Dodaj do ulubionych

PRZYJEZDNI MAM JUŻ WAS DOSYĆ.

    • graf13 Re: przyjezdni mam was już dosyć 06.11.06, 23:12
      Kiedyś żeby pracować w Warszawie trzeba bylo mieć meldunek a teraz każdy wali
      do Warszawy(po sprzedaży ojcowizny kupuje mieszkanie)i po roku klnie "co za
      chamstwo przyjeżdża do Warszawy" zapominając skąd jest. Ale prawdziwy
      warszawiak nie dziwi się tym Kargulom i Pawlakom że tak postępują.Pozdrawiam
      prawdziwych warszawiaków.
    • kabron Re: Przyjezdni 23.11.06, 15:50
      Zemścij się. Znajdź pracę w Wąbrzeźnie.
    • Gość: gość (w Warszawie) do Warszawiaka IP: 80.72.34.* 24.11.06, 15:48
      a ja życzę autorowi, żeby musiał kiedyś w związku z pracą zmienić miasto,
      pozostawić rodzinę, przyjaciół i spróbować się wbić w jakąś znającą się dobrze
      grupę pewnych siebie ludzi!
      zaręczam - nie będzie łatwo!
      • domko1 Re: do Warszawiaka 25.11.06, 12:17
        Skoro Tyle osób wam mówi, że was nie chce w Warszawie przyjezdni, skoro wam się
        tak nie podoba, WRACAJCIE DO SIEBIE. Jestesmy wami zmęczeni. Dopiero tak jak
        ktos napisał, na Święta jest wspaniale, kiedy wyjeżdzacie.
        • Gość: dar Re: do Warszawiaka IP: *.dsl.bbeyond.nl 25.11.06, 12:28
          domko1 napisał:

          > Skoro Tyle osób wam mówi, że was nie chce w Warszawie przyjezdni, skoro wam
          się
          >
          > tak nie podoba, WRACAJCIE DO SIEBIE. Jestesmy wami zmęczeni. Dopiero tak jak
          > ktos napisał, na Święta jest wspaniale, kiedy wyjeżdzacie.

          Nie mozesz nikomu nic kazac.
          Ciekawe ile osob by sptracilo dodatkowe lewe dochody z wynajmu mieszkan jakby
          wszyscy przyjezdni wyjechali?
          • ska_kanka Re: do Warszawiaka 26.11.06, 11:24
            Przejrzałam sobie ten wątek, jest bardzo długi i bardzo mnie zasmucil...
            Tak sobie mysle, ze ja musze byc podwojnie znienawidzona przez Warszawiaków -
            nie dosc ze 6 lat temu przyjełam tu do pracy, to zamieszkalam w miejscowosci
            podwarszawskiej - tak wiec zabrałam Warszawiakowi stanowisko a do tego
            dojezdzam do pracy warszawskimi drogami i jestem kolejnym autem w porannym i
            popołudniowym korku.
            Spotkałam sie w pracy z wyscigiem szczurów - dotknęło mnie niezbyt zyczliwe
            zachowanie zarówno ze strony przyjezdnych jak i miejsowych. Spotkałam takze
            przemiłe serdeczne osoby - takze zarówno z grona przyjezdnych jak i
            miejscowych. Nie uogólniałabym, a za zaistniałą sytuacje obwiniałabym
            polityków, którzy zafundowali nam taką rzeczywistosc. Lubie Warszawę, lubie
            ludzi, których tu poznalam, ale gdybym mogła godnie zyc i pracowac w rodzinnych
            stronach, to prawdopodobnie tam bym została. Pomyslcie czasem o tym, jak trudno
            jest na początku odnalezc sie przyjezdnym w warszawskiej rzeczywistosci. Nikt
            nie przyjezdza tu z zamiarem niszczenia zycia innym, przyjezdzamy tu za pracą,
            bo czesto nie mamy innego wyjscia.
            • Gość: gejowskainicjatywa [...] IP: *.crowley.pl 27.11.06, 20:15
              Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • Gość: ala Re: P IP: *.acn.waw.pl 27.11.06, 19:31
      dokładnie.popieram.a jakie zdziwienia jak pytaja skad jestes?a ty odpowiadasz ze
      z warszawy...niesamowite nie:]
    • Gość: ziomal-na spoxie ziomal na spoxie IP: *.chello.pl 02.12.06, 16:34
      Przeczytałem wszystko w tym poście czas na kilka wniosków.
      Ten tekst to wsadzanie kija w mrowisko i tworzenie podziałów społecznych w
      mieście ale i nie tylko.2)Dzięki temu wiele osób mogło dać upust swojej
      frustracji i zniechęceniu do świata w którym szanse nie są równe a problemy
      znalezienia pracy są faktycznie olbrzymie ale pretensje o to należy skierować
      do rządzących.Brak prywatyzacji, złe zarządzanie miastem,nierozwiązywane
      problemy społeczne ,kulejące rady dzielnic w poprzedniej kadencji
      ignorancja,olewka i kolesiostwo,to daje skutek w postaci frustracji wielu
      mieszkańców.Dochodzi fatalne zarządzanie miastem ,korki,bałagan,biurokracja.
      W dzisiejszym świecie to naprawdę nie ma znaczenia kto skąd jest.Liczy się
      charakter,zdolność do współpracy,zwykła ludzka życzliwość,dobra
      wola,obiektywizm.5)Nie warto ubliżać nikomu, w ten sposób nie rozwiązuje się
      problemów.W ten sposób tworzy się zadymę,konflikt i różnice które na długo mogą
      utrwalić efekt nienawiści,zawiści,podłości.Niektóre teksty o tym jak się nie
      lubi Warszawiaków puszczam mimo uszu.Sam
      często wyjeżdżam nad morze i często spotykam się z przychylnością,sympatią i
      normalnym traktowaniem.Tego samego mogą ode mnie oczekiwać ludzie którzy
      przebywają w Warszawie i którzy tu pracują,mieszkają,żyją.7)Naturalnym jest że
      nie ma idealnych społeczeństw,nie ma
      idealnych ,współpracowników,przedstawicieli różnych grup zawodowych.W każdej
      grupie znajdą się ludzie lejący na wszystko,kpiący,złośliwi,permanentnie
      niezadowoleni etc.Warto pamiętać że to jak traktujemy innych odbija się potem
      na tych jak traktują nas.Nie miejmy pretensji do ludzi z przysłowiowej"
      prowincji za to że tu przyjeżdżają.Warszawa zawsze będzie trampoliną osią
      karier,miejscem które przyciąga zarówno super-specjalistów jak i
      bandytów,złoczyńców bądź też zwykłych ludzkich nieudaczników.
      Pretensje dotyczące układów,znajomości,koneksji możemy kierować jedynie do
      władz i do siebie samych.Polacy są narodem dumnym każde miasto ma swoich
      liderów lokalnych ojczyzn i ludzi których praca powoduje że ich otoczenie staje
      się częścią wspólną,o którą dbają, do której chętnie wracają w której czują się
      bezpiecznie i magicznie.
      10)Sprzeciwiam się dzieleniu ludzi na tych z miasta i na tych ze
      wsi.Sprzeciwiam się podziałom na ludzi z prowincji i ludzi z miasta.Jestem
      warszawiakiem od wielu pokoleń ale nigdy nie przyszło mi do głowy,w poczuciu
      lokalnego patriotyzmu ażeby robić z tego faktu jakąś zaletę.Nie ma się wpływu w
      jakim miejscu przyjdziemy na świat.Głupio byłoby gdyby szyld miasta bądź wsi i
      miejsce z którego pochodzimy rzucał cień na to kim jesteśmy bądź kim możemy być.

      11)Pozdrawiam jak przyjdzie mi coś do głowy może jeszcze coś dopiszę.
    • Gość: Renata [...] IP: *.bph.pl 21.12.06, 14:47
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Stalker [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.06, 16:43
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
        • Gość: wieśmak re IP: *.elblag.cvx.ppp.tpnet.pl 05.03.07, 02:55
          a co to takiego ta warszawa?????
          • Gość: Luke Skywalker Warszawa IP: *.paemt704.dsl.brasiltelecom.net.br 12.03.07, 03:49
            pracowalem w wawie 4 lata - rok w jednej firmie,
            3 lata w drugiej,
            (duze i prywatne, kazdy w RP zna obie nazwy)
            warszawski rynek pracy to w wiekszosci
            mazury podlasie i lubelszczyzna,
            dziewczeta z tamtad to swietne i wdzieczne kochanki
            natomiat chlopcy to biedni absolwenci
            wyzszej szkoly rachunkow i komputerowosci w gizycku
            nie oczekiwalbym po nic dobrego wychowania
            ani specjalnej refleksji nad sensem istnienia
            w 99% przypadkow ich szczytem ambicji jest 2300 na reke
            oraz umowa na czas okreslony - w celu tym sa nierzadko
            w stanie sprzedac do tajskiego burdelu zenska czesc
            swojej rodziny ..

            chociaz,
            mialem tez kiedys przyjemnosc wspolpracowac z kolega
            z Poznania - osobnik ow, gdyby zyl w czasach II wojny,
            niechybnie wspolpracowalby z gestapo ..
            • Gość: j Re: Warszawa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.03.07, 09:35
              nudziarstwo
              • Gość: Skywalker Re: Warszawa IP: *.PAEMT705.e.brasiltelecom.net.br 15.03.07, 23:27
                do kwadratu :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka