Dodaj do ulubionych

staz absolwencki

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.04, 16:18
Witam! nie moge sie powstrzymac od skrytykowania stazy absolwenckich! Dla
mnie jest to zwykłe odwalanie za kogos brudnej roboty za niegodziwe
pieniadze! W zadnym stopniu nie jest to rozwijajace, nie wierze że można sie
wiele nauczyc i wyniesc korzysci z takiej pracy. Watpie czy w dzisiejszych
czasach sa osoby ktore na studiach nie pracowaly i nie zdobyly zadnego
doswiadczenia. Jezeli znalazlaby sie taka osoba to owszem moglaby skorzystac
ze stazu, chociaz watpliwe jest czy nauczylaby sie wiele. Wezmy przyklad:
absolwent ktory posiada ponad trzyletnia praktyke zawodowa w kredytach idzie
do duzej agencji panstwowej i co? i pakuje listy do kopert, stepluje, wysyla
paczke, odbiera paczki - czy to jest w jakimkolwiek stopniu rozwijajace?
Powiem wiecej! to jest cofanie w rozwoju! W urzedzie pracy w ogole nie jest
brane pod uwage doswiadczenie, co jest absurdem. Nie chodzi mi o powiedzenie
ze ktos taka prace musi robic bo to nie jest wytlumaczenie. Mozna tez miec
nadzieje ze zaczynajac od najnizszego stanowiska poznaje sie firme, zasady
panujace tudziez pracownikow, ale po zakonczeniu stazu zapewne uslyszy
sie "dziekujemy", bo po co zatrudniac nowych pracownikow skoro są STAZYSCI!
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: szanujący się Re: staz absolwencki IP: *.acn.waw.pl 23.01.04, 17:48
      Polecam lekturę mojego wątku na Forum Praca pt."Darmowe praktyki" - znajdziesz
      w wyszukiwarce.
      Dla mnie takie staże, na ktorych liże się znaczki itp. to strata czasu i brak
      szacunku do własnej osoby, tymbardziej jeżeli nie płacą wogóle albo tyle, że
      starczy na tramwaj. Lepiej w tym czasie pójść na siłownię albo ze znajomymi do
      klubu.
    • Gość: exoda Re: staz absolwencki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.04, 19:15
      przeczytalam Twoja wypowiedz.
      Tylko nadal nie wiem kto tu ma racje, zgadzam sie z jedna strona ale zarazem
      rozumiem druga. Tylko ze ja jestem w tej gorszej sytuacji niestety.
      Najbardziej irytuje mnie fakt, ze biorac pod uwage moj przypadek, musze
      doslownie cofac sie w rozwoju bo wysylac listy umialam juz dawno, poza tym w
      poprzedniej pracy robilam bardziej odpowiedzialnie rzeczy, co w ogole nie jest
      brane pod uwage w urzedzie pracy.
      Ale wole juz robic cokolwiek bo nie chce pozniej uslyszec pytania od
      pracodawcy: a co pani robila przez (np.) pol roku?
    • Gość: MOTYL Re: staz absolwencki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.04, 15:13
      Cześć.

      Rozumiem Wasze rozgoryczenie. Ale napiszę tak na wszelki wypadek, że lizanie
      znaczków na stażu nie jest regułą. Wszystko zalezy od pracodawcy. Ja równiez po
      studiach z marszu rozpoczęłam staż. Zdarzało mi się kserować, koperty
      adresować, kawkę robić dla szefa i Jego gości... Ale robiłam też wiele
      ciekawych, nowych rzeczy. Staż pozwolił mi później znaleźć w krótkim czasie
      stałą pracę.

      I tu - w pracy, o dziwo (!!) mam mniej obowiązków niż na stażu!!! To jest
      dopiero żenujące!! Ale to już inna historia... teraz rozgladam się za czymś
      nowym.
      A dla rozpoczynających staż radzę by się nie zrażali, bo staż wpisany w CV dla
      przyszłego pracodawcy jest wszak doswiadczeniem zawodowym. Dbajcie zatem o
      róznorodne obowiązki bo z pewnością o nie zapyta Wasz przyszły pracodawca.
      Życzę powodzenia!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka