chris-joe
30.04.04, 20:56
jest taki sklep, a raczej siec sklepow w montrealu. Twor to chyba francuski
do QC importowany. Reszta Am.Pln. nie zna chyba tego cacka.
Sprzedaja oni... no, wlasnie, w tym szkopul, ze nie bardzo wiem, co oni
sprzedaja. Mozna tam znalezc garsc kilimow, pare ksiazek, kilka plyt z
muzyka ethnic/new age/jazz kanapowy, jakies albumy, kalendarze, po pare
duperelii z kilkunastu innych branzy. Zawsze kreca sie w tych sklepach jacys
ludzie i chyba cos kupuja, bo siec sie trzyma i nawet przeciez przekroczyla
ocean.
Zagladam tam raz na rok, gdy mam nastroj blizej nieokreslony z pogranicza
pure-nonsensu, by z zafrapowaniem obserwowac kto i co tam kupuje. Dodam, ze
nigdy nic tam sobie nie sprawilem i nie potrafie sobie wyobrazic, czego
musialbym potrzebowac, by z premedytacja udac sie do Renault-Bray.
Ja wiem, temat moze sie wydac zbyteczna pianka na herbatce, ale mnie szalenie
on nurtuje. Czy ktos zna rzeczona firme i moglby mi wyjasnic jej fenomen?
Please! A raczej: S'il vous plait.