maria421 24.07.14, 08:28 zakladam i sie wylaczam do srody . Pa! Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ewa553 Re: Watek kulinarny 10 25.07.14, 15:22 Maryska nie zdazyla przekleic ostatnich wpisow/przepisow, a ja nie potrafie (ta cholerna mysz!!). Szkoda, spiesze wiec tylko doniesc, ze Maryski przepis na Melanzane wykonalam w srode, byl przepyszny, a dzis odgrzalam resztke i byl jeszcze pyszniejszy! Jak wszystkie zapiekanki i Eintopfy, odgrzewane jest lepsze! Odpowiedz Link
ach_dama_byc_z_kanady Re: Watek kulinarny 10 26.07.14, 12:34 nie ma nic lepszego niz swieza rzymska pieczen na swiezym chlebku zytnim i zagryzka swiezym malosolnym, niammmmmm!!!!! Minnie :) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Watek kulinarny 10 26.07.14, 12:43 Minnie, nie drażnij ludzi i przepis na pieczeń zapodawaj nam tu - na wątku kulinarnym jesteś, a nie koktizingowym! ;-))))))))))))))))))) Odpowiedz Link
ach_dama_byc_z_kanady Re: Watek kulinarny 10 27.07.14, 11:24 hehe Jutka nie ma prostszej - bierzesz 250gram i jedziesz do domu :D Minnie Odpowiedz Link
ewa553 Re: Watek kulinarny 10 28.07.14, 14:00 nie rozsmieszaj mnie Jutka pytajac o ten przepis. Komuny nie przezylas? Mysmy na okraglo robili rzymska bo nie bylo dobrych wedlin. I nadziewalismy raz malosolnym, raz jajkiem, zeby bylo urozmaicenie:) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Watek kulinarny 10 28.07.14, 14:08 To, że Wyście robili nie oznacza, że myśmy też robili. To po primo, bo u mnie w domu tego nie robiliśmy. Po secundo, jedyną wersję tego znam ze stołówki, i było to wybitne obrzydlistwo, stąd też: po tertio - jeśli Minnie się tak zachwyca pieczenią rzymską, to proszę o przepis, bo kto wie co mnie ominęło. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Watek kulinarny 10 28.07.14, 14:31 pewnie jest wiele przepisow w necie. Mysmy robili normalnie mielone mieso (jak wilisz moze byc wolowe, wieprzowe, albo jak ja: mieszane) jak na frykadele/kardinadle/mielone kotlety, formowalo sie z tego cos na ksztalt malej francuskiej bagietki, a w srodek ogorek lub jajko. Jak sie potem kroilo plastry to fajnie w srodku wygladal taki plasterek nadzienia. Tu u rzeznika kupowalam, jest inne, ma tysiace roznych roznosci w srodku. Jak Ci nikt nie poda, to przetlumacze Ci z Chefkoch. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Watek kulinarny 10 28.07.14, 17:30 .... brzmi jak MEATLOAF czyli klops :) Odpowiedz Link
ach_dama_byc_z_kanady Re: Watek kulinarny 10 28.07.14, 22:05 wlasnie, to meatloaf. Jutka, gdybym ja sama upiekla pieczen rzymska to to bylby dokladnie - (g)astronomiczny KLOPS :D ze sklepu, swiezutki, do malosolnego ogoraska pasuje jak welon do panny mlodej, jak sloneczko na niebie, jak ptaszek w gniazdku, jak baby przy piersi, jak dwie Agapornis... zajadajac z zamknietymi oczami, rozkoszuj sie rowniez akustycznie: MeatLoaf - I'd Do Anything For Love (Official Video) HD Minnie Odpowiedz Link
ach_dama_byc_z_kanady Re: Watek kulinarny 10 28.07.14, 22:07 ps przelecialam strony kulinarne. okazuje sie, ze dokladnie to co ja zajadam z takim smakiem to jest tutejsza rzymska pieczen czyli ROMAN Meatloaf nie mere meatloaf. wyglada tak niam niam Odpowiedz Link
jutka1 Re: Watek kulinarny 10 30.07.14, 12:35 Minnie, a małosolne sama robisz, czy kupujesz w jakimś deli? Ad. PS - kompletnie zapomnialam, że oni sie MeatLoaf wabili? :-) Odpowiedz Link
ach_dama_byc_z_kanady Re: Watek kulinarny 10 30.07.14, 14:18 ja raz osobiscie zakisilam ogorki milennia temu - nigdy wiecej. luby patrzyl na mnie z duma: nareszcie, nareszcie, mowi mam kobiete w domu! odczekal stosowny czas, czyli az ogorki zmienily kolor, z namaszczeniem odkrecil wieczko i zlapal za ogoreczka. a ten - rozciapal mu sie w palcach :/ ... "ogorki kiszone" poszly sladem wielu moich innych wyrobow - pod zlew, do smietnika... te przepyszne malosolne ktorymi sie ze smakiem zajadam do pierwszorzednej rzymskiej to prezent od kolezanki, aco! :) Minnie ps tak mnie naszlo, chyba do jednego mam talent- skombinowac jak ta lala skladniki. chleb z polskiego sklepu pierwszorzedny, pieczen rzymska wiem gdzie kupic pyszna, ogorki malosolne od kolezanki swiezo nastawione... ehhhh, ma sie te zdolnosci kulinarne - inaczej ;) m. Odpowiedz Link
ach_dama_byc_z_kanady Re: Watek kulinarny 10 30.07.14, 23:49 tam klawe! jak nie wsiadze w karete, nie pojedzie to glodny chodzi :D Minnie Odpowiedz Link
maria421 Pieczen rzymska 30.07.14, 17:06 to cos takiego jak ryba po grecku albo fasolka po bretonsku:) Czyli potrawy w Rzymie, Grecji czy Bretanii nieznane :) Odpowiedz Link
ach_dama_byc_z_kanady z serii: wsiadlam do karety... 02.08.14, 09:08 ... dzisiaj wsiadlam do karety, i mniaaaaaaammm!! buleczki ciabatta (ktos kwekal ze tu nie ma dobregi pieczywka? hah!), plasterki wedzonego sockeya, cienko pokrojonego, i do tego serek Philadephia w pudelku, kremowy. buleczki podpieklam w piekarniku az chrupaly a w srodku byly miekkie, na to serek, na to losos - omamo.... :) Minnie Odpowiedz Link
blues28 Re: z serii: wsiadlam do karety... 02.08.14, 09:17 fishcooking.about.com/od/standardfish/p/sockeye.htm Odpowiedz Link
maria421 Kawa 02.08.14, 09:39 Jak parzycie kawe? Czy juz sie przestawiliscie na maszyny z kapsulkami? Ja nie i nie mam zamiaru. Odpowiedz Link
blues28 Re: Kawa 02.08.14, 14:55 U siebie w domu z ekspresu (niekasułkowego), na wyjeździe to jak mi podadzą. Na razie kapsułkowca kupować nie zamierzam. Ale zdumiała mnie, jak zwykle pomysłowość ludzka: www.spryciarze.pl/zobacz/jak-oszczedzac-na-wkladach-do-ekspresu-do-kawy-nespresso Odpowiedz Link
jutka1 Re: Kawa 02.08.14, 15:25 Bialetti classic, taki jak tutaj: www.bedbathandbeyond.com/1/1/142728-bialetti-venus-stainless-steel-espresso-makers.html Nie mam najmniejszego zamiaru przesiadać sie na kapsułkowca. Po pierwsze, zajmuje miejsce, a po drugie: w sklepiku wiejskim nie maja kapsułek, a kawę mają. ;-D Odpowiedz Link
maria421 Re: Kawa 02.08.14, 15:37 Ja tez jestem fanka Bialetti, posiadam 3 w roznych rozmiarach, ale te tensze, nie chromowane. Ale poniewaz nie do kazdej okazji espresso smakuje, wiec mam tez French Press i klasyczny coffeemaker na filtry. Kapsulkom zdecydowanie mowie nie! Odpowiedz Link
jutka1 Re: Kawa 02.08.14, 15:49 Mam 2 szt. Bialetti, mniejszy i duży, z tej samej serii. Od lat je mam. A ponieważ pijam kawę tylko rano (zawartość tej dużej kafetiery), to innych ustrojstw do kawy nie posiadam. Espresso moje pijam z mlekiem i miodem, a goście jeśli chcą inaczej, to mogą sobie rozcieńczyć wodą. Taka zołza jestem. :-))) Odpowiedz Link
ach_dama_byc_z_kanady Re: Kawa 02.08.14, 22:57 ja normalnie, kupuje kawe ekologiczna Nabob, wsupuje luzke do szklanki, zalewam goraca woda, czekam az sie zaparzy, dolewam troszke mleka... a propos kapsulkowych spryciarzy - pomysl nawet dobry, ale czy musza marnowac tyle folii? przeciez kawalek z brzegu by wystarczyl. Minnie Odpowiedz Link
roseanne Re: Kawa 02.08.14, 23:48 zalezy ktora :-) sniadaniowa najczesciej z tzw frenchpress, jesli z dodatkiem cykorii to z przelewowego espresso z cisnieniowego, czasami capucino z owego rowniez, kozie i migdalowe sie dobrze piankuje kapsulkowych unikam, wole plujke Odpowiedz Link
ach_dama_byc_z_kanady Re: z serii -z karety... 03.08.14, 23:45 ja tez lubie french press, tylko nie lubie potem tego myc :/ a taka kanapka - dobry zytni, chrupka skorka ale miekki miazsz, dobrze wymiekle maslo i na to bardzo cienko pokrojony Corned Beef, nawalony bardzo grubo, na to musztarda.... yummmmm ciamm ciammm... btw Pastrami tez moze byc - zalezy co akurat swiezutkie w sklepie. Minnie Odpowiedz Link
roseanne Re: z serii -z karety... 04.08.14, 00:05 kanapka, jak typowy montrealski smoked beef :-) tylko kiszonego ogorka brakuje znaczy wedzony na cieplo wolowy brisket dla mnie to juz tylko wspomnienie, z zestawu tylko musztarda dozwolona Odpowiedz Link
ach_dama_byc_z_kanady Re: z serii -z karety... 04.08.14, 00:16 oj, czemuuu? biedna... Minnie Odpowiedz Link
blues28 Re: Kawa 04.08.14, 07:41 Ja chyba nie jestem smakoszem kawy, bardziej kapryszę przy herbatach. Niedawno poczęstowana przez kolegę, z jego japońskich zapasów, piłam herbatę zaparzoną w japońskich utensyliach i podaną w porcelanowych czareczkach. Cudo! A do jutkowego ekspresu, dokładam rzewne, staroświeckie ale wciąż obecne w każdym domu w Hiszpanii: Odpowiedz Link
maria421 Re: Watek kulinarny 10 10.08.14, 10:31 Na obiad zrobie sobie letnie danie- farfalle ze swiezym pomidorem, mozzarella i bazylia. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Watek kulinarny 10 10.08.14, 10:37 tysz piknie. Lubie w lecie wszelkiego rodzaju "makarony" ze swiezym pomidorem. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Watek kulinarny 10 10.08.14, 10:45 A ja ugotowałam wczoraj fantastyczny krupnik na wędzonce. Niby lato, ale organizmus miał taką właśnie zachciewajkę. Widać przeczuwa nadejście jesieni... Odpowiedz Link
ach_dama_byc_z_kanady Re: Watek kulinarny 10 11.08.14, 00:56 Widać przeczuwa nadejście jesieni... jesus, nie wspominaj nawet takich strasznych rzeczy... Minnie Odpowiedz Link
maria421 Re: Watek kulinarny 10 16.08.14, 13:33 Menu na dzisiejszy wieczor: 1. cozze gratrinate- nie wiem jak to po polsku, wiec obrazek sle : 2. pasta al sugo di salmone Obrazka nie ma , wiec opisowo- makaron z sosem lososiowym 3. Fjordforelle , czyli pstrag z norweskich fiordow (fjordow), na baklazanie , polany lekko sosem pomaranczowym, do tego troche dobrze doprawionego cous-cousu. Gavi di Gavi do picia. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Watek kulinarny 10 16.08.14, 13:47 cozze gratinate, mowisz? nie jadlam, we Wloszech zamawiam zawsze cozze al forno. gratynujesz:)) razem z muszlami, czy wkladasz gratynowane potem do muszli? Natomiast Twoj przepis na lososia MUSZE miec, dawaj dopuki (dopoki?) jest sezon na baklazany. Odpowiedz Link
maria421 Re: Watek kulinarny 10 16.08.14, 14:16 Razem z muszlami zapiekam. Chodzi Ci o paste z sosem lososiowym czy o sama rybe, ktora u mnie nie jest lososiem tylko "Fjordforelle", ale wyglada jak losos. Kupilam swieza, jest doskonala. Ryba znaczy sie. Baklazan z tym nie ma nic wspolnego, jest tylko dodatkiem. Najpierw musisz baklazana podziobac widelcem i upiec w piekarniku, potem go obrac ze skory. Potem go rozdrobnic nozem czy widelcem ale nie miksowac, bo nie ma byc to miazga. Potem doprawic siekana pietruszka, oliwa, cytryna (ocet winny jest lepszy), sola, pieprzem, zeszklona i mieciutka cebulka, mozesz dodac troche cumin. Rybe pokroic w porcje, ulozyc w naczyniu polanym oliwa, posolic, popieprzyc, polac oliwa i cytryny , na kazda porcje polozyc odrobinke masla i niech sie marynuje ze 2 godz. przed pieczeniem. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Watek kulinarny 10 16.08.14, 14:16 Ach... :-) Dawaj przepis na te mule gratynowane. :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: Watek kulinarny 10 16.08.14, 14:29 Trzeba mule (te jak najwieksze) ugotowac, rozdzielic zeby zostala tylko jedna czesc skorupy (oderwac od skorupy zeby bylo wygodniej jesc), przygotowac "impasto" z paru lyzek bulionu, bulki tartej, drobniutko posiekanej pietruszki, malenkiego, rozgniecionego zabka czosnku, oliwy , soku z cytryny, oczywiscie sol i pieprz do smaku. To ma miec konsystencje budyniu. To nakladac lyzeczka na kazda mule. Piec ok. 10 min . w nagrzanym do 170-180 stopni piekarniku. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Watek kulinarny 10 16.08.14, 14:51 oczywiscie z lososiem to sie pomylilam. Przepisy fantastyczne, jak za tydzien Edda wroci z kolejnego urlopiku, to juz wiem czym ja przywitam:))) juz mi samej slinka leci!!! narazie drukuje Twoje przepisy, zeby ich nie zapodziac Odpowiedz Link
jutka1 Re: Watek kulinarny 10 16.08.14, 15:30 Całe menu brzmi doskonale, na pewno kiedyś wykorzystam. :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: Watek kulinarny 10 16.08.14, 16:14 Ja zawsze ukladam latwe menu, zeby wszystko mozna bylo przygotowac wczesniej i nie musiec nic robic " a la minute", zostawiajac gosci samopas. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Watek kulinarny 10 16.08.14, 16:19 dokladnie tak robie. Jedzenie moze byc najwyzej w piekarniku, ale ja mam miec czas na mile przywitanie gosci. A moje ciasto jest definitywnie do doopy. Zjadlam trzy kawalki, bo po pierwszym i drugim nie bylam pewna czy moja ocena jest obiektywna. Po trzecim nie mam watpliwosci. Tak pieknie byl podany ten przepis i do tego mialam nadzieje uplynnic przynajmniej trzy gruszki z mojej plagi urodzaju, a tu...suche, nieciekawe w smaku ciasto. I to ze mi teraz jest Kotzübel (brzydkie slowo) to nie z obzarcia, tylko ciasto nie jest dobre:) Odpowiedz Link
maria421 Re: Watek kulinarny 10 16.08.14, 16:34 Ewa, nie ma niedobrych ciast, sa tylko lepsze i gorsze. Moze daj mu ostygnac i dojsc do siebie. Co do "Kotzübel", to przypomnialo mi sie jak kiedys z mezem zaprosilismy znajomych do restauracji i tam byly "cozze", czyli malze, mule, jak to tam po polsku. No i sie domyslasz, jakie nasi niemieccy znajomi mieli skojarzenie :) Odpowiedz Link
roseanne Re: Watek kulinarny 10 16.08.14, 17:13 kocham mule miloscia trudna jesc moge ich niewiele i rzadko najczesciej dusze w bialym winie, czasami z kokosem i szafranem czasami z pomidorami i koprem wloskim- fenkulem substytut bulki tartej mam przepis do zapamietania :-) Odpowiedz Link
roseanne ciacha z owocami 16.08.14, 17:23 ameryki nie odkryje, pewna jestem, co najwyzej slumaka pod lisciem dyni :-) od jakiegos czasu wszelkie owocowe robie up side, inaczej mi sie owoce wtapiaja gleboko, ciasto sie nie dopieka i wychodzi mega zakalec najczesciej leniwe ucierane, z roztopionym maslem, by bylo szybciej 4 jajka 1/2 - 1 filizanki cukru, zalezy od owocow - ubic razem po filizance maki ryzowej i mielonych migdalow 1/2 lyzeczki proszku do pieczenia- zmieszac maki i proszek, dodawac stopniowo do jaj 1/2 filizanki roztopionego masla, dolewane na koncu masa zalac dowolne pokrojone owoce, moja wersja wczorajcza to brzoskwinie i jagody pieklam prawie godzine w 175, moja forma jest ceramiczna i potrzebuje duzo czasu na rozgrzanie, ale ciasto sie bardzo rownomiernie piecze, lepiej niz w metalowych no a potem ostudzic, objechac nozem dookola i odwrocic - sok z upieczonych owocow wlazi w ciasto, jest super wilgotne Odpowiedz Link
maria421 Re: ciacha z owocami 16.08.14, 18:08 Slyszalam o takim ciescie pieczonym "do gory nogami", dzieki za przepis, Rose, musze wyprobowac. Jaka forme uzywasz? Plytka, okragla? Taka? Odpowiedz Link
roseanne Re: ciacha z owocami 16.08.14, 18:23 prostokatna, dosc duza i gleboka kiedys byl to standart na szarlotki :-), tyle ze moja ceramiczna kupiona w ikei jakies 15 lat temu w sumie im mniejsza powierzchnia dna, tym wyzsze ciasto i mniej owocow Odpowiedz Link
felinecaline Re: ciacha z owocami 16.08.14, 18:59 Nie taka, Mario, powinna byc tego ksztaltu co tortownica, ale bez ustrojstwa do otwierania, oczywiscie. Najpierw w takiej formie rozgrzewa sie cukier, mozna dodac ciutke skrobanego masla, na to ciasno przy sobie "8"ki jablek nadkrojone w plasterki, strona wypukla o dna, niech sie smaza i karmelizuja, jak juz sa ladnie zbrazowione przykrywa sie je szczelnie ciastem , opuszczajac jego brzegi naokolo az do dna formy i piecze w piekarniku nagrzewanym od gorhy, az upiecze sie ciastowa "pokrywka". Serwuje odwrocone "normalnie", ciastem do dolu jako podstawa. To klasyka "tarte des Mademoiselles Tatin Mozna podac z bita smietana lub lodami waniliowymi. Mozna to samo upiec z gruszkami, morelami, sliwkami, przedwczoraj mialam z brzoskwiniami. Odpowiedz Link
felinecaline Re: ciacha z owocami 16.08.14, 19:07 www.750g.com/recettes_tarte_tatin.htm Odpowiedz Link
roseanne Re: ciacha z owocami 16.08.14, 21:14 karmelizowane jablka to klasyka ja najczesciej wrzucam surowe, czasami solo czasami z dodatkiem cukru i soku z cytrusa czasami z syropem klonowym Odpowiedz Link
maria421 Re: ciacha z owocami 17.08.14, 08:19 Dzieki, bo wlasnie technika wykonania mnie frapowala. Sprobuje. Formy ceramiczne- okragle i prostokatne posiadam. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Watek kulinarny 10 20.08.14, 15:35 pisalam juz tu pare razy o Mangoldzie, ktory uprawiam w ogrodku a zjadam w kuchni, bardzo go lubie i bardziej mi sie prawie-miedzynarodowa nazwa podoba od polskiej. Otoz wczoraj wieczorem przygotowalam sobie golabki, a raczej golabeczki w mangoldzie zamiast w kapuscie, dzis je podsmazylam i poddusilam i to bylo TO! Rewelka, pychotka. I wszystkim goraco polecam! Odpowiedz Link
jutka1 Sałatka z soczewicy, wariacja dzisiejsza 20.08.14, 18:53 Moja dzisiejszą epifanią muszę się podzielić, bo pęknę. ;-))) Natchła ;-) mnie wariacja w temacie mojej sałatki z soczewicy. Ugotowałam soczewicę, od początku w osolonej wodzie, żeby każde ziarenko zachowało twardość. Do wody dodałam też listek laurowy. Posiekałam 1 białą cebulę, kawałek biały pora pokroiłam drobno na półkrążki. Kawałek chudego wędzonego boczku pokroiłam w słupki i podsmażyłam. 2 ogórki kiszone pokroiłam w drobną kostkę. Odcedzoną soczewicę wymieszałam z resztą oraz z vinaigrette z zaatharem. Na talerz dam rukolę jako "posłanie", na to kopę sałatki, w której w środku zrobię zagłębienie, do którego dam jajko sadzone. Jajko "wysadzę" ;-))) od razu przed podaniem, żeby było jeszcze ciepłe. Do tego tosty z chleba razowego, coby można było w jajku maczać. Chyba wykoncypowałam co najmniej sonatę. ;-)))))))))))))))) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Sałatka z soczewicy, wariacja dzisiejsza 20.08.14, 19:06 bardzo podobna salatke (wybacz zem swinia) podalas mi pare lat temu, zrobilam. Pamietam tylko soczewice, ogorek, boczek, listek laurowy. Winegreta nie pamietam, wiem ze do drugiej polowy wkroilam drobno pomidora, ale nie pamietam czy to byl Twoj czy moj pomysl. Nie bylo to zle. Moze cos podobnego podam jako dodatek do grilla jesli znajomi faktycznie w sobote sie zwala? Odpowiedz Link
jutka1 Re: Sałatka z soczewicy, wariacja dzisiejsza 20.08.14, 19:09 Basiu, główny punkt wariacji to rukola pod spodem i jajko sadzone. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Sałatka z soczewicy, wariacja dzisiejsza 20.08.14, 19:13 no wlasnie, tego z pewnoscia nie bylo. I nie pamietam tego vinegretu. Ale cos mokrego musialo byc? Odpowiedz Link
jutka1 Re: Sałatka z soczewicy, wariacja dzisiejsza 20.08.14, 19:19 Vinaigrette - zawsze. :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: Sałatka z soczewicy, wariacja dzisiejsza 20.08.14, 19:21 Jakiej soczewicy uzylas? Odpowiedz Link
jutka1 Re: Sałatka z soczewicy, wariacja dzisiejsza 20.08.14, 19:28 Przecież napisałam. :-))) Zawsze i niezmiennie: lentilles vertes du Puy. :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: Sałatka z soczewicy, wariacja dzisiejsza 20.08.14, 19:33 Pardon, przeoczylam. Ja niedawno gotowalam czarna soczewice , podalam z avocado i z kremem z tunczyka. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Sałatka z soczewicy, wariacja dzisiejsza 20.08.14, 19:45 Tez dobrze brzmi. :-) Zresztą soczewica jest dobra na wszystko. :-))) Odpowiedz Link
maria421 Leniwe kluski 15.11.14, 12:54 przypomnialam sobie ze cos takiego w polskiej kuchni istnieje i je sobie dziaiaj na obiad zrobilam, niezle byly, a kalorii mi starczy do jutra :) Odpowiedz Link
maria421 Kolacja wigilijna 18.12.14, 19:19 Rozne lokalne tradycje sa w Polsce pielegnowane, ja trzymam sie tradycji wyniesionej z mojego domu rodzinnego, no moze z malymi odstepstwami. Oto moje wigilijne menu: 1. sledz w oliwie , do tego kieliszek wodki 2. zupa grzybowa z lazankami 3. karp panierowany smazony , kapusta z grzybami i grochem, biale wino 4. makielki 5. kompot z suszonych owocow 6 . ciasto, herbata, koniak Mikolaj przychodzi miedzy kompotem a ciastem Odpowiedz Link
maria421 Perliczka 19.12.14, 15:35 ktora to Dorota w sklepie upolowala :) Bardzo lubie, jest to bardzo delikatne i latwe do przygotowania mieso. Podaje z ostrym sosem pomaranczowym i , na ogol, z polenta. Odpowiedz Link
roseanne Re: Watek kulinarny 10 30.12.14, 02:39 odbilo mi, robie na koniec roku konfiturowane kacze giry nozki sie marynowaly od soboty, dzis pieczone powolutku i teraz sie przegryzaja pod poduszka z kaczego smalcu Odpowiedz Link
jutka1 Re: Watek kulinarny 10 30.12.14, 08:04 Brzmi smakowicie. :-) Ile tych udek zrobiłaś? Odpowiedz Link
roseanne Re: Watek kulinarny 10 30.12.14, 13:45 w paczce bylo 10, nie wiem ilu bedzie zjadaczy Odpowiedz Link
maria421 Re: Watek kulinarny 10 30.12.14, 09:00 Rose, moglabys powiedziec jak takie kacze giry przyrzadzasz? Odpowiedz Link
roseanne Re: Watek kulinarny 10 30.12.14, 13:52 dlugo :-) to pierwsze podejscie, proces zajnuhe kilka dni, bo sie musi najpierw macerowac, w soli z przyprawami i cebula 1-2 dni, potem sie ociera z przypraw, uklada pojedyncza warstwa, zalewa kaczym lub gesim smalcem i piecze 2-3 godzin, moje byly poczatkowo w 160, po godzinie 120c, az do swogodnego wbijania patyczka a na koniec jeszcze cieple sie przeklada do slojow lub kamionki, zalewa tym samym smalcem i trzyma w chlodzie minimum dobe, ale w sumie podobno mozna i dluzej w dniu serwowania wyjac z tluszczu, odgrzac skora w dol, do schrupienia skorki smalec mozna wykozystac do innych dan, smazrnin, pieczeni Odpowiedz Link
jutka1 Re: Watek kulinarny 10 30.12.14, 14:11 Na południowym zachodzie Francji trzymają tak przez wiele miesięcy. :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: Watek kulinarny 10 30.12.14, 15:06 Smakowicie to wyglada, szczegolnie ten smlec. Odpowiedz Link
maria421 Jak nie przypalic ryzu 12.01.15, 17:04 czyli rada na przyszlosc dla Doroty, ktorej przypalony ryz spowodowal prawie zmiazdzenie kciuka. Wrzucic ryz na wrzatek, miej wiecej 5 ryzy tyle wody co ryzu, kiedy ryz jest miekki wyrzucic go na durszlak. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Jak nie przypalic ryzu 12.01.15, 17:15 moja metoda bez przypalania jest inna: zalac ryz wodom: na jedna czesc ryzu, 1,5 wody. Posolic, zagotowac i gotowac do momentu az sie zaczna tworzyc kratery. Wtedy "ogien" wylaczyc, ryz przykryc szczelnom pokrywkom i zajac sie innymi waznymi sprawami. Ryz sam dojdzie do siebie, jest pysznie sypki i w zyciu sie nie przypali!! Nauczyl mnie pewien wloski kucharz zreszta Odpowiedz Link
ertes Ale glupota 13.01.15, 23:10 Kupujesz ryz, wkladasz torebeczke do mikrofali, za 3 minuty wyjmujesz i po zabawie... Odpowiedz Link
ewa553 Re: Ale glupota 14.01.15, 08:50 to n ie to samo, ertesie. Beztorebkowo mozesz ilosc dopasowac do potrzeb oraz ja dodaje chetnie safranu do gotowania - z woreczkiem nie da rady. Odpowiedz Link
jutka1 Lekcje gotowania na gazie :-) 13.01.15, 10:22 Bluesie, bardzo prosze o kilka lekcji i przypominajek. W wolnej chwili oczywiscie, jak juz czerwone szpilki z kopertowka przestana Cie wolac. ;-) Odpowiedz Link
blues28 Re: Lekcje gotowania na gazie :-) 14.01.15, 08:57 Jezdem ale w La Paz, a telefon wielce upierdliwy w pisaniu. Solennie obiecujr kurs gotowania na gazie jak tylko dopadne kompa:-) O butach doniose na pierdulach. A w ogole zament straszny, nie dam rady doczytac wszystkiego:-) Odpowiedz Link
blues28 Wyzsza szkola gotowania na gazie :-) 14.01.15, 13:11 Podam w punktach coby bylo klarownie :-) 1. Sprawdzamy kurek regulujacy doplyw gazu do kuchenki i patrzymy czy jest ustawiony "on", znaczy czy gaz doplywa :-) 2. Uzbrajamy sie w zapalki, albo zapalniczke czy to do gazu czy do papierosów. 3.Przekrecamy kurek wybranego palnika, przystawiamy plomyk zapalki / zapalniczki i Voila!! Zalety gazu sa ogromne: - jest czysty. Moje stare juz garnki nie maja zadnych osmalen, opalen ani nic takiego. - regulacja ciepla jest natychmiastowa, w czym przewyzsza vitroceramiki, kuchenki elektryczne, indukcyjne i inne etcetery. Regulujac kurkiem zwiekszasz/zmniejszasz plomien i potrawa gotuje sie dokladnie wg wskazówek. Wad gazu nie znam,no chyba ze ktos zaleje plytke i wygasi plomien, ale mnie takie rzeczy sie nie zdarzaja, a wujka na A. mam nadzieje dlugo trzemac na odleglosc. Jutka, bedziesz zachwycona latwoscia i szybkoscia gotowania. :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Wyzsza szkola gotowania na gazie :-) 14.01.15, 13:29 Poniewaz opuscilam PRL 40 lat temu, to i wspomnienia gazowe sa inne: wszystkie garnki byly osmalane. No i regulowanie tak naprawde bylo mozliwe tylko dzieki temu, ze wszyscy zabiertalismy z laboratorium plytki azbestowe:) No, ale na szczescie czasy sie zmienily. U siostry w Warszawie gotowalam w zeszlym roku czesto i faktycznie: garnki czyste i to bez azbestu:) Odpowiedz Link
ewa553 spozniona Wigilia 14.01.15, 13:31 od Swiat "chodzila" za mna kapusta z grzybami. No i wreszcie dzisiaj otwarlam püuszke najwspanialszej kapusty i ha robie na swoj sposob, wlasnie z tgrzybami. Dusi sie dusi, a u mnie pachnie Swietami:)) Grzyby nota bene (prawdziwki) zebrane 2 lata temu w Alzacji. Wlasnorecznie!! Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wyzsza szkola gotowania na gazie :-) 14.01.15, 15:40 Hahahahaha. :-))) Dzisiaj rano, sama i bez wskazówek ;-) zrobiłam na gazie espresso. :-) Chwilę zajęło mi zrozumienie, dlaczego nie chciał się dalej palić po zapaleniu, ale wydedukowałam, że trzeba najpierw podkręcić na najwyższy płomień i kilka sekund potrzymać kurek, potem puścić. Właścicielka mieszkania potwierdziła, że tam jest jakiś czujnik, który musi się rozgrzać najpierw, żeby płomień nie gasł. :-) Zanim zacznę gotować, muszę rozkminić (lubię to słowo ;-D) miejsca, gdzie się człek może zaopatrywać w rzeczy spożywczo-kulinarne. A w międzyczasie skończą remont i będę mogła już się umościć. Dzięki, Bluesie. :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: Wyzsza szkola gotowania na gazie :-) 14.01.15, 15:51 Ewa, ja mam jeszcze zamrozone dwie porcje kapusty wigilijnej. Zapraszam :) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Wyzsza szkola gotowania na gazie :-) 14.01.15, 17:43 dzieki. teraz mam swoja:) Odpowiedz Link
roseanne Blues :),bezglutenowe, bezjajeczne blondies 15.01.15, 20:12 za ambitious kitchen INGREDIENTS Cooking Spray 1 can (15 oz) chickpeas, rinsed and drained 1/2 cup all natural almond butter or peanut butter 1/3 cup pure maple syrup or agave nectar (you can also use honey if you're not vegan) 2 teaspoons vanilla 1/2 tsp salt 1/4 teaspoon baking powder 1/4 teaspoon baking soda 1/3 cup vegan (or regular) chocolate chips plus 2 tablespoons sea salt, for sprinkling INSTRUCTIONS Preheat oven to 350 degrees F and spray 8x8 inch pan with nonstick cooking spray. In a food processor, add all ingredients except chocolate chips and process until batter is smooth. Fold in 1/3 cup of chocolate chips, I like to use dark chocolate because it has less sugar but it's up to you. Note: Batter will be thick and super delicious, so you could actually just eat it on it's own! Spread batter evenly in prepared pan then sprinkle 2 tablespoons of chocolate chips on top. (The batter may stick to your spatula, so I like to spray my spatula with nonstick cooking spray first.) Bake for 20-25 minutes or until toothpick comes out clean and edges are a tiny bit brown. The batter may look underdone, but you don't want them to dry out! Cool pan for 20 minutes on wire rack. Sprinkle with sea salt then cut into squares. Makes 16 blondies. NOTES Adding an egg to the batter will make it more cake-like, but not vegan. You can use your favorite nut butter, just make sure it’s all natural. Feel free to add in other things according to your dietary needs like nuts, dried fruit, or other types of chocolate. dodalam jajko, bo moge, ale jak widac nie jest konieczne czekolade ominelam, dodalam posiekane suszone morele maslo migdalowe syrop z agawy jako slodzik, bo mam :) interesujace Odpowiedz Link
blues28 Re: Blues :),bezglutenowe, bezjajeczne blondies 15.01.15, 20:31 Bardzo dziekuje :-) Probowalas? Jak Ci wyszlo? Jak Ci kiedys wspomnialam, to nie dla mnie i do wykonania w PL, jak pojade latem. Zastanawiam sie czy wszystkie skladniki beda osiagalne? Co prawda to niekuchenne, ale trzymam kciuki za wstrzykiwanie w ramie. Pilne i skuteczne, bo srodki p/bolowe to crap dla organizmu;-( Odpowiedz Link
roseanne Re: Blues :),bezglutenowe, bezjajeczne blondies 15.01.15, 21:13 ciecierzyca, maslo migdalowe dostepne podobnie miod, jesli nie ma przeciwskazan, syrop klonowy nie wiem, nie wiem tez jak agawa nie da sie ukryc, ze nie jest to typowe ciacho, ale smaczne i ma ciekawa teksture- blender nie zjechal groszkow na jednolita papke, wiec jakies kawaleczki sie znajduja nie dalam czekolady, jak pisalam wczesniej, wiadomo... dziekuje :) Odpowiedz Link
maria421 Re: Watek kulinarny 10 20.01.15, 12:45 Wczoraj, na corki urodzinowym obiedzie jadlam cos fantastycznego. Byl to tatar z lososia, co samo w sobie jeszcze nie jest niczym nadzwyczajnym, ale ten byl na miejscu podwedzany. Byl podany pod szklanym kloszem, pelnym jakiejs pary. Po uniesieniu klosza uniosl sie dymek i zapach palonego drewna, ktory zreszta bardzo szybko sie ulotnil. Niebo w gebie ! Odpowiedz Link
ewa553 Re: Watek kulinarny 10 20.01.15, 13:55 dobry pomysl z tym lososiem. dawno juz nie robilam. Odpowiedz Link
maria421 Re: Watek kulinarny 10 20.01.15, 14:22 Mnie tak kusi wedzenia tatara z lososia, ze az mam ochote zafundowac sobie taki maly , tani piecyk : ale lepiej nie, bo potem odstawie do piwnicy gdzie bedzie stal bezuzytecznie. Ide otworzyc nowy watek. Odpowiedz Link