Dodaj do ulubionych

Pomoc domowa/niania

IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.02.04, 13:03
Poszukuje pilnie Pani (najchetniej mlodej) do zajęcia się domem i dzieckiem w
wieku szkolnym. Warszawa Kabaty. Kontakt: agatka_S@yahoo.com lub
0604265666.
Obserwuj wątek
      • Gość: ka-nia Re: Pomoc domowa/niania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.04, 00:02
        tutaj w gre wchodzi tez sprzatanie. Osoby, ktore szukaja przez net pracownikow
        chca jak najmniej zaplacic. Pelnoetatowa niania kosztuje w Warszawie 1500 / nie
        licz, ze taka prace znajdziesz przez net, poszukaj raczej w agencjach opiekunek
        dzieciecych /. Jesli pracuje ona, czyli niania, na tzw godziny, to godzina jej
        pracy kosztuje 8- 10 zl za h. Nie godz sie na mniej. Poza tym, stawka powinna
        byc wieksza w tej sytuacji, bo pani, ktora zamiescila to ogloszenie chce nianie
        i pomoc domowa w jednym.

        Ja pracowalam jako nioania, tez przyjechalam z obcego miasta / z poludnia/ do
        Warszawy i wzielam pierwsza lepsza oferte - to byl niestety blad, wielki blad.
        Uwierz, mozna znalezc prace / nawet nie posiadajac doswiadczenia / na godziwych
        warunkach. Wiem, ze mamy beda wciskac na poczatku, ze ona malo zarabia itp -
        moim zdaniem jak malo zarabia, to lepiej niech zoastanie z dzieckiem i to
        bedzie z korzyscia dla jej malenstwa; wkurza mnie, gdy biora nas na litosc.
        A-cha, zapytaj tez o urlopy / urlop pracodawcy /, czy bedziesz mioala platne-
        nianie kierowane przez agencje maja placony urlop albo w calosci, albo 1/2
        pensji. I jeszcze jedno..., kazde, nawet 15 minutowe spoznienie rodzicow jest
        platne jako pelna godzina / nie ludz sie tym, ze ci oddadza ten czas w innym
        dniu- to dziala na samym poczatku, ale pozniej... moga byc problemy/.

        Pozdrawim i zycze szczescia w znalezieniu pracy
        • asia.su Re: Pomoc domowa/niania 02.03.04, 13:53
          tu chodzi o chłopca z bodajże 2 kl. szkoły podstawowej (chyba to ta agatka_s) -
          majac syna w tym wieku wiem, że takie dziecko nie bardzo potrzebuje
          typowej "opieki" niani a raczej dozoru.
          Nie wyobrażam wiec sobie ( bo też być moze zatrudnie kogoś do
          pierwszoklasisty), że miałabym zatrudnic panią , której jedynem zajęciem byłoby
          niańczenie syna.
          Nie widzę wiec nic niestosownego( czytaj- majacego na celu wyzysk niani) , w
          dodaniu obowiązku prowadzenia domu - czyli moim zdaniem także sprzątania i
          gotowania.
          Czym innym jest opieka nad roczniakiem a czym innym nad 8-9 latkiem.
          Nie rozumiem więc czemu stawka miała by być wyższa niz przy nianczeniu rocznego
          dziecka?
          Moze należałoby spróbować opieki nad jednym i drugim a potem porównać?
          • Gość: ka-nia Re: Pomoc domowa/niania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.04, 16:28
            Asiu, takie informacje nalezy podac od razu. Ja nie zasugerowalam, ze ta pani
            chce kogokolwiek wyzyskiwac. Ale, wierz mi, takie przypadki sie zdarzaja.
            Poza tym pomoc domowa ma wieksza stawke na godzine niz niania, dlatego jesli
            pani ta potrzebuje i niani i pomocy domowej, to powinna ustalic ile godzin ta
            pani bedzie pracowac jako niania a ile jako pomoc domowa. To nie moze byc tak,
            ze osoba zatrudniona bedzie miala na glowie caly dom / czasami i zwierzeta / i
            opieke nad dzieckiem /np rocznym / i jedna stawke godzinowa. Czy polki, ktore
            szukaja pracy maja sie nizej cenic od rosjanki? Rosjanka za 10 zl/h nie bedzie
            szorowac domu, gotowac prac i pracowac i jeszcze poswiecac uwage dziecku. Sama
            szukalam mojej znajomej kogos do pomocy / tylko!/ w sprzataniu, bez gotowania i
            panie, ktore sie zglaszaly oczekiwaly najmniej 20 zl/h pracy. A niani w takich
            przypadkach proponuje sie 4 zl / opieka nad dzieckiem, sprzatanie, prasowanie i
            wychodzenie z psem - kiedys, gdy potrzebowalam pracy, dostalam taka propozycje -
            dokladnie 14 miesiecy temu/.

            Czym innym jest opieka nad roczniakiem a czym innym nad 8-9 latkiem. - Tak,
            masz racje. Dlatego trzeba umiec zamiescic oferte, albo pomoc domowa, albo
            niania ...

            Nie rozumiem więc czemu stawka miała by być wyższa niz przy nianczeniu
            rocznego. - Bo pomoc domowa nie nianczy dziecka, tylko pucuje domy,
            gotuje,pierze, prasuje - niania ma mniej obowiazkow i dotycza one TYLKO DZIECKA.
            Prosze samemej sobie odpowiedziec na pytanie, czy za taka kwote, ktora bys
            zaproponowala "niani", dodajac jej obowiazkow, sama / gdybys nie mogla znalezc
            pracy i tylko tak moglabys zarobic na zycie / bys pracowala.

            Zdziwi sie Pani - pracowalam zarowno z 9 latkiem jak i 13 miesiecznym
            dzieckiem. (-latek wymaga pomocy w nauce, tez trzeba mu przygotowac posilek i
            pilnowac na spacerach, by sie mu nie stala krzywda. Chyba, ze pusci pani 9
            latka samego na plac zabaw i nie mam tu na mysli placyka z kilkoma hustawkami
            przy bloku.
            13 miesieczniaka tez trzeba uczyc, karmic, dbac o jego higiene, z tym, ze male
            dziecko spi w ciagu dnia, wiec niania moze chwilke odpoczac / pani tez ma
            pewnie przerwe w pracy /, przy 9 latku sie nie da odpoczac.
            • agatka_s Re: Pomoc domowa/niania 02.03.04, 17:56
              Droga ka-niu,

              Po pierwsze: Mądrzysz się a nie wiesz o czym piszesz. Na ogłoszenie dane w
              gazecie zgłasza się dziennie 40 pań gotowych pracować za 700-800 PLN, i za te
              pieniądze gotowych robić wszystko. Są ludzie którzy są naprawdę w ciężkiej
              sytuacji (nie mają na jedzenie, a nie na lakier do paznokci). Nie opowiadaj
              więc bzdur, bo obrażasz olbrzymią liczbę ludzi dla których te pieniadze są duże
              i naprawdę cenne (na wagę przeżycia w sensie dosłownym).

              Po drugie: Mnie jest potrzebna Pani i do prowadzenia domu i do opieki nad
              dzieckiem i takiej Pani szukam. To jest wolny kraj i dzięki Bogu można szukać
              ludzi do pracy zgodnie z własnymi potrzebami, to jest wolny kraj i w tym sensie
              ze jezeli komuś taka praca nie odpowiada nie ma obowiązku na moje ogłoszenie
              odpowiadać. (Ja na ogłoszenia agencji towarzyskich np nie odpowiadam, ale nie
              oburzam się że ktoś szuka kandydatek do takiej pracy)

              Po trzecie: Ile ja zapłacę takiej osobie to tylko moja i zatrudnionej osoby
              sprawa (może będe mieć kaprys że zapłacę 5000 PLN, ale tobie nic do tego).

              Na frustrację, zawiść i podejrzewanie wszystkich o najgorsze zamiary dobrze
              robi zimny prysznic (podobno, bo ja jestem akurat dość szczęśliwa optymistka
              więc tego nie miałam okazji praktykować)

              Pozdrawiam


              • Gość: ka-nia Re: Pomoc domowa/niania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.04, 19:24
                agatko_s nie madrze sie i doskonale wiem co pisze. Przerabialam to juz. Wiem
                ile jest nieuczciwych ofert / nie mowie, ze ty ja dajesz, bo nie znam ciebie
                ani warunkow ktore proponujesz /. Mylisz sie, ze za 700 zl te kobiety zrobia
                wszystko. Zastanow sie co piszesz, zwlaszcza, ze niedawno w TV byl reportaz, w
                ktorym mowiono o obowiazkach opiekunki, jej prawach i wysokosci pensji.Nikogo
                nie obrazam, nie wiem dlaczego wyciagnelas takie wnioski tym bardziej, ze ja
                nie odpowiedzialam na Twoj post. Po co ten atak? I za co?? Ze wypowiedzialam
                swoje zdanie?? Jesli nie wierzysz mi jakie sa stawki godzinowe za opieke nad
                dzieckiem to podzwon po agencjach nian i dowiesz sie czy pisze prawde. Myslisz,
                ze pisze to ot tak?? Otoz, nie. Ja tez nie mialam pieniedzy na zycie, dlatego
                przyjechalam do Warszawy za praca. Opiekowalam sie dziecmi, jak wspomnialam 9
                letnim i 13 miesiecznym. A ze zle trafilam, przynajmniej w drugim przypadku, no
                coz..., zdarza sie. Moi byli pracodawcy mysleli, ze jak mi placa "miesieczna
                pensje" to bede do dyspozycji 24h na dobe, dodam, ze nie mialam prawa sie
                rozchorowac. Nie wmawiaj mi, ze nie wiem o czym pisze. Z uczciwoscia jest roznie
                i mam na mysli zarowno pracodawcow jak i opiekunki do dzieci.

                Zle odczytalas moj post, nie zamierzalam nikogo atakowac. Napisalam ile
                zarabiaja nianie w Warszawie. I jak sama wspomnialas, to wolny kraj, moge mowic
                i pisac to co chce. Nikogo nie obrazilam, wiec po co ta "agresja"?

                jezeli komuś taka praca nie odpowiada nie ma obowiązku na moje ogłoszenie
                odpowiadać. - masz racje, ale czy ja na twoja oferte odpowiedzialam ?:)

                I Prosze mi wskazac w tekscie, gdzie pani zdaniem oburzylam sie, ze szuka pani
                osoby do pracy? Nie wnikam i nie obchodzi mnie to ile chce pani komus zaplacic,
                to jest wasza sprawa. Moge tylko tej osobie szukajacej, ktora jest spoza
                Warszawy / ktora mi przypomina troszke moja sytuacje /, pomoc i powiedziec
                jakie sa warszawskie stawki. Ja tego nie wiedzialam i moim zdaniem moja
                niewiedze pracodawcy wykorzystali.

                Jak juz wspomnialam wczesniej, nigdzie w moim poscie nie jest napisane, ze
                wszystkie oferty sa nieuczciwe i niepotrzebnie mnie oskarzasz o "frustrację,
                zawiść i podejrzewanie wszystkich o najgorsze zamiary ". Trzeba byc w
                obu "skorach" dopiero w pelni mozna zrozumiec to co napisalam.

                Przykro mi, jesli urazilam kogos tym postem, nie mialam takiego zamiaru i
                mysle, ze nie byl on sformulowany obrazliwie.


                Rowniez pozdrawiam / tez jestem optymistka, chociaz ostroznie podchodzaca do
                pewnych spraw - zycie w Warszawie mnie tego nauczylo /
                • Gość: ja Re: Pomoc domowa/niania IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 15.04.04, 00:38
                  Jejku, Ty źle trafiłaś?? To oni mieli pecha, że trafili na Ciebie. Takiego
                  liczygrosza. niania powinna przede wszystkim lubic dizeci. Co za bzdury
                  piszesz, że przy 9-latku nie moża odpocząć! Przecież to duży dzieciak, który
                  doskonale zajmuje się sam sobą! Ja pracowłam we Włoszech w 2 dzieci, 4 i 5 lat.
                  Byłam z nimi sama 24 godziny na dobę i miałam na głowie dom, kuchnię i hotel.
                  To było męczące
                  POmoc zarabia 20 zł/godz?? Niesamowite... a pani w sklepie 4 zł. Jak to jest?!?
                  • Gość: ka-nia Re: Pomoc domowa/niania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.04, 10:42
                    Nie znasz mnie to przynajmniej nie obrazaj - ok?? Gdybym nie lubila dzieci, to
                    nie pracowalabym z nimi.Oceniasz czlowieka, a go nie znasz!

                    Ciekawe, czy sama pozwolilabys, by twoj pracodawca codziennie spoznial sie po
                    co najmniej po godzinie, nie uprzedzal cie o tym wczesniej, ze moze mu cos
                    wypasc. Nie jestem instytucja charytatywna, jesli sa ustalone warunki i ja sie
                    ich trzymam to tego wymagam tez od drugiej strony i logiczne, ze moim prawem
                    bylo upomniec sie o swoje. Mozna przymnknac oko jesli ktos sie spuzni 2 razy w
                    miesiacu, a nie codziennie przez rok czasu- zrezsta mieli telefon, mogli
                    uprzedzic o spoznieniu.
                    Trzeba tez odpowiednio traktowac ludzi, a nie komus, kto jest chory, bierze
                    antybiotyki / o tym fakcie zostali powiadomieni wczesniej/ nakazac przyjscia do
                    malego dziecka !

                    I nie pisz, ze tobie bylo ciezko- tez pracowalam we Wloszech 24h na dobe i
                    mailam pod opieka 2 ludzi niepelnosprawnych,a co sie z tym wiaze rozne
                    obowiazki domowe, zalatwianie kogos, jesli z jednym musialam jechac do
                    szpitala, o ogrodzie i zwierzetach / na szczescie tylko same kroliki/ nie
                    wspomne. Nie wspomne, ze jak jedno bylo zlosliwe, to potrafilo dzwonkiem
                    sciagnac mnie z łózka z zapytaniem, czy moge sprawdzic, czy zarowka w kuchni
                    sie swieci itp.A jesli znasz Wlochow, to powinnas wiedziec, ze trzeba miec duzo
                    cierpliwosci i samozaparcia, by wytrzymac. Nie bylo latwo, ale nie narzekam i
                    nie narzekalam.

                    Zapomnialas dodac, ze pracujac w Italii,s zycie ciebie NIC nie kosztowalo, bo
                    mieszkanie i jedzenie mialas juz zapewnione wczesniej. Nie mow mi, ze gdyby Ci
                    mniej wyplacili, to zostawilabys ten fakt ot tak sobie!

                    Poza tym, sa /mozesz sprawdzic dzwoniac po agencjach / ludzie ktorzy placa 20
                    zl/h opieki - ale opieka jest pare godzin dziennie - stac ich to tyle placa i
                    nie mi jest ingerowac w to, to ich sprawa.

                    Jasne, ze takiej kwoty nikt by nie zaplacil np. w malopolskim czy na
                    podkarpaciu, ale w Warszawie i owszem, bo ludzi na to stac, maja o wiele wyzsze
                    pensje.

                    "POmoc zarabia 20 zł/godz?? Niesamowite... a pani w sklepie 4 zł. Jak to
                    jest?!?" - dlatego ludzi rezygnuja z takiej pracy w sklepie. Ciagle w witrynach
                    sklepowych widze ogloszenia, ze zatrudnia ekspedientke.

                    Nie rozumie skad w Tobie tyle ironi i agresji.
                      • Gość: ka-nia Re: Pomoc domowa/niania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.04, 00:14
                        Sluchaj, dla Ciebie moga byc smieszne, ale dla mnie nie sa. Nikt nie lubi byc
                        oszukiwany!Jesli ktos szuka niani to niech nie robi z niej pomocy domowej, albo
                        wyraznie sprecyzuje swoje ogloszenie, wowczas zaoszczedzi sobie i innym
                        niepotrzebnych nieporozumien.

                        Obrazasz mnie! Nie wiesz jaka jestem osoba a juz oceniasz- uwazasz, ze to
                        fair??

                        "Ja bym Cię nie zatrudniła do pilnowania moich dzieci" - wiesz, ze to tez
                        dziala w druga strone?? Kto by chcial u Ciebie pracowac??

                        Mozesz pokazac mi, w ktorym miejscu krzycze??

                        Kobieto zastanow sie najpierw nad soba zanim zaczniesz oceniac innych nie
                        znajac ich.
                        Zreszta malo mnie obchodzi Twoja opinia, pisz sobie co chcesz, to bedzie
                        swiadczylo tylko i wylacznie o Tobie :).

                        Ciao!
                • groszek19 Re: Do ka-ni 03.03.04, 17:57
                  Zgodzę się z Tobą, że często rodzice delikatnie przesuwają granicę obowiązków
                  niani.Założycielka wątku wyraźnie zaznaczyła, że szuka osoby do opieki nad dość
                  dużym dzieckiem i pomocy w domu.Porównywanie opieki nad 13-miesięcznym i 9-
                  letnim dzieckiem jest trochę naciągana.
                  Sama sporadycznie korzystam z opiekunki do moich synów (7 i 12lat, godziny
                  wieczorne, opieka polega na rozmowie, zabawie i dopilnowaniu, by dzieci poszły
                  spać). Płacę w zasadzie tylko za opiekę nad młodszym synem 10zł/godz. Możesz
                  powiedzieć, że wykorzystuję nianię, w końcu opiekuje się dwójką dzieci. Ja
                  jednak uważam, że jest to rozsądna kwota za opiekę nad tak dużymi dziećmi.
                  • Gość: ka-nia Re: Do groszka 19 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.04, 18:32
                    groszek - bez przesady, jesli na samym poczatku ktos sie zgodzi na takie
                    warunki to wszystko jest ok. Tak samo, gdyby watki byly doczytane dobrze, to
                    wiedzialabys, ze nic nie zarzucam zalozycielce watku- odpowiedzialam tylko
                    dziewczynie spoza Warszawy. Napisalam jakie moze miec propozycje i jakie stawki
                    moga proponowac rodzice, a jakie agencja. Jakie jest srednie wynagrodzenie dla
                    nian. Wierz mi, ja idac na rozmowe w sprawie takiej pracy nie mialam pojecia
                    jaka kwote powiedziec, powiedzialam taka, ktora pozwolilaby mi sie utrzymac w
                    Warszawie / mowie o mojej pierwszej pracy /. Co do zakresow obowiazkow...,
                    jesli rodzina je zmienia po miesiacu czy troszke pozniej, a jest ta sama
                    stawka i ilosc pracujacych godzin, to cos jest nie fair. Agencja to zwalcza, a
                    jesli dziewczyna sama znalazla prace, to albo czeka ja rozmowa z rodzina, albo
                    zgodzi sie na warunki, albo znajdzie sobie inna prace.

                    Poczytaj do konca watki zanim zaczniesz mi przypisywac to, ze cie oskarzam o
                    cokolwiek.

                    A jesli chodzi o opieke nad 13 miesiecznym malenstwem czy 9-cio latkiem to nie
                    uwazam bym naciagnela porownanie / jak sie sama wyrazilas/. Sa rozne dzieci -
                    jedne trudne w wychowywaniu inne spokojne - nie wiesz jakimi dziecmi sie
                    opiekowalam, wiec prosze, bez takich komantarzy.

                    A powiedz mi jakbys ocenila taka sytuacje? Uwazasz, ze ona jest fair??.

                    Dzwoni mamusia do agencji, bo potrzebuje niani do 3 latka / i tak powiedziala
                    wlascicielowi agencji/ , a za miesiace ma urodzic kolejne dziecko. Po miesiacu
                    jednak okazuje sie, ze niania ma zajac sie nie jednym dzieckiem, lecz dwoma i w
                    dodatku niemowlakiem. Nie wiem, czy w tym przypadku akurat w gre wchodzily
                    prace domowe.

                    Jak juz wspominalam i powtorze kolejny raz - zarowno nianie moga byc oszustkami
                    jak i rodzina, ktora wyzyskuje dobroc i chec do pracy niani
            • asia.su Re: Pomoc domowa/niania 02.03.04, 21:28
              ka-niu, tak wyglada ogłoszenie agatki_s

              "Poszukuje pilnie Pani (najchetniej mlodej) do zajęcia się domem i dzieckiem w
              wieku szkolnym. Warszawa Kabaty. Kontakt: agatka_S@yahoo.com lub
              0604265666."

              więc jest informacja i o tym, że dziecko jest w wieku szkolnym i że oprócz
              opieki należy się zająć domem. Ale to wymagałoby przeczytania pierwszego posta.

              O tym, że jest to chłopiec z 2 kl. wiem z wypowiedzi agatki_s na forum dziecko
              czy wychowanie.
              Ja nie mam pracy (gdybym jednak ją znalazła to musiałabym zatrudnić kogoś do
              domu), mam wyzsze wykształcenie, sporo stażu i sporo umiejętności.
              Nie wyjadę do Warszawy za pracą - bo dom, syn, mąż, kot, pies....

              Zapewniam Cię, że 20 zł/h mało kto zarabia - nawet moja siostra, która od
              tygodnia ma pod sobą 50 ludzi i pracuje w "państwowej" firmie.

              Ja pracując też nie dostanę tyle, żeby płacić komuś 20 zł na godz. ( za 8g/
              dziennie i cały miesiąc to ponad 3200zł!!!).

              O opiece nad dzieckiem 8 letnim opowiadasz straszne rzeczy - ja z moim synem i
              poczytam gazetę i obejrzę tv, sprawdzę zad. dom., posprzatam , ugotuję obiad.
              Nie pisz więc, że przy takim dziecku nie można odpocząć - bo najnormalniej w
              świecie w to nie wierzę !
              Radziłabym Ci także zauważyć, że inaczej wyglada praca pani, która raz w
              tygodniu przychodzi posprzątać dom, a inaczej kiedy ktoś przychodzi codziennie.
              Ja 2 lata temu zatrudniałam panią "do domu" na 3 godziny dziennie - pani
              odbierała syna (miał wtedy 6 lat) z przedszkola i szła z nim do mojego domu,
              gotowała obiad i sprzątała.
              W zupełności wystarczały jej 3 godz. dziennie - płaciłam jej 5 zł /godz.
              Mieszkała po sąsiedzku i do dzisiaj uważa, że nie była wyzyskiwana. Teraz też
              liczy na to , że w końcu dostanę pracę.
              Pozdrawiam
              • Gość: ka-nia Re: Pomoc domowa/niania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.04, 23:18
                asia- rozumiem. Napisalam tylko to co juz wiem. Szukalam komus pomocy domowej
                i "najtansza" pani zarzadala 20 zl/h. Jesli chodzi o opieke nad dzieckiem,
                platnosc waha sie od 8 do 15 zl/h / mowie o platnosci opiekunce z agencji /,
                zreszta na placu zabaw nianie chetnie mowily o zarobkach i tez sie to
                potwierdzilo, w takich granicach mialy ustalona stawke godzinowa. Asiu - inna
                jest sprawa, jesli ktos pracuje na godziny a inna, jesli ma stala pensje
                miesieczna.

                Zle sie moze wyrazilam, chodzilo mi o to, ze przy starszym dziecku trzeba miec
                caly czas oczy szeroko otwrte, przy mlodszym tez, gdy dziecko spi. Musisz
                wizasc tez to pod uwage, ze strsze dziecko nie chce sie sluchac, czesto wymusza
                pewne zachowania czy reakcje /moj podopieczny ciagle prosil mnie o jakies
                drobne prezenty, albo otwarcie pytal czy mu nic nie kupie, gdy przechodzilismy
                obok sklepu z czasopismami, jesli odmawialam, to byly dasy /. To wszystko
                zalezy od tego jak dziecko jest wychowane i jak bardzo jest "rozpieszczone" / i
                zeby nie zostac zle zrozumiana, powtarzam, roznie to bywa i nie wszystkie
                dzieci tak samo sie zachowuja /.

                I masz racje, zreszta tez juz to wczesniej wspomnialam inaczej wyglada platnosc
                na godziny a inaczej miesiecznie. Logiczne, ze nikt nie zaplaci 20 zl za
                godzine sprzatania, jesli taka osoba mialaby pracowac codziennie przez 8h, ale
                co innego, jesli taka osoba przychodzi np 2 razy w tygodniu na 1-2 h.

                Moje posty nie byly zamiarem ataku na kogokolwiek. Chcialam tylko powiedziec
                tej dziewczynie, ktora jest spoza WArszawy jak placa opiekunkom. W tej agencji
                gdzie ja pracowalam za godzine pracy proponowano 8-15 zl / w zaleznosci od
                obowiazkow/na godzine, a jesli wchodzila pensja miesieczna, to wahala sie od
                1200 do 1500 zl, jesli rodzina brala urlop, to niania miala placone jak za caly
                miesiac lub polowe, to zalezalo od rodziny. jednak zawsze miala urlop platny i
                wlasciciel agencji zawsze dbal o takie szczegoly.

                Mnie np rodzina u ktorej pracowalam / z malym dzieckiem/ poinformowala o swoim
                miesiecznym urlopie doslownie 3 dni przed wyjazdem i zostalam bez pieniedzy w
                duzym miescie / dodam, ze z pensji odkladalam co miesiac na czesne dla
                szkoly /.Gdybym wiedziala wczesniej, to inaczej zagospodarowalabym pieniazki, a
                w ostatniej chwili nic sie nie da zrobic. No ale zaraz padnie pytanie..., kogo
                to obchodzi :). Smutne. ale prawdziwe....

                Pozdrawiam
                • Gość: agatka_s Re: Pomoc domowa/niania IP: *.aster.pl / *.acn.pl 03.03.04, 08:57
                  Mam nianie/pomoce domowe od 9 lat bez przerwy, szukałam pań już wielokrotnie
                  (zresztą teraz już znalazłam, więc to ogłoszenie nie jest aktualne), poza tym
                  sama zawodowo zajmuję się rekrutacją (co prawda na zupełnie inne pozycje, ale i
                  te doświadczenia przy wyborze niani procentują) więc mam prawo powiedzieć, że o
                  zatrudnianiu opiekunek i gospoś wiem bardzo dużo.

                  1500 PLN na miesiąc dla młodej dziewczyny to abstrakcja. Takich pensji dla
                  opiekunek nie ma. Nie rób dziewczynie wody z mózgu i nie stwarzaj jej
                  nadzieji, że przyjedzie do Warszawy i znajdzie prace za takie pieniądze. 1500
                  PLN na ręke to odpowiednik pensji około 3000 PLN brutto. A 3000 PLN brutto to
                  bardzo porządna płaca, osoby z kwalifikacjami, wykształceniem doświadczeniem.

                  W Polsce nie ma opiekunek czy gospoś wybierających ten zawód świadomie,
                  posiadających jakiekolwiek przygotowanie, czerpiących satysfakcję z wykonywanej
                  pracy. To zawsze są osoby wykonujące tę pracę "zamiast", "na chwilę", z
                  powodu "tragicznej sytuacji życiowej". Zatrudnianie opiekunki w Polsce to
                  istna "rosyjska ruletka" , jak długo zostanie, kiedy wywinie ci numer
                  typu, "przepraszam jutro juz nie przyjdę".

                  Jest kilka typów osób, które takiej pracy szukają. Młode dziewczyny, które są
                  opiekunkami to zazwyczaj osoby którym podwinęła się noga na egzaminach
                  wstępnych na studia (i te zazwyczaj są najbardziej sfrustrowane i mają
                  pretensje do całego świata, że muszą u kogoś sprzątać i bawić cudze bachory,
                  ten typ częst też występuja za ladami w wytwornych butikach...), studentki
                  studiów zaocznych (bardzo fajne dziewczyny, szanujące prace i każdy grosz,
                  dziewczyny z jasnymi planami dla których praca opiekunki jest jakimś etapem w
                  życiu dlatego nie robią tragedii z tego ze taka pracą się zajmują), lub
                  dziewczyny postanawiające sie zaczepić w Warszawie, zazwyczaj z podstawowym lub
                  średnim wykształceniem i rozbudzonymi nadziejami że jak już przyjadą do
                  Warszawy to otworzy sie przed nim raj (zarobią 1500 PLN np),no tu z mojego
                  punktu widzenia jest róznie, zazwyczaj OK na początku a potem co raz gorzej, w
                  miarę odkrywania atrakcji wielkiego miasta. Dziewczyna staje się
                  niepunktualna, olewa pracę zaczyna pyskować, ale czasem zaczyna mieć ambicje
                  pozytywne(moja jedna niania która przyjechała do mnie z zabitej wsi, pracuje
                  teraz w kancelarii adwokackiej jako Office manager, ale to była dziewczyna z
                  prawdziwym charakterem) Są też starsze Panie, które zazwyczaj dorabiają do
                  emerytury (podobno zdarzają się fantastyczne egzemplarze, ja nie miałam nigdy
                  takiego szczęścia), i to są osoby naprawdę w ciężkiej sytuacji dla których 700-
                  800 PLN to olbrzymie pieniadze oznaczające możliwość godnego życia. Następna
                  kategoria to Panie z Ukrainy (fantastyczne, zdyscyplinowane, nie wybrzydzające
                  i bez fochów), 1000 PLN dla takiej pani to utrzymanie kilkuosobowej rodzinie na
                  Ukrainie, zapłacenie za studia syna i oddanie długów z kilku poprzednich
                  miesięcy. Wierz mi są to kobiety dla których taka osoba jak ja jest prawdziwym
                  wybawieniem (sorry nie chcę nikogo obrazić, ale tak poprostu jest). Oprócz
                  tego na ogłoszenie odpowiadają tabuny alkocholiczek, psychopatek i liczących na
                  naiwność i desperacje rodziców oszustek (ja poznaję to już po brzmieniu
                  słowa "halo" w słuchawce, ale to kilkanaście lat doswiadczenia w rekrutacji,
                  ale znam przypadki rodziców którzy dali się nabrać i rany liżą do dziś...). No
                  słowem aby dobrze wybrać naprawdę trzeba się nieźle napracować.


                  Agencje opiekunek obiecują i jednej i drugiej stronie "złote góry", ale
                  niestety ich obietnice i opinie nijak się mają do rzeczywistości. Agencja jest
                  zainteresowana windowaniem płac, bo prowizja agencji jest od tego uzależniona.
                  Naiwnym sprzedaje się więc kawałki o pensjach przekraczających 1500, 2000 PLN.
                  Ale to fikcja. 1000 PLN to dobra średnia pensja opiekunki (czy gosposi) w
                  Warszawie, ale to wcale nie znaczy że młoda dziewczyna która przyjedzie z
                  prowincji od razu taką pensje dostanie. Konkurencja jest ogromna, tak jak
                  powiedziałam na moje ogłoszenie w gazecie zadzwoniło teraz już 50 pań. Są
                  osoby które pracy szukają od roku, podejmując się dorywczo różnych rzeczy.
                  Stała pensja jest wartością samą w sobie i nijak ma się do płacenia za godzinę
                  sprzątania raz w tygodniu.

                  No i jeszcze jedno jaki procent pensji może oddawać mama opiekunce (50%,
                  90% ?) ? Ile powinna zarabiać na ręke aby móc zapłacić 1500 PLN ?

                  A co do pracy zagranicą, no cóż w moim zawodzie za niektórą granicą fachowcy
                  też zarabiają 10 razy więcej niż ja tu (ale jest też i zagranica gdzie
                  zarabiają 100 razy mniej). Nie zamierzam sobie z tego tytułu strzelić w łeb
                  ani emigrować (zresztą raczej nikt tam na mnie nie czeka...). Co kraj to
                  obyczaj. (co kraj to inny rodzaj wyzysku człowieka przez człowieka).

                  Pozdrawiam

                  • Gość: ka-nia Re: Pomoc domowa/niania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.04, 16:03
                    prosze skontaktowac sie z "opieka przy tobie" tam powiedza jakie sa stawki
                    godzinowe i wysokosc pensji miesiecznych. Sama niedawno moialam propozycje
                    pracy z tej agencji - opieka nad 2 letnia dziewczynka, pensja 1500zl. Praca 8
                    h dziennie. Rodzina zaoferowala jeszcze mozliwosc uzywania malego samochodu,
                    ktory kupili dla niani, jesli dojazd bylby bardzo uciazliwy.



                    W Polsce nie ma opiekunek czy gospoś wybierających ten zawód świadomie,
                    posiadających jakiekolwiek przygotowanie, czerpiących satysfakcję z wykonywanej
                    pracy. To zawsze są osoby wykonujące tę pracę "zamiast", "na chwilę", z
                    powodu "tragicznej sytuacji życiowej". Zatrudnianie opiekunki w Polsce to
                    istna "rosyjska ruletka" , jak długo zostanie, kiedy wywinie ci numer
                    typu, "przepraszam jutro juz nie przyjdę".
                    ------
                    • agatka_s Re: Pomoc domowa/niania 03.03.04, 16:25
                      No niestety świat jest okrutny, jak się nie ma pracy to bierze się taka jaką
                      dają (nawet w supermarkecie i nawet z psem do wyprowadzania, nie mówiąc o
                      samochodzie dla niani (a tak apropos czemu Pani nie skorzystała z tej oferty za
                      1500 PLN ????). Nikt też nie będzie płacił za twoją chorobę, no przepraszam bo
                      niby z jakiej racji (z reką na sercu zastanów się czy byś kogoś kto choruje
                      trzymała i wydawała "żywą" gotówkę. Tak jest wszędzie. Nawet w dużych
                      koncernach zagranicznych, państwowych posadach (w budżetówce chyba tak nie jest
                      niestety): chorujesz, zachodzisz w ciąże, masz kłopoty rodzinne idziesz powoli
                      w odstawkę, a potem cię zwalniają chyba, że twoja wartość jest unikalna i
                      jesteś fachowcem nie do zastąpienia(w twoim przypadku jesteś super nianią,
                      która i dziecko i rodzice uwielbiają) to pracodawca wybaczy ci wiele i pójdzie
                      na ręke w wielu sprawach. Jeżeli się Ciebie pozbyli znaczy nie byłaś wyjątkowa
                      i łatwo można Cie było zastąpić. Dla pocieszenia to działa w obie strony,
                      miesiąc temu znalazłam sympatyczną Panią, której świat zawalił się na głowę i
                      mówiła ze pracy potrzebuje nade wszystko, i wszystko miało być super extra i
                      świetnie, a 3 dni temu poinformowała mnie że już dłuzej nie chce u mnie
                      pracować, bo w ogóle taka praca to nie dla niej...that's life.

                      • Gość: ka-nia Re: Pomoc domowa/niania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.04, 16:47
                        nie, bo znalazlam lepsza, a po ostatnich doswiadczeniach po prostu boje sie.Z
                        drugiej strony szukam pracy w swoim zawodzie i nie chcialabym po miesiacu czy 3
                        zrezygnowac z opieki nad dzieckiem, bo akurat dostalam lepsza prace. Dziecko
                        sie przywiazuje do ludzi i jak pozniej tlumaczyc mu, ze pani, ktora sie nim
                        opiekowala, i ktora lubilo nagle ot tak sobie przestala przychodzic. Trzeba z
                        rozumem podchodzic do pewnych decyzji.


                        Zreszta ta praca opiekunki dzieciecej miala byc na okres studiow - rodzina
                        wspominala tylko o roku pracy z dzieckiem , a pracowalam o wiele dluzej u nich,
                        wiec sadze, ze sie wywiazalam z moich obowiazkow. I tez tak jak pani moglam
                        zostac na tzw lodzie, bo przypadkowo ojcu dziecka wyrwalo sie, ze szukaja dla
                        dziecka przedszkola.

                        Poza tym, jesli ustala sie pensje miesieczna i sa nadgodziny /nie placone/,
                        ktore sa wynikiem spoznialstwa rodzicow, to chyba chonorowo i uczciwie byloby
                        zaplacic opiekunce za czas jej choroby / oczywiscie nie mowie np o miesiecznym
                        czy dluzszym chorobowym /- to mniej wiecej pokryloby ten czas, ktory ona mogla
                        wykorzystac w inny sposob / moi spozniali sie codziennie i to bylo o wiele
                        dluzsze spoznienie, niz 15 min /


                        I znowu czyta pani miedzy wierszami :(((, a kto domaga sie by placili za moja
                        chorobe?? Alez drugiej strony, co w przypadku, gdy zaraze sie choroba od
                        dziecka?? / nie mam ubezpieczenia, wiec wizyta lekarska tez troche kosztuje /.
                        Chodzilo mi o to, ze nie moglam spokojnie sie wyleczyc, by moc dalej
                        przychodzic do pracy i nie rozsiewac zarazkow.

                        Przykro mi, ze Cie owa pani wystawila do wiatru. I wiesz... niepotrzebnie
                        dyskutujemy na ten temat. najlepiej nas obie zrozumialaby osoba, ktora
                        pracowala jako niania, a potem zatrudniala nianie.
            • grajal poszukiwanie niani 17.04.04, 21:49
              Witam,
              mam pytanie - gdzie mogę znaleźć wskazówki na temat poszukiwania niani, a
              zwłaszcza pierwszych rozmów, pytań, wywiadów, które należy podjąć przed jej
              zatrudnieniem?
    • Gość: axx Re: Pomoc domowa/niania IP: 207.191.236.* 03.03.04, 00:30
      Wyzysk czlowieka przez czlowieka doprowadzony do perfekcji. Drogie Panie . W Polsce nie oplaca sie pracowac jako nianka czy pomoc domowa.
      Jezeli chcesz te prace wykonywac to zmien kraj. Zachodnia Europa a zwlaszcza USA. Zadnego prowadzenia domu, tylko przywiezienie dzieci
      ze szkoly 4 godziny dziennie 12-15 $ na godzine (okolice Washington D.C.) Dobra niania czy osoba utrzymujaca dom (bardzo wazne prawo jazdy
      i prawo do pracy) jest naprawde w cenie. Dochodza niskie koszty utrzymania. Domy tutaj sa bardzo duze tak ze dodatkowo do sprzatania zwykle jest zatrudniana
      dodatkowa osoba.( 1-2 razy w tygodniu) Ludzie maja pieniadze i chca zatrudniac panie z Europy.
      • asia.su Re: Pomoc domowa/niania 03.03.04, 14:00
        droga/i axx
        Tak masz racje wyzysk człowieka przez człowieka doprowadzony do perfekcji.
        W Polsce nie tylko nie opłaca sie pracować jako niania czy pomoc domowa. W
        Polsce nie opłaca sie pracować w ogóle.
        Ja byc moze w najbliższym czasie schowam dyplom wyższej uczelni do szuflady- bo
        mogłabym być zbyt wysoko wykwalifikowanym pracownikiem, i pójdę pracować za 600
        zł. A wtedy oczywiście zatrudnię opikunkę do mojego 8 letniego syna, który jest
        samowystarczalny i niewychciewający ale zbyt mały, żeby spędzać tyle czasu
        samodzielnie. I za to , że pani będzie z nim siedzieć zapłacę jej 1500 zł.
        Życzcie mi proszę powodzenia.
        • Gość: ka-nia Re: Pomoc domowa/niania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.04, 16:32
          asia.su, ale przeciez sa swietlice w szkole, tam mozna zostawic dziecko i
          bedzie ono mialo czas zorganizowany, a co wazne, nie bedzie samo w domu.

          aXX ma racje, nianie sa wykorzystywane w wiekszym stopniu, np. ma byc do
          jednego dziecka, a okazuje sie, ze ma "na glowie" 2-jke z atakie samo
          wynagrodzenie, a obowiazkow duzo wiecej. Czesto tez sa tzw nadgodziny, za ktore
          rodzice nie chca placic,, bo uwazaja, ze jesli placa pensje miesieczna, to
          powinna byc do dyspozycji tak jak oni chca / w moim przypadku z 7,5 h pracy
          codziennie zrobilo sie 10h, i czasmi zdarzylo sie rodzicom wrocic po 20,
          oczywiscie nie uprzedzajac mnie wczesniej o tym - nie dostalam za to zadnego
          dodatkowego wynagrodzenia, a jeszcze jesli wypadaly np swieta i rodzice wzieli
          sobie na ten czas urlop to obcinali mi pensje z tych dni /. Widzisz...,
          naprawde mozna roznie trafic. Gdy opiekowalam sie starszym dzieckiem, 9-
          latkiem, to ropdzina byla zaskoczona, ze przychodze punktualnie, bo poprzednia
          opiekunka sie spozniala. Dlatego pomijak kwestje uczciwosi zarowno rodzicow jak
          tez nianiek.

          I to nie jest tak, ze te osoby, ktore pracuja jako pomoc domowa czy niania sa
          sfrustrowane, zle na caly swiat, ze nie moga znalezc innej pracy, ze
          przyjezdzaja sie dorobic / dorobic u nas to moze sie ukrainka czy
          bialorusinka /, bo to nie tak. Ja podjelam taka prace, bo po pierwsze musialam
          sobie dorobic do czesnego na studia, utrzymac sie w Warszawie, bo tutaj tez sie
          uczylam. A ze latwiej bylo mi znalezc prace z dziecmi niz inna, to nie jest
          powod by "odwalac" swoje obowiazki. Przez mysl mi nawet nie przyszlo pomyslec o
          dziecku jako o "bachorze". A chyba musialam dobrze sie sprawdzac w swojej
          pracy, bo dziecko bylo trudno odkleic ode mnie gdy przyszla pora pojscia do
          domu - wrzeszczalo, plakalo, sciagalo ze mnie kurtke. Trzeba bylo czyms je
          zajac, bym mogla po cichutku wyjsc. Nawet teraz czasami mysle jaka teraz ma
          opikunke moj byly podopiczny.

    • Gość: axx Re: Pomoc domowa/niania IP: 207.191.236.* 03.03.04, 15:52
      I dlatego na bardzo dobre nianie stac tylko rodziny ktore dobrze zarabiaja. Malzenstwo powiedzmy przecietnie 200 tys. rocznie $
      Te ktore nie zarabiaja musza same pilnowac dzieci a jezeli przedkladaja swoja nisko platna prace nad wychowanie to musza sie liczyc
      z tym ze dziecko bedzie mialo klopoty w przyszlosci. Niestety dochodzi do tego rowniez miejsce zamieszkania. (rejonizacja) Tak sie
      niefortunnie sklada ze dobre szkoly sa w drogich miejscowosciach. Trzeba kupic drogi dom. Rowniez i w Polsce trzeba sie liczyc z tym
      ze dobra niania kosztuje czesto wiecej niz dyplomowany pracownik. Wiedza o tym doskonale ci ktorzy takie nianie zatrudniaja bo je na to stac.
      W Polsce jest totalne bezrobocie . Dyplomy nie maja zadnego znaczenia a nawet utrudniaja zycie.
      Zatem trzeba zmienic kraj i z osoby poszukujacej niani trzeba stac sie niania poszukujaca pracy. Posiadanie wlasnego dziecka moze
      byc tutaj mile widziane. Po prostu olac Polske. Zamieszkac w dobrej dzielnicy,pracowac jako niania i przy okazji wychowywac wlasne dziecko
      No i wieksze pieniadze.
      • iberka Re: Pomoc domowa/niania 06.03.04, 23:02
        poprosze o informacje czy mialabym sznase na oprace w USA majac juz swoje
        malenstwo?od prawie 6 lat pracuje jako opiekunka dziecieca i bardzo lubie to co
        robie.
        W Krakowie mam placone 4,50/h za opieke nad dzieckiem<zaczynalam z 5
        miesiecznym teraz ma juz prawie 2 latka>,sprztanie domu <teraz 100
        mkw,wczesniej 40> i obiadki dla dziecka.Moze nie jest to najwyzsza stawka ale
        moge miec ze soba swojego synka,jesli jestem chora to choruje w domu,jesli
        potrzebuje dzien wolny to go mam,urlop platny tez.Ciesze sie,ze mam prawce,bo
        gdyby nie to moglabym zjadac kamienie z ulicy,bo jestem sama z dzieckiem i bez
        zadnych dochodow poza praca.
        Ale mam tez pyatnie do mam ,ktore zatrudniaja opiekunki: chcialabym wiedziec
        ile kiesiecznie kosztuja skladki jesli niania pracuje leglanie?
        bede wdzieczna za informacje
        iza
    • Gość: axx Re: Pomoc domowa/niania IP: 207.191.236.* 10.04.04, 05:52
      Prosze Pan. USA nie chca polskich nianiek. Ale Anglia je lubi. Prosze zalapac sie na jakis kontakt do Anglii.
      Targi pracy. www.wup.mm.com,pl Po 1 maja bedzie tego wiecej. W Polsce nie oplaca sie pracowac
      Tylko wyjazd. Legalnie od samego poczatku. Liczy sie czas pracy do renty. No i zarobki znacznie wyzsze.
      Nie tylko Anglia ale do innych krajow wymagane bedzie pozwolenie na prace. Powodzenia.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka