tiopental
16.09.06, 22:22
Oglądając galę miałem wrażenie, że pod koniec imprezy polityka się ostro
wdarła: nagroda od Krukowej, Wildsteina, prezydenta RP(aż dziwnie że nie
zaznaczyli IV RP) i Sellin na koniec zamykający uroczystość.
Widzieliście zakłopotanie nagrodą szefowej KRRiT. Pewnie, gdyby znacznie
wcześniej twórcy o niej wiedzieli, to by na uroczystość nie przyjechali.
Dobra była aluzja, że jury w tym roku nie ujawniło wcześniej laureata tej
nagrody.