Dodaj do ulubionych

Przygotowania do powrotu Cz. 2

16.06.04, 16:44
Rozumiem, ze Kran chcial cos dopisac?? ;PPPPP

zara napisze nastepny odcinek co mi poglowie chodzi, i to jak zwykle
scurviony....... ;))))))))))))))))))
Obserwuj wątek
    • jutka1 Odcinek 1, uzupelniony i poprawiony ;))))))))) 16.06.04, 17:04
      Zycie towarzyskie. Zycie tenteges. Stosunki sasiedzkie.

      Wot, dilema.
      :))))))))))))))))))))
      • jan.kran Re: Odcinek 1, uzupelniony i poprawiony ;)))))) 16.06.04, 17:06
        Ja chcialam o strychu. Ja bym tam wstawila kolumny jak najwieksze, szezlong i
        bym zalozyla Pokoj Muzyczny. Z barkiem. To jest najlepsze zuzycie Strychu. K.
        • jutka1 Re: Odcinek 1, uzupelniony i poprawiony ;)))))) 16.06.04, 17:08
          jan.kran napisała:

          > Ja chcialam o strychu. Ja bym tam wstawila kolumny jak najwieksze, szezlong i
          > bym zalozyla Pokoj Muzyczny. Z barkiem. To jest najlepsze zuzycie Strychu. K.
          ************
          Jest to pomysl! Jeno jedna zagwozdka sie pojawia, jak tam bedzie barek, to
          bedzie pite, a jak bedzie pite, to mozna zleciec z drabiny i kark skrecic. Ale
          moze bez barku..... Dzieki za pomysl ;))))))
          • jan.kran Re: Zrob schody z porecza ntxt 16.06.04, 17:13
            • basia553 Re: Zrob schody z porecza ntxt 16.06.04, 17:14
              co tam schody z porecza: zjezdzalnie!!!
          • tortugo Strych, sople i orgazmy -- a la Rzulw ;)))))) 16.06.04, 18:52
            ja sie tez podpisuje pod strych muzyczny krana. czesto i tak musisz zalozyc
            izolacje cieplna pod dachem, a ta, akurat sie sklada, stanowi rowniez znakomita
            izolacje akustyczna. i to nie po to, zeby sasiadow nie budzic, jeno dzwiek
            daje dobry, bo sie po scianach nie obija :))

            co do barku i problemu z drabina, to nalezy tak pic, zeby na strychu pasc
            trupem, a nie po jakichs drabinach po pijaku lazic.

            a ten strych mi sie kojarzy z soplami, a te wiadomo, z seksem. ale nie! :))))
            ja zawsze chcialem podac gosciom drinki w szklaneczkach z sopelkiem lodu
            zamiast kostek, coby i za lod robil, i jednoczesnie za mieszak. uwazam, ze to
            by bylo stylowe. chyba wymysle gizmo do robienia sopli w poludniowej
            kalifornii :)))))))))))))

            bede robic sople, bede milionerem :)))))))))))
            ~:O:=o

            PiEs: a w ogole to juz raz wymyslilem cos, co teraz jest szczytem mody nouveau
            cuisine, czyli befsztyk tatarski z tunczyka. Ja to zrobilem ok. 1984, znaczy
            dobre 5 lat zanim zaczelo sie to popularyzowac w restauracjach, przynajmniej
            tutaj. (zaraz mi stary pierdola powie, zebym sie nie wyglupial jak Al Gore,
            ale to akurat tez jest moj wlasny pomysl, choc oczywiste jest, ze i ktos inny
            na niego wpadl). no wiec i z tym soplem mysle, ze mogloby sie przyjac. nawet
            mi sie podoba, bo mogloby byc tak:
            • xurek pytam 16.06.04, 19:08
              no to jak to jest u rzulwi?

              Xurek
              • tortugo Re: pytam 16.06.04, 19:22
                ciii, bo zaraz ci sie dostanie od wiesz kogo sie za scurvianie
                watku... ;))))))))
                • xurek OK, to powiedz mi cichutko na ucho. ntxt 16.06.04, 19:49

                  • jutka1 Re: OK, to powiedz mi cichutko na ucho. ntxt 16.06.04, 21:59
                    Tysz bym kciala wiedziec ile taki orgazm u rzulwiow trwa. Ino tak, z
                    ciekawosci..... :)
                    • ani-ta jezeli chodzi o... zolwie... 16.06.04, 22:42
                      to TEZ jestem zainteresowana!:))))))))))))))

                      a.:))
                      • tortugo Re: jezeli chodzi o... zolwie... 17.06.04, 17:26
                        rzulw przeprasza za chwilowa nieobecnosc, ale ma wlasnie orgazm. odpisze jak
                        mu przejdzie.

                        rzulw's friend

                        • jutka1 Re: jezeli chodzi o... zolwie... 17.06.04, 17:28
                          tortugo napisał:

                          > rzulw przeprasza za chwilowa nieobecnosc, ale ma wlasnie orgazm. odpisze jak
                          > mu przejdzie.
                          >
                          > rzulw's friend
                          **************
                          hahahahahahahaha :))))))))))))))

                          Ty sie spiesz z tym orgazmem, bo masz duzo do zrobienia!

                          PS. Przeczytalam w baaardzo mundrym pismie, ze rzulwi orgazm trwa 15
                          minut..... :))))
                          • tortugo Re: jezeli chodzi o... zolwie... 17.06.04, 21:39

                            >
                            > PS. Przeczytalam w baaardzo mundrym pismie, ze rzulwi orgazm trwa 15
                            > minut..... :))))

                            uff, jestem. aaa, tak, ale to tylko przecietna.
                            ;)))))))))))))))
                            ~:O:=o
    • basia553 Re: Przygotowania do powrotu Cz. 2 16.06.04, 17:13
      Odradzam goronco stosunki sonsiedzkie. Chyba ze sonsiad nie zwiazany. ale wtedy
      powstaje pytanie: dlaczego nie zwiazany? Pewnie do de? A wiec i wtedy stosunek
      sasiedzki odpada.
      • jutka1 Basiu !!!!! 16.06.04, 22:18
        basia553 napisała:

        > Odradzam goronco stosunki sonsiedzkie. Chyba ze sonsiad nie zwiazany. ale
        wtedy powstaje pytanie: dlaczego nie zwiazany? Pewnie do de? A wiec i wtedy
        stosunek sasiedzki odpada.
        ***********
        Swinte slowa gazdzino, hej!

        A co dalej????????????????????????????????????,
        • ani-ta Re: Basiu !!!!! 16.06.04, 22:44
          moze sprobuj w sasiedniej wsi?
          tam cie moze jeszcze nie znaja?:PPPPPPP

          a.:))))
      • luiza-w-ogrodzie Jak sasiad nie zwiazany to nalezy go zwiazac 17.06.04, 00:27
        basia553 napisała:

        > Odradzam goronco stosunki sonsiedzkie. Chyba ze sonsiad nie zwiazany. ale
        wtedy
        >
        > powstaje pytanie: dlaczego nie zwiazany? Pewnie do de? A wiec i wtedy
        stosunek
        > sasiedzki odpada.

        Dlaczego odpada? Jak sasiad nie zwiazany to nalezy go zwiazac (dobre sa do tego
        wezly plaskie) a potem uzyc. Polecam przecwiczenie wezlow ze znajomym harcerzem
        albo skautem, zeby pozniej nie bylo problemow z szybkim wyplataniem sie, jakby
        co.

        Pozdrawiam zwezle
        Luiza-w-Ogrodzie

        "have your fun and keep lafing" ©joanna

        .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
        • jutka1 Re: Jak sasiad nie zwiazany to nalezy go zwiazac 17.06.04, 08:14
          luiza-w-ogrodzie napisała:

          > Dlaczego odpada? Jak sasiad nie zwiazany to nalezy go zwiazac (dobre sa do
          tego wezly plaskie) a potem uzyc. Polecam przecwiczenie wezlow ze znajomym
          harcerzem albo skautem, zeby pozniej nie bylo problemow z szybkim wyplataniem
          sie, jakby co.
          **********
          Pomysl nie powiem, z jednym "ale": ktos z sasiedniej wsi, nie z mojej. A
          najlepiej ze 4 wsie dalej :))))))))))
      • jutka1 Stosunki vs. zwiazanie :)))))))))))))))))) 17.06.04, 08:13
        basia553 napisała:

        > Odradzam goronco stosunki sonsiedzkie. Chyba ze sonsiad nie zwiazany. ale
        wtedy powstaje pytanie: dlaczego nie zwiazany? Pewnie do de? A wiec i wtedy
        stosunek sasiedzki odpada.
        ************
        Jak zwykle nastapilo scurvienie :))))))
        Chodzilo mnie o relacje z sasiadami, nie seks z sasiadami, a juz szczegolnie
        nie zwiazki z sasiadami. Wlasnego gniazda staram sie nie kalac :))))))))))))))
    • jutka1 Sprawa psia -- cont'd 17.06.04, 08:45
      Snilo mi sie dzis, ze pies hajmatowy byl rasy kuvasz (ort. ?)
      Snilo mi sie, ze byl chwalony za absolutne oddanie jednej osobie, i bronienie
      pana, domu i zagrody.

      Musze poczytac na temat tej rasy. Jakby ktos znal, to prosze o podzielenie sie
      impresjami.

      J. :)
    • jutka1 Odcinek nastepny plus 6 -- kwestie kulinarne 17.06.04, 11:56
      Mam zagwozdke. Czy bede sie musiala bardzo przestawic. Tutaj z jednej strony
      lunczyki na tarasach i w knajpach, z drugiej strony permanentnie pusta lodowka
      i gotowanie co sie pod reke nawinie.

      Mysle jednak, ze jak sie przestawie na posilki w wiekszosci w domu, to mi to i
      na zdrowie i na kieszen dobrze zrobi :))))) Tylko pare krzynek brouilly bede
      musiala wziac :)))))

      I troche przypraw wezme na zas, i duzo zielonej soczewicy du Puy, i pare innych
      ulubionych rzeczy nie do dostania w PL. I nasiona rukoli i kolendry/cilantro.

      I tyle. Zglodnialam. ;)))) Ide cos zjesc.:)
      • tortugo Re: Odcinek nastepny plus 6 -- kwestie kulinarne 17.06.04, 17:39
        Princesso, podobaja mi sie twoje priorytety: skrzynki i nasiona, oraz wybor
        psa :)))))))))

        a powiedz no w skrocie jak wygladac bedzie twoje zycie jak juz miejsca
        zagrzejesz na nowym domostwie. bedziesz codziennie dojezdzac do pracy w
        miescie, uprawiac role, pisac poezje, czy oddasz sie calkowicie wiejskiej
        dekadencji?

        bom ciekaw :)))
        ~:O:=o
        jesli juz bylo i przegapilem, mozesz zrugac zamiast ;))))
        • jutka1 Re: Odcinek nastepny plus 6 -- kwestie kulinarne 17.06.04, 18:43
          tortugo napisał:

          > Princesso, podobaja mi sie twoje priorytety: skrzynki i nasiona, oraz wybor
          > psa :)))))))))
          *********
          :)))))))))))))))))))))))

          > a powiedz no w skrocie jak wygladac bedzie twoje zycie jak juz miejsca
          > zagrzejesz na nowym domostwie. bedziesz codziennie dojezdzac do pracy w
          > miescie, uprawiac role, pisac poezje, czy oddasz sie calkowicie wiejskiej
          > dekadencji?
          *********
          Mam w glowie cos fajnego do zrobienia dla miasta rodzinnego. Zadnych
          organizacji, administracji, szefow czy hierarchii: ja sama sterem, bosem,
          zeglarzem i okretem. Jednym slowem skocze na gleboka wode, tym bardziej, ze
          finansowanie bede musiala wyszarpac tez sama... A w celu wyzywienia mnie, psa i
          kota, bede nadal jezdzic pare razy do roku w rozne dziwne miejsca i pisac
          jakies bzdurne raporty.

          Bede sie tez zajmowac ogrodem, przetworami, pisaniem (rowniez nie-
          forumowym ;))))), spedzac czas z przyjaciolmi, jezdzic po Polsce, szczegolnie w
          te miejsca, ktorych jeszcze, niestety, nie znam: Bieszczady, Mazury, Wschod
          PL.... Bede sie uczyc roznych rzeczy. Chce pojsc na czeladnika do znajomego
          stolarza-artysty i nauczyc sie drewna, robic meble albocus.

          Matkobosko, toc ja nigdy na to wszystko nie znajde czasu!!!!!!!!!!!!!!!!!

          Tym samym popelnilam obnazenie nr 6. Pardon. :))
          • tortugo Re: Odcinek nastepny plus 6 -- kwestie kulinarne 17.06.04, 21:57
            dziekuje :)))))))))))
        • jutka1 W kwestii poezji -- konkurs z nagroda 17.06.04, 18:53
          Oglaszam konkurs. Wiem, ze scurviam, ale mi sie skojarzylo z pytaniem
          sznycelka, pardon.

          Osoba, ktora wie kto napisal ponizsze haiku, dostanie ode mnie butelke zgodnie
          z zyczeniem (ok, ok, stuletnie wina itp. odpadaja! ;)))) No, robaczki, sprezyc
          sie:

          wspomnienie
          dla nikogo - nigdy
          nie bede niczym wiecej
          • jutka1 Re: W kwestii poezji -- konkurs -- stokrotka 17.06.04, 18:54
            Stokrotka shut up!!! Jestes zdyskwalifikowana, bo gadalysmy o
            tym !! :)))))))))))))))))
          • luiza-w-ogrodzie Szymborska n/t 18.06.04, 12:29
            jutka1 napisała:

            > Oglaszam konkurs. Wiem, ze scurviam, ale mi sie skojarzylo z pytaniem
            > sznycelka, pardon.
            >
            > Osoba, ktora wie kto napisal ponizsze haiku, dostanie ode mnie butelke
            zgodnie
            > z zyczeniem (ok, ok, stuletnie wina itp. odpadaja! ;)))) No, robaczki,
            sprezyc
            >
            > sie:
            >
            > wspomnienie
            > dla nikogo - nigdy
            > nie bede niczym wiecej
            >
            • jutka1 Re: Szymborska n/t -- Nie :))))))))))))))))) 18.06.04, 14:07

              • emre_baran Ten, tego. 18.06.04, 14:14
                Tego nikt nie napisal bo to nie jest haiku, moze byc glenfidyh 30.
                • jutka1 Re: Ten, tego. 18.06.04, 14:20
                  emre_baran napisał:

                  > Tego nikt nie napisal bo to nie jest haiku, moze byc glenfidyh 30.
                  *********
                  Baranie obeznany :)))) To tylko daje wskazowke, ze nie jest to tradycyjne haiku
                  japonskie, czyli 5-7-5

                  W innych jezykach wspolczesne haiku - nawet jesli trzymaja sie zasady 17 sylab,
                  co nie zawsze jest prawda, patrz "The Haiku Anthology" natenprzyklad - odbiega
                  od tradycyjnych regul, zeby wziac poprawke na wlasciwosci jezyka, w ktorym sie
                  haiku pisze. More leeway, dude.

                  Innymi slowy, haczyk byl nie w tym, choc okrutniem rada, zes ten od-bieg od
                  normy zauwazyl.

                  Pozdrowienia od jelenia :)
                  J.:)
                  • emre_baran jak tam chcesz 18.06.04, 14:42

                    jaki jest kon kazdy widzi,
                    z europy taki kontynent jak z indyjskiego ocean,
                    a kurak to tez mieso
                    • jutka1 Re: jak tam chcesz 18.06.04, 14:56
                      emre_baran napisał:

                      > jaki jest kon kazdy widzi,
                      > z europy taki kontynent jak z indyjskiego ocean,
                      > a kurak to tez mieso
                      ***********
                      Nie czepiac sie tylko odpowiadac na zagadke kurdebalans. Nio.
                      Wernyhora, kurcze blade.
                      Joke alert ;)))))
                      • emre_baran prawda jesttaka 18.06.04, 15:20
                        Wydaje mi sie ze to juz gdzies widzialem (searach nie zwraca nic z sensem),
                        tylko nie wiem gdzie, a potstep z wyludzeniem alkoholu sie nie udal wiec juz
                        chyba nic nie wskoram. Dzielo nosi znamiona ciezkiego przypadku grafomanstwa i
                        byc moze dlatego wydaje mi sie znajome.
                        • jutka1 Re: prawda jesttaka 18.06.04, 15:23
                          emre_baran napisał:

                          > Wydaje mi sie ze to juz gdzies widzialem (searach nie zwraca nic z sensem),
                          > tylko nie wiem gdzie, a potstep z wyludzeniem alkoholu sie nie udal wiec juz
                          > chyba nic nie wskoram. Dzielo nosi znamiona ciezkiego przypadku grafomanstwa i
                          > byc moze dlatego wydaje mi sie znajome.
                          ************
                          Ano ano Baranie. Podstep wyludzeniowy wyczulam czujnym wechem, i nie dziw sie
                          ze sie nie nabralam.
                          Co do ciezkiego przypadku, masz na mysli ze swoj swego itepe? (joke alert ;))
                          • emre_baran w zasadzie oto moj myslotok 18.06.04, 15:27
                            troche inaczej - ja nie czytam ksiazek o czym nie musze wspominac bo to widac,
                            co nastepuje jest musi byc widzialem gdzies na necie czyli wlasciwie na forum, a
                            jak kto pisze na forum to jest grafoman. I troche mnie swedzi ze sobie nie moge
                            przypomniec gdzie. Ale tylko troche.
                            • jutka1 Re: w zasadzie oto moj myslotok 18.06.04, 15:29
                              BLAD.
                              Wkrocz na nielinearne myslenie.
                              A moze nie oczoma ino uszoma? kurde nie pamietam.
                              • emre_baran uszoma nie ma mowy 18.06.04, 15:31
                                niech mnie swinia polnie, a nie wymyslem, oszoma nie zapamietuje absolutnie nic.
                                • jutka1 Re: uszoma nie ma mowy 18.06.04, 15:33
                                  emre_baran napisał:

                                  > niech mnie swinia polnie, a nie wymyslem, oszoma nie zapamietuje absolutnie
                                  nic.
                                  **********
                                  No to przegrales. Sorry Baranie.
                                  Alez ja durna jestem, powinnam byla zrobic zalozenie, ze kto przegra to MNIE
                                  butelke stawia. Kurdebalans mialabym juz dwie butelki!!! GLAB!!!!!! :(
                      • morsa Odpowiedz na zagadke 18.06.04, 15:32
                        Jutka?

                        Pada deszcz
                        jade na rowerze
                        do domu
                        • jutka1 Re: Odpowiedz na zagadke 18.06.04, 15:34
                          morsa napisała:

                          > Jutka?
                          >
                          > Pada deszcz
                          > jade na rowerze
                          > do domu
                          **********
                          Morso, prosze o wyjasnienie... Ty mi teraz kontra-zagadke dajesz?

                          Jesli tak, to znam odpowiedz :)))))))
                          • morsa Re: Odpowiedz na zagadke 18.06.04, 15:36
                            -Och, to pytanie byla odpowiedzia.
                            -
                            <)..(>
                            ( (..))
                            • jutka1 Morsa :)))))) 18.06.04, 15:41
                              morsa napisała:

                              > -Och, to pytanie byla odpowiedzia.
                              *********
                              Odpowiedz prawidlowa. Pitunia (c) maj 2004. :) Wybierz butelke :)))))
                              Dostarcze nastepnym razem jak bede w SE. :))

                              Skad wiedzialas? Bo moje haiku na razie zbieram, moze kiedys opublikuje, moze
                              nie, nie zalezy mi. I to akurat haiku to byl debiut. :)))

                              Wasza Pitunia Grafomanska ;))))))))))
                              • morsa Re: Morsa :)))))) 18.06.04, 15:47
                                Zdolnosci detektywistyczne, intuicja, psi swed....
                                nie wiem.
                                Jak juz tytul szerloka zajety, to poprosze o
                                tytul watsona.

                                PS. Podoba sie moja swinia?
                                Moge podrzucic do Heimatu (ew. karczmy)
                                • jutka1 Re: Morsa :)))))) 18.06.04, 16:15
                                  morsa napisała:

                                  > Zdolnosci detektywistyczne, intuicja, psi swed....
                                  > nie wiem.
                                  > Jak juz tytul szerloka zajety, to poprosze o
                                  > tytul watsona.
                                  **********
                                  Tytul Watsona przyznany!!!!! :))))))

                                  > PS. Podoba sie moja swinia?
                                  > Moge podrzucic do Heimatu (ew. karczmy)
                              • tortugo Re: Morsa :)))))) 18.06.04, 18:11
                                jutka1 napisała:

                                > Odpowiedz prawidlowa. Pitunia (c) maj 2004. :) Wybierz butelke :)))))
                                > Dostarcze nastepnym razem jak bede w SE. :))
                                >

                                Jutuniu, ja bym i Luizie butelke dostarczyl za te jej "nieprawidlowa"
                                odpowiedz ;)))))))
                                • jutka1 Re: Morsa :)))))) --- Sznycel i Luiza :))))) 18.06.04, 19:06
                                  tortugo napisał:

                                  > Jutuniu, ja bym i Luizie butelke dostarczyl za te jej "nieprawidlowa"
                                  > odpowiedz ;)))))))
                                  **********
                                  Ano!!!! Dobrze godocie gazdo, hej!!!!!! ;)))))))
                                  Luiza postawie Ci jak sie zobaczymy. Duzom, wielkom flache czegotamsobie
                                  zessces....... :)))))))))
    • jutka1 Odcinek 2 - osprzent (ort.zam. ;)) i przyleglosci 18.06.04, 10:42
      Juz kiedy gdzies pisalam, ze bede musiala rozne osprzety i urzadzenia sobie
      sprawic.. To mnie troche przeraza, albowiem oprocz elektroniki, do ktorej mam
      instynktowna reke, wszelkie mechaniczne rzeczy wydaja mi sie sskomplikowane i
      niebezpieczne. :((

      Kosiarka do trawy typu traktor. Jakiej marki? Jakiej wielkosci? Z koszem-bez
      kosza? Skad ja mam takie rzeczy wiedziec? Uzywajac kosiarki, ktora mam teraz,
      skoszenie trawy razem z odnoszeniem tej skoszonej w jedno miejsce zajmuje 14
      godzin. Kurde nie ma mowy zebym tyle czasu spedzala oddajac sie tej szlachetnej
      ale jednak nudnej czynnosci dwa razy w miesiacu.

      Dwie inne przyleglosci, ktore chcialabym zrobic, to kamienny-ceglany
      piec/kuchnie ogrodowa do bbq i pieczenia pizzy (widzialam taki w Italii u
      kolezanki i bardzo pozazdroscilam), oraz obudowa juz istniejacej poniemieckiej
      studni. Studnia jest zakryta plyta na poziomie gruntu, a ja sobie marze, zeby
      zrobic taka prawdziwa kamienna obudowe, z zurawiem itepe. Musze tylko wziac
      probke wody do sanepidu, zeby zbadali, co w niej siedzi i ewentualnie poradzili
      co z tym zrobic. Nastepna wycieczka "do miasta" :))))

      Ostatnie dwie przyleglosci, ktore chcialabym zrobic, to zacienienie tarasu i
      altana. Nie wiem, czy taras zacienic pergola czy dachem jakim (koszty :((, czy
      po prostu wielgasnymi parasolami... A altane chce zrobic w jednym miejscu w
      ogrodzie, z ktorego widac moje miasto rodzinne, wieze kosciolow, ratusz, te
      rzeczy. Sliczny widok, tyle, ze stac i sie gapic mozna mare minut, a mnie sie
      tak chce posiedziec i pogapic, z ksiazka czy lampka wina.

      Jakby ktos z szacownego grona mial porady lub pomysly, to jak zwykle bede
      dzwienczna (pis. zam. ;)))

      J. :)
      • morsa Re: Odcinek 2 - osprzent (ort.zam. ;)) i przylegl 18.06.04, 11:06
        Siedzie w tej chwili i nie chce mi sie
        rozwazac na temat zaburzen psychicznych
        (musze cus tam sklecic o modelach i teoriach,
        Freud, Mahler, Piaget i inni dzisiaj ida
        mi bardzo opornie:(()

        Dlatego wlocze sie po roznych watkach,
        gazetach i sporcie)
        Tak sobie mysle, jakie rady dac Jutce??
        Trudno jakos tak, jak Domu i obejscia
        oczy moje nie widzialy, ale sie postaram:

        - do koszenia zawsze znajdziesz chetnych;
        zapros gosci, albo pozycz barany. (Propozycja
        Ani-ty z kozami moze nie jest taka najgorsza...
        - piec/kuchnie znajdziesz napewno w polskich
        sklepach. Wybor jest duzy. Goscie tez sie moga
        przydac. Ktos, kto sie na tym zna i moglby
        cos takiego zbudowac???
        - studnia: sprawdzic wode musisz; grund takze.
        Moglabym wiecej o tym napisac, ale nie ma mojego
        brzydkiego teraz w domu (zna sie na geol. i wodzie:-))
        - taras: jestem za pergola, absolutnie!

        Ps. przestalo padac!!!
        • jutka1 Re: Odcinek 2 - osprzent (ort.zam. ;)) i przylegl 18.06.04, 11:19
          morsa napisała:

          > Siedzie w tej chwili i nie chce mi sie
          > rozwazac na temat zaburzen psychicznych
          ***********
          Morsuniu, opisz profesurowi mojom skromnom osobem, i dostaniesz 5 z plusem za
          kliniczny opis ww. zaburzen, hehehehe ;)))))))))

          > - do koszenia zawsze znajdziesz chetnych;
          ************
          Musze przyznac, ze na to lato znalazlam kogos z trudem... A chcialabym jednak
          sama sie ogrodem zajmowac, w miare mozliwosci...

          > Ktos, kto sie na tym zna i moglby
          > cos takiego zbudowac???
          ***********
          Oooo. Bede musiala zaczac szukac ofiary... ;)

          > - studnia: sprawdzic wode musisz; grund takze.
          > Moglabym wiecej o tym napisac, ale nie ma mojego
          > brzydkiego teraz w domu (zna sie na geol. i wodzie:-))
          ***********
          Zapytaj brzydkiego prosze. A grunt to wokol studni, czy zle rozumuje?

          > - taras: jestem za pergola, absolutnie!
          ***********
          Ja tez jestem za pergola. Na szczescie decyzje moge odlozyc do przyszlego roku,
          w tym roku juz nie wydole - ani finansowo, ani logistycznie.

          > Ps. przestalo padac!!!
          ***********
          Wyszlo slonce!!! ale chlodno jest.... :(

          Dzieki wielkie Morsuniu.
          Dziob.
          J.:)
          • morsa Re: Odcinek 2 - osprzent (ort.zam. ;)) i przylegl 18.06.04, 12:15
            Moj brzydki wroci dopiero w niedziele
            albo poniedzialek.
            Bedzie pedalowal
            www.cyklavaettern.com/default.aspx?lang=1
            Startuje o 20.20.
            No i nie obejrzy MECZU!
            (grund mam na mysli podloze geologiczne,
            jakie warstwy i rodzaje czy cos w tym rodzaju)
        • jutka1 Re: Odcinek 2 - osprzent (ort.zam. ;)) i przylegl 18.06.04, 17:34
          Ilustracja moich zdolnosci rozumienia mechanicznych rzeczy. Zadzwonilam dzis do
          znajomego, zeby jeszcze raz wytlumaczyl regulacje zegara sciennego, znaczysie;
          jak sie spieszy, to w lewo czy w prawo podkrecic to cus na wahadle. Tlumaczyl
          mi dlugo o osi custam, kazal robic symulacje z dlugopisem, ale jak wszedl na
          cosinusy i tangensy, to w koncu odsluchawszy spytalam: Janeczku, w lewo czy w
          prawo???? W lewo mowi Janeczek, ale zapamietaj jak to dziala, cosinusy ....
          Zapisalam w notesie: spieszy sie - lewo.

          Czy ja musze to rozumiec? Jeszcze mi tu z trygonometria wyjezdza. Nie tykalam
          od 10 lat i nie kcem tykac. Kcem wiedziec czy w lewo czy w prawo, a nie
          dlaczego.

          Za scourvienie lekkie przepraszam, ale siem przejelam ta rozmowa. Juz do
          Janeczka dzwonic po porady mechaniczne nie bede, tylko w celach towarzyskich.
          ;)))))))))))))))))))
      • tortugo Re: Odcinek 2 - osprzent (ort.zam. ;)) i przylegl 18.06.04, 18:17
        jutka1 napisała:

        > Dwie inne przyleglosci, ktore chcialabym zrobic, to kamienny-ceglany
        > piec/kuchnie ogrodowa do bbq i pieczenia pizzy

        Moze jednak jestesmy spokrewnieni (choinka ;))) Ja tez sie zbieram do
        zbudowania takiego pieca/bbq na moim podworku na Kaszebach. Jutq, jesli
        masz/zdobedziesz jakies plany, schematy, rysunki, prosze, podziel sie :))))))
        Ja sie zaczelem rozgladac za rusztem, chce taki z grubego zeliwa i nie wiem
        jeszcze jak go zdobede. Ale zdobede! I jesli cie to interesuje, podaj wymiary
        swojego to moze uda sie wynegocjowac lepsza cene za 2 ;)))))
        ~:O:=o
        • jutka1 Re: Odcinek 2 - Piec 18.06.04, 19:09
          tortugo napisał:

          > Moze jednak jestesmy spokrewnieni (choinka ;)))
          **********
          Co to choinka w tem kuntekscie, zna sie te.... ;)))))

          > Ja tez sie zbieram do
          > zbudowania takiego pieca/bbq na moim podworku na Kaszebach. Jutq, jesli
          > masz/zdobedziesz jakies plany, schematy, rysunki, prosze, podziel sie :))))))
          > Ja sie zaczelem rozgladac za rusztem, chce taki z grubego zeliwa i nie wiem
          > jeszcze jak go zdobede. Ale zdobede! I jesli cie to interesuje, podaj
          wymiary swojego to moze uda sie wynegocjowac lepsza cene za 2 ;)))))
          ***********
          Podziele sie, jasne!
          Z ta dobra cena, to jest tak.... ;)))) ehem. roznica moze nie pokryc
          (pardon ;)))) kosztow transportu... ale kto wie. Tak czy owak wywiem sie i
          jako sabaka dam glos :)
          • tortugo Re: Odcinek 2 - Piec 18.06.04, 22:16
            jutka1 napisała:

            > Co to choinka w tem kuntekscie, zna sie te.... ;)))))
            >
            choinka: jedno z "tych" slow zaczynajacych sie na "ch" :)))))))) (a po kuntekst
            odsylam do tamtego wontka;))

            > Z ta dobra cena, to jest tak.... ;)))) ehem. roznica moze nie pokryc
            > (pardon ;)))) kosztow transportu... ale kto wie.

            nawet mi to do glowy nie przyszlo, bo ja na koszta tego typu przedsiewziec
            notorycznie nie zwracam uwagi ;))) Ale jesli w ogole dojdzie do tego, ze
            bedziemy cos wspolnie dzialac na ten temat, to pewnie bede i w stanie
            dostarczyc ci to osobiscie, co bym z przjemnoscia uczynil :) Wtedy
            zamarynujesz jakies miecho i jestesmy kwita ;))))))))))
            • jutka1 Re: Odcinek 2 - Piec -- pickled turtle :)))))) 18.06.04, 22:58
              tortugo napisał:
              >
              > choinka: jedno z "tych" slow zaczynajacych sie na "ch" :)))))))) (a po
              kuntekst odsylam do tamtego wontka;))
              ************
              czyzbym zaczela sie gubic???? mozliwe.....

              > nawet mi to do glowy nie przyszlo, bo ja na koszta tego typu przedsiewziec
              > notorycznie nie zwracam uwagi ;))) Ale jesli w ogole dojdzie do tego, ze
              > bedziemy cos wspolnie dzialac na ten temat, to pewnie bede i w stanie
              > dostarczyc ci to osobiscie, co bym z przjemnoscia uczynil :) Wtedy
              > zamarynujesz jakies miecho i jestesmy kwita ;))))))))))
              **************
              Ja mialam na mysli, ze ja bym Tobie ten piec zamowila, i nie wiedzialam czy
              dowiezienie ode mnie do Ciebie nie kosztowaloby wiecej niz tzw. oszczednosc na
              2-in-1.... Osobiscie to mozesz po toto przyjechac, a ja z przyjemnoscia
              ugoszcze specyjalami na/w owym piecu przygotowanymi, i nie tylko (wodka z
              pieca???? tequila z pieca????)

              partnerinkrajm parekselons :))))))))))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka