jutka1 23.08.13, 23:12 Otwieram. :-) Nicolle sie pojawiła, córka marnotrawna! :-))))))))))) Fajnie. :-) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
chris-joe Re: O pierdułach -- Odc. 229 :-))) 24.08.13, 03:29 A mnie rmf, czy zadna eska nie lezy, wiecej reklam i badziewia niz inteligentnej gadki i muzyki. Wlasnie sprawdzilem. Cos jeszcze? Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 229 :-))) 24.08.13, 08:39 Chris, nie potrafie Ci nic poradzic, bo polskiego radia slucham tylko jak jade samochodem do Polski. Dzisiaj kolejny piekny, sloneczny dzien. Narazie zadnych planow, ale cos wymysle. Milej soboty! Odpowiedz Link
nicolle Re: O pierdułach -- Odc. 229 :-))) 24.08.13, 15:57 No wrocilam,chyba mnie telepatycznie Jutka sciagnela:) Sorry Chris-Joe, ja juz nie wiem co jest "na czasie" No i wogole to ogladam wlasnie Border Security i ide spac ... Znaczy poleze, poczytam i podpisuje...ach ta pelnia ... A wogole to czekam na wiosne :) Odpowiedz Link
swiatlo Re: O pierdułach -- Odc. 229 :-))) 26.08.13, 19:12 maria421 napisała: > Chris, nie potrafie Ci nic poradzic, bo polskiego radia slucham tylko jak jade > samochodem do Polski. Też nie potrafię poradzić, bo nie wiem jaka jest definicja inteligentnej muzyki. Do słów Schopenhauera albo Rilkego? Czy też cokolwiek powyżej Biebera, Miley Cyrus czy Seleny Gomez? Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 229 :-))) 26.08.13, 19:18 A ja się tylko wtrącę osobiście - Światło, przeginasz. Doprawdy nie uchodzi. A potem się wypierasz rzeczy, które ewidentnie wypisujesz. Wstyd, sromota i hańba. Ot co. Odpowiedz Link
swiatlo Re: O pierdułach -- Odc. 229 :-))) 26.08.13, 19:23 jutka1 napisała: > A ja się tylko wtrącę osobiście - Światło, przeginasz. Doprawdy nie uchodzi. A > potem się wypierasz rzeczy, które ewidentnie wypisujesz. Wstyd, sromota i hańba > . Ot co. ????? Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 229 :-))) 26.08.13, 19:27 Nie kontrolujesz, co do Chrisa wypisujesz? Odpowiedz Link
swiatlo Re: O pierdułach -- Odc. 229 :-))) 26.08.13, 19:35 jutka1 napisała: > Nie kontrolujesz, co do Chrisa wypisujesz? > ????? Rozwiń temat, bo wciąż nie rozumiem. Czy coś się stało? Czy ktoś nieopatrznie nadepnął na jakieś tabu? Czy wypowiedział coś czego się nie wypowiada? Vol-der-mort! :) Jakieś inside knowledge? A może zrzucić kaptury tejemniczości i zauważyć że jest słońce? :) Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 229 :-))) 26.08.13, 19:44 światło napisał: > maria421 napisała: > > Chris, nie potrafie Ci nic poradzic, bo polskiego radia slucham tylko jak jade > > samochodem do Polski. > Też nie potrafię poradzić, bo nie wiem jaka jest definicja inteligentnej muzyki. Do słów > Schopenhauera albo Rilkego? Czy też cokolwiek powyżej Biebera, Miley Cyrus czy Seleny > Gomez? ************* No furthet comment from me. Odpowiedz Link
swiatlo Re: O pierdułach -- Odc. 229 :-))) 26.08.13, 19:50 jutka1 napisała: > No furthet comment from me. ????? A może trochę dystansu? Odpowiedz Link
swiatlo Na koniec 26.08.13, 20:46 No więc Jutko szkoda że stworzyłaś taką atmosferę. Jest to Twoje miejsce, chociaż przyznaję że jestem jednym z jego założycieli, więc to tłumaczy dlaczego mnie tutaj wciąż ciągnie. Trochę irracjonalnie... Ale niestety zrobiło się strasznie siekiernie. Po prostu nie do wytrzymania. Ty i Chris staliście się dobermanami na straży Waszego jedynego sposobu myślenia, i ten wasz układ zabił to miejsce. To już nie jest to samo co kiedyś. Miałem i mam co Ciebie duży szacunek na podstawie Twoich dawnych tekstów, mam nadzieję że w realu nie jesteś takim dobermanen jak tutaj. Tak więc zaglądam tutaj na zasadzie irracjonalnej, ale także też z mojej osobistej sympatii do Marii, którą uważam za wyjątkowo inteligentną i kulturalną osobę i chętnie bym ją poznał osobiście. Widzę że i ona ma taki sam irracjonalny ciąg do tego miejsca jak ja, właśnie pewnie dlatego że i ona jest jedną z założycielek P2 oraz i ona pamięta lepsze czasy. Ale niestety siekierność stała się tak nie do zniesienia, że nawet ten irracjonalny czynnik zamiera. Tak więc miejcie się dobrze. Jeśli nie będę osobiście przez Ciebie zaproszony z powrotem to już się tutaj nie pojawię. :) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Na koniec 26.08.13, 22:17 JA? stwarzam "taką" atmosferę??? Doberman? Front? Czy Ty Światło w ogóle potrafisz czytać swoje wpisy? Czy Ty naprawdę nie zdajesz sobie sprawy, ilu ludzi nimi obrażasz? Weź się w wyszukiwarkę wstukaj i poczytaj. I potem nie udawaj głupiego. Na miły Bóg, doprawdy. I jeszcze mi tu jakimś passive-aggressive wyjeżdżasz. Psinco mnie obchodzi, że CJ to Twój brat. Złośliwości czynisz wobec współforumowicza, w wątku gdzie doprawdy nie ma tematu dla złośliwości. Pytanie o stację radiową - nie mogłeś się powstrzymać? Doprawdy? Phleaaaseee. Odpowiedz Link
maria421 Swiatlo 27.08.13, 09:37 Odwzajemniam sympatie i dziekuje za wyrazy uznania, ale Bogiem a prawda, nie uwazam wpisu Jutki (choc niepotrzebnie sie wtracila miedzy braci) za jakakolwiek podstawe do opuszczenia forum. Gorsze baty tu obrywalam :) Wez to na klate, nie wymagaj zadnego nowego, osobistego zaproszenia od Jutki i pisz, jak masz ochote. Odpowiedz Link
jutka1 Radio 26.08.13, 12:17 Sprawdź radio PIN. Coś mi się wydaje, że może Ci przypasować. :-) www.radiopin.pl/onas/sluchanie# Odpowiedz Link
ania_2000 Re: Radio 26.08.13, 21:19 Chris, czy ty sluchasz polskiego radia online? radiozet chillout puszcza OK muzyke. Odpowiedz Link
chris-joe Re: Radio 26.08.13, 22:18 Widze, ze wiele stacji (eska, rmf) ma wysyp filii, typu rmf chillout, rmf oldies-goldies, rmf clssic, rmf hip hop itede. :))) Mi sie jednak marzy cos w rodzaju NPR, jakies porzadne radio typu publicznego, troche dobrej muzy dla zgredow, troche dyskusji i pogawedek a to o kulturze, a to o polityce, swiezych wydarzeniach. Ale chyba za duzo mi sie zachcialo. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: O pierdułach -- Odc. 229 :-))) 24.08.13, 22:31 Hm, ja też nie kojarzę. Z prima też nie. Była z Melbourne jakaś laska, chyba dundee czycoś. Co nie znaczy, że takiej osoby nie było, wręcz przeciwnie, jakieś tłumy się tam przecież kotłowały. A ja, jak każdy, czytałam głównie własne posty. HAHAHA. HA. HA. Wsio rawno. Powróciłam ja z Mazur i mam generalnie degust bo organizm mój oraz reszta pożąda więcej wakacji, więcej jezior, grzybów, lasów, posiedzeń na tarasie, a także pysznych pod nos podsuwanych obiadów Pani Gosi. Jestem więc obrażona na świat oraz nadęta. Jak mi przejdzie to zamieszczę reportaż. Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 229 :-))) 26.08.13, 12:15 Już Ci przeszło? Bo reportaż mam żądzę poczytać. :-) Odpowiedz Link
jutka1 Szary i chłodny poniedziałek 26.08.13, 12:25 No żeby człowiek musiał w swetrze i skarpetach po domu i po wiosce łazić? No ludzieeeee... :-/// Wczoraj pracowałam pilnie cały dzień, dzisiaj wysłałam do klientki. Po południu jadę do miasta po naprawioną drukarkę i po starego laptopa z poszerzoną pamięcią operacyjną. W starym działa wifi, w nowym się zepsuło i jest na kablu. Nowego jeszcze nie będę naprawiać, za jakiś czas może. Jestem trochę zmęczona, bo jednak ostatnie 10 dni były bardzo intensywne. Idę pozrywać brzoskwinie. :-) Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
swiatlo 24 słoki ogórków kiszonych 26.08.13, 19:06 Czy 25? A może 23? Do licha! Tyle dwulitrowych słoików zostało zrobionych na zimę. Pierwsze już można otwierać. A woda z ogórków kiszonych to najlepszy napój jaki został wymyślony przez człowieka w ciągu całej historii ludzkości. Ale nie każda woda ogórkowa jest dobra. Musi być kwaśna, ale nie za bardzo kwaśna. Właściwa proporcja czosnku i kopru. Poza tym musi być lekko musująca. No i bardzo zimna. Najlepsza to musująca i kwaśna zaraz po wyjęciu z lodówki. Odpowiedz Link
ania_2000 Re: 24 słoki ogórków kiszonych 26.08.13, 21:16 nigdy mi sie nie udalo zrobic dobrych ogorkow kiszonych - na zime. Owszem, malosolne wychodza mi super, pyszne I zjadane sa od razu. ale takie kiszone to w sloikach na zime? nigdy. obwiniam to brakiem chrzanu. bo nie moge nigdzie kupic korzenia chrzanu surowego w calosci - jest caly wybor roznych utartych I przetartych chrzanow w sloiczkach - ale jakos nigdy w USA nie widzialam w sklepie zwyklego korzenia. Odpowiedz Link
jutka1 Wtorek, w nocy ziiimnooooo... :-/ 27.08.13, 08:47 Podobno w nocy było 10C. Hmm. Jest pochmurno, wietrznie, coś koło 20C. Wczoraj wieczorem okazało się, że nie muszę dzisiaj jechać "do miasta", bo sprawa do załatwienia się sama załatwiła. Cieszy mnie to: wyjazdy mi rozbijają dzień. A tak: posiedzę cały dzień na wsi, zajmę się doprowadzaniem jadalni do porządku, poczytam, popiszę, pogotuję. Okazało się też, że klient przedłużył sobie urlop i przełożył nasze rozmowy o projekcie na poniedziałek, więc tutaj też jak gdyby zwolnił mi blok czasowy. Mam nadzieję, że u Was jest cieplej. Tutaj brrr i do tego bociany już odleciały. :-( Odpowiedz Link
maria421 Re: Wtorek, w nocy ziiimnooooo... :-/ 27.08.13, 09:38 U nas zapowiada sie piekny dzien, zaraz wiec wylatuje z domu jak ten bocian z gniazda. Tylko ze na obiad wroce :) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wtorek, w nocy ziiimnooooo... :-/ 27.08.13, 10:57 Byłam w sklepiku wiejskim, prawie mnie zwiało z drogi, więc już nigdzie nie wychodzę. Zazdroszczę pięknej pogody. Tutaj jakaś jesień się zaczęła czaić za węgłem. :-( Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Wtorek, w nocy ziiimnooooo... :-/ 27.08.13, 12:27 Owszem, przeszło :) Zaraz zamieszczę mały reportaż. Tymczasem już w domu, na razie dzień dość ciepły i słoneczny. Chociaż wełniane skarpety na podorędziu mam gotowe. Wczoraj w nocy ok. 23.00 komputer domowy oznajmił, że został zablokowany policją polską za przestępstwa popełnione świadomie, lub nie, lub też mogące być popełnione, lub za intencję ich popełnienia myślą, słowem lub uczynkiem, przez właściciela komputera, lub inne osoby w okolicy, może sąsiada, a może psa sąsiada, i zażądał natychmiastowej wpłaty 500 złotych polskich, poprzez paysafe, na co dał nam godzinę, i zaczął odliczać czas... Na szczęście podłączywszy się do netu przez laptopa, szybko się okazało, że jest to wirus trojan, a nie kolejny genialny pomysł polskiego państwa na szczotkowanie baranów. Po intensywnej walce do 3 rano, trojan został pokonany, poddał się i padł. Co do zamieszek na forumie, to po pierwsze gratuluję Marysi, że się nie dała wciągnąć w batalię Swiatlo kontra zła, podstępna i perfidna sitwa na forumie z Jutkom jako hersztem :) Po drugie, to nie wiem :D No popularna to jest dość poza, grozić niepisaniem na forumie. Różni to wyczyniają od czasu do czasu, ze mną włącznie. Daje to pewną satysfakcję, gdy się jest jednak namawianym do niezaprzestawania pisania. Zarzuty o tworzenie atmosfery uważam za bzdurne. Oczywiście, że my wszyscy którzy tutaj regularnie piszemy tworzymy jakąś atmosferę. A jeśli jesteśmy szczerzy, to ta atmosfera jest raz taka, a raz owaka i nie zawsze nam współgra. Ja niejeden raz się zapieniłam, bo akurat byłam w nastroju anielskim a ktoś się tutaj przyszedł wypróżnić lub rzucił trupem. I vice versum, nieraz ja naszczałam na czyjąś radosną paradę żółtym niesprocesowanym moczem. Żądać od Pytona aby nie tworzył atmosfery to jest mniej więcej to samo aby żądać żeby przestał tu w ogóle pisać. I co wtedy? Kolega Swiatlo się czuje na siłach aby tutaj Pyta zastąpić? Codziennie pisać raporty pogodowe, wiejskie i wyjazdowe, pilnować czy się aby nie przelał Pierdulon, pamiętać te wszystkie helicopter-niki co się raz na kometę Halleya pojawiają? Dodatkowo, kto by inny jeszcze chciał ze Swiatlem współpisać? Bo jako jedyną godną siebie kandydatkę uznał Marysię, więc tak w tandemie by tutaj mieli we dwoje tworzyć? Jakoś tego nie widzę.... HAHAHAHAHA..... Odpowiedz Link
nicolle Re: Wtorek, w nocy ziiimnooooo... :-/ 27.08.13, 22:26 Jutka:) A ja sie ciesze,ze u nas jest plus 8 w nocy i plus 20 w dzien -znak,ze wiosna tuz tuz:) a bocianow nie ma:( sa echidny... No ale wiem jak to jest w PL -szkoda lata...i te zimowe swetry i skarpety (tylko z akrylu bom uczulona na welne) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wtorek, w nocy ziiimnooooo... :-/ 28.08.13, 09:35 Eeee, to u Was Nicolciu takie same temperatury, co u nas. :-))) Odpowiedz Link
nicolle Re: Wtorek, w nocy ziiimnooooo... :-/ 28.08.13, 14:14 No wiem,z tym,ze to bardzo bardzo cieplo jak na zime w Mel (wiosna zaczyna sie 1 wrzesnia). Jutro 22, Piatek 24, Sobota 23 i Niedziela 25... Az sie boje co bedzie w "lato" ha ha -air con bedzie znowu chodzil 24/7. Jaka prognoza dla Was? Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wtorek, w nocy ziiimnooooo... :-/ 28.08.13, 16:30 Tutaj zapowiadają koło 20 C. Jest szaro, pochmurno i popaduje. brrr Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 229 :-))) 27.08.13, 13:23 Moja corka jest w tym tygodniu, do piatku, na Jeckyll Island. Nigdy w zyciu o takiej wyspie nie slyszalam, sprawdzilam w internecie i dech mi zaparlo na widok plaz jakie tam sa. I sa puste! Ja tez tam chce , koniecznie! Ale narazie, w przyszly piatek wybieram sie do Rzymu. I to nie na plaze w Ostii :) Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 229 :-))) 27.08.13, 14:12 Też wcześniej nie słyszałam o Jeckyll Island. Pogapiłam się, tez chcę! :-) Rzymu też zazdraszczam. Muszę się ruszyć w stronę Italii, najchętniej czterokołem jakimś, żeby móc przywieźć oliwę z gaju przyjaciółki, mozarellę di buffala z Campagnii, i nawiedzić Capri. Właśnie sie w piątek dowiedziałam, że paryski kumpel kupił tam dom i wynajmuje... Any takers? ;-))) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: O pierdułach -- Odc. 229 :-))) 27.08.13, 15:01 Hm, a można być taker-sem domu, kumpla czy wynajmu? Moim zdaniem najlepiej to nie mieć lecz używać móc :) Można rozumieć wszelako... Hehehehe.... Rzymu zazdraszczam średnio, nie jest o moje ulubione miasto ze wszystkich, ale też bym nie wzgardziła gdyby się ktoś mi uparł tam wyjazd wtrynić :) Proszę bardzo, czemu nie... Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 229 :-))) 27.08.13, 15:27 Kumpel flaming queen, więc można być takersem wynajmu (nawet mnie po znajomości nie chce, jucha jedna, za darmo użyczyć ;-))))))))))) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: O pierdułach -- Odc. 229 :-))) 27.08.13, 15:40 Używać za stosowną opłatą też jest dobrze :D Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 229 :-))) 27.08.13, 15:57 Yeah... Cztery sypialnie, Hilton przez ulicę (= basen), plaża 50 metrów. Wezmę zapytam, ile bierze za tydzień. :-))))) Odpowiedz Link
chris-joe Re: O pierdułach -- Odc. 229 :-))) 27.08.13, 21:38 O jezu! Jak flaming queen sie wezmie za byznes, to o rabatach (znizki mam na mysli, bo rabatkami najpewniej sie ochoczo zajmie) nalezy natychmiast zapomniec. Znajomym najpewniej nawet podbije stawki. Znam takie straszne przypadki z autopsji. Niech se tam po tych rabatkach sam hasa! ;) Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 229 :-))) 28.08.13, 09:41 Myślisz? No rzeczywiście coś się migał, jak o ceny spytałam... Hmmm. Odpowiedz Link
roseanne Re: O pierdułach -- Odc. 229 :-))) 27.08.13, 15:49 w ramach festynu- wyprzedazy, opisanej kilka dni wczesniej nabylam dwie rzeczy blueraya z moimi ulubionymi komediami - sean of the dead i hot fuz - jedna plytka za cale 3 dolki - wszyscy mieszkancy posesji zadowoleni drugi zakup to kaszka kukurydziana typu kuskus, brazylijska - sam pomysl kukurydzy zastepujacej pszenice jest mi znany w wydaniu marokanskim i czesto stosowany, wiec czrmu tu nie dac szansy lokalnemu kupcowi dobr brazylijskich posluzylam sie translatorem googlowym do instrukcji przygotowania, zjadlam troche - sama, wspolmieszkancy nie lubia moich bezglutow, takich klopotow jelitowych nie mialam od lat chyba niemowlecych tolerowalam tylko plyny przez dobe dzis juz lepiej pozytywnym akcentem - pomidor, roslinka pojedyncza juz mnie na wysokosc przerosla, z jednego krzaczka uzbieralam dzis 1,5 litra owockow Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 229 :-))) 27.08.13, 15:58 Rose, czyli co? Oszukali Cię i był w tym gluten??? Trzymaj się kuskusu z Afryki północnej, radzę Ci. Odpowiedz Link
roseanne Re: O pierdułach -- Odc. 229 :-))) 27.08.13, 16:04 nie wiem co w tym bylo, ale zlosliwa bestia jakas - gorzej niz sos podbity maka w czeskiej pradze - bo przeciez malutko tego.... :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 229 :-))) 27.08.13, 16:24 Do Rzymu lece w roli przewodnika dla mojego brata i jego zony. Na szczescie oni sie ode mnie nie spodziewaja zadnych glebokich wiadomosci na temat zabytkow etc. tylko tego, zeby bylo "indywidulanie". No to bedzie indywidualnie, po mojemu, czyli hotel gdzie wycieczki sie nie zatrzymuja i restauracje gdzie wyciaczki nie chodza. Naraze sie pewno Ewie, ale Rzym nie jest moim ulubionym miastem we Wloszech. Za duzo chaosu, za duzo turystow. Mam zamiar sobie to rekompensowac prawdziwa rzymska kuchnia. Domek na Capri? Nie, dziekuje. W sezonie Piazzetta peka w szwach od tlumow ludzi, a ja lubie przestrzen. Teraz zafiksowalam na tej Jeckyll Island, corka przyslala wlasnorecznie robione zdjecia sarenek! To jest to! Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 229 :-))) 27.08.13, 16:30 Na Capri to się Marysiu jeździ w październiku albo w kwietniu. :-) Rzym kocham w sierpniu, kiedy Rzymian nie ma. A sarenki mam w ogrodzie. :-)))))))))) Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 229 :-))) 27.08.13, 17:22 Jutka, ja kocham Rzymian! Tylko ze ich w Rzymie coraz mniej, tak jak Warszawiakow w Warszawie. Ja sobie zycze, zebym tym razem trafiala tylko na rzymskich taksowkarzy, takich jak Sordi w "Il Tassinaro" a nie na Brazylijczykow czy innych udajacych Rzymian. W Warszawie tez bym sobie zyczyla jakiegos "warsiawskiego taksowkarza" jak Stepowski, ale mysle ze w Warszawie mam wieksze szanse :) Odpowiedz Link
chris-joe Re: O pierdułach -- Odc. 229 :-))) 27.08.13, 21:43 Rozumiem, ze ci "brazylijscy taksowkarze" to przytyk pod moim adresem. Dosc agresywny, z butami w posciel! Tak jak ten kuskus Rose! Dziekuje, sie wypisuje! ;)) Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 229 :-))) 28.08.13, 09:13 chris-joe napisał: > Rozumiem, ze ci "brazylijscy taksowkarze" to przytyk pod moim adresem. Dosc agr > esywny, z butami w posciel! Alez jasne! Nie mialam innego zamiaru jak tylko wejsc Ci z butami w posciel, bo o niczym innym nie mysle tylko o Twojej poscieli. Nawet kiedy o Rzymie pisze. I jeszcze napisze ze mnie kiedys jeden Krzysiek molestowal, co znaczy ze wszystkie Krzyski sa lobuzy. A jeden Jozek mi w tancu po odciskach deptal, znaczy ze wszystkie Jozki sa lamagi. A juz Krzysiek- Jozek to samo nieszczescie. PPP :) > Dziekuje, sie wypisuje! ;)) Prosze bardzo, nikt nie trzyma :) Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 229 :-))) 28.08.13, 09:36 Hahahahaha Mario. :-)))))))))))) poprawiliście mi humor. :-D Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 229 :-))) 28.08.13, 09:34 A idź-że i nie grzesz więcej! HAHAHAHAHAAA... ;-)))))))) Odpowiedz Link
blues28 Re: O pierdułach -- Odc. 229 :-))) 28.08.13, 09:27 Rose, współczuwam :-( Najmłodsze pokolenie w rodzinie uczulone na prawie wszystko i bawimy sie w mysliwych coby tu upolować żeby nowe/smakowite było a nie zaszkodziło. Odpowiedz Link
chris-joe Re: O pierdułach -- Odc. 229 :-))) 27.08.13, 21:55 Kto w tym burdlu jest odpowiedzialny za Snulum? Czy nie byla to kolezanka Wanna?! Smiem zwrocic uwage, ze poprzedni epizod sie przelal, a nowego -kurwa!- NIE MA! Zwracam jedynie uwage, nim sie zwroce do kierownictwa. Odpowiedz Link
blues28 Re: O pierdułach -- Odc. 229 :-))) 28.08.13, 09:11 forum.gazeta.pl/forum/w,14420,142602399,142602399,Sny_i_inne_zdarzenia_cz_XII.html Rejtan w obronie Wanny: no jak to sie przelał jak sie nie przelał??? Ma jeszcze z 26 odsłon do opisywania, epatowania, snucia itp... Się zatem bierze i opowiada co za proroctwa sie przysniły. :-) Odpowiedz Link
chris-joe Re: O pierdułach -- Odc. 229 :-))) 28.08.13, 22:39 No dobra. Wanne pod kolanem chwytam i juz opowiadam. Odpowiedz Link
roseanne Re: O pierdułach -- Odc. 229 :-))) 28.08.13, 22:13 niby nie gafaco, ale parowa taka, ze bez klimy sie nie da bylam dzis u optyka, bo zaczelam miec klopoty z czytaniem okazalo sie na plus, ze wada wzroku nie ulegla najmniejszej zmianie od 3 lat i dzieki psujacej mi cale zycie myiopii nie potrzebuje okularow do czytania samo zdejmowanie okularow zwyklych wystarczy :-) i podobno tak czyniac wcale sobie oczkow nie psuje badz nadwyrezam na minus - jako efekt ostatnich klopotow zdrowotnym mam podobno przesuszone galki oczne, wiec sie musze poic Jeams Bond w wersji filmowej obchodzi polwiecze! Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 229 :-))) 28.08.13, 23:22 jasne Maryska ze kazdy kto Rzymu nie lubi robi mi to na zlosc i dlatego Was nie cierpie. Ja tam juz dwa lata nie bylam i cierpie. Wolalabym Rzym, jak Barcelone.... A taksowkarze? Widzialas ostatnio jakiegos Niemca za kierownica taksowki? Wlasnie, same egzoty. Ledwo dukaja po niemiecku, ale najwazniejsze ze znaja ulice:))) Lato u nas bardzo jesienne. A moje pomidory rosna jak szalone, zucchini tez. Ostatnio zebralam pomidorka 700 gramow! 70 dkg, jakby ktos nie wiedzial. To byl moj najwiekszy, ale jeszcze sporo dorodnych dorasta i czerwienieje na krzaczkach. Malin tyle, ze blagam wszystkich zeby jedni. A sasiadka ma skolei taka mase wegierek, ze wszyscy do niej na zbiory chodzimy i ja stale pieke ciasta.... Dzis zebralam znowu spory koszyk, jutro bede je zamrazac, co jest zajeciem niezwykle upierdliwym... No, ale ciasto ze sliwkami i kruszoneczka to pychota nad pychotami, prawdaz? A Ty sie Jutka przestan przemieszczac w takim tempie, bo oszaleje. Dwa dni temu jak czytalam to bylas jeszcze w Paryzu, a dzis biegasz po wsi. Kto by za Toba nadazal?? Ja nie.. Odpowiedz Link
roseanne Re: O pierdułach -- Odc. 229 :-))) 28.08.13, 23:36 tyle zartow krazy na temat zatrzesienia cukiniowego w sezonie u mnie z 4 sadzonek zoltego kabaczka i 2 sadzonek dyni pizmowej mialam wszystkiego 3 owoce malin troszke, ale masa zaschla od upalu mimo podlewania- uprawa pojemnikowa co do taksowkazy, to lokalni wkurzaja mnie niepomiernie, tylko gps i to na dodatek jak najwieksza ilosc swiatel, bo przeciez nie tylko odleglosc, ale i czas przejezdu sie liczy sliwki sie jeszcze nie zaczely lokalnie, narazie sa z ontario tylko, lub usa Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 229 :-))) 29.08.13, 08:57 Ja lubię Rzym, Basiu. :-))) Wiem, że ostatnio może trudno było za mną nadążyć. Na jakiś czas dam spokój podróżom, ale nie wiem na jak długo. :-) Odpowiedz Link
jutka1 Czwartek, szaro 29.08.13, 09:21 Trochę jaśniej, ale wciąż jest szaro i chłodno. Dzień spędzam w domu, dopiero po południu jadę do siostry. Na dole jak zwykle są panowie od remontu... Mówią, że za dwa dni malowanie będzie skończone, a pomieszczenia gotowe na położenie podłóg. Może w przyszłym tygodniu albo za 10 dni skończą? Zdałam sobie sprawę, że powódź była ponad dwa miesiące temu. Ehem. Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
maria421 Czwartek, slonecznie 29.08.13, 09:32 i tak sie zapowiada przez caly dzien. Ewa, nie to, ze ja Rzymu nie lubie, po prostu sa we Wloszech fajniejsze miasta :) Co do kierowcow w Niemczech, to, faktycznie, jest to branza przejeta prawie calkowicie przez Turkow. Czy znow komus w posciel wlazlam? ;) Kiedys w Berlinie natknelam sie na prawdziwego Berlinczyka co mi berlinskim dialektem opowiadal jak dzieckiem bedac od czerwonoarmistow kawalek sloniny dostal, ale byl to abslolutny wyjatek wsrod egzotow. Lece na zakupy. Milego dnia :) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Czwartek, slonecznie 29.08.13, 12:23 Ależ proszę bardzo, w Warszawie jest cała korporacja starych "warsiaskich" taksówkarzy. Starych niedowidzących pryków z trzęsącymi rękami i śmierdzącymi starymi autami. Jeżdżą 20 km na godzinę i ogólnie są boscy. Jak ktoś ma szczęście, to trafi jeszcze na takiego co pali ekstramocne i cała bryka wali petami. A pod dupą na siedzeniu stary zmemłoszony brudny koc...Polecam.... ;) Dziś w Warszawie kolejny dzień błogi. Ciepło, słonecznie, dojrzewają na tarasie winogrona w jakiejś zdumiewającej obfitości. Dwa dni temu urządziliśmy obławę na owoce pigwy. Ponieważ nalewka z pigwy jest najlepsiejsza... Objechaliśmy rowerowo warszawskie targowe miejscówki, pl. Szembeka i tzw. "Wiatrak" i w końcu nabyliśmy dwa kilo pigwy od jakiejś menelki co przy okazji sprzedawała parę plastykowych trzewików oraz walkmana sony... Dobrze wiedzieć, że rzeczywistość naziemna pozostaje dość mocno ukorzeniona, nadal można nabyć wielkie spiczaste cyckonosze, jaja od kury, mleko od krowy, sztuczne jedwabne kwiaty do wpięcia w butonierkę, sznurowadła, wkładki do butów skórzane oraz filcowe, że jest overlock, skracanie spodni i naprawa toreb i pasków. Tudzież nabijanie oczek oraz napów. Odpowiedz Link
ania_2000 Re: Czwartek, slonecznie 29.08.13, 20:52 O tak.. te spiczaste wielkie blyszczace biustonosze dumnie rozlozone na duzych stolach przy ulicznych skrzyzowaniach, I podziemnym przejsciu - widzialam takie "kiermasze" w Lodzi, I mialy powodzenie, kobiety przymierzaly je ;) przykladajac je do piersi. Nikt sie nie wstydzil, obruszal czy interesowal. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Czwartek, slonecznie 29.08.13, 21:07 a ja wczoraj na zakupach widzialam dwie starsze, potezne (wysokie i grube) panie, wlasnie w takich spiczastych gorsetach. Nie wiedzialam, ze u nas mozna jeszcze takie dostac! Moze kupily na Flohmarkcie od Polek? :))) W kazdym razie jak jedna z nich stanela w kolejce do kasy za mna, to ja przepuscilam, bo balam sie ze mi dziury w plecach wydziobie:))) A przed chwila zabuchowalam i lot i hotel w Barcelonie. Ciesze sie. I na dodatek zrobilam interes: mam dwa lotniska do wyboru, kazdy ok.130 km ode mnie, ale oczywiscie w dwie rozne strony. Pare dni temu planujac znalazlam dobre loty z jednego lotniska, a dzis jeszcze tylko z ciekawosci zajrzalam na drugie i tam zaplacilam tylko polowe. Lecimy niemalze za darmo, bo we dwojke za 90 Eurosow fte i wefte!! A "wnuczek" z Warszawy leci do Israela znowu, bo nie mogl sie opanowac: znalazl bilet za niecale 500 zlotych! a od wrzesnia bedzie WizzAir z Warszawy do Tel Avivu latal, wiec bedzie jeszcze taniej. Co sie dzieje, kiedys to byl luksus, a teraz bagatela. Odpowiedz Link
ania_2000 Re: Czwartek, slonecznie 29.08.13, 23:09 ogromnie zazdroszcze Europe, ze moze tak tanio latac! niestety, w usa monopol trzyma sie dobrze, ceny biletow 10 razy drozesze! I jeszcze tylko dokladaja dodatkowe oplaty :( Odpowiedz Link
maria421 Re: Czwartek, slonecznie 30.08.13, 09:29 Ja za bilet Frankfurt-Rzym-Frankfurt ,Lufthansa, zaplacilam € 135,- ale kupilam pol roku przed planowanym lotem. Taniej do Rzymu i z powrotem mozna pojechac chyba tylko rowerem i to jezeli sie spi pod namiotem. Natomiast moja corka donosi z amerykanskich wakacji ze tam mozna zatankowac samochod (hyundai accent) do pelna za jedyne € 30,- ! Poza tym, ciagle ladna , sloneczna pogoda. Mielgo dnia! Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: O pierdułach -- Odc. 229 :-))) 31.08.13, 19:01 Sobota jakaś rozlazła i rozespana. Wczoraj do prawie 4 rano dłubaliśmy pigwy na pigwówkę. Cóż to za szatański owoc jest! Twardy jak grzech śmiertelny a w środku pestek kupa. Więc dzisiaj zrobiłam sobie drzemkę, ta się przerodziła w solidne spanie, no i teraz chodzę ocipiona jak ta cipa. Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 229 :-))) 31.08.13, 23:49 Ojej Stokrotku! Powinnam była Ci szepnąć, że pigry i pigwowce najpierw się zamraża... Po rozmrożeniu nie są tak twarde i łatwiej się je kroi i odpestcza. Pardon. Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 229 :-))) 01.09.13, 16:25 Corka dzis wrocila z wakcji. Wyjechalam po nia na lotnisko do Frankfurtu, zawiozlam do domu, zrobilam tam szybki obiad , a wlasciwie podgrzalam to co zawiozlam, dowiedzialam sie ze jestem najlepsza mama na swiecie, obejrzalam kilkaset zdjec i wrocilam do siebie dajac jej odespac noc spedzona w samolocie. Jej chlopak zostal tam jeszcze na dwa miesiace. Teraz sama musze odpoczac. Odpowiedz Link
roseanne Re: O pierdułach -- Odc. 229 :-))) 02.09.13, 02:54 akcja "pedzel 2013" zostala zakonczona z sukcesem cale dolny poziom mieszkania odswiezony, gora sobie poczeka na nastepne wakacje jutro lokalne swieto pracy, wiec nie bede robic absolutnie nic, no moze poza sniadaniem i kawa, bo nawet obiadek ma gotowy uwielbiamy tzw pulled pork, a tego na jeden posilek zjesc sie nie da -samo sie robi w slowcookerze Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 229 :-))) 02.09.13, 10:42 zapowiedzieli na wczorajszy dzien ulewy, ale mimo tego wybralysmy sie w gorki. Zostalysmy sowicie wynagrodzone, bylo pieknie slonecznie, taki jesienny sloneczny dzien z wszystkimi jesiennymi zapachami i bez upalu. Bajka. Bawie sie sama soba, bo conajmniej 4 razy w roku twierdze w gorkach, ze wiosna, lato itd. to moje ulubione na wycieczki pory roku:))) Fakt jest, ze wxchowana bylam w Beskidach (wychowana na wedrownika), gdzie najczesciej lalo, a jakos wycieczki byly piekne. Nie ma to jak twarda szkola junkrow pruskich, jak mawial moj szwagier. Dzis znowu slonce pur, od strony slonecznej pokazuje termometr 24 stopnie (haha), od strony przeciwnej 18. W poludnie mam wreszcie termin na chirurgii w szpitalu, ciekawe co zalatwie. Mowiac szczerze dosc mam juz swojej dzielnosci i lazenia od 3 miesiecy z bolem... Zycze wszystkim, aby tez mieli sloneczny tydzien! Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 229 :-))) 02.09.13, 11:09 Dzisiaj jest od rana jesiennie, ale podobno od wczoraj mamy meterologiczna jesien. Jezeli wierzyc prognozie, to od jutra ma wrocic letnia pogoda. Milego dnia! Odpowiedz Link
chris-joe Re: O pierdułach -- Odc. 229 :-))) 03.09.13, 00:56 Ach, to gratulacje. Do nas zas chyba sprzety dotra w najblizsza srode. Tfu tfu w niemalowane drzewo! Dlugi weekend w VT byl bossski. Nawet sobie sprawilem wreszcie vermoncka komorke, bo komunikacja tamze przez komorke montrealska jest finansowym szalenstwem. Wiec, z nowym vermonckim numerem, czuje sie juz jak honorowy Vermontczyk. A dzis w drodze powrotnej, naiwnie wiedzeni przez GPS, niemalze przebilismy sie do Kanady nielegalnie 'bez las'. Az tlumaczyc sie musielismy amerykanskiemu przedstawicielowi wadzy w kukurydzianym polu :)) Zas wczoraj zostawilem w sklepie torbe z calym swoim zyciem (paszport, portfel z kartami, aparat, kindle), co uzmyslowilem sobie dosc pozno. Po rajdzie powrotnym do sklepu torbe odzyskalem nienaruszona... Ufff. Sklep byl pelen klienteli, glownie z QC, wiec horror tym wiekszy ;) Odpowiedz Link
jutka1 Wtorek jesienny ... :-/// 03.09.13, 10:14 Deszcz leje, wiatr duje, jest zimno. Brrrr. Dobrze, że od jutra do niedzieli ma być powrót lata (słońce i 22-24C w cieniu), to człek przynajmniej ma światełko na końcu tunelu. Dzień mam dziś pracujący, no i tyszpiknie. :-) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Wtorek jesienny ... :-/// 03.09.13, 12:16 Miało się ocieplić, i prawda, może jest cieplej niż wczoraj. Wychodzi nawet trochę słońca, ale nie zmienia to faktu że jest zimno oraz piździawo... musisz zacząć chodzić w pulowerze, jesień idzie i rady na to nie ma... i machnęła rękami obiema :) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Wtorek jesienny ... :-/// 03.09.13, 12:21 nie rozumiem, Dorotko. Zawsze w Wawie byla nasza pogoda o dzien pozniej, wiec juz dzis powinna bys sie wylegiwac w sloncu... U nas dzis znowu pieknie, slonecznie, 25 stopni. Ale oczywiscie to nie te same 25 co w lipcu... Cudowne powietrze. Tak ma byc do konca tygodnia. A ja tu siedze i wlasnie - wrociwszy z zakupow, wtryniam drugie sniadanie: pyszny toskanski chlebek typu peperoncino, na to bialy serek do smarowania i pomidory z ogrodu...PYCHA!!!! A zaraz musze sie zabrac do roboty: nabylam nowy odkurzacz i chce od razu sprawdzic jak on sobie poczyna z kocimi wlosami, ktore leza gruba warstwa wszedzie... Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Wtorek jesienny ... :-/// 03.09.13, 13:38 Też nie rozumiem Ewuniu... też uważam, że się powinnam wylegiwać a się nie wyleguję! I co tu począć, chyba jedynie reklamację do pambuka/buki zgłosić, czyco. Odpowiedz Link
maria421 Re: Wtorek jesienny ... :-/// 03.09.13, 14:13 Wtorek lepszy niz poniedzialek, bo wiatr ustal i cieplej sie zrobilo. Od jutra ma wrocic lato. Odpowiedz Link
jutka1 Środa zimna, deszczowa, jesienna 04.09.13, 09:27 Trzymajcie mnie, bo mnie zaraz jasny szlag trafi. Gdzie to ocieplenie, HĘ??? QRV... :-//////// Leje. BŁEEE. No nic, trudno się mówi. Wstałam o siódmej, nad kawą uporałam się z formatowaniem Powerpointu, z którym wieczorem miałam problemy, przygotowałam 2 wersje do wyboru klienta, i po południu będziemy o tym mieć skajporencję (cycat). W przerwie między telefonami, mailami, i myśleniem o tym projekcie (projekciku raczej...), pojadę z szefem ekipy remontowej i kupimy wykładziny do bezpodłogowych, popowodziowych pokoi na parterze. Czy ten remont się kiedyś skończy? NasRUj jakiś taki mnie dopadł. Jestem chyba po prostu zmęczona, i fizycznie, i mentalnie. :-/ Nic. Nie jojczyć. OK. Miłego dnia Wam :-) Odpowiedz Link
ewa553 piekna, sloneczna sroda 04.09.13, 10:05 narazie tylko 26 stopni. ma dojsc do 29. lato w pelni, tak ma byc do soboty. Kiedy sie wreszcie do Was do Polski przedrze? chyba jakies zapory pobudowali na Odrze... pozdrawiam goraco, to jasne! Odpowiedz Link
maria421 Re: piekna, sloneczna sroda 04.09.13, 10:12 U mnie tak samo jak u Ewy. Jutro przejezdzaja goscie z Polski z ktorymi pojutrze lece do Rzymu. Od piatku nie potrzebuje tu ladnej pogody, wiec moge ja odstapic Jutce :) Odpowiedz Link
ewa553 Re: piekna, sloneczna sroda 04.09.13, 10:16 a ja Ci odstapie Niederlandy, Maryska! Pogoda jest moja, ja tu zostaje i mam w sobote/niedziele piekne wycieczki w Rheingau (z koncertami barokowymi!!), wiec Ty mi tu pogode zostaw!!! Pozdrow Rzym ode mnie prosze... Odpowiedz Link
jutka1 Re: piekna, sloneczna sroda 04.09.13, 10:31 Tutaj ciągle leje, ale od jutra ma być przez tydzień lato, i nawet 30C w przyszłym tygodniu. Mam nadzieję, że to nie są obiecanki-macanki a głupiemu wiadomo-co. :-))) Odpowiedz Link
maria421 Re: piekna, sloneczna sroda 04.09.13, 10:49 Ewa, ja swoja regionalna pogode odstepuje, nie Twoja :) Rzym pozdrowie:) Odpowiedz Link
chris-joe Re: piekna, sloneczna sroda 04.09.13, 12:01 A u nas wreszcie calkiem zdatnie: najblizszy tydzien w temperaturach srednich 20-tych, glownie slonce. Ale i jesien juz widac. Ach! Dzis meble maja dotrzec. Nie uwierze, nim nie obmacam. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: piekna, sloneczna sroda 04.09.13, 12:21 U mnie w końcu wyjrzało nieśmiałe słoneczko i od razu jest bosko.... Odpowiedz Link
maria421 Piekny , sloneczny czwartek 05.09.13, 08:08 Moi goscie przyjezdzaja juz na obiad, wiec musze sie pospieszyc. Zegnam sie z Wami do przyszlej srody. Pa! Odpowiedz Link
jutka1 Re: Piekny , sloneczny czwartek 05.09.13, 08:40 Obiad podajesz rano Marysiu? :-D Baw się dobrze. :-) Odpowiedz Link
jutka1 Czwartek 05.09.13, 08:38 Wstałam o szóstej. Sama z siebie. Ehem. :-/ Był mglisty, mlecznobiały poranek, ogród wyglądał jak opatulony watą cukrową. Pięknie. Teraz się prawie zupełnie przejaśniło, nie pada, może wreszcie przyjdzie ta zapowiadana poprawa pogody. Oby, bom przemarznięta do kości. Dzień mam pracujący - i zawodowo, i domowo. Plus może wreszcie uda się pojechać "do miasta" i kupić te *%#$%^& wykładziny na podłogę. Wczoraj mieliśmy to zrobić, ale szef ekipy nie dojechał. Jeszcze nie przetrzeźwiał po weselu córki. ;-) O. Wyszło słońce. Bosko. :-) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Czwartek 05.09.13, 12:43 Dziewczyny! Marysia serwuje obiad o 8 rano, a Pyton się zrywa o świcie... Ja przeżyłam jakąś męczącą noc i się czuję zbrąchana i przestraszona. Ciotka mi wczoraj opowiedziała, że w czasach napoleońskich nastąpił rok bez lata, w 1815. W konsekwencji wszystko trafił szlag, bo nic nie urosło. Jest więc jakiś postęp cywilizacyjny, bo teraz by po prostu jedynie wszystko zdrożało, a my byśmy byli wkurwieni. A wtedy ludzie wymierali z głodu i się zaczęli nawzajem pożerać. Takie mnie myśli nachodzą, bo się czuję w okropnym niedosycie lata. I się nie mogę pogodzić, że to już koniec. Wiem, że wrzesień jest piękny, bywa też piękny październik a parę lat temu się nawet uroczy listopad trafił... ale.... Jakoś mam potrzebę co najmniej dwóch lub nawet trzech miesięcy lipców, dodatkowych. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Czwartek 05.09.13, 15:03 Pytonu owemu ;-) się coś w mózgu porobiło. Pewnie za sprawą zmiany sypialni... Może sobie wmawiam (bo jednak zmiana była wymuszona przez powódź), a może nie, ale fakty są takie. W odróżnieniu od sypialni na parterze: w tej rano jest światło (tam były żaluzje); w tej jest stara, poniemiecka podłoga z desek (tam były panele); w tej słychać bicie zegara, tam nie. Zegara nie słyszę w nocy, ale rano budzę się po sześciu albo siedmiu uderzeniach. :-) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Czwartek 05.09.13, 16:58 Ależ nie "wmawiam" tylko jest to znany scjentyficzny (nie mylić z "syficzny" bądź "scjentologiczny" lub "skatologiczny") fakt. Się doradza ludziom z zaburzeniami snu aby sypiali od wschodu i byli budzeni promieniami słonecznymi. Deski zaś i zegar dodają atmosfery i w ogóle ... Sądzę, że zmiana sypialni to jest to pozytywne co wynika z negatywnego, myślę że Ci wyjdzie na dobre. Odpowiedz Link
chris-joe Re: Czwartek 05.09.13, 22:10 Meble dojechaly! Wczoraj wieczorkiem zlozylem lozko, by inaugurowac. Prezentuje sie dobrze, tyle ze teraz posciel trzeba bedzie dokompletowac, bo lozko obite jest biala skora (moze white satin, satan szepce?...). Kanapa, a wlasciwie dwie, bo to tzw. sectional (tez biala skora) zalega w salonie, bo nogi trzeba przytwierdzic. To projekt na dzis, choc mi sie strasznie nie chce. Jakos do tego biwakowania w burdlu przywyklem. A pozniej trzeba bedzie dekorowac, dokupowac i dokupowac. Z czasem sie to jakos zrosnie. Kocica za to, ktora w starym mieszkaniu regularnie nocowala z nami na poduszce, w nowostanie olala zupelnie nasz tymczasowy niski futon. Wczoraj jednak, gdy zasypialem w nowym wyrku, nagle sie wtrynila, rozmruczana przewalila mi sie po piersi i sie walnela na poduszce. Gdy wrocilem z pracy, nawet nie raczyla przylezc do drzwi sie witac- zalega jak krowa w nowym lozu. Co do lamentu Wanny nad koncem lata- sie zdecydowanie lacze w bolu. Jesien, owszem, potrafi byc mila, ale nieomylnie oznacza nadchodzaca zime i thus rujnuje wszystkie swoje wdzieki. Tez jestem latolubny i moj optymalny rok to: styczen-zima; luty-przedwiosnie; marzec/listopad- lato; grudzien- jesien. Odpowiedz Link
roseanne Re: Czwartek 05.09.13, 22:22 gratulacje z okazji dostarczenia wyrkow co teraz chcesz dokupowac? :-) Odpowiedz Link
chris-joe Re: Czwartek 05.09.13, 22:45 Oj, Rose, duperele jakies, szafki-szmatki, jakies dywaniki-szmiki. Ale powoli, bo z forsa ledwo dysze, Braz tez nie duzo lepiej, zwlaszcza ze w tym miesiacu leci do Brazylii. Powoli :) Odpowiedz Link