Dodaj do ulubionych

Konjo u Drzyzgi

18.06.03, 11:27
Widzieliście? Rozwalił jej cały program, pod koniec już chyba był wyciszony.
Dawno się tak nie uśmiałam, szkoda, że nie widziałam od początku.
Obserwuj wątek
    • Gość: mahoney Re: Konjo u Drzyzgi IP: *.man.polbox.pl 18.06.03, 11:51
      ej , kiedy to bylo
      kiedy powtorka

      ----
      kwiatkoski musi odejsc
      jebac sld
      a tvp i tak jest do dupy
      • inika Re: Konjo u Drzyzgi 18.06.03, 12:02
        Wczoraj na TVN o 18-ej.
        O powtórce nic nie wiem :( Też bym chciała obejrzeć całe.

        Program był o disco polo, czy jeszcze żyje czy nie. Konjo siedział na widowni i
        nie zostawił żadnej wypowiedzi bez komentarza. Prowadząca była z lekka
        wyproawdzona z równawagi. ;)
    • Gość: glus filmowiec Re: Konjo u Drzyzgi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.03, 13:46
      Konio byl cienki jak zwykle, wyraznie nie mogl przebolec, ze nie on jest
      gwiazda proramu. W zasadzie, to ktos z widowni moglby sie zapytac, czym sie
      rozni radosna tfurczosc disco polo od rownie radosnej tfurczosci dobrego kupla
      konia - niejakiego skiby. Chyba prozno szukac wartosci metafizycznych w
      tekscie makumba a i muzyka big-cyca nigdy nie nalezala do gornej polki. Konio
      tak podkreslal ze on jest z brazy rockendrolowej i na dodatek z podziemia
      (moze srodziemia?), to bylo zalosne. Po co tak udawadniac, ze jest sie lepszym
      i ostentacyjnie bratac na koniec programu. To wygladalo tak jakby Konio
      przyciskal do piersi glupkow, klepiac ich protekcjonalnie po plecach. Umowmy
      sie tez, ze humor Konia jest NAPRAWDE niskich lotow. I zeby nie bylo
      niedomowien, fanem disco-polo nie jestem, ale przeciwnikiem debili owszem.
      • Gość: ula Totalny debil i tyle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.03, 13:48
      • Gość: P Re: Konjo u Drzyzgi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.03, 13:53
        Gość portalu: glus filmowiec napisał(a):

        > Konio byl cienki jak zwykle, wyraznie nie mogl przebolec, ze nie on jest
        > gwiazda proramu. W zasadzie, to ktos z widowni moglby sie zapytac, czym sie
        > rozni radosna tfurczosc disco polo od rownie radosnej tfurczosci dobrego
        kupla
        > konia - niejakiego skiby. Chyba prozno szukac wartosci metafizycznych w
        > tekscie makumba a i muzyka big-cyca nigdy nie nalezala do gornej polki. Konio
        > tak podkreslal ze on jest z brazy rockendrolowej i na dodatek z podziemia
        > (moze srodziemia?), to bylo zalosne. Po co tak udawadniac, ze jest sie
        lepszym
        > i ostentacyjnie bratac na koniec programu. To wygladalo tak jakby Konio
        > przyciskal do piersi glupkow, klepiac ich protekcjonalnie po plecach. Umowmy
        > sie tez, ze humor Konia jest NAPRAWDE niskich lotow. I zeby nie bylo
        > niedomowien, fanem disco-polo nie jestem, ale przeciwnikiem debili owszem.
        Podejrzewam, że nigdy nie słyszałeś o czymś takim jak Tot Art?
        • Gość: glus filmowiec Re: Konjo u Drzyzgi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.03, 14:07
          >
          > Podejrzewam, że nigdy nie słyszałeś o czymś takim jak Tot Art?
          Co to takiego ten Tot Art? Jakis zespoł ani chybi?
          Piszac o debilach w tym kontekscie mialem na mysli tylko konia.
          • inika Re: Konjo u Drzyzgi 18.06.03, 14:23
            Gość portalu: glus filmowiec napisał(a):

            >> Piszac o debilach w tym kontekscie mialem na mysli tylko konia.

            Koń jaki jest każdy widzi. ;)

      • inika Re: Konjo u Drzyzgi 18.06.03, 13:57
        Nazywasz go debilem, bo go hm, nie rozumiesz?
        No cóż, są tacy, których Konjo i Skiba bawią. Nie słucham muzyki Big Cyca, ale
        felietony Skiby w "Wprost" czytuję bardzo chętnie.
        Szkoda, że Vigianna (?) gdzieś zniknęła.
        • Gość: eroll Re: Konjo u Drzyzgi IP: *.chello.pl 18.06.03, 14:49
          dość ciekawy to był odcinek i to nie tylko ze względu na konja, ten cieciuch
          był już drugi raz w tym programie, poprzednio nie był taki wygadany,
          zdecydowanie przyćmił swojego dawnego kumpla z boysów a jak razem występowali
          to był raczej w jego cieniu, nie rozumiem czemu się tak oburzył jak puścili
          szlagier tymańskiego i kur "jesienna deprecha".Drzyzga coś nerwowa wczoraj
          była.
          • inika Re: Konjo u Drzyzgi 18.06.03, 14:54
            A co to był za jeden co na koniec zaśpiewał:
            "Jesienne róże, skurczybyki ale duże"?

            A poza tym mimo, że telewizor w domu mam, to żadnego z panów siedzących na
            scenie nie kojarzę. To faktycznie jakieś gwiazdy?
            • Gość: eroll Re: Konjo u Drzyzgi IP: *.chello.pl 18.06.03, 16:43
              no dla fanów disco polo to pewnie wielkie gwiazdy a ten facet co to śpiewał to
              nie wiem jak się nazywa ale ma ksywę stan tutaj, nie mógł znależć szczęścia w
              kabaretach więc trafił do disco relaxu.
    • helen_of_troy Re: Konjo u Drzyzgi 18.06.03, 19:00
      Konjo był tak śmieszny że aż żałośny. Aż było widać jak się ogromnie stara wybić na pierwszy plan. Najlepiej mu wyszło naśladowanie tańca "żaróweczki, szybki...". Ale muszę powiedzieć że ożywił ten żałośny program i naprawdę miło było patrzeć na miotającą się obDrzyzganą.
    • Gość: Azbest Re: Konjo u Drzyzgi IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.06.03, 19:41
      kurde, miałem oglądać, ale mnie nie było w domu. Wie ktoś kiedy będzie
      powtórka ? Będę bardzo wdzięczny !!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka