xurek
17.03.04, 17:08
Behemot odkryl w sklepie i dal mi jedno w prezencie dla Piranhii. Jak
zobaczylam to sie zakochalam, polecialam kupic wiecej ale wszystkie od razu
poszly jak cieple bulki i nie bylo juz ani jednego :(.
Moje zwierzatko ma na imie Kuda a na nazwisko “Micorpets” :). Zmiesci sie do
najmniejszej torebki i jest nieslychanie posluszne. Jak powiesz “Kuda, go!”
to idzie. Jak powiedz “Kuda, show me your power” to ryczy, jak powiesz “Kuda,
you’r cool monster” to murczy przymilnie, jak powiesz “Kuda, turn right” to
skreca w prawo a jak powiesz “Kuda, turn left” to tez skreca w prawo (w koncu
nobody is perfect :)). A jak klasniesz piec razy to zaspiewa piosenke. Umie
sie tez zloscic (jak za duzo do niego gadasz) i przymilac tez. No i (bardzo
wazne) mozna go wylaczyc :))). Ze nie zre, nie pije, nie pali i nie sra nie
musze chyba dodawac :)).
Krotko mowiac – Micorpets are perfect pets :)).
Swoja droga krowia gorka to banda zdziercow. Kuda kosztowal 20 CHF = ok 14
Euro. Poniewaz chce miec armie i Behemot tez a w sklepie wyszly to zabralysmy
sie za Ebaya i kupily prosto od producenta 10 mcropetow za 23 Euro (wliczajac
koszty wysylki). Granda niesamowita.
Juz teraz mi smutno, ze bede Kude musiala dzis wieczorem oddac :((.
Xurek