ro-bert
19.01.04, 22:57
Wpadlem tutaj na chwile, jak zwykle wieczorkiem, troche poczytac. Powiem Wam
jedno: posty, ktore zostaly tutaj dzisiaj napisane pod adresem Alaskanki sa
niesmaczne i swiadcza chyba naprawde o tym, ze wielu z Was musi miec kogos na
kim mozna "pojezdzic" aby sie dobrze bawic.
Szczegolnie przykre jest ta "swietojeblistwo" niektorych, oburzajacych sie na
cudze posty (moze nieraz warto poczytac rowniez wlasne?)
Ciekawe jest rowniez, iz podejrzenia, ze forum jest manipulowane, wyrazone
(we wcale nie tak dalekiej przeszlosci:) ) przez inne osoby, przyjmowane bylo
ze stoickim spokojem, ba wrecz ze zrozumieniem.
Czyzby forum jak dobry western nie moglo obejsc sie bez "czarnego charakteru"?
Z gory uprzedzam:
- podejrzenia, ze jestem cichym wielbicielem Alaskanki sa zupelnie
nietrafione :)
- uwagi na temat mojego zdrowia psychicznego lub nieumiejetnoscirozumienia
tekstu pisanego etc. mozna sobie rowniez darowac; jako byly posiadacz
etatu "czarnego charakteru" jestem na tego typu uwagi odporny ;)