kkolasinska
19.01.05, 13:18
Nie wiem czy wiele z Was tak ma ze idzie prawie z płaczem do pracy, ale
jezeli macie tak jak ja to wiecie co to za ból. Nie ma tam ani jednej
rzeczy , która trzymała by mnie oprócz pieniędzy, ale one i tak sa marne bo
to ok 700-800 miesięcznie.Po prostu tragedia. Ale nie mam wyjścia i
codziennie musze tam chodzic bo nie moge znależć nic lepszego jezeli chodzi o
np. umowe o pracę. Bo jeżeli znajde juz coś fajnego, to okazuje sie ze jest
to praca na umowę zlecenie. Do tego w mojej znienawidzonej obecnie pracy
dochodzą głupie polecenia wydawane przez kierowniczkę , która chyba za jajka
dostała sie tak wysoko. Co mam zrobić???? pewnie napiszecie żę szukac
nowej....och żeby to było takie łatwe....