Dodaj do ulubionych

MARY KAY - czy to sekta ?

    • sumycha Mary KaY 06.01.15, 22:57
      Jestem zażenowana , ile jadu, niekompetencji , bzdur, jest w tekstach napisanych na temat Mary Kay!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!No cóć , to świadczy tylko o tym jaki mamy przekrój społeczny... a ostatni komentarz .. wiecznie uśmiechniete? wolę być uśmiechnięta, niż upierdliwie niemiła :)
      • Gość: Mihrimah Re: Mary KaY IP: *.dynamic.mm.pl 07.01.15, 08:12
        To nie jad tylko obiektywne zdanie każdej ze stron....
        • Gość: Paula Re: Mary KaY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.15, 21:24
          Lubię te kosmetyki, są na prawdę dobre...i nie obchodzi mnie czy to sekta czy nie, jeśli ta praca daje tym kobietom satysfakcje-to to jest chyba najważniejsze :)
          Pozdrawiam
      • Gość: Anna Ganczarska Re: Mary KaY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.15, 11:50
        Pracuje w Mary Kay prawie dwa lata. Zapewniam, że nie jest to sekta choć z początku wiecznie miłe, zadowolone i uśmiechnięte koleżanki z firmy wydawały mi sie podejrzane. Dzisiaj ja jestem permanentnie uśmiechnięta i zadowolona. Nazywam to efektem ubocznym tej pracy. Nie pracuje dużo, ale mądrze. Mam dużo czasu dla synka, zarabiam więcej niż potrzebuje. Trudno sie nie uśmiechać;) Pozdrawiam.
        • Gość: ms Re: Mary KaY IP: *.adsl.inetia.pl 13.07.15, 17:18
          Mam pytanie. Na czym dokładnie polega ta praca?
      • Gość: IlonaIlona Re: Mary KaY IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 06.06.16, 08:35
        Ja używam kosmeteyków z tej firmy i jestem zadowolona. Zaczynam się zastanawiać, czy zostać konsultantką, więc trochę zaczęłam czytać o tej firmie, np. tu: opinieomlm.pl/firma-mlm/mary-kay/
    • partnerpraca.pl Re: MARY KAY - czy to sekta ? 03.06.15, 14:33
      Monter urządzeń energoelektronicznych - ZIELONKA


      Zakres obowiązków:

      montaż urządzeń zgodnie z dokumentacją i otrzymanymi wytycznymi
      uaktualnianie dokumentacji produkcyjnej
      wykonywanie prac konstrukcyjnych przy prototypach
      tworzenie raportów

      Oczekujemy:

      Wykształcenie minimum zasadnicze/średnie techniczne (preferowane elektroniczne lub elektryczne).
      Umiejętność czytania schematów elektronicznych i prowadzenia pomiarów elektrycznych
      Umiejętność lutowania cyną bezołowiową.
      Samodzielność.
      Bardzo dobra organizacja pracy.
      Doświadczenie –mile widziane.


      Oferujemy:

      stabilną pracę w oparciu o umowę o pracę;
      możliwość rozwoju w renomowanej firmie;


      Zainteresowane osoby prosimy o przesyłanie CV na adres kinga.matysiak@partnerpraca.pl w tytule wiadomości proszę wpisać nazwę stanowiska, kontakt 22 713 81 97
    • Gość: ex mary kay Re: MARY KAY - czy to sekta ? IP: *.dynamic.chello.pl 12.11.15, 15:34
      www.pinktruth.com cala prawda o Mary Kay- WARTO!!!
      www.pinktruth.com cala prawda o Mary Kay- WARTO!!!
      www.pinktruth.com cala prawda o Mary Kay- WARTO!!!
      www.pinktruth.com cala prawda o Mary Kay- WARTO!!!
      www.pinktruth.com cala prawda o Mary Kay- WARTO!!!
      www.pinktruth.com cala prawda o Mary Kay- WARTO!!!
    • Gość: minia Re: MARY KAY - czy to sekta ? IP: *.free.aero2.net.pl 07.02.16, 19:16
      miałam do czynienia byłam na paru spotkaniach i uważam że to jest typowa sekta ekonomiczna najpierw szukają słabych ogniw które mają np. ciężką sytuację ekonomiczną albo chcą więcej czasu spędzać w domu z dziećmi, następnie opowiadają ile to dzięki niewielkiemu nakładowi czasu zarobią, tylko zapominają powiedzieć ile najpierw trzeba we wszystko włożyć własnych środków. Później te wszystkie oklaski wychwalania nagrody za które tak naprawdę i tak płacisz.
      TYPOWA SEKTA jak dla mnie.
      • Gość: kamilanowak Re: MARY KAY - czy to sekta ? IP: *.dynamic.mm.pl 19.04.24, 01:50
        Własciwa ocena. MK ta sekta i tyle.
    • Gość: aqq.1990 Re: MARY KAY - czy to sekta ? IP: *.adsl.inetia.pl 05.08.16, 18:38
      jako pracownik mary kay..przytoczę słowa pani.. ani.. manager.. na spotkaniu z pracownikami, biura i magazynu. Nigdy w życiu bym nie kupiła żadnego kosmetyku mary kay, są tandetne i formułą niczym się nie różnią od zwykłych kosmetyków z Rossmanna, a jeżeli mam do wyboru krem Nivea, a krem mary kay, zdecydowanie kupię Nivea, jest sto raz lepszy i bezpieczniejszy.. a teraz powiem ile kosztuje sprowadzona do Polski zwykła Konturówka do Brwi.. około 3 zł, a firma sprzedaje ja za 45 zł. Zaden produkt nie przekracza 10 zł, a sprzedawany jest z 10 krotną przebitką.. hahaha kupujcie..kupujcie.. głupie baby hahaha
      • real.19 Re: MARY KAY - czy to sekta ? 10.02.17, 10:33
        Chciałbym podzielić się w Wami moimi osobistymi doświadczeniami z MK. Po pierwsze nie dajcie się zwariować. Nie są to jakieś „cudowne” kosmetyki dzięki którym staniecie się młodsze i piękniejsze. Nie ma się co oszukiwać cudów nie ma. Uważam, że w tej cenie jest wiele produktów na rynku o lepszej jakości. Po drugie sposób dystrybucji i wizja firmy pozostawia wiele do życzenia. Cała sprzedaż realizowana jest przez tzw. konsultantki. Korporacyjna machina nastawiona na zysk werbuje kandydatki po pretekstem realizacji ich marzeń. Dziewczyny/kobiety chodzą po domach jak ksiądz po kolędzie i wychwalają jaka to firma i jej produkty są wspaniałe. Prawda jest taka, że firma nie myśli o tych osobach tylko o swoich dochodach. Sytuacja wręcz idealna, nie angażują środków, bo wszystko finansują konsultantki, a firma tylko liczy się zyski. Konsultantkom „pierze” się mózgi na różnego rodzaju spotkaniach, seminariach i wideo-konferencjach. Wmawia się, że mogą być gwiazdami i same mogą decydować o wszystkim. Owe konsultantki daje się tak zmanipulować, że zaczynają werbować kolejne osoby aby stać się „matką” dyrektorką. Obiecane pieniądze się nie pojawiają. Pochłaniają je wspomniane wcześniej seminaria, wyjazdy i uczestnictwo w programach. Wszystko musicie sfinansować same. To co udało się jakimś cudem zarobić wydawane jest w tzw. rozwój. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że cierpią na tym najbliżsi. Bo co odpowiedzieć dziecku, które zapyta: gdzie jest mamusia? I tak prawie codziennie tylko po to aby realizować cele sprzedażowe i nabijać kasę korporacji. Uważam, że dobry produkt sam się obroni i nie trzeba go nikomu wciskać i zachwalać. Żyjemy w wolnym świecie i mamy prawo sami świadomie podejmować decyzje. Owa „najwspanialsza” firma na świecie jak o sobie mówią działa w oparciu o archaiczną, tzw. złotą zasadę, która brzmi: „Traktuj innych tak jak sam chciałbyś być traktowany” narzucając innym to co uważają za słuszne. Nie dajmy się zmanipulować, bądźmy świadomi swoich wyborów i niech to będą nasze wybory. Stosujmy zasadę platynową: „traktuj bliźniego swego, tak jak on chciałby być traktowany”. Mam prośbę abyście udostępniali ten „post” innym ku przestrodze.
        • ankamk78 Re: MARY KAY - czy to sekta ? 27.02.17, 16:11
          Ostatnio "zainteresowała" się moją osobą pani dyrektor MK. Szczęśliwie dla mnie znam techniki sprzedaży bezpośredniej i język, którego używają werbujący. Jak napisało tu wiele osób przede mną, dobry produkt broni się sam, a porządna firma nie żałuje na marketing i rozbudowę stacjonarnej sieci sprzedaży. Co zaś się tyczy ludzkiej natury, po raz kolejny przekonałam się, że ludzie nie są mili bezinteresownie :(
          • Gość: jasia Re: MARY KAY - czy to sekta ? IP: *.dynamic.mm.pl 19.04.24, 01:30
            w punkt.
      • Gość: janinak Re: MARY KAY - czy to sekta ? IP: *.146.253.51.mobile.internet.t-mobile.pl 19.04.24, 01:57
        Wiele jest łupich bab, które się na to nabierają. teoretycznie madre też a jakośc kosmetyków ...pozal się Boże. Niech idą do kosmetyczki, bo same nie potrafią czytać składu przez to ołupianie np. w Rzeszowie. Wszystko tam polea na socjotechnicznych afirmacjach a wartość tych specyfików już ocenili specjaliści.
    • Gość: MARIOLA Re: MARY KAY - czy to sekta ? IP: *.wdm.pl 11.01.18, 19:26
      Unikajcie jak ognia MK. Mojej koleżance tak wyprali mózg że po 1 roku nie można z nią normalnie porozmawiać . Kompletnie inna osoba , nie mówi o swoim życiu, uczuciach, przemyśleniach, planach , rodzinie tylko cały czas regułki sprzedażowe MK. Tragedia jakie pranie mózgu jej zrobili, a do tego jej mąż jeszcze nic nie podejrzewa. Myślę
      • wrobikonin Re: MARY KAY - czy to sekta ? 23.01.18, 12:19
        Może dyskretnie mężowi coś podpowiedzieć. Może niech sprawdzi co żona robi wieczorami przy komputerze czy telefonie. Albo niech zobaczy z konta, karty kredytowej nie ubywa pieniędzy. Mam swoje doświadczenia. Jak trzeba coś podpowiem. To co widzisz jest bardzo cenne, ale to dopiero początek.
      • Gość: Olo868 Re: MARY KAY - czy to sekta ? IP: *.finemedia.pl 17.09.18, 20:26
        A moja żona siedzi w tym już prawie 2 lata, zarabia średnio jakieś 500zl na czysto miesiecznie, robi spotkania, nie da się wkręcać w te gierki dyrektorek, razem raczej się śmiejemy z tego ich podejścia i sposobu bycia. Ale stara się lecz nie jest nachalna. Maciezynskie czy wychowawcze to spoko dorywcza praca... Może a nóż coś z tego będzie stopniowo. Życzę zdrowego podeścia i systematyczności a nikt nie będzie narzekał.
      • Gość: jankakopoistecka Re: MARY KAY - czy to sekta ? IP: *.dynamic.mm.pl 19.04.24, 01:32
        Już Amway miało sekciarskie aspiracje< ale to całe mk to przerasta wszelkie normy przyzwoitości. Nie życzę nikomu tak upaść.
    • eve_ja Re: MARY KAY - czy to sekta ? 14.02.19, 10:08
      Stary wątek, ale nie powstrzymam się chyba. ;) Z ciekawości przeczytałam większość wpisów i tak się zastanawiam, dlaczego ludziom tak brak dystansu. Czy to będzie Mary Kay czy inna marka, nikt nikogo do niczego nie zmusza, jesteśmy dorosłe i odpowiadamy za siebie. Skoro ktoś ma ochotę udzielać się, zarabiać sobie jakieś tam pieniądze - dlaczego nie? Przecież jest cała masa marek, które są sprzedawane w taki sposób i jakoś nikt nie robi problemu. Sama nie mam na to czasu, ale znajoma od czasu do czasu ma i jakoś nie zauważyłam u niej żadnych zmian w osobowości, oprócz tego, że stała się bardziej otwarta na ludzi i wykazuje więcej inicjatywy w kontaktach. Co kto lubi, drogie Panie... Co kto lubi... :)
      • Gość: Felica Re: MARY KAY - czy to sekta ? IP: *.sileman.net.pl 18.02.19, 23:49
        Sama jakiś czas temu dołączyłam do MK. Wiadomo, że dodatkowy zastrzyk gotówki zawsze się przyda. Póki co jestem po kilku szkoleniach, dopiero się rozkręcam i zobaczymy co z tego wyjdzie. Bardzo lubię ich kosmetyki, używam kilku, inne przetestowałam na spotkaniach i naprawdę wiem, jakie polecać swoim klientkom. Jeśli któraś z Was ma pytanie, piszcie. Chętnie odpowiem, bo widzę wiele niekoniecznie prawdziwych informacji i nie wszystko wygląda tak, jak zostało przedstawione. ;)
        • Gość: Ula Re: MARY KAY - czy to sekta ? IP: *.dynamic.chello.pl 29.03.19, 21:32
          To ja, jeśli mogę to zapytam. Słyszałam, że na początek, jeśli chce się zostać konsultantką, trzeba zakupić jakiś pakiet startowy? Jak to wygląda?
          • eve_ja Re: MARY KAY - czy to sekta ? 10.06.19, 10:05
            Ula, na samym początku kupujesz zestaw startowy, ale jeśli w ciągu miesiąca zdecydowałabyś, że to jednak nie dla Ciebie, dostajesz 100% zwrotu. Jeżeli taką decyzję podejmiesz w ciągu roku, to dostaniesz tego zwrotu 90%, czyli wciąż dużo. Pakiety możesz podejrzeć na stronie Mary Kay. Mam to na bieżąco, bo niedawno rozważałam dołączenie. :)
    • eve_ja Re: MARY KAY - czy to sekta ? 31.07.19, 15:38
      Na początek znajdź konsultantkę w swojej okolicy. Masz na stronie wyszukiwarkę, więc to proste. Ona pewnie do Ciebie podjedzie lub powie, gdzie organizuje spotkanie i będziesz mogła o wszystko zapytać i podpisać umowę. :)
    • Gość: Anita Re: MARY KAY - czy to sekta ? IP: *.dynamic-4-waw-k-2-1-0.vectranet.pl 08.10.22, 12:37
      Przykro mi Krzysztofie MK to nie rządna sekta, nikt jie każe tam twojej żonie tyle inwestować i kupować, kosmetyki są genialne 12 lat z nich korzystam i nigdy nikt mnie nie zmuszał do kupowania więcej niż potrzebuje ani do pracy tam, to przykre że tak oczerniasz dziewczyny stamtąd które ciężko pracowały na swój sukces , to Twoja żona ma ze sobą problem najwidoczniej ty jej nie doceniałeś skoro odnalazła siebie i swoją wartość w MK to powinieneś ja wsierac, albo udać się z nią na terapię żeby tyle jie wydawała. Po drugie praca w MK jest rozumiana jak własną działalność a powiedz mi szczerze czy jak się prowadzi własną działalność gospodarczą to nie ponosi się kosztów musisz opłacić zus plus rachunki plus lokal który wynajmujesz i same te opłaty to ok 6 tys lub więcej miesięcznie a gdzie towar lub jeżeli to są usługi to materiały których potrzebujesz do wykonania ... Na dodatek często gęsto tak jest ze przez pierwszy rok lub 2 pracujesz praktycznie na opłaty jak rozwijasz firmę wiem to bardzo dobrze bo maz ma firmw budowlana i przez pierwsze 2 lata co zabił to wydawał na nowy sprzęt który poprawi mu jakość usług.. Więc bardzo cie prosze nie oczerniaj firmy tylko idz z żoną do terapeuty bo to z nia jest problem , a może po prostu dąży do jakiegoś zamierzonego celu, lub ty zmień prace na lepeij płatną. Bo możesz...To nie jest żadna sekta ,
    • Gość: kiniicha Re: MARY KAY - czy to sekta ? IP: *.dynamic.mm.pl 19.04.24, 01:24
      To ewidentna sekta i to bardzo groźna. Niszczy rodziny, pierze mózgi kobietom robiąc z nich bezduszne truchła...jak to sekta.
    • eryk.plokarz Re: MARY KAY - czy to sekta ? 04.06.24, 19:17
      Tak samo avon, oriflame i inne co oferują bezpośrednią sprzedaż....idź do sklepu
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka