Dodaj do ulubionych

co ze starymi ksiazlami??

18.01.04, 14:03
laze po mieszkaniu i szukam albo gdzie postawic kolejna pölke na ksiazki,
albo gdzie upchac te co to i pozyczone z Polski (dlugo u mnie poleza), albo
nowe ktörych znowu wiele dostalam na Swieta. Nic mi na mysl nie przychodzi,
poza tym..... zeby wywalic to, czego juz z cala pewnoscia nie bede czytac.
Ale tu lezy pies pogrzebany: dla mnie ksiazki sa jak dzieci, no i jak tu
dziecko wywalic? Nie moge sie zdecydowac. Niby mam duze mieszkanie, a tu
nagle brak miejsca na nowe ksiazki, a raczej pöleczke. Tak mi w oko wpadla
jedna pölka, na ktörej leza wydane w 1975 zeszyty "Literatura na swiecie".
Wtedy to byl fenomen zdobywany spod lady i przysylany mi przez exa, ale
naprawde nigdy nie wzielam ich po raz drugi do reki. trzymac z sentymentu?
Sentyment nie do exa lecz do ksiazek. Co zrobic??? Czy möglby ktos za mnie
podjac decyzje???
Nawiasem möwiac zajrzalam dzis do kalendarza i stwierdzam, ze jutro o bladym
swicie minie dokladnie 29 lat jak przyjechalam do Niemiec. Czy to swietowac?
Zrobic bibke w Klubie? I tu prosze o podjecie za mnie decyzji.
Basia niezemancypowana, szukajaca silnej reki.
Obserwuj wątek
    • zjawa64 Re: co ze starymi ksiazlami?? 18.01.04, 14:06
      ....dzieci ponoc pozyczamy , wiec dlaczego nie dzieci????
      Oddaj je do biblioteki....podziel sie z innymi....:)))
      • starypierdola Re: co ze starymi ksiazlami?? 18.01.04, 14:11
        Ksiazki: Wrzuc do jakiego pudelka, zanies do antykwariatu, dostaniesz kilka
        centow; moze starczy na papp...ki. Przeciez potrzebne na jutrzejsza
        uroczystosc! No i ekologicanie bedziesz w porzadku bo zrobisz "recycling".
        • zjawa64 Re: co ze starymi ksiazlami?? 18.01.04, 14:16
          starypierdola napisał:

          > Ksiazki: Wrzuc do jakiego pudelka, zanies do antykwariatu, dostaniesz kilka
          > centow; moze starczy na papp...ki. Przeciez potrzebne na jutrzejsza
          > uroczystosc! No i ekologicanie bedziesz w porzadku bo zrobisz "recycling".
          _________

          Absolutnie , nie zgadzam sie z moim przedmowca...haahahahahah.....
          Ksiazek-dzieci nie sprzedaje sie. Basiu jak oddasz je do biblioteki , to
          bedziesz mogla je odwiedzac i pozyczyc czasami...:)))

          "Niech zyje bal...i...wypozyczalnia dzieci...hej!"
    • basia553 Re: co ze starymi ksiazlami?? 18.01.04, 14:15
      Ludzie, co komu w niemieckiej bibliotece z polskim wydaniem Literatury na
      swiecie???????
      Ale przejrzenie röznych ksiazek umili mi chyba dzis dzien. Wlasnie przeczytalam
      w jednej z ksiazek dedykacje exa (to juz po moim wyjezdzie tutaj): dalekiej,
      milej i rozkosznej...
      To byl wspanialy czlowiek, ale jednak kretyn, n'est pas?
      • starypierdola Re: co ze starymi ksiazlami?? 18.01.04, 14:17
        A ile sie kurzu nawdychasz..... Gorsze niz papierosy!
      • zjawa64 Re: co ze starymi ksiazlami?? 18.01.04, 14:19
        basia553 napisała:

        > Ludzie, co komu w niemieckiej bibliotece z polskim wydaniem Literatury na
        > swiecie???????
        ________

        ...wyslij je w takim razie do Szwecji, tu mozna znalezdz w bibliotece ksiazki
        we wszystkich jezykach swiata,
        albo do Polski... moze tam ktos je przeczyta...:)))))))

        pozdrawiam
      • tos.ka Re: co ze starymi ksiazlami?? 18.01.04, 17:17
        sa polskie biblioteki np przy polskich misjach katolickich, moze zapytaj sie
        tam.

        pozdrawiam:)


        basia553 napisała:

        > Ludzie, co komu w niemieckiej bibliotece z polskim wydaniem Literatury na
        > swiecie???????
    • ani-ta Re: co ze starymi ksiazlami?? 18.01.04, 14:57
      u mnie sytuacja z ksiazkami jest jasna;)
      ksiazka przeczytana albo wraca do wlasciciela - jesli jest pozyczona albo
      laduje w pudelku, a pudelko jak juz sie zapelni na pawlaczu, w piwnicy
      (rodzicow, tesciowej, babci) lub zostaje komus wcisnieta - jako pozycja
      konieczna do przeczytania;))
      polki z ksiazkami to wylegarnia roztoczy i powod do wiecznego stresu i...
      sprzatania;)

      podobnie jak waga lazienkowa;))))) kompletnie zbedny element domu!:)))

      a.:))
      • ani-ta natomiast;)) 18.01.04, 15:01
        zeby nie bylo, zem ideal chodzacy:PPPP
        mam tony kserowek, wydrukow, ktore uznaje za rzeczy niezbedne! (jeszcze tylko
        rok! potem beda wiecej niz zbedne!)... i przechowuje je wszedzie!:) sa w
        pudelkach po papierze do drukarek, w pudelkach po butach, w szafie, w regale, w
        kuchni... wszedzie gdzie ja pojde z kompem i nauka - wszedzie tam zostawie slad
        po sobie;))) czesc z nich ozdobiona jest.... nieeee bynajmniej nie moimi
        zapiskami... ale wrozkami/kwiatuszkami/zwierzaczkami itp. autorstwa Demolki:)))
        i z tym towarem kompletnie sobie nie radze;)))

        a.:)
      • basia553 Re: co ze starymi ksiazlami?? 18.01.04, 15:16
        Chcesz Anito powiedziec, ze nie masz w mieszkaniu ksiazek ?!?! O rany, tego
        sobie po prostu nie moge wyobrazic...
        • ani-ta Re: co ze starymi ksiazlami?? 18.01.04, 17:18
          basiu bez ksiazek sie zyc nie da;))
          ale musze ich ilosc ograniczyc do minimum.
          takie zycie...
          a poza tym... poza tzw. wiedza fachowa... bardzo rzadko wracam do raz juz
          przeczytanej ksiazki... wole sobie cos tam "powspominac" niz czytac raz juz
          przeczytane zdania... ot ten typ tak ma;)
          jezeli ktos wymysli w miare niekosztowny sposob przechowywania dziel wszelakich
          bez ich negatywnego skutku na zdrowie rodziny... to mozesz mi wierzyc -
          zaryzykuje;)
          poki co... wole swoj sprawdzony sposob;)

          P.S.
          przez ponad 20 lat mieszkalam w pokoju, ktory pelnil rowniez role domowej
          biblioteki... tego czego mi brakuje... to wypatrywania tytulow ksiazek w mroku
          tuz tuz przed zasnieciem;) to czego mi nie brakuje... to odkurzanie tychze
          tomow... z chusteczka na twarzy;)))
          • zjawa64 Re: co ze starymi ksiazlami?? 18.01.04, 17:23
            ani-ta napisała:
            > jezeli ktos wymysli w miare niekosztowny sposob przechowywania dziel
            wszelakich bez ich negatywnego skutku na zdrowie rodziny... to mozesz mi
            wierzyc -zaryzykuje;)
            > poki co... wole swoj sprawdzony sposob;)
            _________

            ...mam wrazenie , ze juz dawno wymyslono pomyslowe szafy z nawet oszklonymi
            drzwiami, zwane chyba biblioteczka...:)))))...w odroznieniu od biblioteki
            (publicznej)..haahahahah....
            • ani-ta Re: co ze starymi ksiazlami?? 18.01.04, 18:30
              zjawo a wiesz jak sie cena takiej szafy (tu ogladalam i moja ukochana secesje
              jak i nowoczesne drzwi przesuwane... oczywiscie produkty posrednie tez) maja do
              mojego portfela?:))

              no!
              to juz wiesz...

              podobnie jak i metraz mieszkania;))))

              dalej pudeleczka wygrywaja;))

              a.:))
              • zjawa64 Re: co ze starymi ksiazlami?? 18.01.04, 19:27
                ani-ta napisała:

                > zjawo a wiesz jak sie cena takiej szafy....
                _______

                nie pomyslalam , i nawet nie smialabym zagladac do Twego portfela... rozumiem
                teraz kolekcje pudelek, tez mam rozne kartoniki z rozna zawartoscia...:))))

                "Niech zyje bal...i...pudeleczka...hej!"
                • ani-ta Re: co ze starymi ksiazlami?? 18.01.04, 19:53
                  :)))
                  zartuje;)))
                  ja po prostu nie ma gdzie czegos takiego w obecnym mieszkaniu postawic;)
                  a, ze mam z nim zwiazek bardzo silny bo bankowy na najblizsze jeszcze 5 lat,
                  wiec kolekcjonuje kartoniki;)))
                  swoja droga... robia je coraz ladniejsze;) a te mniej ladne mozna wedle
                  wlasnego badz Demolkowego pomyslu przyozdobic;)
                  zwlszcza te domolkowe sa... wyjatkowe;))))

                  a.:))

                  P.S.
                  moja dobra znajoma zamienila mieszkanie z pewnym panem;) najbardziej byla dumna
                  z tego, ze wraz z mieszkaniem udalo jej sie wcisnac panu piwnice pelna wlasnie
                  kartonikow z zawartoscia literaturowa... jakiez bylo jej zdziwienie gdy weszla
                  do swojej nowej piwnicy... i zastala dokladnie to samo;)))))
                  • don2 Re: co ze starymi ksiazlami?? 18.01.04, 20:32

                    ze starymi ksiazkami to jak ze starymi wspomnieniami.Wyrzucic? szkoda,nikt ich
                    nie chce,kurz zbieraja,miejsce zajmuja.Czasami sie po nie siega,czasami
                    niechetnie.I sie ich nie chce i wyrzucic zal.Przyjdzie czas ,ze siegnelo by sie
                    po nie-ale juz z pamieci wyrzucone.Chroncie stare ksiazki i stare wspomnienia.
      • zjawa64 Rzeczy zbedne 18.01.04, 16:21
        ani-ta napisała:

        > u mnie sytuacja z ksiazkami jest jasna;)
        > polki z ksiazkami to wylegarnia roztoczy i powod do wiecznego stresu i...
        > sprzatania;)
        > podobnie jak waga lazienkowa;))))) kompletnie zbedny element domu!:)))
        >
        > a.:))
        ________

        Moze wspolnymi silami, napiszemy (P2) liste rzeczy zbednych...i...
        niepotrzebnych w domu i np. w garazu(?)...:))))).

        "Niech zyje bal...i...lista...hej!"
    • jutka1 Re: co ze starymi ksiazlami?? 18.01.04, 15:29
      smieszne, ja podczas spozywania zupki wietnamskiej myslalam o tym (nie
      wiedzac, ze Ty w tym czasie o tym piszesz, i bardzo prosze Xurka o
      zaprzestanie scen zazdrosci z powodu ze siem telepatyzuje z Toba.... ;)))))

      i postanowilam ze heimatowa biblioteka publiczna dostanie prezent w postaci
      setek ksiazek w jezyku lenguidz :)))))))
      • basia553 Re: co ze starymi ksiazlami?? 18.01.04, 15:34
        Skrecam watek o 540 stopni, czyli calkowity zawijas: XURKU! Sasiadko ze Slaska:
        co to sa dla Ciebie kluski slaskie? Nabylam takowe droga kupna, a nastepnie
        przy konsumpcji stwierdzialam ze sa halb-halb, czyli surowe z gotowanymi
        ziemniakami. Bylam zawsze zdania, ze slaskie sa zawsze z surowych ziemniaköw,
        czyli sine kluski! No, ale produkcja czestochowska, wiec moga sie nie znac.
        Ale bylam rozczarowana :((((
        • zjawa64 Re: Ksiazka kucharska... 18.01.04, 16:15
          basia553 napisała:
          >Bylam zawsze zdania, ze slaskie sa zawsze z surowych ziemniaköw,
          > czyli sine kluski! No, ale produkcja czestochowska, wiec moga sie nie znac.
          > Ale bylam rozczarowana :((((
          __________

          A jaka wersje podaje "Kuchnia Polska" czy moze "SLaska"?
          • don2 Re: Ksiazka kucharska... 18.01.04, 16:28
            W kuchnia slaska-emilia kolder z roku 1978.nie ma kluski slaskie tylko
            pyzy.kartofle gotowane i kartofle surowe tarte.pol kg gotowanych +1 kg surowych
            +10 dkg maki
          • basia553 Re: Ksiazka kucharska... 18.01.04, 16:29
            Sprawdzilam: kuchni slaskiej nie mam a polska, pisana przez goroli podaje
            jako slaskie kluski tylko z gotowanych ziemniaköw! Taka to wspaniala ta ksiazka.
            Jak wspomne te kluski co niedziele robione przez ciocie-babcie z Tarnowskich
            Gör: ziemniaki surowe, bardzo, bardzo dokladnie odcisniete, a potem dodane
            troszeczke rosolku. To byl jest specjalny przepis, ktörego nikomu nie chciala
            zdradzic..
            • don2 Re: Ksiazka kucharska... 18.01.04, 16:42

              co piatek podaje tzw.Kroppkakor. tfu tfu ! nadziewane miesem itd kluski
              nadziewane miesem.oni to jedza z maslem topionym i borowki.
              • ani-ta Re: Ksiazka kucharska... 18.01.04, 17:25
                kluski slaskie...
                nie umiem zrobic... ale setki razy widzialam jako moja matus cos takiego
                robila... tzn. ona je kluskami slaskimi nazywala.. a ja teraz po waszych danych
                zglupialam czy aby komus (mamusi lub wam) cos sie pomylilo?:)
                ona robila kluski slaskie z gotowanych goracych ziemniakow... dorzucala maki
                kartoflanej, jajko(a), sol... i chyba zwyklej i szybko zagniatala i formowala
                kuleczki, w kuleczkach robila paluszkiem takie centralne wglebienie i wrzucala
                na osolony wrzatek... po ugotowaniu (piorunem) odcedzala lycha i dorzucala
                maselka zeby sie nie posklejaly;) a potem to cielecinka i sosik i suroweczka...
                i juz brzuszek byl pelny;)))
                ale ja zza Buga... kuchennie... wiec u nas moze sie to nazywac zupelnie inaczej
                niz na Slasku;)
                no to zglodnialam;)))

                a.:))
    • basia553 Re: co ze starymi ksiazlami?? 18.01.04, 17:33
      Ciekawa jestem co powie Xurek, jak sie jutro zjawi. Bo ona chyba jest jedyna z
      krwi i kosci slazaczka tutaj.
      Donie, te kluseczki nadziewane miesem tez tu w polskim sklepie kupuje i jem z
      maslem. Nie wiem co Cie tak odrzuca? Sa pyszne. Jestem pewna ze robisz je
      dobre - tyle tu juz zachwytöw nad Twoja kuchnia slyszalam.
      Widze Cie jak w kuchni jedna reka formujesz kluseczki, a druga pukasz na
      klawiaturze. Pewnie masz klawiature lekko posklejana produktami :))))))
      • don2 Re: co ze starymi ksiazlami?? 18.01.04, 17:39

        klawiature mam nakryta plastikiem.A to nie tylko z powodow klusek.Czasami moze
        zdarzyc sie ,ze parskne kawa lub popiolek z fajki wpadnie.
      • starypierdola Kluski Slaskie 18.01.04, 17:49
        Basia, narozrabialas to teraz musisz odkrecic.

        Zbadaj ta sprawe dokladnie i zamiesc tu PRAWDZIWY i jasny przepis na KLUSKI
        SLASKIE (slonskie, slonskie!!!). Wiem ze napewno dodaje sie surowych, startych
        kartowli (ziemiakow?). Ale ile?? Jak??

        Pamietaj, czeka Cie weryfikacja wiec postaraj sie; bez wymigiwania sie i bez
        spychotechniki. A jak nas potrujesz to do smierci Cie bedziemy straszyli zza
        grobu!
        • basia553 Re: Kluski Slaskie 18.01.04, 17:52
          weryfikacji sie nie boje, Xurek zaznaczyl milo, ze znosze tylko pozytywne opinie
          i jak dotad nikt mnie nie skopal. na Ciebie Ziutek, tez chyba moge liczyc?
          • starypierdola Re: Kluski Slaskie 18.01.04, 18:03
            Daj kluski to mozesz liczyc....
          • starypierdola Re: Kluski Slaskie 18.01.04, 18:17
            Basia, zeby Ci pomoc, prawdopodobnie sa roznice w terminologii Polskiej i
            Slaskiej.

            WYDAJE mi sie ze po Polsku:
            (1) kluski slaskie, (2) gnochi (po polsku??), czy (3) kopytka to jest to samo;
            robi sie z gotowanych ziemialow
            (4) pyzy robi sie z pol gotowanych / pol surowych ziemiakow, albo samych
            surowych.
            WYDAJE mi sie ze na Slasku pyzy nazywane sa "kluski slaskie".

            Sama widzisz ze Ci chce pomoc przejsc ta weryfikacje ....
            SP
            • basia553 Re: Kluski Slaskie 18.01.04, 18:33
              Oj Ziutek, Ziutek, wrabiasz mnie a nie pomagasz! Gnocchi sa wloskie!!! Jestes
              obiezyswiatem, w Polsce nie byles od lat i wszystko Ci sie lekko pieprzy!
              Ale sie nie gniewam, miales najwyrazniej dobre checi:))))
            • zjawa64 Re: Kluski Slaskie 18.01.04, 19:40
              starypierdola napisał:

              > Basia, zeby Ci pomoc, prawdopodobnie sa roznice w terminologii Polskiej i
              > Slaskiej.
              _________

              Absolutnie zgadzam sie z moim przedmowca...:))))... i obawiam sie , ze Xurek
              jadl w domu kluski slaskie (z gotowanych czy mieszanych ziemniakow), a
              goscinnie u kolezanki kluski slaskie (z surowych ziemniakow-nazywane czasami
              pyzami tu i owdzie)...
              Basiu....szykuj sie na najgorsze....haahahahahah......

              "Niech zyje bal...i...kluchy...hej!"
    • bella-donna Re: co ze starymi ksiazlami?? 18.01.04, 19:46

      ksiazkowy problem zostawiam na jutro, ale celebracja moze byc juz dzisiaj
    • goga.74 Re: co ze starymi ksiazlami?? 18.01.04, 21:08
      Ja przed wyprowadzeniem sie na stale z Polski obdarowalam ksiazkami znajomych
      oraz biblioteki.
    • sabba ani mi sie waz 19.01.04, 10:09
      wyrzucac ksiazki. Zreszta ja i tak przyjade iw ygrzebie ze smietnika, masz moje
      slowo:)) Aby pozbyc sie problemu mozez co lepsze i ciekawsze artykuly powycinac
      i ulozyc ladnie w segregatorze. Np kartke z dedykacja albo inne fajne rzeczy:))
      Ale nie wyrzucac. Biblioteka to dobry pomysl, choc z tego co wiem one dostaja
      duzo darow i tez bywaja przepelnione...moze napisz do Instytutu Herdera, gdzie
      ja pracuje i sie spytaj czy to chca? Albo ja sie moge szefa bibliotecznegio
      zapytac, czy mamy zapotrzebowanie. Czego sie chcesz dokladnie pozbyc?

      NO i hip hip hurra za dlugoletnia emigracje:))
      • basia553 Re: ani mi sie waz 19.01.04, 10:32
        Alez Sabbo, to jest wlasnie möj problem: ja nie chce NIC wyrzucac!
        A brak mi miejsca. Wiec szukalam czegos, do czego nie bylabym przywiazana.
        I wyszlo mi na te ksiazeczki "Literatura na swiecie". Ale jak mozna ksiazke
        wyrzucic?!?! I co ja mam zrobic? W Twoim instytucie nie beda tym przeciez
        zainteresowani, to po polsku.
        Wiesz, moim marzeniem jest taka prawdziwa biblioteka, z pölkami do sufitu,
        szezlongiem i bardzo dobrym swiatlem - taka lampke halogenowa do czytania
        juz mi maz sprawil, czeka tylko jeszcze na reszte wyposazenia :)))))
        Caly czas zastanawiam sie, czy by möj Gästezimmer tak przemeblowac, ale wtedy z
        cala pewnoscia zaczna goscie przyjezdzac i co z nimi zrobie???
        • sabba basiu 19.01.04, 10:50
          tu masz linka do mojego instytuitu, wlasnie dlatego ze po polsku beda
          zainteresowani.... Jesli masz jakas konkretne lista czego chcesz sie pozbyc to
          podeslij a ja sie dowiem czy biblioteka sie pokusi czy tez nie....

          www.herder-institut.de/index.php?auswahl=aktuell&lang=de
          • basia553 Re: basiu 19.01.04, 11:01
            Dzieki Sabbo. Odpisze wieczorem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka