IP: *.crowley.pl 06.02.03, 14:06
prosze nie wpisywac tu zadnych bzdet typu kto z kim, bo watek sie zapycha!!
same rzeczowe uwagi:)
Obserwuj wątek
    • Gość: P-77 Re: Idol 2.6 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.03, 18:53
      Zanim powstał ten wątek w poprzednim napisałem dość długi post na temat tego,
      kto z pozostałej czwórki zasłużył na zwycięstwo. Kto chce może zobaczyć.
      Biorąc pod uwagę różne kryteria uwazam, że powinien to być Mariusz Totoszko.
      • frolix Re: Idol 2.6 06.02.03, 19:01
        Gość portalu: P-77 napisał(a):
        > Zanim powstał ten wątek w poprzednim napisałem dość długi post na temat tego,
        > kto z pozostałej czwórki zasłużył na zwycięstwo. Kto chce może zobaczyć.
        > Biorąc pod uwagę różne kryteria uwazam, że powinien to być Mariusz Totoszko.

        Lepiej niech to będzie Zalewski. Wolę słuchać w radiu jego chrypkę niż
        zawodzenia Totoszki.

        flx
        • Gość: eszte Re: Idol 2.6 IP: *.zgora.dialog.net.pl 07.02.03, 00:24
          frolix napisał:
          > Lepiej niech to będzie Zalewski. Wolę słuchać w radiu jego chrypkę niż
          > zawodzenia Totoszki.

          Bez wzgledu na to kto wygra bedziesz mial mozliwosc posluchac i jednego i
          drugiego. Kwestia tylko ktory z nich jest lepiej przygotowany do zrobienia w
          ciagu dwoch miesiecy plyty. I tu Mariusz ma przewage.

          K
          R
          • agul1 Re: Idol 2.6 07.02.03, 10:54
            A jaki będzie temat następnego koncertu?
            • Gość: vampirelka Re: Idol 2.6 IP: *.goclaw.sdi.tpnet.pl 07.02.03, 11:13
              Agul, beda spiewali po 2 piosenki. Tytul: Piosenki XXI wieku.
              Nie wiem co to bedzie, ale Gosia Kunc miala spiewac Alicie Keys ,,Woman Worth"
              i Gordona Huscela (huskela?)
              • agul1 Re: Idol 2.6 07.02.03, 11:22
                Gość portalu: vampirelka napisał(a):

                > Agul, beda spiewali po 2 piosenki. Tytul: Piosenki XXI wieku.
                > Nie wiem co to bedzie, ale Gosia Kunc miala spiewac Alicie Keys ,,Woman
                Worth"
                > i Gordona Huscela (huskela?)

                O, hej:-)
                A skąd wiesz, co miala spiewać gosia, skoro odpadła?:)
                Taki koncert łatwy do przewidzenia - Zalewski zaśpiewa coś rockowego, Totoszko
                jakiś popik, Marta pewnie też, prawdopodobnie jedną balladę, a Hom cokolwiek, z
                czego można zrobić cyrk:-/

                • Gość: vampirelka Re: Idol 2.6 IP: *.goclaw.sdi.tpnet.pl 07.02.03, 11:40
                  wpadlam do forum tv, bo jestem chora i siedze przy komp.

                  O Gosi wiem, bo czytalam czata z nia i tam wlasnie mowila co miala zaspiewac.
                  mam nadzieje ze oprawde do tego koncertu bedzie robil Adam Sztaba, bo te
                  koncerty bez niego sa straszneee...
                  ciekawe, czy w takim koncercie ,,hity XXI wieku" mieli wybrac z listy, czy
                  mogli cos od siebie... (bo jesli od siebie, to niewykluczone, ze Hom wybralby
                  cos nieogranego...) CO do Marty i Totoszki sie zgadzam. A za Krzysiem nie
                  przepadam.
                  • agul1 Re: Idol 2.6 07.02.03, 12:00
                    Gość portalu: vampirelka napisał(a):

                    > ciekawe, czy w takim koncercie ,,hity XXI wieku" mieli wybrac z listy, czy
                    > mogli cos od siebie... (bo jesli od siebie, to niewykluczone, ze Hom wybralby
                    > cos nieogranego...) CO do Marty i Totoszki sie zgadzam. A za Krzysiem nie
                    > przepadam.

                    Ja Krzysia w ogóle nie trawię:-//
                    Teraz, jak Gosia odpadła to już nie mam swojego faworyta, wszystkie
                    najfajniejsze osoby już odleciały..:( Ale mam nadzieję, że dla nich to lepiej:)
                    • Gość: vampirelka Re: Idol 2.6 IP: *.goclaw.sdi.tpnet.pl 07.02.03, 12:29
                      Agul a kogo lubilas? Ja Gosie i Age.
                      • Gość: a_g Re: Idol 2.6 IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 07.02.03, 12:39
                        Gość portalu: vampirelka napisał(a):

                        > Agul a kogo lubilas? Ja Gosie i Age.

                        jesli moge sie wtracic w Wasza rozmowe... ja tez lubie Gosie, Agnieszke i
                        Bartka Krola. Szkoda, ze odpadli, ale z drugiej strony moze to i lepiej.

                        Interesujacy jest spadek "poziomu" Jury. W ostatnia niedziele przeszli samych
                        siebie ;)

                        pozdrawiam!
                        • Gość: vampirelka Re: Idol 2.6 IP: *.goclaw.sdi.tpnet.pl 07.02.03, 12:49
                          Alez zapraszam do wtracanai, bardzo fajnie ze sie przylaczylas!
                          ... jak uslyszalam piosenki zespolu Bartka Krola, to przestalam lubic...
                          dawno nie slyszalam takich gniotow :((

                          co do jury, to brak mi slow. Kiedys nie lubilam Cygana, za te jego glupie
                          zarty (czy on nie ma zony, dzieci, kogokolwiek , kto by mu powiedzial, zeby
                          przystopowal z anegdotami???) - ale teraz uwazam, ze Cygan jest
                          najporzadniejszy z calego jury...
                          • Gość: a_g Re: Idol 2.6 IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 07.02.03, 23:37
                            Gość portalu: vampirelka napisał(a):

                            ... jak uslyszalam piosenki zespolu Bartka Krola, to przestalam lubic...
                            > dawno nie slyszalam takich gniotow :((

                            a gdzie ich slyszalas?

                            > co do jury, to brak mi slow. Kiedys nie lubilam Cygana, za te jego glupie
                            > zarty (czy on nie ma zony, dzieci, kogokolwiek , kto by mu powiedzial, zeby
                            > przystopowal z anegdotami???) - ale teraz uwazam, ze Cygan jest
                            > najporzadniejszy z calego jury...

                            a ja ostatnio zaczelam lubic Wojewodzkiego. Nie za jego teksty, ale za postawe
                            i konsekwencje. Facet drazni, zartuje sobie ze wszystkich a ludzie sie na to
                            nabieraja (widac to doskonale na Forum). Przeciez na tym mu wlasnie zalezy.

                            Leszczynski - zle sie stalo, ze urzadzil taka histerie z wyjsciem. Zaszkodzil
                            tylko Gosi. Patrzac na wypowiedzi Forumowiczow mozna odniesc wrazenie, ze oni
                            karza ja za opinie Jury. Pochwaly tez moga zaszkodzic. Ogolnie nic do Leszcza
                            nie mam. Raz sie zgadzam z jego opiniami a raz nie. Ale bez przesady - powinien
                            zachowac przynajmniej pozory neutralnosci.

                            Pani Ela - na poczatku bardzo ja cenilam. Mysle, ze zle sie dzieje, ze pozwala
                            sobie na faworyzowanie niektorych uczestnikow.

                            Jacek Cygan - przesadzil z publiczna propozycja wspolpracy z Gosia. Podoba mi
                            sie jego dbalosc o szczegoly. A zarty? Raz sa dobre raz nie. Jak w zyciu.

                            pozdrawiam.
                      • agul1 Re: Idol 2.6 07.02.03, 12:51
                        Gość portalu: vampirelka napisał(a):

                        > Agul a kogo lubilas? Ja Gosie i Age.

                        To tak jak ja:))) na początku ( w spin clubie) bardzo podobala mi się jeszcze
                        paulina sykut, ale ona nie przeszła:(
                        Potem właśnie Gosia, Agnieszka, podobała mi się Hania, ale głównie jej barwa
                        glosu i ona sama, bo repertura wybierała słabiutki:(
                        Aaaa.. jeszcze Magda Rejtczak - jak spiewała Janis Joplin:-)
                        A teraz to już nie mam dla kogo oglądać:/
                        • Gość: vampirelka Re: Idol 2.6 IP: *.goclaw.sdi.tpnet.pl 07.02.03, 17:34
                          O! Nie zauwazylam wczesniej tego posta... dziwne...
                          Co do Hani - podobało mi sie jak śpiewała BIIM, ale potem nic ciekawego...
                          dobilo mnie ,,You're my universe" gdzie pokazała, jaką ma nieładną górę
                          (chodzi o głos, bo mój Ł. chyba uważa, że jej ,,góra" jest całkiem niezła :))
                          Teraz mi baaardzo żal, że nie ma Pauliny - fajnie z koleżankami spiewała w
                          idolu ekstra.
                          W sumie to każdej osobie się odała mniej więcej 1 piosenka (Totoszce INXS,
                          Aleksandrowi - ,,Katedra" na przesłuchaniach, Marcie Oleta Adams, MAgdzie -
                          Joplin (nadal nie rozumiem jakim cudem ona to tak rewelacyjnie zaśpiewała, po
                          tym jak usłyszałam jej wykonanie Aerosmith i Lauryn Hill...), Małgosi (Blue
                          Cafe, Little Wing, wg. mnie rownież Elvis). Ale i tak wolę tamtą edycję....


                          • agul1 Re: Idol 2.6 07.02.03, 18:15
                            Gość portalu: vampirelka napisał(a):

                            > Co do Hani - podobało mi sie jak śpiewała BIIM, ale potem nic ciekawego...

                            Dokładnie! zresztą wiele osób zaśpiewało w spin clubie bardzo fajnie - hania,
                            magda, marta ... a potem już w zasadzie nic fajnego nie pokazały:(

                            > dobilo mnie ,,You're my universe" gdzie pokazała, jaką ma nieładną górę
                            > (chodzi o głos, bo mój Ł. chyba uważa, że jej ,,góra" jest całkiem niezła :))

                            Hyhy - to chyba tak jak Wojewódzki:-)
                            Ale mi też się Hania podoba:)

                            > Teraz mi baaardzo żal, że nie ma Pauliny - fajnie z koleżankami spiewała w
                            > idolu ekstra.

                            Ooo nie widziałam:(( a co spiewała?

                            > W sumie to każdej osobie się odała mniej więcej 1 piosenka (Totoszce INXS,
                            > Aleksandrowi - ,,Katedra" na przesłuchaniach, Marcie Oleta Adams, MAgdzie -
                            > Joplin (nadal nie rozumiem jakim cudem ona to tak rewelacyjnie zaśpiewała, po
                            > tym jak usłyszałam jej wykonanie Aerosmith i Lauryn Hill...)

                            No wlasnie, tez sie nad tym fenomenem zastanawialam:)
                            A kiedy magda spiewala aerosmith???

                            , Małgosi (Blue
                            > Cafe, Little Wing, wg. mnie rownież Elvis). Ale i tak wolę tamtą edycję....

                            I tu też się zgadzamy. Obecni finaliści tamtym nie sięgają do pięt.
                            • Gość: vampirelka Re: Idol 2.6 IP: *.goclaw.sdi.tpnet.pl 07.02.03, 18:33
                              Paulina śpiewała ,,sing sing" Rodowicz (tak się nazywa ta piosenka) - bardzo
                              fajnie to głosowo podzieliły, w dodatku śpiewały w stylu... cos a la piosenka
                              Janet Jackson ,,Doesn't really matter" - takie poodrywanie dźwięki... potem
                              coś tam zarapowały , ale na tym sie nie znam :)
                              w sumie naprawde fajnie. No i jeszcze podobało mi się jak śpiewała kaja
                              Kazimierczak piosenke Arethy do D.J'a ...
                              Magda rejtczak śpiewała ,,I don't wanna miss a thing" z Armageddonu, po
                              koncercie filmowym. CIesz się, że nie słyszałaś...

                              Ja bardzo bym chciała usłyszec płytę Ani Dąbrowskiej. no i Gosi, Eweliny,
                              drugą Tomka, może być fajna. Z jego p[łyty podoba mi sie bardzo jedna
                              piosenka, więc liczę , że druga płyta będzie lepsza.


                              > W sumie to każdej osobie się odała mniej więcej 1 piosenka (Totoszce INXS,
                              > Aleksandrowi - ,,Katedra" na przesłuchaniach, Marcie Oleta Adams, MAgdzie -
                              > Joplin (nadal nie rozumiem jakim cudem ona to tak rewelacyjnie zaśpiewała,
                              po
                              > tym jak usłyszałam jej wykonanie Aerosmith i Lauryn Hill...)

                              No wlasnie, tez sie nad tym fenomenem zastanawialam:)
                              A kiedy magda spiewala aerosmith???

                              , Małgosi (Blue
                              > Cafe, Little Wing, wg. mnie rownież Elvis). Ale i tak wolę tamtą edycję....

                              I tu też się zgadzamy. Obecni finaliści tamtym nie sięgają do pięt.
                              • agul1 Re: Idol 2.6 07.02.03, 20:41
                                Gość portalu: vampirelka napisał(a):

                                > Paulina śpiewała ,,sing sing" Rodowicz (tak się nazywa ta piosenka) - bardzo
                                > fajnie to głosowo podzieliły, w dodatku śpiewały w stylu... cos a la piosenka
                                > Janet Jackson ,,Doesn't really matter" - takie poodrywanie dźwięki... potem
                                > coś tam zarapowały , ale na tym sie nie znam :)

                                Aaa..to słyszałam, myślałam, że jeszcze później ją słyszałaś gdzieś, bo ja
                                jestem bardzo ciekawa jak ona śpiewa - bardzo podobała mi się w spin clubie ale
                                potem już jej nie widziałam, więc nie za bardzo wiem jaka ona jest.

                                > w sumie naprawde fajnie. No i jeszcze podobało mi się jak śpiewała kaja
                                > Kazimierczak piosenke Arethy do D.J'a ...

                                Kaja w ogóle fajnie śpiewała, jej wykonanie You make me feel.. - bomba:-)

                                > Magda rejtczak śpiewała ,,I don't wanna miss a thing" z Armageddonu, po
                                > koncercie filmowym. CIesz się, że nie słyszałaś...

                                No tak, to strasznie wysokie dzwięki, mogło jej nie pójśc..
                                >
                                > Ja bardzo bym chciała usłyszec płytę Ani Dąbrowskiej. no i Gosi, Eweliny,
                                > drugą Tomka, może być fajna. Z jego p[łyty podoba mi sie bardzo jedna
                                > piosenka, więc liczę , że druga płyta będzie lepsza.

                                Tak, ja najbardziej czekam na płytę gosi, bo mam nadzieję na jakiś jazz, soul
                                coś w tych klimatach. Bardzo jestem też ciekawa Eweliny, bo jakoś cicho o niej
                                ostatnio (ma być jutro w koncercie po finałowych występach) no i Ani też - Ania
                                była super:)
                                >
                                • Gość: vampirelka Re: Idol 2.6 IP: *.goclaw.sdi.tpnet.pl 07.02.03, 21:13
                                  tak sobie myślę, że z przyjemnością bym obejrzała taką dziesiątkę: Paulina,
                                  Kaja, Gosia K., Ania Dąbrowska, Ola Łysiak, Ewelina oraz 4 kobitki, którym
                                  udało się wykonać naprawdę niezwykłe piosenki: Marta Smuk (tylko nie tak
                                  ograne piosenki jak ,,lady marmolade" albo ,,it's raining man"...)Gosia
                                  Stępień, Hania i taka dziewczynka z castingu, która spiewała ,,give me a
                                  reason to love you"

                                  co do facetów, to w ogóle mi nie pasują do konkursu w stylu idola... po prostu
                                  nie lubię mężczyzn śpiewających pop... :(
                                  • agul1 Re: Idol 2.6 07.02.03, 21:47
                                    Gość portalu: vampirelka napisał(a):

                                    > tak sobie myślę, że z przyjemnością bym obejrzała taką dziesiątkę: Paulina,
                                    > Kaja, Gosia K., Ania Dąbrowska, Ola Łysiak, Ewelina oraz 4 kobitki, którym
                                    > udało się wykonać naprawdę niezwykłe piosenki: Marta Smuk (tylko nie tak
                                    > ograne piosenki jak ,,lady marmolade" albo ,,it's raining man"...)Gosia
                                    > Stępień, Hania i taka dziewczynka z castingu, która spiewała ,,give me a
                                    > reason to love you"

                                    Ja bym tu jeszcze mimo wszystko dała Magdę:)
                                    Ale pozostałe to także moje faworytki:-)
                                    Ciekawa jestem bardzo jutrzejszego występu Eweliny - ciekawe co zaśpiewa..
                                    >

                                    > co do facetów, to w ogóle mi nie pasują do konkursu w stylu idola... po
                                    prostu
                                    > nie lubię mężczyzn śpiewających pop... :(

                                    I tu się zgadzam - ja w ogole wolę śpiewające kobiety niż panów dlatego już tak
                                    nie czekam teraz na Idola jak jeszcze dwa czy trzy tygodnie temu:-(
                                    A poza tym - panowie w tej edycji są wyjątkowo kiepscy - zarówno wizualnie jak
                                    i 'brzmieniowo' - smutne to, ale prawdziwe:-(
                                    • Gość: vampirelka Re: Idol 2.6 IP: *.goclaw.sdi.tpnet.pl 07.02.03, 22:21
                                      oj, co do panow, to jest az przykre... nawet nie sa zbyt sympatyczni...
                                      Totoszce zalezy za bardzo, ostatnio wygladal naprawde jak by spiewal w
                                      discopolowym zespole... jak mozna pozwolic sobie zrobic cos takiego. Zreszta
                                      dziewczyny tez czasem tak ta stylistka (oj przepraszam, pani Śrutka (Śrotka?)
                                      mowi, ze jest kostiumografem, a nie stylistka...) strasznie ubiera, ze nie do
                                      wiary... To nasuwa moje kolejne watpliwosci: tam ciagle ktos narzeka, ze nie
                                      maja na nic wplywu: na stroj, na piosenki, na brzmienie, na aranzacje...
                                      zupelnie bez sensu... nie moga sie postawic...? kak to?

                                      pomijajac samo spiewanie, to ktos sensownie zauwazyl, ze to jest teraz juz
                                      przeciagniety reality show, w dodatku nadpsuty - kazdy odcinek pozostawia
                                      niesmak... widac, ze zgrzyty tam sa miedzy wszystkimi... a Hania dolala oiwy
                                      do ognia...

                                      W I edycji nie lubilam Ali, ale reszte - bardzo. I dwom chlopakom udalo sie
                                      kilka piosenek (Dla Ciebie, Kiedy wolam wiatr, C'est la vie, Tak Tak, DZisiaj
                                      znowu wymyslilem Ciebie)
          • frolix Re: Idol 2.6 07.02.03, 12:04
            Gość portalu: eszte napisał(a):
            > frolix napisał:
            > > Lepiej niech to będzie Zalewski. Wolę słuchać w radiu jego chrypkę niż
            > > zawodzenia Totoszki.
            >
            > Bez wzgledu na to kto wygra bedziesz mial mozliwosc posluchac i jednego i
            > drugiego. Kwestia tylko ktory z nich jest lepiej przygotowany do zrobienia w
            > ciagu dwoch miesiecy plyty. I tu Mariusz ma przewage.

            Jaką przewagę?

            flx
            • Gość: eszte Re: Idol 2.6 IP: *.zgora.dialog.net.pl 07.02.03, 12:38
              > > Bez wzgledu na to kto wygra bedziesz mial mozliwosc posluchac i jednego i
              > > drugiego. Kwestia tylko ktory z nich jest lepiej przygotowany do zrobienia
              > w
              > > ciagu dwoch miesiecy plyty. I tu Mariusz ma przewage.
              >
              > Jaką przewagę?
              >
              > flx

              Bo ma juz przygotowany material na cala plyte. Z drugiej strony jak Krzysiek
              nagra plyte ze swoim zespolem, w ktorym jest basista, to raczej nie uslyszymy
              jego wokalu.

              K
              R
              • frolix Re: Idol 2.6 07.02.03, 13:04
                Gość portalu: eszte napisał(a):
                > > > ciagu dwoch miesiecy plyty. I tu Mariusz ma przewage.
                > >
                > > Jaką przewagę?
                >
                > Bo ma juz przygotowany material na cala plyte. Z drugiej strony jak Krzysiek
                > nagra plyte ze swoim zespolem, w ktorym jest basista, to raczej nie uslyszymy
                > jego wokalu.

                Tego nie wiedziałem. Skąd ma materiał? Czy to jest konieczne, że trzeba nagrać
                w dwa miesiące?

                flx
              • Gość: gonitwa Re: Idol 2.6 IP: *.chello.pl 07.02.03, 15:12
                Gość portalu: eszte napisał(a):
                > Z drugiej strony jak Krzysiek
                > nagra plyte ze swoim zespolem, w ktorym jest basista, to raczej nie uslyszymy
                > jego wokalu.

                Krzysiek wcale nie jest basistą :)
                Polecam stronę jego zespołu (można tam też posłuchać mp3):

                loch-ness.prv.pl/
                pozdr. :)))

    • Gość: ela Re: Idol 2.6 IP: *.ia.polsl.gliwice.pl 07.02.03, 12:41
      Nie wiem czy trafnie przewiduję ale sądząc po poprzedniej edycji Idola oraz
      innych "żywych" programów to pierwsze eliminacje są na tzw. nie czyli ktoś
      dostaje się do góry dlatego żeby inny się nie dostał. Kolejne eliminacje to
      tzw. ratowanie ofiar. Na koniec z tych którzy zostaną wybiera
      się "Nienajlepszego" o którym po zwycięstwie najszybciej się zapomina (w
      przypadku Idola nie kupuje się Jego płyt). Idąc tą drogą typuję na zwycięzcę
      IdolaII M.T.
      • Gość: MC Re: Idol 2.6 IP: gil:* / 192.168.0.* 07.02.03, 16:26
        Gosia miala śpiewac moją ukochaną Alicię Keys??? Nie mogę odżalować, że nie
        udało się jej przejść do tego etapu. STRASZNIE jestem ciekawy jakby to wyszło.
        Mogłoby byc super. Ale naród to pewnie by tego nie zdzierżył:(( Cała nadzieja w
        Zalewskim. Mam pewien pomysł na ocalenie Krzycha, i propozycję dla jury.
        Powinni zachwycac sie Homem i Totoszko ile wlezie. Komplementowac, chwalić do
        bólu. Wtedy, moze się uda, i któryś z ICH DWOJE wreszcie opuści Idola? Ale to
        pewnie tylko mrzonki....
        • Gość: karamba Re: Idol 2.6 IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.02.03, 18:45
          Nic straconego: Gosia wystąpi w koncercie Idola Extra w Czwórce (chyba, że się
          obrazi...).
          A propos obrazy: jury chyba osiągnęło szczyty (a raczej dno) w szóstym
          koncercie. Nie myślę tylko o szczeniackim wyjściu RL i KW. Dotąd spokojna EZ
          zbeształa biedną Martę za zmianę linii melodycznej (hahahahaaa, po
          rockandrollu Gosi !). Strasznie musiała być wsciekła, że jej druga faworytka
          powiedziała wszystkim "cześć". Natomiast JC plótł coś o honorze (???????)
          Bartka Homa. Wprawdzie nie wsłuchiwałam się nabożnie w rozmowę, ale nie
          słyszałam niczego w stylu "ratujcie mnie" . Hom powiedział tylko, ze jury chce
          sie go pozbyc z programu. A co, może nie?
          Komuś jeszcze zarzucono "obrazę gustu narodowego"... Jak oni wszyscy ekscytują
          się wielkimi słowami - a przecież mądrzy ludzie mawiali "znaj proporcjum,
          mocium panie!".
          A jeśli już mowa o honorze, to szkoda mi Marty. A niby dlaczego miała nie
          wrócic do programu, kiedy jej to zaproponowali producenci? Ani nie wygryzła
          Hani Stach, ani nie sterroryzowała Agnieszki. Na kogo miała sie obrażać? Bez
          sensu są zarzuty typu "ludzie ją już raz wywalili". Nawet, jeżeli przyjmiemy,
          dla wygody, że wyniki głosowania sa prawdziwe, to przypominam tym wszystkim
          bełkocacym o "honorze", że czasami przy dużym obciążeniu łączy SMSy sie
          potrafia zblokować. Dochodzą wtedy po kilkudziestu minutach i moga sie po
          prostu nie załapac na liczenie. Gdyby w Idolu funkcjonowała zasada głosowania
          negatywnego (jak w Big Brother), to wtedy ewentualnie można byłoby powiedzieć,
          że ktoś ją wyrzucił. Powrót to cholernie odważna decyzja; być może samobój,
          jak wyraził się Zalewski.
          • Gość: P-77 Re: Idol 2.6 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.03, 18:58
            Gość portalu: karamba napisał(a):

            > A jeśli już mowa o honorze, to szkoda mi Marty. A niby dlaczego miała nie
            > wrócic do programu, kiedy jej to zaproponowali producenci? Ani nie wygryzła
            > Hani Stach, ani nie sterroryzowała Agnieszki. Na kogo miała sie obrażać? Bez
            > sensu są zarzuty typu "ludzie ją już raz wywalili". Nawet, jeżeli przyjmiemy,
            > dla wygody, że wyniki głosowania sa prawdziwe, to przypominam tym wszystkim
            > bełkocacym o "honorze", że czasami przy dużym obciążeniu łączy SMSy sie
            > potrafia zblokować. Dochodzą wtedy po kilkudziestu minutach i moga sie po
            > prostu nie załapac na liczenie. Gdyby w Idolu funkcjonowała zasada głosowania
            > negatywnego (jak w Big Brother), to wtedy ewentualnie można byłoby
            powiedzieć,
            > że ktoś ją wyrzucił. Powrót to cholernie odważna decyzja; być może samobój,
            > jak wyraził się Zalewski.
            W jednym się z tobą zgodzę, Marta dużo ryzykowała wracając.
            O.K., zachowała się zgodnie z regulaminem, ale jest coś takiego jak wyczucie
            chwili. To tak jak w piłce nożnej, można wykorzystać przewrócenie się obrońcy i
            strzelić gola, można też oddać piłkę przeciwnikowi.
            A co do głosowania to ludzie jej nie wyrzucili wprost, ale nie przekomała ich
            do siebie swoim śpiewem.
            • Gość: karamba Re: Idol 2.6 IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.02.03, 19:13
              Masz sporo racji, mówiąc o kwestii wyczucia chwili. To się pewnie szybko
              zemści. Ale rozumiem jej determinację, żeby jak najdłużej zostać w programie -
              ona nie ma zaplecza w postaci rodziców w branży, ani pleców wśród animatorów
              show businessu, ani też nie brała lekcji u pani Z.
              Nie sądzę, poza tym, zeby Marta mogła wygrać ten program. BMG nie wyda jej
              płyty, bo Marta jest high maintenance. Nie zaśpiewa byle czego, będzie walczyć
              o dobry materiał, staranne aranżacje i odpowiednich muzyków. To nie jest
              nastolatka, której można wszystko wmusić.
              Z punktu widzenia wytwórni płytowej najlepszy byłby Mariusz Totoszko - też
              jest zdeterminowany, bardzo poważnie traktuje swoje śpiewanie (i widza też, co
              mi sie nawet podoba), a w dodatku ma już podobno przygotowany jakiś swój
              materiał, więc można by na tym trochę zaoszczędzić :)))
              • Gość: a_g Re: Idol 2.6 IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 07.02.03, 22:47
                a ja mysle, ze Hom ma spore szanse na zwyciestwo. Tylko co potem?
            • Gość: kubu Re: Idol 2.6 IP: *.dwi.uw.edu.pl / 192.168.0.* 08.02.03, 17:33
              poza tym powrot Marty ma jeden MEGA pozytywny aspekt - gdyby odmowila wrocilby
              Damian. I dlatego mam podwojna radosc z jej powrotu :-)


              prywata do P77 - radosnie informuje, ze w poprzednim watku jest odpowiedz na
              Twoj wpis. Nie zebym STANOWCZO ŻĄDAŁ odpowierdzi,po prostu informuje :-)
    • Gość: Misza Re: Idol 2.6 IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.02.03, 18:12
      Jak myślicie, czy Totoszko z D. Aleksandrem założą boys-band?
      • Gość: vampirelka Re: Idol 2.6 - czemu taka cisza?zapomnieliscie IP: *.goclaw.sdi.tpnet.pl 08.02.03, 19:58
        ...ze koncert jest dzis na nie w niedziele??
    • Gość: eszte Jestem pierwszy :) IP: *.zgora.dialog.net.pl 08.02.03, 22:02
      Dzisiejszy wystep pokazal, ze lepsze koncerty wychodza finalistom jak spiewaja
      bardziej spolaczesne utwory.
      Ale po kolei:
      Krzysztof Zalewski ("Everyday" Bon Jovi i "Urke" Wilków) - po raz pierwszy
      spodobal mi sie jego wystep. :) Wreszcie zaspiewal w stylistyce bliskiej jego
      upodobaniom i warunkom wokalnym. Troche mnie drazni jak na kazdym kroku
      odzegnuje sie od kazdego innego stylu niz metal a bierze udzial w Idolu.

      Mariusz Totoszko
      "Feel" Robbiego Williamsa - chyba czyta komentarze w internecie, skoro wybral
      Robbiego. :) Gdybym nie uslyszal Damiana Aleksandra spiewajacego Williamsa to
      wersje Mariusza ocenilbym jako dobra. Po uslyszeniu daje mu ocene bardzo
      dobra. :)
      "Electrical Storm" U2 - jak uslyszalem poczatek to myslalem, ze czyms rzuce w
      TV :) Potem bylo juz lepiej, ale nie ma co sie oszukiwac Bono nikt nie dorowna
      w jego kawalkach.

      Marta Smuk
      ("Lepszy Model" Kasi Klich, "A Woman Worth" Alicji Keys)- Pierwszy: inaczej,
      ciekawie, generalnie podobalo mi sie.

      Bartek Hom
      "O nic nie pytaj" Yugotonu i "Niepokonani" Perfectu. Szkoda, ze mial chore
      gardlo bo nie bylo slychac jaki ma cienki glos. ;) Faworyt do wylotu.

      K
      R

      PS. Brawa dla Cygana za komentarz odnosnie tego ze cos co popularne nie jest z
      gory zle.
    • Gość: P-77 Re: Idol 2.6 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.03, 22:13
      No to chyba czas zacząć podsumowania.
      Krzysztof Zalewski - do tej pory zawsze przechodził, więc finał raczej pewny.
      Wprawdzie bardziej do niego pasującymi kawałkami byłyby "How You Remind Me" i
      jakiś utwór P.O.D., ale w tym, co wybrał nie był zły. Ale i tak mnie nie
      przekonał.
      Marta Smuk - co by o niej nie mówić była dzisiaj dobra. Powinna być w finale.
      Bartek Hom - o dziwo nie było źle. Nie wiem tylko dlaczego śpiewał
      piosenkę "Niepokonani" powstałą jeszcze w ubiegłym wieku. Nie zasłużył na finał
      ale ma spore szanse.
      Mariusz Totoszko - oba występy bez wyrazu. Tak coś czuję, że dzisiaj odpadnie.
      Jurorzy potrafili wznieść się ponad uprzedzenie i jakiś cień obiektywizmu w ich
      komentarzach dało się znaleźć.
      A patrząc na "Idola Extra" sochodzę do wniosku, że w finale powinni być M.
      Kunc, A. Szewczyk i B. Król. Ale to se ne vrati.
      A teraz występ Eweliny Flinty.
    • Gość: mkw Re: Idol 2.6 IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.32.* 08.02.03, 22:15
      jury okazalo sie niepoprawne - nie maja juz Gosi, ale zaprezentowali te sama
      ekstremalna stronniczosc co tydzien temu. Czyzby chcieli pozbyc sie Zalewskiego?
      Ale przynajmniej Zapendowska przyznala, ze jej stosunek do nieszczesnego
      Totoszki wynika wylacznie z jakiejs atawistycznej niecheci i nawet nie
      probowala argumentowac. Dobrze, ze to sie wszystko konczy za tydzien, bo nawet
      mnie sie zbiera na placz jak maja komentowac wystepy Totoszki, wiec wole sobie
      nie wyobrazac co za kazdym razem musi przezywac ten czlowiek.
      Zastanowily mnie ich komentarze po pierwszej piosence Homa. Nie wiem, czy
      a.naprawde ich porwal za serce
      b.zrobilo im sie glupio za zeszly tydzien, nadto podejrzewaja, ze Hom dzis
      wyleci, wiec na oslode postanowili go pochwalic?
      c.wykalkulowali na zimno, ze jak go pochwala, to ludzie nie beda na niego
      glosowac?
    • Gość: trin Re: Idol 2.6 IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 08.02.03, 22:33
      Krzysiek Z. - jestem tu bardzo stronnicza, facet jest mi bardzo bliski
      muzycznie. ale nie mozna mu odmowic a) fajnego glosu b) energi scenicznej c)
      stylistyki. czego wiecej trzeba? gdyby tylko byl nieco starszy...
      Marta S. - zgadzam sie a J.Cyganem (choc tego bardzo nie lubie) ze czesto w
      niej zbyt wiele chlodnego profesjonalizmu, ale nie dzisiaj. "Lepszy model" byl
      rewelacyjnie zaaranzowany, "Woman's worth" (?) bylo cudnie "bujajace". po
      prostu mnie "porwala".
      Mariusz T. - temu panu juz podziekujemy. najgorsza byla jego wypowiedz o plycie
      ktora bedzie popularna i trafi do wszystkich - to naprawde brzmialo jak
      wypowiedz chlopczyka z boysbandu. piosenka Robiego byla ok, natomiast U2 zle,
      bardzo zle. jeszcze jak bylo "wiecej Totoszki w Totoszce", na samym poczatku,
      to bylam pozytywnie zaskoczona, ale im dalej tym gorzej, a "electrical
      stoooorm" bylo STRASZNE. i po co to podrabianie Bono?! nie chce go w finale,
      choc w sumie lubie go, glownie za to ze jest taki biedny jak na niego jury
      nadaje ;-)
      Bartek H. - CZEMU ON NIE ZMIENIL KOLEJNOSCI UTWOROW?!?!?!? ten drugi kawalek
      byl taki "homowy", czyli ok ale bez wiekszych uniesien, wstawka z "I will
      always..." niezla (Hom przedstawil juz obie "zakazane piosenki" - ta i celinke
      z titanika). Natomiast "Niepokonani" - wspaniale! mnie sie to nawet wokalnie
      podobalo, ta chrypka dodala mu "smaczku", a "przeslanie" utworu bylo jak
      najbardziej na miejscu. Hom mnie po prostu "przekonuje". nie jako muzyk, ale
      jako czlowiek. tylko CZEMU ON NIE ZMIENIL KOLEJNOSCI UTWOROW?!?!?!?

      a w tv4:
      Gosia K. - ble. jak zawsze - smetnie i nijako. jak ona spiewa to mam przed
      oczyma taki smetny dancing albo jakas restauracje. dla mnie Gosia to
      jest "muzyka do kotleta", taka nie absorbujaca i lekko plynaca sobie obok.
      Bartek K. - oj... to ON powinien wygrac ten program!!! dzis polubilam go
      jeszcze bardziej. nie bylo to moze jakies b.dobre ale za to jakie stylowe!! :-)
      Aga Sz. - lekkie rozczarowanie. ale... moze na dluzsza mete bedzie lepiej.
      no i gwiadza wieczoru: Ewelina Flinta...
      nigdy jej nie lubilam. i chyba nigdy nie polubie. ale ten wystep byl dla mnie
      mila niespodzianka. jak na swoj styl - dobrze. bez rewelacji ale ok. tyle ze
      mialam wrazenie ze ja to wszystko juz nie raz i nie dwa slyszalam, raz lepiej
      raz gorzej zrobione, ale zdecydowanie zbyt wiele razy. nie sadze zeby z taka
      muzyka mogla dokonac "rewolucji" na naszym rynku.

      ps co mial na koszulce Kuba W?
      • Gość: Misza Re: Idol 2.6 IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.02.03, 22:42
        Zgadzam się w 99%. Największa tajemnica idola 2. DLACZEGO HOM NIE ZMIENIŁ
        KOLEJNOŚCI UTWORÓW?????
      • Gość: zosia Re: Idol 2.6 IP: *.acn.pl / 10.71.2.* 08.02.03, 22:44
        Kuba miał dziś na koszulce napis: www.annamucha.pl ;-)
        I zgadzam sie co do Eweliny Flinty - spodziewałam się więcej, znacznie więcej.
        Pozdrawiam
        Z
      • Gość: eszte Re: Idol 2.6 IP: *.zgora.dialog.net.pl 09.02.03, 00:46
        Gość portalu: trin napisał(a):

        > Bartek K. - oj... to ON powinien wygrac ten program!!! dzis polubilam go
        > jeszcze bardziej. nie bylo to moze jakies b.dobre ale za to jakie stylowe!! :-
        )

        Za co go dzisiaj polubilas? Sprofanowal maksymalnie "Epic" Faith No More.
        Brakowalo mu dynamiki w zwrotkach, nie wyrabial w refrenie. Jak dla mnie
        najgorszy jego wystep. Dla porownania przypomnij sobie jak zaspiewal "Ashes to
        ashes" FNM wielki nieobecny finalu - Patyk.

        K
        R
      • Gość: MC Re: Idol 2.6 IP: gil:* / 192.168.0.* 09.02.03, 12:46
        Gość portalu: trin napisał(a):

        > Gosia K. - ble. jak zawsze - smetnie i nijako. jak ona spiewa to mam przed
        > oczyma taki smetny dancing albo jakas restauracje. dla mnie Gosia to
        > jest "muzyka do kotleta", taka nie absorbujaca i lekko plynaca sobie obok.
        > Bartek K. - oj... to ON powinien wygrac ten program!!! dzis polubilam go
        > jeszcze bardziej. nie bylo to moze jakies b.dobre ale za to jakie stylowe!!
        :-)

        Zastanawiam się jak mozna pisać take głupoty? Bartek - to było stylowe????? Ta
        piosenka po prostu rozjechała Bartka, genialny utwór został zmasakrowany.
        Matko, Patton (a chyba i Patyk:) chyba by zdębiał, gdyby to usłyszał. A co do
        Gosi - uważam, że tego Gordona Huskela zaspiewała wyjątkowo, daj nam Boże
        takie dancingi. To było wzruszające, przejmujące, dosłownie miałem łzy w
        oczach. Gdyby już ukazała się płyta Gośki z jej piosenkami z Idola galopem
        popedziłbym do sklepu.
        • Gość: eszte Re: Idol 2.6 IP: *.zgora.dialog.net.pl 09.02.03, 16:31
          Gość portalu: MC napisał(a):
          > Gość portalu: trin napisał(a):
          > > Bartek K. - oj... to ON powinien wygrac ten program!!! dzis polubilam go
          > > jeszcze bardziej. nie bylo to moze jakies b.dobre ale za to jakie stylowe!
          >
          > Zastanawiam się jak mozna pisać take głupoty? Bartek - to było stylowe?????
          Ta
          > piosenka po prostu rozjechała Bartka, genialny utwór został zmasakrowany.
          > Matko, Patton (a chyba i Patyk:) chyba by zdębiał, gdyby to usłyszał.

          No wreszcie jakis glos rozsadku. :) Moze trin nie zna orginalu.

          K
          R
          • Gość: trin Re: Idol 2.6 IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 09.02.03, 17:58
            Gość portalu: eszte napisał(a):
            > No wreszcie jakis glos rozsadku. :) Moze trin nie zna orginalu.

            hmm... mam takie nieodparte wrazenie ze raz czy dwa slyszalam....
        • Gość: trin Re: Idol 2.6 IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 09.02.03, 17:52
          Gość portalu: MC napisał(a):
          > Zastanawiam się jak mozna pisać take głupoty? Bartek - to było stylowe?????
          Ta
          > piosenka po prostu rozjechała Bartka, genialny utwór został zmasakrowany.
          > Matko, Patton (a chyba i Patyk:) chyba by zdębiał, gdyby to usłyszał. A co do
          > Gosi - uważam, że tego Gordona Huskela zaspiewała wyjątkowo, daj nam Boże
          > takie dancingi. To było wzruszające, przejmujące, dosłownie miałem łzy w
          > oczach. Gdyby już ukazała się płyta Gośki z jej piosenkami z Idola galopem
          > popedziłbym do sklepu.

          Zastanawiam sie jak mozna pisac takie glupoty? Gosia - to bylo wzruszajace i
          przejmujace????? - to tyle w kwestii obrazania tych o odmiennym zdaniu :-)
          a bardziej merytorycznie:
          co do Bartka K. - napisalam (moze zbyt lagodnie to ujmujac) ze zbyt dobry to
          nie byl, ale po prostu spodobal mi sie w wydaniu bardziej ostrym niz to co
          prezentowal do tej pory. wykonanie nie bylo dobre, moze nawet i bylo slabe
          (choc z tym zmasakrowaniem to sie nie zgodze), ale mimo wszystko pokazal ze
          umie sie znalezc w takiej stylistyce. i tyle.
          a w kategorii "najlepsze wykonanie FNM" bezsprzecznym zwyciezca jest
          nieodzalowany Patyk.
          Gosia - mnie nudzi, tak po prostu. przyprawia mnie nie o lzy tylko o ziewanie.
          zupelnie nie moja bajka i tyle. pozatem wydaje mi sie ze ona falszuje ;-)
          a (galopem czy nie galopem) do sklepu po idolowa plyte popedze co najwyzej
          wtedy gdy Krzysiu Z. nagra z Adamem Sztaba plyte z coverami. i w zadnym innym
          wypadku. i tu lezy wampir pogrzebany - ja tu nie szukam "idola", ja tu szukam
          zabawy.
    • Gość: a_g jaka chala :( IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 09.02.03, 00:03
      finalowa trojka - szkoda komentarza
      • Gość: drug Re: jaka chala :( IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.02.03, 00:26

        Jakby ktoś mi powiedział przed rozpoczęciem koncertów finałowej dziesiątki, że
        w pierwszej trójce będzie trzech facetów i to w dodatku Hom, Totoszko oraz
        Zalewski, to bym go wyśmiał. Wtedy zastanawiałem się czy którykolwiek z panów
        zdoła się wbić do tej trójki, a przez umysł nie przemknęła mi nawet myśl o
        możliwości wejścia do finału 3. gości!! Wydawało mi się, że panny nie dadzą
        sobie wydrzeć żadnego miejsca. A tu społeczeństwo zagłosowało z myślą: "Im
        więcej facet robi wokół siebie szumu, tym więcej trzeba wysyłać smsów na
        niego". Ale to typowe, zważywszy na to, że Ich Troje będzie polskim
        reprezentantem na konkursie Eurowizji...
    • Gość: Yosso Re: Idol 2.6 IP: *.lubin.dialog.net.pl 09.02.03, 00:15
      Najwiekszą tajemnicca tego koncertu idola beda chyba niewypowiedziane slowa
      wojewodzkiego
      • beciab Re: Idol 2.6 09.02.03, 10:02
        Dokładnie! Nie pozwolili mu na końcu programu dojść do głosu, choć było widać,
        że coś chciał powiedzięc. I dlatego, przez ostatnie 1,5 minuty oglądaliśmy
        tylko i wyłącznie publiczność.
    • Gość: Xena Re: Idol 2.6 IP: *.acn.waw.pl 09.02.03, 00:53
      Buuuu....
      Beznadziejny będzie finał.
      Miałam przeczucie, że Marta odpadnie (zwłaszcza po jej nieszczególnie udanej
      interpretacji "A Woman Worth"), ale jednak po cichu liczyłam na inny wynik.
      Szkoda, bo generalnie męski wokal nie bardzo mnie rusza, a już w tym finałowym
      wydaniu - kompletnie nie. Jeszcze Zalewski ujdzie (choć to nie jest kandydat na
      mojego idola, bo takiej muzyki nie słucham), ale Hom i Totoszko to jakaś
      zgroza - jeden nie umie spiewać i tylko popiskuje do mikrofonu swoim cieniutkim
      dyszkancikiem (ale jest niestety świetnym socjotechnikiem i dobrze mu dziś
      wyszła ta manipulacja z dwoma różnymi Homami), drugi spiewać wprawdzie umie,
      ale nie bardzo wie, co; ot, takie niedoprawione kluchy.

      W przyszłym tygodniu juz chyba nie obejrzę Idola. Szkoda czasu.
    • andrzej26 Moje rady po przedostatnim koncercie 09.02.03, 02:16
      To niespodzianka, że zostali sami mężczyźni. Przejrzyjcie moje pierwsze posty,
      trochę tego oczekiwałem.
      Muszę Wam się przyznać, że nie mam w tej edycji zdecydowanego faworyta.
      Najbliższy ideałowi jest Mariusz, ale tak jak i jego koledzy musi trochę
      popracować nad sobą.
      Co bym komu radził:
      1) Krzysztofowi Zalewskiemu - by się tak nie upierał przy swoim heavy-metalu,
      bo mu całkiem nieźle wyszła "Urke", gdy śpiewał normalnie, przed swoim
      obowiązkowym ryczeniem. On ma słuch i ładny głos, śpiewa czysto - nie warto się
      ograniczać do płaskiego h-m brzmienia. Poza tym radzę wybrać się do fryzjera i
      odwiedzić choreografa. Idol powinien umieć więcej na scenie niż tylko
      pochylać się do przodu i biegać do zespołu/chórku i z powrotem. Doceniam to, że
      przestał się nadymać i rozprawiać o seksie.
      2) Mariuszowi Totoszce - by przestał miauczeć. Często w jego głosie jest coś
      irytującego - nie wiem czy to jest "wibrator" p. Zapendowskiej, czy coś
      innego. Ale tego wcale nie musi być - np. w koncercie filmowym czy w Spin
      Clubie śpiewał normalnie. Ma silny głos, dobrze wyszkolony, nie potrzebne mu są
      ozdobniki.
      3) Bartkowi Homowi radzę, żeby przestał przy szybkich kawałkach kręcić tyłkiem,
      bo nie jest szecherezadą. To jest nieestetyczne, również dlatego, że go trochę
      przybyło (kubu ma rację). I już niech nie kombinuje z T-shirtami - wystarczy!
      Poza tym on powinien więcej śpiewać nastrojowych piosenek - całkiem dobrze w
      nich wypada.

      Inne moje wrażenia:
      - podobała mi się wypowiedź Cygana po występie Mariusza; rzeczywiście to jest
      jakaś sprzeczność: idol ma być ulubieńcem mas, ale jak ktoś chce dotrzeć do
      większego grona słuchaczy, to dostaje w łeb, jak regularnie Totoszko. Na Boga -
      przecież Frank Sinatra, Elvis Presley, The Beatles, Elton John, George Michael,
      a u nas Rodowicz, Czerwone Gitary, Perfect, Lady Pank podobali się i podobają
      wielu ludziom, śpiewali piosenki i szybkie i wolne (np. E. John rock-and-
      rollowy, taneczny "Crocodile Rock" i "Candle in the Wind" w katedrze na
      pogrzebie księżnej Diany). Wszyscy (no, może prawie wszyscy z tej listy)
      śpiewali kolędy i nikt nie czynił im z tego powodu zarzutu, że umieją zaśpiewać
      wszystko na poważnie (tzn. nie robiąc kabaretu), dostosowując się do konwencji.
      To jakiś obłęd, co forsują Wojewódzki i Leszczyński.
      - Marta mi się podobała w drugiej piosence (w pierwszej też była lepsza od
      oryginału - zaśpiewała ją w stylu piosenki aktorskiej, ale ja tej piosenki w
      ogóle nie trawię); odpadła, ale nie wyglądała na bardzo zmartwioną - chyba jest
      trochę prawdy w tym co piszą na tym forum o niej i Mariuszu T.
      - jakby to ode mnie zależało odpadłby Hom
      - realizatorzy zrobili nam figla na początku z nieobecnością Leszczyńskiego;
      nie mam pretensji - było ciekawiej
      - Wojewódzki sam jest "zwierzęciem telewizyjnym", ale to, że takie zdolności
      przejawiają Totoszko i Hom zostało skrytykowane; poza tym to był dziś nie w
      sosie, np. kilka razy wspomniał o swoim wieku. Czy dlatego że zbliża się czas
      pożegnań (z "Idolem")? Może na koniec przemówi wreszcie ludzkim głosem?
      • Gość: Misza Re: Moje rady po przedostatnim koncercie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.02.03, 11:39
        Totoszko jest zwierzęciem telewizyjnym??????????????????????
    • Gość: kubu ich trzech IP: *.dwi.uw.edu.pl / 192.168.0.* 09.02.03, 16:43
      hmmm
      nie jestem zadowolony z wyniku tego koncertu
      szczerze mowiac przestalo mnie interesowac, kto wygra ten program :-/

      po wczorajszym koncercie tylko co do Marty bylem pewien, ze powinna sie znalezc
      w finale - oba kawalki SWIETNE

      Mariusz - Robbie rewelacyjny, U2 byl samobojstwem :-/

      Zalewski - pierwszy kawalek choc nawet niezle zaspiewany to ewidentnie wybrany
      pod publike, drugi nudny

      Hom - wedlug mnie nawet choroba wyrezyserowana. i jeszcze te oczy w stylu
      poturbowanej sarenki... tyle, ze mnie to nie rusza. calosc nudna. ponadto
      ujecia ze studia nagran, te krecone od dolu przerazajace (boszzzz, ile on
      przytyl??? a moze po prostu zdjal gorset, albo majtki wyszczuplajace?) ;-)

      i przy takim skladzie finalowym, zycze sobie zeby wygral Mariusz
      chlopak bardzo dobrze spiewa, a jurorom przyda sie lekcja pokory :-)


      (tak na marginesie - potwornie mnie irytuja dwie sprawy:
      1. nachalna reklama polococty (nie wiem jak to sie pisze)
      2. forma glosowania - w niemieckiej wersji glosowanie zaczyna sie po
      zakonczeniu koncertu. u nas zaczyna sie przed wystepem pierwszego wykonawcy :-
      /// no a teraz z tym glosowaniem tygodniowym to wogole przegiecie)
      • Gość: kubu Re: ich trzech IP: *.dwi.uw.edu.pl / 192.168.0.* 09.02.03, 16:51
        a tak woglole to zapomnialem o koncercie na TV4

        1. Magda Rejtczak - niezmniennie piekna i niezmiennie rozczarowuje wokalem.
        jednak niezle nas wszystkich oszukala w Spin Clubie :-/
        ciekawe co by bylo gdyby zamiast niej do finalu wszedl Lukasz Zagrobelny (???
        nie pamietam nazwiska), chociaz on chyba byl na trzecim miejscu, na drugim byla
        taka krotkowlosa brunetka

        2. Bartek Krol - przerysowany do granic smiesznosci

        3. Damian - nie wiem co bylo bo prewencyjnie zajrzalem na inne kanaly

        4. Gosia - tak sobie. tym razem mnie nie porwala

        5. Agnieszka - piosenka moglaby mnie nie bolec gdyby nie dziwny czasownik: nie
        sie zadzieje (???)

        no i na koniec Ewelina
        pozytywy:
        ladnie wyglada

        negatywy:
        piosenka fatalna, brzmi jak jakis nieudany kawalek Kasi Kowalskiej. Myslalem,
        ze ona pojdzie w inna, ciekawsza strone :-/
        • Gość: u-boot Re: ich trzech IP: 212.189.1.* 10.02.03, 10:06
          Gość portalu: kubu napisał(a):


          > 3. Damian - nie wiem co bylo bo prewencyjnie zajrzalem na inne kanaly

          Kubu, jestes miom idolem!!!
          • Gość: kubu Re: ich trzech IP: *.dwi.uw.edu.pl / 192.168.0.* 10.02.03, 11:00
            czy chcesz pukiel moich wlosow? ;-)
            • devojce Re: ich trzech 11.02.03, 22:08
              Gość portalu: kubu napisał(a):

              > czy chcesz pukiel moich wlosow? ;-)

              Ja chcę, ja chcę ;-)
      • Gość: anna Re: ich trzech IP: *.cmkp.edu.pl 09.02.03, 17:59

        > Mariusz - Robbie rewelacyjny, U2 byl samobojstwem :-/
        > (...) i przy takim skladzie finalowym, zycze sobie zeby wygral Mariusz

        oj, raczej będzie to niemożliwe, na jakie musiałby się wznieść na wyżyny, żeby
        zatrzeć to fatalne wrażenie po U2. Szkoda...

        > Hom - wedlug mnie nawet choroba wyrezyserowana (...)

        też tak myślę, wiem z autopsji, że jak się barrrdzo, barrrdzo chce, to można
        wywołać chorobę gardła "sposobem". I tak poruszył serca widzów/-ek.
        No i dobrze, niech wygra i skompromituje całą ideę tego programu, bo marny
        reality show się z niego zrobił (ale wiadomo, wygra Zalewski bez dwóch zdań:-(

    • Gość: mkw Re: Idol 2.6 IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.32.* 09.02.03, 19:00
      Sluchajac Roberta Leszczynskiego we wczorajszym, zeszlotygodniowym i kilku
      wczesniejszych Idolach zauwazylam pewne nieporozumienie. Leszczu a to sobie
      powspomina Jarocin, a to ponarzeka na komercje - jakby ciagle mu sie wydawalo,
      ze to on walczy z Babilonem. Tymczasem dla widzow Idola to wlasnie on, Redaktor
      z Opiniotworczej Gazety, Juror z Dochodowej Telewizji, reprezentuje soba
      Babilon. Mysle, ze bardzo wielu, moze nawet wiekszosc ludzi wysylajacych SMSy
      na Homa i Totoszke jest nie tyle NA TAK dla tych chlopakow, ale NA NIE dla
      jurorow. Nie tylko dlatego, ze jawia sie jako niesympatyczni i stronniczy
      ludzie, ale rowniez ze wzgledu na stojace za nimi uklady, przesady i kase.
      Hom od poczatku konsekwentnie uprawial prowokacje antyjurorskie, Totoszko
      znalazl sie "po drugiej stronie barykady" jakby przypadkiem, ale nie mozna im
      odmawiac tego, ze sa soba, sa autentyczni i maja odwage isc pod prad.
      • andrzej26 Re: Idol 2.6 09.02.03, 19:09
        Gość portalu: mkw napisał(a):

        > Hom od poczatku konsekwentnie uprawial prowokacje antyjurorskie, Totoszko
        > znalazl sie "po drugiej stronie barykady" jakby przypadkiem, ale nie mozna im
        > odmawiac tego, ze sa soba, sa autentyczni i maja odwage isc pod prad.

        Totoszko przy tym nieźle się wyćwiczył w ripostach. Wczorajsze były bardzo
        dobre: o pilocie automatycznym Eli i o tym że on się nie przebiera, tylko tak
        zawsze wygląda.
        • frolix Re: Idol 2.6 09.02.03, 19:16
          andrzej26 napisał:
          > Totoszko przy tym nieźle się wyćwiczył w ripostach. Wczorajsze były bardzo
          > dobre:

          Takie sobie. To znaczy, nie uśmiałem się. Raczej litowałem się.

          flx
      • frolix Re: Idol 2.6 09.02.03, 19:13
        Gość portalu: mkw napisał(a):
        > Sluchajac Roberta Leszczynskiego we wczorajszym, zeszlotygodniowym i kilku
        > wczesniejszych Idolach zauwazylam pewne nieporozumienie. Leszczu a to sobie
        > powspomina Jarocin, a to ponarzeka na komercje - jakby ciagle mu sie
        wydawalo,
        > ze to on walczy z Babilonem. Tymczasem dla widzow Idola to wlasnie on,
        Redaktor
        >
        > z Opiniotworczej Gazety, Juror z Dochodowej Telewizji, reprezentuje soba
        > Babilon. Mysle, ze bardzo wielu, moze nawet wiekszosc ludzi wysylajacych SMSy
        > na Homa i Totoszke jest nie tyle NA TAK dla tych chlopakow, ale NA NIE dla
        > jurorow. Nie tylko dlatego, ze jawia sie jako niesympatyczni i stronniczy
        > ludzie, ale rowniez ze wzgledu na stojace za nimi uklady, przesady i kase.

        Piszesz, że Leszczyński walczy z komerchą, choć dla widzów to on jest właśnie
        jest uosobieniem układów i kasy? Dobrze zrozumiałem? Jeśli tak, to mylisz
        trochę pojęcia. Leszczyński chce muzyki ambitnej, może nawet awangardowej,
        a "Idola" oglądają masy, które wolą muzykę - niespodzianka - masową. Dlatego
        kiedy Leszczyński zarzuca, że niezbyt oryginalnie, to masy go lekceważą, bo one
        chcą słuchać ten kawałek lub pod niego tańczyć, a nie napisać ciekawej
        recenzji. I odwrotnie, pochwały Leszczyńskiego i innych to - jak on powiedział -
        pocałunek śmierci.

        Masz rację, że ludzie głosują nie na idoli, tylko na "nie" jurorów. Ale nie
        dlatego, że ci jurorzy to komercha, tylko dlatego, że ludzie chcą komerchy, a
        jurorzy - nie.

        flx
        • Gość: eszte Re: Idol 2.6 IP: *.zgora.dialog.net.pl 09.02.03, 20:07
          frolix napisał:
          > Piszesz, że Leszczyński walczy z komerchą, choć dla widzów to on jest właśnie
          > jest uosobieniem układów i kasy? Dobrze zrozumiałem? Jeśli tak, to mylisz
          > trochę pojęcia. Leszczyński chce muzyki ambitnej, może nawet awangardowej,
          > a "Idola" oglądają masy, które wolą muzykę - niespodzianka - masową.

          A dlaczegoz to muzyka masowa = muzyka mniej ambitna? Przeciez to jakis absurd.
          Zgadzam sie z tym co powiedzial ostatnio Jacek Cygan. Czy, dla przykladu,
          sukces komercyjny ostatniej plyty Jopek dziala na jej korzysc czy wrecz
          przeciwnie? Muzyka jest albo zla albo dobra, a nie ambitna czy mniej ambitna
          (zreszta jestem ciekaw, jakimi kryteriami sie mozna kierowac aby utwor/piosenka
          zaliczyc jako ambitny). Oczywiscie ocena jest jak najbardziej subiektywna tak
          jak cala sztuka zreszta.

          > Dlatego kiedy Leszczyński zarzuca, że niezbyt oryginalnie, to masy go
          lekceważą, bo one
          > chcą słuchać ten kawałek lub pod niego tańczyć, a nie napisać ciekawej
          > recenzji.

          I oto chodzi. Utwor podoba nam sie lub nie z czysto subiektywnych powodow.
          Czasami nawet nie mozemy okreslic dlaczego dany kawalek wpada nam w ucho. Za to
          krytycy na granicy grafomanstwa i snobizmu staraja sie to okreslac. A tak
          naprawde poprzez recenzje chca sprzedac swoja osobe.

          > Masz rację, że ludzie głosują nie na idoli, tylko na "nie" jurorów. Ale nie
          > dlatego, że ci jurorzy to komercha, tylko dlatego, że ludzie chcą komerchy, a
          > jurorzy - nie.

          Najpierw wypadaloby wiedziec jacy ludzie glosuja aby stwierdzic czym sie
          kieruja w wyborze. Czytajac to forum smiem twierdzic, ze niewielu z piszacych
          tu ludzi glosuje (spore roznice pomiedzy opiniami a wynikami). :)

          K
          R
          • frolix Re: Idol 2.6 09.02.03, 21:26
            Gość portalu: eszte napisał(a):
            > A dlaczegoz to muzyka masowa = muzyka mniej ambitna?

            Z definicji. Tworcy muzyki ambitnej mają większe ambicje od mas.

            > Czy, dla przykladu,
            > sukces komercyjny ostatniej plyty Jopek dziala na jej korzysc czy wrecz
            > przeciwnie?

            Zależy. Materialnie - pewnie na korzyść. Pod względem budowania wizerunku
            artystyki ambitnej - trudno przewidzieć, bo przecież Jopek może jeszcze wrócić
            do wąskiego kręgu odbiorców.

            > Muzyka jest albo zla albo dobra, a nie ambitna czy mniej ambitna

            Dokładnie tak. Nigdy nie twierdziłem, że muzyka Ich Troje jest gorsza, bo mniej
            ambitna.

            > (zreszta jestem ciekaw, jakimi kryteriami sie mozna kierowac aby
            > utwor/piosenka
            > zaliczyc jako ambitny)

            Muzyka ambitna to dla mnie muzyka dla odbiorców o bardziej ambitnych gustach
            muzycznych. Nie wystarcza im słuchać tego, co wszyscy, muszą być lepsi. Może
            ktoś ma inne definicje?

            > I oto chodzi. Utwor podoba nam sie lub nie z czysto subiektywnych powodow.
            > Czasami nawet nie mozemy okreslic dlaczego dany kawalek wpada nam w ucho. Za
            to
            >
            > krytycy na granicy grafomanstwa i snobizmu staraja sie to okreslac.

            Zadaniem krytyków nie jest przecież określanie tego, co Tobie się spodobało w
            muzyce. Oni opisują swoje odczucia. Jeśli robią to przekonująco, chętnie ich
            recenzje czytam.

            > A tak
            > naprawde poprzez recenzje chca sprzedac swoja osobe.

            Leszczyński od iluś tam lat pisze recenzji, ale do czasu "Idola" nikt mu nie
            zarzucał, że chce sprzedać siebie przez recenzje.

            > Najpierw wypadaloby wiedziec jacy ludzie glosuja aby stwierdzic czym sie
            > kieruja w wyborze.

            Myślę, że podobni ludzie, co siedzący na publiczności w programie. Raczej nie
            są to miłośnicy muzyki ambitnej i awangardowej.

            > Czytajac to forum smiem twierdzic, ze niewielu z piszacych
            > tu ludzi glosuje (spore roznice pomiedzy opiniami a wynikami). :)

            Te różnice nie świadczą o niczym. Za mała próbka.

            flx
            • andrzej26 Re: Idol 2.6 09.02.03, 22:06
              frolix napisał:

              > Gość portalu: eszte napisał(a):
              > > A dlaczegoz to muzyka masowa = muzyka mniej ambitna?
              >
              > Z definicji. Tworcy muzyki ambitnej mają większe ambicje od mas.
              >
              >
              > Muzyka ambitna to dla mnie muzyka dla odbiorców o bardziej ambitnych gustach
              > muzycznych. Nie wystarcza im słuchać tego, co wszyscy, muszą być lepsi. Może
              > ktoś ma inne definicje?
              >

              Bardzo interesujące ujęcie. Czyli na przykład jak Niemen pisał piosenkę "Dziwny
              jest ten świat" to była to muzyka ambitna, bo była mała szansa, że się spodoba.
              Był to wówczas duży eksperyment. Ale jak ta piosenka się spodobała i Niemen
              stał się popularny, to już ta piosenka przestała być ambitna.
              Wynika z tego również, że najbardziej ambitna jest muzyka którą się zachwycają
              tylko snobi, a inni od niej uciekają. Na tym polega prawdziwa twórczość.
              Reszta, która sprzedaje płyty, to tandeciarze, boys-bandy, śpiewający kelnerzy,
              fryzjerzy, cyrkowcy, itp..
              Jak ja żałuję że mój świat nie jest taki prosty...
              • frolix Re: Idol 2.6 09.02.03, 23:28
                andrzej26 napisał:
                > Bardzo interesujące ujęcie. Czyli na przykład jak Niemen pisał
                piosenkę "Dziwny
                >
                > jest ten świat" to była to muzyka ambitna, bo była mała szansa, że się
                spodoba.

                Że się spodoba komu?

                > Był to wówczas duży eksperyment. Ale jak ta piosenka się spodobała i Niemen
                > stał się popularny, to już ta piosenka przestała być ambitna.

                Chyba nie zrozumiałeś. Muzyka eksperymentalna nie zawsze jest ambitna. Można
                wydać płytę z nagraniem ciszy, będzie to eksperyment, ale raczej bez ambicji
                muzycznych.

                > Wynika z tego również, że najbardziej ambitna jest muzyka którą się
                zachwycają
                > tylko snobi, a inni od niej uciekają.

                Tak, jeśli snobami nazwiemy osoby o wyrafinowanym guście muzycznym.

                > Na tym polega prawdziwa twórczość.

                Niepotrzebnie się naśmiewasz. Co ma znaczyć prawdziwa twórczość? Ja, na
                przykład, nie potrafię rozróżnić, czy to Wiśniewski tworzy naprawdę, czy Jopek.
                Przecież oboje tworzą.

                > Reszta, która sprzedaje płyty, to tandeciarze, boys-bandy, śpiewający
                kelnerzy,
                > fryzjerzy, cyrkowcy, itp..

                Szkoda, że nie czytasz tego, na co odpowiadasz. Napisałem, że muzyka nieambitna
                nie znaczy automatycznie muzyki złej i tandetnej. Muzyka jest dobra i zła,
                ambitna i nieambitna.

                > Jak ja żałuję że mój świat nie jest taki prosty...

                Może niepotrzebnie komplikujesz.

                flx
            • Gość: eszte Re: Idol 2.6 IP: *.zgora.dialog.net.pl 10.02.03, 01:32
              frolix napisał:
              > Gość portalu: eszte napisał(a):
              > > A dlaczegoz to muzyka masowa = muzyka mniej ambitna?
              > Z definicji. Tworcy muzyki ambitnej mają większe ambicje od mas.

              Po pierwsze twoje myslenie opiera sie na blednym zalozeniu, ze masy wciagaja
              tylko i wylacznie papke muzyczna. Wystarczy zwrocic uwage na rynek muzyczny
              (szczegolnie zachodni) i bez problemu znajdziesz wybitnych artystow, ktorzy
              maja wiele fanow. Nawet jak popatrzysz na taka "tworczosc" Britney Spears i
              tego typu wykonawcow. Przy produkcji albumu razem z nimi pracuje sztab zlozony
              z bardzo dobrych muzykow.
              Po drugie: jezeli artysta tworzy dzielo to bez wzgledu na to co powie chcialby
              aby trafilo to do jak najwiekszej grupy ludzi. Dlaczego? Bo poprzez sztuke on
              sie wyraza, np: to mniej wiecej tak jak ty pewnie chcialbys aby ludzie
              podzielali twoje poglady, patrzyli podobnie na pewne sprawy itp. Inna sprawa
              jest motywacja. I tutaj tez ciezko jednoznacznie stwierdzic czy robienie sztuki
              na zamowienie, za pieniadze zle swiadczy o artyscie(wiele dziel bylo robionych
              dla kasy).

              > > Czy, dla przykladu,
              > > sukces komercyjny ostatniej plyty Jopek dziala na jej korzysc czy wrecz
              > > przeciwnie?
              > Zależy. Materialnie - pewnie na korzyść. Pod względem budowania wizerunku
              > artystyki ambitnej - trudno przewidzieć, bo przecież Jopek może jeszcze
              wrócić
              > do wąskiego kręgu odbiorców.

              Waski krag odbiorcow nie jest dowodem ambicji tworcy. Dla przykladu, jak
              stworze utwor ktory bedzie po prostu gowniany i ludziom nie bedzie sie podobal
              czy to czyni mnie artysta ambitnym?

              > > (zreszta jestem ciekaw, jakimi kryteriami sie mozna kierowac aby
              > > utwor/piosenka
              > > zaliczyc jako ambitny)
              >
              > Muzyka ambitna to dla mnie muzyka dla odbiorców o bardziej ambitnych gustach
              > muzycznych. Nie wystarcza im słuchać tego, co wszyscy, muszą być lepsi. Może
              > ktoś ma inne definicje?

              Krotko mowiac. Muzyka ambitna to muzyka dla snobow. Czy tak?

              > > I oto chodzi. Utwor podoba nam sie lub nie z czysto subiektywnych powodow.
              > > Czasami nawet nie mozemy okreslic dlaczego dany kawalek wpada nam w ucho.
              > > Za to krytycy na granicy grafomanstwa i snobizmu staraja sie to okreslac.
              >
              > Zadaniem krytyków nie jest przecież określanie tego, co Tobie się spodobało w
              > muzyce. Oni opisują swoje odczucia. Jeśli robią to przekonująco, chętnie ich
              > recenzje czytam.

              Byc moze zle sie wyrazilem, ale wlasnie chodzilo mi o opisywanie przez krytykow
              swoich odczuc a nie moich. Ale w dalszym ciagu jest to subiektywna opinia
              opinia jednego z wielu sluchaczy (takich jak ty czy ja). Czesto rowniez
              zdarzaja sie krytycy, ktorzy oprocz wlasnych opinii dorabiaja jakies ideologie,
              szufladkuja muzykow, itp. Ja osobiscie wole zasiegac opini na grupach
              dyskusyjnych, roznego rodzaju forum.

              > > A tak
              > > naprawde poprzez recenzje chca sprzedac swoja osobe.
              > Leszczyński od iluś tam lat pisze recenzji, ale do czasu "Idola" nikt mu nie
              > zarzucał, że chce sprzedać siebie przez recenzje.

              Nie czytalem recenzji Leszcza przed programem Idol. Moze to mi troche narzucilo
              taki sposob myslenia.

              > > Czytajac to forum smiem twierdzic, ze niewielu z piszacych
              > > tu ludzi glosuje (spore roznice pomiedzy opiniami a wynikami). :)
              > Te różnice nie świadczą o niczym. Za mała próbka.

              Przeciez dalem na koncu usmiechnieta buzke. :)

              K
              R
              • frolix Re: Idol 2.6 10.02.03, 12:04
                Gość portalu: eszte napisał(a):
                > frolix napisał:
                > > Gość portalu: eszte napisał(a):
                > > > A dlaczegoz to muzyka masowa = muzyka mniej ambitna?
                > > Z definicji. Tworcy muzyki ambitnej mają większe ambicje od mas.
                >
                > Po pierwsze twoje myslenie opiera sie na blednym zalozeniu, ze masy wciagaja
                > tylko i wylacznie papke muzyczna.

                Błędnie odczytałeś. Jest muzyka ambitna i nieambitna, muzyka dobra i ta - jak
                napisałeś - papka. Muzyka ambitna nie znaczy automatycznie, że nie jest to
                papka.

                > Wystarczy zwrocic uwage na rynek muzyczny
                > (szczegolnie zachodni) i bez problemu znajdziesz wybitnych artystow, ktorzy
                > maja wiele fanow.

                Bo tworzą ambitnie i nie papkę.

                > Nawet jak popatrzysz na taka "tworczosc" Britney Spears i
                > tego typu wykonawcow. Przy produkcji albumu razem z nimi pracuje sztab
                zlozony
                > z bardzo dobrych muzykow.

                Napisałbym z rozpędu, że owszem, bo ci bardzo dobrzy muzycy tworzą muzykę nie
                ambitną i nie papkę. Ale przeważnie oni jednak tworzą papkę. Choć nie zawsze. Z
                niezrozumiałym dla siebie wstydem przyznaję, że lubię niektóre kawałki Spears i
                Aguilery.

                > Po drugie: jezeli artysta tworzy dzielo to bez wzgledu na to co powie
                chcialby
                > aby trafilo to do jak najwiekszej grupy ludzi.

                Rozumiem, że "trafiło" używasz jako synonimu "spodobało się". Wątpię, by Jopek
                chciałaby, żeby jej muzyka "trafiła" do ludzi, których nie lubi. Nie wiem, jak
                ona odnosi się do dresiarzy, ale możemy tu założyć, że ich nie lubi. Dlatego
                może nie być wcale szczęścliwa, gdy okaże się, że jej nowy przebój "trafił"
                właśnie do dresiarzy.

                > Dlaczego? Bo poprzez sztuke on
                > sie wyraza, np: to mniej wiecej tak jak ty pewnie chcialbys aby ludzie
                > podzielali twoje poglady, patrzyli podobnie na pewne sprawy itp.

                Ja nie chciałbym. Byłoby wtedy strasznie nieciekawie.

                > I tutaj tez ciezko jednoznacznie stwierdzic czy robienie sztuki
                >
                > na zamowienie, za pieniadze zle swiadczy o artyscie(wiele dziel bylo
                robionych
                > dla kasy).

                Racja, po prostu nie da się jednoznacznie stwierdzić, że komercyjny artysta
                jest zły.


                > > > Czy, dla przykladu,
                > > > sukces komercyjny ostatniej plyty Jopek dziala na jej korzysc czy wre
                > cz
                > > > przeciwnie?
                > > Zależy. Materialnie - pewnie na korzyść. Pod względem budowania wizerunku
                > > artystyki ambitnej - trudno przewidzieć, bo przecież Jopek może jeszcze
                > wrócić
                > > do wąskiego kręgu odbiorców.
                >
                > Waski krag odbiorcow nie jest dowodem ambicji tworcy. Dla przykladu, jak
                > stworze utwor ktory bedzie po prostu gowniany i ludziom nie bedzie sie
                podobal
                > czy to czyni mnie artysta ambitnym?

                Nadal mylisz klasyfikację muzyka ambitna - nie ambitna oraz muzyka dobra - zła.
                Jeśli niewystarczająco wytłumaczyłem powyżej, mogę to opisać innymi słowami.


                > > > (zreszta jestem ciekaw, jakimi kryteriami sie mozna kierowac aby
                > > > utwor/piosenka
                > > > zaliczyc jako ambitny)
                > >
                > > Muzyka ambitna to dla mnie muzyka dla odbiorców o bardziej ambitnych gusta
                > ch
                > > muzycznych. Nie wystarcza im słuchać tego, co wszyscy, muszą być lepsi. Mo
                > że
                > > ktoś ma inne definicje?
                >
                > Krotko mowiac. Muzyka ambitna to muzyka dla snobow. Czy tak?

                Tak. Obawiam się jednak, że przypisujesz snobom negatywną rolę. Możemy
                powiedzieć, że muzyka ambitna jest dla pinga-pinga, jeśli pinga-pinga oznaczać
                będzie odbiorców o wyrafinowanych gustach muzycznych.

                > Byc moze zle sie wyrazilem, ale wlasnie chodzilo mi o opisywanie przez
                krytykow
                >
                > swoich odczuc a nie moich. Ale w dalszym ciagu jest to subiektywna opinia
                > opinia jednego z wielu sluchaczy (takich jak ty czy ja).

                Oczywiście, przecież żaden recenzent nie twierdzi nic innego.


                > Czesto rowniez
                > zdarzaja sie krytycy, ktorzy oprocz wlasnych opinii dorabiaja jakies
                ideologie,
                >
                > szufladkuja muzykow, itp.

                Bo dzięki temu jest im łatwiej pisać recenzje. Mogą też czasami zdobyć sławę
                jako twórcy takich efektownych określeń, jak choćby "niestrawna parówka".

                > Ja osobiscie wole zasiegac opini na grupach
                > dyskusyjnych, roznego rodzaju forum.

                Twoja wola.

                > > > Czytajac to forum smiem twierdzic, ze niewielu z piszacych
                > > > tu ludzi glosuje (spore roznice pomiedzy opiniami a wynikami). :)
                > > Te różnice nie świadczą o niczym. Za mała próbka.
                >
                > Przeciez dalem na koncu usmiechnieta buzke. :)

                To przepraszam. Zrozumiałem tę buźkę jako wyraz zadowolenia z tego, co się
                napisało. Osobiście napisałbym buźkę z przymrużonym okiem, ale nie będę się
                upierał.

                flx
                • Gość: karamba Re: Idol 2.6 IP: 212.244.167.* 10.02.03, 13:03
                  Dajcie sobie spokój z ustalaniem precyzyjnych definicji muzyki ambitnej i
                  komercyjnej, bo to wcale nie są obszary rozłączne. Komercyjne jest to, co
                  ludzie kupują, niezależnie od poziomu ambicji twórców ani samych kupujących.
                  Może lepiej w ogóle dac sobie spokój z dzieleniem muzyki na dobrą i złą?
                  Proponuję nieco skromniej: muzyka, która mi sie podoba i muzyka, która mi się
                  nie podoba. Tak będzie uczciwiej - przecież każdy ma prawo do własnego gustu,
                  który w dodatku może mu się zmieniać z czasem.
                  Leszczyński jest dla mnie komercyjny jak cholera, a w dodatku mało wiarygodny.
                  Można mu powtórzyć jego własne słowa: "nadal nie wiem, kim chcesz być" - dredy,
                  koszulki piłkarskie, kolorowe okulary, kombatanckie wspomnienia z Jarocina,
                  deklarowana żarliwie miłość do rocka i krytykowanie wyboru (WYBORU, NIE
                  WYKONANIA) Bryana Adamsa i Bruce Springsteena w koncercie Ich idole
                  jako "staroci", zachłystywanie się Tatu, grywanie muzyki taneczej w klubach i
                  otrząsanie się ze wstrętem na koncercie muzyki dance ("bo to nie moja
                  stylistyka"), pozowanie na poważnego krytyka muzycznego i uzywanie
                  argumentów "Marta, musisz być w finale bo jesteś kobietą" (w I edycji wołął
                  dramatycznie "Szymon, musimy cię ratować, bo jesteś jedynym facetem")...
                  Przecież ten człowiek został tylko wynajęty do wzięcia udziału w rozrywnkowym
                  programie muzycznym komercyjnej telewizji, a zaczęło mu się zdawać, że ma do
                  spełnienia jakąś misję dziejową, prawie zbawienie narodu.
                  To się chyba mania wielkości nazywa. Podobno gdzieś to leczą...
                  • Gość: kubu Re: Idol 2.6 IP: *.dwi.uw.edu.pl / 192.168.0.* 10.02.03, 13:23
                    podpisuje sie pod kazdym slowem

                    no moze nie jestem do konca przekonany, czy to sie da wyleczyc

                    poza tym masz racje :-)
                  • frolix Re: Idol 2.6 10.02.03, 13:55
                    Gość portalu: karamba napisał(a):
                    > Dajcie sobie spokój z ustalaniem precyzyjnych definicji muzyki ambitnej i
                    > komercyjnej, bo to wcale nie są obszary rozłączne.

                    Nie ustalałem jedynych słusznych definicji. Opisywałem swoje. Z resztą się
                    zgadzam.

                    > Komercyjne jest to, co
                    > ludzie kupują, niezależnie od poziomu ambicji twórców ani samych kupujących.

                    Dlaczego niby "komercyjnym" mamy nazywać to, co ludzie kupują? Wtedy jogurty
                    Danone są komercyjne, a jakieś niekupowane przez ludzi jogurty Damone już są
                    niekomercyjne. Według Ciebie, Britney na początku była niekomercyjna, bo ludzie
                    jej nie kupowali?

                    > Może lepiej w ogóle dac sobie spokój z dzieleniem muzyki na dobrą i złą?
                    > Proponuję nieco skromniej: muzyka, która mi sie podoba i muzyka, która mi się
                    > nie podoba.

                    Wiadomo, że zła to znaczy zła według mnie. Myślałem, że to jest jasne.

                    > Leszczyński jest dla mnie komercyjny jak cholera, a w dodatku mało
                    wiarygodny.

                    Komercyjny jak cholera, bo go ludzie kupują jak cholera?

                    > Można mu powtórzyć jego własne słowa: "nadal nie wiem, kim chcesz być"

                    Z oszczędności miejsca wyciąłem Twój obszerny opis wewnętrznego rozdarcia
                    Leszczyńskiego. Czasami rzeczywiście, może mieć problemy z samookreśleniem się,
                    ale kto nie ma.

                    > Przecież ten człowiek został tylko wynajęty do wzięcia udziału w rozrywnkowym
                    > programie muzycznym komercyjnej telewizji, a zaczęło mu się zdawać, że ma do
                    > spełnienia jakąś misję dziejową, prawie zbawienie narodu.

                    I po to ubrał koszulkę 44? Przecież on nabijał się z tego poczucia misji.
                    Myślę, że doskonale zdaje sobie sprawy, że żaden sztuczny idol nie zbawi
                    narodu. Po prostu woli typować ludzi, o których twórczości chętnie pisałby
                    recenzje.

                    flx
                    • Gość: karamba Re: Idol 2.6 IP: 212.244.167.* 10.02.03, 15:11
                      Frolix, pojęcie "komercyjny" odnosi się do sprzedawania efektów pracy
                      artystycznej lub intelektualnej (muzyka, plastyka, literatura, technologia
                      etc.) Jakiś związek z jogurtami to może mieć, przyznaję, ale nie o jogurtach tu
                      dyskutujemy.
                      Natomiast jeszcze o Leszczyńskim: on jest tak zasadniczy i śmiertelnie poważny,
                      ze kiedy usiłuje żartować, to widać na kilometr (to widać i słychać i czuć). Z
                      całą pewnością mówił serio o swojej misji.
                      Nie miałam na myśli jedynie koszulki z Mickiewiczem 44, ale również wszystkie
                      pozostałe.
                      Co do rozdarcia wewnętrznego - tak, każdemu wolno, wielu ludzi też na to
                      cierpi, ale NIE DA SIĘ zachować jednocześnie ambiwalencji i integralności. A
                      jak myślisz, na czym mu najbardziej zależy?
                      W sumie, to nawet mi żal tego człowieka. Patrzeć, jak mu kolega z jury wyrósł
                      na gwiazdę medialną (abstrahując od jakości tego gwiazdorstwa, rzecz jasna) -
                      to musi być cholernie frustrujące. Może dlatego wyłazi z niego taki
                      przerośnięty, obrażony chłopczyk. Rany, w tym wieku????
                      Kubu, może słusznie się obawiasz, że za późno na leczenie ;)
                      • frolix Re: Idol 2.6 10.02.03, 15:49
                        Gość portalu: karamba napisał(a):
                        > Frolix, pojęcie "komercyjny" odnosi się do sprzedawania efektów pracy
                        > artystycznej lub intelektualnej (muzyka, plastyka, literatura, technologia
                        > etc.)

                        Karamba, proszę Cię łaskawie, kiedy piszesz coś tak druzgocącego, to
                        przynajmniej podawaj wiarygodne źródło. W moim SJP PWN 1999 jest napisane, że
                        komercyjny to "przynoszący dochód, obliczony na zysk, uzależniający działanie
                        od ekwiwalentu pieniężnego, towarowego itp."

                        Gdzie tu widzisz nakaz używania tego słowa do określenia sprzedaży efektów
                        pracy artystycznej lub intelektualnej? Gdzie jest napisane, że "muzyka
                        komercyjna" - ok, a "jogurty komercyjne" - be?

                        > Jakiś związek z jogurtami to może mieć, przyznaję, ale nie o jogurtach tu
                        >
                        > dyskutujemy.

                        To było porównanie. Jeśli dla Ciebie niezrozumiałe, to przepraszam.

                        > Natomiast jeszcze o Leszczyńskim: on jest tak zasadniczy i śmiertelnie
                        poważny,
                        >
                        > ze kiedy usiłuje żartować, to widać na kilometr (to widać i słychać i czuć).
                        Z
                        > całą pewnością mówił serio o swojej misji.

                        A Ty oczywiście doskonale znasz Leszczyńskiego i potrafisz powiedzieć, kiedy on
                        się zgrywa, a kiedy nie?

                        > Co do rozdarcia wewnętrznego - tak, każdemu wolno, wielu ludzi też na to
                        > cierpi, ale NIE DA SIĘ zachować jednocześnie ambiwalencji i integralności. A
                        > jak myślisz, na czym mu najbardziej zależy?

                        Strzelam: na integralności. Zgadłem pewnie, bo mi też jakoś tam na
                        integralności zależy. Niestety, do pełnej spójności większości z nas jest
                        daleko. Jesteśmy więc na razie ambiwalentni, czyli dwuznaczni, a nawet
                        wieloznaczni.

                        > W sumie, to nawet mi żal tego człowieka. Patrzeć, jak mu kolega z jury wyrósł
                        > na gwiazdę medialną (abstrahując od jakości tego gwiazdorstwa, rzecz jasna) -
                        > to musi być cholernie frustrujące.

                        Frustrujące być może, ale nie musi. Niektórym to przeszkadza.

                        flx
                        • Gość: karamba Re: Idol 2.6 IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.02.03, 18:42
                          Ależ Ty się czepiasz, zupełnie jak sam Leszczyński!
                          (Frolix, a może to wcale nie Ty? Może Cię Twój Idol opanował?)
                          W takim razie - przyznaję, Ty go znasz na pewno lepiej ode mnie.
                          Wypij sobie jakiś komercyjny jogurt, to ochłoniesz.
                          Ciebie Leszczynski przekonuje, mnie nie. Tobie imponuje, mnie śmieszy. Wolno
                          mi. Jak Ci się to nie podoba, to złam mi rękę, lepiej się poczujesz.

                          P.S. I przestań mnie cytować; nie jestem klasyk.
                          • frolix Re: Idol 2.6 10.02.03, 19:11
                            Gość portalu: karamba napisał(a):
                            > Ależ Ty się czepiasz, zupełnie jak sam Leszczyński!
                            > (Frolix, a może to wcale nie Ty? Może Cię Twój Idol opanował?)
                            > W takim razie - przyznaję, Ty go znasz na pewno lepiej ode mnie.
                            > Wypij sobie jakiś komercyjny jogurt, to ochłoniesz.
                            > Ciebie Leszczynski przekonuje, mnie nie. Tobie imponuje, mnie śmieszy. Wolno
                            > mi.

                            Oczywiście, że wolno Ci i na pewno ja Ci tego nie zabraniam. Tylko Ty zaczynasz
                            racjonalizację, a nie potrafisz jej uargumentować.

                            > P.S. I przestań mnie cytować; nie jestem klasyk.

                            Cytuję, żeby nie przekręcać.

                            flx
                            • Gość: kubu Re: Idol 2.6 IP: *.dwi.uw.edu.pl / 192.168.0.* 11.02.03, 09:01

                              > Tylko Ty zaczynasz
                              > racjonalizację, a nie potrafisz jej uargumentować.


                              a nie uwazasz, ze to wlasnie jest taktyka Leszcza?
                              Bo wedlug mnie to bardzo jego kliamty
                              wiec czemu sie czepiasz drogi obronco nieslusznie ucisnionych krytykow
                              muzycznych? ;-)
                              • frolix Re: Idol 2.6 11.02.03, 17:25
                                Gość portalu: kubu napisał(a):
                                > > Tylko Ty zaczynasz
                                > > racjonalizację, a nie potrafisz jej uargumentować.
                                >
                                > a nie uwazasz, ze to wlasnie jest taktyka Leszcza?

                                Badania wykazały, że taką taktykę mamy wszyscy (najpierw odczuwamy, później
                                racjonalizujemy). Różnimy się m.in. siłą argumentacji. Leszczyński nie może w
                                recenzji przytaczać wszystkich argumentów, bo to raczej nie byłaby już recenzja
                                i zajmowałaby zbyt dużo miejsca. My z Tobą przedstawiamy swoje poglądy na
                                forum, gdzie jest możliwość podania swojej argumentacji (od razu czy na
                                zapytanie). Chyba że nie chcesz.

                                > Bo wedlug mnie to bardzo jego kliamty

                                Nie wiem, czy jego klimaty. Nie często czytam jego recenzje, ale podobał mi się
                                jego tekst o Masonie sprzed kilku lat.

                                flx
    • Gość: P-77 Re: Idol 2.6 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.03, 19:37
      Proponuję aby zakończyć te dywagacje i wrócić do meritum.
      Finałowa trójka rozczarowuje, ale cieszy, że już niektórzy z tej edycji
      zaczynają nagrywać własny materiał (Agnieszka, Szewczyk, Marcin Patyk). "Idol"
      rewolucji na rynku muzycznym nie zrobił, ale kilka nowych twarzy przyniósł.
      Natomiast pamiętam, że ktoś tam się bał, żeby dziewczyny za bardzo nie
      zdominowały tego programu. A jeśli ktoś z panów miał im zagrozić to wymieniano
      najczęściej Króla i Aleksandra.
      A tu mająca pierwotnie stanowić tło trójka w finale.
      Z punktu widzenia BMG najlepszy byłby Totoszko. Myślę, że wyda lepszą płytę niż
      A. Janosz. To zresztą największa zagadka tego programu - może będzie gwiazdą
      pop a może efemerydą.
      Jury lansuje Zalewskiego. Hm, byłby to pierwszy metalowiec nagrywający dla BMG,
      artyści heavymetalowi mają swoje wytwórnie (najbardziej renomowana to Metal
      Mind Records). Zresztą jako gwiazda "Idola" w środowisku muzyki alternatywnej
      Krzysio będzie spalony. A ciężkim rockiem masowego odbiorcy nie przekona. Żeby
      nie wyszedł z tego repertuar w stylu wczesnego Turbo.
      Hom ma z kolei żelazny elektorat, który "wychował się" na typowych reality
      show. Jego zwycięstwa nie można wykluczyć co byłoby symboliczną porażką jury,
      które zresztą samo go w pewnym sensie stworzyło . Nie tak dawno Hom powiedział,
      że wzorem dla niego jest Maryla Rodowicz. Co prawda Maryla sama sobie wybrała
      styl balansowania na granicy kiczu, u Homa to raczej konieczność.
      • Gość: Michał I o to chodzi IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 10.02.03, 19:53
        Zalewski jest skończony jako metalowiec, bo na pięć kilometrów widać jego
        sztuczność.
        A innnej formy śpiewania niż wycie nie zna.
        • Gość: karamba Re: I o to chodzi IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.02.03, 22:30
          Pod względem wokalnym Krzysiek to taka metalowa Buła - ciągle taki sam,
          jednakowo wyjący, ale sympatyczny. Producenci zostawili go w finale, bo budzi
          najwięcej emocji wśród głosujacych telewidzów, a to oznacza większą kasę z
          SMSów.
          Ciekawe są jego wypowiedzi w programach Idol Extra - takie wyważone, bardzo
          przemyślane, wręcz dyplomatyczne. Nawet, kiedy mu "wypikują" jakies mocniejsze
          słowo, mam wrażenie, że to też jest celowo użyte. Jak na 19-latka, to ma do
          powiedzenia zdumiewająco dużo sensownych rzeczy, chociaż nadużywa tych swoich
          deklaracji ideowych (tylko metal, wierny metalowi, ostre granie itp.) Jakby
          raz nie wystarczyło...
          Ale idola to ja chcę słuchać i oglądać przede wszystkim na scenie, a tu on
          jest rozpaczliwie monotonny. Lepiej prezentowałby sie w jury :)))

          P.S.
          I przepraszam za pyskówkę w postach powyżej. Poniosło mnie, ale to się już nie
          powtórzy.
      • Gość: eszte Re: Idol 2.6 IP: *.zgora.dialog.net.pl 11.02.03, 01:45
        OK, zamiast dywagacji. ;)

        Mariusz - rzeczywiscie z punktu widzenie BMG jest idealnym kandydatem. Jak juz
        bylo omawiane w innym watku najwazniejsze jest jaki material przygotuje. Czy
        ten ze swojej plyty demo czy zda sie na sugestie wytworni.

        Krzysiek - wlasnie jestem po wysluchaniu paru utworkow demo ze strony zespolu
        Zalefa. Przy okazji wyprowadzony zostalem z bledu, ze rzeczywiscie nie jest tam
        basista(wokalista rowniez). ;) Powiem krotko, za wyjatkiem jednego utworu
        wszystkie zrobione sa tak jakby przez 20 lat nic sie w muzyce nie zdarzylo. Po
        prostu smierdza naftalina. Co do wydania plyty za wyjatkiem jakies wytworni
        metalowej nie sadze aby mialby szanse z takim materialem. Dlatego wygrana
        bardzo by mu sie przydala.

        Hom - chociaz nie przepadam za nim, w rownym stopniu, jak za Zalefem jego
        wygrana sama w sobie bylaby niezlym wydarzeniem. A to glownie z powodu jury. Po
        pierwszej edycji Idola byli z siebie dumni jakimi to oni nie sa ojcami nowo
        odkrytych gwiazd. :) Po drugiej Leszczu i Wojewodzki na slowo Idol 2, beda
        chyba dostawac bialej goraczki. :)

        A tak w ogole to zycze calej trojce powodzenia poza Idolem. :) Tam dopiero sie
        okaze co soba prezentuja. Wtedy tak naprawde zacznie sie glosowanie na ich
        osoby tyle, ze teraz w formie kupna plyty(bez sluchania jakichkolwiek
        komentarzy).

        K
        R
        • p_rzecinek Re: Idol 2.6 13.02.03, 09:09
          Czy ktoś może zna treść czatów z trójką finalistów, o czym i jak mówili, w
          jakim charakterze były ich wypowiedzi, itp.
          • Gość: anna Czat z Mariuszem IP: *.cmkp.edu.pl 13.02.03, 13:08
            p_rzecinek napisała:

            > Czy ktoś może zna treść czatów z trójką finalistów, o czym i jak mówili, w
            > jakim charakterze były ich wypowiedzi, itp.

            Oto wyjątki z czatu Mariusza Totoszko:

            O swojej ewntualnej płycie:
            “Płyta będzie zdecydowanie rockowa, bedą to melodyjne piosenki z mocną sekcją
            rytmiczną. Jednak nie zabraknie tam ballad w stylu Robbiego Williamsa czy
            Stinga.
            Jeśli chodzi o materiał to cały czas zbieram utwory, piszę nowe rzeczy i
            oczekuję propozycji”

            O ulubionych wykonawcach:
            “Z polskich wykonawców cenię nieżyjącego już Grzegorza Ciechowskiego, T.Love,
            Edytę Bartosiewicz, wczesne Lady Pank, Kult i…. wiele, wiele innych, długo by
            wymieniać.
            I nic co muzyczne nie jest mi obce.
            Nie ukrywam, że do moich ulubionych wykonawców zagranicznych należą Sting, U2,
            Freddie Mercury, Pat Metheny, Chick Corea, Lenny Kravitz.
            Zapomniałem jeszcze o Annie Marii Jopek…wspaniały głos.”

            Który swój występ oceniasz najwyżej:
            “Występ w stylistyce rockowej, kiedy śpiewałem “Ale w koło jest wesoło”. Wydaje
            mi się też, że nieźle mi poszło w “Joanie” no i ostatni koncert był dla mnie
            ciekawym i miłym doświadczeniem.”

            Ulubiona książka:
            “Lśnienie” Kinga no i “Buszujący w zbożu”.
            No i oczywiscie “Łysek z pokładu Idy”.

            O wyjściu jurorów, kiedy odpadła Gosia Kunc:
            “To był dla mnie wielki cios. Poczułem się jak jakiś niepotrzebny wyrzutek.”

            O parze z Martą Smuk:
            “Nie potwierdzam, nie zaprzeczam.”

            Jak nas przekonasz żeby wysyłać smsy właśnie na ciebie:
            “Zawsze wszystkim powtarzałem, niezależnie od tego czy byli to moi znajomi czy
            nie, jak Wam sie spodoba i mi uwierzycie w to co śpiewam, to zagłosujcie.”

            • Gość: eszte Re: Czat z Mariuszem IP: *.zgora.dialog.net.pl 13.02.03, 15:49
              Typowe odpowiedzi discopolowca. ;) Pat Metheny? Toż to prawie jak nasz rodzimy
              Bajer Full. Jopek? Druga Shaza.
              www.gg.bt.pl/info02_24/idol.htm - pod tym adresem mozna zobaczyć jak
              Mariusz gra na discopolowej gitarze. ;)

              Szkoda, że nie zdradził co zaśpiewa w finale. Podobno super śpiewa utwory
              Stinga dlatego obstawiam coś z tej półki.

              K
              R
              • Gość: anna Re: Czat z Mariuszem IP: *.cmkp.edu.pl 14.02.03, 09:37
                > Typowe odpowiedzi discopolowca. ;)

                Dobre....:))

                No, a kto nam przybliży panów Zalewskiego i Homa?
                O Homie wiem tylko, że ma zaśpiewać jakiś "hit" w całkowicie zmienionej
                konwencji, niż wykonanie pierwotne...
    • Gość: ... Re: Idol 2.6 IP: 213.17.162.* 14.02.03, 18:43
      Nie podoba mi się jak Gosia, Krzysiek, Marta łaszą się do jury.Oni nie byli
      obrażani, ale mogliby mieć trochę dystansu. Jak są pochwaleni chciałabym
      usłyszeć:" wiesz Kuba (ew. Robert) po tym jak obraziłeś Bartka i Mariusza nie
      mam do ciebie szacunku, a twoje pochwały nic dla mnie nie znaczą". Ale oni są
      tacy szczęśliwi jak ich pochwalą,tak bardzo dziękują.Tak samo w wywiadach nie
      potrafią skrytykować Kuby ani Roberta. Gosia powiedziała na czacie, że była
      wzruszona postawą Kuby i Roberta jak wyszli - to, że potraktowali Mariusza jak
      śmiecia się dla niej nie liczy. Gdyby mieli trochę dystansu nie byłoby
      zjawiska - pochwalili Gosie to na nią nie głosujemy.Kuba mówi,że Gosia i
      Krzysiek są tacy bezkompromisowi i są sobą. Dobre sobie...
      • Gość: Gwiazdeczka Re: Idol 2.6 IP: *.tychy.sdi.tpnet.pl 14.02.03, 19:14
        Gosia jest potworną smarkulą. Jeszcze nigdy nie słyszałam,żeby w programie
        Idol czy Idol Ekstra powiedziała coś mądrego. Zauważyłam za to w jej
        wypowiedziach po odpadnięciu z programu dziwną złośliwość pod adresem
        pozostałych uczestników. Chyba pod wpływem zachwytów jury , jeszcze przed
        wydaniem pierwszej płyty poczuła się gwiazdą :-) Zobaczymy jak daleko
        zajdzie....
    • Gość: P-77 Re: Idol 2.6 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.03, 21:36
      Chyba czas skomentować występy finałowe.
      Mariusz - wokalnie najlepiej. Wybór piosenki trafny i chyba to on powinien
      wygrać ten program.
      Krzysztof -od początku programu śpiewa na jedną modłę więc te twierdzenia
      jurorów, że się rozwinął jakoś mnie nie przekonują. Podobnie jak dzisiejszy
      występ.
      Bartek - ta jego choroba to duży atut w głosowaniu widzów. Pomysł z piosenką
      miał dobry, ale do Stuhra mu brakuje.
      Piosenka finałowa wyjątkowo słaba, no ale ponieważ napisał ją Krzysio więc
      jurorom nie wypadało yego powiedzieć.
      Co fo Alicji J. - tu na forum nie cieszy się sympatią. Ale ja uważam ją za
      miłą, sympatyczną dziewczynę o dużych możliwościach. Jednak dzisiekszy występ -
      niemal kopia Vritney Spears. No, może lepiej wokalnie ale to wszystko.
      • Gość: Gwiazdeczka Re: Idol 2.6 IP: *.tychy.sdi.tpnet.pl 15.02.03, 21:53
        A teraz zagadka: co zrobi kochane jury ( Leszczyński i Wojewódzki) jeżeli
        programu nie wygra Krzysztof Zalewski?
        Będą potrafili pogratulować zwycięzcy? Wątpię!! Spodziewam się raczej, ze
        zdemolują studio telewizyjne. Po przedstawieniu jakie dali po odpadnięciu
        Gosi Kung, wierzę, że są zdolni do wszystkiego.
        Nie wiem, czy ktoś tu pamięta, ale po ogłoszeniu wyników finału poprzedniej
        edycji R.L. nie było stać na to, by klaskać Ali Janosz. Dziś też uwagi po jej
        występie odebrałam jako delikatną złośliwość. W końcu nie jest tajemnicą, że
        płyta którą wydała nie należy do bardzo udanych.
        • trin Re: Idol 2.6 15.02.03, 22:09
          Gość portalu: Gwiazdeczka napisał(a):

          > A teraz zagadka: co zrobi kochane jury ( Leszczyński i Wojewódzki) jeżeli
          > programu nie wygra Krzysztof Zalewski?
          > Będą potrafili pogratulować zwycięzcy? Wątpię!! Spodziewam się raczej, ze
          > zdemolują studio telewizyjne. Po przedstawieniu jakie dali po odpadnięciu
          > Gosi Kung, wierzę, że są zdolni do wszystkiego.
          > Nie wiem, czy ktoś tu pamięta, ale po ogłoszeniu wyników finału poprzedniej
          > edycji R.L. nie było stać na to, by klaskać Ali Janosz. Dziś też uwagi po jej
          > występie odebrałam jako delikatną złośliwość. W końcu nie jest tajemnicą, że
          > płyta którą wydała nie należy do bardzo udanych.

          Ze Ali nie klaskal i ze byl dzis zlosliwy to sie nie dziwie. Zreszta to co
          pokazala dzis - zalosc.
          Natomiast moim skromnym ktokolwiek nie wygra (kibicuje Zalewskiemu) nie bedzie
          az tak zle jak z Ala - mysle ze nawet Totoszko nagra plyte lepsza od Ali (o to
          nie trudno, wiec ma spore szanse).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka