Dodaj do ulubionych

Nie cierpie tam chodzić

19.01.05, 13:18
Nie wiem czy wiele z Was tak ma ze idzie prawie z płaczem do pracy, ale
jezeli macie tak jak ja to wiecie co to za ból. Nie ma tam ani jednej
rzeczy , która trzymała by mnie oprócz pieniędzy, ale one i tak sa marne bo
to ok 700-800 miesięcznie.Po prostu tragedia. Ale nie mam wyjścia i
codziennie musze tam chodzic bo nie moge znależć nic lepszego jezeli chodzi o
np. umowe o pracę. Bo jeżeli znajde juz coś fajnego, to okazuje sie ze jest
to praca na umowę zlecenie. Do tego w mojej znienawidzonej obecnie pracy
dochodzą głupie polecenia wydawane przez kierowniczkę , która chyba za jajka
dostała sie tak wysoko. Co mam zrobić???? pewnie napiszecie żę szukac
nowej....och żeby to było takie łatwe....
Obserwuj wątek
    • Gość: Mar Re: Nie cierpie tam chodzić IP: *.skorosze.2a.pl 19.01.05, 13:24
      a po co ci umowa o prace?????
      • kkolasinska Re: Nie cierpie tam chodzić 19.01.05, 13:28
        ponieważ muszę zacząć zarabiać na swoją emetyture. Bez uowy pracowałam 2 lata,
        i naprawde nie chce juz dłużej.
        • uasiczka Re: Nie cierpie tam chodzić 19.01.05, 13:46
          a mi się wydaje - że jeśli na zlecenie zarobisz np 2000 to sama odłożysz sobie
          wiekszą emeryturę, nawet zostawiając na życie więcej niż teraz masz
    • Gość: neli Re: Nie cierpie tam chodzić IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.05, 13:39
      mam tak samo
      nieco ponad 900 netto, warszawa, NIENAWIDZĘ roboty, jest monotonna, brak
      perspektyw, nie znoszę baby z którą siedzę, w ogóle nie dogadujemy się, poza
      tym jest ze trzy dychy starsza
      były nadzieje na inny dział, ale nic z tego, jestem już w złym stanie
      psychicznym
      ostro zaczęłam szukać pracy
      małe, naprawdę małe szanse, żeby w następnej było gorzej
      • kkolasinska Re: Nie cierpie tam chodzić 19.01.05, 14:20
        Domyślam sie ze pracujesz w biurze, a ja natomiast z jednym z największych
        sklepów z odzieżą w Warszawie. Pracuje po 7-9h z 20 min. przerwą.Non stop na
        nogach. Co z tego ze skończyłam studia jak moja kierowniczka jest
        po "handlówce" i musze jej nadskakiwać
        • Gość: neli Re: Nie cierpie tam chodzić IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.05, 20:49
          tak, w biurze
          też jestem po studiach a do tej pracy potrzebna tylko matura, a moim zdaniem
          wystarczyłaby podstawówka
          ale trudno, szukam i znajdę inną
          3maj się
          • Gość: do neli Re: Nie cierpie tam chodzić IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.05, 21:29
            Jak znajdziesz coś lepszego to daj znać:)
            Chętnie wskoczę na Twoje miejsce.
            deizi1@gazeta.pl
    • oban Re: Nie cierpie tam chodzić 19.01.05, 15:04
      ja tez codziennie chodze "tam".
      I tak od szesciu lat. I nic to ze kasa co raz wieksza, ze stanowisko co raz
      wyzsze, ze perspektywy na przyszlosc co raz lepsze : ja wciaz chodze "tam"
      i mam wrazenie ze ZYCIE mi ucieka z dnia na dzien, ze ogladam swiat przez szybe
      i szkoda mi mojej wolnosci ale jakos nie potrafie "tam" przestac chodzic
      • Gość: ak Re: Nie cierpie tam chodzić IP: *.chello.pl 19.01.05, 17:15
        to pokuta
    • Gość: student Re: Nie cierpie tam chodzić IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.01.05, 18:02
      Ja dostałem pracę w Erze..nie ma kokosów :8.5 brutto za godzine + ew.prowizje.
      Ludzie z którymi będę pracował to osoby w moim wieku..mam nadzieje że bedzie
      sie z nimi dobrze pracowało..ale niestety-umowa zlecenie....
      • souci Re: Nie cierpie tam chodzić 22.01.05, 18:22
        czesc moze troche nie na temat ale... gdzie w erze? a jakims call center czy w
        punkcie?:)
        pozdrawiam!
    • hedonista78 Re: Nie cierpie tam chodzić 19.01.05, 22:41
      Widzę, że mamy do czynienia z kolejną sfrustrowaną osobą, nieszczęśliwą, że
      codziennie musi zasuwać do pracki. Nikt ci nie każe tam siedzieć. Nie wiem, ile
      masz lat, ale czy nie szkoda ci zmarnować młodość (bo z tego co widzę, praca
      ani nie daje ci satysfakcji, ani nie zarabiasz dostatecznie dużo, żeby móc
      sobie potem odbić) po to, żeby na starość dostawać co miesiąc marne grosze?
      Zastanów się i korzystaj z życia.
      • kkolasinska Re: Nie cierpie tam chodzić 20.01.05, 09:24
        no dobrze, ja bardzo chętnie mogę ją zostawić, tylko z czego będę żyć????
        • Gość: vailet Re: Nie cierpie tam chodzić IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.05, 14:31
          kkolasinska jestem w podobnej sytuacji, pracuję w biurze za 780 zł, na dodatek
          nie płacą na czas (czasami nawet duże opóźnienia), nie płaca podatków, ani
          składek zusowskich. A ja oczywiście żadnych perspektych na zmianę pracy,
          wysyłałam różnymi sposobami i nawet nikt się nie odezwał (wykreśliłam nawet z
          cv info, że jestem mężatką i mam dziecko), a nie mam dużych wymagań 1.200,00
          netto i umowa o pracę.Pracy szukam już od 6 miesięcy
          pozdrawiam i życze powodzenia
    • Gość: Znowu Ja Re: Nie cierpie tam chodzić IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.05, 17:56
      Wiem jak to boli, przeżyłam to. Na szczęście koszmar się skończył- poprostu nie
      przedłużyli mi umowy...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka