jutka1 Nadranny wpis SiDżeja 28.12.14, 08:56 Przygoda moja z wywiadem o filmie chris-joe 28.12.14, 05:32 Odpowiedz wywiad, a raczej kilka wywiadow -wyjasniam natychmiast- nie ze mna; ja jedynie te wywiady wysluchalem. W GW. Juz je zaraz zapodam, ale musze to opatrzec slowem: nie wiem kto jest kto, nazwiska dla mnie nic nie znacza, byc moze to wielkie nazwiska polskiego ekranu, byc moze wrecz przeciwnie; byc moze nawet z ekranem nie maja nic wspolnego. Nie wiem. Panstwo to -tusze- wyjasnia. Ale nie o to nawet chodzi. Bardziej mnie nurtuje inne zagadnienie: dlaczego mianowicie mnie te wywiady "mega-wkurwiaja"? Chodzi o mnie i moja proweniencje? O jez. polski? O trendy w jezorze swiatowym? Wlasnie: O CO? W koncu kazdy z rozpytywanych ma swoja opinie, chyba calkiem szczerze i otwarcie doswiadczeniem filmowym poparta. Niekiedy nawet calkiem celna. Panstwo mi pomoze, please, w chwili zwatpienia, bo jestem zagubiony? Wywiad nr.1: kultura.gazeta.pl/kultura/12,114534,17136172,Chabior__Po_tym_filmie_w_kazdym_polskim_domu_obok.html#TRCuk Wywiad nr. 2: kultura.gazeta.pl/kultura/12,114534,17136172,Chabior__Po_tym_filmie_w_kazdym_polskim_domu_obok.html#TRCuk Wywiad nr.3: kultura.gazeta.pl/kultura/12,114534,17136172,Chabior__Po_tym_filmie_w_kazdym_polskim_domu_obok.html#TRCuk Odpowiedz Link
jutka1 Re: Nadranny wpis SiDżeja 28.12.14, 09:09 Obejrzałam tylko wywiad nr 1. Nie wiem, czy Ci pomogę, bo nie znam krajobrazu polskich współczesnych krytyków filmowych i nie wiem, czy ten pan jest znany czy nie. Dla mnie typ "takiego gostka". Ubrany jak "taki gostek", mówiący dość nieskładnie i polszczyzną też lekko niedbałą. Zła dykcja. Dużo do powiedzenia nie wydaje się mieć. Ale może to jakaś gwiazda wiedzy o kinie, a ja się nie znam. :-) Odpowiedz Link
jutka1 Niedziela, prószy śnieg, ładnie :-) 28.12.14, 09:16 Za oknem jak w tytule, oraz -9C. Oprócz spaceru do sklepiku po południu, nie planuję większych aktywności. Za to ugotuję sobie żuru, O! :-) Miłej niedzieli :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: Niedziela, prószy śnieg, ładnie :-) 28.12.14, 09:34 Jest mrozno i slonecznie. Snieg do nas jeszcze nie dotarl. Corka wczoraj pojechala do siebie, gdzie snieg juz spadl i jest bialo. Milej niedzieli :) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Niedziela, prószy śnieg, ładnie :-) 28.12.14, 09:34 U Ciebie proszy, u mnie od wczoraj nic, ale mroz: -1 stopien. Bylam umowiona na Matinee w kinie, nie ide na to zimno, E. obrazona. Po poludniu przyjda dziewczyny na makowiec, wieczorem chce przyjsc narzeczony, ale musze sie wymigac. Jakos mi tak przytulnie i milo w domu, jedni goscie wystarcza. Od jutra latanie, zawracanie glowy, wiec musze zebrac sily na zapas. Skonczylam wczoraj czytac Mendoze i zaczelam o celebrytach z lat 1950-1980. Ciekawie sie czyta, to byla moja mlodosc. Ale jak tylko dochodza do lat 70-tych to nie wiem o czym mowa, jakies to nagle obce dla mnie. Czy ktos wie gdzie sie Bluesik podzuiewa Nie pamietam czy wyjechala do rodziny, czy jest w M. Odpowiedz Link
jutka1 Poniedzialek, sypie śnieg 29.12.14, 08:32 Sypie gęsty śnieg, termometr pokazuje -5C. Pięknie jest. :-) Ja mam dzisiaj pierwszy poniedziałek, kiedy nie muszę jechać do miastowego biura, w związku ze zmianą pracy w styczniu. I dopiero teraz, kiedy nie muszę, zdaję sobie sprawę, że to była jednak upierdliwość. :-) Dzień mam trochę pracujący, trochę "krzątający się" ;-) - korespondencja, kilka spraw do załatwienia internetowo, trochę sprzątania, takie tam. Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: Poniedzialek, sypie śnieg 29.12.14, 09:08 W nocy spadl pierwszy snieg. Nie duzo, ale wystarczajaco zebym musiala sie od samego rana na dworze gimnastykowac. Nie chce, nie lubie :( Ale milego dnia zycze :) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Poniedzialek, sypie śnieg 29.12.14, 10:54 Ciągle śnieży. Gra Trójka, jest ciepło i miło. Lubię takie dni. :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Poniedzialek, sypie śnieg 29.12.14, 13:58 Zbudzilam sie dzisiaj bardzo wczesnie, b mialam termin w sasiednim miescie. Podnosze rolety, a tu...puchowy sniegu tren! Cudownie bialo. Moze nie musialo spasc akurat jak ja mialam termin, ale nie narzekam. Teraz wrocilam i ciesze sie, ze tak fajnie mieszkam: podczas gdy w miescie i naparkingach juz chjlapa, nasze trawniki i drzewa dalej cudownie biale. Fajnie jest nie mieszkac w centrum.. Odpowiedz Link
maria421 Re: Poniedzialek, sypie śnieg 29.12.14, 14:12 Ja odsniezylam, pospalam sola dla bezpieczenstwa wlasnego i ludzi, w poludnie pojechalam do miasta na ostatnie placki kartoflane w tym roku. Po drodze slysze w radiu ze w niektorych gminach naszego powiatu uzywanie soli przemyslowej jest zabronione pod kara do € 500,- Nalezy uzywac "Splitt" , czyli malenkie kamyczki ktore potem wlaza w podeszwy butow i wnosi sie je do domu, a jak juz snieg zniknie, to trzeba je zmiesc z ulicy. To wszystko dla dobra natury. I to, oczywiscie, odnosi sie tylko do wlascicieli domow, ale nie do sluzby drogowej, ktora sypie sola jezdnie, drogi i autostrady. Na szczescie im jeszcze wolno, na szczescie oni moga jeszcze bezpieczenstwo ludzi stawiac ponad "dobro natury". Co roku posypuje sola, ale jeszcze mi sie nie udalo wytruc trawy i chwastow ktore i tak wiosna wyrosna tam, gdzie ich nie potrzeba i ktore bede musiala usuwac tak mechanicznie jak i chemicznie. W naszej gminie sol przemyslowa jest jeszcze w sprzedazy, wiec mysle, ze mnie zadna "Policja ekologiczna" nie dorwie za posypalam chodnik sola, a nie Splittem. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Poniedzialek, sypie śnieg 29.12.14, 14:46 zaraz na ciebie doniose, maryska! Odpowiedz Link
maria421 Re: Poniedzialek, sypie śnieg 29.12.14, 15:03 Donies tez na "Edeka Markt" co mi te trujaca sol sprzedala :) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Poniedzialek, sypie śnieg 29.12.14, 15:19 a to juz twoja dzialka do kapowania, marysiu:) Odpowiedz Link
maria421 Wtorek 30.12.14, 09:02 Melduje ze juz spelnilam pbowiazek odsniezania i ze dzis tez uzylam soli przemyslowej ;) Jest ciemno i mam nastroj zdecydowanie zly. Milego dnia i tak zycze. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Wtorek 30.12.14, 09:17 jak to ciemno? U mnie w nocy znowu napadalo i dzieki temu jest wlasnie pieknie jasno. Z acholere nie chce mi sie wyjsc z domu, wolalabym ten snieg podziwiac z okna - i na balkonach gdzie wyjsc nie mozna. Pewnie mi zamarztly matjasy, ktore sie na zewnatrz przegryzaja w smietanie.. Odpowiedz Link
maria421 Re: Wtorek 30.12.14, 09:21 :-))) Przeczytalam "majtasy" zamiast "matjasy" :-)))) Odpowiedz Link
jutka1 Wtorek 30.12.14, 10:04 Za oknem jest biało, ale już nie śnieży. -4C. Za kilka dni ma napadać sporo deszczu, wszystko stopnieje, a potem zamarznie. Brrr. Dzisiaj od rana pracuję, nie wiem do której mi zejdzie. Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
narfi Re: Wtorek 30.12.14, 12:38 U mnie tez rozne okropienstwa pogodowe sie dzieja. Melbourne i cala zreszta Victoria sa znane z gwaltownych zmian pogody, za co sa odpowiedzialne pingwiny.Tak, pingwiny. Tylko pingwiny zyja na Antarktydzie w duzych ilosciach i to one wlasnie, naciskajac jakies guziczki, czy tez krecac jakimis korbkami powoduja, ze masy zimnego, podbiegunowego powietrza zaczynaja sie przesuwac w kierunku poludniowych wybrzezy Australii. Jak latwo mozna zobaczyc na mapie , pomiedzy Australia i Antarktyda nie ma zupelnie nic, no zupelnie nic. Troche wody i to wszystko. To zimne powietrze przepychane przez pingwiny z poludnia na polnoc nie ma zadnej szansy, zeby sie gdzies po drodze troszku podgrzac i z pelna zjadliwoscia atakuje mnie w moim wlasnym ogrodku bez najmniejszej litosci. No i tak bylo wlasnie wczoraj. Siedze sobie prawie na golasa na lezaczku, kontemplujac stanowczo za szybko rosnaca trawke, od czasu do czasu wyciagam kolejne zimne piwko z lodowki, sloneczko sobie grzeje, zadnej chmurki na horyzoncie, na termometrze 35 stopni w cieniu, tak jak wlasnie lubie, a tu zupelnie znikad zerwal sie wsciekly wiatr, zmieniajac gwaltownie kierunek z polnocnego na poludniowy, w ciagu 15-stu minut nadciagnely czarne chmury, lunal deszcz i temperatura spadla w ciagu godziny z 35 na 15. No i jak tu zyc, Panie Premierze? Jak tu zyc? :) Odpowiedz Link
maria421 Re: Wtorek 30.12.14, 15:15 Uderzenie skrzydla motyla moze wywolac huragan, to jasne ze tupanie pingwinow moze wywolac trzesienie ziemi :) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Wtorek 30.12.14, 18:35 hehe, ja bym chciala zeby u mnie temperatura skoczyla na plus 15 stopni:) nawet by mi tego pieknego sniegu wokol domu nie bylo szkoda Odpowiedz Link
roseanne Re: Wtorek 30.12.14, 20:51 po okollo siwatecznych + 4 do +9 dzis odczuwalna -20 sniegu nie ma, jest wygwizdow choinka powoli sie obsypuje, wykanczana obgryzaniem Koty u nas tez soli wlascicele prywatnych stosowac nie moga, wszedzie grys, ktory sie wbija we wszystko o niszczy trawniki i ogrodki skuteczniej niz odrobina soli, ktora by sie posypalo na skale miasta jednak to inna innosc mam straszna ochote na ciasto z kremem, pewnie skonczy sie na jogurcie z miodem Odpowiedz Link
jutka1 Środa, ostatni dzień roku 31.12.14, 08:46 Śnieg jeszcze leży, zapowiadają że znowu będzie śnieżyć większość dnia. A ja po południu jadę do przyjaciół do winnicy po drugiej stronie góry, tam to dopiero śniegu napadało! :-) Biesiadujemy w kameralnym składzie. Dawno nie widziałam i gospodarzy, i gości, więc cieszę się tym bardziej: już się za nimi wszystkimi stęskniłam. :-) Zdałam sobie właśnie sprawę, że po powrocie z Sylwestra będę biesiadować co drugi dzień w różnych składach osobowych i w różnych miejscach - noworocznie, ale też w związku z planowanymi przenosinami do stolicy. "Na saksy", jak się kiedyś mawiało. :-) No nic, jakoś te biesiady przeżyję. :-))) Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Środa, ostatni dzień roku 31.12.14, 09:14 O rany, Jutka przenosi sie do Warszawy! Dolaczy do D.i F. Czyli jak film z Piccoli: Trio Infernal.. Zazdraszczam... I ja dzis swietuje w malym gronie, tym razem u mnie co mnie szczegolnie cieszy: nie lubie Sylwestrowych powrotow w nocy. Moj termometr pokazuje plus 3 stopnie, ale to chyba oszustwo, bo okolica dalej biala, nic nie topnieje. Wyjde za godzinke albo dwie, sprawdze na wlasnych kosciach jak jest. Odpowiedz Link
maria421 Re: Środa, ostatni dzień roku 31.12.14, 09:47 Nie spadl nowy snieg, wiec nie musialam odsniezac. Ufff... Do jutra ma byc sucho. Wieczorem jestem zaproszona do znajomych, przywitam Nowy Rok w malym gronie, po czym wroce do domu. Odpowiedz Link
narfi Re: Środa, ostatni dzień roku 31.12.14, 14:32 HAPPY NEW YEAR 2015 !!! U nas juz po wszystkim :) www.youtube.com/watch?v=W6uS5jISxsA Odpowiedz Link
maria421 Re: Środa, ostatni dzień roku 31.12.14, 14:56 Wzajemnie , Narfi! Najlepszego! Odpowiedz Link
ewa553 Re: Środa, ostatni dzień roku 31.12.14, 15:34 odpowiem Ci jak i u nas bedzie tak daleko:) Odpowiedz Link
maria421 Re: Środa, ostatni dzień roku 31.12.14, 16:47 Pomalowalam paznokcie na czerwono. A co? Albo jest Sylwester albo go nie ma :-) Przeczytalam jeden z prezentow gwiazdkowych, a mianowicie "Oriana Fallaci. Portret kobiety", autorstwa Cristina de Stefano, w polskim tlumaczeniu. Dowiedzialam sie troche wiecej o zyciu milosnym Fallaci. Do tej pory uwazalam ze miloscia jej zycia byl Alekos Panagoulis, nawet sie dziwilam ze tak pozno ta milosc jej sie przytrafila. Okazuje sie jednak, ze to nie byla jej pierwsza milosc. Jej pierwsza miloscia byl Alfredo Pieroni, wloski dziennikarz w Londynie. Podobno nawet byla z nim w ciazy i poronila. On jednak kochal ja o wiele mniej niz ona jego i w koncu z nia zerwal. Druga jej miloscia byl Francois Pelou, wyslannik AFP w Sajgonie. Zonaty, z adoptowanym synem, nie podejmujacy decyzji czy zostawic zone, czy kochanke. Kiedy wybral zone, Fallaci poslala jej (zonie) wszystkie jego milosne listy. Trzecia jej miloscia, bardziej intelektualna niz cielesna, byl Alekos Panagoulis, ten jednak zginal w wypadku samochodowym. Czwarta jej miloscia byl Paolo Nespoli, zolnierz wloski poznany w Bejrucie i pozniejszy kosmonauta. Byl od niej o 28 lat mlodszy. Miedzy tymi milosciami Fallaci podobno miala wielu innych kochankow. Dlaczego o tym pisze? Dlatego ze kobieta, nawet silna , odwazna i niezalezna jak Fallaci, staje sie slaba pod wplywem milosci, pod wplywem potrzeby milosci. Wie, ze milosc ja krepuje, ze krepuje jej swobode i niezaleznosc, ale pomimo tego jej szuka , nie jest w stanie jej sie oprzec. Odpowiedz Link
chris-joe Re: Środa, ostatni dzień roku 31.12.14, 21:20 Dziwacznie ten wasz Nowy Rok sobie wymysliliscie, Narfi. Wczesnym rankiem w pracy radio podalo, ze sie juz wlasnie zalatwiliscie :) Do siego! :) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Środa, ostatni dzień roku 31.12.14, 16:42 U mnie lekki mróz, śniegu resztki, myśli kłębowiska. Dziwny rok. Pro forma idę uświętować w kameralnym gronie. Bez spinki i zadęcia, więc wszelkie szanse że będzie fajnie. Odpowiedz Link
maria421 Sylwestrowo 31.12.14, 17:16 to, co najbardziej mi odpowiada : www.youtube.com/watch?v=V4NtnnUTlIk a moze byc i tak : www.youtube.com/watch?v=vauo4o-ExoY Odpowiedz Link
chris-joe Re: Sylwestrowo 31.12.14, 21:31 Chryste, Maria! Kliknalem w pierwszy link, na szczescie refleks mam nadal niezly i udalo mi sie wylaczyc po pierwszych dwoch akordach. Koszmarnie reaguje na ten "utwor"... Ostrzegaj, bitte ;) My olewamy. Braz pracuje jutro raniuchno, wiec siedzimy w chalupie, szampanskoje (zakupilem sparkling rose wine z... Luksemburga, ciekawym) otworzymy pewnie o polnocy w Sao Paulo, czyli u nas o 9PM, bo o naszej polnocy Braz musi juz zaliczac kolejna faze REM. Odpowiedz Link
roseanne Re: Sylwestrowo 31.12.14, 22:49 odezwal sie kumpel, Louis, przyjechal na poswietach z Cali i sie spotykamy dzis na drinki, jutro na kolacje oni male dzieci, na zadupiu, wiec zadnego wiekszego imprezowania Kubek chory!, we are blaming u, Chriss! Odpowiedz Link
chris-joe Re: Sylwestrowo 31.12.14, 23:13 Chryyyyste! Co ja Kubkowi zrobilem?! Odwal sie. Braz najpewniej chuchnal bakcylem na Kubasa i teraz sraka. Dowalmy wspolnie Brazowi! Poki nie wroci z roboty ;) Pozdrowta Luoisa, jesli pamieta :) Odpowiedz Link
roseanne Re: Sylwestrowo 01.01.15, 00:02 no bo przyniosles brazowe pratki :-) pozdrowimy Odpowiedz Link
maria421 Re: Sylwestrowo 01.01.15, 08:46 A ja myslalam, ze Ci, Chris, brazylijskim kawalkiem dobrze zrobie :) Odpowiedz Link
chris-joe Re: Sylwestrowo 02.01.15, 20:16 Nie no, milo mi i dziekuje, ale pudlo straszne. Wbrew mitom wszelkim, wiekszosc brazylijskiej produkcji muzycznej to przerazajacy i bolesny duposcisk. Telo najwieksze dno brazylianskiego country jedynie na swiat wywlokl. Calkiem jak niegdys w USA Billy Ray Cyrus ze swoim "Achy breaky heart". (Lata pozniej zas dal swiatu swa corke... :) W BR czlek se mysli, ze bedzie sie masturbowal na okraglo jakims Jobimem i bossa, a jest rypany najczesciej przez gangi axe... brrrr!... ;) Odpowiedz Link
chris-joe Re: Sylwestrowo 01.01.15, 04:50 Polnoc w Sao Paulo minela na skypie. Szwagrowie na balkonie w SP z fajerwerkami miasta w tle. Git. Braz juz migoce slepiami w REMie. Ja puszczam baki i tez chyba zaraz zejde. Wszystkim najlepiej zycze :) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Dosiego! 01.01.15, 05:43 Mialam ambitny plan udac sie ze znajomymi na plaze, tamze wyprobowac swiateczny prezent - barbecue BioLite: www.elusivehunting.com/wp-content/uploads/2014/12/BioLite-BaseCamp-Stove.jpg ...odbyc rytualna oceaniczna kapiel o polnocy, przespac sie na plazy i obejrzec noworoczny wschod slonca, ale nic z tego nie wyszlo. Znajomi zrezygnowali, na wybrzezu zaczelo okrutnie wiac a mnie rozbolala glowa i snulam sie przez caly dzien jak mucha w smole. Corka wrocila w Sylwestra rano, przespala sie i poszla na kolejna impreze a my z Buszmenem wdrapalismy sie na pagorek za naszym domem i pstrykalismy zdjecia sydnejskich fajerwerkow, ktore jak zawsze byly olbrzymie i porazajaco piekne: A teraz jest juz 2015 i mam na niego ambitne plany: odgruzowac dom z nalecialosci z przeszlosci, wylansowac nowa strone internetowa mojego biznesiatka i doprowadzic owo biznesiatko do wzrostu. Przy okazji wpadne do Europy, ale jeszcze nie wiem kiedy - chyba w sierpniu/wrzesniu, bo wowczas szykuje sie zjazd rodzinny. Zycze Wam na 2015 tego, czego sami sobie najbardziej zyczycie :) Luiza-w-Ogrodzie Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród... Odpowiedz Link
maria421 Szczesliwego Nowego Roku! 01.01.15, 08:45 Niech Wam sie wiedzie jak najlepiej. Wrocilam do domu o godzinie 2.00, byla tak straszna mgla, ze nie widzialam ulicy w ktora mialam skrecic. Z powodu tejze mgly fajerwerki wczoraj nie wyszly najlepiej, w wilgotnym powietrzu duzo rakiet gaslo zanim sie zdazyly rozwinac. Dzsiaj rano zbudzil mnie moj wewnetrzny budzik, wiec juz jestem po prysznicu i po kawie. Mgla sie podniosla, ale ja i tak nie mam zamiaru dzisiaj z domu wychodzic. Najlepszego ! :) Odpowiedz Link
iwannabesedated Szczęśliwego! 01.01.15, 16:09 Ja miałam nadzwyczaj przyjemnego Sylwestra w zaprzyjaźnionej knajpie - w doborowym gronie. Na luzie, miło, pyszne jedzenie, wspaniałe wino w towarzystwie zacnej kompanii - tygrysy to lubią najbardziej. Ubiegły rok miałam ciekawy, pod wieloma względami bardzo dobry, chociaż trudny - z jakąś surrealnie dupiatą końcówką. Ja bym powiedziała, jakoś się paliwo skończyło i się samolot zesrał na pięć minut przed lądowaniem. Wszyscy na szczęście przeżyli, na ciele i umyśle nie ponosząc ubytków. Życzyłabym sobie na Nowy Rok móc kontynuować to co w ubiegłym zaczęłam. Również, życzę sobie mieć nadal przywilej trzymania doborowej kompanii i spędzania razem czasu przy dobrym winie, ciekawej rozmowie, pysznym żarciu, gapiąc na jędrne pośladki młodzieńców, podziwiając zachody słońca, etc.... Aby paliwo w moim samolocie się kończyło po lądowaniu, a nie przed, i aby idiotyczne "małe świństwa życia" nie zniechęcały mnie do ogólnej jego (życia) idei, którą jakoś tam w ogólnej perspektywie, popieram gdyż jest zacna, chociaż szczegóły wymagają dopracowania :D Odpowiedz Link
jutka1 Re: Szczęśliwego! 01.01.15, 18:19 Wszystkim składam najserdeczniejsze serdeczności. :-) Sylwester była kameralny, przemiły, a poprawiny też i owszem. :-) Dobrze w domu. Tym bardziej, że od rana kicham. Mam nadzieję, że to tylko alergia na otwarty kominek, a nie - tfu! - choroba jakowaś. Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 285 :-))) 01.01.15, 10:22 I ja wszystkich witam: pierwszy raz w tym roku. Oby Wasz rok byl dla Was tak dobry, jak na niego zasluzyliscie. Za oknem paskudnie, mglisto, plus 5. Ale nie pada, a to juz pierwszy pozytyw tego roku. Dalej tak, prosze, same pozytywy! Odpowiedz Link
minniemouse Re: O pierdułach -- Odc. 285 :-))) 01.01.15, 11:20 oby byl Szczesliwy ten Nowy Rok 2015 !! :) Minnie Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 285 :-))) 01.01.15, 11:36 Moj brat zlozyl mi wlasnie najlepsze zyczenia noworoczne, ktore i Wam przekazuje : Zeby ten rok nie minal tak blyskawicznie jak ostatni .... Odpowiedz Link
roseanne Re: O pierdułach -- Odc. 285 :-))) 01.01.15, 16:42 no to by nam sie dobrze dzialo! zabawne zbiegi okolicznosci - czasami sobie rodzinnie robimy maraton filmowy w sylwka kilka lat temu pierscien trafil w rozpalona lawe dokladnie w polnoc, wczoraj na filmie o piratach o polnocy zaczal dzwonic dzwon na alarm :-) dzien sie zaczal goframi i mimoza, wieczorem goscie na kontynuacje kaczych gir - wyszly wysmienite! moze maly meczyk of magic ogolne dolce far niente! czego i Wam zyczymy :-) Odpowiedz Link
jutka1 TGIF :-) 02.01.15, 08:03 Śnieg stopniał, w nocy padał deszcz, na termometrze: +5C. Dzień zapowiada się domowy, poza wieczornym wyjściem do knajpy na "babeczkowanie". Miłego piątku :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: TGIF :-) 02.01.15, 09:04 Wiatr hulal cala noc, teraz deszcz pada. Dzisiaj juz rozbiore choinke , co oznacza oficjalny koniec Swiat , a to z kolei oznacza poczatek poswiatecznej diety :) Milego dnia:) Odpowiedz Link
ewa553 Re: TGIF :-) 02.01.15, 09:57 Ja tez powinnam zaczac diete, troche mi ten grudzien dal w kosc, a raczej w sadelko.. Pogoda paskudna a ja zaraz jade do fryzjera oraz na spotkanie z psipsiola i pogawedki. Po poludniu tylko dwa terminy, jakos przezyje.. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: TGIF :-) 02.01.15, 13:46 Ludzie moi, jaki syf! Odwilż, piździ, mokro. Brrrr..... Właśnie doczytałam post Marysi co się mi gdzieś schował, o Orianie Fallaci. I zdumiewająca mnie konstatacja, że skoro miała różne amory, i kochanków wpomiędzy, to znaczy iż jest słaba..... Czyli jak by była silna, to by trwała w celibacie i se dała zaszyć? Moim zdaniem burzliwe i kontrowersyjne życie zawodowe towarzyszyło także burzliwemu i kontrowersyjnemu życiu "amoralnemu" (od "amory").... Odpowiedz Link
jutka1 Re: TGIF :-) 02.01.15, 14:24 Hahaha, też tak odebrałam wpis o Orianie F. :-))) Jezderozwionzuomkobietom. :-))) Odpowiedz Link
maria421 Re: TGIF :-) 02.01.15, 14:32 Albo ja niewyraznie pisze, albo Wy po lebkach czytacie. Napisalam, ze nawet tak silna, odwazna i niezalezna kobieta jak Fallaci STAJE sie slaba wobec milosci. Nie napisalam ze poniewaz sie zakochuje, to znaczy ze jest slaba, bo jakby byla mocna, to by sie nie zakochala. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: TGIF :-) 02.01.15, 15:56 Aha, czyli silni się nie zakochują, zakochują się słabeusze, pipy i piździelce. Ok... jezdepiździelcem! HAHAHA Odpowiedz Link
maria421 Re: TGIF :-) 02.01.15, 16:05 iwannabesedated napisała: > Aha, czyli silni się nie zakochują, zakochują się słabeusze, pipy i piździelce. > Ok... > > jezdepiździelcem! > > > HAHAHA Dorotko, ja juz jasniej nie potrafie napisac, wiec sie poddaje.... Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: TGIF :-) 02.01.15, 17:00 Nie poddawaj się Marysieńko :) Rozumiem, że pisząć "słaby" masz na myśli pokazywanie swojej miękkiej, delikatnej, w angielskim jest dobre słowo "vulnerable" - strony. Słaby raczej dla mnie jest człowiek, który się boi taką stronę pokazać i kroczy wszędzie w żelaznym pokrowcu. Odpowiedz Link
blues28 Re: TGIF :-) 03.01.15, 10:34 iwannabesedated napisała: Słaby raczej dla mnie jest człowiek, który się boi taką stronę pokazać i kroczy wszędzie w żelaznym pokrowcu. > That is the issue! Odpowiedz Link
minniemouse Re: TGIF :-) 03.01.15, 02:41 ja to w ogole nie rozumiem dlaczego niektorzy tak sie jaraja zyciem seksualnym innych. no ludziska od zarania dziejow sie r*chaja zwdluz i wspak, i co z tego ? to nowosc jaka? Minnie Odpowiedz Link
chris-joe Re: O pierdułach -- Odc. 285 :-))) 02.01.15, 20:58 Nie dysze jakas szalona miloscia do katolickiej wierchuszki, ale czasem jednak, tam i owdzie, potrafia mnie jej partycypanci zaskoczyc na milo. Wlasnie wyczytalem, ze kapitula katedry w Kolonii wylaczy podswietlenie przybytku na czas demonstracji Pegidy pod tymze przybytkiem. Ladny gest. Choc wiem, ze w takiej np. Polsce najpewniej katedra zostalaby jeszcze jasniej podswietlona, dzwony by zabily, do lokalnej Pegidy dolaczyliby lokalni chierarchowie. Z pochodniami i blogoslawienstwem wszelkim... Co kraj, to obyczaj, kurde ;) Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 285 :-))) 02.01.15, 22:10 Chris, to w koncu kosciol ma sie mieszac do polityki, czy nie? Gest kolonskiej kurii uwazam za najwiekszy idiotyzm jaki kosciol niemiecki popelnil (ma zamiar popelnic) od czasu kiedy tu mieszkam. Odpowiedz Link
chris-joe Re: O pierdułach -- Odc. 285 :-))) 02.01.15, 22:14 "Gest kolonskiej kurii uwazam za najwiekszy idiotyzm..." What?! Kompletnie mnie zaskoczylas, Maria! ;))) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: O pierdułach -- Odc. 285 :-))) 02.01.15, 22:34 Hehehe, łap w Pan w zęby pantalony, żeby ze zdziwienia nie opadły ;)))) Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 285 :-))) 02.01.15, 22:45 No widzisz, Chris, nie taki ze mnie moher na jakiego wygladam :-) Szukalam wlasnie "Pegida Papier" , czyli 19 punktow Pegidy po angielsku, ale niet. Szkoda, bo moze sam bys sobie opinie wyrobil, a tak to musisz tylko mi zaufac, ze to nie sa zadni neonazisci czy rasisci. To jest oddolny ruch, cos takiego jak Occupy, zlozony z przeroznych ludzi ktorych laczy jedno- niechec do aktualnej sceny politycznej, do mainstreamowych mediow nadajacych na jedna nute. To sa ludzie ktorzy wreszcie chca zburzyc tabu, chca zeby wreszcie politycy i zurnalisci wyjeli glowy z piasku. Wlasnie dlatego politycy i media tak histerycznie reaguja na PEGIDA. W Niemczech demonstracje nie sa niczym niezwyklym- ciagle ktos gdzies przeciw czemus czy w obronie czegos demonstruje. Politycy przechodza na ogol nad tym do porzadku dziennego. Przeszli do porzadku dziennego nawet nad tym, ze w czasie ostatnich propalestynskich manifestacji wolano "Zydzi do gazu" ! W Niemczech, Chris, w Niemczech!!!! Co roku 1 maja przechodza do porzadku dziennego nad tym, jak Antifa urzadza sobie w Berlinie orgie wandalizmu, podpalania samochodow, wybijania szyb. PEGIDA spaceruje sobie spokojnie i .... nie chce rozmawiac z prasa! :-) W ostatni poniedzialek przed Swietami "prowokowali spiewaniem niemieckich koled" ! Mowie, Ci, Chris, jak posluchalam pierwszych komentarzy medialnych na temat PEGIDA, to mi sie skojarzyl PRL. Wtedy radio i prasa tez mowily o "prowodyrach" , "rewizjonistach" , "syjonistach"... Nie myslalam, ze uslysze to ponownie w Niemczech AD 2014.... Potem dolaczyli sie politycy. Ci sami, ktorzy zawsze apeluja o to, zeby nie uogolniac, sami zaczeli uogolniac i zbiorowo ocenili uczestnikow jako "chaoten" (Bundespresident Gauck), "wstyd dla Niemcow" (nie wiem kto), "Mischpoke" (szef Zielonych Cem Özdemir). Mischpoke to w jidisch "rodzina", ale Goebbels uzywal tego slowa pogardliwie wobec Zydow... W noworocznym przemowieniu Merkel wzywala, zeby nie isc za nimi . Tzn. za PEGIDA. Jaki to moze miec skutek, to wiesz. Teraz- co do kosciola. W PRL-u kosciol byl antyrezimowy. Czasem sie z rezimem ukladal, ale go nie wspieral, a czesto go zwalczal. To, co robi kuria kolonska to jest koscielne wlazenie w dupe , no nie powiem rezimowi, ale systemowi. Poprzedni kardynal, Meisner, nigdy by sie na to nie zgodzil. Odpowiedz Link
chris-joe Re: O pierdułach -- Odc. 285 :-))) 02.01.15, 23:07 Jak zwykle: bardzo ciekawie piszesz. Anyhow... O wlasnie! Do nas zmarzlina kolejna nadchodzi, znow sie staczamy ponizej -20. Najnowszy kaftan zimowy i buty juz wyprobowalem- dzialaja! Odpowiedz Link
chris-joe Re: O pierdułach -- Odc. 285 :-))) 03.01.15, 01:54 Ogladam na tefauenie (tfu!) wokolwigilijny wywiad z Gadeckim ("przewodniczacy Episkopatu Polski"). Facet ledwo werbalny, charyzma powiatowego aptekarza. Wnetrza sultanskie. Jakby Kadafi onegdaj udzielal wywiadu Szwajcarom. On to zaproponowal komnate palacowa do 'pogawedki', czy dal sie wrobic w tefaenowska manipulacje? Mnie to nurtuje. Ale juz wracam do rozmowy, bo sobie pozwolilem przerwac. fakty.tvn24.pl/fakty-po-faktach,57/24-12-abp-gadecki-kosciol-nigdy-nie-byl-korporacja-i-nie-moze-sie-w-nia-zmienic,501355.html Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 285 :-))) 03.01.15, 09:10 Chris, Ty cale trzydziesci szesc minut obejrzales? Ja nie i nie mam ochoty, wiec nie bede komentowac:-) Odpowiedz Link
chris-joe Re: O pierdułach -- Odc. 285 :-))) 04.01.15, 04:47 Jasne, ze obejrzalem od deski do deski! ;) Takie kompletne nic jest absolutnie fascynujace jako przywodca polskiej chrzescijanskiej duchowosci, nie? Ja jeszcze w kwestii formalnej: czy Przew. Epis. PL to prymas, czy tez cos zupelnie innego? Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 285 :-))) 04.01.15, 09:05 chris-joe napisał: > Jasne, ze obejrzalem od deski do deski! ;) Takie kompletne nic jest absolutnie > fascynujace jako przywodca polskiej chrzescijanskiej duchowosci, nie? Na podstawie jednego wywiadu stwierdziles ze Gadecki to jest "takie kompletne nic"?? Moze warto bylo czegos wiecej sie dowiedziec? Np: W latach 1995–2008 był konsultorem Papieskiej Komisji ds. Religijnych Relacji z Żydami[1]. 28 maja 2014 papież Franciszek mianował go członkiem Kongregacji Nauki Wiary[10][11]. Jest inicjatorem Dnia Judaizmu w Kościele katolickim w Polsce[1]. Był członkiem Komitetu Budowy Muzeum Historii Żydów Polskich w Warszawie[12]. I nie, szef Episkopatu w Polsce nie jest uznawany za "przywodce polskiej duchowosci" > Ja jeszcze w kwestii formalnej: czy Przew. Epis. PL to prymas, czy tez cos zupe > lnie innego? No wez- ze pogoogluj, to sie sam dowiesz . To jest aktualny prymas w Polsce : pl.wikipedia.org/wiki/Wojciech_Polak Odpowiedz Link
jutka1 Pierwsza sobota roku :-) 03.01.15, 08:38 Zapowiada się jasny dzień, sądząc po bezchmurnym niebie za oknem. Na termometrze zero stopni. :-) Kanadcom współczuwam nowych spadków temperatur. :-/ U mnie powoli, powoli, życie zaczyna się koncentrować na przenosinach. Na razie koncentruję się tylko mentalnie, to znaczy chodzę i myślę co wziąć ze sobą. Dużo nie biorę, bo mieszkanie jest umeblowane, ale jednak: kilka obrazów, jakieś sztućce, ulubione garnki, przyprawy, drobiazgi. Niby nic, ale wyjdzie tego dobrych kilka kartonów, a do tego walizki z ciuchami etc., i samochód - niemały - będzie zapchany po brzegi. A poza tym kontynuuję noworoczne biesiady i spotkania, i jest bardzo przyjemnie. :-) Czego i Wam życzę (c) m.k. :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: Pierwsza sobota roku :-) 03.01.15, 09:14 Jutka, Ty sie znow przeprowadzasz? Juz nie nadazam. Poczekaj- z Paryza do ZD, potem znow do Paryza, tam zmienilas chyba trzy mieszkania, potem znow ZD, teraz ZD opuszczasz? Przypuszczam jednak ze za ta przeprowadzka stoi cos bardzo pozytywnego i mysle ze w nowym miejscu bedzie Ci dobrze. Tu szaro, buro, ponuro. Musze isc na zakupy, zrobic pranie itd. Milego dnia:) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Pierwsza sobota roku :-) 03.01.15, 09:32 Marysiu, pisałam tu w Pierdulonie kilka dni temu (nawet to Basia nazwała perspektywą Trio Infernal ;-) D+F+J). Przenoszę się do Warszawy, i tak, ta zmiana jest pozytywna. :-) Ostatnio ktoś skomentował, że w porównaniu z większością populacji jestem nomadem. Zaprotestowałam, że nie jestem nomadem, tylko jestem otwarta na zmiany miejsca pobytu. :-))) A do ŻD będę przyjeżdżać raz w miesiącu na długie weekendy połączone z telepracą, więc znowu czeka mnie "życie na dwa domy" (w domyśle: niemożność znalezienia rzeczy, bo zawsze są w tym drugim domu hahaha). :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: Pierwsza sobota roku :-) 03.01.15, 09:48 Zycze powodzenia, Jutka! Tak tez sobie pomyslalam, ze jak bedziesz w Warszawie, to moze wreszcie kiedys bedzie mi dane Cie poznac. W Warszawie, co prawda, bywam z czestotliwoscia raz na siedem lat, ale w okolicach Wroclawia nigdy :) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Pierwsza sobota roku :-) 03.01.15, 09:58 Nie dziękuje, żeby nie zapeszyć. :-) Raz na siedem lat w porównaniu do "nigdy" to rzeczywiście znaczne zwiększenie prawdopodobieństwa. :-))) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Pierwsza sobota roku :-) 03.01.15, 10:05 Zazdroszcze Ci Jutka i czestszych spotkan z Tymi Dwoma, ale i mozliwosci polazenia ot tak sobie po Warszawie, a nade wszystko TEATRU!! Milo wspominam czasy kiedy bywaklam tydzien u siostry i zaliczalysmy w tym czasie 5 przedstawien.. Choc...wielu moich ulubionych aktorow odeszlo. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Pierwsza sobota roku :-) 03.01.15, 10:11 Przyznaję ze wstydem, że jestem bardziej koncertowa i wystawowa, niż teatralna. :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Pierwsza sobota roku :-) 03.01.15, 10:18 jjakby nie bylo: stolyca to stolyca, mozliwosci multum dla kazdego Odpowiedz Link
jutka1 Re: Pierwsza sobota roku :-) 03.01.15, 10:34 Do wyboru, do koloru, i co komu w duszy zagra. :-) Odpowiedz Link
blues28 Re: Pierwsza sobota roku :-) 03.01.15, 11:18 Dzien dobry (a nawet bardzo)! W pierwszych slowach mego listu, zamiast zyczen poswiateczno-noworocznych podepre sie Bulatem Okudzawa: www.youtube.com/watch?v=xoRjh-pf5C0 Wciaz mi sie wydaje, ze nikt tak pieknie i sensownie nie zyczy:-) Wychynawszy z reala (który najpierw byl zdrowotnie uciazliwy, co spotegowalo rodzinnosc rodziny i tak bardzo rodzinnej na codzien, a potem rodzinno-przyjacielski z extra shot of idem), no i umknelo mi wiele rzeczy, które przydarzyly sie drogiemu forumowi. No ale jestem juz zurick w Madrycie, który jest noca rzesko-mrozny, a dniami cudownie sloneczny, z bezchmurnym niebem i jaskrawym sloncem. Jutka, ciesze sie bardzo zmianami, ma to wyglad zawodowo-stabilizacyjny, a to zawszec plus! Ze nie wspomne o nadziei natkniecia sie na Ciebie w W-wie tegoz lata. Rose, zajrzalam na kuchnie w poszukiwaniu przepisu na ciasteczka calkowicie "bez": glutenu, laktozy, baaa, nawet bez jaj, a tam kurnia jakies giry kacze!! Stokrotna, Ewe, Marie, C-Jta sciskam serdecznie; Xura,Luize i Fedo usciskam jak sie pojawia:-) A i Narfiego pozdrawiam! Zamiast sie rozpisywac, przedstawie moja wielka milosc i nowego czlonka rodziny: Nazywam sie Lucy:-) Nie ma to jak wlasne lózko: Pilnuje najmlodszych: Zimowy spacer wielopokoleniowy: W ogóle jest to skarb a nie pies i wbrew legendzie o obzartosi beaglów, zjada swoja karme, trzyma linie i nie pcha sie do garów :-) A teraz ruszam w Madryt. Musze szukac kreacji na wesele! I dodatków. Ja rok w rok mam jakies wesele co pociaga za soba nabywanie garderoby troche jednarazowej, bo jakos mi nie pasi obslugiwac wesela w tej samej rodzinie jedna i ta sama sukienka weselna. W innych tematach wypowiem sie niebawem, jak przeczytam. Milej soboty! Odpowiedz Link
ewa553 Re: Pierwsza sobota roku :-) 03.01.15, 11:45 Lucy jest piekna i ma cudownie mundre spojrzenie. Ale co mi sie najbardziej na Twoich zdjeciach spodobalo, to mysia dziura u podnoza kanapy:)) Rewelka! Macie wlasna mysz czy tez to na wypadek gdyby sie zjawila? Odpowiedz Link
blues28 Re: Pierwsza sobota roku :-) 03.01.15, 15:01 Nieno! Jaka dziura na myszy? :-)))) Czy Ty aby designu kanapy z dziura na myszy nie pomylilas? :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Pierwsza sobota roku :-) 03.01.15, 15:15 Przetarlam okulary i dalej widze: przy podlodze, na dole kanapy jest mysia dziura jak z obrazka! A Lusia jest u Ciebie czy u rodziny w G.? Odpowiedz Link
blues28 Re: Pierwsza sobota roku :-) 03.01.15, 15:52 To nie dziura, to tak ma byc! :-) Pies jest u mojej siostry. Ja rozpieszczam jak dojezdzam :-) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Pierwsza sobota roku :-) 03.01.15, 11:42 Pies piękny. :-) To ten sam, o którym pisałaś w zeszłym roku? Znaleziony czy przybłąkany? Odpowiedz Link
blues28 Re: Pierwsza sobota roku :-) 03.01.15, 15:07 Tamten to byl Tobi i robilam dlan za dom zastepczy az trafil w dobre rece:-) Ale do dzis mi serducho pika, bo straszliwie sie do mnie przywiazal. A Lucy potrzebowala dobrego domu, to teraz ma:-) Ma 6 lat i nie chcemy jej zmieniac imienia, ale mysle, ze powolutku ewoluuje na Lusie :-) A co do W-wy latem to juz sie pisze :-) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Pierwsza sobota roku :-) 03.01.15, 16:05 Aha. Coś dzwoniło, ale nie do końca. :-) Warszawa latem zapisana w pamięci. :-) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Pierwsza sobota roku :-) 03.01.15, 11:43 Na pewno się na mnie natkniesz tegoż lata! :-))) Odpowiedz Link
ewa553 Sypie!!! 03.01.15, 14:50 Snieg sypie jak cholera!!! Musialam odmowic spotkanie, bo nie mam ochoty przy tej pogodzie wychodzic. Ciekawe jak jutro bedzie swiat wygladal, bo mamy wedrowke... Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Sypie!!! 03.01.15, 15:24 Ewa, pchnij tam trochę tego śniegu w moją stronę. Bo tutaj odwilżowo, jakiś halny piździ, popaduje, wisi nad tym wszystkim ciężkie niebo w kolorze kupy, coś nieprawdopodobnie obrzydliwego. Jakaś biała, cicha, styczniowa mroźność jest nadzwyczaj potrzebna. Odpowiedz Link
maria421 Re: Sypie!!! 03.01.15, 15:29 Ewa, pchnij snieg w strone Doroty, zeby do mnie nie doszedl :) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Sypie!!! 03.01.15, 16:02 Tutaj też ciemno, szaro, wilgotno i do kitu. Właśnie wróciłam z przymiarki i z zakupów, i już się nie ruszam, o nie. Odpowiedz Link
narfi Re: Sypie, ale pustynnym kurzem:) 04.01.15, 04:45 W pierwszych slowach mego listu dziekuje Bluesie za pozdrowienia i toze pazdrawliaju. W drugich, natomiast, slowach, dla przywrocenia jakiej takiej rownowagi na forum donosze, ze lato w Melbourne sie wlasnie zaczelo. W piatek i sobote 42 spadajace do 30 w nocy, a wiec klima chodzi na caly gwizdek drazac mi dziure w kieszeni. Cale szczescie, ze chlodzona czesc domu to tylko 200m2 zatem jakos dam rade:) Dzis przyszedl wspominany juz kiedys cykliczny "cool change" w tej chwili tylko 20, ma dojsc do 25 czyli caly czas dosc chlodno i trzeba cos cieplego z szafy wyciagnac, a od srody znowu okolo 40 i tak to juz jest. W cieplejszych regionach AU zasadniczo to samo tyle, ze te cykliczne ochlodzenia sie nie zdarzaja:) Odpowiedz Link
chris-joe Re: Sypie, ale pustynnym kurzem:) 04.01.15, 04:50 Jak na antypody antypodow przystalo zaraz bedziemy miec dokladnie to samo, jeno odwrotnie ;) Odpowiedz Link
narfi Re: Sypie, ale pustynnym kurzem:) 04.01.15, 05:15 ...a wiesz, wieki cale temu mieszkajac jeszcze w RPA mialem wybor, tak 50/50 albo Australia albo Kanada. O wyborze zdecydowal w koncu klimat i do dzis nawet w najwieksze upaly nie moge sie nadziwic swej wrodzonej madrosci zyciowej, hehehe... Z wiekiem narastala we mnie cieplolubnosc i nawet teraz bedac w wieku dojrzalym:) upaly znosze bardzo dobrze a kazde minusy mnie literalnie wykanczaja. W 2002 spedzilem Christmas w Polsce i prawie sie przekrecilem, serio. Od tamtego czasu snieg nawet na pocztowce przyprawia mnie o ciezkie palpitacje :) Odpowiedz Link
chris-joe Re: Sypie, ale pustynnym kurzem:) 04.01.15, 05:52 3 dekady temu mialem podobny dylemat, w Grecji: Australia badz Kanada (bylo pare innych opcji, ale odpadaly w przedbiegach). Lecz suspensu tu brak, bo wiesz przeciez co wybralem :) Niestety, z wiekiem i doswiadczeniem podrozniczym wyboru nieco zaluje. Ale tylko "nieco", bo przeciez wszelkie zale sa zwykle prozne i daremne, zas ich klekot w pekaniu jeszcze smetnosci przyczynia. Zwlaszcza w dlugie styczniowe kanadyjskie wieczory... ;) Odpowiedz Link
maria421 Niedziela 04.01.15, 09:07 Ciemno i ponuro, ale sucho i nie wieje. Zaprosilam goscia na obiad, wiec mam troche roboty dzisiaj. Milego dnia:) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Niedziela 04.01.15, 10:35 Od rana byłam świadkiem 2 zmian pogody. Najpierw słońce i wiatr, potem nagle się zachmurzyło i zaczął poziomo sypać drobny śnieg - i widać było śnieżne wiry od kierunku (kierunków, raczej) wiatru. Po czym po pół godzinie przeszło i teraz jest słonecznie. Termometr pokazuje +3C. Do popołudnia jestem w domu, potem jadę na dwie wizyty jedna po drugiej. Miłej niedzieli :-) Odpowiedz Link
blues28 Jutku, wezno otwórz swieze Pierduly :-) 04.01.15, 10:36 Bo ja musze salomonowo-madrycko rozsadzic spór meteorologiczny pomiedzy Narfim a CJ-tem :-) A takie ostatnie poddrygi to jak kosc po jamón de Jabugo. Kosc i tluszczyk, a szynki malo :-) Odpowiedz Link