żądną czynu, a reżyser przystaje na taką identyfikację, więc właśnie poprzez podejmowane działania definiuje portret postaci filmowej.

      Trudno zatem liczyć na jakąś szerszą analizę postawy i sposobu myślenia pana zamachowca - choć reżyser zdradza pewną ambicję nakreślenia obrazu rozgniewanej, a może znudzonej dobrobytem ?, młodzieży z krajów zachodnich, angażujących się w akty terroru - zamiast tego pojawia się jakiś rodzaj intrygującej niejasności a'propos jego motywacji, do samego końca nie wiadomo, czy zawiadują nim ideały rewolty antykapitalistycznej, czy może jednak przemożna chęć zabłyśnięcia i popisu, bo sugestię inspiracji ekonomicznej osobiście jednak bym wykluczył.

      W tle interesująco układają się losy konfliktów politycznych między państwami arabskimi, wpisującymi się w realia zimnej wojny między Ameryką, a ZSRR.

      160-minutowy seans zupełnie nie posiada spodziewanego ciężaru tak rozbudowanego metrażu :]

      Gdyby szersza relacja mogła się do czegoś przydać, służę zamaszyście :

      8 dołu, czyli w środku :

      forum.gazeta.pl/forum/w,14,172781222,172781222,Ojej_co_tu_wybrac_2021_12_vol_134_.html?s=2#p172793369
    • grek.grek 20:40 SuperPolsat "Dick i Jane.Niezły ubaw" [2005] 23.05.22, 06:38
      Parodia "Bonnie & Clyde" ? Satyra na drobnomieszczaństwo amerykańskie ? :]

      Mamy bowiem panią i pana tworzących parę jak z żurnala : dobra praca, dom, trawnik, samochód, dla syna opiekunka całodobowo - american dream, zaiste!

      Aż tu któregoś dnia z hukiem bankrutuje ich firma, a oni sami lądują na tzw. bruku z paroma dolarami w kieszeni.

      Zmuszeni do uczestnictwa w spłacaniu długów upadłej firmy tracą cały majątek, popadając w daleko idącą desperację, le - co godne uznania! - nie rozstają się, dowodząc łączącego ich przywiązania. Na jej kanwie rodzi się w ich znękanych umysłach idea zorganizowania napadu na bank,celem odbicia sobie strat!

      A jak pierwszy się powiedzie, drugi i następne zaczną kusić na potęgę ;]

      A więc, co kiedyś miało - w kinie i nie tylko - powiew romantycznej przygody i straceńczego pójścia na zwarcie z zasadami działania państwa, tutaj przybiera kształt metody dającej nadzieję na przetrwanie i rewanż na złym wolnym rynku. Przynajmniej w momencie wyjściowym i oczywiście na nutę komediową ;]

      Grają : Jim Carrey, Téa Leoni, Alec Baldwin, Richard Jenkins.
      Reżyseria : Dean Parisot.

      Film powtarza oryginał z 1977.

      Na RT :
      29 % z 135 recenzji krytycznych [taki los remake'ów ? ;)] - oraz 49 % z 250 tys, opinii widzów.

      Powtórka : niedziela, 14:40.
    • grek.grek 21:00 TV4 "System [Child 44]" [2015] 23.05.22, 06:40
      Rzecz się dzieje w stalinowskim Związku Radzieckim : główny bohater, zasłużony oficer bezpieki, otrzymuje poufne zbadanie sprawy seryjnych morderstw na dzieciach, które mają miejsce gdzieś na prowincji.

      Śledztwo nieuchronnie prowadzi w rejony interpersonalnych intryg, brudów partyjnych, nieskończonego wprost cynizmu, wedle którego takie historie należy zamiatać pod dywan, bo żadną miarą do społecznej świadomości nie można przepuścić informacji, jakoby wszechmocna władza z czymś sobie nie radziła, a w bolszewickim
      "Raju na ziemi" dochodziło do makabrycznych okrucieństw.

      Chcąc wyjaśnić uczciwie kryminalną zagadkę, idealista wpada pod pociąg potęznej machiny państwa, staje się elementem niewygodnym, możliwe iż przeznaczonym do likwidacji.

      Akcja jest rodem z Hollywood, realia stalinowskiego reżimu namalowane z pietyzmem i ekspercką znajomością tematu, a znajduje się również miejsce na kilka wymownych refleksji o nieludzkiej naturze tytułowego systemu, choć oryginalna wersja brzmi "Child 44", a przede wszystkim : na niewymuszone i wiarygodne nawrócenie bohatera.

      Grają : Tom Hardy, Noomi Rapace, Gary Oldman, Joel Kinnaman, Vincent Clarke jak również, w roli niewielkiej, ale intensywnej : Agnieszka Grochowska.

      Oraz Vincent Cassel.

      Rezyseria : Daniel Espinosa.

      Na RT 27 %, z uwagą o tym, iż "za mało tutaj thrillera w thrillerze", a ja - przekornie - właśnie z powodu rozwinięcia wątków towarzyszących akcji dodałbym kilka punktów bazowych ;]

      Trochę więcej a'propos, w linku poniżej, który pozwolę sobie zamieścić ;]
      [5 wątek od góry] :

      forum.gazeta.pl/forum/w,14,168909782,168909782,Ojej_co_tu_wybrac_2019_11_vol_109_.html?s=7#p168975014
      Replay : niedziela, 23:00 w TV6.
      • grek.grek 23:00 TV6 "System [Child 44]" [2015] 29.05.22, 06:00
        Na drugą nogę w maju.

        Rzecz się dzieje w stalinowskim Związku Radzieckim : główny bohater, zasłużony oficer bezpieki, otrzymuje poufne zbadanie sprawy seryjnych morderstw na dzieciach, które mają miejsce gdzieś na prowincji.

        Śledztwo nieuchronnie prowadzi w rejony interpersonalnych intryg, brudów partyjnych, nieskończonego wprost cynizmu, wedle którego takie historie należy zamiatać pod dywan, bo żadną miarą do społecznej świadomości nie można przepuścić informacji, jakoby wszechmocna władza z czymś sobie nie radziła, a w bolszewickim
        "Raju na ziemi" dochodziło do makabrycznych okrucieństw.

        Chcąc wyjaśnić uczciwie kryminalną zagadkę, idealista wpada pod pociąg potęznej machiny państwa, staje się elementem niewygodnym, możliwe iż przeznaczonym do likwidacji.

        Akcja jest rodem z Hollywood, realia stalinowskiego reżimu namalowane z pietyzmem i ekspercką znajomością tematu, a znajduje się również miejsce na kilka wymownych refleksji o nieludzkiej naturze tytułowego systemu, choć oryginalna wersja brzmi "Child 44", a przede wszystkim : na niewymuszone i wiarygodne nawrócenie bohatera.

        Grają : Tom Hardy, Noomi Rapace, Gary Oldman, Joel Kinnaman, Vincent Clarke jak również, w roli niewielkiej, ale intensywnej : Agnieszka Grochowska.

        Oraz Vincent Cassel.

        Rezyseria : Daniel Espinosa.

        Na RT 27 %, z uwagą o tym, iż "za mało tutaj thrillera w thrillerze", a ja - przekornie - właśnie z powodu rozwinięcia wątków towarzyszących akcji dodałbym kilka punktów bazowych ;]

        Trochę więcej a'propos, w linku poniżej, który pozwolę sobie zamieścić ;]
        [5 wątek od góry] :

        forum.gazeta.pl/forum/w,14,168909782,168909782,Ojej_co_tu_wybrac_2019_11_vol_109_.html?s=7#p168975014
    • grek.grek 21:40 Historia "Królik po berlińsku" [2009] 23.05.22, 06:42
      Interesujący, ciekawie wymyślony dokument na temat populacji królików dziko żyjących w zamkniętym otoczeniu ówcześnie stojącego Muru Berlińskiego, a w gruncie rzeczy, za pośrednictwem obserwacji przyrodniczej, opisujący rzeczywistość społeczną Niemiec, ale także ogólnie : demoludów, przed i po upadku i demontażu Muru, symbolicznie pieczętującego koniec ery komunizmu w Europie Wschodniej, przynoszącego jutrzenkę wolności, lecz również stawiającego ludność tych państw wobec nieznanych, trudnych wyzwań. Los królików, znienacka pozbawionych ojczyzny i rzuconych w wir walki o byt z innymi zwierzętami, łatwo można więc identyfikować z losem obywateli NRD i innych krajów mitycznej i fałszywej , lecz o dziwo mocno zakorzenionej w mentalności społecznej, "powszechnej równości'.

      Tekst czyta Krystyna Czubówna.
      Reżyseria : Bartosz Konopka.

      Film do złowienia w YouTube :

      www.youtube.com/watch?v=8S4Vqt9XJi8
    • grek.grek 21:50 TVP Kobieta "Zawsze jest czas na miłość"2018 23.05.22, 06:44
      Oryginalny tytuł, po prostu "Hampstead" ;]

      Pani wdowa, zamożna i zadłużona po mężu, poznaje ekscentrycznego i sympatycznego sąsiada i chyłkiem, chyłkiem powstaje z tego połączenia jakże miła relacja, a wkrótce być może nader satysfakcjonujący związek, zbudowany oczywiście na gruncie wspólnego pokonywania przeszkód, gdyż jej dom chcą zlicytować za długi, a jego chatynkę zburzyć pod apartamentowiec zaplanowany przez bezdusznych deweloperów.

      Diane Keaton i Brendan Gleeson w głównych rolach oraz Londyn w swojej urodzie przedmieść :]
      Rezyseria : Joel Hopkins.

      na RT :
      43 % z 60 recenzji krytycznych oraz 41 % z 421 opinii widzów, lecz czy tego typu wypada w ogóle "notowaniami" obarczać ? :]

      Powtórka : z wtorku/środę, 0:50.
      • grek.grek 0:50 TVP Kobieta "Zawsze jest czas na miłość"2018 24.05.22, 06:41
        Błyskawiczny replay z wczoraj! Czy mieliście okazję obejrzeć, Czcigodni?

        Oryginalny tytuł, po prostu "Hampstead" ;]

        Pani wdowa, zamożna i zadłużona po mężu, poznaje ekscentrycznego i sympatycznego sąsiada i chyłkiem, chyłkiem powstaje z tego połączenia jakże miła relacja, a wkrótce być może nader satysfakcjonujący związek, zbudowany oczywiście na gruncie wspólnego pokonywania przeszkód, gdyż jej dom chcą zlicytować za długi, a jego chatynkę zburzyć pod apartamentowiec zaplanowany przez bezdusznych deweloperów.

        Diane Keaton i Brendan Gleeson w głównych rolach oraz Londyn w swojej urodzie przedmieść :]
        Rezyseria : Joel Hopkins.

        na RT :
        43 % z 60 recenzji krytycznych oraz 41 % z 421 opinii widzów, lecz czy tego typu wypada w ogóle "notowaniami" obarczać ? :]
    • grek.grek 22:15 Polsat "Blitz" [2011] 23.05.22, 06:54
      Wg mnie : bardzo przyzwoity kryminał.

      Nieodmiennie w swej stylizacji kojarzy mi się z "Lutherem" : widać w nim ten sam sposób wykorzystania walorów filmowych Londynu, oczywiście mundurowi policjanci angielscy, specyficzne zabudowa, a także z pietyzmem wycastingowane aktorskie twarze, na czele z wyśmienicie spisującym się w roli groźnego zabójcy gliniarzy Aidanem Gillenem.

      Do "Luthera" brakuje, bagatela ! : samego Luthera, Alice Morgan i jednak talentu Neila Crossa[nawet jeśli film ma podbudowę w książce autorstwa Kena Bruena], który swój serial wyposaża w ciemność jakby bardziej wyrafinowaną niż reżyser "Blitz" pan Elliott Lester, jak również fabularne komplikacje oferuje na nieco wyższym poziomie, choć i tutaj policjant zmierza do pokonania niebezpiecznego bandyty za pomocą myślenia, a nie prymitywnego strzelania czy kopniakowania z półobrotu :]

      Zaryzykowałbym, że warto zasiąść do seansu :]

    • grek.grek 22:45 TVN "Godzina zemsty" [1999] 23.05.22, 06:57
      Sensacja.

      Jeden złodziej chce zabić drugiego, by łup z napadu na chiński smallbiznes unieść tylko dla siebie. Oczywiście, w tej prostej operacji popełnia szereg kardynalnych błędów, a najważniejszy stanowi fakt pozostawienia przy życiu swojej ofiary.

      Niedoszły aniołek powstaje z prawie-martwych i zamierza się zemścić na nieuczciwym wspólniku, a nade wszystko : odbić utraconą kasę !

      Film ekranizuje powieść Donalda Edwina Westlake'a.

      Reżyseruje Brian Helgeland.

      W obsadzie : Mel Gibson, Gregg Henry, Maria Bello, Deborah Kara Unger.

      Na Filmweb :
      74 % od ludzkości w 30-tys liczebności :]
    • grek.grek 23:35 Historia "Joanna" [2010] 23.05.22, 06:59
      Dobry film Feliksa Falka, jak zawsze zajmującego się kwestiami etycznymi i uwikłanymi w ich meandry jednostkami postawionymi wobec norm i zasad wyznawanych przez otoczenie.

      Bohaterka tytułowa mieszka w okupowanym Krakowie. Czeka na pojawienie się męża z wojny, albo jakieś informacje na jego temat.

      Któregoś dnia świadkuje ulicznej łapance i z porywu serca przygarnia małą żydowską dziewczynkę, której matkę zabrało gestapo. Ukrywa ją w swoim mieszkaniu, dba o wszelakiego rodzaju kamuflaż, prosi ją o zachowywanie najwyższej ostrożności, by żaden z "życzliwych" sąsiadów niczego nie zwęszył i nie doniósł Niemcom, gdyż za przechowywanie Żydów grożą najgorsze konsekwencje.
      Z czasem między Joanną, a małą Różą, powstaje relacja bardzo bliska, tym bardziej jeśli Joanna zdaje sobie sprawę, iż matka dziewczynki najpewniej nigdy nie wróci.

      Tak więc, pani dzielnie próbuje zdobywać pieniądze i pożywienie dla siebie i małej, a gdy, wskutek nieostrożności dziewczynki, w mieszkaniu zjawiają się zaalarmowani przez innych mieszkańców kamienicy Niemcy, gotowa zaoferować własne ciało oficerowi gestapo w zamian za ocalenie dziecka. Przy czym, oficer nie wygląda na strasznego Niemca, raczej na Niemca wykształconego, kulturalnego i w miarę rozumiejącego złożoność sytuacji. KOrzysta z okoliczności, ale niebawem zaczyna robić więcej niż musi, pomaga materialnie Joannie, co dla polskich sąsiadów jejmości stanowi koronny dowód jej prostytuowania się i kolaboracji z okupantem.

      Po zakończeniu wojny i odejściu Niemców, na Joannę spadają liczne szykany za "wysługiwanie się" hitlerowcom, kontekstu zdarzeń nikt nie zna, choć nawet gdyby znał, ba - zwłaszcza wtedy, mogłaby doświadczyć jeszcze gorszego traktowania.

      Tragedia i paradoks losów bohaterskiej kobiety stanowi rzecz jasna oś główną całej fabuły, ale na pograniczu głównego wątku pojawiają się kwestie mniej oczywiste.
      Powiem o dwóch.

      Pierwsza dotyczy prawa ogółu do oceny zachowania jednostki : gdyby nawet bohaterka płaciła ciałem za niemiecką pomoc i ochronę, czy społeczność ma prawo - czy prawo : miała, bo wiadomo jak obchodzono się z takimi "zdrajcami" - czynić jej wymówki za przyjętą strategię przetrwania, jeśli nie dotykała ona bezpośrednio jej samej ? Czy człowiek ma ginąć w imię jakichś zasad ogólnych czy winien ratować siebie, zwłaszcza gdy nie krzywdzi innych ? Któż ma prawo taką moralność oceniać ?

      Druga rzecz : jak podchodzić do społeczności składającego donosy Niemcom na ludzi ukrywających poszukiwanych ? Z jednej strony : niegodziwość, ale z drugiej : czyż nie taka sama strategia przetrwania, co w powyższym przypadku ?
      Niemcy ogłaszają : jeśli w tej kamienicy ktoś będzie ukrywał Żydów, a my ich znajdziemy, zabici zostaną wszyscy lokatorzy, wszyscy ! Czy zatem donos na ewidentnego bohatera, nie jest równolegle działaniem dla ratowania życia własnego, swojej rodziny i całej społeczności ?

      Nie chodzi o to, by takie czy inne decyzje usprawiedliwiać, lecz może by ich nie oceniać zbyt kategorycznie, by dostrzegać ich ciężar gatunkowy, niedostępność wariantów dobra, a jedynie większego i mniejszego zła ?

      Grają : Urszula Grabowska, Sara Knothe, Kinga Preis, Stanisława Celińska.

      Na bis : z wtorku/środę, 1:20.
      • grek.grek 1:00 Kultura!! "Joanna" [2010] 24.05.22, 06:45
        Oczywiście, w TVP KUltura!

        Dobry film Feliksa Falka, jak zawsze zajmującego się kwestiami etycznymi i uwikłanymi w ich meandry jednostkami postawionymi wobec norm i zasad wyznawanych przez otoczenie.

        Bohaterka tytułowa mieszka w okupowanym Krakowie. Czeka na pojawienie się męża z wojny, albo jakieś informacje na jego temat.

        Któregoś dnia świadkuje ulicznej łapance i z porywu serca przygarnia małą żydowską dziewczynkę, której matkę zabrało gestapo. Ukrywa ją w swoim mieszkaniu, dba o wszelakiego rodzaju kamuflaż, prosi ją o zachowywanie najwyższej ostrożności, by żaden z "życzliwych" sąsiadów niczego nie zwęszył i nie doniósł Niemcom, gdyż za przechowywanie Żydów grożą najgorsze konsekwencje.
        Z czasem między Joanną, a małą Różą, powstaje relacja bardzo bliska, tym bardziej jeśli Joanna zdaje sobie sprawę, iż matka dziewczynki najpewniej nigdy nie wróci.

        Tak więc, pani dzielnie próbuje zdobywać pieniądze i pożywienie dla siebie i małej, a gdy, wskutek nieostrożności dziewczynki, w mieszkaniu zjawiają się zaalarmowani przez innych mieszkańców kamienicy Niemcy, gotowa zaoferować własne ciało oficerowi gestapo w zamian za ocalenie dziecka. Przy czym, oficer nie wygląda na strasznego Niemca, raczej na Niemca wykształconego, kulturalnego i w miarę rozumiejącego złożoność sytuacji. KOrzysta z okoliczności, ale niebawem zaczyna robić więcej niż musi, pomaga materialnie Joannie, co dla polskich sąsiadów jejmości stanowi koronny dowód jej prostytuowania się i kolaboracji z okupantem.

        Po zakończeniu wojny i odejściu Niemców, na Joannę spadają liczne szykany za "wysługiwanie się" hitlerowcom, kontekstu zdarzeń nikt nie zna, choć nawet gdyby znał, ba - zwłaszcza wtedy, mogłaby doświadczyć jeszcze gorszego traktowania.

        Tragedia i paradoks losów bohaterskiej kobiety stanowi rzecz jasna oś główną całej fabuły, ale na pograniczu głównego wątku pojawiają się kwestie mniej oczywiste.
        Powiem o dwóch.

        Pierwsza dotyczy prawa ogółu do oceny zachowania jednostki : gdyby nawet bohaterka płaciła ciałem za niemiecką pomoc i ochronę, czy społeczność ma prawo - czy prawo : miała, bo wiadomo jak obchodzono się z takimi "zdrajcami" - czynić jej wymówki za przyjętą strategię przetrwania, jeśli nie dotykała ona bezpośrednio jej samej ? Czy człowiek ma ginąć w imię jakichś zasad ogólnych czy winien ratować siebie, zwłaszcza gdy nie krzywdzi innych ? Któż ma prawo taką moralność oceniać ?

        Druga rzecz : jak podchodzić do społeczności składającego donosy Niemcom na ludzi ukrywających poszukiwanych ? Z jednej strony : niegodziwość, ale z drugiej : czyż nie taka sama strategia przetrwania, co w powyższym przypadku ?
        Niemcy ogłaszają : jeśli w tej kamienicy ktoś będzie ukrywał Żydów, a my ich znajdziemy, zabici zostaną wszyscy lokatorzy, wszyscy ! Czy zatem donos na ewidentnego bohatera, nie jest równolegle działaniem dla ratowania życia własnego, swojej rodziny i całej społeczności ?

        Nie chodzi o to, by takie czy inne decyzje usprawiedliwiać, lecz może by ich nie oceniać zbyt kategorycznie, by dostrzegać ich ciężar gatunkowy, niedostępność wariantów dobra, a jedynie większego i mniejszego zła ?

        Grają : Urszula Grabowska, Sara Knothe, Kinga Preis, Stanisława Celińska.
    • grek.grek 23:40 TVP1 "Podziemny krąg" [1999] 23.05.22, 07:00
      Ikoniczny już film :]

      Cytaty, lejtmotiwy, odlotowi bohaterowie, a w istocie mamy tu rzecz o bolesnej frustracji współczesnego konsumenta, który ma dobrą pracę, pieniądze, może kupić wszystko, ale im bardziej i więcej posiada, im bardziej spełnienie życiowe utożsamia z komfortem materialnym, tym mocniej dotyka go frustracja i niemoc, apatia i poczucie znużenia.

      Chuck Palahniuk pisał oryginał powieściowy w 1996 roku, film powstał w 1999, ale po 20 latach diagnoza chyba wciąz jest aktualna, zwłaszcza że realizacja rzekomego zycia następuje już nie tylko za pomocą konsumpcji i gromadzenia rzeczy zapewniających prestiż, ale i na portalach społecznościowych w przestrzeni wirtualnej, co również odrywa człowieka od jego naturalnego środowiska.

      Bohaterowie [nie zdradzajmy szalonej przewrotki jaka się zdarzy] filmu buntują się przeciw temu za porzucając wygodne mieszkanie dla spartańskiej nory, walk na pięści i nieskrępowanego seksu, przy okazji uruchamiając proces generalnej destrukcji zastanego świata, którego już nie da się zatrzymać.

      Można się zastanowić, na ile realizacja tego scenariusz pomogłaby światu i społeczeństwu w odzyskaniu utraconych wartości, a na ile jest to po prostu terror, który nie likwiduje przyczyny, a jedynie skutki przemian technologicznych i kulturowych [np. czy można wyeliminować całkowicie zjawisko reklamy albo kredytów czy da się jedynie zmienić formę w jakiej występują ?] ?

      Tak czy owak, Brad Pitt i Edward Norton oraz Helena Bonham Carter - rewelacyjni !, a David Fincher poznać się dał jako wybitny spec od prowadzenia akcji celem stworzenia niepowtarzalnego nastroju !

      Interesujace : w każdej stacji, w jakiej ten film pokazywano, dialogi [i monologi, bo narrator gęsto opowiada] czytał inny lektor i za każdym razem przekład był inny, czasami dośc zachowawczy i zbyt skrótowy.

      Pamiętam niezłą wersję polsatowską, ta z Pulsu jakoś gdzieś mi uciekła, a najlepszą słyszałem, a jakże, w wydaniu video :]

      Teraz wariant TVP, zobaczymy co się stanie ;]
    • grek.grek 23:50 TVP2 "Wszystko dla mojej matki" [2019] 23.05.22, 07:10
      Tytuł jakby sugerujący nawiązania do kultowego filmu Pedra Almodovara : bohaterka, rezolutna nastolatka, co i rusz podejmująca ucieczki z domów dziecka i zakładów poprawczych, gdzie się ją umieszcza, pragnie poznać swoją biologiczną matkę, z którą rozdzielono ją, czy raczej : odebrano ją jej, w wieku lat pięciu; z powodzeniem uprawiając bieganie zmaga się z bagażem niewesołych wspomnień z dzieciństwa rozczarowującego i przykrego, więc może ma nadzieję, iż wyczekiwane spotkanie pozwoli jej zrzucić z pleców ten ciężar i rozpocząć od nowa? Pojawia się bowiem na horyzoncie sympatyczne małżeństwo, mieszkające w jej rodzinnych okolicach, a znajomość z nimi może pomóc dziewczynie dotrzeć do matki, a może także zyskać nową rodzinę?

      Obsada : Zofia Domalik, Maria Sobocińska, Jowita Budnik, Adam Cywka.
      Reżyseria : Małgorzata Imielska.

      Na Filmweb : 6,6/10 (4,5 tys. głosów] oraz 7/10 od pani recenzentki, doceniając zwłaszcza scenariusz autorstwa samej reżyserki, na codzień parającej się dokumentalistyką i umiejętnie łączącej wpływy takiej właśnie poetyki z kinem fabularnym.
      • grek.grek TVP2 "Wszystko dla mojej matki" [2019] 24.05.22, 07:03
        Film złowiony; spróbuję niebawem dopisać parę słów a'propos :]
        • grek.grek "Wszystko dla mojej matki" po filmie o filmie 1/2 24.05.22, 17:35
          Zatem, spróbuję w kilku słowach o filmie opowiedzieć :]

          Tytuł sugerujący almodovarowskie inspiracje działa na poziomie tematyki płci, jaką film porusza : ofiarami przemocy domowej, instytucjonalnej, pokątnej są dziewczyny, a może nawet młode kobiety już, prześladują zaś mężczyźni, a kobiety w sile wieku najczęściej stoją z boku i z własnych partykularnych powodów, nie reagują, umacniają zmowę milczenia, aż trzeba tragedii, by wreszcie ją zerwać, co pomoże uporządkować choć kawałek świata, który ma tutaj oblicze przykre, jako przestrzeń dominacji prostych egoizmów i własnych interesów; drugi kluczowy wątek ilustruje, wg mnie, piosenka "Animal Instinct", pojawiająca się w finale : bohaterki filmu takim właśnie naturalnym instynktem kierują się w swoich zachowaniach : zdobywają teren, przewagę, bronią się, uciekają, a o ich człowieczeństwie decydują momenty, gdy wychodzą poza proste reguły twardej gry z otoczeniem, gdy w szorstki sposób odsłaniają swoją arcyludzką słabość, manifestują potrzebę znalezienia bliskości i okazują sobie wsparcie.

          Młode aktorki dobrze wypadają w naturalnych dialogach, emocjach i reakcjach, pani reżyserka opowiada ze znawstwem tematu i warsztatu, pokazując przekonujące obserwacje i wzorowo organizując fabułę z udziałem twistów oraz zaskoczeń!

          Mamy więc główną bohaterkę - Olę [Zofia Domalik], 17-latkę z domu dziecka przeniesioną do zakładu poprawczego, w wyniku kolejnej już ucieczki oraz kradzieży; Ola nie ma ojca, matka opuściła ją z powodu choroby alkoholowej, gdy dziewczynka miała ledwie 5 lat, jednym wspomnieniem matki pozostaje dla niej krótkie nagranie na kamerze video, o której kradzież pani dyrektorka posądza ją najzupełniej niesłusznie, poddając przeszukaniu jej łóżko i rzeczy.

          Mama Oli, zanim złożył ją nałóg wódczany, była zawodową sportsmenką, biegała na 1,5 km. Nie wiadomo, co się z nią aktualnie dzieje, dlatego Ola nieustannie ucieka, by czegoś się o niej dowiedzieć, a potem odnaleźć. Równocześnie uprawia takie same biegi na średnim dystansie, idzie jej świetnie - ma szansę na mistrzostwo Polski, aby za pomocą sukcesów sportowych być może zwrócić na siebie uwagę matki, gdziekolwiek się ona znajduje i czymkolwiek zajmuje. Zajęcia na placu obok zakładu, prowadzi z nią trener, wkłada w tę pracę wiele życzliwości i traktuje ją poważnie, motywuje Olę szansą na zdobycie stypendium, miejsca w internacie klubu sportowego, nawet zarabiania pieniędzy na zwycięstwach, ale niekoniecznie tylko z czystego serca, ma bowiem nadzieję, iż zwycięstwo Oli da mu szansę na awans do jakiegoś profesjonalnego klubu.

          Poza treningami, Ola musi codziennie walczyć o swoją pozycję w grupie. Jej współlokatorkami są dziewczyny z osobistymi historiami krzywd i dramatów : zaczepna Agnes [Maria Sobocińska] ma na koncie zabójstwo, potrafi zaatakować i pobić Olę, może za jej usiłowania zrobienia czegoś ze sobą?, a może dla ugruntowania pozycji liderki?, a może prowokuje wulgarnymi uwagami o matce Oli, bo cierpi z powodu braku kontaktu z własną matką? w końcu, zdaje się, zabiła w obronie, gdyż była dręczona przez ojca/ojczyma; nowa na oddziale, Maria, również ma na koncie współudział w zabójstwie, popełnionym wraz z matką na ojcu; jedna z pozostałych nosi ciążę i ma nadzieję, iż jej chłopak podtrzyma zainteresowanie ojcostwem, a matka wreszcie się odezwie; dwie inne dziewczyny prostytuują się u dozorcy, aby mieć pieniądze na papierosy i telefony, a gdy pada uwaga sugerująca : "Ewa, ale tego telefonu, to mama ci nie kupiła, co ?", słychać odpowiedź ; "Moja mama nie żyje"; jeszcze inna, przestraszona samym ruchem ręki w jej kierunku, chowa jedzenie w materacu, aż zaczyna cuchnąć, bo przyzwyczaiła się do tego doświadczając skrajnej biedy. Słowem : w osobach psychicznie i fizycznie [blizny po przypalaniu albo cięciach] poranionych bohaterek, mamy ogólny obraz zaniedbania wychowawczego i efektów patologicznych relacji rodzinno-społecznych, słowem kluczowym pozostaje zaś : matka; o niej każda myśli, jej wizyty/odwiedzin wygląda jak kania dżdżu, bez niej się zapada, kimkolwiek by ona była : alkoholiczką, zabójczynią, więźniarką, nieważne. Kojarzona z przemocą, patriarchalną wyższością i władzą, wywołuje zaś reakcje niekiedy na granicy przesady, jak wtedy gdy Agnes nie wytrzymuje i wymierza cios bogu ducha winnemu panu kulturyście, podczas, chyba nieco kuriozalnego, pokazu w sali ośrodka.

          Pani dyrektorka wykazuje zatroskanie losem podopiecznych, choć zwykle najchętniej wybrałaby święty spokój; dozorca działa wedle wzorca opisanego wyżej; trener niecierpliwi się, kiedy wreszcie dostanie lepszą posadę; autentycznie przejmuje się dziewczynami tylko żona trenera [Katarzyna Wajda], próbuje nawet przekonać męża, by nagłośnili sprawę jakiegoś "gwałtu", ale on się ogania i nie chce się wplątywać w takie sprawy.

          Ola swoją szansę zauważa w małżeństwie [Jowita Budnik i Adam Cywka[, mieszkającym w dużym gospodarstwie niedaleko Olsztyna zabierającym do siebie na próbę dziewczyny z ośrodka, może będącym kimś w rodzaju rodziny zastępczej?; gdyby udało się jej zaczepić u nich, miałaby blisko do swojego rodzinnego miasta, a kto wie : może matka tam wciąż mieszka i tym razem zupełnie legalnie udałoby się ją odwiedzić?

          Dyrektorka zgadza się na miesiąc wypuścić Olę do tych państwa, co daje szereg możliwości : gospodarstwo mieści się na łonie natury, Ola ma gdzie biegać, łowić ryby, w sklepiku robi zakupy, a pan "Wujek" obiecuje zawieźć ją do Olsztyna, by mogła rozpytać o matkę.

          Niestety, zanim pan "wujek" swoją obietnicę zrealizuje, Ola przekona się o brutalności świata za murami. Państwo małżeństwo pozostają bowiem tylko na pozór zgodnym duetem i ludźmi miłymi, którzy stawiają zupę na stole i uczą sztuki łowienia szczupaków : frustrującą niemożność posiadania własnego dziecka [w domyśle] oraz wynikającą z bezrobocia zapaść budżetu domowego, w związku z którą biorą dziewczyny na przechowanie za pieniądze, uznać wypada za przyczynę podjazdowej wojny jaką ze sobą prowadzą : on jej grozi odejściem, ona jemu puszczeniem w skarpetkach, bo wszystko tutaj "do niej należy", a równolegle pani żona tak bardzo nie wyobraża sobie życia w samotności, że przymyka oko na gwalty, jakich jej mąż dopuszcza się na przyjmowanych dziewczynkach z zakładu; o tych gwałtach najpewniej mówiła żona trenera; Ola również zostaje zgwałcona przez "wujka", w scenie tyleż drastycznej, co "dyskretnej". Wstrząśnięta próbuje od nich uciec, "wujek" jednak dogania ją samochodem i prosi o "opamiętanie" : "Kto ci uwierzy, wsiadaj i nie wygłupiaj się"; Ola wymusza na nim, by zgodził się zawieźć ją do rodzinnego miasta, gdzie ma nadzieję odnaleźć matkę. W międzyczasie wujek gwałci ją drugi raz, a nawet "pożycza" koledze, policjantowi, łudzącemu Olę rzekomym poszukiwaniem informacji o jej matce.

          Gdy w końcu, za cenę milczenia o swoich upokorzeniach, Ola odwiedza swoje miasto : zarówno w domu dziecka, jak w kamienicy, gdzie mieszkała, nie znajduje żadnych wieści o matce : dyrektorka instytucji obiecuje zasięgnąć języka, może za miesiąc coś znajdzie, natomiast sąsiadka z mieszkania obok [Małgorzata Buczkowska] wita Olę talerzem zupy, ale zaraz prosi by wyszła, bo mąż nie będzie zadowolony z takiego spotkania - ona też nic nie wie; dopiero były trener sportowy zeznaje, iż widział matkę na dworcu w Szczecinie, była trzeźwa i miała coś do załatwienia w sądzie. Taka informacja niemal uskrzydla Olę, znosi całe zło, jakiego doznała po drodze do jej pozyskania.

          Ola chce wrócić do zakładu, zdobywa telefon i prosi, by ją zabrano stąd, a gdy nie ma pozytywnej odpowiedzi, po kolejnym gwałcie podpala stodołę, w której do nich dochodziło. Wtedy już muszą ją odwieźć z powrotem. Dyrektorka znów załamuje ręce nad swoim fatalnym losem, a surowa lekarka dokonuje obdukcji bez stwierdzenia obrażeń, a gdy Ola zdobywa się na odwagę, by opowiedzieć o swoich przeżyciach policjantce, jejmość jakoś nie wykazuje wzmożenia, zresztą Ola prosi ją przede wszystkim, by pomogła jej szukać matki.cdn

          • grek.grek "Wszystko dla mojej matki" po filmie o filmie 2/2 24.05.22, 18:05
            Po odsiadce w izolatce Ola wraca do treningów biegowych, a niebawem sprawa gwałtów zaczyna mieć swój bieg, zaś podpalenie stodoły najpewniej nie będzie skutkowało karą dla Oli, zatuszuje się je podając jako oficjalną przyczynę "przypadkowe zaprószenie". Pojawiają się wreszcie wiadomości o matce, nawet możliwy aktualny adres zamieszkania!, chyba dzięki tej jejmości z domu dziecka, gdzie Ola się niejako wychowała.

            A dzielna Ola dociera do przekonania, iż jeśli sama sobie nie pomoże, nie pomoże jej nikt. Chce uciec z ośrodka, by osobiście odwiedzić Szczecin i sprawdzić podany adres. Pomaga jej Agnes, może dlatego, bo jej własna matka zapowiedziała odwiedziny?, a może z solidarności ponad podziałami?, tak czy owak : wyposażona w pieniądze, Ola ucieka przez piwnicę, a potem dziurę w płocie, pociągami zdąża do Szczecina i na schodach kamienicy, pod adresem z kartki, spotyka własną matkę [Magdalena Czerwińska].

            Pani prowadzi za rękę małą dziewczynkę i na powitanie odpowiada : pomyłka, my się nie znamy, co Olę konsternuje i wbija w osłupienie; próbuje dobijać się do jej drzwi, czeka wytrwale na schodach i po jakimś czasie matka wychodzi : rzuca się jej w objęcia, tłumaczy : nie mogę cię wpuścić, mąż nic nie wie o tobie, a jak się dowie - stracę go!

            Matka ma więc nowe życie, nową rodziną, nową córkę, Olę chciała zapomnieć, odcięła się, nigdy nie zamierzała jej szukać. Przytula ją, całuje, chwali "ale wyrosłaś!', obiecuje wizytę w zakładzie, ale w oczekiwanym terminie nie pojawia się i nie daje znaku życia.

            Ola popada w depresję, nie wstaje z łóżka, zarzuca bieganie/. Dopiero Maria wyciąga ją z tego otępienia, zauważając : jeśli nie zaczniesz się ruszać, zamkną cię w psychiatryku.

            Rozczarowanie i cierpienie nieobecnością matki, paradoksalnie? stanowią moment wyzwolenia Oli do działania dla siebie i innych. Nie ma już nic do stracenia, już znalazła matkę, już się o niej dowiedziała, nie ma złudzeń.

            Gdy widzi jak Maria idzie do dozorcy, by w zamian za seks dostać pieniądze, potrzebne do pomocy dla chorego młodszego brata - wszczyna alarm, na który odpowiada żona trenera; biega za rozpędzoną Olą po całym budynku, nie wiedząc o co jej chodzi, na jej żądanie otwiera kolejne drzwi, aż docierają do przeczuwanego obrazka : Maria leży w kałuży krwi z podciętych żył.

            Na sygnale przyjeżdża pogotowie, Marię odwożą do szpitala, zaś zdemaskowany dozorca zostaje aresztowany przez policję, na dodatek znajdują u niego bieliznę wykorzystywanych dziewczyn, a wcześniej obrywa fangę w nos od trenera.

            Nie wszystkie dziewczyny, choć cała sytuacja powoduje wyrzut ciepłych, opiekuńczych gestów z ich strony, są szczęśliwe z takiego obrotu spraw : Ewa i jej koleżanka mają do Oli wprost pretensje : "I skąd my teraz weźmiemy kasę na papierosy, pomyślałaś o tym?"/

            Dyrektorka składa dymisję, trener już szykuje wypowiedzenie, a Olę odwiedza matka Marii [Karolina Dryzner], na przepustce z więzienia; przywozi dla Oli dres do biegania, bo Maria mówiła o jej pasji, zaprasza Olę do nich, kiedy już ona wyjdzie z więzienia, a Maria ze szpitala i zakładu, dodając na końcu : "Nie wiem o twoich relacjach z matką, ale... ja bym chciała mieć taką córkę, jak ty".

            Ola tak się wzrusza tym szczerym wyznaniem, aż podejmuje prawdziwie kluczową decyzję : odziana w nowy dres wraca do biegania, przekonując trenera, by z nią nadal pracował i nie odchodził; tylko teraz nie będzie biegać w nadziei na sukcesy, które dotrą do uszu i oczu matki, by stać się zaczynem ich spotkania, teraz będzie biegać dla siebie, dla swojej przyszłości i osobistego powodzenia.

            I w tym cała rzecz!

            Dobry film!

            Jeszcze tylko trailer :

            www.youtube.com/watch?v=Za9aWPHqWB4


    • grek.grek 0:35 Polsat "44 minuty" [2003] 23.05.22, 07:12
      44 minuty - otóż właśnie tyle właśnie trwała największa uliczna strzelanina w historii miasta Los Angeles : film ma więc wszelkie znamiona fabularnej rekonstrukcji tamtego wydarzenia.

      Strzelali się policjanci i złodzieje napadający na bank, a transmisja live z całej okoliczności, jak by to ująć : została przeprowadzona przez telewizję, wszak profesjonalni kamerzyści i wolni strzelcy kręcą się na wszędzie i tylko czekają na okazję.

      Reżyseria : Yves Simoneau.

      Na RT :
      tylko jedna zebrana reecenzja [czyżby film nie latał w kinach ?], więc bez notatki od krytyków, ale za to solidne 58 % z ponad 5 tys. opinii widowni
    • grek.grek 2:45 TVP2 "Arkady Luwru" [1974] 23.05.22, 07:21
      Kino wojenne : akcja dzieje się w okupowanym Paryżu, a młody bohater, owładnięty szlachetnym pragnieniem czynu, w czasie nagonki na mniejszość żydowską, ryzykując własną wolność i życie może nawet pragnie ocalić dziewczynę.

      Ekranizacja powieści Rogera Boussinota.

      Reżyseria : Michel Mitrani.
    • grek.grek 15:05 Zoom TV "Wielki skok gangu Olsena"[1972 24.05.22, 05:57
      Któryż już, ach który ? ;]

      Oni są nie do zagięcia ;]

      I ten klimat europejskiego kina antypodycznego lat 70-tych ;]

      Tym razem wirtuozi partaniny i perfekcjoniści w dziedzinie fuszerki zamierzają napaść na bank, ale mają przeciwnika w postaci konkurencyjnej grupy złodziejaszków, zapewne równie tak utalentowanych, jak nieustępliwych w sztuce nieudolności ;]

      Reżyseria : Erik Balling
    • grek.grek 15:05 Kultura "Autor wychodzi" [2006] 24.05.22, 06:04
      Kino autotematyczne, czyli o tym jak pani reżyserka kręcąc film stawia czoło postaci Autora, by zneutralizować jego wpływy, wyzwolić się spod uprzedmiotowienia przez niego, postawić na swoim i film ten uczynić wedle własnej woli i projektu.

      W obsadzie : Kamilla Baar-Kochańska, Olgierd Łukaszewicz, Marcin Bosak, Jan Nowicki, Tadeusz Bradecki.
      Reżyseria : Dominika Montean.

    • grek.grek 16:00 Kultura "Bo oszalałem dla niej" [1980] 24.05.22, 06:06
      Nihil novi sub sole ;]
      Pan urzędnik z małego miasteczka wykazuje się aktorskimi zdolnościami, dzięki nim dostaje w swoim zakładzie pracy posadę umożliwiającą mu wykazywanie się na tym polu, przez co z wolna ulega przemianie z poczciwca w rzutkiego biznesmena, a także, nieuchronnie, wpada w koleiny mniej lub bardziej przygodnych romansów, z których jeden zaczyna niebezpiecznie wpływać na jego kondycję emocjonalną ;]

      Komedia made in Poland! :]

      W obsadzie : Zdzisław Wardejn, Witold Pyrkosz, Gabriela Kownacka, Ignacy Gogolewski, Wiesław Drzewicz.
      Reżyseria : Sylwester Chęciński.

      Replay : jutro, 9:10.
      • grek.grek 9:10 Kultura "Bo oszalałem dla niej" [1980] 25.05.22, 05:46
        Błyskawiczny replay z wczoraj!

        Pan urzędnik z małego miasteczka wykazuje się aktorskimi zdolnościami, dzięki nim dostaje w swoim zakładzie pracy posadę umożliwiającą mu wykazywanie się na tym polu, przez co z wolna ulega przemianie z poczciwca w rzutkiego biznesmena, a także, nieuchronnie, wpada w koleiny mniej lub bardziej przygodnych romansów, z których jeden zaczyna niebezpiecznie wpływać na jego kondycję emocjonalną ;]

        Komedia made in Poland! :]

        W obsadzie : Zdzisław Wardejn, Witold Pyrkosz, Gabriela Kownacka, Ignacy Gogolewski, Wiesław Drzewicz.
        Reżyseria : Sylwester Chęciński.
    • grek.grek 20:00 TV Puls "Więźniowie dzielnicy" [2019] 24.05.22, 06:14
      Film z panem Van Dammem, w roli weterana wojennego z syndromem stresu bojowego, stającym do konfrontacji z gangiem napastującym młodziaka z jego sąsiedztwa.

      Czyli, kanoniczny wątek w pana aktora kinie :]

      Reżyseria : Lior Geller.

      Powtórka : niedziela, 22:00.
      • grek.grek 22:00 TV Puls "Więźniowie dzielnicy" [2019] 29.05.22, 05:32
        Drugi raz w maju.

        Film z panem Van Dammem, w roli weterana wojennego z syndromem stresu bojowego, stającym do konfrontacji z gangiem napastującym młodziaka z jego sąsiedztwa.

        Czyli, kanoniczny wątek w pana aktora kinie :]

        Reżyseria : Lior Geller.
    • grek.grek 20:00 Polsat "Szklana pułapka 5" [2013] 24.05.22, 06:15
      Piąty raz do tej samej rzeki wejść ?

      ... można śmiało spróbować, jak się okazuje :]

      Skoro publiczność dostarcza kasowych zysków twórcom, pan aktor w głównej roli nie ma ma nic przeciwko nieustannemu graniu swojego bohatera, a scenarzyści nadal potrafią zaplanować taki wariant akcji jakiego wcześniej nie grano - czemuż nie ?

      Tym razem pan bohater będzie działał na terenie Rosji, w okolicach Czarnobyla, gdzie odkryje spisek zawiązany dla wywołania III wojny światowej, oczywiście : nuklearnej jak sam diabeł ;]

      Reżyseria : John Moore.

      Na RT :
      14 % z 230 recenzji krytycznych oraz 40 % z nieomal 118 tys. opinii ludzkości :]

      Kluczowe są oczywiście wyniki finansowe, a chyba były dobre, skoro "Pułapka" planuje kolejny wygibas, tym razem jako "Mac Clane" - już w 2021 roku :]
    • grek.grek 21:30 Kultura "Pianista" [2002] 24.05.22, 06:21
      Zasłużona Złota Palma w Cannes, trzy Oscary, choć główna nagroda dla "Chicago" wygląda na takie samo nieporozumienie, jak np. triumf "Rodziny Kramerów" kosztem wczoraj wspominanego "Czasu apokalipsy".
      "Pianista" pozostaje najważniejszym filmem sezonu, pod każdym właściwie względem : rewelacyjnej scenografii, Warszawa lat wojennych, odtworzona przez Allana Starskiego, z kamieniczkami, kawiarniami, ulicami dawnego getta wygląda wręcz fenomenalnie wiarygodnie, aktorzy - wszyscy !, od głównych do najmniej obecnych w kadrze statystów na szóstym planie, są idealnie naturalni w swoich reakcjach, warto zwrócić uwagę także na role Niemców !, kolejne sceny i sekwencje nie tylko mają ponurą siłę przekazu z piekła, ale również techniczną maestrię i atrakcyjność fabularną, teoretycznie wiadomo, że pan Szpilman przeżyje, po to by opowiedzieć koleje swojego losu, lecz dreszcz emocji wzbudza sposób w jaki się to dzieje, równolegle ze wzruszająco prostymi , nawet obcesowymi [Heller ratujący go przed wywózką do obozu] gestami,ludzi udzielających mu wsparcia, bez których nie przetrwałby nawet jednego dnia, z wplątanymi w narrację gorzkimi przemyśleniami na temat braku solidarności i różnych postaw wobec strategii przetrwania w szeroko pojętym obozie prześladowanych, także w samej rodzinie Szpilmanów [Henryk], wreszcie z miłością do muzyki Chopina w scenie kluczowej, tak cudownie zatrzymującą czas, unieważniającej swym pięknem grozę wojny, a zarazem mającą elegijną moc.
      Słowem, wątków tutaj co niemiara, jeden obok drugiego, a film skomponowany został wprost idealnie, doskonale łączy, spina, przeplata, w czym wielka zasługa oscarowo nagrodzonych Ronalda Harwooda [scenariusz adaptowany] i Romana Polańskiego. Mozna mieć mu za złe wiadomo-co, ale reżyserem wybitnym jest i basta :], obsesyjna dbałość o detale, pisarska wręcz zdolność snucia opowieści, tworzenia klimatu, prowadzenia aktorów, portretowania postaci, akcentowanie psychologii - właściwie nie sposób wskazać jakiegoś słabszego elementu jego warsztatu.
      "Pianista" jest filmem będącym zarazem wspaniałą przygodą z kinem, tylko w ten sposób mogę podsumować ten wstęp :]

      Mistrzowskie zdjęcia Pawła Edelmana, niezawodnego Wojciecha Kilara muzyka, umiejętność dobrania sobie świetnych współpracowników i wykorzystania efektów ich pracy do osiągnięcia maksymalnej wyrazistości filmu, oto również cechy klasowego reżysera, ileż bowiem potencjalnych znakomitości, z powodu nieumiejętnego łączenia segmentów i braku wyobraźni oraz technicznej biegłości reżysera kończą się artystyczną klapą, bo niby wszystko pojedynczo wygląda imponująco, lecz zespolone w jedno tworzy zlepek zupełnie nie pasujących do siebie elementów krajobrazu.

      Klasa !

      Replay : z środy/czwartek, 2:05.
      • grek.grek 2:05 Kultura "Pianista" [2002] 25.05.22, 07:03
        Nocny bis z wczoraj!

        Zasłużona Złota Palma w Cannes, trzy Oscary, choć główna nagroda dla "Chicago" wygląda na takie samo nieporozumienie, jak np. triumf "Rodziny Kramerów" kosztem wczoraj wspominanego "Czasu apokalipsy".
        "Pianista" pozostaje najważniejszym filmem sezonu, pod każdym właściwie względem : rewelacyjnej scenografii, Warszawa lat wojennych, odtworzona przez Allana Starskiego, z kamieniczkami, kawiarniami, ulicami dawnego getta wygląda wręcz fenomenalnie wiarygodnie, aktorzy - wszyscy !, od głównych do najmniej obecnych w kadrze statystów na szóstym planie, są idealnie naturalni w swoich reakcjach, warto zwrócić uwagę także na role Niemców !, kolejne sceny i sekwencje nie tylko mają ponurą siłę przekazu z piekła, ale również techniczną maestrię i atrakcyjność fabularną, teoretycznie wiadomo, że pan Szpilman przeżyje, po to by opowiedzieć koleje swojego losu, lecz dreszcz emocji wzbudza sposób w jaki się to dzieje, równolegle ze wzruszająco prostymi , nawet obcesowymi [Heller ratujący go przed wywózką do obozu] gestami,ludzi udzielających mu wsparcia, bez których nie przetrwałby nawet jednego dnia, z wplątanymi w narrację gorzkimi przemyśleniami na temat braku solidarności i różnych postaw wobec strategii przetrwania w szeroko pojętym obozie prześladowanych, także w samej rodzinie Szpilmanów [Henryk], wreszcie z miłością do muzyki Chopina w scenie kluczowej, tak cudownie zatrzymującą czas, unieważniającej swym pięknem grozę wojny, a zarazem mającą elegijną moc.
        Słowem, wątków tutaj co niemiara, jeden obok drugiego, a film skomponowany został wprost idealnie, doskonale łączy, spina, przeplata, w czym wielka zasługa oscarowo nagrodzonych Ronalda Harwooda [scenariusz adaptowany] i Romana Polańskiego. Mozna mieć mu za złe wiadomo-co, ale reżyserem wybitnym jest i basta :], obsesyjna dbałość o detale, pisarska wręcz zdolność snucia opowieści, tworzenia klimatu, prowadzenia aktorów, portretowania postaci, akcentowanie psychologii - właściwie nie sposób wskazać jakiegoś słabszego elementu jego warsztatu.
        "Pianista" jest filmem będącym zarazem wspaniałą przygodą z kinem, tylko w ten sposób mogę podsumować ten wstęp :]

        Mistrzowskie zdjęcia Pawła Edelmana, niezawodnego Wojciecha Kilara muzyka, umiejętność dobrania sobie świetnych współpracowników i wykorzystania efektów ich pracy do osiągnięcia maksymalnej wyrazistości filmu, oto również cechy klasowego reżysera, ileż bowiem potencjalnych znakomitości, z powodu nieumiejętnego łączenia segmentów i braku wyobraźni oraz technicznej biegłości reżysera kończą się artystyczną klapą, bo niby wszystko pojedynczo wygląda imponująco, lecz zespolone w jedno tworzy zlepek zupełnie nie pasujących do siebie elementów krajobrazu.

        Klasa !
    • grek.grek 21:55 TV Puls "Igrzyska śmierci" [2012] 24.05.22, 06:27
      Na bis! :]

      Nadal wydaje mi się, iż właśnie pierwsza część najwięcej interesujących wątków oferuje : prezentację rzeczywistości przyszłości, podział na Stolicę i dystrykty, ideę Igrzysk, wejście do akcji bohaterki, zgłaszającej się w zastępstwie młodszej siostry na ochotniczkę do zawodów, gdzie tylko zwycięzca może zachować życie, jej zdumienie bogactwem i luksusem Stolicy, kulisy Igrzysk, rozgrywanych w modelu telewizyjnego reality show z całą oprawą, wywiadami, pokazami, zabieganiem o szczodrość sponsorów, wreszcie zawody, pełne zaskoczeń i twistów [zwłaszcza w samym finale], prowadzących do zakwestionowania porządku stanowionego przez dyktatorską władzę.

      Wg mnie : bardzo dobry film.
      Kolejne odsłony [zwłaszcza ostatnia] nieźle rozwijają potencjał analizy mechanizmów politycznych rewolucji i porządkowania świata po upadku satrapy, ale energia początków całej rozgrywki pozostaje bezcennym atutem pierwszej części.

      Grają : Jennifer Lawrence, Josh Hutcherson, DOnald Sutherland, Woody Harrelson.
      Reżyseria : Gary Ross.

      Na podstawie powieści Suzanne Collins.
    • grek.grek 22:10 Polsat "Deja Vu" [2006] 24.05.22, 06:31
      Dreszczowy sajensfikszon!

      Pan agent federalny podróżuje w czasie, aby zapobiec zamachowi terrorystycznemu, jaki już się dokonał, a także zdemaskować jego sprawców.

      Czy film równie dobry, co "Kod nieśmiertelności', nakręcony nie tak całkiem dawno, a w widowiskowej i zaskakującej formie poruszający dokładnie tę samą tematykę ?

      Grają : Denzel Washington, Bruce Greenwood, Paula Patton, Val Kilmer.
      Reżyseria : solidny specjalista od kina akcji Tony Scott.
    • grek.grek 22:40 SuperPolsat "Godziny strachu" [2007] 24.05.22, 06:35
      Pan psychiczny psychopata bierze zwyczajne amerykańskie małzeństwo jako zakładników, jednocześnie kontrolując los ich porwanej córki, celem zmuszenia do uczestnictwa w jakiejś makabrycznej grze, w której on wydaje im polecenia i organizuje zadania do wykonania, a oni mają je posłusznie realizować. Nie wiadomo, czy chodzi mu o pieniądze ? jakąś osobistą zemstę ? przyjemność czerpaną ze znęcania się nad bliźnimi swymi ?

      Jak przez mgłę coś pamiętam, ale słabo nadzwyczaj :] A Wy, Czcigodni ?

      Pierce Brosnan, Maria Bello, Gerard Butler w głównych rolach.,
      Reżyseria : Mike Barker
    • grek.grek * 23:40 Stopklatka "Supernova" [2019] 24.05.22, 06:39
      Minimalnie wcześniej!

      Najlepszy debiut roku wg jury festiwalu w Gdyni.

      Najpierw mamy trzęsienie ziemi : nieostrożny polityk potrąca samochodem kobietę i jej dwoje dzieci. Wokół miejsca wypadku gromadzą się lokalsi , teren zabezpiecza policja, a potem, zgodnie ze złotą recepturą mistrza, atmosfera już tylko gęstnieje, a napięcie narasta.

      Reżyseruje : Bartos Kruhlik.

      Film zamknięty w przestrzeni kilkunastu metrów na odludnej szosie, opowiadający historię sprzyjającą, wg mnie, przede wszystkim zgrabnej prezentacji i pilnej obserwacji bardzo intensywnych reakcji ludzkich, a może i również mówiący coś o współczesnej Polsce, społecznych podziałach, politycznej dezynwolturze, choć w mniejszym stopniu niż mogłoby się wydawać, ewentualnie : spodziewać.

      W finale dostajemy wyjaśnienie-sugestię, metaforę ?, i jakkolwiek metaforę ową interpretować, wg mnie, warto oddać panu reżyserowi Bartoszowi Kruhlikowi godną dojrzałego mistrza umiejętność panowania nad dramaturgią fabularnych zdarzeń, żonglowania zachowaniami poszczególnych postaci i stopniowania natężenia ekranowej gorączki, by w kluczowym momencie płynnie ją rozpuścić w biblijnej sugestii, jak również trafny dobór nieopatrzonych twarzy aktorskich do ról głównych.

      Bardzo zachęcam, gdyby udało się Wam trafić na seans, Czcigodni :]
      • grek.grek 4:25 Stopklatka "Supernova" [2019] 28.05.22, 07:25
        Późną nocą, gdy polskie filmy się złocą!, czyli tym razem tuż nad ranem.

        Najlepszy debiut roku wg jury festiwalu w Gdyni.

        Najpierw mamy trzęsienie ziemi : nieostrożny polityk potrąca samochodem kobietę i jej dwoje dzieci. Wokół miejsca wypadku gromadzą się lokalsi , teren zabezpiecza policja, a potem, zgodnie ze złotą recepturą mistrza, atmosfera już tylko gęstnieje, a napięcie narasta.

        Reżyseruje : Bartos Kruhlik.

        Film zamknięty w przestrzeni kilkunastu metrów na odludnej szosie, opowiadający historię sprzyjającą, wg mnie, przede wszystkim zgrabnej prezentacji i pilnej obserwacji bardzo intensywnych reakcji ludzkich, a może i również mówiący coś o współczesnej Polsce, społecznych podziałach, politycznej dezynwolturze, choć w mniejszym stopniu niż mogłoby się wydawać, ewentualnie : spodziewać.

        W finale dostajemy wyjaśnienie-sugestię, metaforę ?, i jakkolwiek metaforę ową interpretować, wg mnie, warto oddać panu reżyserowi Bartoszowi Kruhlikowi godną dojrzałego mistrza umiejętność panowania nad dramaturgią fabularnych zdarzeń, żonglowania zachowaniami poszczególnych postaci i stopniowania natężenia ekranowej gorączki, by w kluczowym momencie płynnie ją rozpuścić w biblijnej sugestii, jak również trafny dobór nieopatrzonych twarzy aktorskich do ról głównych.

        Bardzo zachęcam, gdyby udało się Wam trafić na seans, Czcigodni :]
    • grek.grek 1:15 TVP2 "Ach śpij, kochanie" [2017] 24.05.22, 07:00
      Tytuł pochodzi, rzecz jasna, od nastrojowej kołysanki Ludwika Starskiego z przedwojennego filmu "Paweł i Gaweł" [1938 r.], gdzie w popisowy śpiewali ją Adolf Dymsza i Eugeniusz Bodo dla Heleny Grossówny; tutaj mamy jednak nie komedię pomyłek, a film kryminalny oparty na faktach.

      Rzecz dzieje się w, z powodu terroru ideologiczno-politycznego ciemnych samych w sobie, latach 50-tych i dotyczy poszukiwania przez dzielnego milicjanta seryjnego zabójcy, terroryzującego Kraków i okolice.

      W mniej lub bardziej oczekiwany sposób, metodą dedukcji pan milicjant Karski dociera do wniosku, iż podejrzanym, nie chce wyjść inaczej!, musi być ktoś teoretycznie pozostający poza jakimkolwiek podejrzeniem, czyli krakowski elegant i salonowiec, niejaki pan Mazurkiewicz.

      Na Filmweb surowy pan recenzent przyznał ostrzegawcze 3/10 : "Twórcy nakręcili film próbujący być na przemian czarnym kryminałem, rozliczeniowym obrazem Polski lat 50. oraz dramatem psychologicznym. W rezultacie powstał jednak z lekka usypiający teatr telewizji, który nie broni się zbytnio ani jako mądra rozrywka, ani jako Dzieło z Ambicjami", tak powiada.

      "Jak na kino gatunkowe, za mało tu napięcia i tajemnicy; wszystko tu wydaje się płaskie, wycięte z kartonu; na niekorzyść "Ach, śpij, kochanie" działa również fakt, że wszyscy aktorzy grają tak, jakby występowali w różnych filmach" - dodaje.

      Widownia, w liczebności 16,1 tys. dusz, podnosi jednak notowania filmu do 5,8/10, co daje pewną nadzieję przed seansem ;]

      Obsada : Andrzej Chyra, Tomasz Schuchardt, Bogusław Linda, Arkadiusz Jakubik, Andrzej Grabowski.
      Reżyseria : Krzysztof Lang.
      • grek.grek TVP2 "Ach śpij, kochanie" [2017] 25.05.22, 07:09
        Film złowiony!

        Spróbuję parę słów w a'proposie wygłosić niebawem :]
        • grek.grek "Ach śpij, kochanie" [2017]po filmie o filmie 1/2 25.05.22, 16:16
          Zatem, wg mnie : mamy tutaj zupełnie dobre, oparte na faktach, polskie kino kryminalne, w którym crime story służy opisaniu klimatu politycznego epoki i mechanizmów obłudnego systemu, pod fasadą głoszonej praworządności skrywającego naturę wredną, ciemną i akceptującą zło, jeśli wpisuje się ono w układ wzajemnych powiązań między jego beneficjentami.

          Dobrze grają czołowi polscy aktorzy, choć zadanie mają niełatwe, bo scenariusz nie sprzyja tworzeniu rasowych charakterów, bohaterów raczej ustawiając w roli figur, wespół w zespół służących obnażeniu brudnych antyzasad określających omawianą rzeczywistość; sprawdzona w podobieństwie do tej z "Psów" czy "Gliny", muzyka Michała Lorenca, moim zdaniem, urasta do rangi jednego z najcenniejszych walorów całego filmu, zwłaszcza przy stylowej, a kameralnej i skromnej prezentacji kostiumu epoki.

          Oto więc mamy Kraków roku pańskiego 1955 i już w otwierającej scenie pojawia się zabójstwo autorstwa pana Mazurkiewicza [Andrzej Chyra], pogwizdującego cicho szlagier Ludwika Starskiego i na raty strzelającego do swojej ofiary, pewnego dżentelmena o tożsamości później dopiero ujawnionej, gdzieś za miastem; koniec końców, morderca nie wykazuje się pewną ręką i musi nieszczęśnika dodatkowo poddusić, by żywota pozbawić.

          Opisywane zabójstwo milicja łączy ze sprawą postrzelonego w głowę, ale wciąż żyjącego, mężczyzny, który oskarża właśnie pana Mazurkiewicza, krakowskiego bon vivanta, eleganta i bawidamka, podobno z rozlicznymi koneksjami. Jak zaświadcza retrospekcja, pan Mazurkiewicz chciał zabić swojego kolegę, gdy tamten spał w samochodzie, tylko mu nie wyszło, a postrzał wytłumaczył chęcią zrobienia psikusa z użyciem jakiegoś kapiszona czy innej zabawki.

          Prowadzący śledztwo milicjanci : idealistycznie nakierowany porucznik Karski [Tomasz Schuchardt] i zgryźliwy,. wiecznie przez ptactwo oznaczany sierżant Pajek [Arkadiusz Jakubik], odwiedzają prokuratora Waśko [mówiący z akcentem Andrzej Grabowski] , by uzyskać nakaz aresztowania Mazurkiewicza, lecz odbijają się od ściany : nie ma dowodów, nie ma sprawy, powiada prokurator, a ten jegomość ma opinię zupełnie nieposzlakowaną; przyjdźcie, gdy będziecie mieli na niego coś konkretnego.

          W tym czasie pan Mazurkiewicz, posiadający eks-żonę [Katarzyna Warnke] - posiadającą z kolei kochanka, co nie przeszkadza jej udzielać się seksualnie z ręką męża, włożoną do wanny pomiędzy jej nogi - przymierza się do ślubu z inną panią, [Izabela Kuna] : nawet wybierają się w teren samochodem, po drodze radośnie obryzgując wodą z kałuż przechodniów, po czym pani znika, tak jak jej siostra, zaalarmowana przez pana Mazurkiewicza rzekomo w sprawie gardłowej i zastrzelona w samochodzie, po wcześniejszym wydaniu narzeczonemu siostry rodzinnych kosztowności.

          Pan Mazurkiewicz zabija dla pieniędzy, by wystawnie żyć nie brudząc sobie rąk pracą zarobkową. Wkręca swoje ofiary w jakieś interesy, by następnie usuwać ich celem przejęcia budżetów.

          Porucznik Karski w archiwum milicyjnym znajduje papiery Mazurkiewicza : wynika z nich, iż dziewięć lat wcześniej był oskarżany o zabójstwo, ale akta zaginęły, podobno przejęła je bezpieka.

          Znajomy pułkownik Olszowy [Bogusław Linda] bagatelizuje temat, rozkładając ręce w sprawie papierów : "dziewięć lat?! w tym bajzlu, jaki tutaj mamy, musowo przepadły!". A potem wygłasza nerwowo opinię na temat zgniłego Zachodu, by za chwilę w sklepie resortowym zaopatrywać siebie i swojego młodszego kolegę w zachodnie konfitury : szynkę, papierosy, wódkę i odzież skórzaną.

          Wedle pułkownika, Mazurkiewicz ma opinię hazardzisty, spekulanta, szmuglera, ale zabójstwo? : ten chłystek nie ma do tego charakteru!, co potwierdza eks-żona : "On by muchy nie skrzywdził!, pana mi go przypomina, gdy był młodszy".

          MIlicjanci próbują Mazurkiewicza przydybać, więc ukradkiem wyjeżdża do Zakopanego, gdzie w starym domu rodzinnym mieszka jego wujek, a przy budzie rzuca się ostry pies; sam zaś baluje na dansingu w towarzystwie rosyjskiej damy [Katarzyna Figura]. Karski i Pajek sprawdzają korespondencję przychodzącą do Mazurkiewicza i stwierdzają, co następuje : jego eks-żona wysyła mu ciepłe galoty, jako kuriera używając swojego kochanka, o którym on doskonale wie! Cóż za relacja międzyludzka szczególnego rodzaju! "Kobiety są jak ptaki, najpierw jedzą ci z ręki, a potem fajdają na głowę", podsumowuje w swoim guście sierżant Pajek ;]

          Nie mogąc uzyskać informacji od wuja, panowie biorą na spytki jakiegoś cinkciarza i szantażem wymuszają informację o Mazurkiewiczu : ponoć dorobił się na wstępnie podczas wojny, handlując zarówno z biznesmenami żydowskimi, jak również pewnym rzutkim gestapowcem, "facet nie do ruszenia", portretuje go przesłuchiwany jegomość.

          Nie certoląc się już zanadto, przerywają dansing Mazurkiewiczowi, wyprowadzają go z sali i w zgrzebnym pokoju zadają pytania dotyczące oskarżeń o zabójstwo, jak trzeba tłukąc o stół głową przepytywanego; "Wrabia mnie ten facet", odpowiada spokojnie Mazurkiewicz, "czy zabiłbym kogoś, z kim notorycznie się pokazywałem na mieście? byłbym aż takim idiotą?".

          W Krakowie panowie śledczy nonstop chodzą za podejrzanym, on im regularnie ucieka, wreszcie sam porucznik zaczyna bywać w restauracji, gdzie bryluje elegant Mazurkiewicz, w towarzystwie dam i dżentelmenów, a ze sceny śpiewane są przedwojenne przeboje. Karski traci z oczu cel, gdy wdaje się we flirt z kelnerką, panią Anną [Karolina Gruszka], pośrednio zamieszaną w sprawę wdową po właścicielu knajpy, poznanym przez nas na początku filmu w okolicznościach fatalnych.

          Prokurator wydaje im w końcu nakaz rewizji w mieszkaniu i garażu podejrzanego, lecz staje się dla nich coraz bardziej obcesowy : jeśli nic nie znajdziecie, zamykam sprawę!

          A oni znajdują. Karski kilofem rozbija podłogę garażu, aż dociera stamtąd niewysłowiony odór, jak się zaraz okaże : zwłok opisywanych wcześniej sióstr, które tak nagle znikły.

          Mazurkiewicz zostaje aresztowany, nadal jednak nie przyznaje się do zabójstw, a milicja nie ma dowodów, co prokurator Waśko wykorzystuje na niekorzyść prowadzących śledztwo i oznajmia zakończenie dochodzenia.

          Karski nie ustępuje, a nawet idzie dalej : łączy Mazurkiewicza z mniej lub bardziej okrągłą liczbą 67 osób, w ostatnich latach zaginionych bez wieści w Krakowie i okolicach; wymownym gestem rzuca na stół liczne fotografie tych ludzi. "U nas nie ma seryjnych zabójców", protestuje jeden z oficerów bezpieki, biorących udział w naradzie pod tytułem : co robimy z tym pasztetem? Prokurator, niby zdroworozsądkowo i zgodnie z kanonami sztuki, powiada : nie mamy dowodów, narzędzia zbrodni, bazujemy na pańskich spekulacjach! Bezpieka waha się jednak na tyle, by Mazurkiewicza zatrzymać w areszcie.

          Pan porucznik puszcza w ruch szare komórki i znajduje trop : buda tego ostrego psa przy rodzinnym domu! Nęcąc bestię wałówką, wraz z Pajkiem dostają się do celu i faktycznie! wydobywają stamtąd zawinięty w szmaty rewolwer.

          Niestety, za chwilę okazuje się, iż broń owa strzela kulami nie pasującymi do tych z miejsca zbrodni, gdzie rzekomo miał grasować Mazurkiewicz. Prokurator już za moment zlinczuje obu milicjantów, najwyraźniej jednak ktoś lepszy od niego ma zamiar ukręcić śledztwu szyję : oto sfrustrowany okolicznościami porucznik Karski upija się w knajpie, skąd ciemną nocą wyprowadza go wierny Pajek, by po krótkiej szamotaninie - do domu zalanego kolegę odprowadzić : zanim jednak ujdą choć kawałek drogi - napada na nich jakiś tajemniczy kiler, pewnym strzałem ekspediuje sierżanta do krainy wiecznych łowów, a pozostawia przy życiu Karskiego, zaledwie ciosem w łepetynę znokautowanego, by teraz on stanął pod oskarżeniem o powyższą śmierć.

          Karski ląduje więc na dołku, obrywa podczas przesłuchania i jako zdrajca oraz spiskowiec próbujący działać na szkodę dobrego imienia państwa ląduje za kratami w tym samym więzieniu, gdzie wysiaduje pryczę Mazurkiewicz, nota bene, podczas widzeń z eks-żoną stylizowany na Hannibala Lectera. cdn










          • grek.grek "Ach śpij, kochanie" [2017]po filmie o filmie 2/2 25.05.22, 17:22
            Z więzienia Karskiego wydobywa pułkownik Olszowy. Dzięki zeznaniom kelnerki Anny, tezę o winie Karskiego udało się podważyć, choć nadal nie wiadomo : kto zabił Pajka?

            Karskiego potrzebuje także nowe kierownictwo resortu [rok 1956] : chcą by dokończył śledztwo i zmazał potencjalnie miażdżącą plamę na honorze bezpieki, bo kto wie czy MAzurkiewicz nie był chroniony przez jej funkcjonariuszy!

            Podczas kolejnych przesłuchań porucznik zbliża się do podejrzanego : Mazurkiewicz, dżentelmen kontaktowy, udziela mu porad dotyczących sztuki gry w pokera, a raczej niezbędnego w niej blefu, pomaga również w dziedzinie mody i niezbędnej wiedzy o oczekiwaniach kobiet wobec mężczyzn, apelując o "szczyptę fantazji", polecając usługi znakomitego krawca, edukując w technice wiązania krawatów [scena dwuznaczna! ze względów oczywistych], ogólnie : próbuje nim manipulować, domyślając się, iż Karski smali cholewki do jakiejś urodziwej damy, ale nie ma pojęcia jak się jej zaprezentować i zrobić na niej wrażenie; chodzi oczywiście o kelnerkę Annę [wraz z jej małoletnią córką], tym bardziej z wdzięczności za jej zeznania w jego obronie wygłoszone; zakochany Karski kręci się pod mieszkaniem Anny, zagląda przez okno, zwłaszcza rumieniąc się gdy jejmość rozbiera się do kąpieli. A ktoś inny, z okien kamienicy naprzeciwko, obserwuje Karskiego.

            W sprawie broni rzekomo nie pasującej jako narzędzie zbrodni, Karski sugeruje, iż Mazurkiewicz "przegwintował" lufę, stąd cały ambaras, nawet jeśli znaleziono na niej jego odciski palców.

            Gdy Mazurkiewicz idzie w zaparte i nie chce się przyznać, wskazać prawdziwych dowodów, a nawet upominając Karskiego " Zarzucasz mi kilka morderstw, a służysz tym, którzy codziennie mordują tysiące ludzi", porucznik zagrywa iście pokerowo : z ubolewaniem zapowiada mu swoją rezygnację z prowadzenia sprawy - "zastąpi mnie ktoś... bardziej doświadczony", powiada sugestywnie, a wtedy wchodzi scena będąca retrospekcją? czy zapowiedzią? : Mazurkiewicza bada pułkownik Olszowy, stosując metody brutalne i szufladą dekonstruując męskość Mazurkiewicza, co jakoś bardziej pasuje do przeszłości, bo wyjaśnia dlaczego rozszedł się z żoną, w wannie zaspokajał ją ręką, a także akceptował jej kochanka.

            Ostatecznie, dokumenty potwierdzające związki Mazurkiewicza z bezpieką, Karski uzyskuje dzięki pijaństwu Olszowego : wezwany do odholowania ciężko skutego pułkownika, porucznik wdziera się do jego osobistego archiwum i stamtąd wyciąga stosowne papiery.

            Wynika z nich, iż Olszowy i Waśko, wraz z samym Mazurkiewiczem, zastraszyli świadka zabójstwa na mężu kelnerki Anny [chodziło o uzyskanie pieniędzy z nacjonalizacji knajpy], zmusili go do odwołania pierwotnych zeznań, a następnie Olszowy zaczął regularnie gwałcić Annę, w formie zapłaty za obietnicę odnalezienia męża.

            Właśnie Olszowy zabił sierżanta Pajka, w taki sposób by wstępnie obciążono oskarżeniami Karskiego, którego potem wytrwale śledził. Plany załatwienia na cacy porucznika, wsadzając do więzienia albo... łudząc korzyściami przejścia do służby w bezpiece!, pokrzyżowała mu odwilż polityczna roku pańskiego.

            W finale musi więc dojść do konfrontacji zbrojnej Karskiego i Olszowego, w mieszkaniu Anny. Olszowy bierze ją jako zakładniczkę, wypuszcza gdy wydaje mu sie, iż przekonał Karskiego o bezcelowości jego uporu dochodzenia do nikomu nie potrzebnej prawdy, nawet nie przeczuwając iż porucznik pokerowo blefował, by zmylić go, skłonić do odłożenia broni - i zaraz strzeli mu prosto w pierś.

            Karski wie, jakie kłopoty mogą czekać Annę, więc wywozi ją i jej córkę do swojego mieszkania, a potem załatwia im wyjazd pociągiem na Zachód.

            Po ujawnieniu dowodów przez Karskiego, nie mogąc odnaleźć Olszowego bezpieka stwierdza iż najpewniej czmychnął z kraju, najpewniej był agentem zachodnich mocarstw!

            Mazurkiewicz dostaje karę śmierci, co zgromadzony pod sądem tłum, tłumek raczej, przyjmuje z mściwą satysfakcją.

            "To jeszcze nie koniec", pociesza Mazurkiewicz eks-żonę, a już stojąc w surowej scenerii odrapanej celi przed stryczkiem, w ostatnim słowie powtarza : "Do zobaczenia, panowie, już wkrótce".

            I tak historia Pięknego Władka dobiega końca, jak się okazuje : miał rację, wrócił jako bohater filmu, wg mnie : najzupełniej zadowalającego pod każdym niemal względem :]

            Może więc jeszcze trailer :

            www.youtube.com/watch?v=Qf5cxPBwKoI

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka