Dodaj do ulubionych

Wybory w Kanadzie

10.06.04, 01:15
Gdybym tam mieszkal to glosowalbym na PC, ktore zaczelo powolutku prowadzic w
sadazach.

A jakie reszta Kanadoli ma preferencje?
Obserwuj wątek
    • chris-joe Re: Wybory w Kanadzie 10.06.04, 11:27
      28y tuz tuz. Pisalem juz kiedys, ze obstaje przy NDP ze wzgledow -prosze,
      wybaczyc- ideologicznych. Choc 1) mozna sie ich czepiac do woli 2) na poziomie
      federalnym niewiele maja do powiedzenia, a na poziomie prowincjonalnym tez
      zbytnio sie nie popisali (BC).

      Niestety, naszej wiecznie zadowolonej z siebie macoszyznie brak wizji. System
      zdrowotny jest do dupy, system podatkowy- wszyscy wiemy jaki jest, ekonomia sie
      toczy na pol gwizdka. Co lepsi zwiewaja na poludnie- pierwszy byl Swiatlo, za
      nim Ertes, teraz Maly Ksiaze pakuje walizki.
      Swiat sie dramatycznie zmienia a tu... caly czas sie piescimy "miedzynarodowa
      reputacja" Kanady. Brak pomyslow, brak indywidualnosci, jakos tak...
      • ertes Re: Wybory w Kanadzie 10.06.04, 16:20
        Przykre ale prawdziwe :/

        Moj syn ktory skonczyl w zeszlym roku studia cos tam przebakuje o USA.


        Trafilem na rzady NDP na poczatku lat 90-tych. Przez 4 lata rozlozyli prowincje
        totalnie na lopatki. Szkoda ze Mike Harris nie kandyduje. W tym wypadku nawet
        bym sie pofatygowal do konsulatu na wybory.
      • maly.ksiaze Re: Wybory w Kanadzie 12.06.04, 01:41
        chris-joe napisał:

        > Co lepsi zwiewaja na poludnie- pierwszy byl Swiatlo, za
        > nim Ertes, teraz Maly Ksiaze pakuje walizki.
        Miło być zaliczonym do co lepszych. Prawdę mówiąc, nie miałem zamiaru
        wyjeżdżać, ale Godfather złożył mi propozycję nie do odrzucenia. Właśnie
        wróciłem z wycieczki do NJ i ... no k.. nie podoba mi się tam.

        > Swiat sie dramatycznie zmienia a tu... caly czas sie piescimy "miedzynarodowa
        > reputacja" Kanady. Brak pomyslow, brak indywidualnosci, jakos tak...
        Taki mentalny onanizm. To jedna z moich pierwszych kontastacji na temat życia
        politycznego w Kanadzie.

        Pozdrawiam,

        mk.
        • chris-joe Re: Wybory w Kanadzie 12.06.04, 01:48
          przynajmniej macoszyznie nie mozna zarzucic braku zycia seksualnego.

          Jak ci sie k.. nie podoba w NJ, to co ty teraz poczniesz? Bedziesz
          odszczekiwal niechec do CA?:)


          • maly.ksiaze Re: Wybory w Kanadzie 12.06.04, 03:12
            chris-joe napisał:

            > przynajmniej macoszyznie nie mozna zarzucic braku zycia seksualnego.
            >
            > Jak ci sie k.. nie podoba w NJ, to co ty teraz poczniesz? Bedziesz
            > odszczekiwal niechec do CA?:)
            Czy CA to CAlifornia czy CANada? Nie głosiłem żadnej niechęci, ani do NJ, ani
            do Californi. A już najmniej do Kanady. Rzecz, jak już sobie to uświadomiłem,
            nie w chęciach czy niechęciach, ale w zwykłych obawach. Aż wierzyć mi się nie
            chce, żem statusiał...

            Szczerze mowiąc, panie C-J, to praca bardzo fajna. Nawet dziwię się, że
            zaproponowali to takiemu leszczowi jak ja. No, ale tego im nie powiem...

            Pozdrawiam,

            mk.
            • chris-joe Re: Wybory w Kanadzie 12.06.04, 04:26
              CA to, oczywiscie, California, a nie Canada- CDN (czemu "czesc dalsza nastapi"
              miast CND, nie mam pojecia..).
              Czyli, rozumiem, ewakuacja do Piscataway?
              Dla mnie bliskosc NYC bylaby duzym plusem, ale -wiem- ty jestes raczej
              bukoliczny.
              Poza tym masz JFK i La Guardia o godzine samochodem, a z tamtad za niewielkie
              pieniadze i na dlugi weekend mozesz wyskoczyc za sadzawke.

              Moze i statusiales, jednak czy mi sie wydaje, ze slysze w twym tonie, skrywane
              co prawda, ale jednak pewne podniecenie na mysl o tej awanturze? :)

              Najnieprzyjemniejsze to zwijanie i rozwijanie tobolow. Za trzy tygodnie
              przeprowadzam sie o trzy przecznice i juz mam nudnosci...

              To kiedy przeprowadzka?
              • maly.ksiaze Re: Wybory w Kanadzie 15.06.04, 20:14
                chris-joe napisał:

                > Dla mnie bliskosc NYC bylaby duzym plusem, ale -wiem- ty jestes raczej
                > bukoliczny.
                Jestem bukoliczny, ale w sposob podmiejski. Najbardziej by mi pasowalo, zeby
                rzecz oddac w Twoich klimatach, gdzies miedzy St-Lambert a Lemoyene, kolo
                ostatniej stacji metra (pomaranczowa linia, o ile pamietam). Niby
                malomiasteczkowo, ale do Sw. Kaski jakies 30 minut. No, ale w waszej okolicy
                trudno o zatrudnienie...

                > Poza tym masz JFK i La Guardia o godzine samochodem, a z tamtad za niewielkie
                > pieniadze i na dlugi weekend mozesz wyskoczyc za sadzawke.
                >

                > co prawda, ale jednak pewne podniecenie na mysl o tej awanturze? :)
                Troche tak. Widzisz, przez te kilka lat w jakis sposob 'wmowilem sobie'
                lojalnosc wobec Kanady. Nawet nie wiem, kiedy to sie stalo, ale tak to
                odczuwam. Mieszkanie w USA nigdy nie bylo na liscie moich zyciowych celow; nie
                jestem pewien, czy chce, aby moje dzieci co rano recytowaly 'pledge of
                alegiance'.

                > To kiedy przeprowadzka?
                Jesli sie zdecyduje, to tuz przed koncem wakacji. Mam juz tylko kilka dni na
                podanie ostatecznej decyzji, wiec wkrotce moje hamletyzowanie sie skonczy i
                bede mniej zalosny...

                Pozdrawiam,

                mk.
            • ertes Re: Wybory w Kanadzie 12.06.04, 22:52
              mk zapraszam: czym chata bogata :)
        • ertes Re: Wybory w Kanadzie 12.06.04, 02:23
          >wróciłem z wycieczki do NJ i ... no k.. nie podoba mi się tam.

          hehe wcale sie nie dziwie.
    • soup_nazi Re: Wybory w Kanadzie 10.06.04, 22:03
      Tez. Liberalowie juz pokazali co potrafia, a poza tym 10 lat przy wladzy to
      naprawde swietego moze skorumpowac. Wstrzas dobrze im zrobi. Znacie ten slogan:

      "The Liberals will tax you to death, and NDP will tax the corpse".

      A NDP potem rozdaje hojna reka te taxy roznym biednym i bezdomnym, a z to
      cholernie leniwym obywatelom
      • maly.ksiaze Re: Wybory w Kanadzie 12.06.04, 01:38
        Soup Nazi ma rację - dziesięć lat u władzy rozkłada morale. Absolutnie nie
        widze powodu, dla którego miałbym głosować na Partię Liberalną. Jeśli ktoś ma
        sympatie lewicowe - niech głosuje na NDP. Jeśli skłania się ku stronie prawej,
        na Conservatives. Frankofońscy separatyści - na Bloc; niezdecydowani - na
        Partię Marihuany. Liberałowie powolutku stają się Związkiem Zawodowym Ministrów
        (Byłych, Przyszłych i Obecnych). Trzeba ich odciążyć, dać im czas na
        opracowanie jakiegoś programu. Kanadyjczyku! Nie pozwól na upadek tak
        zasłużonej partii. Pójdź do wyborów - i oddaj głos na kogoś innego. 'Grits' nie
        potrzebują Twojego głosu. Jedyne, czego im trzeba, to kopniak w cztery litery.

        Pozdrawiam,

        mk.
    • starypierdola Wybory w Kanadzie 12.06.04, 04:22
      Za bardzo sie tym nie przejmo(u)jcie. Glosujemy naogol na "image" jakie
      wykreuja propagandysci; a co zrobia przez was / nas wybrani moze byc zupelnie
      niezwiazane z tym co obiecuja.
      Jeden Joe Clark byl "prawdomowny"; za to utrzymal sie w roli premiera przez
      kilka miesiecy...
      SP

      • chris-joe Re: Wybory w Kanadzie 12.06.04, 04:36
        ach, stary, o jakich to propagandowych imagach opowiadasz? Wybory w Kanadzie
        sa mniej barwne niz wybieranie rady gminnej w PL :)

        Z innej beczki: dzis na stacji montrealskiego metra przyuwazylem plakaty
        reklamujace "Cela Fete". Dopiero po dluzszej i skupionej analizie rzeczonych
        odkrylem, ze w ten zawoalowany sposob reklamuja one Canada Day. Baaaardzo
        dyskretnie, by nie zniechecic do zabawy Les Quebecois.
      • ertes Re: Wybory w Kanadzie 12.06.04, 04:41
        Tylko szkoda ze wariat.
        • starypierdola Re: Wybory w Kanadzie 15.06.04, 15:34
          No wiesz, my tez wariaci ze tu piszemy!
          SP
      • jutka1 Joe Clark 15.06.04, 21:09
        starypierdola napisał:

        > Jeden Joe Clark byl "prawdomowny"; za to utrzymal sie w roli premiera przez
        > kilka miesiecy...
        **********
        Pozwole sobie sie wtracic, jako niedoszla kanadyjka via Zolta Lina... W Ottawie
        krazyl kawal o Joe C., postaci okrutnie bezbarwnej.
        Przychodzi Premier Joe Clark do domu pozno w nocy, zauwaza ze nie ma klucza,
        dzwoni do drzwi, zza drzwi glos zony:
        " who's there?"
        " open up hon, it's me, Joe"
        " Joe who?"

        ;))))))
        • starypierdola Re: Joe Clark 16.06.04, 16:12
          :))))

          Tak, byl troche dupiaty, to prawda.
          Ale go lubilem bo byl prawdomowny, mial idealy i podporyadkowywal im swoje
          akcje.

          SP
    • chris-joe Re: Wybory w Kanadzie 29.06.04, 01:03
      wlasnie spelnilem swoj obywatelski itd. Czekam w napieciu na wyniki. Nie
      wiem, kogo mam sie bardziej bac- Konserwatystow, czy Liberalow.
      Dzis juz niczego sie nie dowiem, bo zanim zamkna lokale wyborcze w BC, bede juz
      spal.
      Okazalo sie takze, ze wlasnie w moim okregu wyborczym startuje szef BQ, Gilles
      Duceppe. Nie na niego jednak glosowalem.
      • ertes Re: Wybory w Kanadzie 29.06.04, 01:32
        Dzisiaj i ja ogladam na zywo przez CTV.ca.

        Sa juz wstepne wyniki z Maritimes.
      • ertes Re: Wybory w Kanadzie 29.06.04, 01:38
        Nic dziwnego ze newfies glosuja liberalow... Kto nierobom da pieniadze?
        Szlag by trafil.

        4:2 dla czerwonych.
      • ertes 6:2 czerwoni 29.06.04, 01:38
      • ertes 6:4 czerwoni 29.06.04, 01:47
      • ertes 20:7 czerwoni 29.06.04, 02:17
      • ertes 22:7 czerwoni w Alantic :(((((( zle, zle, zle 29.06.04, 02:50
        • maly.ksiaze Ertes... zadziwiasz mnie. 29.06.04, 03:08
          Nie przypuszczałem, że Ci zależy. Z takiej odległości...

          Duly impressed,

          mk.
          • ertes Re: Ertes... zadziwiasz mnie. 29.06.04, 03:12
            Well, mk, w Kanadzie mam nadal najwiecej znajomych i przyjaciol nie wspominajac
            o najblizszej rodzinie.
            I tak, zalezy mi na tym zeby wygrali Niebiescy. Na razie wyglada to malo
            ciekawie wedlug komentarza CTV.
      • maly.ksiaze Re: Wybory w Kanadzie 29.06.04, 03:07
        Też już spełniłem obowiązek patriotyczny ;-). Napisałeś, Chris, że
        macoszczyźnie braku życia seksualnego nie można zarzucić. Cóż, jestem
        staroświecki i uważam, że masturbacja bez asysyty to nie jest życie seksualne...

        Przyznam, że nie jestem fanem niebieskich w przypadku ogólnym, ale jak za takie
        numery LP nie dostanie kopa w d..., to znaczy, że mogą robić wszystko. Wobec
        tego w następnych wyborach startuję osobiście. Jako Liberał.

        Pozdrawiam,

        mk.
    • ertes Partia Marksistowsko-Leninowska - 1 posel 29.06.04, 03:53
      Szkoda slow....
    • ertes A jednak Czerwoni 29.06.04, 04:08
      Jestem zupelnie zdegustowany ze ludzie chca byc rzadzeni przez ta bande oszustow
      i zlodzieji.

      SHAME on you Canadians :((((((((((((
      • ertes Moglo byc gorzej 29.06.04, 05:32
        Przynajmniej nie maja majority a wiec czerwony komuchy, zlodzieje i klamcy beda
        musieli sie liczyc z opozycja.
        • ertes Re: Moglo byc gorzej 29.06.04, 06:02
          W Ontario najwyrazniej ludzie lubia jak ich sie oklamuje, zwieksza podatki i
          ogolnie ma sie w dupie.

          75 - 20 wygrali commies.
          • chris-joe Re: Moglo byc gorzej 29.06.04, 11:32
            alez ertes, coz LP ma wspolnego z "commies"?! Poza kolorem swego logo jest to
            czystej wody partia centrystyczna. I wlasnie pewnie na tym polegaja jej
            sukcesy, ze mniej ludowi "straszna" niz prawicowi Konserwatysci, czy lewicujacy
            Nowi Demokraci. Gdybym sie uparl, by uzywac takich uproszczen, to raczej NDP
            przykleil bym etykiete "komuchow". Skad inad, na NDP wlasnie glosowalem...
            • ertes Re: Moglo byc gorzej 29.06.04, 15:52
              Wiadomo ze przesadzam i nie maja nic wspolnego ze znanymi nam commies.
              Jednak ostatnio robia wiecej zlego niz dobrego w Kanadzie. Poza tym co to za
              demokracja ze ci sami rzadza juz 4-rty raz?! Fakt ze to bardziej wina nie
              istniejacej opozycji. Czas na zmiane. Nie sadze zeby ten rzad utrzymal sie cala
              kadencje wiec za 2,3 lata znow wybory. Do tego czasu Konserwatysci powinni
              okrzepnac.
              Jednak co mnie dziwi i zaskakuje to Ontario ktore mimo tego jak zostallo
              potraktowane przez wllasnego premiera nadal glosowalo na liberalow.
              CJ powinienes byl glosowac na BQ. Niech wreszcie rozpierdola ten sztuczny twor
              ktory trzeszczy w szwach. Cala zachodnia Kanada od Manitoby poczawszy glosowala
              na niebieskich. Maritimes i Ontario na czerwonych a zabojady na BQ. nadzwyczajne
              poczucie wspolnoty.
              Skoro glosowales na NDP to moze Ty mi wytlumaczysz co Layton mial na mysli
              mowiac o Canadian Values gdy przemawial wczoraj po ogloszeniu wynikow.
              • maly.ksiaze Ja Ci wytlumacze... 29.06.04, 15:57
                ertes napisał:

                > Skoro glosowales na NDP to moze Ty mi wytlumaczysz co Layton mial na mysli
                > mowiac o Canadian Values gdy przemawial wczoraj po ogloszeniu wynikow.
                Nic nie mial na mysli. Pierdolil od rzeczy, jak kazdy, ktory mowi o 'Canadian
                Values', 'American Values', 'Prawdziwej Polskosci'...
                Ale za to ma taka fajna lysinke...

                Pozdrawiam,

                mk.

                PS. Nie uwazam, zeby Liberal Party byla w jakims sensie 'programowo
                niesluszna'. Podstawowy problem polega na tym, ze rzadza zbyt dlugo. Wytwarza
                sie w Kanadzie 'demokracja jednopartyjna', w komplecie z Sila Przewodnia i
                Stronnictwem Sojuszniczym. Nuda jest najwiekszym wrogiem demokracji.
                • ertes Re: Ja Ci wytlumacze... 29.06.04, 16:02
                  maly.ksiaze napisał:


                  > Nic nie mial na mysli. Pierdolil od rzeczy, jak kazdy, ktory mowi o 'Canadian
                  > Values', 'American Values', 'Prawdziwej Polskosci'...

                  Psujesz mi efekt ;) Zlosliwie chcialem zeby CJ wyjasnil. NDP nie cierpie.
                  > mk.
                  >
                  > PS. Nie uwazam, zeby Liberal Party byla w jakims sensie 'programowo
                  > niesluszna'. Podstawowy problem polega na tym, ze rzadza zbyt dlugo. Wytwarza
                  > sie w Kanadzie 'demokracja jednopartyjna', w komplecie z Sila Przewodnia i
                  > Stronnictwem Sojuszniczym. Nuda jest najwiekszym wrogiem demokracji.

                  Ano wlasnie.
              • chris-joe Re: Moglo byc gorzej 30.06.04, 00:15
                "Cala zachodnia Kanada od Manitoby poczawszy glosowala na niebieskich.
                Maritimes i Ontario na czerwonych a zabojady na BQ. nadzwyczajne
                poczucie wspolnoty."
                -czy ja wiem, czy to mowi cokolwiek o poczuciu -badz braku- wspolnoty?
                Mi to mowi raczej o roznych gustach politycznych roznych obywateli tego kraju.
                Tak wyglada demokracja.

                "Skoro glosowales na NDP to moze Ty mi wytlumaczysz co Layton mial na mysli
                mowiac o Canadian Values gdy przemawial wczoraj po ogloszeniu wynikow."
                - Ja glosuje "jak mi serce kaze", ale nie oczekuj ode mnie, ze bede wysluchiwal
                debat przed- oraz wystepow po-wyborczych jakichkolwiek politykow. Spelniam swe
                obywatelskie powinnosci, a do tych zadawanie sobie cierpien nie nalezy.

                No i nie zaczynajmy sie wodzic za nosy o to, co powiedzial dany polityk z danej
                partii. Bylaby to meczaca opera mydlana- pokazywalibysmy sobie wzajemnie
                jezory bez konca. Pan Harper tez nie jest -przyznasz- pytia gloszaca same
                madrosci, ani zrodlem ciaglych olsnien intelektualnych :) Mowa wszakze nie o
                naszych ulubionych literatach, lecz o -wybacz- polityce.

      • starypierdola No wiesz, Ertes, ... 29.06.04, 15:01
        ... nie mozesz narzekac na wszystkich. To ze wybrali jakiegos komucha nie daje
        ci prawa "to shame all Canadians". Moze to Twoja wina: powinienes byc bardziej
        proaktywny i wyjasnic im ze robia blad!!?? Zacznij od C-J; on NDP wiec juz
        blisko :)))

        Pomysl ile komuchow wybieraja w Polsce, we Francji czy Wloszech, czy nawet w
        Chinach. Czy na takiej Kubie albo w Korei Polnicnej. Tez "shame on them"???

        SP
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka