Dodaj do ulubionych

Pytanie (moze glupie)

08.06.04, 20:59
Ale przeczytalam watek o paszportach i przypomnialo mi sie kilka moich
spraw "niezalatwionych" w Polsce. Na przyklad jestem tam wciaz zameldowana
(tutaj tez). Bardzo chcialbym sie wymeldowac, ale nie moze mnie wymeldowac
np. moja mama, nie moge rowniez wyslac pisma z prosba o wymeldowanie tylko
tam zglosic osobiscie. Jestem w Polsce na ogol w okresach swiatecznych, kiedy
urzedy sa pozamykane. Czy moze sie ktos do mnie z tego powodu p...c?
Obserwuj wątek
    • basia553 Re: Pytanie (moze glupie) 08.06.04, 21:03
      hehe, ja sie tez w 1975 nie wymeldowalam, moze mam tam jeszcze mieszkanie?
      • ertes Re: Pytanie (moze glupie) 08.06.04, 21:07
        Ja tez sie nigdy nie wymeldowalem. Moze dostane jakies pieniadze?
        Spadek? Bo czerwonego dywanu to mi chyba nie rozloza :(
        • artur666 Ja nie cieszylbym sie tak bardzo. 08.06.04, 21:10
          Z tymi wymeldowaniami mozna sie czasami , po latach, bardzo zdziwic.
          A tak wogole, to ktos za te wszystkie lata placic niepotrzebnie za was za wode
          i ogrzewanie jej. W PL placi od mordy tzn. od zameldowanej osoby.
          No i jak wam? A moze waszej rodzinie?
          • goga.74 Re: Ja nie cieszylbym sie tak bardzo. 08.06.04, 21:13
            artur666 napisał:

            > Z tymi wymeldowaniami mozna sie czasami , po latach, bardzo zdziwic.
            > A tak wogole, to ktos za te wszystkie lata placic niepotrzebnie za was za
            wode
            > i ogrzewanie jej. W PL placi od mordy tzn. od zameldowanej osoby.
            > No i jak wam? A moze waszej rodzinie?

            Za mnie nie placa na pewno :-)
            Wiem, ze mozna zdlosic do spoldzielni mieszkaniowej ile osob aktualnie mieszka
            (ale to zgloszenie nie ma nic w wspolnego z wymeldowaniem).
          • ertes Re: Ja nie cieszylbym sie tak bardzo. 08.06.04, 21:14
            To chyba ich problem skoro za mnie placa.
            A swoja droga to jestem ciekaw czy udaloby mi sie zalatwic dowod osobisty?
            Bo prawko mam ale stare i juz chyba minal czas wymiany. Mam tez niemieckie i tez
            jestem ciekaw czy to jeszcze wazne.
            • kokolores Re: Ja nie cieszylbym sie tak bardzo. 08.06.04, 21:19
              Ja wyrabialam sobie nowy dowod osobisty jakies 4 lata temu.Nie bylo wiekszych
              problemow.Jedynie co trzeba koniecznie zrobic to (w przypadku zawarcia
              malzenstwa za granica)"umiejscowic malzenstwo.Do tego dochodzi kwestia
              czasu,tzn. jak oddasz papiery otrzymujesz termin za ok.10 dni na zlozenie wzoru
              podpisu.Wiec 2 tygodnie to minimum!!Odebrac mozesz nawet za rok(ja tak
              zrobilam).Pozdrawiam.
              • ertes Re: Ja nie cieszylbym sie tak bardzo. 08.06.04, 21:22
                A to do kitu bo nie planuje az tak dlugo byc w Polsce a odwiedzam raz na 3-4 lata.
                • kokolores Re: Ja nie cieszylbym sie tak bardzo. 08.06.04, 21:23
                  No niestety odebrac musisz osobiscie!!
              • jutka1 Re: Ja nie cieszylbym sie tak bardzo. 09.06.04, 17:18
                kokolores napisała:

                > Jedynie co trzeba koniecznie zrobic to (w przypadku zawarcia
                > malzenstwa za granica)"umiejscowic malzenstwo.
                **********
                Ja nigdy nie "umiejscawialam" malzenstwa zawartego za granica i z
                obcokrajowcem. Wiec rozwodu tez nie musze "umiejscawiac". :)))

                Jutka :)
          • kokolores Re: Ja nie cieszylbym sie tak bardzo. 08.06.04, 21:14
            Nie wszedzie placi sie od "mordy"(jak to ladnie nazwales). Sa tez tacy co maja
            liczniki i placa tyle ile zuzyli!!
    • kokolores Re: Pytanie (moze glupie) 08.06.04, 21:12
      Ja rowniez nadal jestem zameldowana na stale.Ale bylam swego czasu
      wymeldowana!! Mnie wymeldowala mama(bo jest glownym lokatorem), poslalam jej
      moje pelnomocnictwo.Ale teraz nie mam zamiaru sie wymeldowywac ,bo mi to w
      niczym nie przeszkadza,czasem pomaga!!
      • ertes Re: Pytanie (moze glupie) 08.06.04, 21:15
        Ze nie przeszkadza to jasne ale w czym pomaga?
        • kokolores Re: Pytanie (moze glupie) 08.06.04, 21:21
          W moim przypadku pomoglo mojej siostrze.Chcialam przepisac na nia moja
          ksiazeczke mieszkaniowa.Moze zrobic to tylko osoba na stale zameldowana w Polsce
          (scheiss paragrafy)
        • ani-ta Re: Pytanie (moze glupie) 08.06.04, 21:21
          np. w uzyskaniu polskiego paszportu:)
          piszesz pelnomocnictwo i masz;)
          a nie bujasz sie miesiacami z konsulatami, ambasadami i dobrymi radami wiarusa;)

          goga... na moje oko to w niczym ci nie moze to przeszkadzac... moze formalnie
          to dosc absurdalnie wyglada... ale czy ktos sie kapnie?:)
          watpie;)
          w kazdym razie nie w PL:)

          a.:))
          • ertes Re: Pytanie (moze glupie) 08.06.04, 21:25
            No nie, bez przesady ale jeszcze mi latwiej pojechac do konsulatu niz leciez do
            Polski hehe.
            Dowod mi sie podoba, taki ladny plastikowy.
            • chris-joe Re: Pytanie (moze glupie) 08.06.04, 21:28
              wow! wlasnie znalazlem zdjecie. Ja tez taki chce!
              www.czarnkow.pl/grafika/nowy_dowod/nowy_dowod_1.jpg
              • chris-joe Re: Pytanie (moze glupie) 08.06.04, 21:30
                O! jest i rewers:
                www.czarnkow.pl/grafika/nowy_dowod/nowy_dowod_3.jpg
                • kokolores A ja mam ,hehehe!!! 08.06.04, 21:32
                  :)))))))))))))))))))
                • ertes Re: Pytanie (moze glupie) 08.06.04, 21:32
                  Prawda ze jest coolasty?!

                  Dlatego chcialbym go miec :)
              • goga.74 Re: Pytanie (moze glupie) 08.06.04, 21:32
                chris-joe napisał:

                > wow! wlasnie znalazlem zdjecie. Ja tez taki chce!
                > <a
                href="www.czarnkow.pl/grafika/nowy_dowod/nowy_dowod_1.jpg"target="_blank"
                >www.czarnkow.pl/grafika/nowy_dowod/nowy_dowod_1.jpg</a>

                Ja mam wciaz stary, tzn. chyba mam bo go gdzies "dobrze" schowalam.
                Ale chyba jak przyjezdzam do Polski do wystarczy mi paszport (mam!!!) ?
                • chris-joe Re: Pytanie (moze glupie) 08.06.04, 21:45
                  stary dowod tez mam- ze zdjeciem, na ktorym mam sp. lat 18. Wydali mi go z
                  paszportowni w roku 1990, za pierwszego pobytu, gdy zniesiono wymog "paszporcik
                  za dowodzik".
          • tortugo Re: Pytanie (moze glupie) 08.06.04, 21:32
            ale JEZELI goga ma paszport polski, a ktos sie jednak kapnie???

            Ale nasuwa mi sie na mysl makabryczny scenariusz :))))))))
            • ertes Re: Pytanie (moze glupie) 08.06.04, 21:34
              A ty co? Sztuke teatralna w jednym akcie piszesz?
              • tortugo Re: Pytanie (moze glupie) 08.06.04, 21:39
                a ty co? temat watka se do serca wziales? ;)))
            • kokolores Re: Pytanie (moze glupie) 08.06.04, 21:34
              Wiekszosci jest to obojetne!!
              • tortugo Re: Pytanie (moze glupie) 08.06.04, 21:41
                pewnie tak, ale wcale nie tak trudno trafic na takiego pana czy pania w
                urzedzie, co to jemu sie nudz albo ma kaca albo muchy w nosie albo po prostu
                debil. Wystarczajaco wysokie prawdopodobienstwo, zeby sie bac! ;)))))
                ~:O:=o
    • tortugo Re: Odzyskac polski paszport 08.06.04, 21:37
      A czy ktos wie, jak odzyskac polskie obywatelstwo, ale tak naprawde, znaczy sam
      to zrobil(a) i poszlo dosc gladko? Bo do urzedow to ja pisalem i rozmaitych
      historii sie nasluchalem, ale chcialbym poslyszec jak ktos tego naprawde
      dokonal. Bylbym dzwieczny :))
      ~:O:=o
      • ertes Re: Odzyskac polski paszport 08.06.04, 21:41
        A pozbyles sie go kiedys?

        A zobacz co jest na stronie konsulatu w LA:
        www.polishconsulatela.com/open_letter.htm
        • tortugo Re: Odzyskac polski paszport 08.06.04, 21:46
          no pozbylem, pozbylem... podobno sejm musial zatwierdzic, wiec pozbylem sie
          dosc calkowicie. :)))

      • kokolores Re: Odzyskac polski paszport 08.06.04, 21:42
        Znam tylko jeden przypadek,mojej cioki. W latach 70-ych wyjechala z
        Polski ,zrzekla sie (wykupila)obywatelstwa. W roku 1995 starala sie o
        odzyskanie obywatelstwa i niestety ,mimo ,ze pisala rowniez do Pana
        Kwasniewskiego miedzy innymi,do tej pory Polska odrzuca jej podania. No coz
        zanim sie cos takiego zrobi nalezy to dobrze przemyslec!!
        Pozdrawiam.
        • tortugo Re: Odzyskac polski paszport 08.06.04, 21:56
          Zle wiadomosci o ciotce... :((

          A zgadzam sie, obywatelstwo to rzecz super wazna nie powinny te decyzje byc
          podejmowane pochopnie. Natomiast proby odzyskania obywatelstwa po swiadomym
          zrzeczeniu sie go nie powinny byc przyjmowane jako przyznanie sie do bledu...
          czasy sie zmieniaja, i czasem rzeczy, ktore kiedys byly konieczne dzis juz
          takimi nie sa. :))
          ~:O:=o
          • kokolores Re: Odzyskac polski paszport 08.06.04, 22:03
            Nie znam twojej historii,ale moja ciotka nie musiala zrzekac sie polskiego
            obywatelstwa. A teraz nie zapalala goraca moloscia do dawnej ojczyzny ,tylko
            chciala kupic w Polsce ziemie!!Od 1989 roku mieszkam w Niemczech majac polski
            paszport i nie slyszalam jeszcze o tym ,ze musialabym sie obywatestwa zrzekac.
            Byc moze w innych krajach jest inaczej.
    • chris-joe Re: Pytanie (moze glupie) 08.06.04, 21:41
      polskie prawo jazdy tez mam, i to nowe. Oryginalne bylo chyba z 80 roku, ale
      ze bylo dozywotnie, nowe wystawili od reki. Jest jednak drobna sztuczka: o
      prawo jazdy trzeba sie ubiegac osobiscie, ja jednak wymog ten "wyminalem", do
      czego sie przyznaje pograzony we wstydzie. Otoz podanie wypelnila za mnie mama
      oraz (z mojego "upowaznienia") podrobila moj podpis. Mogla tez, oczywiscie, po
      prostu przeslac mi formularz, ktory po wypelnieniu przeslalbym jej spowrotem.
      Tu jednak tez potrzebne bylo zameldowanie.
      Nawiasem mowiac- o ile pamietam, zostalem swego czasu chyba automatycznie
      wymeldowany, po czym mama zameldowala mnie na nowo.

      Mowiac w kolejnym nawiasie: w Ameryce Pln. zameldowanie nie istnieje, a w
      Europie chyba tak. Jak to tam wyglada?
      • ertes Re: Pytanie (moze glupie) 08.06.04, 21:42
        > Mowiac w kolejnym nawiasie: w Ameryce Pln. zameldowanie nie istnieje,

        To sprobuj cos zalatwic nie majac prawa jazdy ;) ktore po zmianie miejsca
        zamieszkania musisz zmienic w ciagu 7 dni.
        • chris-joe Re: Pytanie (moze glupie) 08.06.04, 21:52
          ale mam karte ubezpieczenia zdrowotnego Quebec'u, ktora tu traktowana jest na
          rowni z prawem jazdy. Nie ma na niej nawet miejsca na adres. Moj adres
          istnieje "w systemie" poprzez moja przychodnie. Jesli adres zmienie, podam
          nowy przy kolejnej wizycie u lekarza..
          • chris-joe ps. 08.06.04, 21:55
            w BC rowniez funkcjonowal system "2 pieces of ID", gdzie prawo jazdy bylo
            jedynie jednym z kilku dopuszczalnych dokumentow.
            • tortugo Re: ps. 08.06.04, 22:06
              w kaliforni rowniez prawko jest jednym z, nie jedynym, dokumentem.
              zameldowanie nie istnieje. w ogole miejsce zamieszkania jest naprawde
              trzeciorzednym "kryterium", szczegolnie jak nie musisz dzieci do szkoly
              zapisac. bardzo czesto ludzie tu zmieniaja miejsce zamieszkania i jak cie n.p.
              policjant zatrzyma na drodze, spyta czy to twoj obecny adres ten na prawku.
              mozesz powiedzierc ze nie i podac jakikolwiek ci sie podoba, jego to nie
              obchodzi i sprawdzac nie bedzie. wysle mandat na ten adres, i jak ty go nie
              dostaniesz
              • chris-joe Re: ps. 08.06.04, 22:20
                tak tez dokladnie to dziala w calej CDN.
              • ertes Re: ps. 08.06.04, 22:22
                W szkole dziecka kazali przyniesc rachunki za gaz i elektrycznosc. Prawko bylo
                im za malo.
                W CA masz 5 dni na zmiane miejsca zamieszkania w prawku a ja jeszcze na dodatek
                musze skladac zeznanie do BCIS jak sie przeprowadzam.
                • tortugo Re: ps. 08.06.04, 22:47
                  ertes napisał:

                  > W szkole dziecka kazali przyniesc rachunki za gaz i elektrycznosc. Prawko bylo
                  > im za malo.

                  zgadza sie, szkoly to jeden z wyjatkow, gdzie dowod na adres jest konieczny i
                  znaczacy.

                  > W CA masz 5 dni na zmiane miejsca zamieszkania w prawku

                  niezupelnie. chodzi ci o Department of Motor Vehicles, gdzie trzeba zglosic.
                  Ale z prawkiem co ma stary adres mozna jezdzic cale lata i nie ma wymogu aby je
                  odnowic ze wzgl. na zmiane miejsca zamieszkania.
                  • ertes Re: ps. 08.06.04, 22:53
                    How can I notify DMV when I change my address?

                    Law states that you must notify DMV within 10 days of changing your address.
                    There is no charge to change your address, and you may notify DMV by any of the
                    following ways:

                    ...

                    f you do 1 or 2 above, type or write in ink your new address on a small piece of
                    paper, sign and date it. Carry this piece of paper with your license. Do not
                    tape or staple the change of address information to your driver license.
                    • tortugo Re: ps. 08.06.04, 22:58
                      DMV mozna sie calkiem zgrabnie rozprawic przez internet. Sprobuj :)
                      • ertes DMV California 08.06.04, 23:02
                        Nie zmieniam adresu :)
                        A rozprawiam sie z nimi tylko przez Internet. Tyle ze tez musialem sie troche do
                        nich nachodzic w zwiazku z moim kanadyjskim samochodem nie wspominajac o
                        koniecznosci zdawania egzaminow.

                        Co smieszne to mnie i mojej zonie podczas egzaminu zdarzyla sie ta sama smieszna
                        historyjka. Podczas jazdy egzaminator robil wielkie oczy patrzac sie na
                        predkosciomierz i pytal sie czy my robimy speeding. :)))
                        • tortugo Re: DMV California 08.06.04, 23:06
                          aaaaaahahaha! a ja nie zaskoczylem, ze w kanadzie moze nie byc MPH na
                          liczniku... :))))))))))))))
                          • ertes Re: DMV California 08.06.04, 23:10
                            MPH sa tylko ze odwrotnie jak tutaj: malutkie cyferki. :)
                            Jechalem wiec 35 a na liczniku pokazywalo 60 hehe.
                            Moja egzaminatorka spytala: Are you speeding? Ja na to ze nie i wytlumaczylem o
                            co chodzi. A ona mowi ze no wlasnie bo patzry na licznik, jest 60, ale jedziemy
                            dosc wolno :)
                            • lucja7 Zameldowanie? 09.06.04, 17:32
                              Co to jest zameldowanie? Przeciez to istnialo jak wszyscy byli przywiazani na
                              krotkim sznurku i przemieszczanie ludnosci bylo kontrolowane. Co to znaczy ze
                              ktos jest albo nie jest zameldowany? i jakie sa tego konsekwencje?
                              Czy meldowanie jeszcze dzis funkcjonuje? Chyba snie.
                              Odmeldowuje sie, lucja7.
                              • i.p.freely Re: Zameldowanie? 09.06.04, 17:46
                                lucja7 napisała:

                                > Co to jest zameldowanie? Przeciez to istnialo jak wszyscy byli przywiazani na
                                > krotkim sznurku i przemieszczanie ludnosci bylo kontrolowane. Co to znaczy ze
                                > ktos jest albo nie jest zameldowany? i jakie sa tego konsekwencje?
                                > Czy meldowanie jeszcze dzis funkcjonuje? Chyba snie.
                                > Odmeldowuje sie, lucja7.

                                Lucjo, to co czytasz to nie sen. To koszmarna JAWA!!!!!

                                Ciekawie sie robi jak chcesz kogos wymeldowac a on nie chce. Musisz sie ciagac
                                z delikwentem po sadach, szukac mu mieszkania itd....
                                • i.p.freely Re: Musu nie ma!!!! 09.06.04, 17:55
                                  jesli chodzi o zmiane prawka kiedy zamieszkuje sie w innym stanie.
                                  Od czasu do czasu lapie trzymiesieczne kontrakty po roznych stanach. Zwykle mam
                                  zaplacone lokum ale swiatlo, telefon, gaz i 'cable' place sama. Przy zakladaniu
                                  rachunku, owszem pytaja o prawko jako jedna z form identyfikacji. Weryfikuja
                                  moje zatrudnienie i po ptokach. Prawka nigdy nie zmieniam jak i tablic
                                  rejestracyjnych.....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka