Dodaj do ulubionych

O pierdułach -- Odc. 298 :-)

14.03.15, 15:17
Otwarte :-)
Obserwuj wątek
    • jutka1 Dzisiejsze wpisy część 1 :-) 14.03.15, 15:18
      • Sobota
      chris-joe 14.03.15, 09:45
      Bosko po prostu: gdy moge sie wyspac do pierwszej krwi, budze sie o 4 rano jak ostatni kretyn. I ni rusz dalej. Piernicze. Wstajemy wiec z Brazem razem, on do pracy, ja do kawy.

      Dzien ma sie trzymac okolic zera, nieco pod, troche nad, cos ma padac, nie do konca wiadomo co.

      Tym co sie tu natrzasali z braku basenu nad nieszczesna, schorowana i wyniszczona okrutna zima Rose donosze, ze penthouse odszczekalismy calkiem. W jego miejsce pociotki Braza, milionery, daja nam swoj bezwstydnie opulentny, olbrzymi apartament o spluniecie od Copacabany do uzytkowania. Stoi to pustostanem, bo milionery wpadaja tam tylko na swieta ze swoich latyfundiow. Na tegoroczna wielkanoc maja inne plany, wiec pustostan nam sie dostal. Oczywiscie gratis. Who's laughing now, hahaha!? ;))


      • Re: Sobota
      blues28 14.03.15, 10:09
      Jakas rozpusta straszliwa wtargnela na forum :-) Niezaleznie od rekompensat za sroga zime!
      Mam pytanie: czy sluzba jest na stanie w tym palacio? Jakis kamerdyner albo choc housekeeper coby zarelko podac i ogarnac bajzel???
      Ach, na rzut beretem od Copacobany to ja popasalam w swoim czasie w hotelu Sofitel. W poblizu zas byl kolorowy bazarek z bikini, gaciami kapielowymi i przeróznej masci i kolorów pareos. I taki pan co sprzedawal swieze kokosy, zrecznie je otwierajac i wreczajac ze slomka zeby swobodnie i wygodnie napic sie mleka kokosowego.

      Dobra. Koniec reminescencji. U mnie slonce ale w ciagu jednej nocy spadlismy z 24 na 14 stopni. Wina lodowatego wiatru z pólnocy. Nic to, ubieram ciepla kurtke i ruszam w miasto. Po zakupy, po narecze weekendowych gazet i takie inne.

      Milego dnia!
      • Re: Sobota
      jutka1 14.03.15, 10:11
      A ten apartament to z basenem czy bez? ;-)))))))))))))))))))

      Współczuję obudzenia się o nieludzkiej porze. Znam ten ból. :-/

      Tutaj za oknem: szaro, 4C, pada deszcz, a właściwie dżdż. ;-)

      W odróżnieniu od CJa, nawet się wyspałam. Dwie konstytucyjne kawy już za mną, za jakąś godzinę ruszę "na miasto" (a raczej: "na dzielnicę") załatwić parę spraw i kupić paszę na następnych kilka dni. Po powrocie ochędożę nieco obejście ;-), ugotuję zupę ogórkową i poczytam. Ot, sobota bez zobowiązań zawodowych. Fajnie. :-)

      Miłego dnia :-)

      • Re: O pierdułach
      • jutka1 Re: Dzisiejsze wpisy część 2 :-) 14.03.15, 15:19

        • Re: Sobota
        blues28 14.03.15, 14:59
        Ach, Rose, to napewno dobry Bóg mnie strzegl i dlatego wpis przepadl :-))

        Ale z serca polecam swiezy kokos, to jak panaceum na wszystko! Codziennie, a bylam tydzien, schodzilam na dól i nabywalam u pana otwarty kokos, slomke i delektowalam sie zamiast sniadania :-)
        Na bikini warto uwazac, bo robione sa pod brazylijski typ, czyli drobny biust (i w ogóle tors) i rozlozysty tylek.Wiec na europejski typ to albo majtki za duze, albo góra za mala!
        Ale za to pareos!! I kolorystyka i typ tkanin zachwycajaca. Ja zalatwilam nieomal wszystkie babskie podarki wlasnie tymi pareo.
        No i jesli starczy Wam czasu i lubicie, to polecam ogród botaniczy w Rio. Prawdziwe cudo! dzrzewa z wszystkich stref klimatycznych, gigantyczne baobaby, cala masa tropikalnego ptactwa swobodnie latajaca. Widzialam boskie tukany, papugi o wszelkich kolorach...
        • Re: Sobota
        blues28 14.03.15, 15:01
        Wy juz macie prawdziwa rajzefiber :-)))
        Zazdraszczam mocno!

        • Re: Sobota
        chris-joe 14.03.15, 15:06
        Rose, notuj! ;)
        Bedziemy w Rio tez przez tydzien, ogrod botaniczny brzmi smakowicie i -zdaje sie- jest juz na liscie przewodnika turnusu :)
    • jutka1 Uwielbiam takie dni :-) 14.03.15, 15:32
      ... kiedy nie muszę, prócz porannego spaceru w kilku celach, nie muszę wychodzić na deszcz, nie muszę NIC, czytam leniwie to tu to tam, pogryzam kabanosami chorizo tąkanymi w serze niedźwiedzio-czosnkowym, jak skończę lekturę, to pooglądam serial albo dwa, a jak się zmęczę - to się zdrzemnę.
      Lajfyzgud. YEAH. :-)))
    • roseanne Re: O pierdułach -- Odc. 298 :-) 14.03.15, 15:49
      notke o ogrodzie bot. zakodowalam
      pareo uwielbiam, wlasnie ulubione dogorywaja, wiec pewnie wymienie

      za malo miejsca w odziezy gornej to problem dotykajacy juz 3 pokolenie...

      jest paskudnie buro, mam nadzieje, ze sie zadna ulewa, ani sniezyca z tego na wieczor nie wykluje i nie opozni ladowania, ktore przewidziane jest o 23 z minutami - na dobra sprawe w najlepszym ukladzie dzien sie zakonczy o 1wszej dla mnie,
      ile mlode beda pytlowac juz mnie nie interesuje :)


      nie moge sie dzis na niczym skupic :(
      • roseanne Re: O pierdułach -- Odc. 298 :-) 14.03.15, 16:33
        kokosa znam, z wypadow na Kube :-)
    • jutka1 Wpis Stokrotki :-) 14.03.15, 16:03
      szystkie

      Re: O pierdułach
      • jutka1 Re: Wpis Stokrotki :-) 14.03.15, 16:06
        A ciotka to się śniła, czy na jawie? :-)

        Lenistwo ogólne, jak już nadmieniłam, bardzo lubię.
        I z tego też powodu zdecydowałam, że nie chce mi się sprzątać. Przewróciło się, niech leży, cytując klasyka. :-)))
        • iwannabesedated Re: Wpis Stokrotki :-) 14.03.15, 17:59
          Ciotka na jawie, takoż córka Strupa. Przez sen lewitowałam.
    • roseanne Re: O pierdułach -- Odc. 298 :-) 14.03.15, 20:46
      uff, zwyciestwo!

      30 ptysi sie studzi, pieknie wyrosly
      creme patisserie sie zastala w lodowce
      jutro tylko nadziac i ulozyc w stosik - nie trzeba gnac po torcik gotowy, wizja kleski kulinarnej przegnana

      za oknem pada
      • jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 298 :-) 15.03.15, 08:54
        Chylę czoła z podziwu, Rose! Congrats! :-)
    • ewa553 Ale mi sie udalo! 14.03.15, 22:09
      nie musze robic doktortatu!! Otoz jak wspomnialam w poluidnie, bylam zaproszona na wspaniale nalesniki i nie tylko. Jak doszlismy do kawy, to znajomy sie pochwalil ze maja nowa maszyne do kawy, jakis cud o imieniu Jura, ze Szwajcarii. No to poszlam za nim do kuchni, patrze na maszyne i zbladlam: obok maszyny do kawy, stala MOJA dzisiejsza maszyna kuchenna!! Oni tez taka maja!!! No przypadek niesamowity. Natychmiast kazalam sobie wszystko pokazac i wytlumaczyc i bogata w to doswiadczenie wrocilam usatysfakcjonowana do domu, bo nie zmarnowalam popoludnia:) W zyciu bym sama nie wpadla na to jak sie te wszystkie czesci skreca, odkreca, przykreca i co tam jeszcze. Az mi szkoda isc na Matinee do kina, wolalabym najpierw upiec ciasto, a potem utrzec ziemniaki na placki:)
      • roseanne Re: Ale mi sie udalo! 14.03.15, 22:13
        nie da sie ukryc, okazja, jakich malo :)
      • iwannabesedated Re: Ale mi sie udalo! 14.03.15, 22:58
        Nie, no Ewka. Niektórzy to są w czepku urodzeni. I zostałaś ugoszczona, i nakarmiona i poinstruowana, czegóż by można więcej chcieć. Chyba seksu. CJ nie ma, więc można pisać o dupie, nikt się nie będzie oburzał. Ale nawet bez seksu, to i tak, trafił Ci się wieczór miód malina.

        Ja siedzę, w klawiarutę bębnię, bo coś tam do napisania mam, szukam córki Strupa, pogryzając orzechy z bakaliami. Dziś pies narozrabiał, rozszarpał śmieciowe wory i wszystko rozniósł po korytarzu. Skórki nie zabierałam, dla informacji Bluesa, co się tutaj nad moim kościstym psem trzęsie jak mama kwoka, tylko go obsztorcowałam. A tego akurat pies potrzebuje, mianowicie dwa razy w miesiącu zdrowy opieprz, i żeby koniecznie użyć zwrotu "upierdliwy psiur". Z jakichś dziwnych powodów jest to psu potrzebne do psychicznego komfortu. Więc nagadałam, że upierdliwy psiur, posprzątałam śmietnik, zrobiłam sobie późny obiad, a teraz idę wstawić do piekarnika składniki na jutrzejszy obiad z Pytońskim. Tak i owoż, przyjemny wieczór sobotni się wykluł.
        • chris-joe Re: Ale mi sie udalo! 14.03.15, 23:55
          Ewka zwykle potrafi sie tak sprytnie zakrecic, pojecia nawet o tym nie majac, ze jej wyjdzie na swoje. Dar bozy! ;)

          Ja sklejam zas slideshow sprzed paru lat z Am. Pld. Wlasciwie wszystko jest sklejone, tylko mi muzyki brakuje. Chile oraz Argentyne z Urugwajem mam (pardon) pokryte, szkopul sie zaczyna z Brazylia. No wogole, wbrew niby pozorom, z Brazylia mam ciezki zgryz muzyczny. Bo tam albo smetna bossa, do tego synkopujaca, albo zaraz bahijskie bebny, wrzaski i krecenie dupa wte i wewte (to specjalnie dla Wanny). Do wieczorka z caipirinha nad zatoka to taka bossa i sie nada, ale juz do rozrywkowego slajdszola z wakacji- ni CeHa! Zas starej klasyki brazylijskiej juz z pewnoscia nie bede powielac.

          Chyba, ze panstwo maja jakies propozycje?...
          • jutka1 Re: Ale mi sie udalo! 15.03.15, 08:13
            Ewciu, gratulacje, to niezły łut szczęścia się trafił :-)
          • blues28 Re: Ale mi sie udalo! 15.03.15, 08:18
            Pañstwo w mojej osobie nie bardzo zorientowane jaka muzyka by podchodzila pod tlo, nie znawszy tla (znaczy ten slajdosz z wakacji). Ale zauwazam ze pominales sambe! Cos z Carlinhos Brown?
            Z drugiej strony samba wrecz wymaga krecenia dupa w te i wefte, wiec nie wiem :-)
        • blues28 Re: Ale mi sie udalo! 15.03.15, 08:23
          No i to mi sie podoba! Kara winna byc proporcjonalna do przewinienia i absolutnie protestuje przeciwko usuwaniu podstawy egzystencji, za jakies tam rozsypanie smieci, ha!
          Czy moze na kuchni pojawi sie cos ciekawego co na noc szlo do piecyka? Tak tylko pytam.

          Rose gratuluje ptysiów. W zyciu nie robilam i wydaje mi sie to szalenie pracowite.
          Czy ciasto i krem sa wolne od prawie wszystkiego co szkodzi alergikom?
          Jesli tak, to poprosze o przepis na kuchni. Jesli zawiera zwykla make, mleko i jajka, to niestety sie nie nada :-(
          • roseanne Re: Ale mi sie udalo! 15.03.15, 12:17
            ciasto bylo z gotowca, firma bezgluten
            krem wstukam :-)
            moja pierwsza udana proba,drugie podejscie w zyciu
            primo bylo jako we wcesnych latach lucealnych
            bez maszyny kosmicznej bym nie dala rady

    • blues28 Niedziela 15.03.15, 08:31
      Ewciu, znaczy to co Ty masz to chyba malakser, ten spryciarz wieloczynnosciowiec. Pochwal sie koniecznie pierwszymi wypiekami/daniami :-)

      Niedziela wstala sloneczna, ale zdecydowanie chlodna. Teraz jest +2 st, w ciagu dnia dojdzie do 12. Ludzie, dwa dni temu mielismy 24! Fakt, ze przesadnie jak na marzec, ale zeby znowu zima wracala? no nie!

      Dzis ogarne zagrode, pójde na umówiony brunch, a po poludniu zafunduje sobie domowe spa.
      I to by bylo na tyle. Milej niedzieli!
      • jutka1 Re: Niedziela 15.03.15, 08:53
        Bluesie, pisałyśmy mniej więcej w tym samym czasie (zaczęłam wpis, przerwałam, dokończyłam nie wiedząc, że już zamieściłaś post pod tym samym tytułem "Niedziela"). :-)

        Z czego się składa "domowe spa"?
        • blues28 Re: Niedziela 15.03.15, 09:19
          Moje spa sklada sie z najpierw z peelingu gruboziarnistego, potem kapiel z dodatkiem oleku lawendowego (ja zwykle uzywam prysznica, kapiele tylko jak robie "domowe spa"), na twarz maseczka - wlasnie odkrylam bardzo dobre z apteki:
          www.parafarmaciacampoamor.com/es/748-maskream-isdin-hidratante-mascara-facial-3-1u.html?gclid=CP7atOn1qcQCFYnKtAodUk4ABA
          Czasem maseczka na wlosy.
          • blues28 Re: Niedziela 15.03.15, 09:20
            https://www.beautyblog.es/wp-content/uploads2/isdin-maskream.jpg

            Cos sie link nie wyswietlil
            • jutka1 Re: Niedziela 15.03.15, 09:27
              Brzmi bosko. :-)
    • jutka1 Niedziela 15.03.15, 08:45
      Za oknem jasna szarość i nie pada, więc wierzę już prognozom, że od wtorku do soboty ma być bezchmurnie i słonecznie. Termometr pokazuje 6C, ma dojść do 11C. Jak na marzec - może być. :-)

      Same przyjemne plany na dziś. :-)

      Miłej niedzieli :-)
      • maria421 Re: Niedziela 15.03.15, 09:02
        Szaro , ale sucho, temperatura 5 stopni. Wczoraj bylam u corki we Frankfurcie, stwierdzam ze jednak mi sie to miasto nie podoba, chociaz oczywiscie doceniam jego ekonomiczne i logistyczne zalety.

        Mielj niedzieli.
      • iwannabesedated Re: Niedziela 15.03.15, 13:51
        Niedziela to .... niedziela i tyle. Ja z tych jeszcze jestem, co pamiętają wyjątkowość niedzieli. Chodziło się do szkoły cały tydzień, z sobotą włącznie, a potem była ...niedziela. Bardziej bieżący ludzie niedzieli nie lubią tak bardzo, bo przywykli do dwóch wolnych dni. I wolą sobotę, bez wiszącego nad głową jutrzejszego dnia w postaci poniedziałku. Ale dla starocerkiewnych jak ja, niedziela to niedziela i już. Teleranek, śniadanie z rodzicami (jajecznica), przewalanie się z książką, a jak była dobra pogoda to wycieczki nad jezioro czy do lasu.

        Aha, znalazłam córkę Strupa. Wysłałam info ciotce. Zaraz pewnie spłynie kolejne zadanie. Rodzina jest od zawracania człowiekowi dupy niedorzecznymi roszczeniami, chyba. Potem się człek uczy generować owe zadania - w odwecie. Wtedy powraca do rodzinnego uniwersum balans i ogólna szczęśliwość.
        • blues28 Re: Niedziela 15.03.15, 15:29
          Od jakiegos juz czasu niedziele sa dla mnie dniem jak kazdy inny. Ot, siódmy dzien tygodnia.

          U mnie zachmurzylo sie, jest zaledwie 9 st, zimno jakos. W nocy bedzie zaledwie zero stopni.
          Nic to! Ide zorganizowac sobie domowe spa :-)

          Acha, widzial kto Putina? Koñczy sie weekend a on dalej missing...
          • iwannabesedated Re: Niedziela 15.03.15, 21:14
            Putina nie, ale widziałam Pytona. Cały w rudych lokach, zjadł ze mną obiad i powiedział, że wojny nie będzie. Hm.
            • blues28 Re: Niedziela 15.03.15, 21:39
              Alez to duzo lepiej! Tez wolalabym obiad z Pytonem niz z Putinem! Bez porownania :-)
              • jutka1 Re: Niedziela 16.03.15, 08:24
                Hahahaha. :-))))))
    • jutka1 Poniedziałek 16.03.15, 08:35
      Słońce za oknem, na termometrze 5C, ma dojść do 8C.
      Zaraz wybiegam, bo o 10:00 mam spotkanie z szefostwem, tak na dobry początek tygodnia. :-)))
      Potem jeszcze dwa inne spotkania, plus do obrobienia kilka spraw, tak więc nowy tydzień zaczyna się z przytupem.
      Oh well.

      Miłego dnia :-)
      • maria421 Re: Poniedziałek 16.03.15, 08:51
        Tez slonce, rano byl szron, ale w poludnie moze byc calkiem cieplo.

        Mam do zalatwienia pare spraw ktorych wolalabym nie miec.

        Milego dnia.
        • blues28 Re: Poniedziałek 16.03.15, 09:07
          U mnie bardzo slonecznie ale zaledwie +2. Oczywiscie po poludniu slonce nagrzeje wystarczajaco, zeby osiagnac z 12. Ale jak na nasze wymagania, to stanowczo za malo!
          Zaraz ide do fizjeterapeuty. Przez 15 dni roboczych mam sie stawiac na masaze i wduszanie w lezanke; tak koncypuje, bo nigdy nie mialam fizjoterapii. Moze sie okazac, ze masazysta/tka ma inne plany. Obacze.

          A tymczasem zafrapowana jestem wiescia, ze w moim Trójmiescie X przykazan albo 7 grzechów glównych powiewa na bannerach.
          https://2.static.s-trojmiasto.pl/zdj/c/9/138/1000x0/1385157-Billboard-najprawdopodobniej-wywiesila-Fundacja-Razem-w-Rodzinie.jpg

          Really???

          • jutka1 Re: Poniedziałek 16.03.15, 09:15
            Bluesie, ale to chyba w całej Polsce, nie tylko w Trójmieście?
            • blues28 Re: Poniedziałek 16.03.15, 09:22
              A to, moim zdaniem, jeszcze gorzej!
              Ja dostalam wici rodzinne i nie podejrzewalam dzialalnosci jedynie slusznej wykladni moralnej na skale krajowa :-(
              • jutka1 Re: Poniedziałek 16.03.15, 09:24
                wiadomosci.wp.pl/kat,1019407,title,Konkubinat-to-grzech-ostrzega-billboard-w-centrum-Poznania,wid,17307419,wiadomosc.html?ticaid=114842
                • ewa553 Re: Poniedziałek 16.03.15, 09:29
                  o kurwa! kto wydaje zezwolenie na takie sredniowiecze????
    • ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 298 :-) 16.03.15, 09:28
      widze ze wiekszosc towarzystwa miala piekna niedziele, bez Putina a z Pytonem (w trwalej??).
      a ja mialam zas.... niedziele. Mianowicie po wielce udanym wieczorem ktorego mi juz gratulowaliscie, obudzilam sie o trzeciej w nocy. I to byl dopiero poczatek. Nie wiem jak sie to po polsku nazywa, ale mozecie sie domyslic. Trzy razy zmienialam posciel i koszule:(( Obled.
      Dobrze ze mialam lekarstwo (mam zawsze na podroz, odkad mnie to w Madrycie zlapalo). Wczoraj pom poludniu po wszystkim, dzisiaj nogi mam slabe i wogole jestem slabiutka, ale mam zamiar wyjsc w poludnie na troche do ogrodka, bo jest zabojcza pogoda. Zaraz poszukam linka do mojej maszynki kuchennej, aby wyjasnic co to. Moze i jest to cud techniczny, ale dla mnie tylko do mieszania ciasta i tarcia ziemniakow. Wiecj mi nie trza:)
      • iwannabesedated Re: O pierdułach -- Odc. 298 :-) 16.03.15, 13:48
        Ewunia, nie wiem co to jest, i się wolę nie domyślać, bo brzmi okropnie. Tak czy owak współczuję i życzę szybkiego dojścia do siebie.

        Do Pytońskiego jechałam wczoraj nową nitką metra. Przyjemnie niezwykle mi się zrobiło, bo na drugą stronę rzeki się dociera błyskawicznie. No i wygląda wszystko pięknie, odpicowane na luks. Elektroniczne bramki, tablice informacyjne, szał ciał. Chociaż jako obywatelka miejska wolałabym mniej opulentne (cycat) stacje, za to więcej ich, czyli dłuższą nitkę. Bo czy naprawdę musi pośrednia jakaś stacja mieć aż 11 wejść? Każde to przecież ogromne dodatkowe koszty. Ale nie będę się czepiać.
      • jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 298 :-) 16.03.15, 16:49
        O matko, Ewa, serdecznie współczuję! Tak jak 100K, wolę się nie domyślać, ale brzmi okropnie. :-(

        Co do loków, to nie mam trwałej. :-) Po prostu jak mam pocieniowane włosy, to robią się loki. :-)
    • ewa553 tojemoje 16.03.15, 09:37
      Ciekawe czy sie da otworzyc...

      www.comtech.de/Haushalt-und-Kueche/Kuechenmaschinen/Bosch-MUM57830-Home-Professional-Kuechenmaschine?sPartner=5&campaign=psm/Idealo/Haushalt-und-K%FCche/K%FCchenmaschinen
      • roseanne Re: tojemoje 16.03.15, 13:27
        piekna zabawka i wielce uzyteczna

        mam planetarna maszyne kosmiczna, troche przypominajaca toto, do obrobki ciast- ubijacz, hak i trzepaczka
        i osobno stary dobrze trzymajacy sie blender do siekania, tarcia i plasterkowania
        tak ze dokladki znam,
        bardzo porzadna machina, pochwalam zakup


        dzis pranie, pieczenie dodatkowego chlebka i aczynam sie pakowac
        3+ 1/2 dnia
      • jutka1 Re: tojemoje 16.03.15, 16:51
        Bardzo imponująca maszyna, i zazdroszczę. :-)
        Szczególnie z powodu placków ziemniaczanych. :-)
        • iwannabesedated Re: tojemoje 16.03.15, 17:59
          Ach placki.... takich domowych placków, świeżo z patelni, to by się zjadło. U mnie, tak jak u Marysi, placki przygotowywał Ojciec, to znaczy tarł. Mama natomiast smażyła. Jedno co nie cierpię, jest okropny smród smażących się na oleju placków, ale to rozwiązuje pewnie dobry pochłaniacz.

          Och, żeby już ci wyjeżdżalcy już w końcu do tej Brazylii pojechali .... jeszcze jeden post o braku basenu, przypominajka o zabraniu kremu z filtrem oraz szczotki do wymiatania plażowego piasku z rowka od tyłka, a przysięgam, nie bacząc na to, czy mają obecnie -6 czy -30C, zacznę mordować. No bo ileż można.... ;D
          • jutka1 Re: tojemoje 16.03.15, 18:06
            Ślinotoku dostałam na myśl o plackach, właśnie takich chrupiących prosto z patelni. U mnie w domu się jadło ze śmietaną i z solą/pieprzem. :-) mrumrumru
            • iwannabesedated Re: tojemoje 16.03.15, 18:49
              Tak, ponoć są blasfemiści i zboczeńcy jedzący z cukrem, ale ja takich nie znam. Jedynie słuszne są ze śmietaną i solą.

              Ewentualnie z gulaszem. No, placek cygański, to już odrębne danie, ale też owszem.
              • jutka1 Re: tojemoje 16.03.15, 19:01
                Tak, tak, tylko z gulaszem to gulasz musi być on the side, inaczej chrupkość zniknie i placek będzie namoknięty sosem i miękki. :-)
                • maria421 Re: tojemoje 16.03.15, 19:04
                  Placki kartoflane jadam bez niczego, zadnych dodatkow.
    • maria421 Wszystko na sprzedaz 16.03.15, 18:23
      czyli ksiazka "Achtung, ich komme", mlodej niemieckiej autorki Henriette Hell.

      Ta dziewczyna zrobila auto-eksperyment w poszukiwaniu najlepszego orgazmu. Przejechala polowe swiata w celach badawczych, tzn. w celach stosunkow seksualnych z facetami z roznych krajow. I tak wyszla jej podroz "W 80 ograzmow dookola swiata". Wszystko zrodzilo sie z tego, ze -wedlug niej - niemieccy faceci podchodza do kobiecego orgazmu w "zbyt egoistyczny sposob".

      Najlepszy orgazm miala w Indiach, czyli w kraju gdzie notorycznie dokonuje sie zbiorowych gwaltow na kobietach.

      Ksiazki nie kupie, nie przeczytam, ale sie zastanawiam- po co bylo tak daleko podrozowac, skoro w Niemczech mozna znalezc facetow ze wszystkich krajow swiata? Poszla by do jakiegos domu dla azylantow, miala by wszystko na miejscu.

    • ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 298 :-) 16.03.15, 19:19
      Placki jadlam w dziecinstwie nagie, podczac gdy moje rodzenstwo sypalo cukrem. Potem od sasiada mojej ciotki, Ukrainca, nauczylam sie jesc ze smietana. Myslalam wiec, ze to po ukrainsku:) Teraz zastapilam smietane (kalorie!!) bio-joghurtem i jest pychota nad pychotami.
      Moje znajome jedza z przecierem jablkowym!!!

      Maryska, dostajesz Pulitzera za komentarz do miedzynarodowych orgazmow!
    • ewa553 curry 16.03.15, 20:04
      nie wiem czy tu czy na kulinarnym wspominalam ze chce zrobic gulasz wolowy z curry i ingwerem. I posztukiwalam LISTKOW curry. I tu sie okazalo, ze chyba znakomity kucharz ktory w Sternie ten przepis podawal, cos pokrecil. Otoz nie ma czegos takiego jak listki curry. Bo curry to po prostu mieszanina roznych przypraw, przy czym rozni sie np-curry indyjskie (prawie czarne) od tureckiego czy jak. Zaluje ze nie mam tej gazety, tylko w poczekalni u dentysty sfotografowalam przepis. Wpadka kucharza calom gembom. Ale z Waszych reakcji wynik ze nie tylko ja nie wiedzialam o tym ze curry nie rosnie na krzakach:) dobrze mi to zrobilo.
      • roseanne Re: curry 16.03.15, 20:19
        nie ma roslinki curry
        sa listki kafir lime dodawane do curry
      • jutka1 Re: curry 16.03.15, 20:36
        Ewciu, jakbyś była czytała uważnie, to byś była zobaczyła, że zapodałam Ci ten oto link, w j. niemieckim dla ułatwienia. Wklejam raz jeszcze:
        de.wikipedia.org/wiki/Currybaum
        Więc Ameryki nie odkrywasz, a toto się po prostu potocznie nazywa liśćmi curry.

        I być może autor przepisu się wcale, ale to wcale, nie pomylił.
    • chris-joe W morde! 16.03.15, 21:42
      Czy kupowal tu ktos bilety PKP on-line?
      • jutka1 Re: W morde! 16.03.15, 21:50
        Tak, a czemu pytasz?
        • chris-joe Re: W morde! 16.03.15, 22:17
          Bo to jakis szajs jest. Usiluje kupic dla mamy pendolino do Gdanska, wybieram pociag (owszem, dostepny w przedsprzedazy), sie nawet wyswietla, ale bez ZADNEGO guzika "kup", "wrzuc do koszyka" czy cos... I tak sie krece w kolko. Szlag mnie trafia.
          • iwannabesedated Re: W morde! 16.03.15, 22:36
            U mnie jest guzik 'WYBIERZ'. I działa.
            • chris-joe Re: W morde! 16.03.15, 22:40
              Guzik "wybierz" mam, wybieram, na danym odjezdzie pojawia sie ptaszek, po spodem zas wyswietla sie informacja o wybranym kursie i tyle. Zadnej dalszej opcji zakupu.
            • jutka1 Re: W morde! 16.03.15, 22:54
              U mnie też.

              Ale jeśli data jest 30+ dni do przodu, to nie da się na Pendolino kupić online.
              • chris-joe Re: W morde! 16.03.15, 23:17
                Wlasnie Wanna mnie oswietlila za kulisami w tem temacie. Dzieks niemniej :)
                • chris-joe Re: W morde! 16.03.15, 23:25
                  I w samej rzeczy, terminy wczesniejsze sie normalnie wyswietlaja z caaaala gama opcji po prostu. Dzeki rodaczki ;)
                  • iwannabesedated Re: W morde! 16.03.15, 23:42
                    O widzisz, Pyton od frontu, ja zzakulis, full serwis. Forum uczy, bawi, goli, krawaty wiaże i powoduje ciąże ;)
    • blues28 Wtorek 17.03.15, 09:13
      Jakas niebywala aktywnosc na forum sie odbywa, watki puchna jak na drozdzach i jak czlek jeden dzien odpusci to potem nadazyc nie moze. Od wczoraj rana nie zajrzalam, zaraz wybieram sie na rehabilitacje i nie wiem co komu dolega, bo nijak przeczytac nie zdaze.

      Wczoraj bylo piekielnie zimno, tylko 4 st w samo poludnie, przemarzlam na kosc, bo szlam w pantofelkach. Dzis lagodniejsze powietrze, ale zbieraja sie srogie chmury i bedziemy mieli deszcz i chlape przez pare dni. Ano!

      No to lece sie szykowac, milego dnia zyczac forumowej spolecznosci!
      • maria421 Re: Wtorek 17.03.15, 09:28
        Slonce i czuc wiosne:)

        Milego dnia!
        • jutka1 Re: Wtorek 17.03.15, 09:41
          Słońce aż oślepia, nawet w mieszkaniu. :-)
          A wiecie, że w piątek po 9:00 zacznie się zaćmienie słońca, tak w aproposie?

          Pracuję dziś z domu, mam furę do obrobienia, ale spoko, dam radę. :-)

          Miłego dnia :-)
      • iwannabesedated Re: Wtorek 17.03.15, 14:53
        Dzień pogodowo piękny bardzo, słonecznie i dosyć ciepławo nawet. Kolejne po botoksie i hodowli włosów oraz zgonie spekulacje na temat Putina: nie było go bo rodził. Notabene w Szwajcu. Trzeba Xurka wydłubać skądkolwiek się zagrzebał, niech zeznaje jak na spowiedzi.

        Co w ogóle sądzicie o modzie na mówienie "jesteśmy w ciąży" lub "rodzimy" przez oboje przyszłych rodziców? Rozumiem, że to wypływa z chęci podkreślenia, iż dziecka spodziewają się oboje, no ale. To jednak nie facet przez trzy czwarte roku wędruje po świecie w formie barbapapy, ani też nie jemu wyłazi między nogami piłka do nogi z przyległością. On tam tylko siedzi, posapuje i kameruje, w przerwach mdlejąc i histeryzując. Oczywiście, jestem jak najbardziej za, niech sobie mówią jak chcą, skoro ma to jakoś ulżyć kobiecie, czy cokolwiek. Proszę bardzo, niech nawet i cała wieś "rodzi". Ale tak sobie z boku patrząc, z braku innych tematów do rozmowy, jakie są Wasze odczucia? Jeśli jakiekolwiek w ogóle.
        • jutka1 Re: Wtorek 17.03.15, 15:15
          Nie lubię tych określeń. Jest takie niezbyt cenzuralne powiedzonko, że "przykleiło się goovno do łodzi i krzyczy 'płyniemy!' ". :-)

          Jeszcze nie byłam na zewnątrz. Nagłej weny dostałam i klikałam w klawiaturę od rana.
          • maria421 Re: Wtorek 17.03.15, 15:22
            Ja bylam w ciazy SAMA i SAMA rodzilam. Jezeli ktokolwiek mial udzial w porodzie, to byla to najpierw polozna a potem chirurg ktory moje dziecie z mego brzucha wyciagnal.
            Maz nawet nie astystowal, bo tego nie chcialam. Byl mi wtedy zupelnie niepotrzebny.
            Nie urodzilam tez JEMU dziecka. Urodzilam dziecko bo chcialam dziecka.

            Tak wiec do okropnych pojec "jestesmy w ciazy", "rodzimy", nalezy dolaczyc "urodzilam MU dziecko".

            Poza tym- pogoda piekna, popracowalam sobie w ogrodku, jutro ma byc podobnie wiec pewnie za mycie okien sie wezme.


          • blues28 Re: Wtorek 17.03.15, 15:34
            Ja zaraz sie w temacie wypowiem, ale:
            - po pierwsze primo, to mimo chlodu moje osobiste migdalowce obsypene sa kwieciem. Zdjecie cykniete pól godziny temu telefonem, wiec kiepskie technicznie, ale migdalowce widac:
            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/na/ad/ogsm/uCMA5bbNOGj88hnILX.jpg
            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/na/ad/ogsm/MzZ7PXkjQI1DXh2auX.jpg

            - po drugie primo wrócilam z fizjoterapii i to co ja sobie snilam, ze masazysta bedzie sie ze mna cackal spelzlo na niczym. Przemile to chlopie niewiedziec skad wyczuwa gdzie boli i tam sie dobiera i ugniata tak dlugo (dlugo) az przestaje bolec. Oprócz tego jakies lampy i prady, które sa calkiem mile.

            - po trzecie, jestem za wykopaniem Xura spod ziemi. Niech zeznaje w sprawie Putina oraz w sprawach wlasnych!

            - W temacie zas: maniera mówienia "jestesmy w ciazy", "rodzimy" jest wlasnie maniera i to niestrawna. Dokladnie jak z powiedzonkiem o gównie i okrecie (sluszna uwaga Jutki). Glodne gadanie i tyle!

            Ciesze sie, ze macie lepsza pogode! U mnie wrecz przeciwnie, zimno, deszczowo i tak do konca tygodnia. No ale potem sobie odbijemy.
            • jutka1 Re: Wtorek 17.03.15, 23:57
              Jakie piękne migdałowce!
              mrumrumru
        • roseanne Re: Wtorek 17.03.15, 15:24
          ok, men moze co najwyzej asystowac
          a o rodzeniu moze byc mowa w przypadku kamieni nerkowych

          blisko zera, pada snieg z deszczem, ma siw zabrac do 8 cm
          • blues28 Re: Wtorek 17.03.15, 15:36
            A z tymi kamieniami to jest mysl! :-)
            • chris-joe Re: Wtorek 17.03.15, 20:44
              A wzdluz tego: jak rodzilem kamienie, to Braz siedzial w szpitalnej poczekalni i placil. Kasa jego, ale bol -kurwa mac!- moj wylaczny. Sie nikomu podczepic nie pozwole!
              • iwannabesedated Re: Wtorek 17.03.15, 22:12
                I się ciesz, że to nie w PL miało miejsce, bo jest inicjatywa w Kościele, aby rodzone przez facetów kamienie, w ramach katolickiego dżęderu (tak, tak, jest taki twór) równouprawnienia mężczyzn - chrzcić. A Wy dwaj byście mieli przesrane. Bo bez ślubu.
                • chris-joe Re: Wtorek 17.03.15, 22:33
                  Jezu! Lincz czy kryminal?... Ja moje zdeponowalem bezpiecznie w urynale w Montevideo. Ale w takim razie moge miec sprawe za porzucenie... A Braz za akcesorjum. Unikac PL, czy UR? Zaraz, w UR nawet dragi zalegalizowali I aborcje... Czyli: spotkamy sie w Pradze, jak bog pozwoli...
      • chris-joe Re: Wtorek 17.03.15, 18:43
        W polu obrzydliwie. Snieg wali coraz intensywniej, do tego duje jak w wachocku, prosto w gebe. Odczuwalna -10. W nocy i rano mamy sie stoczyc do odczuwalnej ponizej -20... To jest normalnie plaga biblijna jakas.
        Ty, Rose, wiosny juz nie doczekasz w tym miesiacu. Ja tez nie, bo nastepny tydzien nieduzo lepszy. Proponuje sie ewakuowac. Moze gdzies, ehem, na Poludnie?... ;)
        • roseanne Re: Wtorek 17.03.15, 18:50
          kusisz los... :P
          • iwannabesedated Re: Wtorek 17.03.15, 23:13
            E, spadajcie. My w sobotę idziemy z Pytońskim na najlepsiejsze placki ziemniaczane. Top that! Hehehe
            • chris-joe Re: Wtorek 17.03.15, 23:34
              Rose, mamy wyzwanie: robimy placki kartoflane w Rio! ;))
              • iwannabesedated Re: Wtorek 17.03.15, 23:37
                Iiiii tam....
              • roseanne Re: Wtorek 18.03.15, 01:13
                ok, ja ucieram, ty smazysz :)
            • maria421 Re: Wtorek 18.03.15, 08:26
              Jak juz wielokrotnie pisalam, najlepsze placki kartoflane mozna zjesc u nas w miescie na Weihnachtsmarkt. Zapraszam w grudniu :-)

    • jutka1 Środa 18.03.15, 07:45
      Za oknem słońce, ale jest zimno: 0C (w nocy było -2C), ma dojść do 9C. No cóż, marzec...

      Dzień będzie dość zapchany i zajęty. Dobrze, że wczoraj aportem napisałam jedną rzecz, zaplanowaną na dziś, więc resztę spokojnie obrobię, ale też i na nic innego nie zostanie czasu.

      Miłego dnia :-)
      • maria421 Re: Środa 18.03.15, 08:27
        Sroda sloneczna, juz 5 stopni , ma dojsc do 15.

        Brudne okna mnie wzywaja, ale im sie jeszcze opieram.

        Milego dnia:)
    • maria421 Kurde! 18.03.15, 08:49
      Wojna domowa we Frankfurcie z powodu otwarcia EZB, czyli Centralnego Banku Europejskiego, a moja corka musi sie dzisiaj dostac na dworzec bo jedzie sluzbowo do Düsseldorfu.

      Oto "anty"faszysci w akcji:

      www.spiegel.de/wirtschaft/soziales/blockupy-ausschreitungen-in-frankfurt-a-1024105.html

      • ewa553 Re: Kurde! 18.03.15, 09:47
        wlasnie, kurde! nie piszcie tak duzo, bo godzinami zalatwiam sprawy o ktorych po poludniu doniose, a w pozostalych godzinach musze czytac Was z nosem przyklejonym do compa, bo mi sie wczoraj w poludnie zlkamaly okulary. Dzis w poludnie, miedzy jednym terminem i drugim ide odebrac naprawione/przerobione. A wiec teraz cisza!!!!! Niczego poza pierdulami nie dalam rady przeczytac, mam zaleglosci:(
        • jutka1 Re: Kurde! 18.03.15, 19:09
          Przepraszam, czy już można coś napisać? :-))))))))))
          • maria421 Re: Kurde! 18.03.15, 19:30
            Pisz, Jutka, pisz, ale tylko dobre rzeczy , bo na dzisiaj zlych wiadomosci dosyc- we Frankfurcie wojna domowa ,do poludnia 200 rannych , w Tunezji zamach terrorystyczny, 17 ofiar smiertelnych a moze juz wiecej.

            Przy takich nowinach ja sie najlepiej czuje w domu, umylam okna, wypralam firanki , i teraz wlasnie dostalam whatsappa od corki ze wrocila do Frankfurtu i ze kolo niej jest spokojnie, tylko helikoptery kraza nad glowami.

            Dawaj, Jutka, jakies dobre wiesci.
            • jutka1 Re: Kurde! 18.03.15, 19:49
              Coś pozytywnego, hmmmm.
              Primo: jutro już czwartek.
              Secundo: ma być słonecznie.
              Tertio: resztę wieczora nie muszę pracować. :-)
              • iwannabesedated Re: Kurde! 18.03.15, 23:40
                Hm, no ja też karnie czekałam na zezwoleństwo na pisanie. Dobre wiadomości, mówicie... <tępa cisza>.... HAHAHA .... cycat.

                Obudziłam się rano w dobrym humorze. KONIEC Profesor Tutka twierdził, że KAŻDE opowiadanie się może dobrze kończyć, tylko trzeba wiedzieć, gdzie przestać opowiadać.

                Inne dobre wiadomości, niewątpliwe robi się wiosna pomału, wczoraj w końcu udało mi się położyć hennę na odrosty, i wyszło fajnie, w nocy mi się śniło, że siedząc na kanapie biorę sobie prysznic (to nie jest być może jakaś dobra wiadomość w tradycyjnym sensie, ale przynajmniej nie śnił mi się Putin, na przykład rodzący). Nędzie brzmią te dobre wiadomości, ale na tyle mnie stać, więc proszę.

                Mogę natomiast podrzucić garść głupot. Przeczytałam w wywiadzie, iż znana polska bardzo chuda modelka się zdziwiła gdy przeprowadzająca z nią wywiad Karolina Korwin Piotrowska nadmieniła o jej ksywie "Kobieta Koń". Modelka nie wiedziała, że taką ksywę ma i się zesromała, powiedziała, że to potworne i jak można. Hm. Po pierwsze, koń nie jest brzydkim zwierzęciem. Kobieta-świnia byłoby dużo gorsze. Po drugie, w pierwszej części rozmowy modelka szczyciła się swoją asertywnością, psychiczną odpornością i tym, że opinie innych nie są dla niej ważne. A tutaj taki krochmal. Bo Kobieta Koń. Ludzie bredzą jak najęci. Przeczą sami sobie i opowiadają niedorzeczności. Co mnie dziwi, to jest, że się ich słucha. Na przykład ja.

                HAHAHA
      • ertes gdyby kozka nie 19.03.15, 03:45
        skakala toby nozki nie zlamala.
    • roseanne kartka z pamietnika kibica :-) 19.03.15, 05:36
      dzis byl mniejszy tlum, tylko 33 tysiace na stadionie olimpijskim
      metro sie nie zacinalo, ale i tak bylo pelne
      tym razem niby troche lepiej, bo mialam 3 osoby obstawy, wiec az tak mnie nie starmoszono
      lokalna druzyna zdobyla dwa gole, w 10 i 13 minucie, wpedzajac kosterynczykow w czeluscie rozpaczy i frustracji
      najbardzie wizualny, zaobserwowany gest, nagrodzony zolta kartka, to bylo chwycenie przeciwnika za gardlo...

      mroznie, ale nie tragicznie

      kota nie odstepuje, choc nie fuczala na walizke, ani tez nie probowala do niej wlezc
      • jutka1 Re: kartka z pamietnika kibica :-) 19.03.15, 07:24
        Nie doczytałam: to piłka nożna?

        Widzę, że przygotowania, i poważne odliczanie. :-) I nieustająco zazdroszczę. :-)
        • roseanne Re: kartka z pamietnika kibica :-) 19.03.15, 11:03
          nozna, to jedyna dyscyplina, ktora nawiedzam :-)
    • jutka1 Czwartek 19.03.15, 07:40
      Ciągle w miarę słonecznie, ale za oknem jest -1C. Ma dojść w porywach do 9C. Brrr.

      Harmonogram mam dzisiaj dosyć napięty. Długa lista rzeczy do załatwienia, zrobienia, napisania, przegadania. Pewnie i zejdzie mi w robocie do późna.

      Jeśli zdarzy się coś pozytywnego, nie omieszkam niezwłocznie o tym donieść. :-)))

      Miłego dnia :-)
      • blues28 Re: Czwartek 19.03.15, 15:23
        A u mnie jest swieto! Otóz my tutaj mamy kaprys celebrowac dzien sw. Józefa, patrona ciesli i wszelkich kratfmenów. A takze jest Dzien Ojca, mocno swietowany, najbardziej przez sprzedawców wód kolonskich, po goleniu, perfum meskich i krawatów!
        Za to pogoda absolutnie nie dopisuje. Jest zimno, wietrznie, deszczowo i ciemno. Wczorj tak zmoklam, ze dzis mam kluche w gardle i chrzakam co i rusz. Mimo ohydnej pogody ludzie swietuja, spaceruja, wyprowadzajac ojców i dziadków na spacery. I na razie poprawy nie widac. Prognozy z deszczem (i sniegiem w górach) na caly weekend i przyszly tydzien tez. Bufff!

        Czy juz mam zyczyc milych wojazy czolówce Kanadyjców zanim peleton dojedzie? Pogubilam sie kto i kiedy. Ale, kiedy by nie bylo, udanego podrózowania!!
        • roseanne Re: Czwartek 19.03.15, 15:33
          za 3 godziny ja z Brazem, za tydzien reszta

          wlasnie sie ucze obslugiwac smartfona - wmuszono mi prawie, na szczescie uzywanego , z peknieta szybka po corci , na miesjcu dostane lokalnego simcarta z planem na net, zeby sie z domem kontaktowac, jakby nie bylo wifi - co by mi M prowiant dowiozl :P

          bo ja jestem oldschoolowa i tylko zamykany lubie

          cieslom najlepszego :)


          mi zyczyc, bym te 12 godzin jakos przesiedziala, w miare,
          techniki masazu rozluzniajacego mnie nauczyla moja kochana andrea,
          poduszka pod ramie spakowana
          pol opakowania dragow tez

          podobno w sao paulo popaduje caly nablizszy tydzien
          • maria421 Re: Czwartek 19.03.15, 16:12
            Szczesliwej podrozy, Rose! :)

            Tutaj ladna, sloneczna pogoda, czuc wiosne.


            • iwannabesedated Re: Czwartek 19.03.15, 19:09
              Rose niech forumowi oczu nie mydli pobekiwaniem o popadywaniu w Sao Paulo, za stare my wróble na te plewy... ;)

              Łagodnej i możliwie najmniej dyskomfortowej podróży. Masaży się domagać od współpodróżnych, ze statusu fizycznie uszczerbionej korzystać pełnymi garściami, tylko wypatrywać co przyjemniejsze egzemplarze i sru... bark podstawiać. A co, do cholery, jakieś korzyści musisz z tego.. mać...

              Psa nakarmiona kurczakiem w rozmarynie, ja też nakarmiona kurczakiem w rozmarynie, odpowiednia ilość absurdalnych rozmów z rodziną odbyta, klepię w kompa dokańczając to co mam do napisania, ale chyba zaraz mała przerwa na kanapie z dobrze naparzonyą filiżanką herbaty się będzie należała. Aha, organizmus zażądał wywaru z korzenia pietruchy. Na cholerę organizmusowi ten wywar? Ktoś coś wie? Po co organizmusom takie rzeczy? Ja rozumiem, wino, dupczenie, ale kurwa - WYWAR Z KORZENIA PIETRUCHY??? Czy to ja przeszłam na jakiś szczytowy poziom wyuzdania?
          • blues28 Re: Czwartek 19.03.15, 16:53
            Rose, bon voyage!! Krótkie rekawki zabrane?
            • roseanne Re: Czwartek 19.03.15, 17:14
              bezrekawniki, co sobie bede glowe rekawami zawracala, chocby i krotkimi

              pol walizki prowiant

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka