Dodaj do ulubionych

Tozsamosc nasza i naszych dzieci

10.06.08, 00:44
Juz kiedys byl podobny watek. Ale teraz przy tych wszystkich
goracych dyskusjach o Podolskim i o zgrozo o odebraniu mu
obywatelstwa, cisnienie mi nieco podroslo. Moze dlatego, ze moj syn
tez trenuje dosc intensywnie i nie wiadomo, co los mu w zyciu
przyniesie. Ale z pewnoscia nie chcialabym, aby doswiadczyl takich
komentarzy, jak te od p. Orzechowskiego.
NIe wiem, czy Wy tez to tak widezicie, ze ta jego wypowiedz uderza
tez w nas zyjacych na obczyznie i nasze dzieci. Moze nie wprost, ale
jednak.
Przeciez tu gdzie mieszkamy i wychowujemy nasze dzieci, i trenujemy
i staramy sie by w tym, co robia byly jak najlepsze. I tak zostal
wychowywany tez Podolski. I co jest w tym dziwnego, ze gdy
przychodzi stawic mu czolo, przeciwko Polakom , w tym co robi jest
dobry i gra dla tych, ktorzy go wytrenowali i jednoczesnie odkryli i
zainwestowali w jego talent.

Bardzo ciekawa jestem , jak wy odbieracie to cale zamieszanie, bo we
mnie naprawde, gdy czytam kolejne dyskusje i wypowiedzi, to wszystko
w srodku sie gotuje.
Obserwuj wątek
    • jan.kran Re: Tozsamosc nasza i naszych dzieci 10.06.08, 02:07
      Jofin , byl taki watek ale nawet nie chce mi sie szukac bo chetnie podyskutuje
      od nowasmile
      To co sie dzieje wokol obywatelstwa Podolskiego to chucpa , jestem oburzona.
      Napisze wiecej ale na dzis powiem ze moje dzieci sa polskie , niemieckie ,
      troche norweskie , maja francuskie obywatelstwo i sa ogolnie zakrecone.
      Ale kimkolwiek by nie byli i jakby sie nie czuli maja swiadomosc swojej
      roznorodnosci i odrebnosci i musza z tym zyc na codzien.
      Takie kretynskie wypowiedzi jak te o polskim obywatelstwie Podolskiego i co
      napewno Im nie pomagajasad
      Kran
    • matka.adama Re: Tozsamosc nasza i naszych dzieci 10.06.08, 08:55
      Zgadzam się, że pomysł odebrania obywatelstwa Podolskiemu to jakiś
      idiotyzm. Myślę, że Podolski ma i tak trudne życie i wiele problemów
      związanych z tożsamością. Niemcy mówią o nim "Polak" i nie do końca
      taktują jak swojego, choć on w wywiadach często podkreśla, że jest
      Niemcem, Polacy uważają go za Niemca lub "Folksdojcza". Zauważyłam,
      że taki problem ma w Niemczech wiele osób, dzieci emigrantów, którzy
      wyjechali "na obywatelstwo", czy tzw. "owczarka". Nikt nie traktuje
      ich jak swoich. Podolski zachował polskie obywatelstwo, ale
      spotkałam się z młodymi ludźmi, mającymi tylko niemieckie papiery,
      które nie czują się w Niemczech u siebie. W Polsce też nie,
      częściowo z powodu słabej znajomości języka polskiego.
      Smutne to, bo zamiast cieszyć się, że Polacy i osoby polskiego
      pochodzenia są cenione za granicą i osiągają sukces, uważamy ich
      za "zdrajców".
    • gosiash Re: Tozsamosc nasza i naszych dzieci 10.06.08, 11:19
      Zdrajca i tyle! Polak przeciw Polakom i w dodatku strzelil dwa gole!
      Ja tez tak wolalam jak ogladalam mecz. Nie sledze polskich mediow,
      wiec nic o odbieraniu obywatelstwa nie wiem. Ale pamietajcie, ze
      pilka nozna wywoluje ogromne emocje, u niektorych wrecz zbyt
      ogromne. Faktem jest, ze co innego 'rzucac miesem' w telewizor, czy
      na boisku, a co innego odbierac komus obywatelstwo. Ja sie
      przyznaje, ze bylam oburzona jak to Podolski i dla Niemcow kopie.
      Ale szczerze powiedziawszy nie sledze na tyle pilkarzy, zeby
      wiedziec czy on w Polsce wychowany, czy w Niemczech. Aczkolwiek z
      takim nazwiskiem to molgnam tych goli nie strzelac wink
      Co do tozsamosci natomiast, to nie wiem moze to naciaganie, ale
      nawet moj maz zauwazyl (nie-Polak), ze Podolski sie tak strasznie z
      tego drugiego (bo pierwszego przegapilismy) gola nie cieszyl. Tzn.
      nie wiem jak on objawia radosc. Ale generalnie nie skakal i usmiechu
      na twarzy tez nie mial. Wiec przypuszczam, ze i on bylby
      szczesliwszy gdyby nie musial przeciwko polskiej druzynie grac.
      I tez czasami sie zastanawiam, kim sie beda czuly moje dzieci. Ja
      jestem Polka i zawsze bede, ale jak wypelniam dokumenty to zawsze
      sie zastanawiam co mam dzieciom wpisac British czy Other White? Bo
      niestety nie ma pozycji pol na pol.
      • tataarmata Re: Tozsamosc nasza i naszych dzieci 28.06.08, 23:38
        Parasol-ka - tak w Ameryce jest, zauwazylem to, kiedy tam bylem - mozna
        przyjechac, nauczyc sie jezyka, znalezc prace, zdobyc obywatelstwo i juz nikt
        sie nie bedzie smial, kiedy sie o sobie mowi "Amerykanin". Bo to w koncu kraj
        imigrantów. A w takiej powiedzmy Szwecji, w ktorej ja sie urodzilem i dalej zyje
        i mam jedyne obywatelstwo i szwedzki jest moim pierwszym jezykiem, mozna sobie
        zyc cale zycie i ciagle czuc, ze ni pies, ni wydra. Przypuszczam, ze w Niemczech
        z tym nie jest lepiej, ani tez w Polsce.
    • ebielo Re: Tozsamosc nasza i naszych dzieci 10.06.08, 23:07
      A ja bym chciala, zeby moj syn czul sie choc po czesci Polakiem. I
      bardzo bym chciala, aby byl z tego faktu dumny. W DE tzw. "image"
      Polakow do najlepszych nie nalezy i sa tysiace bylych Slazakow,
      ktorzy nagle zrobili sie bardziej niemieccy od samych Niemcow i
      wstydza sie tego, ze sa Polakami.
      Strasznie by mnie zabolalo, gdyby tak stalo sie z moim dzieckiem.
      Co zas do Podolskiego: latwo chlopak nie ma. W poniedzialek po meczu
      obawialam sie troche, ze mi moi niemieccy koledzy beda dogryzac.
      Sluchajcie, NIC, ZERO. Sami Niemcy mieli poczucie, ze te gole sa
      takie nie do konca niemieckie, pozyczone.
      • jan.kran Re: Tozsamosc nasza i naszych dzieci 11.06.08, 00:39
        Moze to przypadek , moze Palec Bozy ale ja moim dzieciom dalam pewna stabilnosc
        w Ich nielatwym zyciusmile

        Sa dumni z bycia Polakami < ok , przesadzam , Junior ma swiadomosc polskich
        korzeni ale Mloda jest polska patriotka i totalnie zakrecona na temat Polski
        czyli przesadzam tylko trochewink >.
        Poniewaz Mloda mowi po niemiecku jak nativ to moze czasami niejedno na temat
        Polski uslyszec bo nikt nie wie co sie w Niej kryjetongue_outPPP i
        potrafi tak odpalic ze Niemiec zaluje ze naplul Polce w twarz, hihihismile

        Moje dzieci znaja swoje polskie korzenie , wiedza ze mamusia i tatus oraz
        wujkowie , babcie i kuzynostwo sa Polakami i maja wbite w mozg na stale pare
        pojec z polskiej kultury i literatury.

        Junior twierdzi ze jest Niemcem ale grzecznie sie po polsku odzywa jak pogonie a
        Mloda uwaza sie za Polke choc w Polsce nigdy nie mieszkala.

        Ja jestem tozsamoscia moich dzieci i nie maja wyborutongue_outPPPP
        Maja Matke Polke i sie nie wywina z tegosmile)))
        Kran
        • jan.kran Re: Tozsamosc nasza i naszych dzieci 11.06.08, 00:45
          Ebielo mieszkalam wiele lat w DE a teraz sporo w Norwegii.
          I zapewniam Cie ze ani w DE a zwlaszcza w Norwegii obraz Polakow nie byl zbyt
          pozytywny.
          Ale mnie to zwisalo kalafiorem.
          Moi nimieccy znajomi lubili mnie za to kim jestem a nie drazyli faktu ze jestem
          Polka.
          W Norwegii staram sie pracowac na obraz swoj jako Krana a to czy ja jestem
          Polka czy pochodze z Pernambuco to jakby drugorzedne.
          Tak jak napisalam w powyzsyzm poscie moje dzieci swojego elementu polskosci w
          zyciorysie sie nie pozbeda, nie maja wyboru.
          Kran
          • matka.adama Re: Tozsamosc nasza i naszych dzieci 12.06.08, 11:28
            Mnie pytają się często Niemcy (w rzeźni, piekarni, u fryzjera), czy
            jestem Francuzką. Jak odpowiadam, że Polką, to się dziwią. Sama nie
            wiem, dlaczego. Pewnie przez stereotypy. Czasami też jest mi
            przykro, że Polacy za granicą sami się nie szanują i źle o sobie
            mówią.
            A wracając do Podolskiego, to ostatnio powiedział, że nie ma
            polskiego paszportu. I to wyjaśnia sprawę. Jest Niemcem polskiego
            pochodzenia. Nie jest Polakiem. W jaki sposób miałby więc grać w
            polksiej reprezentacji, nawet jakby chciał?
            • jofin Re: Tozsamosc nasza i naszych dzieci 12.06.08, 12:40
              A wracając do Podolskiego, to ostatnio powiedział, że nie ma
              > polskiego paszportu. I to wyjaśnia sprawę. Jest Niemcem polskiego
              > pochodzenia. Nie jest Polakiem. W jaki sposób miałby więc grać w
              > polksiej reprezentacji, nawet jakby chciał?

              No Roger tez jeszcze pare miesiecy temu nie byl Polakiem, ale
              dzisiaj juz jest. wiec jak widzisz wsyzstko jest tutaj mozliwe. I co
              ciekawe, jakos do Rogera ludzie weelkich animuszy nie maja. Wrecz
              przeciwnie, teraz to glownie na nim, jak wynika z relacji
              mediow,spoczywaja oczekiwania kibicow. Taka polska nieco
              schizofreniczna, powiedzialabym to cecha. Kiedy chcemy zamykamy
              oczy, a kiedy nas kluja to glosno krzyczymy, jak bardzo nas boli.

              Bardzo sie dziwie wypowiedzi Gosi i szczerzez mowiac ,takiej na tym
              forum nie oczekiwalam. Nazwanie Podolskiego zdrajca- chyba to nieco
              za daleko posuniete stwierdzenie. A o wycofaniu sie jego z meczu, to
              moga mowic tylko ci, ktorzy realiow pilki nie znaja. To tak jakby
              druzyna portugalska mogla wycofac z meczow Ronaldo, bo cos tam cos
              tam.

              Gdy tak sobie o tym calym zamieszaniu rozmyslam, i wysmiewaniu sie
              w mediach niemieckich z calej tej szopki, to dochodze po raz
              kolejny do wniosku, ze pomimo tego, ze Polska jest w Europie to
              mentalnie jest daleko w tyle za wiekszoscia krajow europejskich. A
              przynajmneij czesc polskich politykow. A to troche dziwi,
              szczegolnie przy obecnej olbrzymiej fali migracji ludzi, w tym
              Polakow i mieszaniu sie ludzi. Moje dzieci, pomimo tego, ze dwojka z
              nich nie urodzila sie w Poslce, wszystkie maja tylko obywatelstwo
              polskie. Kim sie czuja, to trudno powiedziec. Na razie tych pytan im
              nie zadaje. Ucze je by byli dumni z tego kim sa i jacy sa . W miare
              mozliwosci daje im poznac ich korzenie ze wszystkich stron. Moj syn,
              tak nawiasem mowiac, gdyby kiedys chcial cos w sporcie osiagnac,
              moglby na dobra sprawe ze spokojnym sumieniem reprezentowac 4 kraje,
              takie mamy pogmatwanie.


                  • jan.kran Re: Nie mylisz sie, niestety 14.06.08, 00:53
                    Ja od pond dwudziestu lat zyje w rozkroku miedzy Polska a Niemcami.
                    Moje dzieci sa Polakami urodzonymi w DE , corka ma niemieckich przyjaciol oraz
                    Jej osobisty narzeczony jest Niemcem.
                    Junior mimo dziesieciu lat mieszkania w Norwegii mowi bezustannie po niemiecku
                    , ma wielu niemieckich znajomych w Oslo.
                    Ja rozmawialam glosno i wyraznie po polsku w Bawarii , obecnie w Oslo czesto
                    jest tak ze ja lece po niemiecku a Junior odpowiada po polsku.
                    Mam niemieckich znajomych , kocham jezyk niemiecki , niemiecka kultura jest
                    czescia naszego codziennego zycia podobnie jak polska i niekiedy norweskawink
                    Na moje oko to gorzej byc Niemcem za granica niz Polakiem bo wielu ludziom
                    niemiecki i Niemcy nie kojarzy sie dobrze.
                    A generalnie rzecz biorac to ja uwazam ze jezeli sie ma pewna dume narodowa i
                    pewnosc siebie to nie ma znaczenia czy sie jest Niemcem, Polakiem czy
                    Portorykanczykiem.
                    Nie wiem skad tyle kompleksow wsrod Polakow zamieszkalych w DE , ja sobie tak
                    ustawilam niemieckie otoczenie ze byli zachwyceni majac
                    mnie , Polke za kolezanke tongue_outPPPP
                    Ale Niemcy zawsze slyszeli ode mnie jakim jestesmy swietnym narodem , jaki
                    polski jezyk jest trudny i ze Polska nie lezy w stepach Azji tylko w Europie.
                    Mloda , fakt ze nikt Jej nie bierze za Polke w DE dopoki sama nie powie o tym
                    fakcie , na swoich studiach lingwistycznych tylko korzysta z faktu ze oprocz
                    niemieckiego zna biegle polskismile
                    Jest paru polskich znanych lingwistow na swiecie , glownie w Stanach majacych
                    nazwiska_nie _do_wypowiedzenia przez Niemca.
                    Mloda jest proszona o pokazanie jak sie wymawia nazwiska typu Trzetrzelewski cyz
                    Kropielnicki < wymyslam ale o tego typu nazwiska chodzi > i imponuje
                    kolezenstwu lingwistycznemu lacznie z Jej docentami i profeorami lekkim
                    wymawianiem szeleszczacych zglosek .

                    Nigdy nie mialam kompleksow z powodu bycia Polka ani we Francji , DE czy
                    Norwegii , krajach w ktorych mieszkalam.

                    I przekazalam to mojej Mlodziezy mam nadzieje...
                    Absztyfikant Mlodej uczy sie polskiego , ok zna trzy slowa na krzyz ale Mloda Mu
                    caly czas tlumaczy ze niemiecki to maly pikus w porownaniu z polskim bo my mamy
                    wiecej przypadkowtongue_outPP


                    Kran
                    • ebielo Re: Nie mylisz sie, niestety 14.06.08, 17:29
                      Ah, widzisz, ja naleze raczej tez do osob bedacych bardzo dobrze
                      uswiadomionych historycznie i bedacych dumnym ze swojego kraju i
                      kultury. I nie mam kompleksow zwiazany z byciem Polka, ALE mimo
                      wszystko spotykam sie CZASAMI z ignorancja i uprzedzeniami, ba
                      zlosliwosciami pod adresem naszego kraju. I to, o dziwo, wsrod ludzi
                      wyksztalconych (np. moj szwagier dr. medycyny!). O ile ja daje sobie
                      rade z buractwem, tak nie wiem, czy moje dziecko, wyksztalcone w
                      niemieckiej szkole ( poziom wyksztalcenia w Niemczech to temat na
                      osobna dyskusje),wychowanych wsrod niemieckich kolegow bedzie
                      chcialo zainteresowac sie nasza historia i kultura. Jasne, zapewne
                      ktos zaprotestuje, ze TO JA mam zadanie krzewic polskosc, milosc do
                      naszego jezyka etc. Oczywiscie, ale nic na sile. Ksztaltuja nas w
                      koncu nie tylko rodzice ale i otoczenie. A ono bywa rozne.
                      Dlatego, podkreslam ktorys raz, mam nadzieje, ze uda mi sie wychowac
                      syna tak, aby byl wlasnie dumny TAKZE z polskosci, ktora nosi w
                      swoich genach.
    • loira Re: Tozsamosc nasza i naszych dzieci 14.06.08, 05:19
      Jestem Polka, mieszkam w Stanach i tu tez urodzila sie moja corka. Mimo, ze ma
      amerykanskie obywatelstwo nie przyszlo mi do glowy, zeby pomyslec, ze jest
      Amerykanka a nie Polka. Skoro ma "Matke Polke" to Polka jest i basta! wink
      A co do Podolskiego, to mowienie o odebraniu mu obywatelstwa jest conajmniej
      niesmaczne. Czyms takim to kaze sie zdrade narodowa, a nie strzelenie gola na
      mistrzostwach - to jak z armata na muchy - nie ta ranga czynu. Juz predzej
      powinno sie poodbierac obywatelstwo co poniektorym politykom, bo bardziej Polsce
      szkodza niz Podolski czy inni sportowcy polskiego pochodzenia.
      • jan.kran Re: Tozsamosc nasza i naszych dzieci 14.06.08, 09:17
        Dodam ze chyba niektorych pokrecilo i zapomnieli ze sport to uczciwa rywalizacja
        i zabawa a nie wojnasad
        Po historii z Podolskim mamy nastepnego winnego.
        Odezwaly sie glosy ze angielskiego sedziego nalezy zabic oraz obrzuca sie Go
        bardzo niewybrednymi epitetami...
        Kran
        • gosiash Pilka nozna 17.06.08, 12:25
          Troche na swoja obrone (bo napislam wczesniej, ze nazywlam
          Podolskiego zdrajca - nie pamietam zreszta czy dokladnie tak), a
          troche gwoli przypomnienia/uswiadomienia. Mysle, ze wiekszosci z nas
          trudno jest zrozumiec faceta, ktory ogladajac mecz o malo wylewu nie
          dostanie tak sie zapala. Taki to juz sport ze wiele emocji wywoluje.
          I nie oburzajcie sie tak, ze ktos Podolskiego zdrajca nazywa a
          sedziego angielskiego rasista i ... (tu nie przytocze, bo uzywalam
          baaardzo nieparlamentarnego okreslenia). To jest 90 minut kiedy
          czlowiek wychodzi z siebie i staje obok. A nastepnego dnia z
          wymienionym wyzej Podolskim, czy sedzia angielskim bedzie prowadzil
          kulturalna i grzeczna rozmowe.
          Aczkolwiek zgadzam sie ponownie, ze jezeli ktos na drugi dzien pisze
          artykul odbierajacy czlowiekowi obywatelstwo, albo zaczyna
          wydzwaniac do sedziego obrzucajac go wyzwiskami, to juz przegiecie.
          Ale niestety huligani pilkarscy to nie tylko specjalnosc polska.
    • risando Re: Tozsamosc nasza i naszych dzieci 22.06.08, 18:44
      Moja corka (o dziwo dosc mocno interesuje sie pilka nozna) kibicowala polskiej druzynie. Malzonka oczywiscie tez polskiej, a ja niemieckiej.

      Corka bardzo przezywala pierwszy mecz (czyli GER - POL 2:0), chciala koniecznie ogladac do konca i mocno plakala po zakonczeniu ...

      Kibicowala bialo-czerwonym do konca, chociaz po ostatnim meczu Niemcow z Portugalia (znowu wytrwala do konca meczu) stwiedzila: "Wir haben gewonnen!" smile)
    • nsc23 Re: Tozsamosc nasza i naszych dzieci 24.06.08, 12:51
      Ciekawe w calej sprawie jest to, ze do reprezentacji Polski Podolskiego nie
      chcieli, bo podobno byl za slaby. No to facet wybral reprezentacje Niemiec. Jak
      strzelil dwa gole, to okazalo sie, ze nie tylko jest za slaby na reprezentacje
      Polski, ale rowniez niegodzien obywatelstwa - zenada.
      A paszportu polskiego nie ma, bo sobie nie wyrobil nowego, co nie zmienia faktu,
      ze ma obywatelstwo i moglby grac.

      Jezeli chodzi o tozsazmosc - ja jestem Polka, moj partner Zimbo, jego corka
      wedlug niego jest Brytyjka, moje dzieci beda pewnie Brytyjczykami
      polsko-zimbabweanskiego pochodzenia (jezeli tu zostaniemy, jezeli nie, to beda
      czyms innym mieszanego pochodzenia)
    • jan.kran Re: Tozsamosc nasza i naszych dzieci 30.06.08, 12:46
      pl.youtube.com/watch?v=Uv-3UdG-Z4I
      ****Do Niemiec przeprowadził się z rodzicami w 1987. Pomimo, że od drugiego roku
      życia mieszka w Niemczech, zachował silne więzi z Polską. Rozmawia z rodzicami w
      języku polskim[. W języku polskim rozmawia też z Miroslavem Klose. Jego
      dziewczyna Monika, z którą ma syna Louisa (ur. 14 kwietnia 2008 r.), jest Polką.
      Podolski utrzymuje też kontakt z mieszkającą w Polsce rodziną.


      -----------> Podrzucilam Mlodej linke do ballady o Poldimsmile
      Odpisala natychmiast sms:
      - Lukasz Podolski zwialsmile))

      Wiem jak Ona to odebrala i wiem ze natychmiast nie omieszka przetlumaczyc tekst
      swojemu niemieckiemu Absztyfikantowismile)
      Zalila mi sie ostatnio ze chcialaby zeby On sie nauczyl po polsku.

      Ale ja wiem ze nie chodzi Jej o znajomosc jezyka tylko o to zeby On pojal
      polska czesc Jej osobowosci jaka w Niej tkwi.
      Byl po raz pierwszy w PL na Boze Narodzenie , piec dni i na szczescie Mu sie
      podobalosmile))
      Juz zaczyna troche rozrozniac te szeleszaca mowe jaka sie Mloda ze mna posluguje
      i zna pare polskich slowtongue_outPPPP
      A Mloda twierdzi ze ma ciezko bo zawsze bylo tak ze jezykiem domowym byl polski
      a jak sie przekraczalo prog domu byl niemiecki...
      Czasem budzi sie w nocy i mowi do Absztyfikanta po polsku tongue_outPPP albo nagle
      obudzona rano najpierw odzywa sie po polsku dopiero po chwili przechodzi na
      niemiecki.
      A przeciez trzeci rok mija jak mieszka ponownie w DE , jestem jedyna osoba z
      ktora rozmawia po polsku ...
      Mysle ze lata bicia rozga i stawiania do kata za proby mowienia ze mna po
      niemieckuwink odnioslo rezultatytongue_outPPP
      Kransmile

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka