Dodaj do ulubionych

ZEBRANIE KLUBU NR 65 -- ZASLONY DYMNE ;)))

23.04.04, 16:06
Otwieram niniejszym nastepne zebranie, pod tajemniczym tytulem, ktory - byc
moze - uda sie szacownym Klubowiczom rozwiklac... ;)

Drwala musze obsztorcowac, bo rzeczywiscie stuki i bulgotanie dobiegajace z
Biblioteki przerwaly mi drzemke, ale z drugiej strony jest szansa, ze sie na
naleweczke zalapie, wiec obsztorcowuje delikatnie i z usmiechem
przymilnym... ;)))))))

Przypomniala mi sie dzis scenka rodzajowa. Rok 1991, Warszawa PELNA
rosyjskich (znaczysia sowieckich wtedy jeszcze, to bylo przed rozpadem CCCP)
handlarzy. Zajmowalam sie wtedy emigracja i migracjami z cccp, i umowilam sie
na spotkanie z dyrektorem departamentu w MSZ odpowiedzialnego za ten kraj,
niech spoczywa itp.

W rozmowie uw derechtur (ort. zam.) wstaje, pokazuje mi na mapie granice PL-
CCCP ;)) , i mowi co nastepuje:
"Prosze pani. KGB kontroluje scisle granice zwiazku sowieckiego, i nikt, ale
to nikt, sie przez nie nie przesliznie. O jakich migracjach pani mowi???"
Koniec cycatu z tententem.

Po wyjsciu z gmachu MSZ nabylam droga kupna od rosyjskiego handlarza na Pl.
Unii Lubelskiej wyciskarke do czosnku, ktora nb sluzy mi wiernie do dzis, i
pomyslalam:
ech.... jak to sobie mozna w glowie stworzyc rzeczywistosc....

Bajfornau
Ruda :)
Obserwuj wątek
    • ertes Re: ZEBRANIE KLUBU NR 65 -- ZASLONY DYMNE ;))) 23.04.04, 16:33
      hle hle hle
      Bez przesady nie trzeba siegac az tak daleko.
      Ale sie mi podoba.
      • basia553 Re: ZEBRANIE KLUBU NR 65 -- ZASLONY DYMNE ;))) 23.04.04, 16:39
        Pare lat temu w mojej firmie wybuchla afera mobbingowa i na zebraniu zalogi
        odpowiedzial nam manager: Mobbing? Nie wiem co to jest, ale u nas tego nie ma...
        • morsa Re: ZEBRANIE KLUBU NR 65 -- ZASLONY DYMNE ;))) 23.04.04, 17:18
          Czym drwal podpala w kominku, ze tyle dymu?
          Przyznac sie bez bicia!

          Dobrze jest psiakrew, a kto powie, ze nie, to go w morde!
          (Witkiewicz)
          • akawill Re: ZEBRANIE KLUBU NR 65 -- ZASLONY DYMNE ;))) 23.04.04, 17:23
            morsa napisała:

            > Czym drwal podpala w kominku, ze tyle dymu?
            > Przyznac sie bez bicia!

            Normalnie jest wszystko OK, ale dzisiaj Jutka rozpalała i przez pomyłkę
            wrzuciła jakąś starą onucę ;))
            • morsa Re: ZEBRANIE KLUBU NR 65 -- ZASLONY DYMNE ;))) 23.04.04, 17:25
              Przydalyby sie w Heimatowie, oj przydaly.
              Ty nie puszczaj tak wszystkiego z dymem.
              I co jeszcze spalilas? ;))
              • jutka1 Re: ZEBRANIE KLUBU NR 65 -- ZASLONY DYMNE ;))) 23.04.04, 18:49
                morsa napisała:

                > Przydalyby sie w Heimatowie, oj przydaly.
                > Ty nie puszczaj tak wszystkiego z dymem.
                > I co jeszcze spalilas? ;))
                ********
                Stara onuca bedzie zastapiona nowa, ajmsiur :))

                Poza tym spalilam: pare planow, pare nadziei (przez i, prosze docenic ;))),
                choc nie spalilam jeszcze wszystkiego pozostalego. Ale rzeczywiscie powyzsze
                moze dymic, o czym nie pomyslalam i za co bardzo przepraszam. :)

                Aha, i spalilam dzi jeden kawal, oraz pewna ilosc ML ;)
    • basia553 Re: ZEBRANIE KLUBU NR 65 -- ZASLONY DYMNE ;))) 23.04.04, 19:09
      Blagam Cie, nie pal mostöw za soba :)))))
    • jutka1 co za weekend 25.04.04, 20:43
      Drodzy moi Klubowicze,

      Donosze co nastepuje
      • basia553 Re: co za weekend 25.04.04, 20:56
        Jestem pewna, ze Twoja poezja jest pjenkna, Jutko, ale co mi z tego? Non
        capisco:(((((
        Za to moja niedziela byla pszepjenkna! Slonce swiecilo od rana niesamowicie,
        bylismy na wycieczce w Pfalzu. Jakie widoki! Jak wszystki kwitnie! Nalazilam
        sie okrutnie, a na zakonczenie, jak juz zeszlismy w doline (ja resztka sil)
        podjechalismy do znanej winnicy, gdzie jest wspanialy lokal w dawnych
        stodolach i piwnicach, a poniewaz slonce dalej swiecilo, spedzilismy upojny
        czas na podwörzo-ogrodzie wsröd egzotycznej roslinnosci jedzac wiejskie
        przysmaki i popijajac miejscowym smacznym winkiem. I juz bylam sklonna winka
        nabyc dla moich niedalekich gosci i doszlam do wniosku, ze nie mam zielonego
        pojecia jakiego rodzaju wino preferuja? Czerwone/biale? Wytrawne/pölwytrawne
        (slodkawe chyba slusznie wykluczam?)Nono, nielatwo uwiesc gosci:))))))
        • akawill Re: co za weekend 25.04.04, 21:46
          Weekend się jakoś nuudny ułożył, ale jeszcze nie koniec, więc se może jakoś
          jeszcze uciekawię. Chyba się pójdę "wykończyć" na treadmill a potem zbilansuję
          stekiem ;) Książka wieczorem.
          Ale ludzie dyskutują znowu obok, kurcze widzę irytację a mnie to wszystko po
          prostu martwi.
          • morsa Re: co za weekend 25.04.04, 21:52
            Mnie tez (martwi)
        • akawill o winie 26.04.04, 00:53
          Ja w zasadzie nic nie chciałem na temat tych win, ale wiem o jednym takim
          Liebfraumilch trochę słodkim rieslingu, który drwalom smakuje. Ale piszę to
          właściwie tylko po to żeby ertesa "pociągnąć za nogę" (piękne ponoć zresztą te
          nogi, wiem wiem Jutka, pożyczam tylko na chwilkę, tantiemy prześlę, tandemów
          niet ;))) i żeby ertes podszedł ze zrozumieniem że katole lubią wina robione
          przez zakonników ;)
      • szfedka Re: Dedykacja : "Jak zapomniec" 26.04.04, 00:46
        Ile dałbym by zapomnieć cię
        Wszystkie chwile te, które są na nie bo chce bo chce
        Nie myśleć o tym już zdmuchnąć wszystkie wspomnienia
        niczym zaległy kurz
        tak już po prostu nie pamiętać
        sytuacji w których serce klęka
        wiem
        nie wyrwę się chociaż bardzo chce
        mam nadzieje że to wiesz i ty.


        Znowu widzę Ciebie przed swoimi oczami
        Znowu zasnąć nie mogę owładnięty marzeniami
        Wszystko poświęcam myśli, że byłaś kiedyś blisko
        Kiedy czułem Ciebie obok wtedy czułem że mam wszystko
        Tyle zostało po mnie tylko ty i setki wspomnień
        ile dałbym za to by móc o tym już zapomnieć
        teraz nie ma nas i nie chcę być tam gdzie ty jesteś
        znowu staniesz przede mną zawsze robisz mi to we śnie
        będę patrzył jak odchodzisz chociaż chciałbym się odwrócić
        będę myślał ile dałbym komuś kto by czas zawrócił
        kto by zatrzymał wskazówki tylko na ten jeden moment
        w chwili w której Cię poznałem
        poszedłbym już w drugą stronę.


        To był sen na jawie, gdy marzenia się spełniały
        Wszystko takie realne chwile szybko tak mijały
        Tylko my zamknięci w czterech ścianach a tak wogóle
        Ważna Ty byłaś obok a ja czułem się spokojny
        Pamiętasz jeszcze te dni całe miesiące
        Pamiętasz chcesz zapomnieć ja nie mogę wiem, że błądzę
        Snute kiedyś opowiastki ja, Ty i srebrna taca
        Kiedyś to nie przerażało już do tego nie chce wracać
        Aura zepsucia w powietrzu tracisz te pięćdziesiąt procent
        Chcę zapomnieć o tobie zatrzeć w pamięci te noce
        By odeszły w niepamięć chwile, które zwałem złotem
        Tamte chwile to tombak, bo już wiem, co było potem


        Moje myśli spiętrzone wokół jednej chwili
        Kiedyś ta krótka potrafiła czas umilić
        Teraz stojąc jakby obok wciąż się przyglądam
        Już nie cieszy jak kiedyś wspominam, myślę, dokąd zdążam
        Inne cele w życiu inne plany i pragnienia
        Musze wszystko pozmieniać tak jak czas wszystko zmienia
        To co było nie wróci wiem choć czasem mam nadzieje
        Po co mam, więc pamiętać ktoś by powiedział stare dzieje
        Wiem to
        Nie mogę zapomnieć jak było dobrze
        Wiem to
        Skończyło się mój własny pogrzeb
        Wiem to
        I proszę Boga nigdy więcej niech nie pozwoli na to
        by ktoś trafił w moje serce
        • akawill Re: 26.04.04, 01:01
          Chyba się specyficzna atmosfera zrobiła na takie poezye. Więc:

          "Two Grey Rooms" Joni Mitchell

          Tomorrow is Sunday
          Now there's only one day left to go
          Till you walk by
          Below my window
          The weekends drive me mad
          Holidays are oh too sad
          'Cause you don't go
          Below my window

          No one knows I'm here
          One day I just disappeared
          And I took these two grey rooms up here
          With a view
          When you walk by
          Below my window

          You look so youthful
          Time has been untruthful
          Heaven knows I loved you
          30 years ago
          Hot days your shirt's undone
          Rainy days you run
          Oh and then you fade so fast
          Below my window

          No one knows I'm here
          One day I just disappeared
          And I took these two grey rooms up here
          With a view
          Only when you walk by
          Below my window
          When you walk by

          Below my window
          Below my window
          Hey hey
          Below my window
          Below my window
          Below my window
    • basia553 Prosba do Klubowiczöw 26.04.04, 09:01
      zebyscie brali pod prawie kazdym wzgledem przyklad z Drwala i pierwszens möwili
      jakie wina lubicie i drugiens abyscie podawali autora poezji a nie udawali, ze
      to Wasze dzielo :)))))
    • akawill o zasiłek dla bezrobotnych... 26.04.04, 17:13
      ...na cztery dni proszę. Może być w postaci wódki. Jestem dziś bowiem wolny,
      nie związany rygorami kapitalizmu człowiek. Ile planów, ile czasu!

      Zapraszam też na małą imprezkę okolicznościową. Ani-ta, o ile sobie
      przypominam, Ty jeszcze nie świętowałaś, więc się przyłączaj, może jakąś
      iluminację laserową błękitną też zrobisz? ;) Nie za bardzo mam co zapodać,
      wino Il Bastardo (Sangiovese di Toscana) za szybko wczoraj poszło, robię kawę i
      skoczę zaraz po muffiny. A na razie dla rozochocenia towarzystwa rzucam kilka
      haseł i Wy se już róbcie z nimi co chceta: seks, teoria liczb a numery,
      organki, nogi ertesa, trzy małe różowe świnki - no przecie nie wiadomo co kogo
      podnieca?
      • basia553 Re: o zasiłek dla bezrobotnych... 26.04.04, 17:18
        Mnie podnieca San Giovese de Tiscana! Do tego pite na pieknym malym placu w San
        Giovese. Tak wiec za tydzien tam sobie siade, wypije co trza i pomysle o Was:))
        Chyba Wam pare buteleczek przywioze! Maja tam tez cos wspanialego: specjalnosc
        tez z San Giovese, mianowicie salami z dzika! O kurcze, jak toto smakuje!!!
        A teraz jak wypiles zakanszajac, to powiedz jak sie to stalo, ze jestes wolny?
        Miales przeciez tylko dzisiaj wypowiedziec? Möw, möw...
        • akawill Re: o zasiłek dla bezrobotnych... 26.04.04, 17:30
          basia553 napisała:

          > A teraz jak wypiles zakanszajac, to powiedz jak sie to stalo, ze jestes wolny?
          > Miales przeciez tylko dzisiaj wypowiedziec? Möw, möw...

          Basiu, to była prawdopodobna opcja, że skończę pracę w momencie gdy powiem, że
          kończę i tak się stało. Dokładnie dlatego nie mówiłem z dużym wyprzedzeniem,
          żeby nie skończyć za wcześnie. No i, co jest bardzo ważne, sytuacja nie była
          taka żebym był potrzebny dłużej niż max. kilka dni. Szef uznał, że nic już dla
          mnie nie ma do zrobienia. Ja uważałem, że dobrze było spędzić kilka godzin na
          pewne wyjaśnienia, ale nie podzieliłem się tą uwagą i jak taka jego wola to
          super. I odbyło się szybkie i cywilizowane pa, całość od oznajmienia do
          wyjścia ok. 40 min.
          • jutka1 Re: o zasiłek dla bezrobotnych... 26.04.04, 17:35
            To Ty juz z domu piszesz?

            Ciesze sie, ze gladko poszlo. I masz pare dni na odespanie, odpoczynek, itp.

            Wieczorkiem wpadne, to wypije z Toba kielicha na te intencje.

            papa i kwa kwa ;)))
    • basia553 Re: ZEBRANIE KLUBU NR 65 -- ZASLONY DYMNE ;))) 27.04.04, 18:55
      Uff, znalazlam Klub. A juz sie martwilam ze zamkniety, bo ktos konkurencyjny
      chcial otworzyc. Dobrze ze Drwal napalil, bo wieczory mimo wszystko jeszcze
      zimne. No to siade pölgembkiem na szezlongu czekajac, az ktos z Was sie zjawi
      i poda kielicha. Jak chcecie, to Wam zrobie pyszne grzanki na masle z czosnkiem.
      Mniammniam!!
      • jutka1 Zebranie dymne i odpor 27.04.04, 23:54
        basia553 napisała:

        > Uff, znalazlam Klub. A juz sie martwilam ze zamkniety, bo ktos konkurencyjny
        > chcial otworzyc.
        *******
        Zadnego konkurencyjnego otwierania nie przyjmujemy. O!

        Poza tym po raz pierwszy w zyciu uczestniczylam w tzw. konkursie trivia w
        pubie. Kurde, i moja druzyna zdobyla 2 miejsce, butelke wina i 40 eurosow.
        Hmmm, bardzo to anglosaskie, ale bawilam sie swietnie (a komu nudno to sio za
        kanape).

        Plus, przyznaje, ze jest jak jest i lajf i selavi (cycat :)).

        I wsiech pozdrawiam przepraszajac za sfronknienty cycat.

        Bajfornau Ruda
        • jan.kran Re: Zebranie dymne i odpor 27.04.04, 23:59
          Ja nie otworzylam konkurencyjnie ino z roztargnienia:-)))) Nie zauwazylam ze
          Jutka otworzyla Klub a chcialam sie gdzies zagrzac. No i to wlasnie robie a. k.
    • ani-ta Re: ZEBRANIE KLUBU NR 65 -- ZASLONY DYMNE ;))) 27.04.04, 19:54
      ktos polozyl zaslone dymna na serwer... efekt --> franca jedna nie widzi mojego
      kompa;(
      w zwiazku z zaistniala sytuacja... ja kldae zaslone dymna na moja skrom,na
      osobe forumowa do dnia 3 maja:) jestem wyjechana!:)
      oczywiscie, ze pozdrowie baltyk od Was!:)
      a.:))
      • basia553 Re: ZEBRANIE KLUBU NR 65 -- ZASLONY DYMNE ;))) 27.04.04, 19:56
        Anita, mialas jesc oscypki w görach i grilowac biednego baranka?
        Nie pytam gdzie jedziesz nad morze, bo moze jeszcze Niepowolana Osoba
        przeczytac i Cie wytropic. Kiedy jedziecie?
    • akawill Aktywne byczenie się... 28.04.04, 19:38
      ...realizuję. W ramach podglądania natury wypatrzyłem po raz pierwszy za domem
      kojota. Chudy jakiś - no cóż, recesja. Znowu cirple próbują robić gniazdo na
      żarówkach nad garażem. Nie wiem czy liczą na ogrzewanie i myślę sobie że może
      im tam być za ciepło. Akawillowa powiedziała, żebym zrobił coś na obiad. Jak
      zapytałem co, odpowiedziała, że nie wie i żebym ją zaskoczył. Pomyslałem, że
      to wcale nietrudne tylko nie wiem czy dobrze zrozumiałem ;)))

      akawill the homemaker (niem. hausmacher ;)))

      PS.
      A propos homemaker'a przypomniała mi się scenka z filmu "Joe Dirt". Joe
      rozmawia z facetem, który mówi że "home is where you make it". Ale mówił
      bardzo niewyraźnie i Joe wzruszył ramionami odpowiadając, że mu nic do tego że
      tamten lubi "homos running naked" ;))) (przepraszam nieangielskojezycznych oraz
      za niedelikatność)
      • basia553 Re: Aktywne byczenie się... 28.04.04, 19:45
        no i co w koncu ugotowales? Zostalo troche dla nas?
        • akawill Re: Aktywne byczenie się... 28.04.04, 20:00
          basia553 napisała:

          > no i co w koncu ugotowales? Zostalo troche dla nas?

          Basia, dopiero 2 po południu! Obiad będzie gdzieś na 5. Mam zamiar rzucić
          łososia i rybę-miecz (miecznik?) na grilla. Do tego ryż i sałatka. Jest
          więcej :)
        • jan.kran Re: Aktywne byczenie się... 28.04.04, 20:00
          Ja ugotowalam spaghetti. Do tego stawiam porzadna oliwe , tarke + parmezan i
          przecier pomidorowy. Nie chce mi sie gotowac, a to jedzenie jest proste i
          znakomite.
          Do tego stawiam kilka butelek argentyskiego winka i tradycyjne szeri.
          Do tego podrzucam do kominka zeby bylo cieplo oraz stawiam pytanie.

          Jak zachowywac sie w stosunku do osob ktore sa zalamujaco aroganckie, bezczelne
          i wgole nalezy je zabic za glupote i chamstwo a z roznych wzgledow jest to
          wykluczone?
          Cwicze sie w cierpliwosci :-))))
          • pani-i-toto hehehe 28.04.04, 20:03
            mozesz mi skoczyc. Wiesz gdzie. st
            ok?
            rotka
            • pani-i-toto NA KITE! no txt 28.04.04, 20:03
              • jan.kran Re: Rozszerzenie tematu stawiania :-))) 28.04.04, 20:11
                Nie chodzi mi tym razem o sex tylko o stosunki miedzyludzkie. A raczej
                pracownicze. Dzis malo nie popelnilam morderstwa na podopiecznej lat 104 oraz
                na moim szefie aroganckim kutasie. O dziwo ten ostatni mnie lubi i powaza co
                swiadczy jak sie umiem ukrywac :-ppp Nie moge na Niego patrzec ale bez
                wzajemnosci...
                Oprocz tego mam czasem problemy wiekowe w pracy. Uwazam ze mnie zaloga nie
                traktuje odpowiednio do wieku i urzedu. Dzis kolega , o polowe mlodszy ode mnie
                wyrzucil mnie z tasmy , kazal zrobic pauze i zapalic papieros oraz cos zjesc.
                Uzywal przy tym lagodnej przemocy fizycznej :-))) Chyba jestem za szybka i
                nerwowa... K.
                • morsa Re: Rozszerzenie tematu stawiania :-))) 29.04.04, 09:48
                  jan.kran napisała:

                  > Dzis kolega , o polowe mlodszy ode mnie wyrzucil mnie z tasmy,
                  kazal zrobic pauze i zapalic papieros oraz cos zjesc.
                  ---
                  Kolega chyba widzial jakies mordercze zamiary Krana...
                  • jan.kran Re: Rozszerzenie tematu stawiania :-))) 29.04.04, 15:43
                    morsa napisała:

                    > jan.kran napisała:
                    >
                    > > Dzis kolega , o polowe mlodszy ode mnie wyrzucil mnie z tasmy,
                    > kazal zrobic pauze i zapalic papieros oraz cos zjesc.
                    > ---
                    > Kolega chyba widzial jakies mordercze zamiary Krana...

                    Kolega widzial , ze sie ledwo trzymam na nogach...
                    Mam trzy dni wolnego. Wyzej wymieniony kolega powiedzial,ze mam wylaczyc
                    telefon albo jak do mnie z fabryki zadzwonia mam powiedzec ,ze wypilam piwo i
                    nie moge przyjsc. Chodzi o to , ze ja nie umiem powiedziec "nie" a musze
                    odpoczac bezwzglednie.
                    Ciekawe czy mam o tym piwie powiedziec jak zadzwonia o 7.44. Chyba lepiej
                    wywalic komorke przez okno :-ppp
                    A teraz klade sie na szezlong kontemplujac moje dwa najnowsze nabytki: szpiegel
                    z okladka Rafala Olbinskiego z duza iloscia artykulow o Nowej EU :-)))) i
                    plytke Joni Mitchell "Court and Sparks ".
                    Ale jestem zadowolona , mimo ze fizjologicznie nic sie ne zdarzylo... K.
                    • jutka1 Re: Rozszerzenie tematu stawiania :-))) 29.04.04, 16:09
                      Kranie, Court and Sparks to nowy nabytek?? ale chyba znalas przedtem?
                      Jessusiemaryjozefie, jedna z moich ulubionych plyt calego zycia!! I
                      przypomnialas mi, ze od dawna nie sluchana, wiec nastawie sobie za pare godzin
                      jak wroce dodom. ;)) Dzieki!!!!
                      • jan.kran Re: Rozszerzenie tematu stawiania :-))) 29.04.04, 16:22
                        Jutka ty mnie nie denerwuj :-))) Przeciez znasz historie mojej kolekcji.
                        Odtwarzam ja nerwowo , krok po kroku a Joni to lubie od lat trzydzistu...

                        Help me
                        I think I´m falling
                        In love again..

                        i

                        I was a free man i Paris..

                        Caly czas nuce sobie te piosenki i nie moge sie doczekac jak wlacze w domu na
                        caly regulator. Sasiedzi tez sobie nie zaluja wiec bedzie dobrze :-))))
                        • basia553 Re: Rozszerzenie tematu stawiania :-))) 29.04.04, 16:30
                          Poniewaz nie jestem mocna w muzyce jakiej sluchacie, wrzucilam na wyszukiwarke
                          Court and Sparks i guano znalazlam. Zapodajcie cos albo jakis link zebym sie
                          zorientowala i podciagnela z wiedza muzyczna :))))
                        • jutka1 Re: Rozszerzenie tematu stawiania :-))) 29.04.04, 16:32
                          jan.kran napisała:

                          > Jutka ty mnie nie denerwuj :-))) Przeciez znasz historie mojej kolekcji.
                          > Odtwarzam ja nerwowo , krok po kroku a Joni to lubie od lat trzydzistu...
                          *******
                          Przepraszam Kranie!! zapomnialam.... :)

                          > Help me
                          > I think I´m falling
                          > In love again..
                          >
                          > i
                          >
                          > I was a free man i Paris..
                          >
                          > Caly czas nuce sobie te piosenki i nie moge sie doczekac jak wlacze w domu na
                          > caly regulator. Sasiedzi tez sobie nie zaluja wiec bedzie dobrze :-))))
                          ********
                          Wiesz co, ja zrobie dzis to samo po powrocie do domu. Caly regulator, sasiedzi
                          na tyle odizolowani, ze im to nigdy nie przeszkadza. :))))

                          J. milosniczka Joni tez od wielu lat :))
                          • jan.kran Re: JONI. 29.04.04, 16:45
                            www.jonimitchell.com/Frames1.html
                            To jedna ze str. o Joni. Basiu to jest piekna muzyka. Jakakolwiek plyte kupisz
                            to Ci sie spodoba. Ja w przeciwienstwie do Jutki najbardziej lubie Shadows and
                            Light ale Don Juan´s Recless Daugther tez niczego sobie:-))) I piekne teksty i
                            muzyka i muzycy :-)))
                            Joni wystepowala na Woodstock, jest pianistka, kompozytorka, pisze teksty.
                            Grala z wieloma znakomitymi muzykami jazzowymi... Same pozytywy ! K.
                            • basia553 Re: JONI. 29.04.04, 17:01
                              Dziekuje Kranie. Oczywiscie nie slyszalam. Znalazlam natychmiast w internecie
                              mnöstwo informacji. A röwniez niemozliwe wprost ilosci ofert na ebay. Po
                              üpowrocie z urlopu zajme sie tym. Kranie, ale to mi nasunelo pewna mysl:
                              kompletujesz na nowo swoja plytoteke - a interesowalas sie juz kupnem przez
                              ebay? Przy tych cenach, mialabys juz dawno wszystko spowrotem.
                              • jan.kran Re: ebay 29.04.04, 18:43
                                Pomysle i dziekuje za informacje. Mam bdb zrodlo plyt w postaci 2001 . Znasz?
                                A na razie to sobie czasem jakas plytke kupie a kolekcja miala ponad 1000 plyt.
                                Dobrze ponad 100O. Tak ze mam co robic :-))) K. Kolekcjoner.
    • jutka1 dedykuje... 29.04.04, 11:43
      Wszystkim kategoriom wymienionym przez Wiselke na watku obok, dedykuje piosenke
      (chyba) Mlynarskiego: "Przyjdzie walec i wyrowna".

      Donosze ze zamglone slonce, chlodniej jakby, a ze czwartek, to mozna juz
      bezkarnie myslec o weekendzie. Co niniejszym czynie :)

      Podrzucam pare butelek burgunda, czestujta sie kto tam chce, pale w kominku i
      ide do biblioteki poszukac cos do czytania. Jakis kryminal typu blood-gore-
      serial-killer najlepiej. Jakbym sie na szezlongu zdrzemnela, to prosze nie
      budzic....

      bfn
      R. :)
      • jutka1 guano 29.04.04, 19:00
        Wlasnie przyszlam z imprezy pozegnalnej osoby, ktora razem z 15 innymi zostala
        wywalona/przeniesiona.. :((((

        Spedzenie wieczoru z Court and Sparks przy swietle swiec wydaje mi sie
        najlepszym antidotum. Kurwa, pardon. Takiego burdelu w zarzadzaniu ludzmi nigdy
        nie widzialam. Traktuje sie ich jak pionki albo w najlepszym wypadku pozycje w
        budzecie, i szkoda mi ich jak diabli, i nic nie mozna zrobic bo ktos tak sobie
        na ich plecach chce nowe imperium zbudowac. :((

        Saczyzlajf i selavi :((
        Ruda. Zestresowana. Empata :(
        • basia553 Re: guano 29.04.04, 19:13
          Jutka, niedawno wspominalam tu o moim koledze z pracy, nalezacym do managmentu
          miedzynarodowego. Z dnia na dzien mu powiedzieli, ze jego job sie skonczyl i ze
          teraz musi cos calkiem innego robic w Dortmund. Troche daleko, bedzie prowadzil
          zycie rodzinne w weekendy. Ale teraz pointa: napisal do mnie wczoraj maila,
          ze zamiast w poniedzialek zaczynac nowy job (w obrebie koncernu) w Dortmund,
          musi jechac na dwa dni do Paryzewa, aby swöj job, co to sie podobno skonczyl,
          przekazac wloskiemu koledze. Mozesz sobie wyobrazic cos takiego? To jest
          dopiero kurewstwo, pardon!
          • jan.kran Re: Jutka . 29.04.04, 19:23
            Wiem , ze Ci nie zastapie swiec i Joni :-))) Ale ostatnio myslalam duzo o
            Tobie . I serdecznie sciskam kciuki.
            Boje sie ze zabrzmi to prosto i banalnie. Ale Ty masz naprawde cos w rece a
            glownie w glowie. I masz piekny Dom i oddanych przyjaciol.
            Niech Ci wszyscy skocza na cokolwiek :-)))) Jestes Jutka i sobie dasz rade a
            nawet mozesz miec przyjemiej jak dotad.
            Czego Ci z calego serca zycze. K.
            • jutka1 Re: Jutka . 29.04.04, 20:09
              No i sie kurwa, pardon, poryczalam.

              Ide sluchac Joni.

              PS. Merci, Robinet :)
          • jutka1 Re: guano 30.04.04, 10:53
            basia553 napisała:

            > Ale teraz pointa: napisal do mnie wczoraj maila,
            > ze zamiast w poniedzialek zaczynac nowy job (w obrebie koncernu) w Dortmund,
            > musi jechac na dwa dni do Paryzewa, aby swöj job, co to sie podobno skonczyl,
            > przekazac wloskiemu koledze. Mozesz sobie wyobrazic cos takiego? To jest
            > dopiero kurewstwo, pardon!
            *******
            w mysl starego powiedzenie: zwalniaja? to dobrze! beda przyjmowac.

            Basiu, tutaj tez sie okazalo, ze na miejsce polikwidowanych stanowisk planuja
            stworzenie nowych do tej samej roboty, tyle, ze przyjma ludzi nowych i bez
            doswiadczenia. Zeby to jeszcze byla czystka w celu pozbycia sie zlych
            pracownikow! nie, nie, w grupie tych 15 sa DWIE osoby, ktore "zasluzyly".
            Reszta jest kompetentna.

            Szkoda gadac.

            J.
    • jutka1 And the countdown continues.... :) 30.04.04, 11:31
      Odliczamy juz teraz godziny... Nie wiem, czy wytrwam do polnocy, bo pierwsza
      impreza zaczyna sie o 17:00 :)). Ale jutro w ramach obudzenia sie jako
      wlascicielka Jewropejskiego paszportu wstane wczesniej i pojde na targ po
      warzywa, owoce, kwiaty, sery i rybe
    • basia553 uroczystosci wieczorne 30.04.04, 13:47
      u nas w TV odbywaja sie wilkie uroczystosci z transmisja m.in. z Placu
      Zamkowego czyli z Warszawy. A o pölnocy fajerrwerki z Malty. Widzial ktos z Was
      jak takie fajerwerki wygladaja? To obled! Oni maja hyzia na tym punkcie, tak
      juak Niemcy maja swoje ferajny, to Maltanczycy maja fojerwerkowe ferajny
      i przy kazdej okazji a z braku laku bez okazji puszczaja te swoje ognie.
      To naprawde warto zobaczyc! No wiec bede witac rozszerzenie EU z mieszanymi
      uczuciami przez telewizorem. Ciesze sie dla mojej rodziny, a szczegölnie dla
      mlodziezy rodzinnej. Moja mlodosc w obozie (socjalistycznym) i ich mlodosc w
      Europie. Dwa swiaty.
    • jutka1 Pierwszy dzien fallustanu ;)) w Unii Eur. :)) 01.05.04, 17:41
      Klubowiczow witam europejsko i donosze, co nastepuje.

      Wstalam wczsnie(j), poszlam na targ (zostawiam bialo-rozowe piwonie :), zajelam
      sie kuchnia, zaliczylam barke na Sekwanie, gotuje kolacje dla Gosci szt. 3.
      Menu: barszcz czerwony, losos w ziolach i salata z mini-pomodorow (polowki),
      polowek czosnku przysmazonych na brazowo-chrupiaco, bazylii i winegreta. Potem
      sery. Tu Lucja pewnie zna: Epoisses, St. Marcellin, i chevre frais. Z chlebem
      wiejskim pod nazwa Polka (przysiegam!! ;)) Duzo wina, w koncu oblewamy
      wstapienie do EU, czyli fallustan w UE.

      komu nudno sio za kanape ;)

      Zostawiam Wam 2 flaszki i spadam robic winegret. Milego wieczoru wsiem.

      bajfornau
      Ruda
      • jutka1 Re: Pierwszy dzien fallustanu ;)) PS 01.05.04, 18:02
        w ramach muzyki zostawiam dwie plyty Dire Straits, ktore mi dzis towarzysza,
        Making Movies i Dire Straits.

        a plus.

        R.:)))
    • jutka1 wpadam na chwile... 02.05.04, 13:45
      miedzy obiadem a pingpongiem, widze, ze cicho jakos i pusto, Klubowicze pewnie
      odsypiaja sobotnie ekscesy, ale nie szkodzi, kazdy jakies tam ekscesy ma na
      sumieniu, nieprawdaz? ;)

      podczas wczorajszej kolacji podzielilam sie z goscmi z pojeciem fallustanu ;)
      (w koncu to oblewalismy!!)
    • jutka1 Darowany kon szczerzy brak zebow!!! 03.05.04, 16:42
      Najpierw nowy komputer w pracy odmowil posluszenstwa. Konkretniej, mysza.
      Potem, czekajac na technika, miotalam sie miedzy biurem obok bo komputer i
      biurem moim bo telefon i papiery. Nastepnie siadla drukarka. Nastepnie
      machnelam na to reka i poszlam do domu, bo nie ma sensu. Tym bardziej, ze
      goscie zjezdzaja wieczorem, to przy okazji mam czas na ostatnie porzadki.

      Ogolny wniosek dnia dzisiejszego to dupa blada, ale kto wie, moze wieczorem
      zmienie zdanie.

      Wsiech pozdrawiam, butelke cotes du Rhone zostawiam na stole, pijta sami, bo ja
      w realu.

      BFN
      R. :)
      • morsa Swieto narodowe... 04.05.04, 00:33
        Donosze uprzejmie co nastepuje...
        Swinto narodowe uczcilam - na stole flaga i nakrycie czerwono-biale.
        Schabowy panierowany z dodatkami. Kartofle, i inne...
        Podklad muzyczny - muzyka polska - bral co mial (Demarczyk, Niemen, Chopin, Kayah???
        Budka Suflera, Krajewski, Szczepanik i inni) - czyli BIGOS (muzyczne pyttipanna)
        piwo polskie (ha ha - kto zgadnie co znalazlam w szwedzkim monopolowym?)
        na deser -

        - morsa patriotka z bozej laski(?`)
        • jutka1 Re: Swieto narodowe... 04.05.04, 08:13
          Morsa, jaciechrzanie, jestem pod wrazeniem!! do tego schaboszczaka oprocz
          ziemniakow co podalas?
          piwo: Zywiec? Dobrze zgadlam?

          Cmok!
          J. (nie z piwem, wrecz przeciwnie, z poranna kawa :)
          • morsa Re: Swieto narodowe... 04.05.04, 13:06
            Do schaboszczaka moglaby byc kapusta z grochem.
            Ale nie mialam kiszonej - ta w puszkach, ktora
            tutaj mozna kupic, jest o-brzyd-li-wa!!!
            Mialam salatke z pomidorow i cybulka (musialy byc
            te kolory...
            Mizeria, groszek ze smietana (moja corka to lubi).
            Zrobilam sos grzybowy (swieze, wlasnorecznie zebrane w niedziele).

            A piwo nie Zywiec! Ale polskie.
            • morsa Piwo 04.05.04, 13:18
              Brok - w sprzedazy jedynie trzy rodzaje,
              Zywiec i inne zniknely z "Systembolaget" - ni ma...
    • jutka1 wtorek shmorek 04.05.04, 15:02
      Nie ma co, cza sie wziac za siebie i za zycie. Takie to glebokie mysli
      przelatuja mi dzis przez glowe. W ramach brania sie za siebie i tzw. zycie, nie
      mylic z zycia, bo za to to nie ja sie brac bede ;), poszlam jak zwykle do
      Wlocha na obiad, zaraz ide kupic bilet do Baski, nastepnie przeczytam
      piatkowego Economista co to go Malaria ex-szefowa ukradla na weekend, a potem
      ide na wernisarz Artysty. Jako, ze Artysta z przylegloscia przemieszkuje u mnie
      na czas pobytu w Miescie Swiatel, przewiduje pozny wieczor. No, chyba ze znow
      padna jak kawki z powodu roznicy czasu...

      I prosze nie wytykac, ze powyzsze nie ma zadnego zwiazku z braniem sie za
      siebie i za zycie ;) Wiem o tym doskonale. Tak sobie tylko pop..dalam ;)))))

      Z braku laku, na bezrybiu, etc. a na biez-ch.ju i sobaka odiekolon (to ostatnie
      zastrzezone, Jutka & Co., i zadnego zwiazku z Tofikiem nie posiada ;))))))

      Pazdrawljaju s prazdnikom tigra nochyu, i smieszno i straszno.

      BFN
      R. :)
      • jutka1 Re: wtorek shmorek -- post scriptum o nudzie 04.05.04, 15:04
        na watku obok, ktory za chwile zaloze, bede jeszcze nudniej pop...alac.

        Jak komus sie nie podoba to zapraszam na kite, cycat z tententem ;)))))))
        • jutka1 Cross-fertilisation, nie mylic z krosdresingiem ;) 04.05.04, 16:25
          • Re: to moze i zalozyc
          sabba 04.05.2004 16:20 odpowiedz na list odpowiedz cytując
          eeee tam.
          nuuudaaaaa .... ;))))))))))))))))))

          powiedziala jutka i ziewnela glosno, gleboko i rzesciscie:) po czym mlasnela
          ozorem i opadla wdziecznie na szezlag ....
          *******
          Mlaskam wiec ozorem i wdziecznie opadam na szezlong. Jakby co, wiecie czego nie
          robic! ;))

          Nawiasem piszac, sodomia z gomoria, zeby z jednego watku na drugi tak pisac, z
          kwiatka na kwiatek paniedzieju, ruja i porobstwo, nie ma wiernosci na tym
          swiecie, oj nie ma!!!!!!

          ;)))))
    • jutka1 qrva qrva qrva qrva!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 06.05.04, 15:33
      Bardzo przepraszam, zaraz bedzie duzo brzydkich wyrazow a la polski motylek

      Kurwajegomac!
      Podpierdolili mi karte kredytowa ZE STOLIKA W KNAJPIE!!! Polozylam na rachunku
      podczas ozywionej dyskusji, katem oka zobaczylam (i moje towarzystwo tez) reke,
      myslalam ze to kelner, a tu dupa. Pardon, pardon.

      Teraz karta zablokowana, musze isc na policje zlozyc doniesienie, do nastepnego
      tygodnia bez karty i za kazdym razem bede musiala isc do banku po gotowke.

      A zeby ich szlag trafil, kurwa. Pardon.
    • akawill Re: ZEBRANIE KLUBU NR 65 -- ZASLONY DYMNE ;))) 08.05.04, 21:42
      Jeszcze echo qrwami tu rozbrzmiewa...

      Cza tu zmienić atmosferę na piknikową. Jest lemoniada - nie pytać się jak
      zrobiona, bo to jest pytanie na teście wstępnym do Klubu - na wszelki wypadek
      napomknę, że zwala z nóg. Jest też kilka oversize hot dogs and Budweiser,
      czyli w tłumaczeniu na polski kilka gorących psów nie mieszczących się w
      budzie. Kto wybrzydza może się częstować solo musztardą Grey Poupon; nie nie
      nie ma nic wspólnego z szarom pupom, jakkolwiek by se kto siniaki nabijał.

      Melduję, że spełniłem obywatelski miejski obowiązek i głosowałem dzisiaj 3xTAK
      mimo że to podniesie podatek.
      • jutka1 bardzo mniem siem podobuje.... 08.05.04, 22:12
        Twoje tlumaczenie oversize hot dogs i parafraza musztardy... :))

        lemoniade poprosze, ale niewiele, bo pol dnia spedzilam na Salon de Saveur
        czyli targach jedzenia i picia mejdin Chrance, z degustacja itp.

        goscie poszli kontynuowac, ja juz nie mam energii po calym tygodniu... jutro
        wyjezdzaja. ale goscie byli idealni, musze przyznac. w srode nastepna porcja
        gosci przyjezdza. :))))))
    • akawill Wiadomość raczej nie dla Pani, bo rzecz dotyczy... 09.05.04, 03:58
      ...JAJA. Mianowicie postanowiłem podglądnąć co się dzieje w gnieździe cirpli
      (a może cirplów, kto ich tam wie) na żarówkach nad garażem. Dla porządku
      uważam, że jest to ornitologia amatorska a nie jakieś tam podglądactwo ani inny
      ptasi reality szoł. No i w gnieździe jest jajo cicho sza cdn.
    • jutka1 wylazac spod kredensu 11.05.04, 11:14
      Na chwile wypelzam spod kredensu i nie bede dlugo, zeby Kolektywowi humoru nie
      psuc. Ale terapeutycznie sprzatam, wycieram kurze, piore zaslony, szoruje
      podlogi i co tam jeszcze mozna zrobic w ramach odwracania uwagi. Nie puszczam
      zadnej muzyki. Ma byc cicho, ciemno, chmurno i durno.

      A poza tym to quiffe-quiffe.

      Bajfornau. R.
    • akawill odrobina country 12.05.04, 13:26
      Pięknie wysprzątane, zasiadam na chwilę na szezlongu, zanim do auta i zooom do
      pracy. Dawno tu nic nie grało, a country to może nawet nigdy. Więc zapodaję
      LeeAnn Womack i "I hope you dance". Niech byndzie po hamerykańsku. A, no i
      tekst głównego szlagieru. Ci co nie znaja angielskiego niech się uczą.


      I hope you never lose your sense of wonder,
      You get your fill to eat but always keep that hunger,
      May you never take one single breath for granted,
      GOD forbid love ever leave you empty handed,
      I hope you still feel small when you stand beside the ocean,
      Whenever one door closes I hope one more opens,
      Promise me that you'll give faith a fighting chance,
      And when you get the choice to sit it out or dance.

      I hope you dance....I hope you dance.

      I hope you never fear those mountains in the distance,
      Never settle for the path of least resistance
      Livin' might mean takin' chances but they're worth takin',
      Lovin' might be a mistake but it's worth makin',
      Don't let some hell bent heart leave you bitter,
      When you come close to sellin' out reconsider,
      Give the heavens above more than just a passing glance,
      And when you get the choice to sit it out or dance.

      I hope you dance....I hope you dance.
      I hope you dance....I hope you dance.
      (Time is a wheel in constant motion always rolling us along,
      Tell me who wants to look back on their years and wonder where those years have
      gone.)

      I hope you still feel small when you stand beside the ocean,
      Whenever one door closes I hope one more opens,
      Promise me that you'll give faith a fighting chance,
      And when you get the choice to sit it out or dance.

      Dance....I hope you dance.
      I hope you dance....I hope you dance.
      I hope you dance....I hope you dance..
      (Time is a wheel in constant motion always rolling us along
      Tell me who wants to look back on their years and wonder where those years have
      gone
      • jutka1 Re: odrobina country nigdy nie zaszkodzi 12.05.04, 15:03
        Drwalu, wyobraz sobie, ze mam te plyte
        • jan.kran Re: Ale milo :-))) 12.05.04, 15:54
          Wysprzatane az lsni, szezlong pusty ( Princessa pewnie pod kredensem). Wyciagam
          sie zasluzenie w ramach dnia wolnego.
          Bardzo mnie mozg boli , bo ostatnio duzo mysle. Wiec teraz odpuszczam i do
          odtwarzacza dzwiekow wrzucam Ally McBeal co mi mile chwile przypomina :-)))
          Jestem zdenerwowana wiec prosze mnie nie ruszac ! K.
          • jutka1 Re: Ale milo :-))) 12.05.04, 16:18
            Kranie, ktora plyta Ally McBeal? Mam prawie wszystkie, to moge sobie realnie
            puscic, bo Shelby Lynne sie konczy...
            • jan.kran Re: Ale milo :-))) 12.05.04, 16:29
              jutka1 napisała:

              > Kranie, ktora plyta Ally McBeal? Mam prawie wszystkie, to moge sobie realnie
              > puscic, bo Shelby Lynne sie konczy...

              Nie jestem w domu wiec Ci nie powiem. Ale jakies dwie mam z
              Wanda Shepard. Korzystajac z okazji , ze mam dwa dni wolne slucham na caly
              regulator jak dzieci nie ma :-))k.
              • jutka1 Re: one wszystkie sa.... 12.05.04, 16:31
                z Vanda Shepard.... OK, puszcze co mi sie nawinie, musze zrobic podklad pod
                spotkanie z lina o 18:00
                • don2 Re: one wszystkie sa.... 12.05.04, 17:35
                  ogladam "kasztaniaki" a potem "pingwina pik pok " a z muzyki slucham wlasnie
                  Chor ZMP z 1951 r mam wszystkie nagrania.mam to z pozostalosci po zmianie w ZMS
                  zagranicznej nie slucham.Chyba ze chor Jewmosskoncert.
                  • jutka1 Re: one wszystkie sa.... 12.05.04, 19:08
                    A ja zazdraszczam pieknej kolekcji.... :)
                    • jan.kran Re: Kolekcja :-))) 12.05.04, 20:55
                      Wlasnie nabylam droga kupna Edith Piaf co Wam polecam :-)) Szezlong pusty wiec
                      szybko korzystam. I nurtuje mnie pytanie , nawet bardzo. Czy Jutka spotyka sie
                      z lina i dlaczego.
                      Popijam szeri rozmyslajac nad tym problemem. k.
                      • jutka1 Jutki spotkania z lina oraz szoki wszelakie 12.05.04, 23:08
                        jan.kran napisała:

                        > I nurtuje mnie pytanie , nawet bardzo. Czy Jutka spotyka sie z lina i
                        dlaczego. Popijam szeri rozmyslajac nad tym problemem. k.
                        *******
                        Jutka od 2 lat spotyka sie z Lina srednio raz na dwa miesiace. Przed rozwodem w
                        celu spotkan z pania mecenas albo/i rozpraw sadowych. Po rozwodzie w celu
                        wypelnienia podatkow albo oddania Linie rzeczy zapomnianych w piwnicy.
                        Dzisiejsze spotkanie mialo na celu: a) danie Linie kopii zeznan podatkowych,
                        ktore ja wysylam; b) Liny pozyczenie Jutce kolekcji kompaktow z flamenco (nb.
                        90% kupionych przez Jutke w ramach prezentu kochanemu mezowi) w celu
                        wypalenia/skopiowania przed powrotem Jutki nach Heimat.

                        Dzis doznalam szoku stulecia. Zolta Lina, lewak i anarchista, nie wspominajac
                        pisarza/artysty, przeciwny wlasnosci przede wszystkim nieruchomosci i
                        samochodow, zapodal, co nastepuje. Primo, kupil dom na wsi. Secundo, kupil
                        samochod. Tertio, stwierdzil, ze pisanie to nie wszystko i chce cos rekami
                        teraz robic typu drewno i te rzeczy. Nie moglam sie powstrzymac i spytalam, czy
                        to oznacza, ze drugi kryzys wieku sredniego ma za soba.

                        Juz mnie chyba nic nie zadziwi.

                        Jutka. Zadziwiona i Nie-Zadziwiona.
    • jutka1 Krotka rozprawa o czymstam. 13.05.04, 15:32
      W to piekne pochmurne, chlodne i wilgotne popoludnie postanowilam, ze (sie)
      rozprawie
      • don2 Re: Krotka rozprawa o czymstam. 13.05.04, 17:53

        la la la.....na nute znana

        A najbardziej mi zal ...a najbardziej mi zal
        te zolte raczeta
        samochod dom i panienka
        a najbardziej mi zal a najbardziej mi zal...
        ze nie dla mnie te drewienka
        a najbardziej mi zal...lala a najbardziej mi zal
        te powiesci nie dla mnie pisane
        te konserwy dla niej otwierane
        zolta lina na pelnej dlugosci
        te wegetarianskie wspanialosci
        pozostaly tylko spotkania...la la la
        wspolne podatkow deklarowania
        i te plyt i ksiazek pozyczania....
        ech.. ech...i tylko tego mi zal
        • jutka1 Re: Krotka rozprawa o czymstam -- Donie.... 13.05.04, 18:09
          Sliczny wierszyk - piosenka, tyle, ze wydzwiek bledny... niczego mi nie zal, i
          nie rozumiem, skad wena do napisania tej piosenki i skad zrozumienie, ze czegos
          mi zal?

          I w sumie nie wiem, czy za cos jestem w tej chwili opieprzana a jesli tak to za
          co, czy to byl zart a ja nie zrozumialam?... Ale poniewaz jestem glabem i tak
          nic nie wymysle.

          Pozdrawiam i nisko sie klaniam, na wszelki wypadek oslaniajac sie przed
          ciosami ;))) ....

          J. :))))
          • don2 Re: Krotka rozprawa o czymstam -- Donie.... 13.05.04, 18:48
            wena jest niewazna !! dykcja i poczucie rytmu sie liczy :)))))))
            • tortugo Re: Krotka rozprawa o czymstam -- Donie.... 13.05.04, 22:44
              don2 napisał:

              > wena jest niewazna !! dykcja i poczucie rytmu sie liczy :)))))))

              czyli:

              tanczyc twista jak artysta to nie latwa rzecz,
              bo procz ruchu, rytmu, sluchu, trzeba gietkosc miec, a-haaaa!

              (nie moje, ale i nie pomne czyje, moze the Klementynki czy jak im tam bylo)
              :))))
            • jutka1 Re: Krotka rozprawa o czymstam -- Donie.... 13.05.04, 23:29
              don2 napisał:

              > wena jest niewazna !! dykcja i poczucie rytmu sie liczy :)))))))
              ********
              oj tak, my dear, oj tak!!! :)))))))))))
        • jutka1 Re: Krotka rozprawa o czymstam -- ciongdalszy 14.05.04, 15:37
          bede garncarzem..................... bede lepic garnki.............. ;))))) (bo
          nie-swieci garnki lepia)

          bede gliniarzem....................... bede ludziom rekami............. ;))))

          hehehe ;)))
    • jutka1 dymem z marlboro niniejszym zaslaniam 15.05.04, 00:08
      jeszcze raz przemyslalam tytul zebrania. I niniejszym spuszczam dymna zaslone
      na wszystko.

      niech swiat bedzie taki jak trzeba, kazdemu wedlug potrzeb, ale wlasciwie wrecz
      odwotnie: kazdemu to, na czym mu najmniej zalezy.

      tym optymistycznym sciskam,
      Ruda aka RKzP
    • akawill Dymne zasłony odkrywane czyli ale jaja 15.05.04, 16:39
      Ależ ta Jutka nakopciła!
      Nie wiem czemu przypomniała mi się jazda pociągiem trasy Żywiec - Zwardoń z
      czasów jeszcze łobuzerskich. Może nie wiecie, Zwardoń to trochę miejscowość,
      przynajmniej w one czasy, z rodzaju gdzie diabeł mówi dobranoc, dlatego że
      jechało się doń pociagiem i za Zwardoniem nie było nic, to znaczy czeska
      granica nieprzechodnia. Pieruny Ślunzaki jeździły do Wisły, Ustronia i
      Szczyrku a do Zwardonia to chyba tylko wagony towarowe po drewno. Góry i lasy
      tamże też takie jakieś ciemne. No i od Żywca do Zwardonia jechało się
      pociągiem piętrowym z puf puf lokomotywą na węgiel. A że trasa była widokowa
      można było otworzyć na górze okno, i pełną urzeczoną widokami piersią wdychać
      dym oraz zbierać sadzę we włosy - aż chrzęszczało (ładne słowo, nie?). Wiele
      lat później dowiedziałem się, że zbierałem w ten sposób niskie procenty nowej
      alotropowej odmiany węgla jeszcze nie odkrytej, która może zrewolucjonizować
      świat, ale to zupełnie inna historia.

      W sprawie cirpli pragnę donieść, że zajrzałem dziś rano do gniazda.
      Spodziewałem się, że być może z tego jednego jaja pozostaną tylko skorupki i
      może będzie osobnik dziobaty acz nieopierzony, a tu nie. Są jaja sztuk 4 (!) w
      tym jedno nakrapiane na ciemno. I nie wiem czy cirplowa puszczała się z innym
      cirplem brunetem, czy kiepski ze mnie ornitolog. I myślę sobie że będzie w tym
      gnieździe ciasno, wszak przysługuje co najmniej M-4. Pozostaję podglądająco z
      naturą za pan brat.
      • jutka1 Re: Dymne zasłony odkrywane czyli ale jaja 16.05.04, 09:52
        akawill napisał:

        > Ależ ta Jutka nakopciła!
        **********
        przepraszam bardzowery
        juz wywietrzylam, zapanowala przejrzystosc, transparencja nie mylic z
        transparentem, i jedna wielka radosc, szczesliwosc, i bleeeeeeee

        > Są jaja sztuk 4 (!) w tym jedno nakrapiane na ciemno. I nie wiem czy
        cirplowa puszczała się z innym cirplem brunetem, czy kiepski ze mnie
        ornitolog.
        *********
        cirpel puscil sie z kukulka, a ta z zemsty oraz z natury swej podrzucila jajko.
        toz to proste! :)

        jaja jajami, a ja donosze, ze wczoraj przesadzilam ze sloncem. jak jajo
        nakrapiane juz wygladam, ale do tego piecze skora. co za glab ze mnie doprawdy.

        na alkohol za wczesnie, wiec robie dzban kawy, ktorym sie dziele, a w ramach
        muzyki na niedzielny poranek puszczam Hendrixa.

        BFN
        R. :)
    • jan.kran Re: Chor Aleksandrowa + jedzonko :-))) 15.05.04, 22:40
      Poprzedni wpis mnie wyrwalo z reki. Pardon.
      Wpadlam na szezlong objuczona jedzeniem i muzyka. Mam troche wolnego , jakies
      1,5 dnia wiec stanelam przy garach w ramach Hausfrau i Mutter i ugotowalam
      pozywienie na co zapraszam.
      Na stole stawiam zupe szparagowa , fajitas, zapiekanke z baklazanow , miesko z
      woka i sushi kupione na rogu.
      Do picia szeti , biale wino z Korsyki , tyz nabyte na rogu w Oslo i czerwone
      argentynskie.
      Dla Dona wlaczam chor Aleksandrowa, a jak sie skonczy to proponuje Joni lub
      Mahavishnu Orchestra i koncert skrzypcowy Szymanowskiego.

      Mysle, ze kazdy cos dla siebie znajdzie w sferze fizycznej i duchowej i z milym
      przeswiadczeniem spelnionego zalegam na szezlong czego i Wam zycze. K.
      • basia553 Kranie, 15.05.04, 22:49
        poniewaz bylam nieobecna, usprawiedliwiona, nie jestem na biezaco z Joasia.
        Jak sprawa wyglada? Wyjechalam akurat jak Mloda jechala do domu, czyli do
        Ciebie (znaczy sie byla wieziona), Prosze o dalsze relacje.
        • jan.kran Re: Kranie, 15.05.04, 23:01
          basia553 napisała:

          > poniewaz bylam nieobecna, usprawiedliwiona, nie jestem na biezaco z Joasia.
          > Jak sprawa wyglada? Wyjechalam akurat jak Mloda jechala do domu, czyli do
          > Ciebie (znaczy sie byla wieziona), Prosze o dalsze relacje.


          Troche Ci poinformowalam :-)))
          Reszta nastapi, ale jest do przodu. Czesciowo. K.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka