Dodaj do ulubionych

ZEBRANIE KLUBU NR 77 -- Szczesliwe siodemki :-)

13.09.04, 18:04
Moze dla odmiany by sie poszczescilo cos komus, albo co?

77 ladna liczba, nie powiem.

Wiecej potem, bo wychodze.

bfn.
Obserwuj wątek
    • jutka1 Re: ZEBRANIE KLUBU NR 77 -- Szczesliwe siodemki : 13.09.04, 20:13
      Zycze wiec szczesliwosci. Wszystkim.

      Na te okolicznosc otwieram butelke albo i dwie, na stole stawiam bukiet zoltych
      dalii, wietrze, sprzatam, pale w kominku, i przycupuje na szezlongu - niesmialo,
      zeby nie zapeszyc.

      I sobie chwilke posiedze i podumam. Troche rzeczy do podumania sie nazbieralo...

      J. :-)
      • sabba jestem obzarta 13.09.04, 22:18
        i zmeczona. Dzien byl pelny alb0o i jeszcze pelniejszy. Ale chyba wszytscy
        zadowoleni:)
        Tak trzymac. Aha ja wiem ze to nie ten watek ale ja sie kocham w Liz Tyler i
        Salmie Hayek, juz od dawna ale nie mam smialosci do nich dzwonic a nawet
        napisac. Boje sie odrzucenia i tak sobie zyje w blogim uwielbieniu:)
        • jutka1 Re: jestem obzarta 13.09.04, 22:23
          sabba napisała:

          > Aha ja wiem ze to nie ten watek ale ja sie kocham w Liz Tyler i
          > Salmie Hayek, juz od dawna ale nie mam smialosci do nich dzwonic a nawet
          > napisac. Boje sie odrzucenia i tak sobie zyje w blogim uwielbieniu:)
          ***********
          :-))))))
          Nastepna, hihihi.....
          Isabelle a raczej jej gosposia mowi, ze pani wyjechala krecic... znaczy chyba
          dobrze zrozumialam, inaczej by bylo "pani kreci, ze wyjechala i jest zajeta"...
          ;-)))))))))
          Bede dzwonic do skutku, przez Luize mi sie krew wzburzyla!!!!!

          jezusiczku jaka ona sliczna.... a im starsza tym piekniejsza.....
          :-)))))))))))))
      • jan.kran Re: jestem uwieziona :-(((( 15.09.04, 14:48
        Wpadlam do fabryki w celu zalatwic dwie sprawy ( mam wolne a do fabryki mam
        siedem min. na piechote ).

        Sprawy zalatwilam i wlasnie zajrzalam szybko i nerwowo na forum jak sie
        zacelo..potop ..nie ma szans wyjscia z fabryki bo mnie zmyje a do tego GRZMI.

        Komorke zapomnialam w domu , mlodziez gdzies plynie po Oslo, obiad nie
        gotowy...BUUUU

        Ide na szezlong wlaczajac AMJ.I moze kiedys przestnie LAC ...

        K. NOE.
    • ani-ta Re: ZEBRANIE KLUBU NR 77 -- Szczesliwe siodemki : 13.09.04, 23:01
      no tos mi szczescie juteczko przyniosla!
      trzynastego juz o 21 udalo mi sie zmusic ochrone do otwarcia bramy... i
      wypuszczenia mnie z pracy:)))))))
      jutro bedzie lepiej... w koncu jutro jest moj prawdziwie pechowy dzien...
      czternasty!!!!
      a.:)))

      P.S.
      a w srode... gram w lotto... siakas kumulacja ponoc jest... a poza tym ten
      horoskop mi tyle naobiecywal... ze choc nie chcem... to muszem!:)
      • jutka1 Re: ZEBRANIE KLUBU NR 77 -- Szczesliwe siodemki : 13.09.04, 23:04
        ani-ta napisała:
        > jutro bedzie lepiej... w koncu jutro jest moj prawdziwie pechowy dzien...
        > czternasty!!!!
        **********
        hehehehehe
        urodziny zoltej liny jutro..... :-)

        postanowilam po raz pierwszy "zapomniec" ;-)
        • ani-ta Re: ZEBRANIE KLUBU NR 77 -- Szczesliwe siodemki : 13.09.04, 23:10
          hehehe... perfidna jestes:))))

          zobaczysz... zadzwoni i sie upomni o zyczenia;))))))

          a.:)))))
          • jutka1 Re: ZEBRANIE KLUBU NR 77 -- Szczesliwe siodemki : 13.09.04, 23:18
            ani-ta napisała:

            > hehehe... perfidna jestes:))))
            >
            > zobaczysz... zadzwoni i sie upomni o zyczenia;))))))
            **********
            z jakiej racji mam obcemu facetowi skladac zyczenia???? ja sie pytam???
            po rozejsciu sie skladalam dwa razy: raz bo jeszcze kochalam, dwa z poczucia
            obowiazku bo wypada..
            ani mi brat ani swat teraz, nie widujemy sie w ogole, maile jakies raz na 3
            miesiace w sprawach technicznych (gdzie jest swiecznik albo jakis nr
            telefonu)..... eeee tam....
            J. wyzwolona :-))))))))))))))))))
          • jutka1 Re: ZEBRANIE KLUBU NR 77 -- Szczesliwe siodemki : 13.09.04, 23:19
            a telefonu jutro nie odbieram, na wszelki wypadek :-))))))))))
            • ani-ta Re: ZEBRANIE KLUBU NR 77 -- Szczesliwe siodemki : 13.09.04, 23:25
              oj jutus!
              nie przesadzaj!
              zluz mu zyczenia!
              wyprzedz jego telefon!
              zadzwon!
              juz!
              teraz!
              w sumie... to juz sie z zyczeniami spoznilas:))))))))))))))))

              a.:)))

              P.S.
              tak tylko podjudzalam:))) trza byc twardom! nie mientkom!:)
              • jutka1 Re: ZEBRANIE KLUBU NR 77 -- Szczesliwe siodemki : 13.09.04, 23:28
                alez w zyciu!!!! bedzie tego... :-)

                ps. chyba ze o 4:00 nad ranem zadzwonic i powiedziec cieplym glosem "chcialam
                byc pierwsza osoba, ktora ci zlozy zyczenia...." ;-)))) HAHAHAHAHAHAHAHAHA.....
                • ani-ta szybko sie uczysz mateczko;) tak trzymaj!:)))ntxt 13.09.04, 23:29
    • jutka1 Re: ZEBRANIE KLUBU NR 77 -- Szczesliwe siodemki : 14.09.04, 10:26
      Pomimo konca swiata ;-), w Paryzu niebiesciutkie niebo, slonce wali po oczach,
      i mam nadzieje, ze do obiadu sie nie zmieni, to jeszcze jedna sesje
      kultywacyjna zalicze..

      Coraz wiecej kasztanow spada.. Jesien, ot, co. Nie ma sie co burzyc ani
      buntowac, kolei wszechrzeczy sie nie zmieni, pokornie trza podchodzic do
      wszystkiego
      • ani-ta Re: ZEBRANIE KLUBU NR 77 -- Szczesliwe siodemki : 14.09.04, 21:48
        koniec swiata nastapil dzis...
        przygotowana psychicznie i fizycznie na 19C odkrylam, ze jest ich o OSIEM
        wiecej...
        niby to rybka komus kto siedzi caly dzien w piwnicy...
        ale dziecka bylo mi troche zal... ono rowniez bylo na 19C przygotowane...
        koniec swiata nastapil po moim powrocie do domu... "NIGDY WIECEJ NIE WYBIERAJ
        MI CIUCHOW!!! NIE ZNASZ SIE NA POGODZIE! NIE PRZEPRASZAJ MNIE!"... to byly
        jedne z wielu slow, ktore kochajaca matka polka z siatami uslyszala...
        koniec swiata panie dziejku... koniec swiata...
        dama obrazona na jutro przygotowala sobie zwiewna sukienke na ramiaczka... a ja
        boje sie w pogode zajrzec... bo jak dla odmiany bedzie 19C to...........

        a poza tym... to poza trzema tragediami w jednym akcie... nic sie nie
        wydarzylo:P

        a.:)
        • jan.kran Re: anita + zarelko 14.09.04, 22:44
          Anita wynos sie natychmiast z opowiesciami o dziecku na forum e-dziecko albo
          Kobieta.
          Zaraz przyjdzie Guru Forumowy i Ci zwroci uwage, ze forum to nie miejsce na
          takie opowiesci :-ppp

          Ja tam zawsze chetnie slucham o Piranii i corce Marii i Demolce a nawet o synu
          Ertesa , ale teraz zaczynam sie bac nawet czytac o dzieciach co dopiero
          pisac :-))))

          A tak to jutro Wam przyniosw turecka musake. Mam nadzieje , ze bedzie
          zjadliwa , bo do tej pory robilam grecka ale chce wyprobowac cos nowego :-)))

          Mam wolne to pogotuje.
          Scisk i cmok.
          Kran Matka.
          • don2 Re: anita + zarelko 15.09.04, 15:02
            tego guru mozesz wiesz co.....A od twoich bzdetow o dzieciakach rzygac sie
            niejednemy chce.zeby choc to bylo w polowie zabawne jak o Piranii lub demolce.
            • jan.kran Re:Sprawozdanie z potopu :-))) 15.09.04, 15:17
              Wpadlam na Forum i cos mi sie wlosy wplatalo..chyba jakis nietoperz :-pppp
              Chyba slepy i gluchy...

              Wyszlam przed fabryke...zobaczylam cos bialego..snieg... nie na szczescie ino
              grad :-))))


              Don , jak Ci sie sie rzygac chce to polecam afipran.

              K. pielegniarka in spe :-)))
              • jan.kran Re:wrobelek + dwie swinki :-))) 15.09.04, 18:11
                Wrobelek mnie lata kolo glowy... Drzwi zostaly zamkniete i ptaszek nie moze sie
                z fabryki wydostac. Nie wiem jak mu pomoc :-(((

                Stawiam na kominku dwie swinki.

                Jedna z napisem SLUB. Duza...i chyba wiadomo na jaki cel :-))))

                Druga , mniejsza z napisem : na drzewo..

                Drwal kompletnie zaplatal sie w tasme...chlody jesienne nadchodza...trzeba
                sobie jakos radzic :-))))

                Ja nic nie urabie , bo wlasnie dzis wzielam 25 -ty dyzur wrzesniowy w
                fabryce... musze szybko stanac na nogi wiec pracuje.

                Tak , ze chyba musimy poprosic Jutke o jakis namiar na handlarza drzewem w
                Heimacie...


                Lece do domu i czekam na decyzje w sprawie imprezy. K.




                • jutka1 Re:wrobelek + dwie swinki :-))) 16.09.04, 10:25
                  jan.kran napisała:

                  > Tak , ze chyba musimy poprosic Jutke o jakis namiar na handlarza drzewem w
                  > Heimacie...
                  ************
                  No wlasnie. Drewno.
                  Drugi handlarz, u ktorego zamowilam 2 tygodnie i dwa dni temu, a ktory mial
                  dowiezc po 5 dniach, tez sie nie odezwal...

                  To jest wlasnie jeden ze skutkow wejscia do UE: drewno kominkowe jest w PL o
                  wiele tansze, i zagraniczniaki ze ich tfu inaczej nie nazwe (ironic joke
                  alert ;-)))))) WY-KU-PU-JA (caps.....). Skandal i zberezenstwo, ze juz nie
                  powiem chamstwo i dromnomieszczanstwo !!!!

                  I tym sposobem drewna do Domowego kominka ciagle nie mam i zaraz bede
                  wydzwaniac do Heimatu i szukac dojscia po znajomosci... cos mi to przypomina....

                  :-(
    • basia553 Zapalic natychmiast w kominku!!!!! 16.09.04, 10:53
      Nie po to tu wpadam, aby umierac z zimna. Snieg spadl w nocy - nie wiem
      dokladnie na jakiej wysokosci, ale niezaleznie od wysokosci, poplatal moje
      plany. Ze jest zimno, to male pyfko: ogrzewanie leci, ciuchöw cieplych zabralam
      dosyc. Ale jak sie wspinac po sniegu?!?!?! Chyba zaczne sie zeslizgiwac ze
      szczytöw:(((((((( No i odpadla jedna z tutejszych atrakcji: ogladanie pjenknych
      wloskich nög. Otöz Wlosi na urlopie chadzaja w krötkich spodniach, a nogi maja,
      po prostu cuuuudne! Absolutne marnotrawstwo takie nogi u faceta. Ertesie, nawet
      Twoje nie som takie pjenkne!!!!
      • jan.kran Re: Anomalie pogodowe. 16.09.04, 14:49
        Basia chyba w Italii :-)))

        Ja na dalekiej polnocy zastanawiam sie czy nie wlaczyc klimatyzzacji w Klubie.

        Po wczorajszym potopie i gradzie jest 25 stopni.
        Przyszlam do fabryki w ktotkim rekawku i bez skarpetek w makowej , wiosennej
        spodnicy.

        Czuje sie bardzo ubrana , bo koledzy i kolezanki w krotkich spodenkach, mini i
        bluzki z dekoltem do pasa :-)))

        Ufff jak goraco...
        K. Polnocny...
    • ani-ta KU-MU-LA-CJA-18-MI-LIO-NOW-!!!!!!!!!!!! 16.09.04, 16:32
      ile domkow z ogrodkiem mozna za to kupic?:)

      byle do soboty... wtedy marzenia stana sie rzeczywistosci/przeszloscia;)

      a.:))))
    • ani-ta piatkowy wieczor... 17.09.04, 19:34
      ... cos tu pusto!
      zimno:(

      chyba sie wezme za limeryki... bo coz innego mozna w pojedynke robic?
      byc sie z myslami?
      hmm...?

      jest tu kto??????????????????????????????????????????????????????????????????


      a.:)
      • jutka1 Re: piatkowy wieczor... 17.09.04, 21:38
        halo :-))))))

        wyrwalam sie ze szponow rozbawionego wyglodnialego towarzystwa, ktore ciagnelo
        na - druga :-)) - kolacje :-)

        flaszke stawiam! :-)
        • ani-ta Re: piatkowy wieczor... 17.09.04, 21:47
          > flaszke stawiam! :-)

          flaszke pije!
          to efekt uboczny ogladania filmu z Arnoldem S.:)))))))

          a.:))
          • jutka1 Re: piatkowy wieczor... 17.09.04, 21:50
            nie mow ze cie arnold kreci bo sie upije z zadziwienia (i z tych nerw.... ;-)))))
            • ani-ta Re: piatkowy wieczor... 17.09.04, 21:52
              gdyby mnie krecil to bym nie pila tylko CHLONELA! kazdy jego sterydowy miesien
              z sercowym wlacznie:)))
              a tak tylko upic sie idzie;(
              nic w tv:(
              nic na forum:(
              nic na allegro:(
              ksiazke mi ktos buchnal... :(
              robic mi sie nie chce:(
              spac mi sie nie chce;(
              łolaboga......... jaka ja nieszczesliwa;))))))))


              a.:)
              • jutka1 Re: piatkowy wieczor... 17.09.04, 22:06
                na zdrowie skarbie :-)
                • ani-ta Re: piatkowy wieczor... 17.09.04, 22:10
                  jutka?
                  a jak my sie upijemy... to kto nam pomoze?
                  tzn. ja do lozka zawsze trafie... tylko... KTO NAS OBRONI?
                  dwie slabe niewiasty...

                  a.:)
                  • jutka1 Re: piatkowy wieczor... 17.09.04, 22:16
                    slabe nie slabe......

                    :-))))))))))))))))))))))))))
                    • ani-ta Re: piatkowy wieczor... 17.09.04, 22:19
                      oficjalna wersja brzmi "slabe, trzepoczace rzesami...":))))
                      nieoficjalnie mozemy byc i arnim S. w damskiej wersji:)))))))

                      "Egzekutor" dalej trwa....... booooziu... jak mozna tak dluuuuugie filmy
                      krecic?:)

                      a.:))
                      • jan.kran Re: piatkowy wieczor... 17.09.04, 22:56
                        Bylam obecna , nieusprawiedliwiona bo stalam przy tasmie.

                        Ale mialam szychte... dwoch umierajacych pacjentow , kilku ciezko chrych
                        psychicznie lub fizycznie... dobrze , ze sie moge na chwile klikaniem
                        oderwac :-)))

                        Przyczolgalam sie z dwoma flaszkami szeri ( tego lepszego :-))))

                        Jedna obale sama a reszta dla kolektywu.

                        Pada, deszcz a kominek ..zimny jak stary trup.

                        Trzeba cos zadzialac, wrzucilam do swinki koronki ino trzeba handlarza drzewem
                        znalezc...

                        Szezlong zaokupowany wiec wyciagam sie w fotelu bujanym i wlaczam Joni Mitchell
                        liczac , ze Princessa zaraz nie wylaczy :-)))))
                        K.
                        • jutka1 Re: piatkowy wieczor... 17.09.04, 23:07
                          Joni Mitchell, any time darling.
                          • jan.kran Re: piatkowy wieczor... 17.09.04, 23:43
                            jutka1 napisała:

                            > Joni Mitchell, any time darling.

                            CMOK :-))) Ton Pour Toujours . Robinet :-))))

                            • jutka1 Re: piatkowy wieczor... 17.09.04, 23:48
                              Na moj dzisiejszy nastroj album Court and Spark jakos mi pasuje, moze byc?

                              Help me I think I'm falling.....
                              Yellow taxi .... :-))))))
    • jutka1 Sobota na Glownym... 18.09.04, 11:35
      Wpadam tylko na chwile, bo niedlugo przyjda goscie, potem obiad, potem spacer
      "on the sunny side of the street" :-)))))

      Bezchmurne niebo, rzeskie powietrze, piekny dzien... zrobilam sobie herbaty
      (darjeeling pomieszany przeze mnie z kwiatami hibiskusa)
      • luiza-w-ogrodzie Sobota na hamaku... 18.09.04, 11:44
        Zmarznietych Klubowiczow zapraszam na hamak, dzisiaj zainaugurowalam Pierwsze
        Wiosenne Wieszanie Hamaka a takze zaliczylam poludniowa sjeste na owym hamaku,
        z widokiem na plantacyjke truskawek oraz swiezo przesadzone franzypany.

        Dla tych, ktorzy nie moga przyjsc do mnie sie wygrzac, podrzucam narzute z
        australijskich merynosow - king size, kilka osob sie zmiesci.

        Ide poslizgac sie po watkach, forach i formularzach podatkowych, cieplo
        pozdrawiajac
        Luiza-w-Ogrodzie

        ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
        .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
        • jutka1 Re: Sobota na hamaku... 18.09.04, 11:56
          Zazdraszczam jakniewiemco..

          Wprawdzie u nas dzis piekna pogoda, ale juz czuje sie nadchodzaca jesien. Coraz
          wiecej kasztanow ...

          Ech, bo mnie jesienna nostalgia opadnie, a tego nie chce! ...... ;-)))))
          • lucja7 Sobota 18.09.04, 13:26
            Bonjour toi,

            Nie leze w hamaku, ale informuje ze myslalam o Pituni bo stary przyniosl do
            obiadu Brouilly 2003, naprawde niezle, oraz courgettes. Poza tym bylam w pralni
            i zostawilam mnostwo ubran, do odebrania "po szostej". Potem pojdziemy do "domu
            Architekta" i posluchamy Mendelsohna, a potem gdzies na jakas kolaje.

            Film o ktorym pisalas zobacze z pewnoscia, ale nie wiem kiedy.
            Widzialam natomiast w tym tygodniu Clean.

            Bibises, lucja :)))

            A Anita ciagle celowo? Zeby podtrzymywac w tle moja zarzaca sie zazdrosc?
            Musisz jej wytlumaczyc co to znaczy zazdrosc skorpiona!!
            • ani-ta Re: Sobota 18.09.04, 17:09
              lucjo kochana a cio ja ci ten teges w zazdrosci robie?:)
              ja tu jestem... o... czasem cos pzrestawie, czasem cos pomieszam... ale
              generalnie ja ugodowo i przyjaznie nastawiona rybenka;) "RYBY to PRZYJACIELE!
              nie zarcie!!!":)))

              a zazdrosc skorpiona znam az za dobrze:PPPP
              <z wlasnego ogrodka>

              a.:))
              • ani-ta ! kupon za 10zl kupiony! 18mln coraz blizej!ntxt 18.09.04, 17:16
                • ani-ta bylo bardzo bardzo blisko. trafilam 8 dwojek!:)ntx 19.09.04, 13:52
            • jutka1 Re: Sobota 19.09.04, 07:26
              lucja7 napisała:

              > Bonjour toi,
              >
              > Nie leze w hamaku, ale informuje ze myslalam o Pituni bo stary przyniosl do
              > obiadu Brouilly 2003, naprawde niezle, oraz courgettes. Poza tym bylam w
              pralni i zostawilam mnostwo ubran, do odebrania "po szostej". Potem pojdziemy do
              "domu Architekta" i posluchamy Mendelsohna, a potem gdzies na jakas kolaje.
              >
              > Film o ktorym pisalas zobacze z pewnoscia, ale nie wiem kiedy.
              > Widzialam natomiast w tym tygodniu Clean.
              >
              > Bibises, lucja :)))
              >
              > A Anita ciagle celowo? Zeby podtrzymywac w tle moja zarzaca sie zazdrosc?
              > Musisz jej wytlumaczyc co to znaczy zazdrosc skorpiona!!
              ***********
              Bonjour, toi :-))))

              Wczoraj wieczorem przelecialam watki na chybcika, przyznaje ze skrucha, bo
              niezbyt dobrze sie czulam. Teraz lepiej, moge odpowiedziec...

              Milo mi, ze czasem myslisz o Pituni.. i cos mi sie wydaje, ze jeszcze dlugo
              Brouilly bedzie Ci sie ze mna kojarzyc, nespa?

              Czy rekomendujesz Clean, czy nie, bo sie nie wypowiedzialas? Tez jest na mojej
              liscie filmow do obejrzenia...

              O Anite nie musisz byc zazdrosna, toc ona mi corka forumowa jest!!! Poza tym
              wszyscy chyba wiedza, ze anita podlizuje sie tylko i wylacznie bo chce mojego
              18-wiecznego persa.... :-)))))))))))))

              Bises, J. :-))))
        • jan.kran Re: merynosy, kasztany, muzyczka 18.09.04, 23:16
          U nas pizdzi jak w Kielwckim i do tego leje. Nigdy nie przepadalm za cieplymi
          krajami wiec mi to nawet pasuje :-PPPP


          Przynioslam do Klubu koszyczek swiezych kasztanow ( nie marons wiec nie
          zezryjcie! ). Mozecie jakas ozdobe Klubu z tego zdzialac , bo ja tylko tasma i
          tasma ...czasem komp ...i tasma. Zero cvzasu na robotki reczne :-))))

          Zawinieta w merynosy z Oz i wsluchana w Kroke z Nigelam powoli oddalam sie w
          Nirwane.

          Narwana Nirwana.
    • jutka1 Kurcze.... blade...... 19.09.04, 07:13
      kurdebalans!!!!!

      obudzic sie W NIEDZIELE o 6:30
      • ani-ta Re: Kurcze.... blade...... 19.09.04, 13:37
        dla kontrastu...
        ja sobie dzisiaj przypomnialam czasy przeddemolkowe... kiedy to czlowiek spal
        sobie do czasu... kiedy nie stwierzil, ze juz odespal wszystkie zaleglosci z
        tygodnia... plus troche snu o puszki na czarna godzine schowal:))))))
        sniadanie o 12tej... smakuje jak zadne!:))))))

        dzbanek z kamienia ci umyl? w srodku?! aaaaaaaaz to swinia jedna!
        opiernicz!!!:))))))))))))))

        a.:)))
        • jutka1 Re: Kurcze.... blade...... 19.09.04, 13:45
          nie z kamienia!!!!

          stalowy ekspres do espresso!!!!

          pokolenia Wlochow kloca sie o ekspresy po babci, z osadem 50-letnim, NIGDY nie
          myte w srodku.... moj MIAL (BUUUUUUUUU) 8 lat osadu :-(((((((((((((
          im wiecej osadu tym lepsza kawa.

          UWAGA, bedzie bardzo wulgarnie. Zjebie go jak bura suke. pardon, ale malo sie
          nie rozbuczalam jak to zobaczylam.

          buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
          • ani-ta Re: Kurcze.... blade...... 19.09.04, 13:51
            jutka... spokojnie!
            nie daj sie poniesc emocjom!
            ja mam w pracy taki czajnik bezprzewodowy, z ktorego nikt przy zdrowych
            zmyslach nie chce korzystac! a to z powodu iz towarzysze zza buga (dalej
            obstawiam, ze kochane chlopaki!) gotowali w nim nie tylko wode... ale WSZYSTKO
            co sie dalo! szczytem ponoc byly jajka do spolki gotowane z parowkami!:)))
            on ma TYYYYYYYLLLLLEEEEEEEEE kamienia, ze i na 100 lat babciowego expresso
            wystarczy:))))))))))) podesle! i bedziesz KONTENTA!:))))))

            a.:))

            P.S.
            widzisz... na wszystko jest rada... trzeba tylko pomyslec:)))))))
            • jutka1 Re: Kurcze.... blade...... 19.09.04, 14:04
              ani-ta napisała:

              > on ma TYYYYYYYLLLLLEEEEEEEEE kamienia, ze i na 100 lat babciowego expresso
              > wystarczy:))))))))))) podesle! i bedziesz KONTENTA!:))))))
              **********
              anitko, widze ze musze prosciej. ekspres do kawy ma 3 czesci: dolna na wode, na
              to sitko na kawe, i gorna czesc nakrecana na powyzsze. Stawia sie na gazie, para
              z dolnej czesci przechodzi przez sitko i skrapla sie w gornej czesci w postaci
              espresso.

              tej gornej czesci sie NIE MYJE w srodku tylko plucze ciepla woda, bo po kawie
              osadza sie osad na sciankach. Nie zaden tam kamien. Im wiecej kawowego osadu,
              tym lepsze espresso wychodzi.

              stad wiem, ze POS wyslal kogos innego na robote nie powiedziawszy mi. gdyby
              powiedzial, zostawilabym WIELKA kartke - nie myc ekspresu w srodku.

              8 lat cholera jasna. cale 8 lat kawowego osadu i debil jakis albo debilka w
              cholere to wyszorowala. :-((((((((((((((((((((((((((((((((((((
              • ani-ta Re: Kurcze.... blade...... 19.09.04, 14:25
                hmm...
                jak wolniej piszesz... to sprawa osadu wydaje sie bardziej dramatyczna!:))

                rada nr... ktorys tam:
                nie zabijaj za osad! zaden sad nie wezmie tego jako okolicznosci lagodzacych!:)

                rada nr... ktorys tam plus jeden:
                coz to jest 8lat osadu w porownaniu z wiecznoscia?! a do 50lat i tak ci sporo
                brakowalo:)))

                rada nr... ktorys tam plus dwa:
                napad na knajpke wloska powinien wynagrodzic ci straty osadu! tam z pewnoscia
                beda mieli niemyty expres i to z duza wiekszym udzialem osadu niz twoj!:)
                tylko pamietaj! nie wynos calego !!! jeno ta czesc strategiczna!:)))))) <kara w
                razie wpadki zdecydowanie nizsza:)))>

                a.:))))

                P.S.
                ile ja bym dala gdyby ktos UMYL moj expres! siama muszem:(
                • jutka1 Re: Kurcze.... blade...... 19.09.04, 14:30
                  Sad wloski by mnie uniewinnil, tego jestem pewna!!!
                  Nie zabije ale ochrzanie ostro.

                  PS. w Heimacie mam 2 ekspresy jeszcze: jeden z 5 letnim osadem, drugi z 3
                  letnim. 3 + 5 = 8 hehehehehehehe ;-))))))))))))))))))))
              • don2 Re: Kurcze.... blade...... 19.09.04, 14:29
                woda sie nie skrapla u gory -to nie aparat do bimbru.woda pod cisnieniem
                przeciska sie przez filtr z kawa do gory,poprzez rurke ,ktora nie pozwala jej
                splynac nazad do dolnego pojemnika.
                • jutka1 Re: Kurcze.... blade... -- DOOONNNN !!!!! 19.09.04, 14:32
                  don2 napisał:

                  > woda sie nie skrapla u gory -to nie aparat do bimbru.woda pod cisnieniem
                  > przeciska sie przez filtr z kawa do gory,poprzez rurke ,ktora nie pozwala jej
                  > splynac nazad do dolnego pojemnika.
                  **********
                  masz racje, oczywiscie jest tak jak piszesz. Moja wina - skrot myslowy i
                  niechlujstwo jezykowe :-))))))))

                  DOOONNNNNNN !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! czy Ty przynajmniej rozumiesz moj gniew i
                  rozpacz?????
                  • don2 Re: Kurcze.... blade... -- DOOONNNN !!!!! 19.09.04, 14:38
                    jutka1 napisała:

                    > don2 napisał:
                    >
                    > > woda sie nie skrapla u gory -to nie aparat do bimbru.woda pod cisnieniem
                    > > przeciska sie przez filtr z kawa do gory,poprzez rurke ,ktora nie pozwala
                    > jej
                    > > splynac nazad do dolnego pojemnika.
                    > **********
                    > masz racje, oczywiscie jest tak jak piszesz. Moja wina - skrot myslowy i
                    > niechlujstwo jezykowe :-))))))))
                    >
                    > DOOONNNNNNN !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! czy Ty przynajmniej rozumiesz moj gniew i
                    > rozpacz?????
                    • jutka1 Re: Kurcze.... blade... -- DOOONNNN !!!!! 19.09.04, 14:45
                      I tutaj zabraklo mi slow i ide buczec do konta.

                      Et tu Brutus....
                      ;-)
                    • ani-ta Re: Kurcze.... blade... -- DOOONNNN !!!!! 19.09.04, 14:45
                      :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

                      dzizus!!!!!!!!
                      porownania masz....................... niecodzienne;)))))))))))

                      ale za brak solidarnosci z juteczka i jej rozpacza...
                      "a ti a ti! niedobly don!":)

                      a.:)))))))))))))))))))))))))
              • maria421 Jutus, z tym osadem 19.09.04, 17:16
                to musi byc jednak bajka...

                Ja moje ekspresiki do espresso myje ciepla woda (nigdy z dodatkiem plynu do
                naczyn), ale od czasu do czasu przejade gabka wewnatrz gornego naczynia,
                roznicy w smaku kawy przed i po takim zabiegu nie wyczuwam. Zreszta kawa w
                tym "gornym naczyniu" przebywa tak krotko, ze nie zdazy chyba wchlonac osadu.

                Wazniejsze jest, zeby ja dobrze sprasowac w sitku przed zakreceniem ekspresu.
                Widzialam tez, ze niektorzy Wlosi mieszaja kawe w tym "gornym naczyniu" zanim
                ja rozleja do filizanek.
                • don2 Re: Jutus, z tym osadem 19.09.04, 17:27
                  Niektorzy sypia tam cukier.moj znajomy w Rzymie dodawal cukier do kawy w
                  filtrze.smak byl jakby lekko skarmelizowanego cukru.Osobiscie nie slodze ani
                  kawy ani herbaty.
                • jutka1 Re: Jutus, z tym osadem 19.09.04, 17:45
                  Temu, ze mieszaja, sie nie dziwie, bo kawa na samym dnie jest siekiera, a wyzej
                  slabsza.. ja ten problem rozwiazuje nalewajac do filizanek raz tu raz tam zeby
                  byla jednolita moc.

                  Co do mitu, korespondent latajacy bis pt. Jutka donosi. Jak bylam wieeele lat
                  temu u kolezanki z Hamerykanskich studiow w Atenach (ona Wloszka z Piacenzy, maz
                  Grek), po obiedzie mylam naczynia.. doszlam do ekspresu i jak na filmie w
                  zwolnionym tempie: moja reka z gabka juz-juz ma wymyc to ohydztwo (i jak mozna
                  tak ekspres zapuscic!!), w drzwiach staje Annamaria, krzyczy: NOOOOOOOO!!!!!!!,
                  biegnie do mnie, wyrywa ekspres i sapiac (bynajmniej nieseksualnie ;-) opada na
                  krzeslo. Po czym po paru minutach, podczas ktorych dochodzila do siebie,
                  powiedziala mi w czym rzecz.

                  Potem paru znajomych Wlochow pytalam czy prawda jest jakoby, i wszyscy
                  potwierdzili.... moze i mit, ale wloski :-)))))))))))))))))))))))))))))
      • chris-joe Re: Kurcze.... blade...... 19.09.04, 17:50
        maszyny espresso z wielka satysfakcja nie zapakowalem przy wyjezdzie z
        Vancouver. Sprzet gospodarstwa domowego, ktory nalezy po uzyciu rozkrecic na
        elementy pierwsze i umyc (czy nawet tylko oplukac ciepla woda) jest moim wrogiem.
        Sokownik, blender i mikser zbieraja kurze- z dwojga zlego wodke wypije czysta
        "bottoms up" i stakan oplucze.

        Kurcze! wszyscy juz sie wysluguja panami i paniami do sprzatania- nawet moja
        mama ma dochodzaca Ukrainke! A ja nie mam nawet chlopaka do poslug :(

        Hmm, jeszcze apropo kawy: chcialbym miec folwark z gromada parobkow...
        • jutka1 Re: Kurcze.... blade...... 19.09.04, 17:53
          SiDzej, ja ci dam gromade parobkow!!! ruja i porobstwo?? wierny masz byc a nie
          takie tam!!! ;-)))))))))))))))) j o k e a l e r t !!!!! :-))))))))))))

          your loving twister :-)
          • don2 Re: Kurcze.... blade...... 19.09.04, 18:15
            CJ ma recht,wszystko co zawiera za wiele czesci jest do kitu-to wie kazdy
            mechanik i ludzie zajmujacy sie czyszczeniem i konserwacja.Folwark w
            dzisiejszych czasach? parobki i niewolnicy? czemu nie.W Maurytanii podobno
            ta forma funkcjonuje.
          • ani-ta Re: Kurcze.... blade...... 19.09.04, 18:18
            i w ten o to sposob dnia 19wrzesnia roku pamietanego 2004 morale klubu polonia
            na zebraniu 77 siegnelo dna!!!
            dna ekspresu, zwanego dalej czescia gorna skraplajaca!
            - jutka postanowila popelnic morderstwo - po przemysleniu tematu, zmienila
            zamiary na ciezkie pobicie polaczone z andragogika!
            - don okazal sie czyscioszkiem myjacym wszystko i wszystkie!!! co zostalo w
            trybie natychmiastowym wylapane i skomentowane. delikwent nie wykazal ani krzty
            skruchy - wniosek - podchodzic doń... ale na dlugosc mopa maksymalnie!
            - maria rowniez nie wylapala "tragikomedii zdarzenia"... myjac od lat ten sam
            ekspres do kawy... i wyplukujac zen DROGOCENNY OSAD - mysle, ze powinna albo
            nadrobic straty (osadu rzecz jasna!), albo zaczac przybierac barwy kryjace w
            poblizu jutkowego zasiegu:)
            - ja bije sie w piers - nie wiem o co chodzi z ta tragedia! ale widac jutus
            swoja wersje mycia ma i innym wara od tego!
            - natomiast chris (!!!) przeszedl samego siebie, stanal obok i zapragnal...
            tlumu mlodych, zdrowych, chetnych do (wspol)pracy parobkow!!!

            powiem tak...
            brak slow!
            ruja i porobstwo... to bylo wczesniej.... jak bylo grzecznie jak w przedszkolu
            siostr elzbietanek!
            teraz to nic... ino isc.......... i kawy sie napic:P

            a.:)
            • don2 Re: Kurcze.... blade...... 19.09.04, 18:21
              RUJA I PAROBSTWO raczej
              • don2 Re: Kurcze.... blade...... 19.09.04, 18:24
                Cholera jasna i zaraza ciemna !!! na polach rolniki rozrzucaja gowno.smierdzi
                okolica jak sracz publiczny przy polskiej szosie i mam pelno muchow w domu.
                ekologia w morde jeza!!!
                • don2 Re: Kurcze.... blade...... 19.09.04, 18:27
                  OOOOO przed moim domem zderzyly sie dwie dziewczyny na rowerach.i dobrze im!!
                  niech patrza na droge a nie na mnie!!
                  • ani-ta Re: Kurcze.... blade...... 19.09.04, 18:32
                    moze idz do nich?
                    UMYJ... i udziel pierwszej pomocy?:)))

                    a.:)))
                    • don2 Re: Kurcze.... blade...... 19.09.04, 18:58
                      ani-ta napisała:

                      > moze idz do nich?
                      > UMYJ... i udziel pierwszej pomocy?:)))
                      >
                      > a.:)))
                      • ani-ta Re: Kurcze.... blade...... 19.09.04, 19:16
                        o boszzz... o don...
                        czy moglbys przez wzglad na wglad mojego porannego skoro poludnie wstanie i
                        opoznienia pozilkow wszelakich ( jak juz po obiedzie a przed kolacja!)... nie
                        dostarczac mi szczegolow...

                        a.:)

                        P.S.
                        don... czy to co robiles... to sie nazywalo "akcja humanitarna"? czy "szczyt
                        desperacji"?:)))
                        • don2 Re: Kurcze.... blade...... 19.09.04, 19:29

              • chris-joe Re: Kurcze.... blade...... 19.09.04, 18:29
                :)))))))) good one! Musze zakonotowac.
                • jutka1 Re: Kurcze.... blade...... 19.09.04, 18:31
                  R U J A I P A R O B S T W O ---
            • jutka1 anitko........ 19.09.04, 18:55
              obsmialam sie jakniewiemco ..... ;-))))))))))))))))

              ruja i parobstwo, cycat (c)Don 2004 :-))))))))))))))))))))))))))))))))
              • ani-ta ale jutus!!! 19.09.04, 19:14
                to nie bylo do smiechu!
                to bylo do... PRZEMYSLENIA!
                i jakby co... do naprawienia... bo niby juz nizej nie upadniemy... skoro na
                dnie samym zalegamy... ale moze by tak dla odmiany... odbic sie? i wzniesc na
                wyzyny... OK... na poziom sredni... PRZYZWOITOSCI?:)

                a.:)
                • ani-ta i tak ja w ramach pokuty... 19.09.04, 19:47
                  wznioslam sie na wyzyny masochizmu!
                  boszzz... od ostatniego razu zapomnialam jak to BOLI:(((((((

                  coz... naturalizm a'la hobbici jakis czas temu wyszedl z mody...

                  a.-pokutnica:(((((
    • ani-ta juteczko! 19.09.04, 21:19
      od 18.55 nie dalas znaku zycia!
      martwie sie!
      daj glos dla uspokojenia mego!
      <jak pers sie miewa?>

      a.:))))
      • jutka1 Re: juteczko! 19.09.04, 21:27
        anita, ty i ta twoja chuc na mojego persa!!!!!

        bylam z kolega na kolacji. Zjadlam pysznego dorsza i inne dobre rzeczy.

        teraz sie melduje na rozkaz. zaraz zapodam baaaardzo przyzwoity temat.
        jestem przyzwoita kobietaaaa..............................................
        bede przyzwoitka ...................................................

        hehehe ;-))))))
      • basia553 Uspokuj sie, Kobiecino! 19.09.04, 21:28
        Jutka wyszla na kolacje (wiadomosc z pierwszej reki lub raczej pierwszego ucha)
        i jestem pewna, ze persa z soba nie zabrala. Spij spokojnie!
        • jutka1 Re: Uspokuj sie, Kobiecino! 19.09.04, 21:39
          Basiu, patrz na moj wpis minute przed toba :-)))))))))))))

          ona i tak to wszystko dla tego persa........ ;-)
          • ani-ta Re: Uspokuj sie, Kobiecino! 19.09.04, 21:47
            qrde!
            jak powiem, ze sie TYLKO o ciebie martwie to sie dowim, zem histeryczka jakich
            malo! malo tego... nie dam ci chwili odetchnac i tylko bede cie scigac:)
            taka jest rybia milosc kochnaie! nie znaczy martwie sie!:)
            a tak mam persa wymowke!:)
            i dzieki niemu wiem, zes w dobrym zdrowiu! bo mi to czesto powtarzasz, jak sie
            TERMIN przekazania pytam:))))) o!:)))

            caluski!

            a.:)

            P.S.
            rybke jadlas?:)
            • jutka1 Re: Uspokuj sie, Kobiecino! 19.09.04, 21:51
              Anitko, jadlam pysznego dorsza i inne....

              Oprocz faktu wyjscia z kolega do knajpy, nie mam nic nowego do zakomunikowania,
              no i tego, ze - kurcze blade - week-end sie skonczyl/konczy :-)))
              • ani-ta wek-end jest! trwa! 19.09.04, 21:55
                i tej wersji bede sie do konca tygodnia trzymac!:)))
                znaczy - mialam na mysli przyszly tydzien:)
                jak przystalo na osobe bezurlopowa (no prawie... bo 3 dni mialam!) postanowilam
                potraktowac prace w sposob seksualny! bede pracowala tylko na 100% mozliwosci!:)
                postaram sie owe 100% skomasowac w polowie godzin przeznaczonych na proces...
                zaoszczedzona polowe godzin poswiece SOBIE!
                dorastam?
                eee....
                a gu-gu...

                a.:))
                • jutka1 I poniedzialek.... 20.09.04, 10:24
                  W ramach udowadniania sobie, ze jednak jestem Grzecznym (nie mylic z
                  grzesznym :-)) Pracownikiem, przekopie sie dzis przez stos the Moscow Times.
                  Gdybym cos zlapala typu luksusowe limuzyny, Xiazeta, albo konkursy picia wodki,
                  to natychmiast - jako latajacy korespondent bis - doniose.

                  Doznalam dzis jezykowego olsnienia!! (oczywiscie olsnienia Glaba1 nie musza
                  byc rewelacja dla normalnych ludzi!! ;-)
                  Otoz slowo, ktorego uzywam: frapowac, zafrapowac... toz to z chrancuskiego
                  pochodzi !!!! Bede lingwista stosowanym............................. bede
                  stosowac lingwy.............................................. hehehehe

                  Popijajac cole light lemon, bo na taka forme kofeiny mam akurat ochote,
                  poprawiam na nosie (nowe, piekne i wysoce arystokratyczne ;-)))) okulary marki
                  Carolina Herrera New York, i odpelzam do wykonania zadan grzecznosciowo-
                  pracowniczych...

                  bajfornau... :-))))))))))))))
                  Ruda
                  • maja92 Re: I poniedzialek.... 20.09.04, 13:37
                    Wjeje jak cholera!!!

                    Niech juz sie w tej Hameryce te tajfuny skoncza, bo jak jeszcze jeden "ogon"
                    dostaniemy to chyba se "dmuchne".
                    Tylko globus ciagle dostaje przez te wiatry;-(((((
                  • ani-ta Re: I poniedzialek.... 20.09.04, 14:25
                    a ja w ramach planu - robic max. 100% i to w polowie czasu... przegielam!
                    zrobilam wszystko w 3 godz. i zwialam...
                    dalej slawie horoskop!
                    ooo taaaam.... horoskop prawde ci poooowie...!:)))))
                    a ten domek z ogrodkiem jest tylko kwestia czasu:PPPP

                    cala w nerwach oczekuje godz. 16tej... spotkanie z wychowawczynia Demolci...
                    niby w sprawach organizacyjnych... ale trza bedzie znowu zadac magiczne
                    pytanie "jak bylo?"... i juz wiem, ze magiczna odpowiedz z przedszkola "jak
                    zwykle dobrze!"... tutaj brzmi troszke inaczej:)))))
                    "jak zwykle... buzia jej sie nie zamyka!":))))))
                    jak przekonac dziecko, by na zadane pytanie odpowiadalo TYLKO jednym zdaniem?
                    jak wytlumaczyc mu, ze powiedzenie "niech pani mi nie przerywa!" podirytowanym
                    tonem... nie jest szczytem elegancji i dobrego tonu "ksiezniczki"? i
                    wreszcie... jak wytlumaczyc dziecku, ze pani niezbyt chetnie nazywa
                    ja "ksiezniczka"...?:)))))))))))

                    eeech... ciezkie zycie matki-polki-z-siatami:)

                    a.:))

                    • don2 Re: I poniedzialek.... 20.09.04, 14:48
                      nauczyc dodatkowo: zamknij dziub stara ruro jak ja mowie.wal sie miekkim piachem
                      naciagnij na siebie co starego i splywaj.
                      • jutka1 Re: I poniedzialek.... 20.09.04, 14:52
                        Donie darling.... uswiadom Glaba1 co to walic sie miekkim piachem??? ;-))))

                        Z powodu piachu ja nigdy na plazy nie tenteges, bo cosik tak nie bardzo, a
                        tu: "wal sie miekkim piachem"???? znaczysia klontwa ortzam????

                        :-)
                        • ani-ta w meskim wydaniu to MUSI byc bolesne!ntxt 20.09.04, 14:59
                      • ani-ta Re: I poniedzialek.... 20.09.04, 14:57
                        don!
                        ksiezniczki tak nie mowia!
                        absolutnie, edukacja w tym kierunku nie pojdzie!

                        gdybys mial dlugopis z KORONA zlota i lsniaca i chyba z diamentami (!) to bys
                        wiedzial!!! a dodatkowo gdybys chodzil na tance ludowe, ktore sa TYLKO wstepem
                        do PRAWDZIWEGO baletu z BALETKAMI i "taka" spodniczka... to bys wiedzial na
                        100%, ze KSIEZNICZKA moze sie co najwyzej zirytowac!:)

                        a.:)))))

                        P.S.
                        poszukiwania herbu i papierow rozpoczete! bo KSIEZNICZKA ma jak najbardziej
                        BLEKITNA krew! tak blekitna jak jej majteczki, podkolanoweczki, spodniczka,
                        bluzeczka i polarek... skrzetnie w dniu dzisiejszym skompletowane przez MATKE:)
                        <co zostalo zostalo skwitowane lekkim usmieszkiem i lagodnym
                        stwierdzeniem "wiesz... dobrze to dobralas".... uffffffffff>
                        • lucja7 blekitna krew 20.09.04, 15:02
                          Zagadka dla Anity, zobaczymy czy warto zeby szukala w jakichstam starociach:
                          dlaczego mowi sie ze "dobrze urodzeni" maja niebieska krew?
                          lucja:)))
    • akawill Re: ZEBRANIE KLUBU NR 77 -- Szczesliwe siodemki : 20.09.04, 15:13
      Ha, wpiszę się na zebraniu zanim zamkną. Co się na tym forum dzieje? Wielkie
      traki jeżdżą, cycate baby piwo roznoszą, panie się rozmazują eee rozmarzają eee
      na panie i do tego sami goli na basenie itd ruja i parobstwo chyba.

      Zimno, ktoś tu chyba nie napalił...
      • ani-ta swinteslowa mosci akawillu! swinteslowa!:)ntxt 20.09.04, 15:17
      • jutka1 Akawillu....... 20.09.04, 15:19
        akawill napisał:

        > Ha, wpiszę się na zebraniu zanim zamkną. Co się na tym forum dzieje?
        Wielkie traki jeżdżą, cycate baby piwo roznoszą, panie się rozmazują eee
        rozmarzają eee na panie i do tego sami goli na basenie itd ruja i parobstwo
        chyba.
        >
        > Zimno, ktoś tu chyba nie napalił...
        ************
        heheheheheeeee
        Niewiniatko sie odezwalo!!!! kurdebalans..... ;-))))))))))))))

        PS. 1 (ani 8) wrzesnia nie bylo watku..... you-know-what...... :-((((((((
        • akawill Re: Akawillu....... 20.09.04, 15:30
          jutka1 napisała:

          > PS. 1 (ani 8) wrzesnia nie bylo watku..... you-know-what...... :-((((((((

          Hę? (G6)

          A tak w ogóle to jestem na forum o dziwnej godzinie, bo mi cieknie. Bojler. I
          czekam na serwis. Jak się komuś coś skojarzy to zaciukam jak bum cyk cyk.
          • jutka1 Re: Akawillu....... 20.09.04, 15:31
            1 wrzesnia...
            pierwsza sroda miesiaca....

            chrzakanie......
            :-(
            • akawill Re: Akawillu....... 20.09.04, 15:59
              jutka1 napisała:

              > 1 wrzesnia...
              > pierwsza sroda miesiaca....
              >
              > chrzakanie......
              > :-(

              Aaaaa. (To nie ziewanie ;)
              Słuchaj Jutuś: Ty wiesz że ja mam słabość do Ciebie. Ale ja się po prostu boję
              Twojej narzeczonej.
              • lucja7 Re: Akawillu....... 20.09.04, 16:02
                Jutka, cos ty temu Akawillowi nagadala na mnie ze sie mnie boi?
                Przeciez go prawie nie znam, no tylko ze slyszenia i ze mu kwa kwa...?

                Caluje, lucja
                • jutka1 Re: Akawillu....... 20.09.04, 16:06
                  lucja7 napisała:

                  > Jutka, cos ty temu Akawillowi nagadala na mnie ze sie mnie boi?
                  > Przeciez go prawie nie znam, no tylko ze slyszenia i ze mu kwa kwa...?
                  **********
                  nic nie nagadywalam... widac musi cie uwaznie czytac ;-))))))))))))
                  (no, pejcze itepe... :-)
              • jutka1 Re: Akawillu....... 20.09.04, 16:06
                akawill napisał:

                > Aaaaa. (To nie ziewanie ;)
                > Słuchaj Jutuś: Ty wiesz że ja mam słabość do Ciebie. Ale ja się po prostu
                boję Twojej narzeczonej.
                ***********
                przedtem sie nie bales a teraz sie boisz nagle???

                picu-picu moj dziedzicu.....

                nie chcialo ci sie i tyle.

                PS. narzeczona dobra kobita. nie ma co sie bac.... i macie cos wspolnego --
          • ani-ta Re: Akawillu....... 20.09.04, 15:34
            > A tak w ogóle to jestem na forum o dziwnej godzinie, bo mi cieknie. Bojler. I
            >
            > czekam na serwis. Jak się komuś coś skojarzy to zaciukam jak bum cyk cyk.
            >

            boszzzzzzz... chlop! (jak dab! bo drwal!) i malutka dziurka! i on CZEKA na
            FACHOWCA!

            b.k.
            a.:)
      • jutka1 Re: ZEBRANIE KLUBU NR 77 -- Szczesliwe siodemki : 20.09.04, 15:20
        akawill napisał:

        > panie się rozmazują eee rozmarzają eee
        *************
        i panie sie rozmnazaja hehehehe
        :-)))))))))))))))))
        • basia553 Oooooo! 20.09.04, 15:25
          Czyzby Lucja byla nieostrozna????

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka