33kk
23.01.07, 09:36
Amerykańska tarcza będzie u nas?
Jeśli w spekulacjach prasowych jest choć ziarno prawdy, to nasze Pomorze
Środkowe będzie stało na straży bezpieczeństwa USA.
Amerykanie chcą rozmieścić w Polsce dziesięć wyrzutni pocisków MEADS, które
zestrzeliwałyby rakiety nadlatujące z Bliskiego Wschodu.
Tarcza antyrakietowa ma przechwytywać rakiety wystrzelone na terytorium USA z
Azji. W ostatecznym kształcie tarcza ma składać się z 250 wyrzutni rakiet i
ma być zdolna do unieszkodliwienia 50 równocześnie lecących celów."Gazeta
Wyborcza” - powołując się na waszyngtońskie źródło - pisze o lokalizacji
bazy "niedaleko wybrzeża Bałtyku” Wśród miejsc, którymi zainteresowani są
Amerykanie, podobno znajdują poligony w Wicku Morskim i w Drawsku Pomorskim. -
Tak naprawdę, to Amerykanie dopiero testują system nazywany tarczą
antyrakietową - mówi anonimowo wysoki rangą polski oficer wojsk rakietowych. -
Uważam jednak, że z dwóch podanych w mediach lokalizacji - Wicka i Drawska -
bardziej prawdopodobna jest ta druga.
Dlaczego? Wojskowy tłumaczy, że baza antyrakietowa zajmuje powierzchnię
kilkudziesięciu hektarów. Poligon w Wicku jest mały. Jest też jedynym
poligonem rakietowym, jaki istnieje w Europie Środkowej. Tymczasem Drawsko to
ogromny teren. I co ważne, w kraju mamy kilka poligonów lądowych. Jeden więc
moglibyśmy przeznaczyć pod tarczę antyrakietową. Trzeba też pamiętać, że baza
musi mieć spore strefy ochronne, łatwe do upilnowania przed postronnymi. Tu
znowu wygrywa poligon drawski.
Pytanie, czy region może mieć jakieś korzyści, wynikające z lokalizacji
bazy? - Wątpię. Amerykanie są samowystarczalni, a ich bazy eksterytorialne.
Chronić będą obszar USA i podejrzewam, że nawet ewentualne użycie pocisków
nie będzie z nami konsultowane - podsumowuje nasz rozmówca.